JUNIORKI 2008/2009
Moderator: Moderatorzy
-
gość
Wisła Kraków to faktycznie zbieranina z ....
Ktoś dobrze napisał że w Wiśle jest mało miejscowych dziewczyn a tak dokładnie 6 Krakowianek i 6 przyjezdnych muszą tam mieć sporo kasy żeby utrzymać tyle zawodniczek z innych klubów kto to sponsoruje canpack ?.
Re: Wisła Kraków to faktycznie zbieranina z ....
gość pisze:Ktoś dobrze napisał że w Wiśle jest mało miejscowych dziewczyn a tak dokładnie 6 Krakowianek i 6 przyjezdnych muszą tam mieć sporo kasy żeby utrzymać tyle zawodniczek z innych klubów kto to sponsoruje canpack ?.
Czasem dziadek od precli dorzuci kilka groszy, a tak poza tym to zbierze sie wsrod kibicow i zawsze cos jest .....
No ja pierd.... do czego to dochodzi zeby jacys "goscie" wyliczali ile jest przyjezdnych i skad sa pieniadze :/ ... A co niby w innych klubach tylu przyjezdnych nie ma ??? Ludzie otrzasnijcie sie
Normalnie tyle postów o Wiśle się pojawiło, że śmiem twierdzić że chyba Wisła uznawana jest za pretendenta do medalu... No chyba ze to te kompleksy
-
Gość
-
Gość
Nie wiem czy byłeś na meczu, ale na podstawie statystyk i ilości zbiórek dosyć ciężko mówić o waleczności, raczej o słabości Ostrołęki na tablicach. Oczywiście nie neguję faktu waleczności Wierzawic, widziałem je w zeszłym roku i napewno woli walki im nie brakowało. Bardzo dobry mecz Musijowskiej ale zawsze boję się o drużyny z jedną zdecydowaną liderką.
-
Gość
-
Gość
Słaba skuteczność VBW w dużej mierze wynikała z obrony MUKS, bardzo mało czystych sytuacji rzutowych miały zawodniczki z Gdyni. Dzisiaj pewnie będzie podobnie , bo Gorzów również dobrze broni. Widziałem końcówkę meczu MUKS z VBW i mecz Polkowic z Koroną i muszę przyznać, że ten drugi z porównaniu z pierwszym był po prostu nudny.Korona to praktycznie Róża bez wsparcia koleżanek.
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Niestety od dotkliwej porażki rozpoczeły swój udział w turnieju finałowym Mistrzostw Polski juniorki krakowskiej Wisły, przegrywając w dzisiejszym spotkaniu z drużyną AZS-u Gorzów Wlkp 46:80.
Pierwsze minuty dzisiejszego meczu nie zapowiadały jednak aż tak drastycznej przewagi zespołu z Gorzowa Wielkopolskiego. Po dwóch kolejnych trafieniach za 3 pkt Klaudii Kąsek, zespół Białej Gwiazdy prowadził w meczu 6:0. Jednak już w trzeciej minucie spotkania bolesnej kontuzji zerwania wiązadeł bocznych kolana doznała podstawowa zawodniczka Wisły - Justyna Knopek, co jak się później okazało wpłyneło bardzo demobilizująco na resztę zespołu. Co prawda pierwsza kwarta spotkania zakończyła się minimalną przewagą zespołu AZS-u 14:16, jednak kolejna odsłona spotkania może wołać o pomstę do nieba. Krakowianki przegrały bowiem drugą kwartę w tym meczu w stosunku 6:21.
Początek trzeciej ćwiartki mógł wzbudzić pewne emocje - gdyż po 3 minutach, to właśnie podopieczne Marka Grzelaka prowadziły w tej kwarcie 12:0. Jednak nadzieje okazały się być złudne, gdyż od tej chwili zespół z Gorzowa systematycznie zaczął powiększać swoją przewagę do końca spotkania. Ostatecznie mecz zakończył się dotkliwą porażką Białej Gwiazdy 46:80. W dniu jutrzejszym o godz. 17.00 nasze młode koszykarki zmierzą się z aktualnymi mistrzyniami - zespołem MUKS-u Poznań. Co prawda nadzieje na wyjście z grupy do strefy finałowej jeszcze są, jednak są one bardzo znikome. Ale... "dopóki piłka w grze" wszystko jest możliwe.
KibiceWisly.pl
Pierwsze minuty dzisiejszego meczu nie zapowiadały jednak aż tak drastycznej przewagi zespołu z Gorzowa Wielkopolskiego. Po dwóch kolejnych trafieniach za 3 pkt Klaudii Kąsek, zespół Białej Gwiazdy prowadził w meczu 6:0. Jednak już w trzeciej minucie spotkania bolesnej kontuzji zerwania wiązadeł bocznych kolana doznała podstawowa zawodniczka Wisły - Justyna Knopek, co jak się później okazało wpłyneło bardzo demobilizująco na resztę zespołu. Co prawda pierwsza kwarta spotkania zakończyła się minimalną przewagą zespołu AZS-u 14:16, jednak kolejna odsłona spotkania może wołać o pomstę do nieba. Krakowianki przegrały bowiem drugą kwartę w tym meczu w stosunku 6:21.
Początek trzeciej ćwiartki mógł wzbudzić pewne emocje - gdyż po 3 minutach, to właśnie podopieczne Marka Grzelaka prowadziły w tej kwarcie 12:0. Jednak nadzieje okazały się być złudne, gdyż od tej chwili zespół z Gorzowa systematycznie zaczął powiększać swoją przewagę do końca spotkania. Ostatecznie mecz zakończył się dotkliwą porażką Białej Gwiazdy 46:80. W dniu jutrzejszym o godz. 17.00 nasze młode koszykarki zmierzą się z aktualnymi mistrzyniami - zespołem MUKS-u Poznań. Co prawda nadzieje na wyjście z grupy do strefy finałowej jeszcze są, jednak są one bardzo znikome. Ale... "dopóki piłka w grze" wszystko jest możliwe.
KibiceWisly.pl


WislaLive.pl
Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

