Co słychać w Gorzowie?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Gorzowie?
.
W przypadku Nicky może być tak (podkreślam: „może być”, a nie: „jest tak”), że Jej również zależy na zmianie klubu – i to natychmiast.
Jeden z amerykańskich kibiców Nicky poinformował, że tuż przed Świętami Bożego Narodzenia przeczytał wypowiedź Nicky na Twitterze. Nicky napisała tam, że niektóre koleżanki z rumuńskiego zespołu były wobec niej nie w porządku (delikatnie mówiąc), a swoją wypowiedź na ten temat zakończyła zdaniem:
„I left all of the chicken chips in Romania... and I won't be going back there.".
Zwrot “ … the chicken chips … ” jest tu wieloznaczny, ale oświadczenie Nicky jest jednoznaczne: „nie wrócę tam” (czyli do Rumunii).
---------------------------------------
22200
.
W przypadku Nicky może być tak (podkreślam: „może być”, a nie: „jest tak”), że Jej również zależy na zmianie klubu – i to natychmiast.
Jeden z amerykańskich kibiców Nicky poinformował, że tuż przed Świętami Bożego Narodzenia przeczytał wypowiedź Nicky na Twitterze. Nicky napisała tam, że niektóre koleżanki z rumuńskiego zespołu były wobec niej nie w porządku (delikatnie mówiąc), a swoją wypowiedź na ten temat zakończyła zdaniem:
„I left all of the chicken chips in Romania... and I won't be going back there.".
Zwrot “ … the chicken chips … ” jest tu wieloznaczny, ale oświadczenie Nicky jest jednoznaczne: „nie wrócę tam” (czyli do Rumunii).
---------------------------------------
22200
.
Re: Co słychać w Gorzowie?
Endrju pisze:Proszę nie piszcie kto komu robi "jesień średniowiecza" bo jest to nudne i w wiekszości przypadków się nie sprawdza. Liczy się dyspozycja dnia i dobre przygotowanie przez trenera zawodniczek do meczu. Matovic miala w tamtym sezonie ze wszystkimi robic wiatrak ? I czy robila ? odpowiedz sam sobie na to pytanie.
Teoretycznie Burse tez w meczu z Gorzowem powinna "zniszczyc" Piekarska i Vidacic... jednak tak naprawde nic takiego na parkiecie widac nie bylo.
Wiec proszę jeszcze raz nie mowcie ze ktokolwiek z kimkolwiek robi "jesień" bo jedyne to mozna by bylo napisać o Catch ew. Holdsclaw... nikim więcej... grajacym w PLKK![]()
No jasne. Co ma Matović vs. Piekarska wspólnego z tym co napisałem?
Wiesz, jak Sapova będzie miała dobry dzień, to ją może też na rozegranie dać, niech pilnuje Cohen, Bortelovej czy Pawlak? Asystować też umie, to niech gra na jedynce.
Re: Co słychać w Gorzowie?
I ta wiadomość od Anosike może się dla nas okazać kluczowa co do pierwszej 5 to może ale to może (jak by cud się zdarzył )
może na 2 zagrać Klaudia ma ładny rzut, ale musiała by zrobić gigantyczne postępy w obronie
może na 2 zagrać Klaudia ma ładny rzut, ale musiała by zrobić gigantyczne postępy w obronie
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
przemoe pisze:Endrju pisze:Proszę nie piszcie kto komu robi "jesień średniowiecza" bo jest to nudne i w wiekszości przypadków się nie sprawdza. Liczy się dyspozycja dnia i dobre przygotowanie przez trenera zawodniczek do meczu. Matovic miala w tamtym sezonie ze wszystkimi robic wiatrak ? I czy robila ? odpowiedz sam sobie na to pytanie.
Teoretycznie Burse tez w meczu z Gorzowem powinna "zniszczyc" Piekarska i Vidacic... jednak tak naprawde nic takiego na parkiecie widac nie bylo.
Wiec proszę jeszcze raz nie mowcie ze ktokolwiek z kimkolwiek robi "jesień" bo jedyne to mozna by bylo napisać o Catch ew. Holdsclaw... nikim więcej... grajacym w PLKK![]()
No jasne. Co ma Matović vs. Piekarska wspólnego z tym co napisałem?
Wiesz, jak Sapova będzie miała dobry dzień, to ją może też na rozegranie dać, niech pilnuje Cohen, Bortelovej czy Pawlak? Asystować też umie, to niech gra na jedynce.
Po co na rozegranie..od razu na środek..to jeszcze zaoszczedzimy
A poważnie to dałem rozsądny przykład piątki, a Ty od razu musisz w skrajności popadać..?
Re: Co słychać w Gorzowie?
Z trójki Sapova, Kaczmarczyk, Żurowska naprawdę nie widzę żadnej na choćby chwilowe granie na "2". Sapova praktycznie nie grozi rzutem z obwodu, pozostałe dwie (a i Rosjanka chyba również) nie mają szybkości, żeby biegać za niższymi i sprawniejszymi Amerykankami czy Hiszpankami. Poważnie.
Re: Co słychać w Gorzowie?
przemoe pisze:Z trójki Sapova, Kaczmarczyk, Żurowska naprawdę nie widzę żadnej na choćby chwilowe granie na "2". Sapova praktycznie nie grozi rzutem z obwodu, pozostałe dwie (a i Rosjanka chyba również) nie mają szybkości, żeby biegać za niższymi i sprawniejszymi Amerykankami czy Hiszpankami. Poważnie.
Rzeczywiście Sapova nie potrafi biegać i nie ma rzutu za 3 Justyna też nie ma rzutu za 3
Ogarnij się człowieku jak masz zamiar takie rzeczy pisać, nie pisz w ogóle... Ile ty widziałeś meczów AZSu w tym sezonie 2 czy 3?
Re: Co słychać w Gorzowie?
przemoe pisze:Z trójki Sapova, Kaczmarczyk, Żurowska naprawdę nie widzę żadnej na choćby chwilowe granie na "2". Sapova praktycznie nie grozi rzutem z obwodu, pozostałe dwie (a i Rosjanka chyba również) nie mają szybkości, żeby biegać za niższymi i sprawniejszymi Amerykankami czy Hiszpankami. Poważnie.
nie che byc nie przyjemny. Przemek taj sobie spokój. Bardziej komiczne jest czytanie o zawodniczkach (!!!!) które jeszcze nie przyszły, nawet moze o tym niewiedza(!!!) ze beda grac w Gorzowie a u nich sa juz w skałdzie! Ciekawe czy juz koszulki z ich numerami macie
oczywiście BEZ ODBIORU!!!
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Re: Co słychać w Gorzowie?
Reprezentacja to nie wszystko
- Jeżeli uznam, że nie dam rady pogodzić pracy w klubie i kadrze to z czegoś zrezygnuje - mówi Dariusz Maciejewski. Całą rozmowę z trenerem KSSSE AZS PWSZ Gorzów możecie przeczytać na naszym portalu.
Panie trenerze, wiele osób twierdzi, że właśnie pan jest ojcem sukcesów zespołu. Jak czuł się pan w Gdyni podczas odbierania srebrnego medalu Mistrzostw Polski?
- Już wtedy dedykowałem go wszystkim ludziom związanym z naszym środowiskiem. Gdyby nie ci wszyscy, którzy są z nami na co dzień, czyli sponsorzy, działacze, media nie byłoby nas nigdy tak wysoko. Kiedy odbierałem ten medal chciałem im wszystkim podziękować za ich pracę. Mam nadzieję, że za tegoroczną pracę będę mógł podziękować odbierając z dziewczynami złote krążki.
Przez prawie cały rok jest pan zajęty koszykówką, jak wygląda dzień pracy Dariusza Maciejewskiego?
- Jest bardzo trudny i czasami trwa od siódmej rano do dwudziestej drugiej wieczorem. Jeżeli czasem uda się skończyć pracę wcześniej to bardzo się z tego cieszę. Codzienne treningi i zajęcia w klubie zajmują bardzo dużo czasu. Oprócz treningów musimy także przygotowywać się z moim asystentem do kolejnych spotkań. Często oglądamy zapisy spotkań na wideo starając się analizować grę naszą i naszych rywali. Na szczęście mam wokół siebie sztab zaufanych osób, którzy pomagają mi w obowiązkach trenera. Często jest tak, że to inni wykonują ciężką pracę, a ja tylko to wszystko koordynuje. Oprócz pracy w klubie mam także obowiązki na uczelni, a to także zajmuje sporo czasu. Muszę tu podziękować władzom uczelni, na czele z dziekanem Tomaszem Jurkiem, że pomaga mi dostosowując godziny moich zajęć do pracy w klubie. Czas dla rodziny mam dopiero późnym wieczorem, ale już tak sobie to wszystko przez lata poukładaliśmy, że moi najbliżsi wiedzą, że wtedy jestem do ich dyspozycji.
Ma pan bardzo mało czasu na wypoczynek, jakie ma pan sposoby, żeby choć na chwilę zapomnieć o koszykówce?
- Tak naprawdę to bardzo ciężko jest zapomnieć o koszykówce. Mimo że czasem staram się odganiać od siebie myśli o klubie, to one są tak głęboko we mnie zakorzenione, że po chwili wracają. Staram się robić wiele rzeczy, które choć na chwilę pozwolą mi odpocząć od basketu. Bardzo pomaga mi w tym moja rodzina. To właśnie ona pozwala mi na oderwanie się od koszykówki.
Przed panem kolejne wyzwanie, przed świętami został pan szkoleniowcem kadry narodowej. Czy to nie wpłynie na pracę w klubie?
- Na pewno Gorzowa nie zaniedbam. Jeżeli uznam, że nie dam rady pogodzić pracy w klubie i kadrze to jestem na tyle honorowy, że z czegoś zrezygnuje. Osobiście uważam, że połączenie pracy klubowej i reprezentacyjnej może dać więcej dobrego. Dzięki temu będę mógł dalej uczyć się pracy szkoleniowca w klubie, co przełoży się na moją lepszą postawę jako trenera reprezentacji. Pewnie łatwiej byłoby mi wziąć większe pieniądze ze związku i zająć się tylko reprezentacją tylko uważam, że to byłby dla mnie, jako trenera krok w tył. Tym bardziej, że praca w klubie i reprezentacji nie kolidują ze sobą. Wszystkie znaczące zawodniczki, oprócz Agnieszki Bibrzyckiej, grają w Polsce także obserwowanie postępów Polek nie będzie mi sprawiało żadnych problemów. Myślę, że tym właśnie przekonałem prezesa Polskiego Związku Koszykówki.
Panie trenerze mamy teraz okres świąteczno-noworoczny. Koszykarki mają wolne, wyjechały do domów, czy i dla pana jest to czas na odpoczynek?
- Na pewno dużo więcej czasu poświęcam teraz rodzinie. Mam to szczęście, że cała moja najbliższa rodzina mieszka w Gorzowie, więc nigdzie nie muszę wyjeżdżać. Niestety nie będę mógł się do końca oddać lenistwu. W klubie jest wiele do zrobienia i trzeba będzie połączyć odpoczynek z rodziną oraz pracę.
źródło: http://www.gorzow24.pl
PS. Hermesik znawco wszechwiedzący, internetowy napinaczu daj sobie na wstrzymanie i zajmij się swoją Energą bo już stajesz się po prostu śmieszny i ŻAŁOSNY!
Kozak w necie - pizda w świecie!


-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
hermes46 pisze:przemoe pisze:Z trójki Sapova, Kaczmarczyk, Żurowska naprawdę nie widzę żadnej na choćby chwilowe granie na "2". Sapova praktycznie nie grozi rzutem z obwodu, pozostałe dwie (a i Rosjanka chyba również) nie mają szybkości, żeby biegać za niższymi i sprawniejszymi Amerykankami czy Hiszpankami. Poważnie.
nie che byc nie przyjemny. Przemek taj sobie spokój. Bardziej komiczne jest czytanie o zawodniczkach (!!!!) które jeszcze nie przyszły, nawet moze o tym niewiedza(!!!) ze beda grac w Gorzowie a u nich sa juz w skałdzie! Ciekawe czy juz koszulki z ich numerami macie![]()
?
oczywiście BEZ ODBIORU!!!
Proszę Cię nie kompromituj się
Ty za to lepiej szybciutko zaopatrz się w koszulkę z numerem 17 może ci się bardzo przydać
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
- Paul_Banks
- Nowy na forum
- Posty: 88
- Rejestracja: 11 lutego 2009, 11:58
- Lokalizacja: Landsberg an der Warthe
Re: Co słychać w Gorzowie?
I znów muszę się zalogować żeby poprowadzić terapię zajęciową dla średnio myślących...
Drogi forumowiczu z Torunia, to że Nicky ma wrócić do Gorzowa to nie wymysły kibiców tylko głos prezesa Madeja, oraz następstwa rozmów z jej menadżerem także proszę Cię nie podniecaj się tak.
Natomiast co do tego kto widzi jakie zawodniczki w swoich klubach, to chociaż zachował byś trochę wstydu... bo czytając wasze(torunian) posty tu lub na waszym forum to można osiwieć ze śmiechu i rozpaczy. U was przed sezonem widzieliście Nicky także zachowam to bez komentarza heheh.
pozdrawiam i niech w nowym roku zagrają w Toruniu wszystkie gwiazdy z całego wszechświata to być może trochę upuścisz swojej goryczy i nie napiszesz już nic w naszym wątku.
ps. jak piszesz bez odbioru to wĄ ! jak to mówi pająk borys nabijew ;p
Drogi forumowiczu z Torunia, to że Nicky ma wrócić do Gorzowa to nie wymysły kibiców tylko głos prezesa Madeja, oraz następstwa rozmów z jej menadżerem także proszę Cię nie podniecaj się tak.
Natomiast co do tego kto widzi jakie zawodniczki w swoich klubach, to chociaż zachował byś trochę wstydu... bo czytając wasze(torunian) posty tu lub na waszym forum to można osiwieć ze śmiechu i rozpaczy. U was przed sezonem widzieliście Nicky także zachowam to bez komentarza heheh.
pozdrawiam i niech w nowym roku zagrają w Toruniu wszystkie gwiazdy z całego wszechświata to być może trochę upuścisz swojej goryczy i nie napiszesz już nic w naszym wątku.
ps. jak piszesz bez odbioru to wĄ ! jak to mówi pająk borys nabijew ;p
-
wawrys1992
- Nowy na forum
- Posty: 19
- Rejestracja: 22 lutego 2009, 13:29
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
hermes46 pisze:przemoe pisze:Z trójki Sapova, Kaczmarczyk, Żurowska naprawdę nie widzę żadnej na choćby chwilowe granie na "2". Sapova praktycznie nie grozi rzutem z obwodu, pozostałe dwie (a i Rosjanka chyba również) nie mają szybkości, żeby biegać za niższymi i sprawniejszymi Amerykankami czy Hiszpankami. Poważnie.
nie che byc nie przyjemny. Przemek taj sobie spokój. Bardziej komiczne jest czytanie o zawodniczkach (!!!!) które jeszcze nie przyszły, nawet moze o tym niewiedza(!!!) ze beda grac w Gorzowie a u nich sa juz w skałdzie! Ciekawe czy juz koszulki z ich numerami macie![]()
?
oczywiście BEZ ODBIORU!!!
hermes napinaczu, przed monitorem pierd... glupoty a jak Cie szukalismy na meczu w Toruniu to nawet na hale nie zawitales
Re: Co słychać w Gorzowie?
hermes46 pisze:przemoe pisze:Z trójki Sapova, Kaczmarczyk, Żurowska naprawdę nie widzę żadnej na choćby chwilowe granie na "2". Sapova praktycznie nie grozi rzutem z obwodu, pozostałe dwie (a i Rosjanka chyba również) nie mają szybkości, żeby biegać za niższymi i sprawniejszymi Amerykankami czy Hiszpankami. Poważnie.
nie che byc nie przyjemny. Przemek taj sobie spokój. Bardziej komiczne jest czytanie o zawodniczkach (!!!!) które jeszcze nie przyszły, nawet moze o tym niewiedza(!!!) ze beda grac w Gorzowie a u nich sa juz w skałdzie! Ciekawe czy juz koszulki z ich numerami macie![]()
?
oczywiście BEZ ODBIORU!!!
Zal wam dupę ściska?
Bo ten ,, biedny" Lotos twój jest jest juz tak silny jak w tamtym sezonie, A Hermes to zwykły dziecko Neostrady, madry tylko przez neta
POZDRO DLA NORMALNYCH!
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
Podsumowanie roku
gazeta.pl
Dariusz Maciejewski prowadzi kadrę Polski
Dla prowadzącego gorzowskie koszykarki Maciejewskiego mijający rok bez cienia wątpliwości był najlepszym w karierze. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia został trenerem seniorskiej reprezentacji Polski koszykarek.
Koszykówki uczył się od legendarnego rosyjskiego trenera Aleksandra Gomelskiego. Od 19 lat pracuje z koszykarkami. Prowadził reprezentacje młodzieżowe, pojechał z polską kadrą na studenckie igrzyska.
Koszykarscy działacze pokładają w nim duże nadzieje. Stawiają też zadania - kadra ma błyszczeć w 2011 r. podczas mistrzostw Europy w Polsce i awansować na igrzyska do Londynu w 2012 r. Możliwe? Pod okiem takiego fachowca tak. Jako trener gorzowskich koszykarek udowodnił, że można osiągnąć coś wbrew teorii. Bo Maciejewski to perfekcjonista. U niego wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Dlatego w klubie dba nie tylko o sprawy sportowe, ale także mocno udziela się w roli marketingowca.
Nominacja Maciejewskiego na szkoleniowca reprezentacji to było... jedynie ukoronowanie ostatnich 12 miesięcy. W kwietniu świętował z drużyną z Gorzowa srebrny medal mistrzostw Polski. Najlepsze osiągnięcie w historii lubuskiej koszykówki. Zespół KSSSE AZS PWSZ awansował do finału, choć wg wielu znawców basketu nie miał prawa tego dokonać. Gorzów przełamał hegemonia najbogatszych klubów z Gdyni i Krakowa. W nagrodę koszykarki z Gorzowa zagrały jesienią w prestiżowych rozgrywkach Euroligi.
gazeta.pl
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 139 gości


