Przepraszam, czy tu biją?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
zainteresowany
- Nowy na forum
- Posty: 12
- Rejestracja: 30 sierpnia 2009, 12:41
Przepraszam, czy tu biją?
Przepraszam, czy tu biją?
Koszykówka. Ewelina Gala opuściła Energę. Zawodniczka ma żal do władz klubu i krewkiego trenera
Poniedziałkowy mecz w Pruszkowie z Liderem był najprawdopodobniej ostatnim w tym sezonie w barwach Energi Toruń dla Eweliny Gali. Skrzydłowa opuściła już Toruń i nie zamierza wracać.
Ewelina Gala twierdzi, że już nie zagra w Enerdze. Powodem jest trener Elmedin Omanic / Fot. Adam Zakrzewski i Jacek Smarz
Głównym powodem takiej decyzji jest zachowanie trenera Elmedina Omanicia podczas wspomnianego spotkania. Bośniak po jednej z nieudanych akcji zmienił Ewelinę Galę, a następnie naruszył jej nietykalność cielesną.
- Trener zglosił za mnie zmianę - wyjaśniła całą sytuację koszykarka Energi. - Schodząc z boiska wysłuchałam jego uwag. Odpowiedziałam w normalny sposób, że byłam w tamtym momencie z drugiej strony boiska i nie dałabym rady dobiec. Po tej sytuacji trener Omanić ścisnał moją rękę w okolicach nadgarstka. Poczułam ból, więc wyrwałam rękę. W tym momencie trener zamachnął się i uderzył mnie w przedramię tak silnie, że mam siniaka. Później usiadłam na ławce, a trener wymachiwał rękoma przed moją twarzą, cały czas przeklinając w swoim języku.
Reklama
Recydywa?
Warto dodać, że nie było to pierwsze takie zachowanie wobec tej zawodniczki przez Elmedina Omanicia. Wcześniej na treningu Katarzynek również doszło do naruszenia nietykalności cielesnej.
- To miało miejsce rok temu podczas treningu - dodała Gala. - Koleżanka wchodziła w stronę kosza. Minęła zawodniczkę, a ja doszłam do pomocy. Podniosłam ręce, żeby nie uderzyć jej po rękach. On podbiegł wówczas i zaczął krzyczeć, że mam wyrwać jej piłkę, sfaulować ją. Ja odpowiedziałam mu, że to jest tylko trening i nie chcę koleżance zrobić krzywdy. Wówczas trener zamachnął się, ale zatrzymał rękę. Ponowił jednak ruch i uderzył mnie. Po treningu zapytał mnie: Gala czy ty wiesz dlaczego taki jestem dla Ciebie? Bo za dwa lata ty będziesz taką dobrą zawodniczką. Ja mu odpowiedziałam, że trener może na mnie krzyczeć, ale nie ma prawa podnosić na mnie ręki i mnie bić.
Wówczas ta sytuacja ucichła i nie wyciągnięto żadnych konsekwencji wobec trenera.
Dodajmy tylko, że Bośniak dopuścił się uderzenia zawodniczki również pracując w Wiśle Kraków. Niedługo po tym zdarzeniu stracił tam swoją posadę.
- Po incydencie w Pruszkowie miara jednak się przebrała, jadę właśnie na obdukcję - powiedziała skrzydłowa. - Spakowałam się, zdałam stroje, oddałam klucze i wyjechałam już z Torunia. Klub na razie nie chce mi wydać listu czystości. Chciałam całą sprawę załatwić polubownie, ale jeżeli klub nie chce w ten sposób tego rozwiązać, to wejdziemy na drogę prawną. W kontrakcie jest punkt, z którego klub się nie wywiązał w danym terminie, dlatego mogę z niego skorzystać.
Tym razem władze klubu też nie podjęły żadnych działań.
- Byłam w poniedziałek w klubie i pani Krystyna (Bazińska, dyrektor klubu - dop. aut.) zasugerowała mi, że to ja sprowokowałam trenera. Prawda jest jednak inna.
Nie było jej winy
Słowa te potwierdza naoczny świadek poniedziałkowego incydentu.
- Widziałem to zdarzenie bardzo dobrze - relacjonuje Piotr Górniak, kibic z Pruszkowa, który siedział na trybunach tuż za ławką toruńskiej Energi. - Zaczęło się od faulu, jakich na parkietach widziałem tysiące. Ewelina nie zawiniła, gdyż kryła kogoś innego. Była najbliżej i ratowała sytuację. Chwilę potem trener „wyskoczył” na nią dość mocno. Kazał jej zejść z boiska. Gdy schodziła wrzeszczał na nią. Powiedziała jedno zdanie, które usłyszałem, że to nie było jej krycie. To stwierdzenie chyba rozjuszyło trenera. Zawodniczka już nic więcej nie mówiła, można powiedzieć, że trochę go zignorowała. Nie reagowała, nie wdawała się w dyskusje, po prostu zeszła. Trener szarpną ją za rękę, a ona ją wyrwała. Za co dostała, że tak powiem, „po łapach”. Powiem szczerze, myślałem, że jej jeszcze przyłoży na ławce. Szedł do niej z groźnymi zamiarami, ale coś go powstrzymało. Może to, że drugi trener dał jej bidon. Moim zdaniem wykazała dużo cierpliwości i spo koju, że nie dała się sprowokować.
Wczoraj poprosiliśmy również toruński klub o stanowisko w tej sprawie.
- Jeżeli zostaną potwierdzone okoliczności zdarzeń, zostanie wykazana wina trenera i sytuacja nie była sprowokowana przez zawodniczkę, to wtedy zarząd klubu podejmie decyzję - stwierdził prezes klubu Maciej Krystek. - Na ten moment nie ma w klubie stron zajścia, nie ma zapisu wideo z meczu w Pruszkowie. Trudno dokonać oceny na postawie twierdzeń osoby, która od dłuższego czasu podejmuje dziwne działania w celu zerwania kontraktu, przy czym od dłuższego czasu nie może się zdecydować w jakim klubie chce grać.
W podobnym tonie wypowiada się też dyrektor klubu.
- Ewelina ma ważny kontrakt z klubem - dodała Krystyna Bazińska. - Minęła rocznica naszej walki o nią, żeby nie była zawieszona. Wiem też, że na naszym biurku, od dwóch tygodni, leży prośba Eweliny o rozwiązanie kontraktu. Nie wyraziliśmy zgody na to.
Nutka sympatii
W temacie zajścia w Pruszkowie niewiele wiadomo.
- Nie znam tej sytuacji z kilku stron - zaznaczyła dyrektor. - Nie mogę się wypowiadać. Powiedziałam Ewelinie, żeby ten problem zgłosiła do sądu. Dlatego nasz klub jest tak dobrze prowadzony, że nie podejmujemy pochopnych decyzji. Nie działamy na zasadach emocji. Nie robimy sądów kapturowych. Być może był to przypadek. Ta dziewczynka ma dziewiętnaście lat i zero szacunku dla koleżanek. Ja bardzo lubię Ewelinę, to bardzo wartościowy gracz. Dużo zrobiłam, aby myślenie o Ewelinie było pozytywne. I bym chciała, żeby tak było. Proszę zobaczyć, że jakaś nutka sympatii między Omaniciem a Galą była, gdyż występowali wspólnie w programie telewizyjnym „Koszykarska edukacja”. Moim zdaniem Ewelina jest jedną z ulubionych zawodniczek Omanicia.
zrodło : http://www.nowosci.com.pl
Koszykówka. Ewelina Gala opuściła Energę. Zawodniczka ma żal do władz klubu i krewkiego trenera
Poniedziałkowy mecz w Pruszkowie z Liderem był najprawdopodobniej ostatnim w tym sezonie w barwach Energi Toruń dla Eweliny Gali. Skrzydłowa opuściła już Toruń i nie zamierza wracać.
Ewelina Gala twierdzi, że już nie zagra w Enerdze. Powodem jest trener Elmedin Omanic / Fot. Adam Zakrzewski i Jacek Smarz
Głównym powodem takiej decyzji jest zachowanie trenera Elmedina Omanicia podczas wspomnianego spotkania. Bośniak po jednej z nieudanych akcji zmienił Ewelinę Galę, a następnie naruszył jej nietykalność cielesną.
- Trener zglosił za mnie zmianę - wyjaśniła całą sytuację koszykarka Energi. - Schodząc z boiska wysłuchałam jego uwag. Odpowiedziałam w normalny sposób, że byłam w tamtym momencie z drugiej strony boiska i nie dałabym rady dobiec. Po tej sytuacji trener Omanić ścisnał moją rękę w okolicach nadgarstka. Poczułam ból, więc wyrwałam rękę. W tym momencie trener zamachnął się i uderzył mnie w przedramię tak silnie, że mam siniaka. Później usiadłam na ławce, a trener wymachiwał rękoma przed moją twarzą, cały czas przeklinając w swoim języku.
Reklama
Recydywa?
Warto dodać, że nie było to pierwsze takie zachowanie wobec tej zawodniczki przez Elmedina Omanicia. Wcześniej na treningu Katarzynek również doszło do naruszenia nietykalności cielesnej.
- To miało miejsce rok temu podczas treningu - dodała Gala. - Koleżanka wchodziła w stronę kosza. Minęła zawodniczkę, a ja doszłam do pomocy. Podniosłam ręce, żeby nie uderzyć jej po rękach. On podbiegł wówczas i zaczął krzyczeć, że mam wyrwać jej piłkę, sfaulować ją. Ja odpowiedziałam mu, że to jest tylko trening i nie chcę koleżance zrobić krzywdy. Wówczas trener zamachnął się, ale zatrzymał rękę. Ponowił jednak ruch i uderzył mnie. Po treningu zapytał mnie: Gala czy ty wiesz dlaczego taki jestem dla Ciebie? Bo za dwa lata ty będziesz taką dobrą zawodniczką. Ja mu odpowiedziałam, że trener może na mnie krzyczeć, ale nie ma prawa podnosić na mnie ręki i mnie bić.
Wówczas ta sytuacja ucichła i nie wyciągnięto żadnych konsekwencji wobec trenera.
Dodajmy tylko, że Bośniak dopuścił się uderzenia zawodniczki również pracując w Wiśle Kraków. Niedługo po tym zdarzeniu stracił tam swoją posadę.
- Po incydencie w Pruszkowie miara jednak się przebrała, jadę właśnie na obdukcję - powiedziała skrzydłowa. - Spakowałam się, zdałam stroje, oddałam klucze i wyjechałam już z Torunia. Klub na razie nie chce mi wydać listu czystości. Chciałam całą sprawę załatwić polubownie, ale jeżeli klub nie chce w ten sposób tego rozwiązać, to wejdziemy na drogę prawną. W kontrakcie jest punkt, z którego klub się nie wywiązał w danym terminie, dlatego mogę z niego skorzystać.
Tym razem władze klubu też nie podjęły żadnych działań.
- Byłam w poniedziałek w klubie i pani Krystyna (Bazińska, dyrektor klubu - dop. aut.) zasugerowała mi, że to ja sprowokowałam trenera. Prawda jest jednak inna.
Nie było jej winy
Słowa te potwierdza naoczny świadek poniedziałkowego incydentu.
- Widziałem to zdarzenie bardzo dobrze - relacjonuje Piotr Górniak, kibic z Pruszkowa, który siedział na trybunach tuż za ławką toruńskiej Energi. - Zaczęło się od faulu, jakich na parkietach widziałem tysiące. Ewelina nie zawiniła, gdyż kryła kogoś innego. Była najbliżej i ratowała sytuację. Chwilę potem trener „wyskoczył” na nią dość mocno. Kazał jej zejść z boiska. Gdy schodziła wrzeszczał na nią. Powiedziała jedno zdanie, które usłyszałem, że to nie było jej krycie. To stwierdzenie chyba rozjuszyło trenera. Zawodniczka już nic więcej nie mówiła, można powiedzieć, że trochę go zignorowała. Nie reagowała, nie wdawała się w dyskusje, po prostu zeszła. Trener szarpną ją za rękę, a ona ją wyrwała. Za co dostała, że tak powiem, „po łapach”. Powiem szczerze, myślałem, że jej jeszcze przyłoży na ławce. Szedł do niej z groźnymi zamiarami, ale coś go powstrzymało. Może to, że drugi trener dał jej bidon. Moim zdaniem wykazała dużo cierpliwości i spo koju, że nie dała się sprowokować.
Wczoraj poprosiliśmy również toruński klub o stanowisko w tej sprawie.
- Jeżeli zostaną potwierdzone okoliczności zdarzeń, zostanie wykazana wina trenera i sytuacja nie była sprowokowana przez zawodniczkę, to wtedy zarząd klubu podejmie decyzję - stwierdził prezes klubu Maciej Krystek. - Na ten moment nie ma w klubie stron zajścia, nie ma zapisu wideo z meczu w Pruszkowie. Trudno dokonać oceny na postawie twierdzeń osoby, która od dłuższego czasu podejmuje dziwne działania w celu zerwania kontraktu, przy czym od dłuższego czasu nie może się zdecydować w jakim klubie chce grać.
W podobnym tonie wypowiada się też dyrektor klubu.
- Ewelina ma ważny kontrakt z klubem - dodała Krystyna Bazińska. - Minęła rocznica naszej walki o nią, żeby nie była zawieszona. Wiem też, że na naszym biurku, od dwóch tygodni, leży prośba Eweliny o rozwiązanie kontraktu. Nie wyraziliśmy zgody na to.
Nutka sympatii
W temacie zajścia w Pruszkowie niewiele wiadomo.
- Nie znam tej sytuacji z kilku stron - zaznaczyła dyrektor. - Nie mogę się wypowiadać. Powiedziałam Ewelinie, żeby ten problem zgłosiła do sądu. Dlatego nasz klub jest tak dobrze prowadzony, że nie podejmujemy pochopnych decyzji. Nie działamy na zasadach emocji. Nie robimy sądów kapturowych. Być może był to przypadek. Ta dziewczynka ma dziewiętnaście lat i zero szacunku dla koleżanek. Ja bardzo lubię Ewelinę, to bardzo wartościowy gracz. Dużo zrobiłam, aby myślenie o Ewelinie było pozytywne. I bym chciała, żeby tak było. Proszę zobaczyć, że jakaś nutka sympatii między Omaniciem a Galą była, gdyż występowali wspólnie w programie telewizyjnym „Koszykarska edukacja”. Moim zdaniem Ewelina jest jedną z ulubionych zawodniczek Omanicia.
zrodło : http://www.nowosci.com.pl
Re: Przepraszam, czy tu biją?
czemu mnie to wcale nie zdziwiło, hehe
a tłumaczenie Pani dyrektor, że Gala sprowokowała "szanownego pana" do tego czynu to jest jakiś śmiech na pustej sali.
Ewelina czy ktokolwiek inny może w twarz powiedzieć, że jest kretynem a on nie ma prawa dotykać,bo to jest karalne. jedyne co sobie może to zawiesić zawodniczkę lub pozwać za zniesławienie!
cóż jak to zwykle u Omanica bywa, w drugim roku pracy w klubie mu odwala.
a co do Wisły to stracił swoją posadę nie zaraz po podobnym incydencie,bo dopiero na końcu sezonu, a do zajścia doszło koło połowy stycznia. i w sumie uderzenia nie było, dzięki drugiej koszykarce.
reasumując:takim "trenerom" mówię zdecydowane NIE!
a tłumaczenie Pani dyrektor, że Gala sprowokowała "szanownego pana" do tego czynu to jest jakiś śmiech na pustej sali.
Ewelina czy ktokolwiek inny może w twarz powiedzieć, że jest kretynem a on nie ma prawa dotykać,bo to jest karalne. jedyne co sobie może to zawiesić zawodniczkę lub pozwać za zniesławienie!
cóż jak to zwykle u Omanica bywa, w drugim roku pracy w klubie mu odwala.
a co do Wisły to stracił swoją posadę nie zaraz po podobnym incydencie,bo dopiero na końcu sezonu, a do zajścia doszło koło połowy stycznia. i w sumie uderzenia nie było, dzięki drugiej koszykarce.
reasumując:takim "trenerom" mówię zdecydowane NIE!
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Przepraszam, czy tu biją?
Ja tam bym z chęcią widział Ewelinę w Gorzowie
Dobrych polek nigdy nie zawiele 
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Re: Przepraszam, czy tu biją?
życzę Ci tego i mam nadzieję że na R22 nikt nie wpadnie na pomysł by ściągnąc te rokapryszoną gwiazdeczkę do nas.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Przepraszam, czy tu biją?
akurat Gala nie gra na pozycji, która ratowałaby Wisłę. A może w miejsce kontuzjowanej Gburczyk? Jestem pewien, że wolelibyście tą panią G oglądać niż tą drugą też na G 
Re: Przepraszam, czy tu biją?
Mimo wszystkich nieprzyjemnych historii na linii Lotos - Gala, wydaje mi się, że u nas by się przydała...


Re: Przepraszam, czy tu biją?
Greebo pisze:życzę Ci tego i mam nadzieję że na R22 nikt nie wpadnie na pomysł by ściągnąc te rokapryszoną gwiazdeczkę do nas.
Nawet nie znasz a oceniasz. Opanuj sie troche.
- wlodi9
- Kadet
- Posty: 1126
- Rejestracja: 14 lutego 2007, 21:32
- Lokalizacja: ...:::Leszno:::...
- Kontaktowanie:
Re: Przepraszam, czy tu biją?
Endrju pisze:Ja tam bym z chęcią widział Ewelinę w GorzowieDobrych polek nigdy nie zawiele
Dobrych i ladnych na pewno
T Ę C Z A
L E S Z N O
L E S Z N O
Re: Przepraszam, czy tu biją?
najpierw to Ewelina musi dostac List Czystości. Klub nie musi takowy wydać! Jezeli klub bedzie złośliwy w tym sezonie Eweliny nie zobaczymy! Wasze wywody ze bedzie grac w Gorzowie, Gdyni, Krakowie traktuje jako efekt ...przejedzenia po Wigili. Poprostu piłka znajduje sie po stronie działaczy Energa-Katarzynki Toruń.
Eweline popieram w 100%.
Eweline popieram w 100%.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Re: Przepraszam, czy tu biją?
Proszę Cię... nikt nie napisał, że Ewelina będzie gdziekolwiek grać... więc traktuj nasze jednozdaniowe wywody jak chcesz ale chociaż czytaj je ze zrozumieniem 


-
rodgers-kibic z torunia
- Kadet
- Posty: 1149
- Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
- Lokalizacja: Toruń
Re: Przepraszam, czy tu biją?
to co trener Omanic zrobił jest poprostu niedopuszczalne.Nie chce mi sie tego zbytnio komentować, ale , mimo, że lubię Ewelinę i chciałbym by u nas grała - uważąm, że podjęła jedyna słuszną decyzję.Poprostu takiego zachowania trenera tolerować nie można.,
Re: Przepraszam, czy tu biją?
Co niektórzy juz by sie pobili gdzie Gala ma grac! Wiec trzeba ich sprowadzic na ziemie!
Jest to naprawde najlepszy (na razie) kasek na LT ale czy bedzie do wziecia?
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
- Staszek_LIDER
- Nowy na forum
- Posty: 43
- Rejestracja: 15 grudnia 2008, 23:04
- Lokalizacja: PRUSZKÓW
- Kontaktowanie:
Re: Przepraszam, czy tu biją?
Może lepszym wyjściem byłoby zwolnienie trenera... skoro tak postępuje z zawodniczkami... dzisiaj Gala jutro inna... człowiek który nie ma szacunku do kobiet nie powinien z nimi pracować... takie jest moje skromne zdanie 
PTS LIDER PRUSZKÓW!!!
Re: Przepraszam, czy tu biją?
Niestety Toruń Omanica nie zwolni na 200% wszyscy w klubie są tam w nim zakochani a jakiekolwiek sygnały od zawodniczek o jego traktowaniu są po prostu ignorowane. To jak postąpił Omanic jest niedopuszczalne takich rzeczy się nie robi. To jest kobieta i przy tym zawodnik. Myślę, że powinni dać jej list czystości ,bo jak by miała tam teraz wrócić i pracować dalej z tym człowiekiem , to boje się jakie mogły by być tego skutki, w końcu za 3 razem doszło by zapewne nie tylko do jednego siniaka, a skoro Ewelina poszła na obdukcje to sprawa nie jest łatwa. Klub uważając ,że nic się nie stało sam sobie złą opinie robi. Czytając ich wypowiedzi w gazecie ręce się składają. Szok! Myślę, że zobaczymy Ewelinę w tym sezonie na pewno, tylko kwestia tego w jakich barwach.
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Przepraszam, czy tu biją?
Edo zastosuj następującą linię obrony: To nie było celowe 


WislaLive.pl
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 131 gości


