XXVI kolejka FGE: ŁKS Łódź - Włókniarz Pabianice

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
DanielPce
Żak
Posty: 318
Rejestracja: 21 marca 2008, 19:46
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: DanielPce » 15 marca 2009, 21:32

Zabrakło tak niewiele... ŁKS - PTK 81:74
To był mecz godny derbów regionu łódzkiego. Ogromna walka, kapitalny doping kibiców, świetne akcje, kontuzje i niestety, porażka PTK Pabianice.

Lepiej zaczęły łodzianki, które po punktach Olgi Żytomirskiej i Katarzyny Kenig prowadziły 5:0. Nasze koszykarki szybko jednak odczarowały kosz, trafiały Renata Piestrzyńska, Danielle Page, Leona Jankowska, a po dwóch kapitalnych, indywidualnych akcjach Marzeny Głaszcz wyszliśmy na pierwsze w tym meczu prowadzenie 13:11. W pierwszej kwarcie było nawet 18:11, ale to ełkaesianki skuteczniej finiszowały, zmniejszając przewagę do trzech punktów (22:19).

W drugiej odsłonie pabianiczankom rozregulowały się celowniki, a w obronie jakby ktoś wyjął im baterie. Od stanu 31:32 łodzianki zdobyły 10 punktów pod rząd kilka razy z rzędu celnie trafiając za trzy punkty.

Trzecia kwarta to pogoń pabianiczanek. Na dogonienie ŁKS-u potrzebowały 5 minut, potem jedna drużyna drugiej wyrywała prowadzenie, oba zespoły odpowiadały koszem na kosz, punktem na punkt, przed czwartą kwartą było 61:59 dla gospodyń.

W ostatniej części gry najpierw kapitalnie za "trzy" trafia Anita Szemraj. "Jeszcze raz to samo" - krzyczy aż słychać go w całej sali trener Sławomir Depta, jednak to łodzianki trafiają, za dwa Alicja Perlińska, za trzy Lada Kovalenko, dwa osobiste wykorzystuje Sarah Elliott, ale niezwykle dziś skuteczna Leona Jankowska zmniejsza przewagę. Na trzy i pół minuty przed końcem ŁKS prowadzi tylko 72:71. Niestety, to łodzianki mądrzej zagrały kilka ostatnich minut, choć musiały radzić sobie bez kontuzjowanej Sylwii Wlaźlak (prawdopodobnie zerwała ścięgno Achillesa). Dokładnie zagrały w ataku, skutecznie w obronie i uciekły pabianiczankom na kilka punktów, których już nasze koszykarki nie zdążyły rzucić.

ŁKS - PTK 81:74 (19:22, 30:19, 12:18, 20:15)

PTK: Leona Jankowska 22, Danielle Page 20, Rashidat Sadiq 13, Marzena Głaszcz 10, Anita Szemraj 5, Renata Piestrzyńska 4, Anna Szyćko, Joanna Bogacka, Olena Proszczenko.
Najwięcej dla ŁKS: Joyce Ekworomadu 17, Katarzyna Kenig 15, Sarah Elliott 14

www.mm.pabianice.pl
Obrazek

Awatar użytkownika
BasketFan
Kadet
Posty: 1166
Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: BasketFan » 16 marca 2009, 11:22

W 102. derbach regionu łódzkiego ekstraklasy kobiet po raz 50. wygrał ŁKS Siemens. O sukcesie łodzianek przesądziły ostatnie dwie minuty meczu.


Choć oba zespoły nie należą do ligowej czołówki, to spotkanie stało na bardzo dobrym poziomie. Koszykarki ŁKS-u Siemens i PTK Aflofarm nie oszczędzały się, bowiem była to ostatnia kolejka rundy zasadniczej. Na dodatek mecz miał ogromne znaczenie dla końcowego układu tabeli.

Przez 40 minut trwała bezpardonowa walka - dość powiedzieć, że sędziowie odgwizdali aż 37 fauli. Najbardziej ucierpiała Sylwia Wlaźlak, która dwie minuty przed końcem gry w walce o piłkę z Danielą Page zerwała ścięgno Achillesa. Od razu została odwieziona do szpitala i wieczorem była operowana. - To dla nas niepowetowana strata - martwił się Mirosław Trześniewski, trener łódzkiego zespołu.

PTK Aflofarm, który ostatnio przegrywał mecz za meczem, tym razem niemal do końca toczył wyrównany pojedynek z zajmującym wyższe miejsce w tabeli ŁKS-em. Było to możliwe dzięki Marzenie Głaszcz, Leonie Janowskiej i Page. Dlatego po trzech kwartach pabianiczanki przegrywały zaledwie dwoma punktami (59:61).

Na początku ostatniej części łodzianki mocno postraszyły rywalki. Gospodynie przede wszystkim poprawiły zdecydowanie obronę. Po rzutach wolnych Sarah Elliott prowadziły 68:62, a po kolejnej udanej akcji Amerykanki - 72:65. Wówczas bardzo odważnie zagrały pabianiczanki, które po czterech punktach z rzędu Jankowskiej zmniejszyły straty do minimum (71:72).

Wtedy doszło do kontuzji Wlaźlak i mogło się wydawać, że pabianiczanki wykorzystają nieobecność kapitana łódzkiej drużyny. Tak się nie stało... ŁKS Siemens, a konkretnie Olga Żytomirska, skrzętnie wykorzystał błędy pabianiczanek w obronie i odskoczyły na siedem punktów (80:73). Pabianiczanki nie były już w stanie wrócić odrobić strat.

ŁKS Siemens - PTK Aflofarm 81:74

Kwarty: 19:22, 30:19, 12:18, 20:15

ŁKS Siemens: Ekworomadu 15, Kenig 15, Elliott 14, Żytomirska 13, Kowalenko 13, Sobczyk 4, Perlińska 4, Wlaźlak 1.

PTK Aflofarm: Jankowska 22, Page 20, Sadiq 13, Głaszcz 10, Szemraj 5, Piestrzyńsaka 4.

Gazeta Wyborcza Łódź Jerzy Walczyk
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn

Awatar użytkownika
DanielPce
Żak
Posty: 318
Rejestracja: 21 marca 2008, 19:46
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: DanielPce » 17 marca 2009, 12:34

Wypowiedz po meczu w Łodzi
W niedzielę ŁKS Siemens AGD Łódź pokonał w 102. derbach regionu łódzkiego PTK Aflofarm Vicard Pabianice 81:74, a na konferencji prasowej ze strony gospodyń pojawili się trener Mirosław Trześniewski wraz z Ladą Kovalenko, natomiast drużynę beniaminka Ford Germaz Ekstraklasy reprezentowali trener Sławomir Depta i Renata Piestrzyńska.

Sławomir Depta (trener PTK Aflofarm Vicard Pabianice): - Chciałem zacząć od przykrej kontuzji Sylwii Wlaźlak. To jest duża strata dla zespołu ŁKS i całej ligi. To jest jedna z niewielu zawodniczek z charakterem, które pozostały, podobnie jak siedząca obok Renata Piestrzyńska. Szkoda, bo takiego zawodnika praktycznie w zespole zastąpić się nie da. Derby stały na wysokim poziomie i nie widać było, że grają dwa zespoły z dołu tabeli. Dobra gra, mało błędów i wysoka skuteczność. Ktoś musiał ten mecz wygrać i udało się to ŁKS. Gospodynie były dziś lepiej dysponowane zza linii 6,25 m. W pozostałych elementach, oprócz zbiórek, to myśmy wygrali. Wynik jednak jest jaki jest. Nie poddajemy się i gramy dalej. ŁKS i swojemu zespołowi życzę utrzymania się w lidze. Myślę, że jest to w dalszym ciągu realne.

Mirosław Trześniewski (trener ŁKS Siemens AGD Łódź): - To było bardzo ważne zwycięstwo. Przychylę się do słów Sławka, że to był mecz na bardzo wysokim poziomie. Gdyby te zespoły grały wcześniej w tych składach, czyli po takich wzmocnieniach i w takiej formie jak dzisiaj, to nie grałyby w play-outach tylko play-offach. I to nie o ósme miejsce tylko zdecydowanie wyżej. Nie mówię o medalach, ale zbliżalibyśmy się do tej czwórki. Szkoda że tak się stało, ale takie mamy możliwości organizacyjno-finansowe. Piękne jest właśnie w sporcie to, że grając o pozycje 9-13 rozgrywane są mecze na takim poziomie. Polska liga jest w tej chwili bardzo silna, jedna z najsilniejszych w Europie.

Renata Piestrzyńska (PTK Aflofarm Vicard Pabianice): - Chyba wszystko zostało już powiedziane. Wydaje mi się, że zabrakło nam komunikacji w obronie. Widać to po wyniku, 81 punktów straconych to zdecydowanie za dużo. To właśnie było kluczem do przegranej w tym meczu.

Lada Kovalenko (ŁKS Siemens AGD Łódź): - Chciałam podziękować Pabianicom za walkę, jaką z nami podjęły. Dziś byłyśmy w lepszej dyspozycji, miałyśmy trochę lepszą skuteczność i więcej zbiórek. To właśnie zadecydowało o naszym zwycięstwie. Mam nadzieję, że Sylwia szybko dojdzie do siebie i pomoże nam w play-outach.

Jędrzej Lewandowski


Danielle Page MVP 26. kolejki FGE
Po raz drugi w obecnym sezonie Ford Germaz Ekstraklasy najwszechstronniejszą zawodniczką kolejki została Danielle Page. Koszykarka PTK Aflofarm Vicard Pabianice w rywalizacji z ŁKS-em Siemens AGD Łódź zdobyła w klasyfikacji evaluation 29 punktów.

Amerykanka we wspomnianym meczu zdobyła 20 punktów (7/12 za 2, 1/3 za 3, 3/5 za 1), miała 10 zbiórek, pięć bloków i cztery przechwyty, a na parkiecie spędziła niespełna 30 minut.

Drugie miejsce zajęła Amisha Carter (CCC Polkowice), a na trzeciej pozysji uplasowała się Sugeiry Monsac Sierra (Energa Toruń).


plkk.pl
Obrazek

koszykarz

Postautor: koszykarz » 17 marca 2009, 14:06

Wypowiedzi po meczu w Łodzi
2009-03-17 10:32

W niedzielę ŁKS Siemens AGD Łódź pokonał w 102. derbach regionu łódzkiego PTK Aflofarm Vicard Pabianice 81:74, a na konferencji prasowej ze strony gospodyń pojawili się trener Mirosław Trześniewski wraz z Ladą Kovalenko, natomiast drużynę beniaminka Ford Germaz Ekstraklasy reprezentowali trener Sławomir Depta i Renata Piestrzyńska.

Sławomir Depta (trener PTK Aflofarm Vicard Pabianice): - Chciałem zacząć od przykrej kontuzji Sylwii Wlaźlak. To jest duża strata dla zespołu ŁKS i całej ligi. To jest jedna z niewielu zawodniczek z charakterem, które pozostały, podobnie jak siedząca obok Renata Piestrzyńska. Szkoda, bo takiego zawodnika praktycznie w zespole zastąpić się nie da. Derby stały na wysokim poziomie i nie widać było, że grają dwa zespoły z dołu tabeli. Dobra gra, mało błędów i wysoka skuteczność. Ktoś musiał ten mecz wygrać i udało się to ŁKS. Gospodynie były dziś lepiej dysponowane zza linii 6,25 m. W pozostałych elementach, oprócz zbiórek, to myśmy wygrali. Wynik jednak jest jaki jest. Nie poddajemy się i gramy dalej. ŁKS i swojemu zespołowi życzę utrzymania się w lidze. Myślę, że jest to w dalszym ciągu realne.

Mirosław Trześniewski (trener ŁKS Siemens AGD Łódź): - To było bardzo ważne zwycięstwo. Przychylę się do słów Sławka, że to był mecz na bardzo wysokim poziomie. Gdyby te zespoły grały wcześniej w tych składach, czyli po takich wzmocnieniach i w takiej formie jak dzisiaj, to nie grałyby w play-outach tylko play-offach. I to nie o ósme miejsce tylko zdecydowanie wyżej. Nie mówię o medalach, ale zbliżalibyśmy się do tej czwórki. Szkoda że tak się stało, ale takie mamy możliwości organizacyjno-finansowe. Piękne jest właśnie w sporcie to, że grając o pozycje 9-13 rozgrywane są mecze na takim poziomie. Polska liga jest w tej chwili bardzo silna, jedna z najsilniejszych w Europie.

Renata Piestrzyńska (PTK Aflofarm Vicard Pabianice): - Chyba wszystko zostało już powiedziane. Wydaje mi się, że zabrakło nam komunikacji w obronie. Widać to po wyniku, 81 punktów straconych to zdecydowanie za dużo. To właśnie było kluczem do przegranej w tym meczu.

Lada Kovalenko (ŁKS Siemens AGD Łódź): - Chciałam podziękować Pabianicom za walkę, jaką z nami podjęły. Dziś byłyśmy w lepszej dyspozycji, miałyśmy trochę lepszą skuteczność i więcej zbiórek. To właśnie zadecydowało o naszym zwycięstwie. Mam nadzieję, że Sylwia szybko dojdzie do siebie i pomoże nam w play-outach.

PS . Chyba komuś się coś pomyliło 8)

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Postautor: hermes46 » 17 marca 2009, 14:34

Trzesniewski musi zmienic dilera! Za mocny towar Mu sprzedał!!!! Ja juz nawet nie wiem z czego sie smiac? Z aspiracji terenera ŁKS-u czy oceny naszej ligi? :lol: :D
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Awatar użytkownika
Siero
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
Kontaktowanie:

Postautor: Siero » 17 marca 2009, 15:17

hermes46 pisze:Trzesniewski musi zmienic dilera! Za mocny towar Mu sprzedał!!!! Ja juz nawet nie wiem z czego sie smiac? Z aspiracji terenera ŁKS-u czy oceny naszej ligi? :lol: :D
Mirek jest mocny :D
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 17 marca 2009, 15:18

Mirek to co najwyżej może marynarę zmienić ;)
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Postautor: hermes46 » 17 marca 2009, 17:34

no to w przyszłym sezonie ŁKS bedzie mistrzem (ciekawe jakiej ligi?)
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 17 marca 2009, 18:53

z całym szacunkiem i zrozumieniem dla szydery - ale skoro w play-off gra aktualnie najsłabszy i to zdecydowanie zespół całej ligi (Rybnik), to trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że "gdyby takie składy byłyby od początku" to układ tabeli byłby odmienny...

a skoro się jest w ósemce - to ze zwykłej logiki wychodzi, że nie gra się o ósme miejsce - tylko o zdecydowanie wyższe - "może nie o medale" - ale o piąte, szóste lub w najgorszym wypadku siódme (co z definicji jest "zdecydowanym zbliżeniem do czwórki" - zwłaszcza w aspekcie aktualnego dwunastego)

Skoro ŁKS jest bilansowo lepszy od Brzegu, Pabianic, od MUKS'a oraz Jelonki - także zresztą od Rybnika - to trudno nazwać taką interpretację faktów za oderwaną od rzeczywistości - jak również trudno mi zaakceptować za zasadny niesmak, że tylko 6 wygranych starcza do utrzymania w lidze, skoro się ma lepszy bylans od wszystkich bezpośrednich rywali...

Nie znaczy to, że jest w ŁKS słodko, bowiem "powinien" po prostu wygrać jeszcze kilka innych meczów i po prostu w "8" być - jak równierz styl gry i poziom sportowy ełkaesianek był daleki od... nawet poprawnego, ja to rozumiem - fatalne wcześniejsze transfery to także nie jest coś czemu winne są krasnoludki oraz sierotka marysia - to także są fakty.

... rozumiem dezaprobatę czytelników, niesmak nawet wobec takiej wypowiedzi trenera chyba "najnudniejszego" zespołu w tegorocznych rozgrywkach - i się zgadzam z taką właśnie oceną, ale bez przesady, trudno powiedzieć że merytorycznie w swej wypowiedzi nie ma racji.

Ps. No może co najwyżej bym mógł polemizować z tym: Przychylę się do słów Sławka, że to był mecz na bardzo wysokim poziomie. - ale na szczęście Mirek to tylko potwierdzał (pewnie przez grzeczność :wink: ) natomiast "interesująca" ocena jest autorstwa Depty...

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Postautor: hermes46 » 17 marca 2009, 20:25

gdyby ciocia miała wasy to by była wujkiem! A w sumie kto ŁKS-owi bronił kontraktowac dobre i droższe zawodniczki? Mówiac o silnej polskiej lidze jeszcze bardziej sie pogrąza!
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

BARTOLINO
Administrator
Posty: 6663
Rejestracja: 10 stycznia 2005, 19:32
Lokalizacja: Gród Kraka

Postautor: BARTOLINO » 17 marca 2009, 20:30

hermes46 pisze:gdyby ciocia miała wasy to by była wujkiem! A w sumie kto ŁKS-owi bronił kontraktowac dobre i droższe zawodniczki? Mówiac o silnej polskiej lidze jeszcze bardziej sie pogrąza!


Jak rozumiem Ty znasz wiele silniejszych lig w Europie? To może wymień które Twoim zdaniem są silniejsze, bo ja widzę może 3, góra 4. Siła kilku innych jest porównywalna do naszej.
"Jeśli człowiek nie odkrył czegoś, za co gotów jest umrzeć, nie jest godzien, by żyć."

https://bartolino78.wordpress.com


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 93 gości