Postautor: BasketFan » 02 maja 2009, 14:02
Czytam doniesienia o nieuniknionych kłoptach finasowych niektórych klubów (Rybnik, Brzeg) i mam w pamięci zeszłoroczne kłopoty tego typu Jeleniej Góry i ŁKS-u, a o których na razie cisza.
Sądzę, że w takim przypadku nowy sezon opanują również zespoły TOP4 i pogłębi się jeszcze bardziej przepaść pomiędzy tymi własnie zespołami, a resztą.
Całkowita cisza w temacie beniaminków, ale nie sądzę, aby były tak mocne finansowo, aby dorównać czołówce.
Prognozuję, iż w nowym sezonie będzie jeszcze więcej klubów walczących o przetrwanie i utrzymanie niż w minionym.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn