Puchar Polski

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Paul_Banks
Nowy na forum
Posty: 88
Rejestracja: 11 lutego 2009, 11:58
Lokalizacja: Landsberg an der Warthe

Postautor: Paul_Banks » 15 lutego 2009, 12:28

Dajcie już sobie spokój, finał będzie Wisła - Gdynia wszyscy się cięszą jest super i w ogóle. Jak już widać, że szlak wszystkich trafia na słowo Gorzów to nie piszcie, że Gorzów powalczy, ma jakąś szanse itd.
Co będzie to będzie niech sobie będzie finał taki a nie inny - na szczęście to jest sport i może będzie inaczej pożyjemy zobaczymy.
Jak dla mnie żeby podpasować się kibicom tych wielkich klubów z tradycjami napiszę tak: wasze porażki z Azs były przypadkowe albo podwójnie przypadkowe, Gorzów jest słaby i w ogóle z wielkopolski to tym bardziej jest słaby ;)

Pozdro 600

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Postautor: hermes46 » 15 lutego 2009, 13:39

Czekolada Ty wierzysz ze Slimak cos skuma?
Cała trojka WDZ, Dariusz07 i Slimak to sa dziwne przypadki. Lotos ma szanse na MP ale zawodniczki nie moga patrzec na tego patałacha tylko grac swoje! Tak jak to robiły jak w Lotosie grała Maslovsky, kiedy to nie podawały piłki! :lol:
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 15 lutego 2009, 14:56

Też mi się wydaje, że brak Chamique spowodował lepszą grę Skery. Wystarczy porównać jej osiągnięcia z wczorajszego meczu i tego nieszczęsnego w Lesznie, gdzie C.H. grała 25 minut. To jest materiał do przemyśleń przed play off. W ogóle to chyba Zapolski za wcześnie wprowadzil do gry Chamique, skoro ponownie dopadły ją problemy z kolanami (bo przypuszczam, że o to chodzi, albo... :roll:). Nie oglądałem wczorajszego meczu, ale widać z relacji i statystyk, że zasłużone zwycięstwo Wisły. Tylko znowu (tzn podobnie jak w lidze w Gdyni) gorsza druga połowa - z +21 pkt zrobiło się tylko +3 pkt. :roll: W Lotosie zabrakło tylko Leciejewskiej (nie liczę Podrug, bo i tak grało sześć zagranicznych) i od razu zrobił się spory problem. Dużo mniej niż zazwyczaj grały trzy zagraniczne. Zgadzam się z hellem, że jeśli chodzi o Polki to lekka przewaga jest po stronie wiślaczek, i to pomimo braku Wielebnowskiej do końca sezonu. Tylko jeszcze gdyby Zapolski dawał więcej szans Kotnis. :roll: Gburczyk jak na siebie zagrała dość dobrze, jednak Aneta mogła wejść na te 7-8 minut. Ten mecz pokazał, że Catchings jest do zatrzymania, a na pewno przy rozsądnej obronie nie będzie robić co chce. Wystarczy porównać jej procent z gry z innymi meczami.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

koszykarz

Postautor: koszykarz » 15 lutego 2009, 16:13

może nie tyle co CATCH jest nie do zatrzymania - ale sama popełniła kilka strat no i nie trafiła żadnego z 5 rzutów za 3 pkt... Z kim jak z kim ale sama CATCH to będzie za mało na Wisłę.

W Wiśle najlepszy sezon w karierze ma Ewka , swoje robi Dupree a jeśli CLAW wróci do formy a SKERA będzie grala jak wczoraj - to będzie ciężko Lotosowi...

a co do drużyny Lotosu : też macie swoje atuty : przecież BEARD i Matović potrafią grać kapitalnie. Ja bym dal wiecej szans Monique Currie - która jest chyba większym wzmocnieniem (obecnie) niż Snitsina...

Niewątpliwie uraz Leci wam trochę przeszkodził - przez co wymusiło to granie 2 niskimi Polkami na rozegraniu...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 15 lutego 2009, 17:35

niby to tylko PP, ale wczoraj chyba po raz pierwszy w tym sezonie zobaczyłam Wisłę walczącą, mobilizującą się nawzajem. pierwsza połowa rewelacja.Koszykarki Lotosu nie bardzo wiedziały co się dzieje, kibice w nowej hali zresztą też ( btw. bardzo fajny obiekt, kiedy w Krakowie się takiego doczekamy :roll: ).nasza dwójka wiślaków zresztą również była w lekkim szoku;)
świetna gra Skery i Ewki, bardzo dobra Boby(zwłaszcza w obronie), Canty...i niech mi ktoś złe słowo na Doris jeszcze powie, ona gra dobrze wtedy kiedy trzeba :wink:
no i "trener" Wojtek... jeśli wczorajszy mecz też nie przekonał włodarzy Wisły, że się nie nadaje, bo w końcu wygraliśmy, w pierwszej połowie zagraliśmy naprawdę bardzo fajnie, kombinacyjnie w ataku i obronie, więc pewnie nikt nie będzie pamiętał, że omal nie zawalił końcówki...coż. no i skoro pan Wojciech jednak w Wiśle zostanie, to niech się przynajmniej słucha mądrzejszych od siebie kobiet siedzących na ławce i męża jednej z nich na trybunach... :roll:

a Lotos..hmmm... Catch szybko musi ktoś wytłumaczyć, że podobnie jak w WNBA nie da się samemu zdobyć mistrzostwa to w tym względzie liga polska się niewiele różni. Beard ani w ataku, ani nawet w obronie, bo Canty robiła co chciała. w tej sytuacji dziwiło mnie, że tak mało grała Currie, która wczoraj była dobrze dysponowana.zdziwiłam się też gdy zobaczyłam statytsyki Matovic, niby ma najwyższy eval Lotosu, ale...bez szału. Paula grać musiała, rzucać to ona nie umie, ale przynajmniej zaliczyła 6 asyst. za to wielkie brawa dla Olivki :)

i chyba to wszystko.
aha, do kogoś z Gorzowa(Bart 81?) mam taką zasadę, że jak czegoś nie widzę na własne oczy to nie plotę głupot bez sensu.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

fmaster
Żak
Posty: 275
Rejestracja: 09 października 2008, 12:58
Lokalizacja: Polska

Postautor: fmaster » 15 lutego 2009, 20:18

skończcie już gadać o tym, że Slimak i WDZ to nieudacznicy, itp. Poziom Grudina to pewnie nie jest, ale uważam, że jesteście zbyt radykalni w swych osądach i bardziej w nich słychać osobiste antypatie niż realną ocenę rzeczywistości. A mąż Maksimovic jest ekspertem od wszystkiego - od trenerki, od kibicowania i od zarządzania klubem. To taki "panwszystkowiedzącynajlepiej".

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 15 lutego 2009, 20:26

Oglądałem (chociaż nie całą) retransmisję w TVP Info, no i na koniec nieco rozbroił mnie red. prof. Huciński. Stwierdził, że ocena Lotosu na obecnym etapie - w kontekście zbliżających się powoli play off - nie może być pełna, bo "grały osłabione", a red. Łabędź zawtórował, że oprócz Leciejewskiej zabrakło Podrug. Jakby nie zorientowali się, że siedmiu zagranicznych w meczu PLKK grać nie może, więc brak Chorwatki nie może byc osłabieniem... No a w Wiśle nie grała Chamique i do końca sezonu nie będzie jednej z najważniejszych Polek. Jednak o tym panowie jakoś nie wspomnieli. :roll: Tak czy inaczej Pan Profesor wystawił pozytywną ocenę wiślaczkom, twierdząc, że na obecnym etapie przewyższają gdynianki pod względem organizacji gry w ataku i obronie. Pod niebiosa wychwalał też Skerę, uznając ją za wybitna zawodniczkę, od lat stanowiącą o sile Wisły.
Ostatnio zmieniony 15 lutego 2009, 20:43 przez paulo2907, łącznie zmieniany 1 raz.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

koszykarz

Postautor: koszykarz » 15 lutego 2009, 20:34

trzeba brać poprawkę na to że prof. Huciński jest z Gdyni. wiec gdy jest mecz Lotosu z Wisłą - naturalnie będzie ,,duchem'' za Lotosem...
Wielokrotnie pan Huciński strzelał gafy wczoraj ... Caly czas nękali ,,uszy'' że Lotos osłabiony brakiem Leci , Podrug... Na pewno zapomnieli że wtedy byłoby 7 zagranicznych... no a Wisła - wiadomo że grała bez Holdsclaw - o Wilebnowskiej to wogole nie wspomnieli...

Ale ogolnie komentarz jest OK - red. Łabędź to wszystko ,,tonował''...

Nikt nie przebije Starowicza z zeszłego roku gdzie grala Wisła z Energą - i praktycznie każda akcja , każde punkty wywoływały zdziwienie u pana Starowicza i u pani Downar Zapolskiej - która juz wogóle nie dopuszczała myśli że Toruń mógł wygrać...

No ale to jest właśnie te lokalne dziennikarstwo... Tylko że jak są mecze na całą Polskę to powinny to prowadzić osoby bezstronne ...

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 15 lutego 2009, 20:43

paulo2907 pisze:Pod niebiosa wychwalał też Skerę, uznając ją za wybitna zawodniczkę, od lat stanowiącą o sile Wisły.


Bo tak jest. Dobry rozgrywający to połowa siły drużyny. Jak nie ma kto Ci dograć piłki to musisz być Catchings albo Holdsclaw inaczej nie ma bata.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 15 lutego 2009, 20:47

fmaster pisze:skończcie już gadać o tym, że Slimak i WDZ to nieudacznicy, itp. Poziom Grudina to pewnie nie jest, ale uważam, że jesteście zbyt radykalni w swych osądach i bardziej w nich słychać osobiste antypatie niż realną ocenę rzeczywistości. A mąż Maksimovic jest ekspertem od wszystkiego - od trenerki, od kibicowania i od zarządzania klubem. To taki "panwszystkowiedzącynajlepiej".


o osobistych antypatiach nie ma mowy, bo żadnego z nich prywatnie nie znam.
a mąż Boby bije Zapolskiego na głowę w czytaniu gry przeciwnika, reagowaniu na zmiany trenera drużyny przeciwnej. zresztą to samo można powiedzieć o kilku innych osobach z drużyny, w tym Pani kapitan Doroty, która tak btw jest trenerem 1 klasy.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 15 lutego 2009, 21:52

paulo2907 pisze:Oglądałem (chociaż nie całą) retransmisję w TVP Info, no i na koniec nieco rozbroił mnie red. prof. Huciński. Stwierdził, że ocena Lotosu na obecnym etapie - w kontekście zbliżających się powoli play off - nie może być pełna, bo "grały osłabione", a red. Łabędź zawtórował, że oprócz Leciejewskiej zabrakło Podrug. Jakby nie zorientowali się, że siedmiu zagranicznych w meczu PLKK grać nie może, więc brak Chorwatki nie może byc osłabieniem... No a w Wiśle nie grała Chamique i do końca sezonu nie będzie jednej z najważniejszych Polek. .


Chyba raczysz żartować :roll: :roll:

Osłabienie Lotosu było klasę a nawet dwie gorszę od osłabienia Wisły. Gdyby w Lotosie zabrakło Catch i Oliwki to byłoby to samo co w Wiśle.

Przez brak Podrug i Leci Lotos (na poziomie meczów z Wisłą) przestaje istnieć pod koszem i na obwodzie (paradoks) czyli praktycznie nie może się przeciwstawić Wiśle nigdzie -ani pod koszem gdzie mamy osamotnioną Ivane, ani na obwodzie gdzie 2 z 3 zawodniczek to Polki,

Lotos z tego meczu to lotos wirtualny który w tym zestawieniu nie spędzi ani jednej sekundy w finale (oczywiście jeżeli obejdzie się bez kontuzji Leci +Ivana/Podrug)

Zresztą już sam brak Leci (nawet z Podrug) na "dzień dobry" zamraża nam 4 zawodniczki z pierwszej piątki -Ivane,Podrug,Oliwke i Pauline , a i tak mimo wzmocnienia deski jesteśmy w wielkich kłopotach (pokazał to pierwszy mecz gdy schodziła Lecia ).



Żeby była jasność to nie znaczy że w pełnym składzie pokonamy Wisłę. Ja twierdziłem w czasie gdy niektórzy dawali MP Lotosowi i teraz tym bardziej że porównując Lotos w pełnym składzie i Wisłę nawet bez Wielebnowskiej to Wisła jest troszkę lepszym zespołem jeśli chodzi o PLKK. Z Wielebnowską przewaga Wisły jest już dość zauważalna ("na szczęście" w finale do takiej sytuacji nie dojdzie).

No i jeszcze jedno to że jesteśmy tak czuli na niektóre kontuzje to też świadczy o sile zespołu. Pod tym względem Wisła bije nas o głowę.
Obrazek

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 15 lutego 2009, 22:30

hellraiser pisze:No i jeszcze jedno to że jesteśmy tak czuli na niektóre kontuzje to też świadczy o sile zespołu. Pod tym względem Wisła bije nas o głowę.


To zależy. Gdyby zamiast Pałki problemy miała Ewka to inaczej by to wyglądało. Aczkolwiek trzeba oddać sprawiedliwość - to byłaby druga już wylatująca Polka, w końcu bez Wielebnej jakoś to idzie już dłuższy czas.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Parisien
Nowy na forum
Posty: 67
Rejestracja: 30 września 2007, 14:58

Postautor: Parisien » 15 lutego 2009, 22:40

Obrazek

Oj Doris, Doris :D

Obserwator
Nowy na forum
Posty: 82
Rejestracja: 10 lipca 2008, 14:19

Postautor: Obserwator » 15 lutego 2009, 22:44

Mi sie podoba mina Canty. Chyba jakiegos ducha zobaczyla...
Obrazek

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 15 lutego 2009, 23:21

Hell - jakoś nie żartowałem. Zgodzę się z podanymi przez Ciebie argumentami, jednak nie zmienia to faktu - sześć to zawsze sześć, a siedem to siedem. OK, brak Podrug to duże osłabienie pod koszem, ale gdyby była, to na trybuny musiałaby powędrować jedna z pań grających na obwodzie. Jeśli padłoby na Snicyną - mówiłbyś, że to osłabienie (przecież potrafi porazić rywalki "trójkami"), jeśli padłoby na Currie - mówiłbyś to samo (argument: doświadczona w WNBA, typ snajperki), jeśli padłoby na Marczankę - również utyskiwałbyś na jej brak (w końcu Pawlak gra w PLKK znacznie więcej od niej, ale czasem może się przydać...). Tak źle i tak niedobrze. Tylko że regulamin PLKK jest jaki jest i już go nie zmienimy. Może w przyszłym sezonie jakiś klub zakontraktuje (jednocześnie) dziesięć zawodniczek zagranicznych. Wtedy trener i kibice zawsze będą lamentować, że dzisiaj drużyna grała osłabiona czterema czołowymi zawodniczkami. :lol: :lol: :lol:
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 90 gości