Postautor: Ałgaja » 28 kwietnia 2009, 08:15
KOSZYKÓWKA Wisła jest bez zespołu...
dziś
Wojciech Downar-Zapolski nie jest już trenerem koszykarek Wisły Can-Pack. Asystenturę stracił też Dariusz Raczyński. Po prostu nie zostaną przedłużone umowy o pracę, kończące się 31 maja br.
Kontrakty skończyły się także wszystkim podstawowym zawodniczkom - polskim i zagranicznym. Na dziś zostały więc z Wisłą tylko Skorek (w minionym sezonie wypożyczona do AZS Jelenia Góra), Gajdosz, Kotnis i Zając.
- Oficjalnie nikt mi jeszcze niczego nie komunikował - mówi Wojciech Downar-Zapolski. - Ale jak jest wojna, to są ofiary. Więcej, byłbym zaskoczony, gdyby po sezonie uznawanym za bardzo zły, a przez niektórych nawet za katastrofalny, wiązano się ze mną na kolejny rok...
Kto więc poprowadzi Wisłę w przyszłym sezonie? - Raczej będzie to szkoleniowiec zagraniczny. Warto jeszcze raz spróbować - stwierdza prezes Ludwik Miętta-Mikołajewicz.
A jak może wyglądać skład drużyny w nowym sezonie? Prezes Miętta-Mikołajewicz uspokaja: - Na pewno nie kupimy dwunastu nowych zawodniczek. Zresztą to nie miałoby sensu. Jestem przekonany, że trzon zespołu - mam na myśli polskie koszykarki - zostanie. Z zagranicznych życzyłbym sobie pozostania Fernandez... Ale to jest tylko moja, jak najbardziej prywatna opinia.
Do połowy maja mamy poznać nowego trenera "Białej Gwiazdy". Skład raczej na początku czerwca. Czy oznacza to, że firma Can-Pack nadal będzie głównym sponsorem?
Prezes Towarzystwa jest umiarkowanym optymistą: - Can-Pack to firma rozumiejącą subtelności działania w sporcie. Nie był i nie jest to sponsor, który wymaga sukcesów za wszelką cenę. A jeśli plan nie zostanie zrealizowany, to się gniewa i rezygnuje ze współpracy. Dlatego wolno mi z optymizmem spoglądać w przyszłość. Dodam od razu, że ani sponsor, ani nikt w klubie nie jest zadowolony z zajęcia trzeciego miejsca w lidze. Ale czasami przychodzi przegrać... Cieszy natomiast, że będąc w bardzo ciężkim położeniu, zespół potrafił się jednak zmobilizować na finisz z Polkowicami.
Wojciech Batko - POLSKA Gazeta Krakowska
-------------------------------------------------
Nazwisko Batko podważa wszystko, niemniej nie ma w tym artykule nic takiego co mogłoby dziwić, zbulwersować czy zaskoczyć trafnością metafory...więc chyba pan Batko zbytnio tym razem nie pokoloryzował.
Info o pozostaniu polskiego trzonu zespołu, a raczej to co się za tym w 1/4 albo 1/3 kryje trochę smuci, ale w sumie niewiele rzeczy, oprócz tego jednego kontraktu jest na świecie pewnych.
A teraz hipotetycznie : jeśli zostałyby Ewka, Aga, Wielebna i Doris, do tego utrzymał się przepis o 2 młodych w sekcji turystycznej, wróciła Skorek, to mamy już 7 Polek, zupełnie nie zbilansowanych i nawet zakładając że te młode w tym roku miałyby grać, to i tak znów brakuje klasowej Polki na obwód.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."