Moje typy:
1. Bezapelacyjnie -zeszłoroczny mecz nr 5 play-off z Łącznością: minus 21 pkt w plecy w tzreciej kwarcie i zwycięstwo, które otworzyło anm drogę do medalu -niektórzy nie wytzrymali ciśnienia
2. Ostatni mecz finałowy z Gdynią w 97r. i zwycięstwo po zajebistym pojedynku, gdzie Elena Agafonnikowa rzuciła decydującą trójkę w ostatniej minucie meczu - i równocześnie ostatni tytuł jaki nie przypadł Gdyni.
3. Słynny mecz z dogrywaniem dwóch sekund-czyli mecz nr 2 finału z 98 roku. Najpierw radość gdy Elka Trześniewska równo z syreną trafiła trójkę, a już tylko potem szok po decyzji o dograniu 2 sekund i rozpacz po zwycięstwie gdynianek, znów radość po zmianie wyniku przez PZkosz i smutek po prażce w spotkaniu powtórzonym
4. Zwycięstwo w meczu nr 7 w finale z Olimpią w 95r., kiedy po pięciu spotkaniach pzregrywaliśmy 2-3 i wygralismy w Poznaniu, gdzie już mrożono szampany, które koniec końcem myśmy otwierali w Łodzi
5. Mecz w Polkowicach w minionym sezonie. 17 pkt przewagi i niespodzianka wisiała w powietzru. Dziewczyny opadły z sił, a niektóre decyzje sędziów (faul na Magdzie, wyrzucenie Mileny)...






