Co słychać w Gdyni?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Lotosie
To znaczy, że rozwiązany nie został.
Żenada.
Żenada.
Re: Co słychać w Lotosie
u mnie działa normalnie i nie wyskakuje żaden komunikat a mam najnowszego nortona i to legala. W pracy mam Kasperskiego i też nic nie chwyta. Może coś zostało w rejestrach, jakiś wpis stary, czy coś w tym rodzaju.
Podobno Paula podpisała...
Podobno Paula podpisała...
-
walczacy z wiatrakami
- Żak
- Posty: 229
- Rejestracja: 23 września 2008, 06:53
Re: Co słychać w Lotosie
fmaster pisze:Podobno Paula podpisała...
miała podpisać to podpisała
ja się cieszę
i na dobre i na ZŁE!!!
- tankista
- Żak
- Posty: 426
- Rejestracja: 21 stycznia 2007, 21:56
- Lokalizacja: Gdynia ,Olimpijska 5
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Lotosie
Lotos PKO BP rządzi w lidze WNBA
Tamika Catchings i Alana Beard, które mają przedłużyć umowy z Lotosem PKO BP Gdynia, a także nowa rozgrywająca gdyńskiej drużyny Erin Phillips, grają świetnie w WNBA
Catchings, która gra w Indianie Fever (lider konferencji wschodniej, a nawet całej ligi) oraz Beard z Washington Mystics (druga drużyna Wschodu) są nawet jednymi z kandydatek do tytułu MVP (czyli najbardziej wartościowy gracz) sezonu zasadniczego.
Według rankingów amerykańskich ekspertów, stawce przewodzi Catchings. W 19 meczach koszykarka tylko w czterech rzuciła poniżej 10 pkt. Łącznie jej średnia zdobywanych punktów to 14,3.
Supremację skrzydłowej z Indiany w lidze potwierdziło głosowanie fanów na pierwsze piątki Meczu Gwiazd, kiedy Catchings zgromadziła największą liczbę głosów.
- Tak Catchings, jak i Beard są gwiazdami WNBA. Cieszymy się, że koszykarki, które mogą ponownie wystąpić w przyszłym sezonie w naszym zespole, tak świetnie sobie radzą. Z drugiej strony, im dalej zajdą w play-off, tym krótsza będzie ich przerwa przed rozgrywkami w Polsce. Zdajemy sobie jednak sprawę, że wielkim marzeniem Tamiki jest zdobycie mistrzostwa WNBA i tego z całego serca jej życzymy - podkreśla dyrektor sportowy Lotosu PKO BP Marcin Kicior.
Beard w wyścigu po MVP zajmuje zdaniem ekspertów siódmą pozycję. Podobnie jak Catchings zagrała już w 19 meczach i tylko trzy razy zeszła poniżej 10 pkt. Dzięki średniej 17,9 pkt na mecz, zajmuje siódme miejsce wśród najskuteczniejszych w WNBA. Za sprawą Beard, Mystics są jedną z rewelacji sezonu.
- Każda z koszykarek naszego zespołu zasługuje na miano MVP - mówi w wywiadzie dla WNBA.com Beard, zapytana przez dziennikarza, czy czuje się faworytką do najbardziej prestiżowej nagrody sezonu, odpowiada: - W całej lidze jest mnóstwo znakomitych koszykarek. Indiana ma świetną drużynę z Tamiką na czele (...). Jeżeli twoja drużyna wygrywa, wówczas wszyscy szukają w niej MVP, a dzisiaj wygrywamy my.
Sprawa podpisania nowych umów z koszykarkami w Gdyni zależy od firmy Lotos (sponsor zespołu), która musi określić swój wkład finansowy na nadchodzący sezon.
- Powinno się to wyjaśnić w najbliższym czasie, a nawet w tym tygodniu - twierdzi Kicior.
Wiadomo również, że jeżeli Catchings wróci do Gdyni, to nie prędzej niż w styczniu. Beard powinna być niemal od początku sezonu PLKK.
Phillips natomiast rozgrywa trzeci sezon w WNBA w barwach Connecticut Sun, który jest zarazem najlepszy w jej karierze. Reprezentantka Australii w 18 na 19 meczów wychodziła w pierwszej piątce. Zdobywa przy tym średnio 9,1 pkt i miała 3,1 zbiórki. Connecticut jest trzecią drużyną na Wschodzie, z takim samym bilansem jak Mystics.
- Phillips wykazuje dobrą skuteczność rzutów z gry. Pewnie dyryguje także koleżankami. Nie pozostaje nic innego, jak tylko cieszyć się z jej wysokiej formy - dodaje Kicior.
Co do pozostałej części drużyny, przesądzone jest już, że w klubie zostanie Paulina Pawlak. Na rozwój sytuacji ze sponsorem czeka Emilija Podrug. W tej sprawie tak koszykarka, jak i klub są chętni do współpracy. W nowych rozgrywkach kibice z Gdyni nie zobaczą już natomiast w stroju Lotosu Kati Snytsiny.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Tamika Catchings i Alana Beard, które mają przedłużyć umowy z Lotosem PKO BP Gdynia, a także nowa rozgrywająca gdyńskiej drużyny Erin Phillips, grają świetnie w WNBA
Catchings, która gra w Indianie Fever (lider konferencji wschodniej, a nawet całej ligi) oraz Beard z Washington Mystics (druga drużyna Wschodu) są nawet jednymi z kandydatek do tytułu MVP (czyli najbardziej wartościowy gracz) sezonu zasadniczego.
Według rankingów amerykańskich ekspertów, stawce przewodzi Catchings. W 19 meczach koszykarka tylko w czterech rzuciła poniżej 10 pkt. Łącznie jej średnia zdobywanych punktów to 14,3.
Supremację skrzydłowej z Indiany w lidze potwierdziło głosowanie fanów na pierwsze piątki Meczu Gwiazd, kiedy Catchings zgromadziła największą liczbę głosów.
- Tak Catchings, jak i Beard są gwiazdami WNBA. Cieszymy się, że koszykarki, które mogą ponownie wystąpić w przyszłym sezonie w naszym zespole, tak świetnie sobie radzą. Z drugiej strony, im dalej zajdą w play-off, tym krótsza będzie ich przerwa przed rozgrywkami w Polsce. Zdajemy sobie jednak sprawę, że wielkim marzeniem Tamiki jest zdobycie mistrzostwa WNBA i tego z całego serca jej życzymy - podkreśla dyrektor sportowy Lotosu PKO BP Marcin Kicior.
Beard w wyścigu po MVP zajmuje zdaniem ekspertów siódmą pozycję. Podobnie jak Catchings zagrała już w 19 meczach i tylko trzy razy zeszła poniżej 10 pkt. Dzięki średniej 17,9 pkt na mecz, zajmuje siódme miejsce wśród najskuteczniejszych w WNBA. Za sprawą Beard, Mystics są jedną z rewelacji sezonu.
- Każda z koszykarek naszego zespołu zasługuje na miano MVP - mówi w wywiadzie dla WNBA.com Beard, zapytana przez dziennikarza, czy czuje się faworytką do najbardziej prestiżowej nagrody sezonu, odpowiada: - W całej lidze jest mnóstwo znakomitych koszykarek. Indiana ma świetną drużynę z Tamiką na czele (...). Jeżeli twoja drużyna wygrywa, wówczas wszyscy szukają w niej MVP, a dzisiaj wygrywamy my.
Sprawa podpisania nowych umów z koszykarkami w Gdyni zależy od firmy Lotos (sponsor zespołu), która musi określić swój wkład finansowy na nadchodzący sezon.
- Powinno się to wyjaśnić w najbliższym czasie, a nawet w tym tygodniu - twierdzi Kicior.
Wiadomo również, że jeżeli Catchings wróci do Gdyni, to nie prędzej niż w styczniu. Beard powinna być niemal od początku sezonu PLKK.
Phillips natomiast rozgrywa trzeci sezon w WNBA w barwach Connecticut Sun, który jest zarazem najlepszy w jej karierze. Reprezentantka Australii w 18 na 19 meczów wychodziła w pierwszej piątce. Zdobywa przy tym średnio 9,1 pkt i miała 3,1 zbiórki. Connecticut jest trzecią drużyną na Wschodzie, z takim samym bilansem jak Mystics.
- Phillips wykazuje dobrą skuteczność rzutów z gry. Pewnie dyryguje także koleżankami. Nie pozostaje nic innego, jak tylko cieszyć się z jej wysokiej formy - dodaje Kicior.
Co do pozostałej części drużyny, przesądzone jest już, że w klubie zostanie Paulina Pawlak. Na rozwój sytuacji ze sponsorem czeka Emilija Podrug. W tej sprawie tak koszykarka, jak i klub są chętni do współpracy. W nowych rozgrywkach kibice z Gdyni nie zobaczą już natomiast w stroju Lotosu Kati Snytsiny.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Re: Co słychać w Lotosie
Tak więc Lotos potrzebuje koniecznie co najmniej jednej solidnej zawodniczki z europejskim paszportem na pozycję 3, ewentualnie 3-4. O ile w PLKK jej brak jeszcze by uszedł (pewnie swoje minuty dostanie Tomiałowicz, trochę też pogra Kaczmarska czy Sosnowska, bo myślę, że Pawlak już nieco mniej), to w Eurolidze vacat na SF byłby bardzo odczuwalny. Przypomnę, że w poprzednim sezonie - przed przybyciem Catch - na tej pozycji występowały Snicyna i Currie. Nie da sie ukryć, że Katia odgrywała bardzo ważną rolę w Lotosie. Swoją drogą jej odejście nastąpiło tak znienacka, bo przecież miała ważny kontrakt i po sezonie mówiło się, że zostanie. Ciekawe czym Nadieżda ją przekonała. Nie jestem wtajemniczony jeśli chodzi o finanse, ale raczej wątpię, że ta kwestia miała kluczowe znaczenie. Poza tym rosyjski klub będzie grać w przyszłym sezonie "tylko" w Pucharze FIBA.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Co słychać w Lotosie
paulo2907 pisze:Tak więc Lotos potrzebuje koniecznie co najmniej jednej solidnej zawodniczki z europejskim paszportem na pozycję 3, ewentualnie 3-4. O ile w PLKK jej brak jeszcze by uszedł (pewnie swoje minuty dostanie Tomiałowicz, trochę też pogra Kaczmarska czy Sosnowska, bo myślę, że Pawlak już nieco mniej), to w Eurolidze vacat na SF byłby bardzo odczuwalny. Przypomnę, że w poprzednim sezonie - przed przybyciem Catch - na tej pozycji występowały Snicyna i Currie. Nie da sie ukryć, że Katia odgrywała bardzo ważną rolę w Lotosie. Swoją drogą jej odejście nastąpiło tak znienacka, bo przecież miała ważny kontrakt i po sezonie mówiło się, że zostanie. Ciekawe czym Nadieżda ją przekonała. Nie jestem wtajemniczony jeśli chodzi o finanse, ale raczej wątpię, że ta kwestia miała kluczowe znaczenie. Poza tym rosyjski klub będzie grać w przyszłym sezonie "tylko" w Pucharze FIBA.
Ten ważny kontrakt Katii to była opcja przedłużenia, która jak widać nie została wykorzystana :/
Re: Co słychać w Lotosie
Czy do [ewentualnego] przyjazdu Tamiki będzie u nas występować inna Amerykanka?


Re: Co słychać w Lotosie
Prooooooszę... zakontraktujmy Angel McCoughtry do przyjazdu Tamiki.. Albo nawet na dłużej. Nie powinna być zbyt droga jako tegoroczny rookie. Dziewczyna jest niesamowita a to co dzisiaj wyczynia.... brak mi słów 


- tankista
- Żak
- Posty: 426
- Rejestracja: 21 stycznia 2007, 21:56
- Lokalizacja: Gdynia ,Olimpijska 5
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Lotosie
Na 100% PKO BP nie będzie sponsorem gdyńskich koszykarek .
Re: Co słychać w Lotosie
rzymi pisze:A są już wieści o tym kto BĘDZIE sponsorem?
tak
zmniejsz fote w podpisie
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Re: Co słychać w Lotosie
no to kto?
Re: Co słychać w Lotosie
PKO BP opuszcza gdyńskie koszykarki
PKO BP odchodzi od zespołu gdyńskich koszykarek. Przez dwa lata bank był jednym ze sponsorów tytularnych drużyny. Po wygaśnięciu umowy sponsor mimo negocjacji z działaczami nie zdecydował się na przedłużenie współpracy. W związku z tym w najbliższym sezonie mistrzynie Polski wystąpią pod szyldem Lotosu Gdynia.
Radio Gdańsk
PKO BP odchodzi od zespołu gdyńskich koszykarek. Przez dwa lata bank był jednym ze sponsorów tytularnych drużyny. Po wygaśnięciu umowy sponsor mimo negocjacji z działaczami nie zdecydował się na przedłużenie współpracy. W związku z tym w najbliższym sezonie mistrzynie Polski wystąpią pod szyldem Lotosu Gdynia.
Radio Gdańsk


-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Co słychać w Lotosie
Gdyńskie koszykarki bez PKO PB i Snitsiny
Mistrzynie Polski straciły sponsora tytularnego
26 sierpnia 2009 (14 opinii) (ed)
Lotos PKO BP Gdynia
Lotos Gdynia - to aktualna nazwa mistrzyń Polski w koszykówce. Umowa z PKO BP, który od dwóch lat był drugim tytularnym sponsorem zespołu, wygasła i nie została przedłużona. Z drużyną pożegnała się również Katsiarina Snitsina, która w nowym sezonie występować będzie w rosyjskim Orenburgu
.
Ostatnie miesiące były bardzo udane dla gdyńskich koszykarek. Po czterech latach udało się odzyskać tytuł mistrzyń i liczbę tytułu powiększyć do dziesięciu (1996, 1998-2005, 2009). Następnie było udane losowanie w Eurolidze, które stwarza dogodną pozycję wyjściową o powalczenie o coś więcej niż tylko wyjście z grupy. Wreszcie Gdynia otrzymała prawo organizacji All Star Game Euroligi. Od 8 do 10 marca przyjadą do nas największe gwiazdy tych rozgrywek.
Jedyną, ale kluczową sprawą, która obecnie spędza sen z powiek włodarzom klubu z ul. Olimpijskiej jest brak budżetu na najbliższy sezon. Te ubiegłoroczny mógł wedle naszych szacunków przekroczyć 6,5 miliona złotych. Trudno go określić jednoznacznie, gdyż w trakcie rozgrywek znacznie podrożały dewizy, co oznaczało dla klubu większe obciążenia płacowe względem zawodniczek. Różnice kursowe mogły kosztować klub nawet 800 tysięcy złotych.
- Sponsorzy tytularni to 55-60 procent budżetu. Umowa z PKO BP została rozliczona, obie strony się w pełni wywiązały z podjętych zobowiązań. W ostatnim czasie w tej firmie doszło do pewnej restrukturyzacji. Na razie nie ma sygnałów, aby umowa została przedłużona. Natomiast kontrakt z Lotosem mamy ważny do 2012 roku. Obecnie negocjujemy wielkość nakładów na drużynę z tego tytułu na nowy sezon. Nadal też otrzymywać będziemy wsparcie od Gdyni oraz około 30 mniejszych sponsorów, które są naszymi partnerami. Szukamy oczywiście nowego sponsora, który mógłby zostać tytularnym bądź strategicznym - informuje Marcin Kicior, dyrektor gdyńskiego klubu.
Bez pieniędzy Lotosu nie można przedłużyć umów z największymi gwiazdami drużyny: Tamiką Catchings i Alaną Beard. Nawet nie jest podpisana umowa z Pauliną Pawlak, choć przygotowano ją, aby mogła wejść w życie od 1 września. Co do Amerykanek nie ma niby pośpiechu, bo pierwsza z nich miałaby przyjechać do Gdyni w styczniu, a druga w listopadzie, ale już wiadomo, że te zawodniczki są na liście życzeń innych euroligowych drużyn.
Koszyce chętnie pozyskałyby Catchings, a najbardziej zainteresowany "podkupieniem" Beard jest Galatasaray Stambuł. Natomiast nie ma szans na utrzymanie w Gdyni Snitsiny. Białorusinka podpisała kontrakt z Nadieżdą Orenburg, czyli rosyjskim klubem, który nie gra w Eurolidze. To nie po myśli naszej drużyny. - Były założenia, aby utrzymać wszystkie zagraniczne zawodniczki z wyjątkiem Marchanki i Currie - przyznaje dyrektor Kicior.
Przypomnijmy, że z zagranicznych koszykarek Lotos ma kontrakty tylko z dwiema: Ivaną Matović i Erin Philips. Serbka powinna dotrzeć do Gdyni do 15 września, a Australijka ma zagwarantowaną tygodniową przerwę po zakończeniu rozgrywek WNBA. Jej przyjazd jest zatem uzależniony od wyników Connecticut Sun. Na razie zanosi się na to, że ta drużyna awansuje do play-off.
Obecnie Lotos trenuje wyłącznie w polskim składzie. Do dyspozycji Jacka Winnickiego są m.in. Magdalena Leciejewska, Olivia Tomiałowicz, Marta Jujka, Klaudia Sosnowska oraz pozyskane w przerwie letniej Elżbieta Mukosiej i Magdalena Kaczmarska.
Trenerowi mistrzyń Polski pomaga Andrzej Curyl z GTK Gdynia, gdyż zwolniono dotychczasowego asystenta, Marcina Grygowicza. Póki co najwięcej pracy ma Piotr Madejski, trener przygotowania motorycznego, gdyż na tym etapie koszykarki najwięcej muszą pracować nad siłą i wytrzymałością.
żródło: trojmiasto.pl
------
Czyli info szeptane było prawdziwe. Martwi mnie najbardziej, że Paula jeszcze nie podpisała...
A Amerykanki - no cóż. Będzie dobrze.
I jeszcze jedno - z tekstu wynika, że Paulina nie trenuje z dziewczynami...
Mistrzynie Polski straciły sponsora tytularnego
26 sierpnia 2009 (14 opinii) (ed)
Lotos PKO BP Gdynia
Lotos Gdynia - to aktualna nazwa mistrzyń Polski w koszykówce. Umowa z PKO BP, który od dwóch lat był drugim tytularnym sponsorem zespołu, wygasła i nie została przedłużona. Z drużyną pożegnała się również Katsiarina Snitsina, która w nowym sezonie występować będzie w rosyjskim Orenburgu
.
Ostatnie miesiące były bardzo udane dla gdyńskich koszykarek. Po czterech latach udało się odzyskać tytuł mistrzyń i liczbę tytułu powiększyć do dziesięciu (1996, 1998-2005, 2009). Następnie było udane losowanie w Eurolidze, które stwarza dogodną pozycję wyjściową o powalczenie o coś więcej niż tylko wyjście z grupy. Wreszcie Gdynia otrzymała prawo organizacji All Star Game Euroligi. Od 8 do 10 marca przyjadą do nas największe gwiazdy tych rozgrywek.
Jedyną, ale kluczową sprawą, która obecnie spędza sen z powiek włodarzom klubu z ul. Olimpijskiej jest brak budżetu na najbliższy sezon. Te ubiegłoroczny mógł wedle naszych szacunków przekroczyć 6,5 miliona złotych. Trudno go określić jednoznacznie, gdyż w trakcie rozgrywek znacznie podrożały dewizy, co oznaczało dla klubu większe obciążenia płacowe względem zawodniczek. Różnice kursowe mogły kosztować klub nawet 800 tysięcy złotych.
- Sponsorzy tytularni to 55-60 procent budżetu. Umowa z PKO BP została rozliczona, obie strony się w pełni wywiązały z podjętych zobowiązań. W ostatnim czasie w tej firmie doszło do pewnej restrukturyzacji. Na razie nie ma sygnałów, aby umowa została przedłużona. Natomiast kontrakt z Lotosem mamy ważny do 2012 roku. Obecnie negocjujemy wielkość nakładów na drużynę z tego tytułu na nowy sezon. Nadal też otrzymywać będziemy wsparcie od Gdyni oraz około 30 mniejszych sponsorów, które są naszymi partnerami. Szukamy oczywiście nowego sponsora, który mógłby zostać tytularnym bądź strategicznym - informuje Marcin Kicior, dyrektor gdyńskiego klubu.
Bez pieniędzy Lotosu nie można przedłużyć umów z największymi gwiazdami drużyny: Tamiką Catchings i Alaną Beard. Nawet nie jest podpisana umowa z Pauliną Pawlak, choć przygotowano ją, aby mogła wejść w życie od 1 września. Co do Amerykanek nie ma niby pośpiechu, bo pierwsza z nich miałaby przyjechać do Gdyni w styczniu, a druga w listopadzie, ale już wiadomo, że te zawodniczki są na liście życzeń innych euroligowych drużyn.
Koszyce chętnie pozyskałyby Catchings, a najbardziej zainteresowany "podkupieniem" Beard jest Galatasaray Stambuł. Natomiast nie ma szans na utrzymanie w Gdyni Snitsiny. Białorusinka podpisała kontrakt z Nadieżdą Orenburg, czyli rosyjskim klubem, który nie gra w Eurolidze. To nie po myśli naszej drużyny. - Były założenia, aby utrzymać wszystkie zagraniczne zawodniczki z wyjątkiem Marchanki i Currie - przyznaje dyrektor Kicior.
Przypomnijmy, że z zagranicznych koszykarek Lotos ma kontrakty tylko z dwiema: Ivaną Matović i Erin Philips. Serbka powinna dotrzeć do Gdyni do 15 września, a Australijka ma zagwarantowaną tygodniową przerwę po zakończeniu rozgrywek WNBA. Jej przyjazd jest zatem uzależniony od wyników Connecticut Sun. Na razie zanosi się na to, że ta drużyna awansuje do play-off.
Obecnie Lotos trenuje wyłącznie w polskim składzie. Do dyspozycji Jacka Winnickiego są m.in. Magdalena Leciejewska, Olivia Tomiałowicz, Marta Jujka, Klaudia Sosnowska oraz pozyskane w przerwie letniej Elżbieta Mukosiej i Magdalena Kaczmarska.
Trenerowi mistrzyń Polski pomaga Andrzej Curyl z GTK Gdynia, gdyż zwolniono dotychczasowego asystenta, Marcina Grygowicza. Póki co najwięcej pracy ma Piotr Madejski, trener przygotowania motorycznego, gdyż na tym etapie koszykarki najwięcej muszą pracować nad siłą i wytrzymałością.
żródło: trojmiasto.pl
------
Czyli info szeptane było prawdziwe. Martwi mnie najbardziej, że Paula jeszcze nie podpisała...
A Amerykanki - no cóż. Będzie dobrze.
I jeszcze jedno - z tekstu wynika, że Paulina nie trenuje z dziewczynami...
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Co słychać w Lotosie
No proszę. Koszyce... Holdsclaw, Dupree.. Teraz Catchings. Chyba chcą powalczyć o FF
Ciekawe, ile z tego wszystkiego okaże się prawdą. Cóż, Turcja nie po raz pierwszy kusi nasze gwiazdy, ale wierzę, że tak jak poprzednio stanie na: może następnym razem...
A jakiś argument, dlaczego PKO nie przedłużyło umowy? Tak po prostu im się znudziło? Czy może mieli za mało reklamy? Ktoś coś wie na ten temat?
A jakiś argument, dlaczego PKO nie przedłużyło umowy? Tak po prostu im się znudziło? Czy może mieli za mało reklamy? Ktoś coś wie na ten temat?


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 138 gości

