Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Wiśle?
Ciekawe czy w nowym sezonie będziemy mieć większy hiszpański zaciąg. I ciekawe czy przypadkiem hiszpańskiego obywatelstwa nie dostanie Le'coe.
Re: Co słychać w Wiśle?
fearless pisze:Ciekawe czy w nowym sezonie będziemy mieć większy hiszpański zaciąg. I ciekawe czy przypadkiem hiszpańskiego obywatelstwa nie dostanie Le'coe.
Albo Lyttle...
Jeśli w plkk wejdzie przepis o 5 zagranicznych to raczej nie ma co się zaciągu hiszpańskiego spodziewać.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Co słychać w Wiśle?
W liczbie mnogiej, bo podejrzewam, że jednak zaciąg hiszpański się w Wiśle powiększy.
A co do tematu - i Sanchez i Aguilar są w moim odczuciu słabsze od Fernandez, ale Perez miał prawo składać skład tak, jak mu pasuje (Maciejewski też może wyprosić z ekipy pannę Pawlak i ma do tego prawo, tak samo jak pożegnać Bibę). Akurat Perez swoimi wynikami udowodnił ,że jego filozofia gry się sprawdzała (bez Fernandez). Można się kłócić, czy Hiszpanki mają potencjał na pierwsze miejsce w Europie, czy na trzecie, ale Perez oprócz brązu na ostatnich ME ma przecież i inne osiągnięcia na koncie, z umiejętnym wprowadzeniem młodych - Torrens, Abalde, Cruz, Nicholls, czy Dominguez na czele.
Kończąc dygresję - spodziewam się, że z pięciu zawodniczek stan Hiszpanek będzie wyższy niż obecnie.
A co do tematu - i Sanchez i Aguilar są w moim odczuciu słabsze od Fernandez, ale Perez miał prawo składać skład tak, jak mu pasuje (Maciejewski też może wyprosić z ekipy pannę Pawlak i ma do tego prawo, tak samo jak pożegnać Bibę). Akurat Perez swoimi wynikami udowodnił ,że jego filozofia gry się sprawdzała (bez Fernandez). Można się kłócić, czy Hiszpanki mają potencjał na pierwsze miejsce w Europie, czy na trzecie, ale Perez oprócz brązu na ostatnich ME ma przecież i inne osiągnięcia na koncie, z umiejętnym wprowadzeniem młodych - Torrens, Abalde, Cruz, Nicholls, czy Dominguez na czele.
Kończąc dygresję - spodziewam się, że z pięciu zawodniczek stan Hiszpanek będzie wyższy niż obecnie.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Co słychać w Wiśle?
reaktywacja pisze:W liczbie mnogiej, bo podejrzewam, że jednak zaciąg hiszpański się w Wiśle powiększy.
A co do tematu - i Sanchez i Aguilar są w moim odczuciu słabsze od Fernandez, ale Perez miał prawo składać skład tak, jak mu pasuje (Maciejewski też może wyprosić z ekipy pannę Pawlak i ma do tego prawo, tak samo jak pożegnać Bibę). Akurat Perez swoimi wynikami udowodnił ,że jego filozofia gry się sprawdzała (bez Fernandez). Można się kłócić, czy Hiszpanki mają potencjał na pierwsze miejsce w Europie, czy na trzecie, ale Perez oprócz brązu na ostatnich ME ma przecież i inne osiągnięcia na koncie, z umiejętnym wprowadzeniem młodych - Torrens, Abalde, Cruz, Nicholls, czy Dominguez na czele.
Kończąc dygresję - spodziewam się, że z pięciu zawodniczek stan Hiszpanek będzie wyższy niż obecnie.
spoko reaktywacja, rozumiem Twoją niechęć to wszystkiego co się z Wisłą kojarzy, do Hernandeza i Fernandez(bo ta odrzuciła propozycję Krawczyka), a teraz i wielką niechęc do Pawlak, bo postanowiła w końcu że dosyć charytatywnego grania dla Lotosu. ale nie uważasz że jednak ostatnimi czasy trochę za dużo tych złosliwości?
co do Pereza i jego osiągnieć, to wiesz WDZ też zdobył kilka medali MP, tylko co z tego?
Jesli Pereza bronią wyniki to czemu go wywalili? a niepowoływaniem jednej z najlepszych hiszpańskich zawodniczek sam prowokuje zarzuty ze może z nią byłby lepszy wynik. co do wprowadzania Nicholls to argument taki jakby Maciejewski zaczął wprowadzać powiedzmy...Kotnis, więc sory, dla mnie argument żaden.
jeśli chodzi o zaciąg hiszpański w Wiśle, nie mam nic przeciwko Albie(lub innej zdolnej, młodej Hiszpance) w Krakowie. Hernandezowi ufam w 100% jeśli chodzi o wybór zawodniczek do Wisły na kolejny sezon.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Co słychać w Wiśle?
Nie wiem na jakiej podstawie uważasz, że czuję niechęć do trenera Hernandeza - bardzo go szanuję za jego wyniki i nigdzie o nim w takim kontekście nie pisałem.
Bardzo nie lubię stylu gry Fernandez, co nie zmienia faktu, że jest mi to zawodniczka zupełnie obojętna (jeśli akurat nie zdobywa punktów przeciwko Lotosowi). W innym miejscu wyraziłem żartobliwą opinię na temat jej obecności w ASG, co niestety zostało potraktowane bardzo serio (co nie zmienia faktu, że wolałbym oglądać podczas ASG inne zawodniczki).
A przekonanie o ewentualnych wzmocnieniach Wisły po nominacji Hernandeza zawodniczkami tej nacji to po prostu rachunek prawdopodobieństwa.
Bardzo nie lubię stylu gry Fernandez, co nie zmienia faktu, że jest mi to zawodniczka zupełnie obojętna (jeśli akurat nie zdobywa punktów przeciwko Lotosowi). W innym miejscu wyraziłem żartobliwą opinię na temat jej obecności w ASG, co niestety zostało potraktowane bardzo serio (co nie zmienia faktu, że wolałbym oglądać podczas ASG inne zawodniczki).
A przekonanie o ewentualnych wzmocnieniach Wisły po nominacji Hernandeza zawodniczkami tej nacji to po prostu rachunek prawdopodobieństwa.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Co słychać w Wiśle?
I w Wiśle i w kadrze
Jose Hernandez został selekcjonerem kobiecej reprezentacji Hiszpanii
Hiszpański Związek Koszykówki (FEB) decyzję ogłosił niespodziewanie, co podkreśla Dario Cesara, dziennikarz hiszpańskiej "Marci". - Nie było żadnych przecieków. Poprzedni trener Evaristo Perez miał dobre rezultaty, ale związek uważał, że czas na zmiany - przyznaje Cesara. - W naszym kraju ligi nie zgadzają się na prowadzenie reprezentacji przez szkoleniowców klubowych. Wynika to z wewnętrznych ustaleń.
Z zatrudnienia Hernandeza może cieszyć się Marta Fernandez. Hiszpańska skrzydłowa nie gra w kadrze, ale w Wiśle jest liderką. Działacze klubu podkreślają prestiż, jaki płynie z nowej funkcji Hernandeza. - Prezes hiszpańskiej federacji dzwonił i prosił o zgodę. Liga nie zacznie się przed mistrzostwami świata, a przygotowania poprowadzi asystent Jorge Aragones - uważa Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes Wisły.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Jose Hernandez został selekcjonerem kobiecej reprezentacji Hiszpanii
Hiszpański Związek Koszykówki (FEB) decyzję ogłosił niespodziewanie, co podkreśla Dario Cesara, dziennikarz hiszpańskiej "Marci". - Nie było żadnych przecieków. Poprzedni trener Evaristo Perez miał dobre rezultaty, ale związek uważał, że czas na zmiany - przyznaje Cesara. - W naszym kraju ligi nie zgadzają się na prowadzenie reprezentacji przez szkoleniowców klubowych. Wynika to z wewnętrznych ustaleń.
Z zatrudnienia Hernandeza może cieszyć się Marta Fernandez. Hiszpańska skrzydłowa nie gra w kadrze, ale w Wiśle jest liderką. Działacze klubu podkreślają prestiż, jaki płynie z nowej funkcji Hernandeza. - Prezes hiszpańskiej federacji dzwonił i prosił o zgodę. Liga nie zacznie się przed mistrzostwami świata, a przygotowania poprowadzi asystent Jorge Aragones - uważa Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes Wisły.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
Po pierwsze: gratulacje dla trenera Hernandeza. Jego wybór na to stanowisko był dość logiczny, zważywszy an jego dokonania w ostatnim okresie (i tu akurat mam na myśli te "hiszpańskie" z Salamanką i reprezentacjami juniorskimi). Osobiście nie jestem zwolennikiem łączenia funkcji trenera reprezentacji i klubu gdyż uważam że odbywa się to ze szkodą dla kadry ale skoro federacja hiszpańska sie na to zgodziła.. jej sprawa.
Z punktu widzenia Wisły to dobra wiadomość, głownie dlatego że niewątpliwie zwiększa szanse na pozostanie w Wiśłe Marty. Jesli chodzi o inne wzmocnienia z tego kraju to nei sadze by wchodziło w grę więcej niż jedno (ktoś za Katke) no chyba że z jakiś powodów rozstaniemy się z Liron (na ten moment wydaje sie ze zarówno Wisłą jak i ona świetnie się czują w swoim towarzystwie..) I jesli to będzie ktoś z kadry tego kraju to raczej byłby to problem dla naszych rywali a nie dla nas.. (choć większe szanse na pojawienie sie na R22 daję amerykankom z Salamanki, zwłaszcza Willingham która bardzo ciepło - zresztą z wzajemnością - wypowiadała sie o Hernandezie) ale to temat chyba na ciut późniejszy okres, bo póki co nasz obecny skald ma jeszcze parę rzeczy do zrobienia. Pierwsza jutro.
A co do reprezentacji Hiszpanii to zmiana na stanowisku trenera wynika zapewne głownie z tego że ostatnie wyniki ich kadry nikogo tam nie zachwycają.. zwłaszcza wystep na IO był co najwyżej przeciętny. I zapewne właśnie ta impreza w 2012 będzie głównym celem Hernandeza a skoro tak to wyrzucenie trójki: Palau, Aguillar i Sanchez wydaje mi się koniecznością, bo jak dla mnie te panie jzu od jakiegoś czasu bardziej ją osłabiają (zważywszy na potencjał tego kraju) niż wzmacniają, a w 2012 roku będą już w bardzo podeszłym wieku. Kwestią wieku dotyczy tez AV.. oczywiście bez dwóch zdań jest ona najlepsza koszykarką hiszpańska, ale coraz częsciej ma problemy z kontuzjami, a nie sadze by Hernandez zgodził sie by robiła za świętą krową wiec i tu może dojść do rozstania (natomiast nie widzę powodów by w kadrze nie grała Montanana, ona nie zalicza sie do "grupy trzymającej władze"..)
Z punktu widzenia Wisły to dobra wiadomość, głownie dlatego że niewątpliwie zwiększa szanse na pozostanie w Wiśłe Marty. Jesli chodzi o inne wzmocnienia z tego kraju to nei sadze by wchodziło w grę więcej niż jedno (ktoś za Katke) no chyba że z jakiś powodów rozstaniemy się z Liron (na ten moment wydaje sie ze zarówno Wisłą jak i ona świetnie się czują w swoim towarzystwie..) I jesli to będzie ktoś z kadry tego kraju to raczej byłby to problem dla naszych rywali a nie dla nas.. (choć większe szanse na pojawienie sie na R22 daję amerykankom z Salamanki, zwłaszcza Willingham która bardzo ciepło - zresztą z wzajemnością - wypowiadała sie o Hernandezie) ale to temat chyba na ciut późniejszy okres, bo póki co nasz obecny skald ma jeszcze parę rzeczy do zrobienia. Pierwsza jutro.
A co do reprezentacji Hiszpanii to zmiana na stanowisku trenera wynika zapewne głownie z tego że ostatnie wyniki ich kadry nikogo tam nie zachwycają.. zwłaszcza wystep na IO był co najwyżej przeciętny. I zapewne właśnie ta impreza w 2012 będzie głównym celem Hernandeza a skoro tak to wyrzucenie trójki: Palau, Aguillar i Sanchez wydaje mi się koniecznością, bo jak dla mnie te panie jzu od jakiegoś czasu bardziej ją osłabiają (zważywszy na potencjał tego kraju) niż wzmacniają, a w 2012 roku będą już w bardzo podeszłym wieku. Kwestią wieku dotyczy tez AV.. oczywiście bez dwóch zdań jest ona najlepsza koszykarką hiszpańska, ale coraz częsciej ma problemy z kontuzjami, a nie sadze by Hernandez zgodził sie by robiła za świętą krową wiec i tu może dojść do rozstania (natomiast nie widzę powodów by w kadrze nie grała Montanana, ona nie zalicza sie do "grupy trzymającej władze"..)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Co słychać w Wiśle?
reaktywacja pisze:
A przekonanie o ewentualnych wzmocnieniach Wisły po nominacji Hernandeza zawodniczkami tej nacji to po prostu rachunek prawdopodobieństwa.
Sądzę że w grudniu gdy na stronie Lotosu Gdynia ukazała się piękna świąteczna karteczka z koszykarkami to z rachunku prawdopodobieństwa nijak nie wychodziło, że po kilku tygodniach Pawlak będzie w Krakowie, Catch w Turcji itd. więc chyba nie ma większego sensu dywagacja o tym kto będzie w Krakowie za pół roku.
Apropos Marty, nie wiem co zabawnego i mogącego być fajnym tematem do żartów jest w obecności w all star game zawodniczki, która miała taki, a nie inny sezon zasadniczy w eurolidze. No ale może część kibiców Wisły nie ma poczucia humoru...
I co do Pereza, historii o "grupie trzymającej władzę" sobie nie wymyśliłam... skoro zmiana trenera u większości kibiców hiszpańskich wywołuje radość i teksty o tym, że w końcu kilka pań przestanie rządzić składem, to chyba coś było na rzeczy...
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Co słychać w Wiśle?
Trwa akcja charytatywna na rzecz Kasi Szewczyk! Licytuj!!!
Zwracamy się do Państwa z uprzejmą prośbą o wsparcie akcji charytatywnej - zbiórki funduszy na rzecz ciężko chorej zawodniczki Wisły McArthur Kraków, Katarzyny Szewczyk.
Akcja, która Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków rozpoczęło w ubiegłym roku jest w dalszym ciągu kontynuowana, więc bardzo prosimy o przyłączenie się i licytowanie unikalnych pamiątek.
Koszulka meczowa Arka Głowackiego - http://allegro.pl/item912334954_koszulka_meczowa_arka_glowackiego_z_autografami.html
Piłka z autografami zawodników LECHII GDAŃSK
http://allegro.pl/item912340972_pilka_z_autografami_zawodnikow_lechii_gdansk.html
KOSZULKA WISŁA&ŚLĄSK z autografami
http://allegro.pl/item912345724_koszulka_wisla_slask_z_autografami.html
BLUZA WNBA INDIANA FEVER - Anna deForge
http://allegro.pl/item912350466_bluza_wnba_indiana_fever_anna_deforge.html
Zdjęcie z autografem Anny deForge - format A4
http://allegro.pl/item912354852_zdjecie_z_autografem_anny_deforge_format_a4.html
Kalendarz klubowy UMMC Ekaterinburg z autografami
http://allegro.pl/item912363436_kalendarz_klubowy_ummc_ekaterinburg_z_autografami.html
Wszystkie aukcje znajdzisz na stronie: http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1479732
Gorąco apelujemy o wsparcie - LICZY SIĘ KAŻDY GROSZ
http://www.skwk.pl
Zwracamy się do Państwa z uprzejmą prośbą o wsparcie akcji charytatywnej - zbiórki funduszy na rzecz ciężko chorej zawodniczki Wisły McArthur Kraków, Katarzyny Szewczyk.
Akcja, która Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków rozpoczęło w ubiegłym roku jest w dalszym ciągu kontynuowana, więc bardzo prosimy o przyłączenie się i licytowanie unikalnych pamiątek.
Koszulka meczowa Arka Głowackiego - http://allegro.pl/item912334954_koszulka_meczowa_arka_glowackiego_z_autografami.html
Piłka z autografami zawodników LECHII GDAŃSK
http://allegro.pl/item912340972_pilka_z_autografami_zawodnikow_lechii_gdansk.html
KOSZULKA WISŁA&ŚLĄSK z autografami
http://allegro.pl/item912345724_koszulka_wisla_slask_z_autografami.html
BLUZA WNBA INDIANA FEVER - Anna deForge
http://allegro.pl/item912350466_bluza_wnba_indiana_fever_anna_deforge.html
Zdjęcie z autografem Anny deForge - format A4
http://allegro.pl/item912354852_zdjecie_z_autografem_anny_deforge_format_a4.html
Kalendarz klubowy UMMC Ekaterinburg z autografami
http://allegro.pl/item912363436_kalendarz_klubowy_ummc_ekaterinburg_z_autografami.html
Wszystkie aukcje znajdzisz na stronie: http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1479732
Gorąco apelujemy o wsparcie - LICZY SIĘ KAŻDY GROSZ
http://www.skwk.pl
-
daniel_balinski
- Nowy na forum
- Posty: 52
- Rejestracja: 24 listopada 2009, 15:11
Re: Co słychać w Wiśle?
Vucurović o koszykarskiej przygodzie życia
2010-02-12 18:35:00
- Zebrałam nowe doświadczenie, przeżywając coś naprawdę wyjątkowego – wspomina serię z MiZO Pecs o ćwierćfinał Euroligi zawodniczka Wisły Can-Pack Kraków, Maja Vucurović. Na razie jest jedynie rezerwową, ale poprzez ciężką pracę chce otrzymywać coraz więcej minut na boisku.
Euroliga oczami 18-latki
Losy rywalizacji w I rundzie play-off Euroligi pozostawały długo otwarte, stąd rotacja była oparta wyłącznie o najbardziej doświadczone zawodniczki. -Oczywiście nie spodziewałam się, że zagram. Ale dla mnie wyróżnieniem była sama obecność w tej drużynie – dzieli się z nami Vucurović. Nie ma wszak najmniejszych wątpliwości, że bycie jej częścią zaprocentuje w przyszłości. - Znałam konsekwencje przejścia do Wisły. Jestem naprawdę usatysfakcjonowana, że w tak młodym wieku mogę trenować u boku topowych koszykarek kontynentu - przekonuje.
Koszykówka priorytetem
Serbka musiała zaakceptować rozłąkę z rodziną i przyjaciółmi, decydując się na grę w Krakowie. Kiedy pojawiła się oferta, nie wiedziała wiele o obecnym zespole. Ten pozytywnie zaskoczył ją przyjęciem, co ułatwiło zmianę otoczenia. - Wiem, że moi bliscy tęsknią za mną, jestem daleko od domu… ale przyzwyczaiłam się już być sama. Sport wymaga poświęceń. Myślę, że wiele dziewczyn w moim kraju postąpiłoby podobnie. Nie rzucają one szkoły, ale na pierwszym miejscu umieszczają koszykówkę. Trenują bardzo ciężko, a nie zawsze mogą pokazać pełnie swoich umiejętności. Liga nie należy do najmocniejszych, zawodniczki nie są obserwowane i trudno wyjechać – opowiada z powagą.
W Wiśle może liczyć na doświadczenie koleżanek i trenerów, z którymi współpracuje się jej modelowo: – Znają się na swoim fachu. Wymagają wiele, ale bez tego nie ma wyników.
Przyszłość pod znakiem zapytania
Od następnego sezonu zajdą zmiany w regulaminie Ford Germaz Ekstraklasy. Na parkiecie obligatoryjnie będzie musiała przebywać jedna Polka, ale w kadrze meczowej znajdzie się ich siedem. – Słyszałam o tym. Trudno mi przewidzieć wpływ tych zmian, nie mam też porównania, bo spotkałam się z taką sytuacją pierwszy raz. Chciałabym tutaj zostać – nie ukrywa.
Nie boi się jednak o swoją przyszłość, wierząc, że jej zaangażowanie podczas zajęć zostanie docenione. Z tygodnia na tydzień czyni postępy w kolejnych elementach koszykarskiego rzemiosła, a w jednym z nich już bije na głowę pozostałe zawodniczki. – Rzuty ze środka boiska? (śmiech) Na każdym treningu jest czas na zabawę. Ostatnio trener poddał pomysł konkursu, ja wygrałam 50 złotych – kończy tegoroczna Wiślacka Miss.
Jose Ignacio Hernandez o Mai Vucurović:
- Kiedy przybyliśmy tutaj, pojawiła się oferta zatrudnienia Mai. Klub pozwolił sprowadzić ją na testy, abyśmy mogli się jej bliżej przyjrzeć. Stwierdziliśmy, że jest to młoda zawodniczka z wielkimi perspektywami. Jest otwarta na pracę, co dobrze rokuje na przyszłość. Problemem jest, że nie może grać w drugim zespole. Jakkolwiek możliwość trenowania przy doświadczonych zawodniczkach stwarza jej warunki do rozwoju.
źródło: www.sportowetempo.pl
2010-02-12 18:35:00
- Zebrałam nowe doświadczenie, przeżywając coś naprawdę wyjątkowego – wspomina serię z MiZO Pecs o ćwierćfinał Euroligi zawodniczka Wisły Can-Pack Kraków, Maja Vucurović. Na razie jest jedynie rezerwową, ale poprzez ciężką pracę chce otrzymywać coraz więcej minut na boisku.
Euroliga oczami 18-latki
Losy rywalizacji w I rundzie play-off Euroligi pozostawały długo otwarte, stąd rotacja była oparta wyłącznie o najbardziej doświadczone zawodniczki. -Oczywiście nie spodziewałam się, że zagram. Ale dla mnie wyróżnieniem była sama obecność w tej drużynie – dzieli się z nami Vucurović. Nie ma wszak najmniejszych wątpliwości, że bycie jej częścią zaprocentuje w przyszłości. - Znałam konsekwencje przejścia do Wisły. Jestem naprawdę usatysfakcjonowana, że w tak młodym wieku mogę trenować u boku topowych koszykarek kontynentu - przekonuje.
Koszykówka priorytetem
Serbka musiała zaakceptować rozłąkę z rodziną i przyjaciółmi, decydując się na grę w Krakowie. Kiedy pojawiła się oferta, nie wiedziała wiele o obecnym zespole. Ten pozytywnie zaskoczył ją przyjęciem, co ułatwiło zmianę otoczenia. - Wiem, że moi bliscy tęsknią za mną, jestem daleko od domu… ale przyzwyczaiłam się już być sama. Sport wymaga poświęceń. Myślę, że wiele dziewczyn w moim kraju postąpiłoby podobnie. Nie rzucają one szkoły, ale na pierwszym miejscu umieszczają koszykówkę. Trenują bardzo ciężko, a nie zawsze mogą pokazać pełnie swoich umiejętności. Liga nie należy do najmocniejszych, zawodniczki nie są obserwowane i trudno wyjechać – opowiada z powagą.
W Wiśle może liczyć na doświadczenie koleżanek i trenerów, z którymi współpracuje się jej modelowo: – Znają się na swoim fachu. Wymagają wiele, ale bez tego nie ma wyników.
Przyszłość pod znakiem zapytania
Od następnego sezonu zajdą zmiany w regulaminie Ford Germaz Ekstraklasy. Na parkiecie obligatoryjnie będzie musiała przebywać jedna Polka, ale w kadrze meczowej znajdzie się ich siedem. – Słyszałam o tym. Trudno mi przewidzieć wpływ tych zmian, nie mam też porównania, bo spotkałam się z taką sytuacją pierwszy raz. Chciałabym tutaj zostać – nie ukrywa.
Nie boi się jednak o swoją przyszłość, wierząc, że jej zaangażowanie podczas zajęć zostanie docenione. Z tygodnia na tydzień czyni postępy w kolejnych elementach koszykarskiego rzemiosła, a w jednym z nich już bije na głowę pozostałe zawodniczki. – Rzuty ze środka boiska? (śmiech) Na każdym treningu jest czas na zabawę. Ostatnio trener poddał pomysł konkursu, ja wygrałam 50 złotych – kończy tegoroczna Wiślacka Miss.
Jose Ignacio Hernandez o Mai Vucurović:
- Kiedy przybyliśmy tutaj, pojawiła się oferta zatrudnienia Mai. Klub pozwolił sprowadzić ją na testy, abyśmy mogli się jej bliżej przyjrzeć. Stwierdziliśmy, że jest to młoda zawodniczka z wielkimi perspektywami. Jest otwarta na pracę, co dobrze rokuje na przyszłość. Problemem jest, że nie może grać w drugim zespole. Jakkolwiek możliwość trenowania przy doświadczonych zawodniczkach stwarza jej warunki do rozwoju.
źródło: www.sportowetempo.pl
Re: Co słychać w Wiśle?
Musze przyznac, ze ten fragment felietonu Paula Nielsena rozbawil mnie do lez:
Janell Burse continues to clean up on the glass more effectively than a cloth and the best window spray on the market! She pulled down 16 boards and most impressively - a massive seven offensive rebounds which was the third best ELW performance of the year in this particular category!
wiecej na:
http://www.fibaeurope.com/cid_KNce8jInH ... de_on.html
Janell Burse continues to clean up on the glass more effectively than a cloth and the best window spray on the market! She pulled down 16 boards and most impressively - a massive seven offensive rebounds which was the third best ELW performance of the year in this particular category!
wiecej na:
http://www.fibaeurope.com/cid_KNce8jInH ... de_on.html
Re: Co słychać w Wiśle?
Krakowskie echa po meczu w Toruniu
autor: Krzysztof Kaczmarczyk,
Tegoroczny sezon Ford Germaz Ekstraklasy nie należy do udanych, jeśli chodzi o Wisłę Can Pack Kraków. Drużyna, która w Eurolidze przegrała zaledwie dwa mecze, w polskiej lidze przegrała w środę swój siódmy mecz. Jak na mistrzowskie aspiracje, to chyba za dużo. Ostatnie dni nie są udane dla podopiecznych Jose Ignacio Hernandeza. Biała Gwiazda przegrała w sobotę w Gdyni, a w środę w Toruniu. Po tych przegranych Wisła Can Pack może już raczej tylko pomarzyć o pierwszej czwórce na zakończenie rundy zasadniczej.Pierwotnie rywalizacja toruńskiej Energi i krakowskiej Wisły Can Pack miała odbyć się w 27 lutego. Krakowianki w tym terminie nie mogły jednak grać, gdyż będą w trakcie rozgrywania serii ćwierćfinałowej w Eurolidze przeciwko Frisco Sika Brno. Trzeba było zatem przełożyć ten mecz i tu zaczęły się problemy.
Włodarze Wisły Can Pack chcieli bowiem przełożyć mecz w Toruniu tak, żeby "zaliczyć" go w drodze z Gdyni. Nic jednak z tego nie wyszło i aktualne brązowe medalistki wracały z Trójmiasta do Krakowa, a następnie udały się w podróż do Grodu Kopernika.
Problemy Białej Gwiazdy z toruńską Energią zaczęły się zatem już na kilka dni przed samą rywalizacją na parkiecie. Już w Krakowie okazało się, że na mecz z Energą nie wyjadą Iziane Castro Marques i Agnieszka Majewska, które narzekały na urazy. Wszyscy dmuchają na zimne, mając przed sobą ćwierćfinały w Eurolidze, dlatego zawodniczki zostały pod Wawelem.
Kolejną przeszkodą przed rozegraniem spotkania w Toruniu był fakt, że w hali, w której swoje mecze rozgrywają "Katarzynki", Wisła Can Pack nie będzie mogła trenować przed meczem. Torunianki swoje pojedynki rozgrywają bowiem w hali szkolnej VIII LO i Zespołu Szkół Spożywczych, gdzie odbywały się po prostu lekcje wychowania fizycznego. - Powiedziano nam, że jest to hala szkolna i nie można odwoływać lekcji wychowania fizycznego - mówił przed meczem Piotr Dunin-Suligostowski, wiceprezes i General Manager krakowskiego zespołu. - Wystarczyłaby odrobina dobrej woli, ale widać, że coraz częściej w naszej dyscyplinie zaczyna dominować postawa w stylu "wszystkie chwyty dozwolone". Trudno jednak mieć pretensje do sterników toruńskiego klubu. Wisła Can Pack, przekładając mecz na dzień nauki szkolnej, wiedziała doskonale, jakie problemy mogą się z tym łączyć. Fakt, drużynom występującym na europejskich parkietach trzeba iść na rękę, ale niektórych spraw chyba przeskoczyć się nie da.
Po takich perypetiach w środowy wieczór oba zespoły przystąpiły do ligowej rywalizacji. Problemów z toruńską wycieczką Wisły Can Pack nie było końca, gdyż na boisku okazało się, że Energa to nie tylko równorzędny rywal dla faworyzowanej Białej Gwiazdy, ale i przeciwnik nie do pokonania. Podopieczne byłego opiekuna krakowskiej ekipy, Elmedina Omanicia dzielnie walczyły i po końcowej syrenie mogły unieść ręce w geście triumfu.
- Nasza drużyna skupia się obecnie głównie na zmaganiach w Eurolidze i ciężko jest nam pogodzić występy na arenie europejskiej z tymi w Polsce, grając dużą liczbę spotkań w krótkim odstępie czasu - próbował tłumaczyć porażkę Jose Ignacio Hernandez, szkoleniowiec Białej Gwiazdy. Po chwili jednak komplementował rywala. - Trzeba jednak przyznać, że Energa rozegrała dzisiaj bardzo dobre zawody, zawieszając wysoko poprzeczkę naszej drużynie - zakończył Hiszpan.
Faktu, dlaczego Wisła Can Pack tak dobrze radzi sobie w Eurolidze, a tak słabo w Ford Germaz Ekstraklasie, wytłumaczyć nie potrafi też Ewelina Kobryn, najskuteczniejsza zawodniczka tego zespołu. Liczy ona jednak, że w walce o tytuł krakowianki pokażą pełnię swoich możliwości w fazie play-off. - Właściwie nie wiem, jak wytłumaczyć to, że w lidze mamy taki bilans. Po prostu pierwszy raz mamy szansę zajść daleko w europejskich pucharach, a w Polsce wszystko i tak rozstrzygnie się w fazie play-off - ocenia Kobryn.
Jedno jest pewne. Krakowianki nie będą mogły w fazie play-off liczyć na atut własnego parkietu, gdyż najprawdopodobniej przystąpią do niej z piątego miejsca. Biała Gwiazda z 20 rozegranych spotkań przegrała aż 7, a to chluby nie przynosi, mając taki skład.
http://www.sportowefakty.pl

autor: Krzysztof Kaczmarczyk,
Tegoroczny sezon Ford Germaz Ekstraklasy nie należy do udanych, jeśli chodzi o Wisłę Can Pack Kraków. Drużyna, która w Eurolidze przegrała zaledwie dwa mecze, w polskiej lidze przegrała w środę swój siódmy mecz. Jak na mistrzowskie aspiracje, to chyba za dużo. Ostatnie dni nie są udane dla podopiecznych Jose Ignacio Hernandeza. Biała Gwiazda przegrała w sobotę w Gdyni, a w środę w Toruniu. Po tych przegranych Wisła Can Pack może już raczej tylko pomarzyć o pierwszej czwórce na zakończenie rundy zasadniczej.Pierwotnie rywalizacja toruńskiej Energi i krakowskiej Wisły Can Pack miała odbyć się w 27 lutego. Krakowianki w tym terminie nie mogły jednak grać, gdyż będą w trakcie rozgrywania serii ćwierćfinałowej w Eurolidze przeciwko Frisco Sika Brno. Trzeba było zatem przełożyć ten mecz i tu zaczęły się problemy.
Włodarze Wisły Can Pack chcieli bowiem przełożyć mecz w Toruniu tak, żeby "zaliczyć" go w drodze z Gdyni. Nic jednak z tego nie wyszło i aktualne brązowe medalistki wracały z Trójmiasta do Krakowa, a następnie udały się w podróż do Grodu Kopernika.
Problemy Białej Gwiazdy z toruńską Energią zaczęły się zatem już na kilka dni przed samą rywalizacją na parkiecie. Już w Krakowie okazało się, że na mecz z Energą nie wyjadą Iziane Castro Marques i Agnieszka Majewska, które narzekały na urazy. Wszyscy dmuchają na zimne, mając przed sobą ćwierćfinały w Eurolidze, dlatego zawodniczki zostały pod Wawelem.
Kolejną przeszkodą przed rozegraniem spotkania w Toruniu był fakt, że w hali, w której swoje mecze rozgrywają "Katarzynki", Wisła Can Pack nie będzie mogła trenować przed meczem. Torunianki swoje pojedynki rozgrywają bowiem w hali szkolnej VIII LO i Zespołu Szkół Spożywczych, gdzie odbywały się po prostu lekcje wychowania fizycznego. - Powiedziano nam, że jest to hala szkolna i nie można odwoływać lekcji wychowania fizycznego - mówił przed meczem Piotr Dunin-Suligostowski, wiceprezes i General Manager krakowskiego zespołu. - Wystarczyłaby odrobina dobrej woli, ale widać, że coraz częściej w naszej dyscyplinie zaczyna dominować postawa w stylu "wszystkie chwyty dozwolone". Trudno jednak mieć pretensje do sterników toruńskiego klubu. Wisła Can Pack, przekładając mecz na dzień nauki szkolnej, wiedziała doskonale, jakie problemy mogą się z tym łączyć. Fakt, drużynom występującym na europejskich parkietach trzeba iść na rękę, ale niektórych spraw chyba przeskoczyć się nie da.
Po takich perypetiach w środowy wieczór oba zespoły przystąpiły do ligowej rywalizacji. Problemów z toruńską wycieczką Wisły Can Pack nie było końca, gdyż na boisku okazało się, że Energa to nie tylko równorzędny rywal dla faworyzowanej Białej Gwiazdy, ale i przeciwnik nie do pokonania. Podopieczne byłego opiekuna krakowskiej ekipy, Elmedina Omanicia dzielnie walczyły i po końcowej syrenie mogły unieść ręce w geście triumfu.
- Nasza drużyna skupia się obecnie głównie na zmaganiach w Eurolidze i ciężko jest nam pogodzić występy na arenie europejskiej z tymi w Polsce, grając dużą liczbę spotkań w krótkim odstępie czasu - próbował tłumaczyć porażkę Jose Ignacio Hernandez, szkoleniowiec Białej Gwiazdy. Po chwili jednak komplementował rywala. - Trzeba jednak przyznać, że Energa rozegrała dzisiaj bardzo dobre zawody, zawieszając wysoko poprzeczkę naszej drużynie - zakończył Hiszpan.
Faktu, dlaczego Wisła Can Pack tak dobrze radzi sobie w Eurolidze, a tak słabo w Ford Germaz Ekstraklasie, wytłumaczyć nie potrafi też Ewelina Kobryn, najskuteczniejsza zawodniczka tego zespołu. Liczy ona jednak, że w walce o tytuł krakowianki pokażą pełnię swoich możliwości w fazie play-off. - Właściwie nie wiem, jak wytłumaczyć to, że w lidze mamy taki bilans. Po prostu pierwszy raz mamy szansę zajść daleko w europejskich pucharach, a w Polsce wszystko i tak rozstrzygnie się w fazie play-off - ocenia Kobryn.
Jedno jest pewne. Krakowianki nie będą mogły w fazie play-off liczyć na atut własnego parkietu, gdyż najprawdopodobniej przystąpią do niej z piątego miejsca. Biała Gwiazda z 20 rozegranych spotkań przegrała aż 7, a to chluby nie przynosi, mając taki skład.
http://www.sportowefakty.pl

-
Wasz Pan 666
Re: Co słychać w Wiśle?
i wyszedł profesjonalizm i wysoki poziom naszej ligi. Niestety Energa nie jest włascielem tej sali. Z niej korzystaja e-ligowi futsalowcy, koszykarze Sidenu Toruń i uczniowie. Zale p.Dunin-Suligostowskiego sa bez zasadne, co jest winny klub który jest jedynie tez uzytkownikiem a nie własccielem.
-
Obserwator
- Nowy na forum
- Posty: 82
- Rejestracja: 10 lipca 2008, 14:19
Re: Co słychać w Wiśle?
Prezydent znalazł kasę na halę Wisły Kraków
Wisła Kraków doczeka się nowej hali dla swoich koszykarek. W budżecie miasta znaleziono 1,6 mln zł na przygotowanie jej budowy. Sprawa w końcu ruszy z miejsca, dzięki czemu nie stracimy ok. 32 mln zł dotacji unijnych. Zgodę musza wyrazić jeszcze radni miejscy.
W końcu 2009 roku prezydent otwarcie mówił, że na budowę hali nie ma ani grosza. Nie przekonywały go nawet potężne transparenty rozwieszane na meczach przez kibiców "Prezydencie, wybuduj nam halę". Fani Wisły oburzali się, że miliony z Unii, które czekają na wydanie w Urzędzie Marszałkowskim, mogą przepaść.
Wczoraj pojawił się jednak projekt uchwały, który pieniądze zaoszczędzone przez miasto w 2009 r. przekazuje na budowę hali. - Szkoda byłoby nie wykorzystać dotacji. Pieniądze pozwolą nam przeprowadzić konkurs na projekt hali i złożyć wniosek o pozwolenie na budowę jeszcze w tym roku - mówi dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej Krzysztof Kowal.
Pierwotnie mówiło się, że hala może kosztować ok. 65 mln zł. Połowę miała dać Unia. Urzędnicy twierdzą jednak, że będzie taniej. - Patrząc na koszty innych hal powstających w Polsce myślę, że zmieścimy się między 50, a 55 mln zł. - dodaje dyrektor Kowal. Miasto chce też wystąpić do ministerstwa sportu o wsparcie inwestycji. Budowa miałaby rozpocząć się w roku 2011, a skończyć w 2012.
Żeby jednak sprawa mogła ruszyć z miejsca, trzeba dokonać jeszcze pewnych formalności. Po pierwsze radni poza przegłosowaniem uchwały, muszą umieścić inwestycję w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym. Wymaga tego UE.
Wisła musi też oddać ziemię pod halę miastu. Działkę w 2007 r. gmina przekazała Wiśle w wieczyste użytkowanie. Ta miała znaleźć prywatnego inwestora, który wybuduje halę. Prowadzono negocjacje z firmą Salwator. Z powodu kryzysu budowlańcy się jednak wycofali.
- Gmina nie może inwestować na nie swoim terenie. Dlatego musimy zwrócić działkę. Potrzeba do tego jest uchwała naszego walnego zgromadzenia - mówi prezes TS Wisła, Ludwik Miętta-Mikołajewicz. - Cieszę się, że miasto stanęło na wysokości zadania. Podziękować należy też panu marszałkowi, który przytrzymał dla nas dotacje.
Prezes TS Wisły pytał już architektów, ile czasu potrzeba na wybudowanie hali. Uzyskał odpowiedź, że od momentu wbicia łopaty byłoby to około 18 miesięcy.
Pytanie tylko jak zachowają się radni? - Jeszcze parę miesięcy temu prezydent mówił, że hala w ogóle jest nie potrzebna, że wystarczy hala w Czyżynach. Cieszę się, że zmienił zdanie - mówi radny Dariusz Olszówka (niezależny). - Jeśli prezydent udowodni nam, że miasto stać na sfinansowanie budowy całej hali nie widzę problemu - mówi szef klubu PiS w radzie miasta Bolesław Kosior.
Możliwe, że do głosowania dojdzie już 3 marca.
źródło:Gazeta Krakowska
Wisła Kraków doczeka się nowej hali dla swoich koszykarek. W budżecie miasta znaleziono 1,6 mln zł na przygotowanie jej budowy. Sprawa w końcu ruszy z miejsca, dzięki czemu nie stracimy ok. 32 mln zł dotacji unijnych. Zgodę musza wyrazić jeszcze radni miejscy.
W końcu 2009 roku prezydent otwarcie mówił, że na budowę hali nie ma ani grosza. Nie przekonywały go nawet potężne transparenty rozwieszane na meczach przez kibiców "Prezydencie, wybuduj nam halę". Fani Wisły oburzali się, że miliony z Unii, które czekają na wydanie w Urzędzie Marszałkowskim, mogą przepaść.
Wczoraj pojawił się jednak projekt uchwały, który pieniądze zaoszczędzone przez miasto w 2009 r. przekazuje na budowę hali. - Szkoda byłoby nie wykorzystać dotacji. Pieniądze pozwolą nam przeprowadzić konkurs na projekt hali i złożyć wniosek o pozwolenie na budowę jeszcze w tym roku - mówi dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej Krzysztof Kowal.
Pierwotnie mówiło się, że hala może kosztować ok. 65 mln zł. Połowę miała dać Unia. Urzędnicy twierdzą jednak, że będzie taniej. - Patrząc na koszty innych hal powstających w Polsce myślę, że zmieścimy się między 50, a 55 mln zł. - dodaje dyrektor Kowal. Miasto chce też wystąpić do ministerstwa sportu o wsparcie inwestycji. Budowa miałaby rozpocząć się w roku 2011, a skończyć w 2012.
Żeby jednak sprawa mogła ruszyć z miejsca, trzeba dokonać jeszcze pewnych formalności. Po pierwsze radni poza przegłosowaniem uchwały, muszą umieścić inwestycję w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym. Wymaga tego UE.
Wisła musi też oddać ziemię pod halę miastu. Działkę w 2007 r. gmina przekazała Wiśle w wieczyste użytkowanie. Ta miała znaleźć prywatnego inwestora, który wybuduje halę. Prowadzono negocjacje z firmą Salwator. Z powodu kryzysu budowlańcy się jednak wycofali.
- Gmina nie może inwestować na nie swoim terenie. Dlatego musimy zwrócić działkę. Potrzeba do tego jest uchwała naszego walnego zgromadzenia - mówi prezes TS Wisła, Ludwik Miętta-Mikołajewicz. - Cieszę się, że miasto stanęło na wysokości zadania. Podziękować należy też panu marszałkowi, który przytrzymał dla nas dotacje.
Prezes TS Wisły pytał już architektów, ile czasu potrzeba na wybudowanie hali. Uzyskał odpowiedź, że od momentu wbicia łopaty byłoby to około 18 miesięcy.
Pytanie tylko jak zachowają się radni? - Jeszcze parę miesięcy temu prezydent mówił, że hala w ogóle jest nie potrzebna, że wystarczy hala w Czyżynach. Cieszę się, że zmienił zdanie - mówi radny Dariusz Olszówka (niezależny). - Jeśli prezydent udowodni nam, że miasto stać na sfinansowanie budowy całej hali nie widzę problemu - mówi szef klubu PiS w radzie miasta Bolesław Kosior.
Możliwe, że do głosowania dojdzie już 3 marca.
źródło:Gazeta Krakowska
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 116 gości