Finałowy turniej o Puchar Polski - 5/6.03.05 - Kraków
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Finałowy turniej o Puchar Polski - 5/6.03.05 - Kraków
W Krakowie jeszcze bez Dydek
Czwartek, 3 marca 2005r.
Bez Małgorzaty Dydek na finałowy turniej o Puchar Polski wybierają się do Krakowa koszykarki Lotosu Gdynia. Środkowa mistrzyń Polski rehabilituje odcinek szyjny kręgosłupa po wypadku samochodowym, w jakim uczestniczyła ubiegłej niedzieli.
- Z Gosią mamy bezpośredni kontakt, gdyż codziennie przyjeżdża do klubu na zabiegi rehabilitacyjne, które przeprowadza nasz trener odnowy biologicznej Jarosław Popiołkiewicz. W przyszłym tygodniu zdejmie usztywniający gorset i jeśli nie będzie żadnych komplikacji, włączy się w normalny proces treningowy i przygotowania do meczu Euroligi z Gambrinusem Brno (15 bm.) - powiedział nam Krzysztof Koziorowicz, trener gdyńskich koszykarek.
W Krakowie drużyna Lotosu będzie musiała radzić sobie bez swojej najlepszej środkowej. W pierwszym meczu półfinałowym gdynianki spotkają się z PZU Polfą Pabianice, z którą w lidze, grając także bez Dydek, przegrały jedyny swój mecz w rundzie zasadniczej.
Losy tej konfrontacji w dużej merze będą zależały od postawy zawodniczek wysokich. Będzie to walka rutyny z młodością. Po stronie Polfy grają bardzo doświadczone: Elżbieta Trześniewska, Gabriela Toma i Leona Krystofova. Po stronie Lotosu same młode koszykarki: Ewelina Kobryn, Tatiana Troina i Aleksandra Chomać. Jeśli gdynianki nie będą wyraźnie przegrywały akcji pod koszami i walki na tablicach, obwodowe zawodniczki Lotosu: Agnieszka Bibrzycka, Deanna Nolan, Elaine Powell i Monica Veselovsky powinny przechylić szalę zwycięstwa na gdyńską stronę.
- Każdy mecz traktujemy poważnie i chcemy go wygrać. Zdobycie Pucharu Polski nie jest wprawdzie naszym głównym celem, ale nie rezygnujemy z walki o to trofeum. Poprzez turniej w Krakowie, chcemy dobrze przygotować się do spotkań z Gambrinusem w Eurolidze - przekonuje Koziorowicz.
Jego zdaniem, jeśli drużyna Lotosu wygra sobotnie spotkanie z Polfą, to w niedzielę czeka ją równie trudne zadanie w meczu z Wisłą, która jest zdecydowanym faworytem drugiego półfinału z AZS Poznań. Krakowskie koszykarki, które po porażce z Dynamem Moskwa zakończyły już swoją przygodę z Euroligą, na własnym parkiecie będą chciały pokazać się z jak najlepszej strony. Pokonanie Lotosu i zdobycie Pucharu Polski dałoby krakowskim działaczom dobrą pozycję wyjściową w rozmowach ze sponsorami na temat finansowania drużyny w przyszłym sezonie.
Terminarz turnieju Pucharu Polski
5 marca 2005 - półfinały
Godz. 16.15 - PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia
Godz. 18.30 - AZS Poznań - TS Wisła Can-Pack Kraków
6 marca 2005
Godz. 16 - Finał, w którym wezmą udział zwycięzcy półfinałów.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Czwartek, 3 marca 2005r.
Bez Małgorzaty Dydek na finałowy turniej o Puchar Polski wybierają się do Krakowa koszykarki Lotosu Gdynia. Środkowa mistrzyń Polski rehabilituje odcinek szyjny kręgosłupa po wypadku samochodowym, w jakim uczestniczyła ubiegłej niedzieli.
- Z Gosią mamy bezpośredni kontakt, gdyż codziennie przyjeżdża do klubu na zabiegi rehabilitacyjne, które przeprowadza nasz trener odnowy biologicznej Jarosław Popiołkiewicz. W przyszłym tygodniu zdejmie usztywniający gorset i jeśli nie będzie żadnych komplikacji, włączy się w normalny proces treningowy i przygotowania do meczu Euroligi z Gambrinusem Brno (15 bm.) - powiedział nam Krzysztof Koziorowicz, trener gdyńskich koszykarek.
W Krakowie drużyna Lotosu będzie musiała radzić sobie bez swojej najlepszej środkowej. W pierwszym meczu półfinałowym gdynianki spotkają się z PZU Polfą Pabianice, z którą w lidze, grając także bez Dydek, przegrały jedyny swój mecz w rundzie zasadniczej.
Losy tej konfrontacji w dużej merze będą zależały od postawy zawodniczek wysokich. Będzie to walka rutyny z młodością. Po stronie Polfy grają bardzo doświadczone: Elżbieta Trześniewska, Gabriela Toma i Leona Krystofova. Po stronie Lotosu same młode koszykarki: Ewelina Kobryn, Tatiana Troina i Aleksandra Chomać. Jeśli gdynianki nie będą wyraźnie przegrywały akcji pod koszami i walki na tablicach, obwodowe zawodniczki Lotosu: Agnieszka Bibrzycka, Deanna Nolan, Elaine Powell i Monica Veselovsky powinny przechylić szalę zwycięstwa na gdyńską stronę.
- Każdy mecz traktujemy poważnie i chcemy go wygrać. Zdobycie Pucharu Polski nie jest wprawdzie naszym głównym celem, ale nie rezygnujemy z walki o to trofeum. Poprzez turniej w Krakowie, chcemy dobrze przygotować się do spotkań z Gambrinusem w Eurolidze - przekonuje Koziorowicz.
Jego zdaniem, jeśli drużyna Lotosu wygra sobotnie spotkanie z Polfą, to w niedzielę czeka ją równie trudne zadanie w meczu z Wisłą, która jest zdecydowanym faworytem drugiego półfinału z AZS Poznań. Krakowskie koszykarki, które po porażce z Dynamem Moskwa zakończyły już swoją przygodę z Euroligą, na własnym parkiecie będą chciały pokazać się z jak najlepszej strony. Pokonanie Lotosu i zdobycie Pucharu Polski dałoby krakowskim działaczom dobrą pozycję wyjściową w rozmowach ze sponsorami na temat finansowania drużyny w przyszłym sezonie.
Terminarz turnieju Pucharu Polski
5 marca 2005 - półfinały
Godz. 16.15 - PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia
Godz. 18.30 - AZS Poznań - TS Wisła Can-Pack Kraków
6 marca 2005
Godz. 16 - Finał, w którym wezmą udział zwycięzcy półfinałów.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Przed finałem Pucharu Polski
Piątek, 4 marca 2005r.
Koszykarki AZS-u Poznań jutro w Krakowie zagrają z Wisłą w półfinale Pucharu Polski. Dla podopiecznych Romana Habera będzie to również sprawdzian generalny przed meczami 1. rundy fazy play off, w których zmierzą się z... Wisłą.
Rozgrywki Pucharu Polski kobiet niestety nie mają zbyt wielkiego prestiżu. Do udziału zgłosiło się zaledwie 11 drużyn. Początkowo zakładano rozgrywanie meczów w grupach systemem mecz i rewanż, lecz zespoły nie chciały się zgodzić na tak rozbudowaną formułę, wskazując na zbyt wysokie koszty. Ostatecznie rozegrano dwa turnieje eliminacyjne. Poznanianki w drodze do Final Four wyeliminowały PWSZ Gorzów i CCC Polkowice.
- Jedziemy powalczyć, ale wiadomo, że personalnie Wisła jest dużo mocniejsza. Tam jeśli jedna zawodniczka zawodzi, to ja zastępuje inna. My takiego komfortu nie mamy. Na dodatek jedziemy bez Joanny Jarkowskiej, która ma naderwanie achillesa, a nie jak wcześnie sądziliśmy – naciągnięcia mięśnia łydki. Będzie też okazja bliżej poznać rywala przed meczami play off – mówi Roman Haber, trener poznanianek.
W ubiegłym roku puchar zdobyły koszykarki CCC Aquapark Polkowice pokonując w meczu finałowym Polfę Pabianice 63: 56.
Program finału PP
Sobota: Polfa Pabianice – Lotos Gdynia (16.15), AZS Poznań – TS Wisła Can-Pack Kraków (18.30).
Niedziela: finał (16.00).
LIC - Gazeta Poznańska
Aleksandra Karpińska i jej koleżanki jutro grają o finał Pucharu Polski. Fot. W. Wylegalski
Piątek, 4 marca 2005r.
Koszykarki AZS-u Poznań jutro w Krakowie zagrają z Wisłą w półfinale Pucharu Polski. Dla podopiecznych Romana Habera będzie to również sprawdzian generalny przed meczami 1. rundy fazy play off, w których zmierzą się z... Wisłą.
Rozgrywki Pucharu Polski kobiet niestety nie mają zbyt wielkiego prestiżu. Do udziału zgłosiło się zaledwie 11 drużyn. Początkowo zakładano rozgrywanie meczów w grupach systemem mecz i rewanż, lecz zespoły nie chciały się zgodzić na tak rozbudowaną formułę, wskazując na zbyt wysokie koszty. Ostatecznie rozegrano dwa turnieje eliminacyjne. Poznanianki w drodze do Final Four wyeliminowały PWSZ Gorzów i CCC Polkowice.
- Jedziemy powalczyć, ale wiadomo, że personalnie Wisła jest dużo mocniejsza. Tam jeśli jedna zawodniczka zawodzi, to ja zastępuje inna. My takiego komfortu nie mamy. Na dodatek jedziemy bez Joanny Jarkowskiej, która ma naderwanie achillesa, a nie jak wcześnie sądziliśmy – naciągnięcia mięśnia łydki. Będzie też okazja bliżej poznać rywala przed meczami play off – mówi Roman Haber, trener poznanianek.
W ubiegłym roku puchar zdobyły koszykarki CCC Aquapark Polkowice pokonując w meczu finałowym Polfę Pabianice 63: 56.
Program finału PP
Sobota: Polfa Pabianice – Lotos Gdynia (16.15), AZS Poznań – TS Wisła Can-Pack Kraków (18.30).
Niedziela: finał (16.00).
LIC - Gazeta Poznańska
Aleksandra Karpińska i jej koleżanki jutro grają o finał Pucharu Polski. Fot. W. Wylegalski
AZS jedzie do Krakowa
Podopieczne Romana Habera już dziś wyjechały do Krakowa, by jutro w półfinale Pucharu Polski „Jantar Cup 2005” zmierzyć się z miejscową Wisłą Can-Pack .
Tegoroczna edycja Pucharu Polski nie cieszyła się zbytnim zainteresowaniem klubów. Przed sezonem do rywalizacji zgłosiło się zaledwie jedenaście zespołów. Zespoły miały być podzielone na grypy i rywalizować systemem ‘każdy z każdym”. Wkrótce z powodu małego zainteresowania i kłopotów finansowych klubów zmieniono formuję zawodów. Rozegrano dwa turnieje, w Pabianicach i Gorzowie Wielkopolskim . Zwycięscy zmagań półfinałowych, w Pabianicach miejscowa PZU Polfa, a w Gorzowie Wielkopolskim AZS Poznań. Awansowały do finałów. Do tej dwójki automatycznie dołączyły dwie nasze eksportowe ekipy Mistrzynie Polski Lotos Gdynia i gospodarz finału PP Wisła Can- Pack Kraków.
AZS po zakończeniu rundy zasadniczej z powodów finansowych przygotowywał się na własnych obiektach. W pierwszym tygodniu przerwy koszykarki nie próżnowały. Trenowały bez piłek aerobik, grały w hokeja, piłkę ręczną, a nawet piłkę nożną. Drugi tydzień upłynął zawodniczką pod znakiem przygotowań do spotkania półfinałowego, w PP z Wisłą Can-Pack Kraków (sobota godzina 18.30). Trenowały obronę, grę strefą, zasłony. Analizowały mocne i słabe strony rywalek. W zespole AZ S na parkiecie, w Krakowie nie wystąpią Joanna Jarkowska ( naderwanie achillesa ) oraz Joanny Lorek, która co prawda swoją kontuzję również achilles zaleczyła, ale nie czuje się na siła by zagrać, w Krakowie.
Jak szansę akademiczek ocenia szkoleniowiec Roman Haber –„ Jedziemy powalczyć, ale wiadomo, że personalnie Wisła jest dużo mocniejsza. Tam jeśli jedna zawodniczka zawodzi, to ja zastępuje inna. My takiego komfortu nie mamy. Na dodatek jedziemy bez Joanny Jarkowskiej, która ma naderwanie achillesa, a nie jak wcześnie sądziliśmy – naciągnięcia mięśnia łydki. Będzie też okazja bliżej poznać rywala przed meczami play off – kończy opiekun poznanianek.
W ubiegłym sezonie krajowe trofeum trafiło do Polkowic. Koszykarki CCC Aquaparku pokonały w meczu finałowym PZU Polfę Pabianice 63:56.
Autor: Łukasz "kula"Klin.
www.sportowefakty.pl
Radio Emaus Poznań 89.8 FM.
Tegoroczna edycja Pucharu Polski nie cieszyła się zbytnim zainteresowaniem klubów. Przed sezonem do rywalizacji zgłosiło się zaledwie jedenaście zespołów. Zespoły miały być podzielone na grypy i rywalizować systemem ‘każdy z każdym”. Wkrótce z powodu małego zainteresowania i kłopotów finansowych klubów zmieniono formuję zawodów. Rozegrano dwa turnieje, w Pabianicach i Gorzowie Wielkopolskim . Zwycięscy zmagań półfinałowych, w Pabianicach miejscowa PZU Polfa, a w Gorzowie Wielkopolskim AZS Poznań. Awansowały do finałów. Do tej dwójki automatycznie dołączyły dwie nasze eksportowe ekipy Mistrzynie Polski Lotos Gdynia i gospodarz finału PP Wisła Can- Pack Kraków.
AZS po zakończeniu rundy zasadniczej z powodów finansowych przygotowywał się na własnych obiektach. W pierwszym tygodniu przerwy koszykarki nie próżnowały. Trenowały bez piłek aerobik, grały w hokeja, piłkę ręczną, a nawet piłkę nożną. Drugi tydzień upłynął zawodniczką pod znakiem przygotowań do spotkania półfinałowego, w PP z Wisłą Can-Pack Kraków (sobota godzina 18.30). Trenowały obronę, grę strefą, zasłony. Analizowały mocne i słabe strony rywalek. W zespole AZ S na parkiecie, w Krakowie nie wystąpią Joanna Jarkowska ( naderwanie achillesa ) oraz Joanny Lorek, która co prawda swoją kontuzję również achilles zaleczyła, ale nie czuje się na siła by zagrać, w Krakowie.
Jak szansę akademiczek ocenia szkoleniowiec Roman Haber –„ Jedziemy powalczyć, ale wiadomo, że personalnie Wisła jest dużo mocniejsza. Tam jeśli jedna zawodniczka zawodzi, to ja zastępuje inna. My takiego komfortu nie mamy. Na dodatek jedziemy bez Joanny Jarkowskiej, która ma naderwanie achillesa, a nie jak wcześnie sądziliśmy – naciągnięcia mięśnia łydki. Będzie też okazja bliżej poznać rywala przed meczami play off – kończy opiekun poznanianek.
W ubiegłym sezonie krajowe trofeum trafiło do Polkowic. Koszykarki CCC Aquaparku pokonały w meczu finałowym PZU Polfę Pabianice 63:56.
Autor: Łukasz "kula"Klin.
www.sportowefakty.pl
Radio Emaus Poznań 89.8 FM.
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
ravvafan pisze:Nie wiem kto wygra ale wiem kto napewno nie wygra...AZS Poznań.
Największe szanse ma Wisła.Potem równe Lotos i Polfa.Poznań....no cóż troche na doczepkę.
wypraszam sobie
reloaded :]
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Mala stawka spotkan tak tlumaczą swoje zaangazowanie wklub kibice Lotosu
http://www.basketmania.pl/viewtopic.php?p=26380#26380
za chwile napewno wrzucą ze tutaj przyszedlem sie zalic ale poczytajcie jakie brednie wypisują
najlepsi kibice zenskiego kosza w Polsce LOTOS Gdynia a moze Warta Gdynia, a moze VBW Clima czy Bałtyk Gdynia ile uz tych kameleonow tam mieli i beda miec 
http://www.basketmania.pl/viewtopic.php?p=26380#26380
za chwile napewno wrzucą ze tutaj przyszedlem sie zalic ale poczytajcie jakie brednie wypisują


WislaLive.pl
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Marco TS pisze:Mala stawka spotkan tak tlumaczą swoje zaangazowanie wklub kibice Lotosu![]()
http://www.basketmania.pl/viewtopic.php?p=26380#26380
za chwile napewno wrzucą ze tutaj przyszedlem sie zalic ale poczytajcie jakie brednie wypisująnajlepsi kibice zenskiego kosza w Polsce LOTOS Gdynia a moze Warta Gdynia, a moze VBW Clima czy Bałtyk Gdynia ile uz tych kameleonow tam mieli i beda miec
Jak chciałbyś wiedzieć, to przytoczony przez Ciebie fragment rozmowy nie dotyczy Pucharu Polski, a przegranego przez Lotos meczu z nami. Czytaj uważnie - polecasz to innym, zatem sam korzystaj również z tej rady.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Edzia pisze:Marco TS pisze:Mala stawka spotkan tak tlumaczą swoje zaangazowanie wklub kibice Lotosu![]()
http://www.basketmania.pl/viewtopic.php?p=26380#26380
za chwile napewno wrzucą ze tutaj przyszedlem sie zalic ale poczytajcie jakie brednie wypisująnajlepsi kibice zenskiego kosza w Polsce LOTOS Gdynia a moze Warta Gdynia, a moze VBW Clima czy Bałtyk Gdynia ile uz tych kameleonow tam mieli i beda miec
Jak chciałbyś wiedzieć, to przytoczony przez Ciebie fragment rozmowy nie dotyczy Pucharu Polski, a przegranego przez Lotos meczu z nami. Czytaj uważnie - polecasz to innym, zatem sam korzystaj również z tej rady.
Niekumata jestes czy co??? zawsze sie podaje link do tematu a jelsi ma on kilka stron podaje sie zawsze tą ostanią.


WislaLive.pl
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Marco TS pisze:Niekumata jestes czy co??? zawsze sie podaje link do tematu a jelsi ma on kilka stron podaje sie zawsze tą ostanią.
No dobrze, ale wyobraź sobie, że nikt tam nie mówi, że nie jedzie na PP, bo to dno albo że na PP jest mniejsza motywacja.... Nawet Kozioł mówi, że chcą wrócić z pucharem...
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Edzia pisze:Marco TS pisze:Niekumata jestes czy co??? zawsze sie podaje link do tematu a jelsi ma on kilka stron podaje sie zawsze tą ostanią.
No dobrze, ale wyobraź sobie, że nikt tam nie mówi, że nie jedzie na PP, bo to dno albo że na PP jest mniejsza motywacja.... Nawet Kozioł mówi, że chcą wrócić z pucharem...
hmmm
przemoe napisał:
Wyobraź sobie, że istnieją mecze o pietruszkę (przynajmniej dla jednej ze stron) Jedyną motywacją dla dziewczyn w tym meczu była pewnie nasza obecność na trybunach, no i jeszcze młode miały okazję się wykazać bez Gochy. Ale to motywacje indywidualne, ciężko się gra jak wynik nie ma żadnego znaczenia, może poza tym że o ewentualnej porażce cała Polska będzie pisać przez 2 tygodnie. Tylko co z tego skoro tabeli to nie zmieni?
Czasem bez presji wyniku ciężko zmusić drużynę do walki na 100%.
100% powinno byc w kazdym meczu zwlaszcza o zdobycie trofeum, ale Puchar Polski przy tkaim poejsciu klubow nie jest cennym trofeum.


WislaLive.pl
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:Matii pisze:Wydaje mi sie ze Wisla rozgromi Poznan, nie wiem dlaczego, ale tak czuje ze bedzie duza przewaga.
A ja czuje ze Meblotap zleci do I ligi. Taka mala dygresja
Maras ja nie napisalem tego w tym sensie, ze Wam tak zycze, ze Was nie lubie itp. Poprostu czuje ze Wisla po odpadnieciu z Euroligi, po przegranej z Cukierkami (przez co stracili 2 miejsce w rundzie zasadniczej) bedzie chciala sie odgryzc. Nie dosc tego beda grac u siebie... poprostu tak czuje. Dalej mysle ze Poznan jest przygotowywany na play-offy i forma przyjdzie troche pozniej. Dla mnie niech wygra ten kto bedzie lepszy w tym meczu. A Twoja dygresja to pokaz prymitywnosci. - Kurde on chyba dogryza nam, trzeba i jemu dogryzc, on chyba nas nie lubi to i my go nie lubimy - Zastanow sie nastepnym razem, badz zapytaj dlaczego tak uwazam.
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Marco TS pisze:przemoe napisał:
Wyobraź sobie, że istnieją mecze o pietruszkę (przynajmniej dla jednej ze stron) Jedyną motywacją dla dziewczyn w tym meczu była pewnie nasza obecność na trybunach, no i jeszcze młode miały okazję się wykazać bez Gochy. Ale to motywacje indywidualne, ciężko się gra jak wynik nie ma żadnego znaczenia, może poza tym że o ewentualnej porażce cała Polska będzie pisać przez 2 tygodnie. Tylko co z tego skoro tabeli to nie zmieni?
Czasem bez presji wyniku ciężko zmusić drużynę do walki na 100%.
100% powinno byc w kazdym meczu zwlaszcza o zdobycie trofeum, ale Puchar Polski przy tkaim poejsciu klubow nie jest cennym trofeum.
No i wyobraź sobie, że ta akurat wypowiedź dotyczy właśnie przegranego przez Lotos meczu z nami. Przemoe tak tę porażkę "usprawiedliwiał". A że jest to trochę naciągana gadka, to już inna sprawa. Ale nie dotyczy PP.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości



