Puchar Polski

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: bart_81 » 13 lutego 2009, 21:50

przemoe pisze:Powinni tego zabronić.

AZS grał dno.
Wisła grała dno.
Energa grała dno.
Lotos grał dno.

Różnica polegała na tym, że Lotosowi i Wiśle zachciało się pograć te 15 minut.
Naprawdę jak to ma być promocja koszykówki to olaboga...

Widziałem drugą połowę Wisły - tam Ewka i Dupree robiły co chciały, Skera se czasem rzuciła po zasłonie. Anosike zagubiona jak dziecko we mgle, w ogóle w obronie AZS nie bardzo wiedział co robi, ktokolwiek by nie był na boisku. W ataku tak samo - bez pomysłu, a przecież na strefę trójki to powinna być dobra broń, a tu nawet pozycji na obwodzie nie było. Potem już nikomu się grać nie chciało. Aha z relacji zasłyszanej - Holdsclaw w pierwszej połowie rzuciła airballa.

U nas w pierwszej połowie chaos niesamowity z obu stron. Do tego cudaczne gwizdanie Trawickiego i Kariny, którzy naprawdę nie kumam co robili na boisku. Ogarniały tylko Matović i Catch. Po drodze Łysy skasował dacha od Karinki. Potem było bardzo dziwnie, bo Toruń z przerwy wyszedł jak nasze już czekały na boisku po rozgrzewce, więc Łysy jakąśtam piątkę wystawił z marszu. Za chwilę Moore spadła za 5 fauli a Łysy przysnął przy linii. Trawicki poczekał 30 sekund po czym dał dacha ławce bo trenerowi nie chciało się wyznaczyć piątej zawodniczki do gry. Zasadniczo więc polewka była niezła, potem w 4q już też nikomu się grać nie chciało a w końcówce jeszcze z milion fauli odgwizdali.

Mam nadzieję, że jutro obie drużyny podejdą poważnie do meczu i coś zagrają, bo jeszcze jeden taki mecz i na ligę przyjdzie potem z 50 osób.



Mowilem ze ten puchar to o kant d...Skoro nikomu sie nie chcialo grac to po co to rozgrywac wogole. Moze trzeba zmienic termin albo cos niewiem. A najlepiej to wogole zlikwidowac w cholere.

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Postautor: kristofer » 13 lutego 2009, 22:11

po pierwsze ten Puchar Polski powinien być zmniejszony do Final Four. Final Eight nie sprawdziło się. Zdobycie PP mogłoby dawać prawo do ubiegania się o miejsce w Eurolidze.

Np. w siatkówce w LM gra mistrz kraju oraz zdobywca Pucharu Polski. Jeśli oba trofea przypadają tej samej drużynie, to wicemistrz Polski ma prawo gry w najważniejszych rozgrywkach w Europie.

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 13 lutego 2009, 22:37

kulka100 tecza pisze:zapomniales o Olivi Tomiałowicz hehe :D ktora ma swietne trojki :lol:



nie wiem, czy ktoś u Was ma takie trójki jak ona.. :roll: :wink: no może poza Edzią.

kristofer, Lecia ma kontuzję i czeka ją pewnie przerwa tak ze 2-3 tygodnie.

Widać, że Holdsclaw jest bez formy..
W czwartej kwarcie trener chciał ją wpuścić ale powiedziała żeby grały młode i w sumie trener się z tym zgodził.

o naszym meczu wszystko napisał przemoe.
ObrazekObrazek

Mozarthio
Kadet
Posty: 1071
Rejestracja: 22 stycznia 2007, 15:21
Lokalizacja: LESZNO

Postautor: Mozarthio » 13 lutego 2009, 22:58

Rzymi o ktorą Edzie chodzi :P ? te z Leszna czy te co w Gorzowie sobie pyka?
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 13 lutego 2009, 23:06

O Waszą Mozarthio :)
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Siero
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
Kontaktowanie:

Postautor: Siero » 13 lutego 2009, 23:30

rzymi pisze:
kulka100 tecza pisze:zapomniales o Olivi Tomiałowicz hehe :D ktora ma swietne trojki :lol:



nie wiem, czy ktoś u Was ma takie trójki jak ona.. :roll: :wink: no może poza Edzią.

kristofer, Lecia ma kontuzję i czeka ją pewnie przerwa tak ze 2-3 tygodnie.

Widać, że Holdsclaw jest bez formy..
W czwartej kwarcie trener chciał ją wpuścić ale powiedziała żeby grały młode i w sumie trener się z tym zgodził.

o naszym meczu wszystko napisał przemoe.
za dużo paliła :lol: a wiek juz nie ten :wink:
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/

koszykarz

Postautor: koszykarz » 14 lutego 2009, 00:12

ta ,,tępa'' sędzina po raz kolejny ,,WYAOUTOWAŁA'' nam J.Moore...

To już bodajże jest 5 albo i wiecej meczy łącznie z PP - gdzie sędziuje Karina... i za każdym razem nam J.Moore wywalała z boiska...

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: bart_81 » 14 lutego 2009, 08:33

koszykarz pisze:ta ,,tępa'' sędzina po raz kolejny ,,WYAOUTOWAŁA'' nam J.Moore...

To już bodajże jest 5 albo i wiecej meczy łącznie z PP - gdzie sędziuje Karina... i za każdym razem nam J.Moore wywalała z boiska...



Cos w tym pewnie jest ale z drugiej strony J.Moore jest zawodniczka dosc "faulogenna" i czasem ma problemy zeby dograc caly mecz.

Mozarthio
Kadet
Posty: 1071
Rejestracja: 22 stycznia 2007, 15:21
Lokalizacja: LESZNO

Postautor: Mozarthio » 14 lutego 2009, 08:37

no to juz ci rzymi opdowiadam ze u nas sa jeszcze dwie klasyczne snajperki w rzutach za 3. ..Kręzolka i Drzewinska :) naprawde w niczym Edzi nie ustepują , zreszta chyba Leszno powoli slynie z tego ze duzo rzuca tych 3 przeciwnikom... ;)

co do sedzin w naszej lidze i pucharach wole to przemilczec bo w Lesznie nam na 3 mecze wyslali mega zamotanych sedziow ktorzy nie potrafili nad niczym zapanowac no i byla tam ta Karina...z tego co pamietam to leszczynianie zadbali zeby poczula ze czas wrocic do szkolki i powtorzyc caly material o sedziowaniu.
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Postautor: hermes46 » 14 lutego 2009, 08:53

tez mam wrazenie ze ona mało na boisku widzi tylko daje przewinienia jak popadnie.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 14 lutego 2009, 10:29

Wczoraj Karina już lepiej sędziowała niż pan Trawicki...
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 14 lutego 2009, 11:26

fearless pisze:Piękny wynik - fajnie, że Skera rzuca 4 trójki. Uważam, że ten wynik, pomimo, że nie gramy w pełnych składach, pokazuje różnicę w sile zespołów. Co oczywiście nic nie gwarantuje, co pokazała drużyna na Węgrzech.

Anosike dzisiaj słabo skutecznie, natomiast grające na nią nasze super. Ciekawe jak to na żywo wyglądało.


to ja może napiszę jak;)
po pierwsze nie zauważyłam, żeby Gorzowowi nie zależało. nie uważam, że odpuściły mecz. a pisanie , że grały w osłabieniu to już jest w ogóle przegięcie. wczoraj Wisła była po prostu zespołem o klasę lepszym i koniec dyskusji.
świetnie zagrała Ewka, która zrobiła z Anosike wiatrak! bardzo dobrze też Boba. w drugiej połowie nie zagrała w ogole, wydaje mi się że chyba jakieś drobne problemy zdrowotne, ale nie żadna kontuzja.
Szamikła póki co bez formy, no i wystawianie jej na 2 wg. mnie jest pomyłką.

największą pomyłką tego turnieju są sędziowie. to co wczoraj się działo to była totalna masakra. obie panie sędziny(Roguz i Pełka) powinny udać się na jakieś dodatkowe kursy, bo nie bardzo czują o co w tej grze chodzi :lol:
dach dla ławki Wisły, dwa dachy dla Edo,gwizdanie z d... na maxa no generalnie odlot.
poza tym fajnie było w końcu zobaczyć Catch live :D
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

koszykarz

Postautor: koszykarz » 14 lutego 2009, 11:27

owszem - J.Moore ma tendencję do fauli , podobnie Gulak...

Ale w przypadku KARINY - nawet jak nie wie , kto zawini , sfauluje - to wskazuje zawsze J.Moore - nie wiem czy jakieś uprzedzenia ma czy co...

Moze przed meczem losuje sobie nazwisko zawodnicxzki , którą będzię ,,nękała '' :lol: :lol: :lol:

Jedno jest pewne - KARINA to najgorszy sędzia w POLSCE - i to drugi sezon z rzędu...... (Zaznaczam że to tylko moje zdanie :P )

i jeśli będzie jeszcze jakiś mecz w Toruniu sędziowała - to niech lepiej szybciej zrobi te kursy - albo niech nie przyjeżdza wcale... bo popamięta :lol:

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 14 lutego 2009, 11:45

tak z ciekawości chciałam zobaczyć, co gorzowska prasa pisze o meczu. nie zawiodłam sie :lol: 8) tak trudno przyznać szanownemu Panu trenerowi Dariuszowi, że Wisła była lepsza? w sumie to też bez dwóch ważnych zawodniczek. no nieważne...
i jakież zainteresowanie losami Wisły, sponsorem itp . wzruszyłam się :shock: 8)
LOOOOOOOOOOOOOL


Sposób na Wisłę mamy tylko w ekstraklasie

Ireneusz Klimczak
Nie ma historycznego pierwszego finału Pucharu Polski dla KSSSE AZS PWSZ. Wczoraj w Gdyni pokonała nas Wisła Kraków. - Najważniejsze, abyśmy utrzymali świetny bilans z tym rywalem w lidze - pocieszał trener Dariusz Maciejewski.

Nasz szkoleniowiec przyznał, że przy tak okrojonym składzie, stawić czoła aktualnym mistrzyniom Polski (w ekstraklasie pokonaliśmy ją dwa razy) jest bardzo trudno. W Gorzowie, ze złamaną ręką, została Katerina Zohnova, a już na turnieju w Gdyni, w ćwierćfinałowym spotkaniu z Dudą Leszno (wygraliśmy 79:64) kostkę skręciła Justyna Żurowska. Nasz szkoleniowiec musiał również oszczędzać Lindsay Taylor (7 min na boisku), która ostatnio prawie wcale nie trenuje, przez bóle pleców. - Mieliśmy braki, ale chcieliśmy powalczyć, sprawdzić się, bo z takich starć zostaje sporo korzyści - opowiadał Maciejewski. - Awans nie był sprawą życia śmierci. Zgrywanie z zespołem, na tle silnego rywala, dwóch nowych zawodniczek na pewno zaprocentuje w przyszłości.

Zupełnie inaczej do tego turnieju podchodzą krakowianki. Nie powiodło im się w Eurolidze, sensacyjnie przegrały też w lidze w Lesznie. Zdenerwował się sponsor - firma Can Pack. Nie wiadomo, czy zostanie na następny sezon, a od tego zależą losy Wisły. Teraz koszykarki muszą rozpieszczać darczyńcę. Wygrywać co się da, choćby Puchar Polski. No i potem, za wszelką cenę, obronić mistrzostwo. - Każdy sukces jest ważny dla kibica i sponsora. Podparcie wygraną nazwy firmy jest cenne z punktu widzenia wartości marki - mówił wiceprezes zarządu Can Pack Jerzy Sarna.

Na Wisłę pewnie trafimy w półfinale play-off. I w Gdyni, mimo naszej porażki, kolejny raz potwierdziło się, że walcząc o ligowy finał w pełnym składzie na pewno nie będziemy bez szans. Najpierw rywalki, przez nieskuteczność akademiczek, odjechały nam w pierwszej kwarcie - 10:25. Potem zbliżyliśmy się nawet na 5 pkt. Ostatecznie krakowianki wygrały dość wysoko, od 25. min kontrolując przebieg spotkania. W KSSSE AZS PWSZ znów najlepszym strzelcem była Nicki Anosike, ale walcząc ze środkowymi najwyższej klasy tym razem zagrała na zdecydowanie niższej skuteczności - 6/16 z gry. Zresztą cały gorzowski zespół miał wczoraj rozregulowane celowniki. Trafiał do kosza Wisły zaledwie co trzeci rzut.



KSSSE AZS PWSZ GORZÓW - WISŁA CAN PACK KRAKÓW 63:86

KWARTY: 18:29, 19:17, 14:28, 12:12.

KSSSE AZS PWSZ: Anosike 18, Breitreiner 13 (1x3), Koryzna 10, Kacżmarczyk 6 (1), Richards 6 oraz Taylor 4, Chaliburda 4, Czubak 2, Maruszczak 0.

Wisła: Kobryn 21, Skerović 13 (4x3), Maksimović 8, Gburczyk 6 (2), Canty 4 oraz Dupree 23, Pałka 5 (1), Fernandez 4, Kotnis 2, Holdsclaw 0, Gajdosz 0, Zając 0.
źródło:Gazeta Wyborcza
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Paul_Banks
Nowy na forum
Posty: 88
Rejestracja: 11 lutego 2009, 11:58
Lokalizacja: Landsberg an der Warthe

Postautor: Paul_Banks » 14 lutego 2009, 12:23

Dobrze Ann, że wszyscy na około wypominali po drugim przegranym meczu Wisły w Gorzowie jakie to Wisła ma osłabienia itd. A w Gorzowie nie ważne, że nie było najskuteczniejszej zawodniczki w tym sezonie w klubie i przy tym jednej z najskuteczniejszych w lidze, oraz najważniejszej Polki. Nie ważne - to przecież nie były osłabienia jak napisałaś u was przecież nie było Wielebnowskiej :(

No jakby by nie było gratulacje z zasłużonego pierwszego zwycięstwa Wisły nad Azs w tym sezonie :)
Nie wielu w tym sezonie ta sztuka się udała dlatego rozumiem Twoje szczęście ;)


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 141 gości