hmmm... i czyżby Amber zrobiła z "jednego z największych hitów transferowych PLKK" jesień średniowiecza?
XXIII kolejka FGE:Cukierki Odra Brzeg - AZS PWSZ Gorzów Wlkp
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
jeden z plusów tego wyniku jest taki, że w pierwszej czwórce jeszcze wszystko zdarzyć się może. każdy może zająć każde miejsce
hmmm... i czyżby Amber zrobiła z "jednego z największych hitów transferowych PLKK" jesień średniowiecza?
hmmm... i czyżby Amber zrobiła z "jednego z największych hitów transferowych PLKK" jesień średniowiecza?
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
hellraiser pisze:Endrju pisze:Jedyny "Plus" z meczu ? połfinal Gorzów-Polkowice przyblizyl sie o 1 kroczek![]()
![]()
![]()
Teraz juz Polkowice nie musza wygrac z Wisła 11pkt... a wystarczy ze wygraja 1-nym
x
Jeżeli CCC wygra z Wisłą i AZS podłoży się CCC. (musi się podłożyć bo CCC w międzyczasie najprawdopodobniej zanotuje jeszcze porażkę w Gdyni) to Wisła wpada w 1/2 na Lotos. Ale nawet w tym zdarzeniu jest jeden "minus" dla Gorzowa. Polkowice będą drugie a Gorzów trzeci po sezonie zasadniczym.
starałem się przeanalizować możliwe sytuacje i (z tego co mi wyszło) masz racje
Do ostatniej kolejki Gorzów (zakładam) wygrywa wszystko - w Pabianicach, z AZSem Poznań i w Jeleniej Górze. Przed ostatnią serią spotkań ma na swoim koncie 42 pkt.
Wisła wygrywa w Jeleniej i ma mecz w Polkowicach. i to on (wg mnie) jest kluczowy w kwestii rozsadzenia miejsc 2, 3 i 4. W przypadku wygranej CCC, Wisla ma przed ostatnią kolejką 41 pkt. i mecz z Lotosem
CCC zakładamy przegrywa w Gdyni i wygrywa z Wisłą na swoim parkiecie (?) jest przed meczem z Gorzowem z 41pkt na koncie.
Lotos do przedostatniej kolejki potknąć się nie powinien i gromadzi 44pkt.
czyli przed meczami: Lotos - Wisła, Gorzów - Polkowice, tabela wygląda tak:
1. Lotos 44pkt.
2. Gorzów 42pkt.
3. Wisła 41pkt.
4. CCC 41pkt.
scenariusze:
1) Lotos wygrywa (46pkt), Gorzów też (44). wtedy o miejscach 3-4 decyduje różnica koszy przy ewentualnym zwycięstwie Polkowic nad Wisłą. jeśli 11+, 3 lokata dla CCC. jeśli nie - dla Wisły i prawdopodobne półfinały to Lotos-CCC, Gorzów-Wisła.
2) Lotos wygrywa (46), Gorzów nie i ma 43pkt. tyle samo CCC, które awansuje tym samym na 2. pozycje (2:0 z Gorzowem), a Wisła 42pkt i 4.miejsce.
3) Wisła wygrywa z Lotosem - Wisła 43pkt, Lotos 45. i wtedy jeśli CCC wygra w Gorzowie mamy trzy drużyny ze stanem 43pkt na koncie. i tworzymy "małą tabele"
Gorzów 2wygrane z Wisłą, 2 porażki z CCC
CCC 1:1 z Wisłą, 2 wygrane z Gorzowem
Wisła 0:2 z Gorzowem, 1:1 z CCC
1. Lotos
2.CCC
3.Gorzów
4.Wisła
4) Wisła wygrywa z Lotosem (Wisła 43, Lotos 45), a Gorzów wygrywa z CCC (Gorzów 44, CCC 42)
1.Lotos
2.Gorzów
3.Wisła
4.CCC
Kluczowy wydaje się być pojedynek CCC z Wisłą na własnym parkiecie. w przypadku wygranej - mają zastosowanie powyższe scenariusze. ale jeśli Wisła ogra nas, to konczymy sezon zasadniczy na 4. miejscu bez znaczenia, czy wygramy z Gorzowem, czy nie. wtedy w ostatniej kolejce toczyłby się korespondencyjny bój o drugą lokatę między Wisłą i Gorzowem.
hellraiser pisze:Endrju pisze:Jedyny "Plus" z meczu ? połfinal Gorzów-Polkowice przyblizyl sie o 1 kroczek![]()
![]()
![]()
Teraz juz Polkowice nie musza wygrac z Wisła 11pkt... a wystarczy ze wygraja 1-nym
x
Jeżeli CCC wygra z Wisłą i AZS podłoży się CCC. (musi się podłożyć bo CCC w międzyczasie najprawdopodobniej zanotuje jeszcze porażkę w Gdyni) to Wisła wpada w 1/2 na Lotos. Ale nawet w tym zdarzeniu jest jeden "minus" dla Gorzowa. Polkowice będą drugie a Gorzów trzeci po sezonie zasadniczym.
Największy plus tego meczu to że wymarzony dla wszystkich półfinał AZS-Lotos staje się nawet realny.
A po co się podkładać?? Wystarczy przegrać...
Z Anosike to rewelacji raczej Gorzów nie ma, w ogóle porażka dziwna. Kiedy w Polkowicach zabrakło Carter i Plenette, Cukierki dostały -32, a Petillon zatrzymała Marta Gajewska (sic! Wczoraj 17 pkt, w Polkowicach 3...). Jakoś wydaje mi się, że nic nie usprawiedliwia ekipy Dariusza Maciejewskiego, i jakieś "kwasy" czy "duchy przeszłości" zaczynają mieć wpływ na postawę dziewczyn. Życzę jednakże AZS-owi, by szybko się pozbierał i wygrał dwa z ostatnich trzech meczów - a w play off w tym roku będzie piekielnie ciekawie...
PS: Kuba, co do analizy miejsc - Lotos i Wisła (założę się!) zrobią wszystko, by trafić na siebie dopiero w finale. Przecież jeśli któryś zespół potknie się już w 1/2 to może być koniec basketu w danym mieście na poziomie Euroligi. Dlatego ważne jest, by w Polkowicach CCC - Wisła +11. To nie jest abstrakcja - forma wiślaczek, a szczególnie Polek w tym zespole (poza Kobryn) jest średnia.
Wszystkim życzę powodzenia, i przede wszystkim: WIELKIE GRATULACJE DLA CUKIERKÓW!!
PLKK: Where amazing happens... With beauty!!!
ann pisze:hmmm... i czyżby Amber zrobiła z "jednego z największych hitów transferowych PLKK" jesień średniowiecza?
Dokladnie tak jak piszesz
Dariusz Maciejewski: Trzeba przeprosić za naszą grę
- Jedyny jasny punkt u nas to Edyta Koryzna. Pozostałe osoby momentami przeszły obok meczu. Trzeba tylko przeprosić za naszą postawę dzisiaj, posypać sobie ten popiół - mówił po przegranym meczu z Cukierkami Odrą Brzeg Dariusz Maciejewski, szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp.
dzwiekowa wypowiedz jest na www.plkk.pl
dzwiekowa wypowiedz jest na www.plkk.pl
sytuacja bardzo ciekawa - wszystko będzie zależało też od postawy Gorzowa. Bo jeśli zagrają tak jak wczoraj, to ciężko będzie im wygrać pozostałe mecze. LT zagra w kolejnych meczach, czy też raczej nie? Pabianiczanki jeśli dziś wygrają z MUKSem, to na pewno powalczą u siebie za tydzień z dołującym Gorzowem. Z Jelenią Górą na wyjeździe też łatwo nie będzie, chociaż Jelenia postawiła się Lotosowi głownie tylko dzięki braku większości podstawowych zawodniczek podkoszowych.
Zobaczymy jak na tle czołówki będzie wyglądał zespół Polkowic. Moim zdaniem w Gdyni wcale nie stoją na straconej pozycji. Jeśli nadal nie będą grały Matovic i Leciejewska, to wg mnie są nawet faworytkami.
Zobaczymy jak na tle czołówki będzie wyglądał zespół Polkowic. Moim zdaniem w Gdyni wcale nie stoją na straconej pozycji. Jeśli nadal nie będą grały Matovic i Leciejewska, to wg mnie są nawet faworytkami.
no a tu nijaki bart czy ktos mi sie sprzeczal ze szybko sie wyleczy... musialbym sie nie znac na zlamaniach zeby byc takim optymista... a jeszcze do sprawnosci tez potrzeba czasu. Wiec co bedzie na play off niby gotowa bo wyleczona a forma to sama przyjdzie? zwlaszcza ze te reke trzeba bedzie jeszcze troche oszczedac. pozdro
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
Nie ma co sie duzo rozpisywac o meczu, poprostu mecz zycia dla Odry,wychodzilo poprostu wszystko,w kazdym elemencie gry bilismy Gorzow na głowe,rece same skladaly sie do oklasków, dla mnie akcja meczu byl blok Amber na Anosike w koncowce meczu,szkoda tylko ze tak pozno bo gdyby udalo sie wygrac chociaz 2 mecze wczesniej to bylaby szansa na play off
IDŹ SWOJĄ DROGĄ NIE DAJ SATYSFAKCJI WROGOM
plk_ONeal pisze:PS: Kuba, co do analizy miejsc - Lotos i Wisła (założę się!) zrobią wszystko, by trafić na siebie dopiero w finale.
no jasne, że tak. ale w gruncie rzeczy wiele od nich nie zależy. nam wcale nie jest potrzebne +11 z Wisłą, bo Gorzów (śmiem twierdzic) tez może nie chciec Lotosu/Wisły w "swoim" półfinale... Jeśli 14.03 wygramy z Gorzowem, to niezależnie od wyniku meczu Wisła-Lotos ryzgrywanego dzień później, my jesteśmy 2., a Gorzów 3.
Wszystko oczywiście pod warunkiem, że uda nam się pokonać Wisłę u siebie, co wcale łatwym zadaniem nie będzie...
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Prawda jest taka ze zespół z Gorzowa został inaczej zbudowany niz w poprzednich sezonach. Zamiast 10-11 rownorzednych zawodniczek w tym sezonie postawili na 7-8 klasowych. Wszystko by było dobrze gdyby nas omineły nieszczesne kontuzje (ktore z reszta wiekszosc klubów dotykaja) i w przypadku gdy 1-2 nie moga zagrac, sklad AZS-u sie bardzo zaweza.
Do tego niech dojdzie jakis slabszy dzien którejs zawodniczki i praktycznie jest po meczu.
Zauwazcie ze na poczatku sezonu jak jedna miala slabszy dzien to inna ja uzupelniala i mecz po meczu sie wygrywało, teraz moze byc faktycznie mały problem.
Mozna tylko miec nadzieje ze LG wyleczy sie do play-offów bo inaczej mozemy zapomiec o medalu... a kombinowanie na kogo wpasc nic nieda...
obym sie mylil...
Do tego niech dojdzie jakis slabszy dzien którejs zawodniczki i praktycznie jest po meczu.
Zauwazcie ze na poczatku sezonu jak jedna miala slabszy dzien to inna ja uzupelniala i mecz po meczu sie wygrywało, teraz moze byc faktycznie mały problem.
Mozna tylko miec nadzieje ze LG wyleczy sie do play-offów bo inaczej mozemy zapomiec o medalu... a kombinowanie na kogo wpasc nic nieda...
obym sie mylil...
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Endrju pisze:Prawda jest taka ze zespół z Gorzowa został inaczej zbudowany niz w poprzednich sezonach. Zamiast 10-11 rownorzednych zawodniczek w tym sezonie postawili na 7-8 klasowych. Wszystko by było dobrze gdyby nas omineły nieszczesne kontuzje (ktore z reszta wiekszosc klubów dotykaja) i w przypadku gdy 1-2 nie moga zagrac, sklad AZS-u sie bardzo zaweza.
Do tego niech dojdzie jakis slabszy dzien którejs zawodniczki i praktycznie jest po meczu.
Zauwazcie ze na poczatku sezonu jak jedna miala slabszy dzien to inna ja uzupelniala i mecz po meczu sie wygrywało, teraz moze byc faktycznie mały problem.
Mozna tylko miec nadzieje ze LG wyleczy sie do play-offów bo inaczej mozemy zapomiec o medalu... a kombinowanie na kogo wpasc nic nieda...
obym sie mylil...
Po prostu nie poznaję autora tych słów.
Jeśli mnie pamięć nie myli (a mam dość niezłą
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
paulo2907 pisze:Endrju pisze:Prawda jest taka ze zespół z Gorzowa został inaczej zbudowany niz w poprzednich sezonach. Zamiast 10-11 rownorzednych zawodniczek w tym sezonie postawili na 7-8 klasowych. Wszystko by było dobrze gdyby nas omineły nieszczesne kontuzje (ktore z reszta wiekszosc klubów dotykaja) i w przypadku gdy 1-2 nie moga zagrac, sklad AZS-u sie bardzo zaweza.
Do tego niech dojdzie jakis slabszy dzien którejs zawodniczki i praktycznie jest po meczu.
Zauwazcie ze na poczatku sezonu jak jedna miala slabszy dzien to inna ja uzupelniala i mecz po meczu sie wygrywało, teraz moze byc faktycznie mały problem.
Mozna tylko miec nadzieje ze LG wyleczy sie do play-offów bo inaczej mozemy zapomiec o medalu... a kombinowanie na kogo wpasc nic nieda...
obym sie mylil...
Po prostu nie poznaję autora tych słów.Wystarczył jeden naprawdę beznadziejny mecz, gdy przy okazji przeciwnej drużynie wychodziło niemal wszystko, żeby nabrać trochę pokory. Aż głupio przypominać, kto obwieszczał, że nieważne, że Wisła grała przeciwko AZS-owi bez czterech podstawowych zawodniczek (notabene dwie z nich nie zagrają już do końca sezonu, wliczam w to bowiem Chamique), bo nikt tak nie powinien się tłumaczyć. Nie rozumiem czemu fajnie jest, gdy kontuzje dotykają Wisłę czy Lotos, a jak już dotknęły Gorzów, to jakoś fajnie nie jest. Ale może jakoś za mało rozumiem.
Podobny wniosek można odnieść słuchając Maciejewskiego. Nie wiem jaka jest definicja określeń "klasowa zawodniczka" i "równorzędna zawodniczka", ale wydaje mi się, że pięć zagranicznych plus cztery Polki, które spędzają niemało czasu na parkiecie i coś tam wnoszą do gry, daje liczbę dziewięć (oczywiście liczę tutaj całą kadrę, nie uwzględniam kontuzji). Tak było w Gorzowie na początku sezonu i tak jest od małego liftingu składu w styczniu. Więc to trochę więcej niż "7-8".
Swoją drogą Wisła podobnie skonstruowała skład, stawiając przed tym sezonem bardziej na jakość (choć tutaj miałbym swoje zdanie), a nie ilość i również w pewnym momencie odczuła skutki tego wyboru.
Jeśli mnie pamięć nie myli (a mam dość niezłą), to były takie osoby, które w ciemno obstawiały, że AZS wygra ostatnich osiem meczów i wietrzyły spisek w meczu Wisła - Lotos. Sytuacja nieco się zmieniła, ale podobno spisek pozostał aktualny.
W pełnym skladzie bylibysmy w stanie walczyc z Wisła i WYGRAC TE 8 ostatnich meczy... jednak gdy nam odchodzi 40% zagranicznego potencjału to wybacz...
A Lindsay mozemy nawet nie zobaczyc do konca sezonu
A co do "spisków"
a tu moze byc psikus
Ostatnio zmieniony 01 marca 2009, 21:27 przez Endrju, łącznie zmieniany 1 raz.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 175 gości
