Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
basketfan50
- Nowy na forum
- Posty: 23
- Rejestracja: 14 maja 2009, 21:08
- Lokalizacja: Gdynia / Kraków
-
basketfan50
- Nowy na forum
- Posty: 23
- Rejestracja: 14 maja 2009, 21:08
- Lokalizacja: Gdynia / Kraków
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:asystentem Hernandeza został Jordi Aragones.
http://www.lavozdegalicia.com/arousa/20 ... 715273.htm
Wkońcu prawdziwy II trener, a nie osoba która niby ma się uczyć




Ewelina Kobryn: Nawet nie zdążyłam się wyspać
Rozmawiał Waldemar Kordyl
27-letnia środkowa to jedyna zawodniczka Wisły w reprezentacji Polski. 7 czerwca poleci z kadrą na mistrzostwa Europy na Łotwę. - Ludzie na nas liczą i mówią, że oprócz Rosji nie ma na nas mocnych - podkreśla Kobryn
Waldemar Kordyl: Jak Pani minął czas między zakończeniem ligi a zgrupowaniem kadry?
Ewelina Kobryn: Nawet nie zdążyłam się dobrze wyspać i odpocząć, a tu trzeba było jechać na badania lekarskie, a później na obóz. To jednak dobry układ, bo od razu podreperujemy trochę formę i pojedziemy na ME.
Czego się Pani spodziewa po tym turnieju?
- Mamy duże szanse. W tamtym roku bez problemu awansowałyśmy do tego turnieju. Po rocznej przerwie od ME stałyśmy się bardziej wartościowymi koszykarkami.
O medal będzie ciężko?
- Cel minimum to wyjście z grupy [Polska gra z gospodarzami, Grecją i Węgrami - przyp. red.], ale ambicje są wielkie. Dostaję mnóstwo budujących SMS-ów typu: "Nie zdziwcie się, jak zdobędziecie medal". Ludzie na nas liczą i mówią, że oprócz Rosji nie ma na nas mocnych.
Wkrótce będzie Pani musiała podjąć decyzję w sprawie przyszłości klubowej.
- Są oferty z zagranicy, jest bardzo dobra propozycja z Wisły. Nie potrafię powiedzieć na 100 proc., gdzie będę grała. Sercem jestem bliżej Krakowa. Zdecyduję do końca miesiąca.
Ma Pani oferty z klubów, które grały w Eurolidze?
- Tylko jedną, nie jestem zawodniczką z najwyższej półki.
Jest Pani znużona brakiem wyników w Wiśle czy chodzi o wyższą pensję?
- Jeszcze nigdy nie spróbowałam gry za granicą. Chciałabym zaistnieć i posmakować czegoś więcej.
Wisła jest w trakcie przebudowy.
- To jest potrzebne zespołowi, bo tym składem nie udało się osiągnąć ósemki Euroligi. Coś źle funkcjonowało, choć oczekiwania były spore. Przez trzy lata zdobywałyśmy mistrzostwo Polski, ale w Eurolidze sukcesów nie było.
Jak Pani zareagowała na informację o zatrudnieniu hiszpańskiego trenera?
- Wiem, kto to jest, ale jakie ma techniki treningu, jak pracuje z kobietami, jakim jest człowiekiem, tego się dowiemy. Wywalczył z Halconem Avenida Salamanka drugie miejsce w Final Four. Nie mówi po polsku, nie wiem, czy rozmawia po angielsku.
Kto wie, czy koleżanka z kadry, Daria Mieloszyńska z CCC, od nowego sezonu nie będzie Pani klubową partnerką.
- Dotarły do mnie takie sygnały. Od przyjazdu ze Stanów Zjednoczonych zrobiła niesamowite postępy, udowodniła, że studia za oceanem nie są przeszkodą. Superdziewczyna, niesamowicie waleczna. Każdy trener chciałby ją mieć w składzie.
Dla Pani szykowana jest rola liderki Wisły.
- Nie jestem rozgrywającą, a od takich koszykarek zależy moja postawa. Będę jednak pracowała, by nie zawieść.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Z Koszyc pod Wawel
Wisła Can-Pack doszła już do punktu, w którym nakazem chwili stała się personalna przebudowa zespołu. I mamy pierwsze efekty. Najpierw zaangażowano nowego szkoleniowca, którym został Hiszpan Jose Ignacio Hernandez. Następnie przedłużono na kolejny sezon kontrakt z rodaczką trenera Martą Fernandez. Teraz podpisano roczną umowę z niespełna 27-letnią (urodziny ma 5 sierpnia) reprezentantką Izraela, w ubiegłym sezonie zawodniczką słowackiego Brokera Koszyce - Liron Cohen.
Koszykarka uznawana jest za jedną z czołowych rozgrywających w Europie. Z Brokerem - w ubiegłym sezonie - wywalczyła mistrzostwo Słowacji i doszła do 1/8 finału Euroligi. Gdzie zespół z Koszyc nie sprostał hiszpańskiej ekipie Ros Casares Walencja. Cohen ma 174 cm wzrostu, a tzw. średnie (sumując Euroligę i słowacką ekstraklasę) meczowe oscylują wokół 13 punktów i 6 zbiórek na jedno spotkanie. Zapewne więc Liron Cohen będzie reżyserką poczynań odnawianej koszykarskiej "Białej
Gwiazdy". Dodatkowo o wartości zawodniczki może świadczyć fakt, że o jej pozyskanie bardzo starał się również gdyński Lotos.
Do końca maja Wisła chciałaby skompletować większość składu. Wedle zapowiedzi można się spodziewać zaangażowania koszykarek znanych m.in. ze skutecznych poczynań w WNBA. Definitywnie bowiem rozstano się z Jeleną Skerović, Slobodanką Maksimović, Dominique Canty i Candice Dupree. Akurat po minionym sezonie raczej bez żalu... Z dużą dozą prawdopodobieństwa można natomiast założyć, że nadal będą wiślaczkami Ewelina Kobryn, Anna Wielebnowska, Agnieszka Pałka i Dorota Gburczyk. Prowadzone są bowiem negocjacje z tymi koszykarkami, a one nie mają nic przeciwko temu, żeby pozostać pod Wawelem. Trudno bowiem przypuszczać, żeby ktoś z kraju był w stanie je "podkupić"...
Wojciech Batko - POLSKA Gazeta Krakowska
Batko oczywiście pomylił zbiórki z asystami.
Rozmawiał Waldemar Kordyl
27-letnia środkowa to jedyna zawodniczka Wisły w reprezentacji Polski. 7 czerwca poleci z kadrą na mistrzostwa Europy na Łotwę. - Ludzie na nas liczą i mówią, że oprócz Rosji nie ma na nas mocnych - podkreśla Kobryn
Waldemar Kordyl: Jak Pani minął czas między zakończeniem ligi a zgrupowaniem kadry?
Ewelina Kobryn: Nawet nie zdążyłam się dobrze wyspać i odpocząć, a tu trzeba było jechać na badania lekarskie, a później na obóz. To jednak dobry układ, bo od razu podreperujemy trochę formę i pojedziemy na ME.
Czego się Pani spodziewa po tym turnieju?
- Mamy duże szanse. W tamtym roku bez problemu awansowałyśmy do tego turnieju. Po rocznej przerwie od ME stałyśmy się bardziej wartościowymi koszykarkami.
O medal będzie ciężko?
- Cel minimum to wyjście z grupy [Polska gra z gospodarzami, Grecją i Węgrami - przyp. red.], ale ambicje są wielkie. Dostaję mnóstwo budujących SMS-ów typu: "Nie zdziwcie się, jak zdobędziecie medal". Ludzie na nas liczą i mówią, że oprócz Rosji nie ma na nas mocnych.
Wkrótce będzie Pani musiała podjąć decyzję w sprawie przyszłości klubowej.
- Są oferty z zagranicy, jest bardzo dobra propozycja z Wisły. Nie potrafię powiedzieć na 100 proc., gdzie będę grała. Sercem jestem bliżej Krakowa. Zdecyduję do końca miesiąca.
Ma Pani oferty z klubów, które grały w Eurolidze?
- Tylko jedną, nie jestem zawodniczką z najwyższej półki.
Jest Pani znużona brakiem wyników w Wiśle czy chodzi o wyższą pensję?
- Jeszcze nigdy nie spróbowałam gry za granicą. Chciałabym zaistnieć i posmakować czegoś więcej.
Wisła jest w trakcie przebudowy.
- To jest potrzebne zespołowi, bo tym składem nie udało się osiągnąć ósemki Euroligi. Coś źle funkcjonowało, choć oczekiwania były spore. Przez trzy lata zdobywałyśmy mistrzostwo Polski, ale w Eurolidze sukcesów nie było.
Jak Pani zareagowała na informację o zatrudnieniu hiszpańskiego trenera?
- Wiem, kto to jest, ale jakie ma techniki treningu, jak pracuje z kobietami, jakim jest człowiekiem, tego się dowiemy. Wywalczył z Halconem Avenida Salamanka drugie miejsce w Final Four. Nie mówi po polsku, nie wiem, czy rozmawia po angielsku.
Kto wie, czy koleżanka z kadry, Daria Mieloszyńska z CCC, od nowego sezonu nie będzie Pani klubową partnerką.
- Dotarły do mnie takie sygnały. Od przyjazdu ze Stanów Zjednoczonych zrobiła niesamowite postępy, udowodniła, że studia za oceanem nie są przeszkodą. Superdziewczyna, niesamowicie waleczna. Każdy trener chciałby ją mieć w składzie.
Dla Pani szykowana jest rola liderki Wisły.
- Nie jestem rozgrywającą, a od takich koszykarek zależy moja postawa. Będę jednak pracowała, by nie zawieść.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Z Koszyc pod Wawel
Wisła Can-Pack doszła już do punktu, w którym nakazem chwili stała się personalna przebudowa zespołu. I mamy pierwsze efekty. Najpierw zaangażowano nowego szkoleniowca, którym został Hiszpan Jose Ignacio Hernandez. Następnie przedłużono na kolejny sezon kontrakt z rodaczką trenera Martą Fernandez. Teraz podpisano roczną umowę z niespełna 27-letnią (urodziny ma 5 sierpnia) reprezentantką Izraela, w ubiegłym sezonie zawodniczką słowackiego Brokera Koszyce - Liron Cohen.
Koszykarka uznawana jest za jedną z czołowych rozgrywających w Europie. Z Brokerem - w ubiegłym sezonie - wywalczyła mistrzostwo Słowacji i doszła do 1/8 finału Euroligi. Gdzie zespół z Koszyc nie sprostał hiszpańskiej ekipie Ros Casares Walencja. Cohen ma 174 cm wzrostu, a tzw. średnie (sumując Euroligę i słowacką ekstraklasę) meczowe oscylują wokół 13 punktów i 6 zbiórek na jedno spotkanie. Zapewne więc Liron Cohen będzie reżyserką poczynań odnawianej koszykarskiej "Białej
Gwiazdy". Dodatkowo o wartości zawodniczki może świadczyć fakt, że o jej pozyskanie bardzo starał się również gdyński Lotos.
Do końca maja Wisła chciałaby skompletować większość składu. Wedle zapowiedzi można się spodziewać zaangażowania koszykarek znanych m.in. ze skutecznych poczynań w WNBA. Definitywnie bowiem rozstano się z Jeleną Skerović, Slobodanką Maksimović, Dominique Canty i Candice Dupree. Akurat po minionym sezonie raczej bez żalu... Z dużą dozą prawdopodobieństwa można natomiast założyć, że nadal będą wiślaczkami Ewelina Kobryn, Anna Wielebnowska, Agnieszka Pałka i Dorota Gburczyk. Prowadzone są bowiem negocjacje z tymi koszykarkami, a one nie mają nic przeciwko temu, żeby pozostać pod Wawelem. Trudno bowiem przypuszczać, żeby ktoś z kraju był w stanie je "podkupić"...
Wojciech Batko - POLSKA Gazeta Krakowska
Batko oczywiście pomylił zbiórki z asystami.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:Trudno bowiem przypuszczać, żeby ktoś z kraju był w stanie je "podkupić"...
Wojciech Batko - POLSKA Gazeta Krakowska
Batko oczywiście pomylił zbiórki z asystami.
No Gburczyk to napewno, ktoś musiałby być nieźle zdesperowany
Ona napewno jest w jakimś pakiecie, ale jeszcze nie odkryłem w jakim.
No cóż będzie Gburczyk, a Szott obecnie z kartą w ręku




-
koszykarz
koszykarz pisze:Autor felietonu zapomnial dodac że Gburczyk nikt by nie chcial dlatego nie znajdzie się inny klub![]()
![]()
Za kase ktora dostaje w Wisle nie.. ale tak ogólnie to w w Toruniu czy Lesznie pewnie grałaby mniej więcej tak jak Kenig w ŁKS-ie.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
koszykarz
pamiętam czasy gdy było takie trio : Szołtysek (teraz Kenig) Gburczyk i Tomporek. One startowały z równego pułapu ale potem Tomporek szybko chyba zakończyła karierę , Doris wybrała opcję bycia wieczniej rezerwowej oraz niejako ozdoby ławki rezerwowych . Jedynie Kenig stała się solidną koszykarką - choć wybrała grę w słabszym klubie...
Być może z Doris byłoby podobnie...
PS. za całym szacunkiem ale Kenig w ŁKS gra po 35 mint więc raczej Gburczyk w Toruniu by tyle nie grała
Nawet połowy czasu by nie dostała.
Być może z Doris byłoby podobnie...
PS. za całym szacunkiem ale Kenig w ŁKS gra po 35 mint więc raczej Gburczyk w Toruniu by tyle nie grała
Nawet połowy czasu by nie dostała.
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
koszykarz pisze:pamiętam czasy gdy było takie trio : Szołtysek (teraz Kenig) Gburczyk i Tomporek. One startowały z równego pułapu ale potem Tomporek szybko chyba zakończyła karierę , Doris wybrała opcję bycia wieczniej rezerwowej oraz niejako ozdoby ławki rezerwowych . Jedynie Kenig stała się solidną koszykarką - choć wybrała grę w słabszym klubie...
Być może z Doris byłoby podobnie...
PS. za całym szacunkiem ale Kenig w ŁKS gra po 35 mint więc raczej Gburczyk w Toruniu by tyle nie grała![]()
![]()
Nawet połowy czasu by nie dostała.
Oj mysle ze te 20 minut gry to spokojnie by miala w Toruniu. W koncu nie macie tam jakichs gwiazd na jej pozycje
bart_81 pisze:koszykarz pisze:pamiętam czasy gdy było takie trio : Szołtysek (teraz Kenig) Gburczyk i Tomporek. One startowały z równego pułapu ale potem Tomporek szybko chyba zakończyła karierę , Doris wybrała opcję bycia wieczniej rezerwowej oraz niejako ozdoby ławki rezerwowych . Jedynie Kenig stała się solidną koszykarką - choć wybrała grę w słabszym klubie...
Być może z Doris byłoby podobnie...
PS. za całym szacunkiem ale Kenig w ŁKS gra po 35 mint więc raczej Gburczyk w Toruniu by tyle nie grała![]()
![]()
Nawet połowy czasu by nie dostała.
Oj mysle ze te 20 minut gry to spokojnie by miala w Toruniu. W koncu nie macie tam jakichs gwiazd na jej pozycje
Lamparska i Jasnowska są jednak nieco lepsze od niej
ale przecież Doris zostaje w Wiśle
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 155 gości


