XXIV kolejka FGE:Lotos PKO BP Gdynia - Orzeł Polkowice

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Postautor: kristofer » 05 marca 2009, 19:54

plk_ONeal pisze:
kristofer pisze:
plk_ONeal pisze:
kristofer pisze:CCC się dzisiaj ośmieszyło. W takim składzie nie wygrać z Lotosem dziś


Bez brawury, kristofer... Mogło być różnie, ale co zrobić...


w tym sezonie już nie pokonacie Lotosu, jeśli spotkacie się w półfinale to będzie gładkie 3:0.

Skoro nie potraficie wygrać z Lotosem, ba przegraliście ponad 20 punktami, przy braku Catch, Leciejewskiej, Podrug i rekonwalescentce Matovic, to ja nie mam pytań.

A 9/27 z wolnych to kompromitacja.


Wiesz, jeśli pozwolisz, to zwrócę Ci uwagę, że sam sobie przeczysz - brak trafionych wolnych jest dowodem na słabszą formę i w żaden sposób nie udowadnia Twojej tezy... Choć oczywiście (czego bym raczej nie chciał) w półfinale może być 3:0...



formy nie można stracić w tydzień. Jakoś nie widziałem zbyt wielkich problemów we wcześniejszych meczach na linii rzutów wolnych w CCC.

plk_ONeal
Amator
Posty: 150
Rejestracja: 09 sierpnia 2004, 14:05
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: plk_ONeal » 05 marca 2009, 20:11

Forma w sensie dyskozycja dnia... Ech, co tu gadać, przegraliśmy i tyle. Teraz dwa zwycięstwa i będzie dobrze.

trot-uar
Nowy na forum
Posty: 4
Rejestracja: 12 stycznia 2009, 23:06

Polkowice...

Postautor: trot-uar » 05 marca 2009, 20:19

plk_ONeal, zapomnij o dwóch zwycięstwach... nie będzie nawet jednego... :)

Awatar użytkownika
Siero
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
Kontaktowanie:

Postautor: Siero » 05 marca 2009, 21:27

plk_ONeal pisze:To samo co z Twoim Calderonem - jest w Stanach.
CCC trochę szarpnęło, 37:26. Może odczarują kosz BalticAreny :)
a kiedy wróci?
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 05 marca 2009, 21:39

Wróci przed ŁKSem.

Ogólnie mecz nienadzwyczajny. Panowie sędziowie długo uprzykrzali zawodniczkom życie, głównie naszym nie widząc choćby faktu, że piłka dotyka obu rąk Robbins ale aut jest dla Polkowic. Ogarnęli się chłopaki trochę w drugiej połowie, ale nie na tyle, żeby na boisku panował spokój. W zasadzie kłopoty skończyły się na dachu dla Najlepszej Aktorki Wśród Koszykarek za wyjątkowo nieudolną (nawet sędzia się uśmiał) próbę wymuszenia niesportowego na Currie. Potem próbowała podobnie Mieloszyńska straszliwie zwijając się z bólu na parkiecie do momentu gdy tylko usłyszała gwizdek, po czym wstała, uśmiechnęła się do swojej ławki i pobiegła do obrony jak kontrę sędzia (przy okazji także niezgodnie z przepisami) zatrzymał. No ale jak się ma takie koleżanki jak Jeziorna to jest się od kogo uczyć.

Co do meczu samego - deskę oczywiście przegraliśmy ale nawet nie tak sromotnie jak się spodziewałem. To co CCC zrobiło przy wolnych to mistrzostwo świata - 9/27 to nawet Shaq rzuca dwa razy lepiej. Szczytem wszystkiego był airball z wolnego w wykonaniu, a jakże, także Jeziornej. Pierson zagrała fajne zawody, kilka minięć typu "popatrz jak biegnę w drugą stronę niż ty", tym razem słabiej pozostałe dwie Amerykanki. Na początku drugiej połowy na chwilę zaskoczył obwód rzutami z dystansu i zrobił się remis (trochę też Ślimak dał ciała wpuszczając Sosnę na ostatnie 1,5min 2q przez co zjechaliśmy z 14 do 8pkt do przerwy). W czwartek kwarcie nastąpił rzeczony dach po któym znowu odskoczyliśmy a przy okazji nam zaczęło seryjnie wpadać i dlatego wynik w sumie jest mylący. Jednak co +20 bez Leci to +20, jak na siebie to Juja zagrała fajne zawody i ogólnie chyba trochę odżyła.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 05 marca 2009, 21:41

Czyli "Nie taki diabel straszny jak go maluja" ;) a szkoda bo liczylem na niespodzianke :D
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 05 marca 2009, 22:35

Robbins zaliczyła 'monster blocka' na Olivce... a Pierson umiejętnie podstawiła nogę Ivanie, gdy ta schodziła na ławkę.. skończyło się na groźnym spojrzeniu. :wink:
powiem szczerze, że przed meczem po raz pierwszy bałem się o wynik.. myślałem, że będzie gra kosz za kosz, może nawet jakaś dogrywka.. a tu niespodziewanie wysoka wygrana. Oczywiście radość tym większa, że graliśmy w nieco okrojonym składzie.
Alana.. 8) brak mi słów po prostu. To chyba prawda z tą specjalną mobilizacją na mecze z Orłem.. ale, pewnie nie tylko ja, przeraziłem się, jak w pewnym momencie Alana z grymasem bólu na twarzy opuszczała boisko... Na szczęście skończyło się tylko na skurczu.
Ogólnie gratulacje dla naszych za wygraną. Powodzenia Polkowice w następnych meczach :wink:
ObrazekObrazek

bigbird
Żak
Posty: 316
Rejestracja: 25 marca 2006, 19:31
Lokalizacja: Gdansk Osowa
Kontaktowanie:

Postautor: bigbird » 05 marca 2009, 22:58

Tez balem sie o wynik przed meczem. Uspokoilem sie w pierwszej polowie, ale gdy Polkowice wyszly na prowadzenie w trzeciej kwarcie mialem naprawde duzego stracha. Koszykarki Orla wygladaly na tak niesamowicie zmotywowane w tej czesci meczu, ze myslalem ze nie wypuszcza tej szansy. Na szczescie byl to tylko chwilowy zryw.
Bardzo sie zawiodlem jak chodzi o poziom tego meczu. Obie druzyny graly slabo, a osobiste Polkowic to totalna zenada. Podobala mi sie calkiem gra Jeziornej - co prawda zrobila kilka okropnie razacych bledow, ale caloksztalt meczu byl dobry. Pierson calkiem O.K. Robbins wywarla na mnie korzystne wrazenie walecznoscia pod tablicami i gra w ataku, ale osobistymi sie skompromitowala.
U nas Alana baaardzo fajnie :) Gratki takze dla Monique i Katii, ktore mialy wazny wklad w zwyciestwo. Paula i Oliwka tez wniosly duzo dobrego.
Niestety, o zawodniczkach podkoszowych juz tak dobrego slowa powiedziec nie mozna. To byl dramat, tylu pilek wypuszczonych z rak, ktore powinno sie zebrac na 100%, dawno nie pamietam... Nie zgodze sie z Przemoe, ze Jujka zagrala dobrze jak na nia. Wedlug mnie zagrala tragicznie, nigdy nie widzialem jej grajacej tak slabo. Strasznie mi jej szkoda, poniewaz rok temu zapowiadala sie naprawde obiecujaco, ale po tym co dzisiaj pokazala to niestety nie ma co na nia dluzej liczyc. Slaba obrona, zupelnie niepotrzebne faule, nieumiejetnosc lapania pilki po podaniach kolezanek, nieumiejetnosc zebrania jej, a do tego straszny grzyb spod kosza :(
Co do Matovic... Rozumiem, ze wraca do siebie po kontuzji i nie mozna od niej zbyt wiele wymagac, ale chyba jednak mozna od niej wymagac, zeby zagrala lepiej od Jujki? A wedlug mnie zagrala dzisiaj tak samo beznadziejnie jak Jujka. Przecieralem oczy ze zdumienia, zupelnie nie moglem Ivany poznac. Mam nadzieje ze wroci to optymalnej dyspozycji jak najpredzej.

koszykarz

Postautor: koszykarz » 05 marca 2009, 23:06

CCC troszkę rozczarowało... Choć z pewnością Lotos był dziś lepiej dysponowany stąd dość wysoki wynik...

Marcino
Żak
Posty: 245
Rejestracja: 16 listopada 2008, 22:47
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Marcino » 06 marca 2009, 05:41

bigbird, nie przesadzaj. Gra Juji nie wyglądała tak źle, jak to ukazujesz. Oczywiście, nie były to jej najlepsze zawody, ale nie było źle. Martwi mnie tylko to, że po zbiórce opuszcza piłkę na dół, przez co ją traci. Co do tego, że nie potrafi łapać piłek od swoich, to weź również pod uwagę jakość tych podań. W meczu z chyba Rybnikiem pokazała Marta, że warto na nią liczyć, nawet jeśli nie teraz, to za rok, dwa. Będzie dobrze.
Co do samego meczu, to Alana, Mo, Katia, Paula zagrały dobre zawody. Nie wiem, co się dzieje z Marchanką, od początku rundy nie zagrała na miarę swoich możliwości. Grała tylko 6minut, ale nie dziwie się, że tak mało, choć i tak za dużo, na to co pokazała, a raczej czego nie.
Polkowice zaskoczyły jedynie w 3 kwarcie, grając agresywnie w obronie, wymuszając na nas kilka strat + obwód. Tak poza tym, to bez rewelacji. Podobała mi się jedna akcja, kiedy nie pamiętam już kto, stojąc pod koszem, markując rzut, wysłał dwie nasze zawodniczki w górę, akcja meczu ;)

fmaster
Żak
Posty: 275
Rejestracja: 09 października 2008, 12:58
Lokalizacja: Polska

Postautor: fmaster » 06 marca 2009, 09:54

jak na siebie to Juja zagrała fajne zawody i ogólnie chyba trochę odżyła


jezu, jeśli Jujka zagrała fajne zawody, i to w dodatku jak na siebie, to im szybciej opuści ten zespół, tym lepiej. Przecież to była tragedia, każdy kontakt z piłką to popłoch i panika, więcej razy piłka jej z rąk wypadała niż ją pewnie chwytała. Nie wiem, może klej taki jak w piłce ręcznej by jej pomógł. Fajne zawody jak na nią to zagrała w Rybniku i Jeleniej Górze, wczoraj kompletna katastrofa. Ivana może w ataku nie zachwyciła, ale na tablicach biła się dobrze a i w obronie wiele razy powstrzymała Robbins, Carter i Pierson. Nie wymagajmy od niej 15 punktów w meczu.

Jeśli chodzi o Marchankę to każdy widzi jak jest - ona formy za bardzo nie straciła. Nie ma jednak możliwości aby ją zaprezentować. Mamy taki układ Polek jaki mamy i tyle. Jak wróci Lecia powinno być lepiej. Żałuję, że Ślimak jeszcze nie wymyślił żadnego sensownego wariantu z Marczelą jako podstawową rozgrywajką.

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 06 marca 2009, 10:05

Wróci Lecia to i Marczela będzie więcej grać. :wink:
ObrazekObrazek

Marcino
Żak
Posty: 245
Rejestracja: 16 listopada 2008, 22:47
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Marcino » 06 marca 2009, 11:13

Ale po co ma więcej grać, jak gra padake ?

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 06 marca 2009, 12:10

Marcino pisze:Ale po co ma więcej grać, jak gra padake ?


Kwestia tego czy ma formę czy nie nie jest rozwiązywalna w 6 minut na parkiecie...
Marczela niestety najwyraźniej nie umie grać z ławki. W Eurolidze przecież jej gra wyglądała dużo lepiej - wniosek: ona prezentuje się lepiej jako pierwszopiątkowa zawodniczka grająca powiedzmy 20-25 minut. Może to kwestia psychiki - nie wiem. Wiele zawodniczek ma problem wchodząc z ławki na epizody.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
tankista
Żak
Posty: 426
Rejestracja: 21 stycznia 2007, 21:56
Lokalizacja: Gdynia ,Olimpijska 5
Kontaktowanie:

Postautor: tankista » 06 marca 2009, 15:00

fmaster pisze:
jak na siebie to Juja zagrała fajne zawody i ogólnie chyba trochę odżyła


jezu, jeśli Jujka zagrała fajne zawody, i to w dodatku jak na siebie, to im szybciej opuści ten zespół, tym lepiej.
Krawcowi to powiedz... :oops:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 86 gości