Co słychać w Gorzowie?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Gorzowie?
Na pewno Anosike będzie grac więcej niż Jelacic, ale wówczas mniej minut dostaną Richards, Spencer czy Sapova i to może byc pewnym kłopotem. Jednak to już głowa coacha AZS-u i kadry aby to poukładac i generalnie nie moje zmartwienie.
Pewnym jest, że AZS uzupełnia największą lukę w składzie.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
friel pisze:No mam nadzieję że będzie dobrze pod koszem terazjak Wisła nie "ukradnie" Pauli to mamy szansę na mistrza
A jak "ukradnie" to już nie mamy szans?
Re: Co słychać w Gorzowie?
a jak "ukradnie" to będzie bardzo bardzo ciężko bart .
Choć jako wierny kibic i tak pójdę obstawiać nasze zwycięstwo
Choć jako wierny kibic i tak pójdę obstawiać nasze zwycięstwo
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
Amerykańska moc na złoto
Kwiecień 2009. Gorzowskie koszykarki zdobywają srebrny medal. Pierwszy raz w historii klubu wchodzą do finału. Duża w tym zasługa Amerykanki Nicky Anosike. Kwiecień 2010? Może być jeszcze lepiej, bo Anosike znów jest z nami!Różnice w porównaniu z kwietniem 2009 są dwie. Te różnice można już prosto przełożyć na argumenty za tym, że złoto jest najbliżej Gorzowa w historii. I tylko „wystarczy” dobić rannego zwierza z Gdyni i przeżywającego rozstrój polskiego żołądka euroligowego potentata z Krakowa.
Argument pierwszy
Cały gorzowski zespół jest ulepiony z zupełnie innej gliny. Tak ubóstwiane przez kibiców z Chopina Zohnova, Breitrener czy Taylor wymienione zostały przed sezonem na Sapovą, Spencer i Piekarską. Ta ostatnia na razie irytuje mnie szalenie swoją nieskutecznością. Ale serce mam dobre i dostanie znak równości z Lindsay. Największy atut Izy w tym porównaniu to problemy… Lindsay z plecami. Pozostałe nowe - uważam - wypadają na plus.
W punktach może tego nie widać. Trzy nieobecne już w Gorzowie panie średnio zdobywały razem 38 pkt na mecz. Panie, które teraz biegają w naszych koszulkach rzucają „jedynie” 34 pkt na spotkanie. Ale jakościowa zmiana na obwodzie jest już odczuwalna. Widoczna gołym okiem, jak to niektórzy mówią…
Nie trzeba już tłuc drużynie do głowy przez rok cały, że jak coś chcemy ugrać to trzeba się zamurować w strefie. Teraz lepiej wychodzi nam obrona „swego”, w której odnajdują się przede wszystkim gracze o nieprzeciętnych umiejętnościach indywidualnych. A przecież jeszcze w kwietniu, gdy chcieliśmy pobronić „swego”, to nas Lotos wprasował w parkiet w pierwszym meczu finałowym (kierunkowy 0-11).
Ze trzy zdania należą się chociaż objawionej królowej kozłowania na leżąco. Czyli Sam Richards. To też wzmocnienie. Bo zamieniliśmy nieopierzoną w warunkach polskich Sam na ograną, kompletną i nałogowo błyskotliwą Samanthę.
Argument drugi
Znów sięgamy po Nicky Anosike. I musimy spodziewać się przeobrażenia w stylu naszej rozgrywającej z Australii. Anosike ma za sobą niezły sezon w WNBA. Zagrała 30 meczów w barwach Minnesoty Lynx, tylko jednego nie rozpoczęła w pierwszej piątce. Średnio przez 29 minut i 57 sekund zdobywała 13,2 pkt. I jeszcze dorzucała zbiórki (7,4) oraz asysty i przechwyty (solidarnie po 2,7 sztuki na mecz). Zagrała też w Meczu Gwiazd WNBA, w wieku 23 lat. Słowem: amerykański wątek po jej odejściu z Gorzowa jest naprawdę budujący.
Ale jej - kto wie czy nie większym - atutem jest znajomość specyfiki całego gorzowskiego basketu, stylu drużyny, wymagań pozaboiskowych trenera Maciejewskiego. Już się polskiej ligi uczyć nie musi. Poznała ją przez trzy miesiące harcowania po parkietach (średnio blisko 15 pkt na mecz, najlepszy gracz KSSSE AZS PWSZ w sezonie). Doskonale wie też, jak wygląda puchar za srebro. W kwietniu chce z bliska zobaczyć ten złoty.
Reasumując. Jedyne, co kibicom basketu na usta się teraz ciśnie:
Ruszamy po złoto!
I tego się trzymajmy, a w kwietniu należycie celebrujmy!
http://siala.blox.pl/2010/01/Amerykansk ... zloto.html
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Gorzowie?
z całego serca życzę wam złota
bo naprawdę na nie zasługujecie w tym sezonie
Pozdrawiam cały Gorzów i 3mam kciuki...
Pozdrawiam cały Gorzów i 3mam kciuki...
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
http://gorzowska.tv/news.php?show=nw695
Jak ktos nie widzial... wywiad z p. Madejem
(m.in. o tym ze PP odpuszczamy...)
Jak ktos nie widzial... wywiad z p. Madejem
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Re: Co słychać w Gorzowie?
Koszykarki zagrają we Francji
We francuskim Bourges koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów zagrają kolejny mecz w rozgrywkach Euroligi. - Postaramy się zagrać jak najlepiej - powiedział nam Dariusz Maciejewski.
W pierwszym meczu pomiędzy naszym zespołem i Bourges Basket padł bardzo niski wynik 49:39. Wszystko przez to, że oba zespoły zagrał fenomenalnie w obronie. - Byliśmy nastawieni na to, że gorzowski zespół gra dobrze w obronie, ale nie spodziewaliśmy się, że aż tak bardzo będzie to widoczne - mówił po listopadowym meczu szkoleniowiec francuskiej drużyny Pierre Vincent. W tabeli naszej grupy nasz środowy rywal zajmuje czwarte miejsce, ale ma tyle samo zdobytych punktów co my. Zatem zwycięzca tego spotkania najprawdopodobniej zapewni sobie przed ostatnią kolejką czwarte miejsce.
Wciąż mamy szansę na awans do najlepszej szesnastki Euroligi. W wyjście z grupy wciąż wierzy szkoleniowiec gorzowskiego zespołu. - Jeżeli uda nam się wygrać dwa ostatnie mecze to zapewnimy sobie awans, przy jednej porażce już nie wszystko będzie zależało od nas. Będziemy musieli patrzeć na wyniki innych zespołów - stwierdził Dariusz Maciejewski. Gorzowski trener obawia się trochę jak jego zespół będzie wyglądał po ponad trzytygodniowej przerwie, podkreśla jednak, że przez cały ten okres jego zawodniczki pracowały, aby być jak najlepiej przygotowane do decydujących spotkań.
Bourges Basket ma już za sobą w tym roku jedno spotkanie ligowe. W minioną sobotę francuski pokonały we własnej hali 80:33 zespół Armentières SO. Najlepszymi zawodniczkami naszego środowego rywala w Eurolidze są: Essence Carson (średnio 13 punktów), Styliani Kaltsidou (10,7 punktów) i Endene Miyem (9,6 punktów).
Środowy pojedynek Bourges Basket z KSSSE AZS PWSZ Gorzów rozpocznie się o godzinie 20.00 w hali Palais des Sports du Prado w Bourges.
źródło :gorzów24.pl
We francuskim Bourges koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów zagrają kolejny mecz w rozgrywkach Euroligi. - Postaramy się zagrać jak najlepiej - powiedział nam Dariusz Maciejewski.
W pierwszym meczu pomiędzy naszym zespołem i Bourges Basket padł bardzo niski wynik 49:39. Wszystko przez to, że oba zespoły zagrał fenomenalnie w obronie. - Byliśmy nastawieni na to, że gorzowski zespół gra dobrze w obronie, ale nie spodziewaliśmy się, że aż tak bardzo będzie to widoczne - mówił po listopadowym meczu szkoleniowiec francuskiej drużyny Pierre Vincent. W tabeli naszej grupy nasz środowy rywal zajmuje czwarte miejsce, ale ma tyle samo zdobytych punktów co my. Zatem zwycięzca tego spotkania najprawdopodobniej zapewni sobie przed ostatnią kolejką czwarte miejsce.
Wciąż mamy szansę na awans do najlepszej szesnastki Euroligi. W wyjście z grupy wciąż wierzy szkoleniowiec gorzowskiego zespołu. - Jeżeli uda nam się wygrać dwa ostatnie mecze to zapewnimy sobie awans, przy jednej porażce już nie wszystko będzie zależało od nas. Będziemy musieli patrzeć na wyniki innych zespołów - stwierdził Dariusz Maciejewski. Gorzowski trener obawia się trochę jak jego zespół będzie wyglądał po ponad trzytygodniowej przerwie, podkreśla jednak, że przez cały ten okres jego zawodniczki pracowały, aby być jak najlepiej przygotowane do decydujących spotkań.
Bourges Basket ma już za sobą w tym roku jedno spotkanie ligowe. W minioną sobotę francuski pokonały we własnej hali 80:33 zespół Armentières SO. Najlepszymi zawodniczkami naszego środowego rywala w Eurolidze są: Essence Carson (średnio 13 punktów), Styliani Kaltsidou (10,7 punktów) i Endene Miyem (9,6 punktów).
Środowy pojedynek Bourges Basket z KSSSE AZS PWSZ Gorzów rozpocznie się o godzinie 20.00 w hali Palais des Sports du Prado w Bourges.
źródło :gorzów24.pl
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Co słychać w Gorzowie?
Tylko powiedzcie, że Anosike została zgłoszona do Euro i że zagra już z Burż.
- Jack Napier
- Amator
- Posty: 195
- Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Re: Co słychać w Gorzowie?
Saletra pisze:Tylko powiedzcie, że Anosike została zgłoszona do Euro i że zagra już z Burż.
Anosike dopiero za godzine wsiada do samolotu w NYC. W Polsce bedzie dzisiaj i chyba sama sobie poczeka az nowe/stare kolezanki wroca z Francji. Maciejewski juz wczesniej zapowiedzial, ze w tak waznym meczu nie zdecyduje sie jej wstawic "prosto z samolotu". Rozwaza sie wstawienie jej za Spencer w meczu z Koszycami. Zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie i ile Nicky bedzie potrzebowala czasu zeby spalic wszystkie zalegajace BigMacki
Re: Co słychać w Gorzowie?
Jack Napier pisze:
Anosike dopiero za godzine wsiada do samolotu w NYC. W Polsce bedzie dzisiaj i chyba sama sobie poczeka az nowe/stare kolezanki wroca z Francji. Maciejewski juz wczesniej zapowiedzial, ze w tak waznym meczu nie zdecyduje sie jej wstawic "prosto z samolotu". Rozwaza sie wstawienie jej za Spencer w meczu z Koszycami. Zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie i ile Nicky bedzie potrzebowala czasu zeby spalic wszystkie zalegajace BigMacki![]()
Ech mimo wszystko to...fatalnie, szkoda, ze jednak nie przyleciala z 4 dni wczesniej, bez niej cięzko bedzie wygrac z Borgues- Francuzki lubia oszukiwać na swoim parkiecie( czego uczą wyniki pojedynkow w latach swietlnosci Lotosu w Ojro) i przy meczu na styka sedziowie mogą zacząć drukowac.
Niestety nei wszystkei nacje lubia wygrywać w duchu sportowej rywalizacji ,więc warto by Gorzów wspiął się na wyżyny umiejętności.
- Jack Napier
- Amator
- Posty: 195
- Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Re: Co słychać w Gorzowie?
Saletra pisze:Ech mimo wszystko to...fatalnie, szkoda, ze jednak nie przyleciala z 4 dni wczesniej, bez niej cięzko bedzie wygrac z Borgues- Francuzki lubia oszukiwać na swoim parkiecie( czego uczą wyniki pojedynkow w latach swietlnosci Lotosu w Ojro) i przy meczu na styka sedziowie mogą zacząć drukowac.
Niestety nei wszystkei nacje lubia wygrywać w duchu sportowej rywalizacji ,więc warto by Gorzów wspiął się na wyżyny umiejętności.
Nie dalo rady wczesniej gdyz dopiero wczoraj dostala wize. Dodatkowo przez ostatni miesiac nie trenowala... Darek pewnie ma na uwadze, ze w 2009 przyleciala z "nadbagazem". To masywna dziewczyna jest i ma tendencje do tycia jak nie biega
Re: Co słychać w Gorzowie?
Anosike już w Gorzowie
W zeszły wtorek KSSSE AZS PWSZ Gorzów oficjalnie poinformował, że zespół wzmocni Nicky Anosike. Dziś zawodniczka zameldowała się w Gorzowie i jak powiedziała jest gotowa do gry.
Prawie tydzień trwały formalności przy załatwianiu wizy, żeby zawodniczka mogła przylecieć do Gorzowa. Jednak wszystko udało się już załatwić i zawodniczka z problemami dotarła do Polski. Anosike w Gorzowie miała być już wczoraj, ale nie zdążyła na samolot w Dublinie i musiała czekać na kolejny. Dzięki temu Amerykanka przyjechała dziś razem z całym zespołem, który wracał z Francji.
Zapraszamy do zakładki Multimedia, gdzie znajdziecie rozmowę z Nicky Anosike.
http://www.gorzow24.pl/sport/19-koszyko ... zowie.html
W zeszły wtorek KSSSE AZS PWSZ Gorzów oficjalnie poinformował, że zespół wzmocni Nicky Anosike. Dziś zawodniczka zameldowała się w Gorzowie i jak powiedziała jest gotowa do gry.
Prawie tydzień trwały formalności przy załatwianiu wizy, żeby zawodniczka mogła przylecieć do Gorzowa. Jednak wszystko udało się już załatwić i zawodniczka z problemami dotarła do Polski. Anosike w Gorzowie miała być już wczoraj, ale nie zdążyła na samolot w Dublinie i musiała czekać na kolejny. Dzięki temu Amerykanka przyjechała dziś razem z całym zespołem, który wracał z Francji.
Zapraszamy do zakładki Multimedia, gdzie znajdziecie rozmowę z Nicky Anosike.
http://www.gorzow24.pl/sport/19-koszyko ... zowie.html
Kozak w necie - pizda w świecie!


Re: Co słychać w Gorzowie?
Koszykarki przekładają pucharowy skok na kasę
Gorzowski klub przełożył środowy mecz ćwierćfinału Pucharu Polski w Brzegu. - Nie jesteśmy w pełni zdrowi, a przed nami jeszcze ważny mecz w sobotę z Polkowicami - tłumaczy trener Dariusz Maciejewski.
W Gorzowie walkę o Puchar Polski w tym roku traktują wyjątkowo poważnie. - Chcemy zagrać o to trofeum. Możemy się już pochwalić grą w finale ekstraklasy. Teraz czas na Puchar Polski. Tu najwyżej byliśmy w półfinale - mówi szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. Za zdobycie pucharu nie ma gwarantowanego miejsca ani w Eurolidze, ani w rozgrywkach europejskich niższej rangi (jak choćby Puchar Europy FIBA, w którym nasze koszykarki występowały w poprzednim sezonie). Sterników gorzowskiego klubu kuszą przede wszystkim nagrody finansowe. Za zwycięstwo w finale klub ma dostać 60 tys. zł, za sam udział w decydującej rozgrywce 30 tys. zł.
Klub z Gorzowa zaproponował klubowi z Brzegu przełożenie środowego spotkania na poniedziałek 8 lutego (godz. 18.30), czyli dzień po meczu ligowym. Włodarze Odry się zgodzili. - To dla nas lepsze rozwiązanie ze względu na logistykę. Nie będziemy musieli dwa razy jechać do Brzegu. Ale nie ukrywam, że mamy też trochę problemów ze zdrowiem i takie podróże przed ważnym meczem w sobotę z Polkowicami nie byłyby nam na rękę - argumentuje trener Maciejewski. Podobny pomysł miała też drużyna CCC Polkowice, również przełożyła pucharowy mecz w Toruniu i dzień po dniu zagrała z Energą dwa razy. To nie było jednak dla polkowiczanek dobre rozwiązanie, odniosły sukces połowiczny: w pucharze wygrały gładko 80:46, ale w lidze uległy gospodyniom 60:64. - Liczę, że dla nas takie rozwiązanie będzie szczęśliwsze - mówi z nadzieją szkoleniowiec gorzowianek.
W tym sezonie Puchar Polski jest rozgrywany w nowej formule. Do tegorocznej edycji zgłosiło się 29 zespołów. Z tej grupy przez eliminacyjne sito przedarły się trzy zespoły (Odra, ŁKS Siemens AGD Łódź, Blachy Pruszyński Pruszków). Pięć drużyn, które grały w europejskich pucharach (KSSSE AZS PWSZ Gorzów, Lotos Gdynia, Wisła Can-Pack Kraków, CCC i Energa) miejsce w ćwierćfinale ma zapewnione "z urzędu". Od tej fazy system rozgrywek uległ największej zmianie. Zamiast jednego turnieju (do jednego miasta zjeżdżało się osiem drużyn i rozgrywały zawody w trzy dni), każdy mecz zostanie rozegrany w innym mieście. Losowanie półfinałów zaplanowano na 3 lutego (gospodarzami będą zainteresowane drużyny) - spotkania odbędą się w piątek 5 marca. Finał zaplanowano na niedzielę 7 marca. Gospodarzem decydującego spotkania (podobnie jak w półfinale tylko jeden mecz) będzie jeden z finalistów.
W pozostałych ćwierćfinałach Wisła podejmie ŁKS Łódź, Lotos zagra w Pruszkowie. Oba mecze zostaną rozegrane w środę.
Kamil Siałkowski
gazeta wyborcza GW
________________________________
Bardzo mnie ciekawi zwłaszcza zaznaczony fragment... Ciekaw jestem jak to wyjdzie w praniu (w zwiazku z całym zastepem mlodych dziewczynek zgloszonych do rozgrywek)... a odnośnie soboty - boją się
a na poważnie - jeśli tak, to pora umierać. Orzełek bez formy co pokazał MUKS i Energa. Maciejewski głupi nie jest - coś 'wyczaszkuje'. Mam nadzieję, że Ford już się nieco lepiej w Polsce czuje 
Gorzowski klub przełożył środowy mecz ćwierćfinału Pucharu Polski w Brzegu. - Nie jesteśmy w pełni zdrowi, a przed nami jeszcze ważny mecz w sobotę z Polkowicami - tłumaczy trener Dariusz Maciejewski.
W Gorzowie walkę o Puchar Polski w tym roku traktują wyjątkowo poważnie. - Chcemy zagrać o to trofeum. Możemy się już pochwalić grą w finale ekstraklasy. Teraz czas na Puchar Polski. Tu najwyżej byliśmy w półfinale - mówi szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. Za zdobycie pucharu nie ma gwarantowanego miejsca ani w Eurolidze, ani w rozgrywkach europejskich niższej rangi (jak choćby Puchar Europy FIBA, w którym nasze koszykarki występowały w poprzednim sezonie). Sterników gorzowskiego klubu kuszą przede wszystkim nagrody finansowe. Za zwycięstwo w finale klub ma dostać 60 tys. zł, za sam udział w decydującej rozgrywce 30 tys. zł.
Klub z Gorzowa zaproponował klubowi z Brzegu przełożenie środowego spotkania na poniedziałek 8 lutego (godz. 18.30), czyli dzień po meczu ligowym. Włodarze Odry się zgodzili. - To dla nas lepsze rozwiązanie ze względu na logistykę. Nie będziemy musieli dwa razy jechać do Brzegu. Ale nie ukrywam, że mamy też trochę problemów ze zdrowiem i takie podróże przed ważnym meczem w sobotę z Polkowicami nie byłyby nam na rękę - argumentuje trener Maciejewski. Podobny pomysł miała też drużyna CCC Polkowice, również przełożyła pucharowy mecz w Toruniu i dzień po dniu zagrała z Energą dwa razy. To nie było jednak dla polkowiczanek dobre rozwiązanie, odniosły sukces połowiczny: w pucharze wygrały gładko 80:46, ale w lidze uległy gospodyniom 60:64. - Liczę, że dla nas takie rozwiązanie będzie szczęśliwsze - mówi z nadzieją szkoleniowiec gorzowianek.
W tym sezonie Puchar Polski jest rozgrywany w nowej formule. Do tegorocznej edycji zgłosiło się 29 zespołów. Z tej grupy przez eliminacyjne sito przedarły się trzy zespoły (Odra, ŁKS Siemens AGD Łódź, Blachy Pruszyński Pruszków). Pięć drużyn, które grały w europejskich pucharach (KSSSE AZS PWSZ Gorzów, Lotos Gdynia, Wisła Can-Pack Kraków, CCC i Energa) miejsce w ćwierćfinale ma zapewnione "z urzędu". Od tej fazy system rozgrywek uległ największej zmianie. Zamiast jednego turnieju (do jednego miasta zjeżdżało się osiem drużyn i rozgrywały zawody w trzy dni), każdy mecz zostanie rozegrany w innym mieście. Losowanie półfinałów zaplanowano na 3 lutego (gospodarzami będą zainteresowane drużyny) - spotkania odbędą się w piątek 5 marca. Finał zaplanowano na niedzielę 7 marca. Gospodarzem decydującego spotkania (podobnie jak w półfinale tylko jeden mecz) będzie jeden z finalistów.
W pozostałych ćwierćfinałach Wisła podejmie ŁKS Łódź, Lotos zagra w Pruszkowie. Oba mecze zostaną rozegrane w środę.
Kamil Siałkowski
gazeta wyborcza GW
________________________________
Bardzo mnie ciekawi zwłaszcza zaznaczony fragment... Ciekaw jestem jak to wyjdzie w praniu (w zwiazku z całym zastepem mlodych dziewczynek zgloszonych do rozgrywek)... a odnośnie soboty - boją się
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
Gdyby mecz odbyl sie w srode to pewnie zagraliby juniorkami. A jednak nie odpuszczaja pucharów dlatego zwrocili sie z prosba o przelozenie meczów. A watpie zeby jak juz na miejscu beda seniorki podczas niedzielnego meczu... zeby grali w poniedzialek juniorkami.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Re: Co słychać w Gorzowie?
Kuba pisze:W Gorzowie walkę o Puchar Polski w tym roku traktują wyjątkowo poważnie. - Chcemy zagrać o to trofeum. Możemy się już pochwalić grą w finale ekstraklasy. Teraz czas na Puchar Polski. [/b]
Madej się nieźle zdziwi jak to przeczyta...
bball
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 100 gości

