TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Koszykarki Artego już wygrywają
Adam Szczęśniak
Na zakończenie 10-dniowego zgrupowania w Gdyni koszykarki Artego Bydgoszcz 35 punktami pokonały pierwszoligowy AZS Gdańsk. Podpisy pod wstępnymi umowami z klubem złożyło aż pięć Amerykanek!
Beniaminek ekstraklasy koszykarek od ubiegłego tygodnia szlifował formę w Gdyni. - Dziewczyny dostały mocno w kość. Zajęcia były długie, intensywne, wylano bardzo wiele potu, ale to wszystko się przyda, bo sezon zapowiada się na trudny - mówi Adam Ziemiński, trener Artego.
W środę, na koniec zgrupowania, bydgoski zespół zmierzył się z pierwszoligowym AZS Gdańsk. - Rywalki spadły z I ligi, ale klub wykupił "dziką" kartę na rozgrywki centralne i zatrzymał podstawowy, wcale nie taki słaby skład - dodaje Ziemiński.
Zespół bez hali
- Nie pisaliśmy protokołu, więc nie podam punktów, ale wygraliśmy zdecydowanie 87:52. Zagrały wszystkie nasze zawodniczki, z wyjątkiem Oli Kai, która jest przeziębiona. Mecz potraktowaliśmy luźno, bo dziewczyny są wyczerpane i nie chcieliśmy żadnych kontuzji. Trudno mówić coś więcej o grze, na pewno wiele jest jeszcze do poprawienia - ocenił sparing Piotr Kulpeksza, drugi trener zespołu.
W środę po południu nasze koszykarki wracały do Bydgoszczy. W czwartek i piątek potrenują w hali Astorii, a weekend będą miały wolny. Do zajęć wrócą w poniedziałek. Prawdopodobnie 3 i 4 września (czwartek-piątek) zagrają u siebie dwa sparingi z Liderem Pruszków, drugim z beniaminków PLKK.
U siebie czyli gdzie? - W którejś ze szkolnych sal albo w hali w Świeciu. Po powrocie ustalę dokładnie - wyjaśnia Czesław Woźniak, prezes klubu.
W środę firma "Bydgosta", która wygrała przetarg, rozpoczęła remont hali Chemika. Nie jest gotowa jeszcze nowa hala Wyższej Szkoły Gospodarki. - Dlatego będziemy musieli się jakoś przemęczyć, korzystając z innych hal. WSG obiecała, że gdy ich obiekt zostanie ukończony, będziemy mogli w nim ćwiczyć aż do zakończenia remontu Chemika - dodaje Woźniak.
Podpisy pięciu
W najbliższych dniach wyjaśnią się zapewne ostatnie kwestie personalne. Po niedzieli na rozmowy przyjedzie Ewa Borys, która przeszła operację i poddaje się rehabilitacji. - Po opinii lekarzy i jej deklaracji podejmiemy decyzję czy w tym sezonie będzie w stanie nas wspomóc. Pośrednio od rozmów z Ewą uzależniam losy kontraktów dla Marleny Wdowczyk lub Żanety Karwat - deklaruje prezes klubu.
W przyszłym tygodniu do Bydgoszczy przyjedzie też większość zawodniczek zagranicznych. Wyszło tak, że cała piątka to Amerykanki czyli nasz team będzie wyłącznie polsko-amerykański. Okazuje się, że wszystkie podpisały wstępne kontrakty z Artego. Pomyślne przejście testów medycznych i sportowych pozwoli nabrać umowom mocy prawnej.
- Dobrze wyszło, że nie spieszyliśmy się z podpisywaniem umów. Teraz zawodniczki są nieco tańsze, łatwiej się z nimi rozmawia. Zdecydowaliśmy się zakontraktować całą piątkę i liczę, że był to dobry ruch. Reszta czyli rzeczywisty wzrost i pozycje, na jakich grają, wyjdzie po ich przyjeździe. Czwórka spodziewana jest 4-5 września, Thomas po 12 września - mówi Czesław Woźniak.
Przypomnijmy, że bydgoski klub zdecydował się na dwie obrończynie: Melanie Thomas (23, 175) i Tiffany Porter-Talbert (25, 170) oraz trzy skrzydłowe-środkowe: Noteishę Womack (22, 191), Lori Crisman (27, 183) i rodowitą Hawajkę Hala'Api'Api Fatai (23, 186).
http://www.pomorska.pl
PS. a z tymi Amerykankami to nie za pochopnie czasem?
Adam Szczęśniak
Na zakończenie 10-dniowego zgrupowania w Gdyni koszykarki Artego Bydgoszcz 35 punktami pokonały pierwszoligowy AZS Gdańsk. Podpisy pod wstępnymi umowami z klubem złożyło aż pięć Amerykanek!
Beniaminek ekstraklasy koszykarek od ubiegłego tygodnia szlifował formę w Gdyni. - Dziewczyny dostały mocno w kość. Zajęcia były długie, intensywne, wylano bardzo wiele potu, ale to wszystko się przyda, bo sezon zapowiada się na trudny - mówi Adam Ziemiński, trener Artego.
W środę, na koniec zgrupowania, bydgoski zespół zmierzył się z pierwszoligowym AZS Gdańsk. - Rywalki spadły z I ligi, ale klub wykupił "dziką" kartę na rozgrywki centralne i zatrzymał podstawowy, wcale nie taki słaby skład - dodaje Ziemiński.
Zespół bez hali
- Nie pisaliśmy protokołu, więc nie podam punktów, ale wygraliśmy zdecydowanie 87:52. Zagrały wszystkie nasze zawodniczki, z wyjątkiem Oli Kai, która jest przeziębiona. Mecz potraktowaliśmy luźno, bo dziewczyny są wyczerpane i nie chcieliśmy żadnych kontuzji. Trudno mówić coś więcej o grze, na pewno wiele jest jeszcze do poprawienia - ocenił sparing Piotr Kulpeksza, drugi trener zespołu.
W środę po południu nasze koszykarki wracały do Bydgoszczy. W czwartek i piątek potrenują w hali Astorii, a weekend będą miały wolny. Do zajęć wrócą w poniedziałek. Prawdopodobnie 3 i 4 września (czwartek-piątek) zagrają u siebie dwa sparingi z Liderem Pruszków, drugim z beniaminków PLKK.
U siebie czyli gdzie? - W którejś ze szkolnych sal albo w hali w Świeciu. Po powrocie ustalę dokładnie - wyjaśnia Czesław Woźniak, prezes klubu.
W środę firma "Bydgosta", która wygrała przetarg, rozpoczęła remont hali Chemika. Nie jest gotowa jeszcze nowa hala Wyższej Szkoły Gospodarki. - Dlatego będziemy musieli się jakoś przemęczyć, korzystając z innych hal. WSG obiecała, że gdy ich obiekt zostanie ukończony, będziemy mogli w nim ćwiczyć aż do zakończenia remontu Chemika - dodaje Woźniak.
Podpisy pięciu
W najbliższych dniach wyjaśnią się zapewne ostatnie kwestie personalne. Po niedzieli na rozmowy przyjedzie Ewa Borys, która przeszła operację i poddaje się rehabilitacji. - Po opinii lekarzy i jej deklaracji podejmiemy decyzję czy w tym sezonie będzie w stanie nas wspomóc. Pośrednio od rozmów z Ewą uzależniam losy kontraktów dla Marleny Wdowczyk lub Żanety Karwat - deklaruje prezes klubu.
W przyszłym tygodniu do Bydgoszczy przyjedzie też większość zawodniczek zagranicznych. Wyszło tak, że cała piątka to Amerykanki czyli nasz team będzie wyłącznie polsko-amerykański. Okazuje się, że wszystkie podpisały wstępne kontrakty z Artego. Pomyślne przejście testów medycznych i sportowych pozwoli nabrać umowom mocy prawnej.
- Dobrze wyszło, że nie spieszyliśmy się z podpisywaniem umów. Teraz zawodniczki są nieco tańsze, łatwiej się z nimi rozmawia. Zdecydowaliśmy się zakontraktować całą piątkę i liczę, że był to dobry ruch. Reszta czyli rzeczywisty wzrost i pozycje, na jakich grają, wyjdzie po ich przyjeździe. Czwórka spodziewana jest 4-5 września, Thomas po 12 września - mówi Czesław Woźniak.
Przypomnijmy, że bydgoski klub zdecydował się na dwie obrończynie: Melanie Thomas (23, 175) i Tiffany Porter-Talbert (25, 170) oraz trzy skrzydłowe-środkowe: Noteishę Womack (22, 191), Lori Crisman (27, 183) i rodowitą Hawajkę Hala'Api'Api Fatai (23, 186).
http://www.pomorska.pl
PS. a z tymi Amerykankami to nie za pochopnie czasem?
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Z Teczy można w sumie skreslic Dominike Nawrotek... nei wiem jaka sytuacja czy bedzie w druzynie czy nie ale pewne jest ze z powodu ciązy nie zobacyzmy ją do końca sezonu.
W Teczy pojawila sie tez dzis jakas niska zawodniczka bardzo młoda ktoś wie kto to ? Czyżby jakas juniorka z teczy ?
A tak w ogole w Lesznie rozegrano 2 mecze z Liderem Pruszków:
Dwie wygrane koszykarek na początek
W piątek po godzinie 18:00 w hali Trapez zasiadło blisko 200 kibiców i fanów Super-Pol Tęczy Leszno, którzy pojawili się licznie na pierwszym oficjalnym sparingu z drużyną Lidera Pruszków.
Zawodniczki Tęczy już od pierwszych minut narzuciły niebywale agresywny i szybki styl gry. Spowodowało to, iż już po chwili wynik na tablicy brzmiał 14:2 dla gospodyń. Niestety w szeregi prowadzącej Tęczy wdarło się rozluźnienie i ambitne Pruszkowianki zaczęły odrabiać mozolnie straty a w drugiej kwarcie objęły niewielkie prowadzenie. Brak koncentracji został szybko zganiony przez trenera Krysiewicza i drużyna wychodząca na 3 kwartę zaczęła odrabiać straty i powiększać przewagę w każdym elemencie gry. W pewnym momencie gospodynie prowadziły już różnicą 20 pkt. co pozwoliło trenerowi na większą rotacje składem i szanse gry dla młodych zawodniczek leszczyńskich. Mecz do końca przebiegał już pod dyktando miejscowych. Gra naszej drużyny momentami napawała optymizmem, agresywna obrona i krycie na całym parkiecie, zabójcze kontry czy też dyspozycja rzutowa sprawiały naprawdę dobre wrażenie. Liderkami zespołu okazały się być Joanna Walich i Aleksandra Drzewińska, które bardzo efektownie współpracowały na całym parkiecie. pokazując szybkie i niekonwencjonalne zagrania. Na wyróżnienie również zasługuje Żaneta Durak i Magdalena Gawrońska, która trafiła czterokrotnie zza linii 6,25 m. Dobre zawody na swoim poziome zagrały Krysiewicz oraz Czarnecka.
Cały mecz kończy się natomiast wynikiem 71:55.
Punkty dla Leszna zdobywały:
Walich 19,Gawrońska 15, Drzewińska 14, Czarnecka 10, Durak 7,Gajewska 3, Krysiewicz 2, Kaszewska 1.
Na drugi dzień tj. w sobotę o godzinie 10:30 zaplanowano rewanż obu drużyn. Można powiedzieć, że kibice przeżyli deja vu, ponieważ tak jak i w poprzednim dniu gospodynie wychodzą na sporą przewagę by po pewnym czasie ją roztrwonić i przegrywać minimalnie. Jednak po raz kolejny okazało się, że mocne słowa trenera zafunkcjonowały i na 3 kwartę drużyna wychodzi bardzo dobrze skoncentrowana. Efektem jest zdobycie 10 pkt już na początku kwarty w zaledwie 3 minuty przy zerowym osiągnięciu Lidera Pruszków. Przewaga ta nie ulegała większym zmianom az do końca meczu i drużyna Tęczy wygrywa swój drugi sparing zasłużenie 74:64. W rewanżowym spotkaniu po raz kolejny dobrą dyspozycje potwierdza duet Drzewińska-Walich oraz Gawrońska, Czarnecka i Durak. Osobno trzeba wspomnieć o Marcie Gajewskiej, która dostała więcej minut na parkiecie i również wykazała się duża ambicją i sercem do gry.
Podsumowując grę naszej drużyny z obydwu meczy można powiedzieć, że drużyna kondycyjnie i szybkościowo jest bardzo dobrze przygotowana, co może sprawić nie lada problem najbliższym przeciwnikom Tęczy. Zaskoczeniem pozytywnym jest natomiast dobra skuteczność rzutowa, zwłaszcza tych najcenniejszych rzutów za trzy. Oczywiście można znaleźć pewne braki u niektórych dziewczyn, które mają jeszcze chyba zaległości treningowe czy też w zgraniu i rozumieniu się na parkiecie, ale to jak zwykle przyjdzie z czasem. Teraz przed naszymi koszykarkami krótki urlop na doładowanie przysłowiowych baterii i powrót na parkiety i występy w towarzyskich turniejach z innymi drużynami FGE.
zrodło: lesznotv.pl
Ogolnie nie jest tak zle jak sie wydawalo ...i dla kilku klubow w naszej lidze mamy niespodzianki
W Teczy pojawila sie tez dzis jakas niska zawodniczka bardzo młoda ktoś wie kto to ? Czyżby jakas juniorka z teczy ?
A tak w ogole w Lesznie rozegrano 2 mecze z Liderem Pruszków:
Dwie wygrane koszykarek na początek
W piątek po godzinie 18:00 w hali Trapez zasiadło blisko 200 kibiców i fanów Super-Pol Tęczy Leszno, którzy pojawili się licznie na pierwszym oficjalnym sparingu z drużyną Lidera Pruszków.
Zawodniczki Tęczy już od pierwszych minut narzuciły niebywale agresywny i szybki styl gry. Spowodowało to, iż już po chwili wynik na tablicy brzmiał 14:2 dla gospodyń. Niestety w szeregi prowadzącej Tęczy wdarło się rozluźnienie i ambitne Pruszkowianki zaczęły odrabiać mozolnie straty a w drugiej kwarcie objęły niewielkie prowadzenie. Brak koncentracji został szybko zganiony przez trenera Krysiewicza i drużyna wychodząca na 3 kwartę zaczęła odrabiać straty i powiększać przewagę w każdym elemencie gry. W pewnym momencie gospodynie prowadziły już różnicą 20 pkt. co pozwoliło trenerowi na większą rotacje składem i szanse gry dla młodych zawodniczek leszczyńskich. Mecz do końca przebiegał już pod dyktando miejscowych. Gra naszej drużyny momentami napawała optymizmem, agresywna obrona i krycie na całym parkiecie, zabójcze kontry czy też dyspozycja rzutowa sprawiały naprawdę dobre wrażenie. Liderkami zespołu okazały się być Joanna Walich i Aleksandra Drzewińska, które bardzo efektownie współpracowały na całym parkiecie. pokazując szybkie i niekonwencjonalne zagrania. Na wyróżnienie również zasługuje Żaneta Durak i Magdalena Gawrońska, która trafiła czterokrotnie zza linii 6,25 m. Dobre zawody na swoim poziome zagrały Krysiewicz oraz Czarnecka.
Cały mecz kończy się natomiast wynikiem 71:55.
Punkty dla Leszna zdobywały:
Walich 19,Gawrońska 15, Drzewińska 14, Czarnecka 10, Durak 7,Gajewska 3, Krysiewicz 2, Kaszewska 1.
Na drugi dzień tj. w sobotę o godzinie 10:30 zaplanowano rewanż obu drużyn. Można powiedzieć, że kibice przeżyli deja vu, ponieważ tak jak i w poprzednim dniu gospodynie wychodzą na sporą przewagę by po pewnym czasie ją roztrwonić i przegrywać minimalnie. Jednak po raz kolejny okazało się, że mocne słowa trenera zafunkcjonowały i na 3 kwartę drużyna wychodzi bardzo dobrze skoncentrowana. Efektem jest zdobycie 10 pkt już na początku kwarty w zaledwie 3 minuty przy zerowym osiągnięciu Lidera Pruszków. Przewaga ta nie ulegała większym zmianom az do końca meczu i drużyna Tęczy wygrywa swój drugi sparing zasłużenie 74:64. W rewanżowym spotkaniu po raz kolejny dobrą dyspozycje potwierdza duet Drzewińska-Walich oraz Gawrońska, Czarnecka i Durak. Osobno trzeba wspomnieć o Marcie Gajewskiej, która dostała więcej minut na parkiecie i również wykazała się duża ambicją i sercem do gry.
Podsumowując grę naszej drużyny z obydwu meczy można powiedzieć, że drużyna kondycyjnie i szybkościowo jest bardzo dobrze przygotowana, co może sprawić nie lada problem najbliższym przeciwnikom Tęczy. Zaskoczeniem pozytywnym jest natomiast dobra skuteczność rzutowa, zwłaszcza tych najcenniejszych rzutów za trzy. Oczywiście można znaleźć pewne braki u niektórych dziewczyn, które mają jeszcze chyba zaległości treningowe czy też w zgraniu i rozumieniu się na parkiecie, ale to jak zwykle przyjdzie z czasem. Teraz przed naszymi koszykarkami krótki urlop na doładowanie przysłowiowych baterii i powrót na parkiety i występy w towarzyskich turniejach z innymi drużynami FGE.
zrodło: lesznotv.pl
Ogolnie nie jest tak zle jak sie wydawalo ...i dla kilku klubow w naszej lidze mamy niespodzianki
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
nie podniecajac się zbytnio wynikami sparingów należy pamiętać,że siła Lidera Pruszków(i zapewne nie tylko) opierać się będzie na koszykarkach zagranicznych... 
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
matrix haha ale zapodales, nikt sie nei podneica ale widze na przestrzeni sezonow ktore gralismy w lidze jak wygladalismy na tym etapie rok temu a jak teraz
jak zwykle toruńska zazdrosc...poprostu widze ze te dziewczyny tworzą kolektyw jak 2 lata temu przydalaby sie tylko Ryan do kompletu
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
matrix pisze:nie podniecajac się zbytnio wynikami sparingów należy pamiętać,że siła Lidera Pruszków(i zapewne nie tylko) opierać się będzie na koszykarkach zagranicznych...
naprawde zalosne sa teksty co niektorych... rownie dobrze ktos by mogl napisac do "Torunia: "nie podniecajcie sie zbytnio skladem bo i tak wyzej niz 5 miejsce nie dacie rady"... ale po co ?
Sparing jak sparing... wygrali nie widze zeby ktokolwiek "sie podniecal"...
Liga pokaze wszystko
bez napiny
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Endrju pisze:matrix pisze:nie podniecajac się zbytnio wynikami sparingów należy pamiętać,że siła Lidera Pruszków(i zapewne nie tylko) opierać się będzie na koszykarkach zagranicznych...
Liga pokaze wszystko
bez napiny
to właśnie chciałem powiedzieć i tak miał być zrozumiany mój post....(a tak na marginesie to nie pisałem tego do Leszna tylko do wszystkich....do Torunia również,a nawet przede wszystkim!!!!)
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Ktoś pisał, że z Gajewskiej będziemy mieli pożytek... Dzisiaj w 7 min sfaulowała 5 krotnie, nie trafiła 3 razy spod samej dziury, nie trafiła dwóch osobowych, no i na koniec dorzuciła 2pkt z kontry...
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Marek1990 pisze:Ktoś pisał, że z Gajewskiej będziemy mieli pożytek... Dzisiaj w 7 min sfaulowała 5 krotnie, nie trafiła 3 razy spod samej dziury, nie trafiła dwóch osobowych, no i na koniec dorzuciła 2pkt z kontry...
ja to napisałem i swoje zdanie podtrzymuję. Dajcie dziewczynie czas na zgranie i aklimatyzację, a (moim zdaniem) bedziecie z niej zadowoleni. tym bardziej, że podkoszowych zawodniczek u was jak na lekarstwo.
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Marek a o jej trojce zapomniales? 2 przechwytach? ciezko widze u ciebei ze statystykami. Faule wyniały z agresywnej gry nie były to faule za nic...a przede wszystkim nowe dziewczyny musza jeszcze sobie przyswoic to co trener im chce wpoic do stylu gry. Jakos Budnik co mecz ligowy robiła 5 fauli nic nie pokazywała spod kosza przestrzeliwała i nikt larum nie podnosił...dajcie jej czas ...wg mnie będzie z niej pożytek. Gorzej wygląda Kaszewska i Głocka ale te ostatnią można wytłumaczyc ze z druzyna trenuje dopiero niecałe 2 tyg.
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Mozarthio pisze:Marek a o jej trojce zapomniales? 2 przechwytach? ciezko widze u ciebei ze statystykami. Faule wyniały z agresywnej gry nie były to faule za nic...a przede wszystkim nowe dziewczyny musza jeszcze sobie przyswoic to co trener im chce wpoic do stylu gry. Jakos Budnik co mecz ligowy robiła 5 fauli nic nie pokazywała spod kosza przestrzeliwała i nikt larum nie podnosił...dajcie jej czas ...wg mnie będzie z niej pożytek. Gorzej wygląda Kaszewska i Głocka ale te ostatnią można wytłumaczyc ze z druzyna trenuje dopiero niecałe 2 tyg.
hahaaha...
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
hhaha ale zapodales ....ten statystyk leszczynski no rzeczywiscie
zeby on sie wogoelna koszu znal i podszedl do tego profesjonalnie ...
Życiowe bitwy nie zawsze wygrywają silni i szybsi, lecz prędzej czy później TYM, który wygrywa, jest TEN, który nieustannie myśli, że może wygrać.
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Mozarthio pisze:hhaha ale zapodales ....ten statystyk leszczynski no rzeczywisciezeby on sie wogoelna koszu znal i podszedl do tego profesjonalnie ...
Nie wiem kogo masz na myśli...
Wracając do meczu... Na trybunach można było zauważyć drugiego trenera AZS'u Gorzów z kamerką...
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Devanei Hampton wzmocniła siłę podkoszową UTEX ROW
Do rozpoczęcia sezonu 2009/2010 w Ford Germaz Ekstraklasie pozostał już tylko miesiąc. Drużyny dokonują ostatnich ruchów transferowych. Nie inaczej jest w klubie z Rybnika. UTEX ROW związał się umową z młodą amerykańską podkoszową Devanei Hampton, absolwentką Uniwersytetu Kalifornia. Polska drużyna będzie jej pierwszym przystankiem w europejskiej karierze. UTEX ROW Rybnik długo zabierał się w tym sezonie do kompletowania składu. Najpierw przyszła kolej na zabezpieczenie polskiej części kadry zespołu na nadchodzący sezon. Potem działacze przeszli do poszukiwań wzmocnień za oceanem. Pierwszą Amerykanką została dobrze znana w Rybniku Nikita Bell. Dzisiaj poznaliśmy nazwisko drugiej. Została nią absolwentka Uniwersytetu Kalifornia Devanei Hampton.
Zawodniczka ma 192 centymetry wzrostu i występuje na pozycji środkowej bądź silnej skrzydłowej. W Rybniku to właśnie na niej głównie spoczywać będzie walka pod oboma koszami. Razem z Martyną Koc i wspomnianą już Bell mają stworzyć dobrze rozumiejące się trio.
- Devanei to młoda i ambitna zawodniczka po dobrym uniwersytecie. Wiążemy z nią duże nadzieje. Wiadomo, że koszykówka europejska jest nieco inna od tej amerykańskiej, szczególnie uniwersyteckiej, ale młode zawodniczki szybko przyswajają nowe zasady. Liczymy, że będzie naszym solidnym punktem w walce w strefie podkoszowej i wspólnie z Martyną Koc oraz Nikitą Bell zabezpieczą nam dobrą zbiórkę - ocenia Mirosław Orczyk, szkoleniowiec rybnickiego zespołu.
Ostatnie cztery sezony Hampton spędziła na Uniwersytecie Kalifornia, gdzie notowała średnio 15,3 punktu i 8 zbiórki na mecz. Przed rozpoczęciem tegorocznego sezonu WNBA została zgłoszona do draftu, jednak nie znalazła uznania wśród działaczy drużyn z najlepszej ligi świata i na debiut musi jeszcze poczekać.
- Bardzo mocno Hampton interesowała się drużyna Seattle Storm. Była nawet na testach w tej drużyni, ale ostatecznie w WNBA nie zagrała. Patrząc na jej osiągnięcia liczymy, że będzie to dobry wybór. Na swojej uczelni należała do elity, była jedną z 15 zawodniczek, którym udało się przekroczyć próg 1500 punktów. W 2006 roku znalazła się w młodzieżowej kadrze narodowej U-20 USA, jednak kontuzja przeszkodziła jej w występie na mistrzowskim turnieju - krótko przedstawiła nową zawodniczkę prezes UTEX ROW Gabriela Wistuba.
Hampton słynie z bardzo fizycznej gry. Potrafi sama sobie wypracować pozycję do rzutu, dużo widzi, potrafi dobrze podać i solidnie walczy na tablicach. Jej najsilniejszą bronią jest gra tyłem do kosza.
- Jej atletyzm i siła fizyczna są imponujące. Do tego potrafi bardzo dobrze pracować na nogach w starciach z innymi zawodniczkami podkoszowymi. Według mnie lista jej atutów jest długa. Hampton to zawodniczka na dorobku, dlatego z pewnością będzie chciała się pokazać z jak najlepszej strony. Zysk powinien być zatem obustronny - zakończył trener ROW-u.
http://www.sportowefakty.pl
Do rozpoczęcia sezonu 2009/2010 w Ford Germaz Ekstraklasie pozostał już tylko miesiąc. Drużyny dokonują ostatnich ruchów transferowych. Nie inaczej jest w klubie z Rybnika. UTEX ROW związał się umową z młodą amerykańską podkoszową Devanei Hampton, absolwentką Uniwersytetu Kalifornia. Polska drużyna będzie jej pierwszym przystankiem w europejskiej karierze. UTEX ROW Rybnik długo zabierał się w tym sezonie do kompletowania składu. Najpierw przyszła kolej na zabezpieczenie polskiej części kadry zespołu na nadchodzący sezon. Potem działacze przeszli do poszukiwań wzmocnień za oceanem. Pierwszą Amerykanką została dobrze znana w Rybniku Nikita Bell. Dzisiaj poznaliśmy nazwisko drugiej. Została nią absolwentka Uniwersytetu Kalifornia Devanei Hampton.
Zawodniczka ma 192 centymetry wzrostu i występuje na pozycji środkowej bądź silnej skrzydłowej. W Rybniku to właśnie na niej głównie spoczywać będzie walka pod oboma koszami. Razem z Martyną Koc i wspomnianą już Bell mają stworzyć dobrze rozumiejące się trio.
- Devanei to młoda i ambitna zawodniczka po dobrym uniwersytecie. Wiążemy z nią duże nadzieje. Wiadomo, że koszykówka europejska jest nieco inna od tej amerykańskiej, szczególnie uniwersyteckiej, ale młode zawodniczki szybko przyswajają nowe zasady. Liczymy, że będzie naszym solidnym punktem w walce w strefie podkoszowej i wspólnie z Martyną Koc oraz Nikitą Bell zabezpieczą nam dobrą zbiórkę - ocenia Mirosław Orczyk, szkoleniowiec rybnickiego zespołu.
Ostatnie cztery sezony Hampton spędziła na Uniwersytecie Kalifornia, gdzie notowała średnio 15,3 punktu i 8 zbiórki na mecz. Przed rozpoczęciem tegorocznego sezonu WNBA została zgłoszona do draftu, jednak nie znalazła uznania wśród działaczy drużyn z najlepszej ligi świata i na debiut musi jeszcze poczekać.
- Bardzo mocno Hampton interesowała się drużyna Seattle Storm. Była nawet na testach w tej drużyni, ale ostatecznie w WNBA nie zagrała. Patrząc na jej osiągnięcia liczymy, że będzie to dobry wybór. Na swojej uczelni należała do elity, była jedną z 15 zawodniczek, którym udało się przekroczyć próg 1500 punktów. W 2006 roku znalazła się w młodzieżowej kadrze narodowej U-20 USA, jednak kontuzja przeszkodziła jej w występie na mistrzowskim turnieju - krótko przedstawiła nową zawodniczkę prezes UTEX ROW Gabriela Wistuba.
Hampton słynie z bardzo fizycznej gry. Potrafi sama sobie wypracować pozycję do rzutu, dużo widzi, potrafi dobrze podać i solidnie walczy na tablicach. Jej najsilniejszą bronią jest gra tyłem do kosza.
- Jej atletyzm i siła fizyczna są imponujące. Do tego potrafi bardzo dobrze pracować na nogach w starciach z innymi zawodniczkami podkoszowymi. Według mnie lista jej atutów jest długa. Hampton to zawodniczka na dorobku, dlatego z pewnością będzie chciała się pokazać z jak najlepszej strony. Zysk powinien być zatem obustronny - zakończył trener ROW-u.
http://www.sportowefakty.pl
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
32 koszykarki zagraniczne,jak na razie oficjalnie w klubach FGE......
coś "cieniutko" porównując ubiegłosezonowe wyczyny i magiczną liczbę 69
no,ale sezon transferowy trwa w najlepsze....4 polskie kluby są jeszcze bez obcojęzycznych zawodniczek(2xPoznań,Leszno i Toruń) i nic straconego,aby pobić rekord...
coś "cieniutko" porównując ubiegłosezonowe wyczyny i magiczną liczbę 69
no,ale sezon transferowy trwa w najlepsze....4 polskie kluby są jeszcze bez obcojęzycznych zawodniczek(2xPoznań,Leszno i Toruń) i nic straconego,aby pobić rekord...
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
matrix pisze:32 koszykarki zagraniczne,jak na razie oficjalnie w klubach FGE......
coś "cieniutko" porównując ubiegłosezonowe wyczyny i magiczną liczbę 69![]()
![]()
![]()
no,ale sezon transferowy trwa w najlepsze....4 polskie kluby są jeszcze bez obcojęzycznych zawodniczek(2xPoznań,Leszno i Toruń) i nic straconego,aby pobić rekord...
Mylisz się, bo z MUKSem cały czas trenuje Rushing a i Reda coś po litewsku by powiedziała( joke
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 141 gości