Co słychać w Bydgoszczy ?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
Błyskawiczny transfer z CCC
Koszykówka. Amerykańska rzucająca Artego zadebiutuje w piątek w meczu z MUKS Poznań (17.00)
Wypadki potoczyły się bardzo szybko. W poniedziałek nową zawodniczką drużyny koszykarek Artego została Ryan Coleman.
Melanie Thomas dobrze zapisała się w pamięci kibiców Artego. Ze średnią 19,8 pkt była najskuteczniejszą zawodniczką swojej drużyny. W następnych meczach Ford Germaz Ekstraklasy zostanie zastąpiona przez Ryan Coleman (poniżej). Fot. Dariusz Bloch
Jak już wczoraj informowaliśmy, w niedzielnym meczu Artego z Energą w Toruniu w składzie bydgoszczanek dość niespodziewanie zabrakło kluczowej zawodniczki, Melanie Thomas. Grająca na pozycji nr 2 Amerykanka była najlepszym strzelcem swojego zespołu i ze średnią 19,8 pkt zajmowała drugie miejsce na liście snajperek w PLKK.
- Melanie ze względu na sprawy osobiste postanowiła wrócić do USA i poprosiła o rozwiązanie kontraktu. Zgodziliśmy się na to - powiedział nam Czesław Woźniak, prezes klubu.
Władze Artego znalazły się w sytuacji nie do pozazdroszenia, ponieważ 1 lutego o godz. 24.00 mijał termin zgłoszeń nowych zawodniczek, wyznaczony przez PLKK oraz Wydział Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Koszykówki.
Należało więc szybko znaleźć zastępczynię, grającą na dodatek na tej samej pozycji. I w tym momencie klubowym włodarzom dopisało szczęście (na to przynajmniej wygląda), bowiem okazało się, że CCC Polkowice, czwarty aktualnie zespół w ligowej tabeli, chce opuścić Ryan Coleman, która niezbyt zadowolona była przede wszystkim z niewystarczającej, jej zdaniem, liczby minut otrzymywanych od trenera. Obie strony szybko więc dogadały się.
- Coleman znamy bardzo dobrze. Jest taką koszykarką, jakiej nam potrzeba. Wierzymy, że dobrze wkomponuje się w naszą ekipę. W barwach Artego zadebiutuje już w piątek w hali Chemika w pojedynku z MUKS Poznań - powiedział Woźniak.
Coleman w Polsce gra od 2006 roku - kolejno w Toruniu, Lesznie, Jeleniej Górze i Polkowicach. W poprzednim sezonie miała średnią 17,5 pkt, w CCC - 8,7 pkt (najwięcej, 14 pkt, przeciwko... Artego).
Teczka osobowa
Ryan Coleman
Ur. 2.07. 1983 r., 170 cm wzrostu, pozycja na boisku - rzucająca.
W tym sezonie: śr. 23,25 min, 8,7 pkt, 4,0 zb., 1,5 as.
Kariera: 2002/2006 Eastern Michigan, 2006/2007 Nova Trading Toruń, 2007/2008 Duda Leszno, 2008/2009 AZS Jelenia Góra, 2009/2010 CCC Polkowice. Od 1.02 - Artego Bydgoszcz.
express.bydgoski.pl
Koszykówka. Amerykańska rzucająca Artego zadebiutuje w piątek w meczu z MUKS Poznań (17.00)
Wypadki potoczyły się bardzo szybko. W poniedziałek nową zawodniczką drużyny koszykarek Artego została Ryan Coleman.
Melanie Thomas dobrze zapisała się w pamięci kibiców Artego. Ze średnią 19,8 pkt była najskuteczniejszą zawodniczką swojej drużyny. W następnych meczach Ford Germaz Ekstraklasy zostanie zastąpiona przez Ryan Coleman (poniżej). Fot. Dariusz Bloch
Jak już wczoraj informowaliśmy, w niedzielnym meczu Artego z Energą w Toruniu w składzie bydgoszczanek dość niespodziewanie zabrakło kluczowej zawodniczki, Melanie Thomas. Grająca na pozycji nr 2 Amerykanka była najlepszym strzelcem swojego zespołu i ze średnią 19,8 pkt zajmowała drugie miejsce na liście snajperek w PLKK.
- Melanie ze względu na sprawy osobiste postanowiła wrócić do USA i poprosiła o rozwiązanie kontraktu. Zgodziliśmy się na to - powiedział nam Czesław Woźniak, prezes klubu.
Władze Artego znalazły się w sytuacji nie do pozazdroszenia, ponieważ 1 lutego o godz. 24.00 mijał termin zgłoszeń nowych zawodniczek, wyznaczony przez PLKK oraz Wydział Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Koszykówki.
Należało więc szybko znaleźć zastępczynię, grającą na dodatek na tej samej pozycji. I w tym momencie klubowym włodarzom dopisało szczęście (na to przynajmniej wygląda), bowiem okazało się, że CCC Polkowice, czwarty aktualnie zespół w ligowej tabeli, chce opuścić Ryan Coleman, która niezbyt zadowolona była przede wszystkim z niewystarczającej, jej zdaniem, liczby minut otrzymywanych od trenera. Obie strony szybko więc dogadały się.
- Coleman znamy bardzo dobrze. Jest taką koszykarką, jakiej nam potrzeba. Wierzymy, że dobrze wkomponuje się w naszą ekipę. W barwach Artego zadebiutuje już w piątek w hali Chemika w pojedynku z MUKS Poznań - powiedział Woźniak.
Coleman w Polsce gra od 2006 roku - kolejno w Toruniu, Lesznie, Jeleniej Górze i Polkowicach. W poprzednim sezonie miała średnią 17,5 pkt, w CCC - 8,7 pkt (najwięcej, 14 pkt, przeciwko... Artego).
Teczka osobowa
Ryan Coleman
Ur. 2.07. 1983 r., 170 cm wzrostu, pozycja na boisku - rzucająca.
W tym sezonie: śr. 23,25 min, 8,7 pkt, 4,0 zb., 1,5 as.
Kariera: 2002/2006 Eastern Michigan, 2006/2007 Nova Trading Toruń, 2007/2008 Duda Leszno, 2008/2009 AZS Jelenia Góra, 2009/2010 CCC Polkowice. Od 1.02 - Artego Bydgoszcz.
express.bydgoski.pl
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
Gratulacje dla zarządu za szybkie kroki w sprawie pozyskania nowej zawodniczki.... szybko, sprawnie i miejmy nadzieje celnie 
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
Teraz gramy tym, co mamy
Z pierwszym dniem lutego zakończył się ruch kadrowy w klubach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Teraz już do końca sezonu trzeba grać - mówiąc trochę kolokwialnie - tym, co się ma. Zmiany personalne to zawsze wypadkowa kilku czynników - umiejętności i charakteru danej zawodniczki, zasobności klubowej kasy oraz losu (kontuzje).
Ten pierwszy warunek dotyczy przede wszystkim koszykarek zagranicznych - w tym oczywiście amerykańskich - które nie zawsze potrafią odnaleźć się w polskiej rzeczywistości. Spójrzmy teraz na bydgoskie podwórko. Rekonstrukcja (wzmocnienie?) zespołu dotyczyła trzech kluczowych w każdej ekipie pozycji - 1, 2 oraz 5. Dlatego koszulki Artego kolejno w ostatnim czasie ubierały - środkowa Aleksandra Chomać, rozgrywająca Jasmine Young oraz rzucająca Ryan Coleman. Trudno po kilku (a w przypadku Coleman - jednym) występach pokusić się o rozstrzygające opinie. Widać jednak, że Chomać z każdym meczem jest coraz bardziej przydatna, a Young i Coleman znacznie przyspieszyły grę Artego. Z optymizmem więc czekamy na następne pojedynki drużyny prowadzonej przez Adama Zieminskiego, choć po najbliższym w Gorzowie nie należy się wiele spodziewać.
expressbydgoski.pl
Z pierwszym dniem lutego zakończył się ruch kadrowy w klubach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Teraz już do końca sezonu trzeba grać - mówiąc trochę kolokwialnie - tym, co się ma. Zmiany personalne to zawsze wypadkowa kilku czynników - umiejętności i charakteru danej zawodniczki, zasobności klubowej kasy oraz losu (kontuzje).
Ten pierwszy warunek dotyczy przede wszystkim koszykarek zagranicznych - w tym oczywiście amerykańskich - które nie zawsze potrafią odnaleźć się w polskiej rzeczywistości. Spójrzmy teraz na bydgoskie podwórko. Rekonstrukcja (wzmocnienie?) zespołu dotyczyła trzech kluczowych w każdej ekipie pozycji - 1, 2 oraz 5. Dlatego koszulki Artego kolejno w ostatnim czasie ubierały - środkowa Aleksandra Chomać, rozgrywająca Jasmine Young oraz rzucająca Ryan Coleman. Trudno po kilku (a w przypadku Coleman - jednym) występach pokusić się o rozstrzygające opinie. Widać jednak, że Chomać z każdym meczem jest coraz bardziej przydatna, a Young i Coleman znacznie przyspieszyły grę Artego. Z optymizmem więc czekamy na następne pojedynki drużyny prowadzonej przez Adama Zieminskiego, choć po najbliższym w Gorzowie nie należy się wiele spodziewać.
expressbydgoski.pl
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
Artego coraz bliżej zrealizowania celu
To był bardzo ważny i intensywny tydzień dla koszykarek i działaczy Artego. W piątek bydgoskie koszykarki pokonały MUKS Poznań, a w sobotę przedstawiciele klubu odebrali z rąk sponsora ligi kluczyki do służbowego auta.
Zanim do tego doszło, sporo działo się na rynku transferowym. Po opuszczeniu zespołu przez Melanie Thomas prezes Czesław Woźniak szybko uruchomił swoje kontakty i ściągnął do klubu doświadczoną Ryan Coleman. O tym jak dobrze Amerykanka wprowadziła się do zespołu świadczą nie tylko statystyki, ale także opinie koleżanek. - Razem z Jasmine Young i Ryan Coleman tworzymy bardzo fajną drużynę. Dlatego obie zawodniczki nie miały problemów z aklimatyzacją. Dobrze współpracuje się z Ryan Coleman, gdyż ona wie, kiedy należy rzucać bądź szukać lepiej ustawionego partnera - przekonuje Iwona Płóciennik
W piątek bydgoszczanki pokonały we własnej hali MUKS Poznań 74:51. A przecież na przełomie lutego i marca beniaminek na swoim parkiecie będzie gościł jeszcze kilka zespołów, które bez wątpienia leżą w zasięgu umiejętności zawodniczek Adama Ziemińskiego. Nad Brdę zawitają Odra Brzeg, Lider Pruszków i chyba najtrudniejszy rywal - CCC Polkowice. W między czasie Artego czekają jeszcze dwa wyjazdowe pojedynki z AZS Gorzów i UTEXEM ROW Rybnik. - W tej chwili wszystkie znaki na niebie wskazują, że to MUKS jest głównym kandydatem do spadku, a nie my. Do pełni szczęścia brakuje nam kilku zwycięstw, a wtedy będzie już bardzo dobrze - dodała Płóciennik. - Nie zapominamy oczywiście o Melanie Thomas. Amerykanka zrobiła dużo dobrego dla naszej drużyny - zakończyła skrzydłowa Artego.
Tymczasem w sobotę przedstawiciele klubu odebrał w Polkowicach kluczyki do służbowego auta. Samochód będzie teraz służył działaczom w załatwianiu ważnych spraw służbowych. - Przez dwa lata musi mieć jedynie naklejkę sponsora, firmy Germaz - mówi prezes beniaminka Czesław Woźniak. - Cieszymy się z tego prezentu, bo poprzednio korzystaliśmy z prywatnych aut i czasami był kłopot z dotarciem na miejsce, na przykład, z transportem Amerykanek - potwierdził szef klubu.
sportowefakty.pl
To był bardzo ważny i intensywny tydzień dla koszykarek i działaczy Artego. W piątek bydgoskie koszykarki pokonały MUKS Poznań, a w sobotę przedstawiciele klubu odebrali z rąk sponsora ligi kluczyki do służbowego auta.
Zanim do tego doszło, sporo działo się na rynku transferowym. Po opuszczeniu zespołu przez Melanie Thomas prezes Czesław Woźniak szybko uruchomił swoje kontakty i ściągnął do klubu doświadczoną Ryan Coleman. O tym jak dobrze Amerykanka wprowadziła się do zespołu świadczą nie tylko statystyki, ale także opinie koleżanek. - Razem z Jasmine Young i Ryan Coleman tworzymy bardzo fajną drużynę. Dlatego obie zawodniczki nie miały problemów z aklimatyzacją. Dobrze współpracuje się z Ryan Coleman, gdyż ona wie, kiedy należy rzucać bądź szukać lepiej ustawionego partnera - przekonuje Iwona Płóciennik
W piątek bydgoszczanki pokonały we własnej hali MUKS Poznań 74:51. A przecież na przełomie lutego i marca beniaminek na swoim parkiecie będzie gościł jeszcze kilka zespołów, które bez wątpienia leżą w zasięgu umiejętności zawodniczek Adama Ziemińskiego. Nad Brdę zawitają Odra Brzeg, Lider Pruszków i chyba najtrudniejszy rywal - CCC Polkowice. W między czasie Artego czekają jeszcze dwa wyjazdowe pojedynki z AZS Gorzów i UTEXEM ROW Rybnik. - W tej chwili wszystkie znaki na niebie wskazują, że to MUKS jest głównym kandydatem do spadku, a nie my. Do pełni szczęścia brakuje nam kilku zwycięstw, a wtedy będzie już bardzo dobrze - dodała Płóciennik. - Nie zapominamy oczywiście o Melanie Thomas. Amerykanka zrobiła dużo dobrego dla naszej drużyny - zakończyła skrzydłowa Artego.
Tymczasem w sobotę przedstawiciele klubu odebrał w Polkowicach kluczyki do służbowego auta. Samochód będzie teraz służył działaczom w załatwianiu ważnych spraw służbowych. - Przez dwa lata musi mieć jedynie naklejkę sponsora, firmy Germaz - mówi prezes beniaminka Czesław Woźniak. - Cieszymy się z tego prezentu, bo poprzednio korzystaliśmy z prywatnych aut i czasami był kłopot z dotarciem na miejsce, na przykład, z transportem Amerykanek - potwierdził szef klubu.
sportowefakty.pl
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
W tej chwili wszystkie znaki na niebie wskazują, że to MUKS jest głównym kandydatem do spadku, a nie my.
Oj, nie bylbym tego taki pewien... Mysle ze po tym wczorajszym meczu MUKS moze dostac niezlego "kopa" i jeszcze sporo namiesza. Raczej takich sensacji jak wczoraj juz nie powtórzy, ale jak dla mnie moze spokojnie wygrac np. z Inea, Liderem czy LKS-em. A MUKS i LKS w tabeli dzieli juz tylko jeden punkt...
-
koszykarz
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
MUKSU byłoby mi zwyczajnie szkoda(mimo Semmlerowej) - w przeciwiestwie do ŁKS gdzie te zawodniczki i ta nudna strefa Trześniewskiego jest już mdła w przekazie...
Dla mnie to ŁKS jest głównym kandydatem do spadku... Mimo tej armii cudzoziemek jakich mają
Dla mnie to ŁKS jest głównym kandydatem do spadku... Mimo tej armii cudzoziemek jakich mają
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
koszykarz pisze:MUKSU byłoby mi zwyczajnie szkoda(mimo Semmlerowej) - w przeciwiestwie do ŁKS gdzie te zawodniczki i ta nudna strefa Trześniewskiego jest już mdła w przekazie...
Dla mnie to ŁKS jest głównym kandydatem do spadku... Mimo tej armii cudzoziemek jakich mają
Obrona strefą to taka sama obrona jak każdy swego i jeśli ktoś nie umie jej rozbijać to jego problem.Ale pana trenera to rzeczywiście nie byłoby żal i myślę że to najmniej ciekawy zespół.Niech SPADA.
-
koszykarz
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
już nie o samą STREFĘ mi chodzi.. Ale o samo to : idę na mecz z ŁKS - myślę strefa... Myślę ..nuda... Bo wiem co mnie czeka...
Zresztą już kiedyś powiedziałem , że ŁKS nie ma już nic do zaoferowania tej lidze... Nuda , nuda , nuda - Trześniewskiego nudne schematy... Nijaka gra poszczególnych zawodniczek...
Przydałaby sie u nich jakaś nowa jakość - no nie wiem...
W razie awansu Pabianic i spadku ŁKS - może to potem przejść na Pabianice tzn. Jankowska , Perlińska pewnią przejdą do Pabianic (może jeszcze inne) i jeśli będzie też Trześniewski to znowu będzie...Nuda...
a wracając do tematu - ARTEGO jest na dobrej drodze - do pozostania w FGE. Coleman , Young , Crisman , Chomać , Payne - powinny im to gwarantować... ŁKS nie ma takich graczy jak Coleman czy Crisman.
Zresztą już kiedyś powiedziałem , że ŁKS nie ma już nic do zaoferowania tej lidze... Nuda , nuda , nuda - Trześniewskiego nudne schematy... Nijaka gra poszczególnych zawodniczek...
Przydałaby sie u nich jakaś nowa jakość - no nie wiem...
W razie awansu Pabianic i spadku ŁKS - może to potem przejść na Pabianice tzn. Jankowska , Perlińska pewnią przejdą do Pabianic (może jeszcze inne) i jeśli będzie też Trześniewski to znowu będzie...Nuda...
a wracając do tematu - ARTEGO jest na dobrej drodze - do pozostania w FGE. Coleman , Young , Crisman , Chomać , Payne - powinny im to gwarantować... ŁKS nie ma takich graczy jak Coleman czy Crisman.
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
koszykarz pisze:W razie awansu Pabianic i spadku ŁKS - może to potem przejść na Pabianice tzn. Jankowska , Perlińska pewnią przejdą do Pabianic (może jeszcze inne) i jeśli będzie też Trześniewski to znowu będzie...Nuda...
a wracając do tematu - ARTEGO jest na dobrej drodze - do pozostania w FGE. Coleman , Young , Crisman , Chomać , Payne - powinny im to gwarantować... ŁKS nie ma takich graczy jak Coleman czy Crisman.
Nie kraczmy walka na dole tabeli będzie moim zdaniem do końca interesująca,a teraz dodatkowego smaczku dodaje fakt,że zespoły walczące rozpaczliwie o utrzymanie,a co za tym idzie(nie oszukujmy się!!!) dalszy klubowy budżet zabierają punkty potencjalnym faworytom!!! i to jest w sporcie najpiękniejsze...
Bum
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
Artego Bydgoszcz zagra w Gorzowie
(as)
Wydaje się, że „na pożarcie do jaskini lwa“ jedzie w sobotę Artego. Wygrana w Gorzowie to misja chyba niemożliwa do wykonania.
Gorzowski AZS to zespół, który nie przegrał w żadnym z 18 spotkań ligowych, jest już także w półfinale Pucharu Polski, jedynie występów w Eurolidze nie może zaliczyć do udanych (3 wygrane i 7 porażek), lecz być może to na razie za wysokie progi. W PLKK zajmuje 2. miejsce, ale tylko dlatego, że Lotos Gdynia zagrał o dwa mecze więcej (jednak przegrał już trzy).
Pierwszej lekcji AZS udzielił Artego w Bydgoszczy, gdy wygrał 104:60 i była to najwyższa porażka bydgoszczanek w hali Chemika (wyżej poległy w Polkowicach - 49 i Gdyni - 47 pkt.). Trzeba jednak dodać, że do 27. minuty AZS prowadził tylko 59:48 i wtedy trener Adam Ziemiński posadził na ławce trzy Amerykanki, a gorzowianki zrobiły z naszych „wiatrak“.
W sobotę należy spodziewać się chyba większego oporu Artego. AZS jest trochę zmęczony, do tego mamy już Payne, Coleman i Young oraz Chomać, a właśnie na obwodzie, gdzie „grasuje“ Australijka Richards - 10,6 pkt., 5,2 as i pod koszem, gdzie brylują Żurowska - 12,4 pkt., 6,1 zb., Piekarska - 9,6 pkt, 7,2 zb. i nowy nabytek, Amerykanka Anosike - 9,3 pkt., 7,9 zb. będzie toczył się najbardziej zażarty bój.
Nasz zespół będzie walczył, ale na pewno nie do upadłego, jeśli rywal okaże się za mocny, bo są kolejne, ważniejsze - i do wygrania - mecze. Należy oczekiwać dobrej gry ze strony Artego i honorowej porażki, choć - jak udowodnił ostatnio MUKS, pokonując Lotos - w PLKK wszystko jest możliwe...
www.pomorska.pl
(as)
Wydaje się, że „na pożarcie do jaskini lwa“ jedzie w sobotę Artego. Wygrana w Gorzowie to misja chyba niemożliwa do wykonania.
Gorzowski AZS to zespół, który nie przegrał w żadnym z 18 spotkań ligowych, jest już także w półfinale Pucharu Polski, jedynie występów w Eurolidze nie może zaliczyć do udanych (3 wygrane i 7 porażek), lecz być może to na razie za wysokie progi. W PLKK zajmuje 2. miejsce, ale tylko dlatego, że Lotos Gdynia zagrał o dwa mecze więcej (jednak przegrał już trzy).
Pierwszej lekcji AZS udzielił Artego w Bydgoszczy, gdy wygrał 104:60 i była to najwyższa porażka bydgoszczanek w hali Chemika (wyżej poległy w Polkowicach - 49 i Gdyni - 47 pkt.). Trzeba jednak dodać, że do 27. minuty AZS prowadził tylko 59:48 i wtedy trener Adam Ziemiński posadził na ławce trzy Amerykanki, a gorzowianki zrobiły z naszych „wiatrak“.
W sobotę należy spodziewać się chyba większego oporu Artego. AZS jest trochę zmęczony, do tego mamy już Payne, Coleman i Young oraz Chomać, a właśnie na obwodzie, gdzie „grasuje“ Australijka Richards - 10,6 pkt., 5,2 as i pod koszem, gdzie brylują Żurowska - 12,4 pkt., 6,1 zb., Piekarska - 9,6 pkt, 7,2 zb. i nowy nabytek, Amerykanka Anosike - 9,3 pkt., 7,9 zb. będzie toczył się najbardziej zażarty bój.
Nasz zespół będzie walczył, ale na pewno nie do upadłego, jeśli rywal okaże się za mocny, bo są kolejne, ważniejsze - i do wygrania - mecze. Należy oczekiwać dobrej gry ze strony Artego i honorowej porażki, choć - jak udowodnił ostatnio MUKS, pokonując Lotos - w PLKK wszystko jest możliwe...
www.pomorska.pl
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
Wyjątki potwierdzają regułę
Druzgocąca porażka koszykarek Artego z AZS Gorzów (60:117) w ostatniej kolejce Ford Germaz Ekstraklasy pokazuje, jak duża jest różnica poziomów prezentowanych przez poszczególne ekipy na tym szczeblu rozgrywek.
Wysokie przegrane zespołów z dołu tabeli z ligowymi mocarzami to niemal norma. Takie niekorzystne wyniki na swoim koncie mają nie tylko bydgoszczanki. Zdarzają się co prawda zupełnie sporadycznie wyjątki (na przykład niedawne zwycięstwo MUKS Poznań z Lotosem Gdynia), ale one tylko potwierdzają regułę. Nieco inaczej jest wśród mężczyzn. Tam generalnie spotkania są dużo bardziej wyrównane. Nawet absolutny lider, mający komplet zwycięstw Asseco Prokom Gdynia, wielekrotnie musiał mocno się napocić, by w konfrontacji z teoretycznie słabszymi rywalami zainkasować dwa punkty (np. ze Stalą Stalowa Wola u siebie zaledwie 102:98). Wracając jednak na bydgoskie podwórko. Artego to - przypomnijmy - beniaminek FGE, pierwszy w historii kobiecego basketu nad Brdą team, który awansował do elity. Przy takim budżecie, jakim dysponuje, ma tylko jedno zadanie - w debiutanckim sezonie utrzymać się w ekstraklasie. I - jak na razie - w potyczkach z drużynami prezentującymi podobny poziom bilans ma nie najgorszy. I tak trzymać!
expressbydgoski.pl
Druzgocąca porażka koszykarek Artego z AZS Gorzów (60:117) w ostatniej kolejce Ford Germaz Ekstraklasy pokazuje, jak duża jest różnica poziomów prezentowanych przez poszczególne ekipy na tym szczeblu rozgrywek.
Wysokie przegrane zespołów z dołu tabeli z ligowymi mocarzami to niemal norma. Takie niekorzystne wyniki na swoim koncie mają nie tylko bydgoszczanki. Zdarzają się co prawda zupełnie sporadycznie wyjątki (na przykład niedawne zwycięstwo MUKS Poznań z Lotosem Gdynia), ale one tylko potwierdzają regułę. Nieco inaczej jest wśród mężczyzn. Tam generalnie spotkania są dużo bardziej wyrównane. Nawet absolutny lider, mający komplet zwycięstw Asseco Prokom Gdynia, wielekrotnie musiał mocno się napocić, by w konfrontacji z teoretycznie słabszymi rywalami zainkasować dwa punkty (np. ze Stalą Stalowa Wola u siebie zaledwie 102:98). Wracając jednak na bydgoskie podwórko. Artego to - przypomnijmy - beniaminek FGE, pierwszy w historii kobiecego basketu nad Brdą team, który awansował do elity. Przy takim budżecie, jakim dysponuje, ma tylko jedno zadanie - w debiutanckim sezonie utrzymać się w ekstraklasie. I - jak na razie - w potyczkach z drużynami prezentującymi podobny poziom bilans ma nie najgorszy. I tak trzymać!
expressbydgoski.pl
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
Decydujące tygodnie koszykarek Artego
Przed koszykarkami Artego najważniejsza część sezonu. Bydgoszczanki po ostatniej ligowej kolejce spadły na trzynaste miejsce w tabeli, ale mają jeszcze w planach zaległy mecz z CCC Polkowice.Zawodniczki Adama Ziemińskiego mocno skomplikowały sobie sytuację, przegrywając przed tygodniem u siebie z Liderem Pruszków. Obecnie beniaminek zajmuje ostatnią pozycję w tabeli, ale ma jeszcze mecz zaległy z CCC Polkowice. - Musimy przede wszystkim zagrać lepiej w ataku. Trzeba poprawić skuteczność, bo ta ostatnio wyglądała naprawdę słabo. Mecz z Liderem może okazać się kluczowy, jeśli chodzi o dalszy układ w tabeli - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl trener Adam Ziemiński.
Drugą przykrą niespodzianką dla bydgoszczanek jest dobra postawa MUKS. Poznanianki po słabym początku rozgrywek nagle zaczęły wygrywać i poważnie liczą się w walce o utrzymanie. - Każdy walczy jak może. MUKS dość niespodziewanie wygrał z Lotosem oraz przed tygodniem z Tęczą Leszno. My mamy jeszcze kilka ważnych spotkań u siebie w play-outach i nie możemy już sobie pozwolić na głupią stratę punktów - zauważył Ziemiński.
Na szczęście pogłoski o problemach z kolanem Ryan Coleman okazały się przedwczesne. Co prawda Amerykanka ma drobne kłopoty ze zdrowiem, ale to normalne wśród profesjonalnych sportowców. - Pozostałe zawodniczki również powinienem mieć do dyspozycji. Nie są to urazy eliminujące z gry - dodał Ziemiński. Przypomnijmy, że Artego w Polkowicach przegrało dość wyraźnie, bo 43:91. Na własnym parkiecie beniaminek zmierzy się jeszcze z Odrą Brzeg (10 marca).
www.sportowefakty.pl
Przed koszykarkami Artego najważniejsza część sezonu. Bydgoszczanki po ostatniej ligowej kolejce spadły na trzynaste miejsce w tabeli, ale mają jeszcze w planach zaległy mecz z CCC Polkowice.Zawodniczki Adama Ziemińskiego mocno skomplikowały sobie sytuację, przegrywając przed tygodniem u siebie z Liderem Pruszków. Obecnie beniaminek zajmuje ostatnią pozycję w tabeli, ale ma jeszcze mecz zaległy z CCC Polkowice. - Musimy przede wszystkim zagrać lepiej w ataku. Trzeba poprawić skuteczność, bo ta ostatnio wyglądała naprawdę słabo. Mecz z Liderem może okazać się kluczowy, jeśli chodzi o dalszy układ w tabeli - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl trener Adam Ziemiński.
Drugą przykrą niespodzianką dla bydgoszczanek jest dobra postawa MUKS. Poznanianki po słabym początku rozgrywek nagle zaczęły wygrywać i poważnie liczą się w walce o utrzymanie. - Każdy walczy jak może. MUKS dość niespodziewanie wygrał z Lotosem oraz przed tygodniem z Tęczą Leszno. My mamy jeszcze kilka ważnych spotkań u siebie w play-outach i nie możemy już sobie pozwolić na głupią stratę punktów - zauważył Ziemiński.
Na szczęście pogłoski o problemach z kolanem Ryan Coleman okazały się przedwczesne. Co prawda Amerykanka ma drobne kłopoty ze zdrowiem, ale to normalne wśród profesjonalnych sportowców. - Pozostałe zawodniczki również powinienem mieć do dyspozycji. Nie są to urazy eliminujące z gry - dodał Ziemiński. Przypomnijmy, że Artego w Polkowicach przegrało dość wyraźnie, bo 43:91. Na własnym parkiecie beniaminek zmierzy się jeszcze z Odrą Brzeg (10 marca).
www.sportowefakty.pl
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
Nerwowe święta trenera
Koszykówka. Kolejny mecz bydgoski zespół rozegra 10 kwietnia. W Łodzi zmierzy się z ŁKS
W przypadku zwycięstwa we wczorajszym spotkaniu z INEĄ AZS Poznań koszykarki Artego byłyby już niemal pewne utrzymania w PLKK. Stało się inaczej.
Wtorkowym meczem z INEĄ AZS Poznań Marita Payne (z lewej) pożegnała się z bydgoskimi kibicami. W barwach Artego rozegrała 17 meczów. Średnio na parkiecie przebywała przez 27,5 min, zdobywała 10,5 pkt i miała 7,3 zb
W meczu czwartej kolejki play out w sali Chemika lepsze okazały się podopieczne Romana Habera 73:66. Dla tego poznańskiego szkoleniowca był to sentymentalny powrót do Bydgoszczy, bowiem 19 lat temu najpierw wprowadził z II ligi, a potem utrzymał Astorię w męskiej ekstraklasie koszykarzy. Pojedynek ten według terminarza miał się odbyć w Poznaniu, ale na prośbę włodarzy Artego został przeniesiony do Bydgoszczy. Chodziło o to, by mogła w nim jeszcze wystąpić Marita Payne, która zgodnie z kontraktem zakończyła grę w Artego i tuż po tym spotkaniu rozpoczęła długą drogę do domu, do Australii.
- Dziękujemy działaczom INEI AZS, że poszli nam rękę -powiedział Adam Ziemiński.
Sama Payne nie kryła, że czuła się u nas bardzo dobrze.
- I love this team. I love this city. Kocham ten zespół, kocham to miasto - powiedziała. - Świetnie rozumiałam się z dziewczynami. Pobyt w Polsce był dla mnie wspaniałym doświadczeniem. Jeśli chodzi natomiast o przegraną konfrontację z INEĄ to stwierdziła: - Polskie koszykarki powinny brać na siebie większą odpowiedzialność, a nie liczyć tylko na zawodniczki zagraniczne.
Mecz był wyrównany i toczył się falami W pierwszej połowie mimo niezłej gry w ataku gospodyń, prowadziły najczęściej poznanianki. Najwyższą przewagę 9 pkt (42:33) uzyskały w 19 min.
Po zmianie stron poprawiła się wyraźnie defensywa bydgoszczanek. Była komunikacja, przekazywanie na zasłonach, dużo agresji. W 33 min na świetlnej tablicy pojawił się wynik 59:55 i wydawało się, że sytuacja jest opanowana. Niestety, wystarczyło kilka niecelnych rzutów z korzystnych nawet pozycji i w odpowiedzi punkty zdobywały rywalki, które dowiozły zwycięstwo do końca..
- Przez ten mecz mam nerwowe święta. Zabawa trwa dalej. Nie możemy się dekoncentrować i musimy się skupić na następnych spotkaniach - powiedział Ziemiński.
Z kolei Roman Haber stwierdził:
- Mimo braku kontuzjowanych Adrianne Ross i Elżbiety Mowlik moje dziewczyny podjęły walkę. Za to i za serce zostawione na parkiecie wystawiam im piątkę.
W środę, 7 kwietnia Artego pauzuje. W sobotę, 10 bm., zagra w Łodzi z ŁKS. Bydgoski zespół ma cztery punkty przewagi nad MUKS, ale i jeden mecz więcej. PLKK w tym sezonie opuszcza jeden zespól.
expressbydgoski.pl
Koszykówka. Kolejny mecz bydgoski zespół rozegra 10 kwietnia. W Łodzi zmierzy się z ŁKS
W przypadku zwycięstwa we wczorajszym spotkaniu z INEĄ AZS Poznań koszykarki Artego byłyby już niemal pewne utrzymania w PLKK. Stało się inaczej.
Wtorkowym meczem z INEĄ AZS Poznań Marita Payne (z lewej) pożegnała się z bydgoskimi kibicami. W barwach Artego rozegrała 17 meczów. Średnio na parkiecie przebywała przez 27,5 min, zdobywała 10,5 pkt i miała 7,3 zb
W meczu czwartej kolejki play out w sali Chemika lepsze okazały się podopieczne Romana Habera 73:66. Dla tego poznańskiego szkoleniowca był to sentymentalny powrót do Bydgoszczy, bowiem 19 lat temu najpierw wprowadził z II ligi, a potem utrzymał Astorię w męskiej ekstraklasie koszykarzy. Pojedynek ten według terminarza miał się odbyć w Poznaniu, ale na prośbę włodarzy Artego został przeniesiony do Bydgoszczy. Chodziło o to, by mogła w nim jeszcze wystąpić Marita Payne, która zgodnie z kontraktem zakończyła grę w Artego i tuż po tym spotkaniu rozpoczęła długą drogę do domu, do Australii.
- Dziękujemy działaczom INEI AZS, że poszli nam rękę -powiedział Adam Ziemiński.
Sama Payne nie kryła, że czuła się u nas bardzo dobrze.
- I love this team. I love this city. Kocham ten zespół, kocham to miasto - powiedziała. - Świetnie rozumiałam się z dziewczynami. Pobyt w Polsce był dla mnie wspaniałym doświadczeniem. Jeśli chodzi natomiast o przegraną konfrontację z INEĄ to stwierdziła: - Polskie koszykarki powinny brać na siebie większą odpowiedzialność, a nie liczyć tylko na zawodniczki zagraniczne.
Mecz był wyrównany i toczył się falami W pierwszej połowie mimo niezłej gry w ataku gospodyń, prowadziły najczęściej poznanianki. Najwyższą przewagę 9 pkt (42:33) uzyskały w 19 min.
Po zmianie stron poprawiła się wyraźnie defensywa bydgoszczanek. Była komunikacja, przekazywanie na zasłonach, dużo agresji. W 33 min na świetlnej tablicy pojawił się wynik 59:55 i wydawało się, że sytuacja jest opanowana. Niestety, wystarczyło kilka niecelnych rzutów z korzystnych nawet pozycji i w odpowiedzi punkty zdobywały rywalki, które dowiozły zwycięstwo do końca..
- Przez ten mecz mam nerwowe święta. Zabawa trwa dalej. Nie możemy się dekoncentrować i musimy się skupić na następnych spotkaniach - powiedział Ziemiński.
Z kolei Roman Haber stwierdził:
- Mimo braku kontuzjowanych Adrianne Ross i Elżbiety Mowlik moje dziewczyny podjęły walkę. Za to i za serce zostawione na parkiecie wystawiam im piątkę.
W środę, 7 kwietnia Artego pauzuje. W sobotę, 10 bm., zagra w Łodzi z ŁKS. Bydgoski zespół ma cztery punkty przewagi nad MUKS, ale i jeden mecz więcej. PLKK w tym sezonie opuszcza jeden zespól.
expressbydgoski.pl
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
Pod znakiem zmian - podsumowanie sezonu w wykonaniu Artego Bydgoszcz
Jedenastce miejsce w pierwszym sezonie występów w Ford Germaz Ekstraklasie to niewątpliwie sukces drużyny prowadzonej przez Adama Ziemińskiego. Na początku rozgrywek tak wesoło jednak nie było.
Rok temu żeński basket w stolicy województwa odniósł w swojej 15-letniej historii największy sukces, czyli awans do krajowej elity. Dlatego prezes Czesław Woźniak postanowił dać najpierw szansę sprawdzenia się swoim wychowankom. - Nie chcemy sprowadzić na razie armii zaciężnej. Nasz skład będzie oparty w główniej mierze o nasze zawodniczki. Jeśli wyniki nie będą zadowalające, to dopiero wówczas pomyślimy o zmianach - mówił w sierpniu szef beniaminka.
I początek rzeczywiście nie był najlepszy. Jeszcze przed rozpoczęciem i w trakcie trwania rozgrywek do zespołu dołączyły Elżbieta Zawadka, Marlena Wdowczyk oraz Anna Szyćko. Poza nimi zza oceanu przyleciały Melanie Thomas oraz Noteisha Womack. Jednak w naszej lidze sprawdziła się jedynie ta pierwsza, która opuściła drużynę przed ważnym derbowym spotkaniem w Toruniu. - Powiedziała, że się stęskniła za najbliższymi. Nie ukrywam, że byliśmy bardzo zaskoczeni - tłumaczył Woźniak.
W początkowej fazie rozgrywek brak ogrania był bardzo widoczny. Bydgoska ekipa na jedenaście spotkań wygrała zaledwie jeden. Wówczas potrzeba było radykalnych zmian. Dlatego podjęto decyzję o rozstaniu się z kilkoma zawodniczkami, które nie spełniały pokładanych oczekiwań. - Zdecydowaliśmy się na poważne roszady. Postanowiliśmy odejść od budowy zespołu opartego na zawodniczkach z I ligi. Dlatego już teraz szukamy odpowiednich wzmocnień, które zagwarantują nam skuteczną walkę o ligowy byt - oświadczył w rozmowie z SportoweFakty.pl trener Adam Ziemiński.
Rozstanie z Noteisha Womack, Justyną Kostencka-Janik, Marleną Wdowczyk oraz Elżbietą Zawadką dało efekt. Przyjście Aleksandry Chomać, Jasmine Young i Marity Payne zdecydowanie poprawiło grę beniaminka, bowiem w rundzie rewanżowej bydgoszczanki wygrywały znacznie częściej oraz potrafiły nawiązać walkę z bardziej utytułowanymi przeciwnikami. Sporo potu i serca w hali Chemika musiały zostawić rywalki z Gdyni, Krakowa i Polkowic.
Faza play-out:
Tutaj Artego kontynuowało swoją dobrą passę. Co prawda nie udało się pokonać Lidera Pruszków, ale bez większych problemów beniaminek na swoim parkiecie radził sobie z pozostałymi rywalami. O utrzymaniu przesądziła wygrana potyczka z MUKS w Poznaniu 70:65.
Kluczowa postać: Lori Crisman
Po odejściu Melanie Thomas to właśnie Crisman stała się pierwszoplanową postacią Artego. Amerykanka nie tylko zdobywała masę punktów (14.7 na mecz), ale również brylowała w zbiórkach na tablicach. Najwięcej (21) zdobyła w pojedynkach z Tęczą Leszno, Energą Toruń i Liderem Pruszków. Najsłabszy występ przyszedł na początku sezonu, kiedy w starciu przeciwko MUKS doświadczona skrzydłowa zdobyła tylko cztery oczka.
Kto zawiódł: Krajowe zawodniczki.
Jedynie w trakcie sezonu na parkietach FGE doświadczenia nabrały Małgorzata Rzeźnik, Aleksandra Kaja oraz Sabina Parus. Niestety, po raz kolejny uwidoczniła się też różnica pomiędzy I ligą i krajową elitą. W przeciągu sezonu przez kadrę beniaminka przewinęło się blisko dziesięć zawodniczek. Jak już wyżej wspomnieliśmy, w trakcie klub zmuszony był się pożegnać z koszykarkami, które dwanaście miesięcy temu wywalczyły historyczny awans do Ekstraklasy.
Tak grało Artego w sezonie zasadniczym 2009/2010:
1. INEA AZS Poznań - Artego Bydgoszcz 86:73
2. Artego Bydgoszcz - Super Pol Tęcza 60:72
3. Wisła Can Pack - Artego Bydgoszcz 75:57
4. Artego Bydgoszcz - Lotos Gdynia 65:72
5. ŁKS Siemens AGD Łódź - Artego Bydgoszcz 57:58
6. Artego Bydgoszcz - Energa Toruń 84:86
7. Artego Bydgoszcz - KSSSE AZS PWSZ 60:104
8. MUKS Poznań - Artego Bydgoszcz 63:54
9. Blachy Pruszyński Lider - Artego Bydgoszcz 73:67
10. CCC Polkowice - Artego Bydgoszcz 91:42
11. Odra Brzeg - Artego Bydgoszcz 83:64
12. Artego Bydgoszcz - INEA AZS Poznań 91:82
13. Super Pol Tęcza - Artego Bydgoszcz 80:64
14. Artego Bydgoszcz - Wisła Can Pack 56:71
15. Lotos Gdynia - Artego Bydgoszcz 104:57
16. Artego Bydgoszcz - ŁKS Siemens AGD Łódź 63:60
17. Energa Toruń - Artego Bydgoszcz 92:65
18. Artego Bydgoszcz - MUKS Poznań 74:51
19. KSSSE AZS PWSZ - Artego Bydgoszcz 117:60
20. Artego Bydgoszcz - Blachy Pruszyński Lider 69:79
21. Artego Bydgoszcz - CCC Polkowice 69:74
22. Artego Bydgoszcz - Odra Brzeg 62:66
23. Utex Row Rybnik - Artego Bydgoszcz 71:49
Faza play-out:
24. Artego Bydgoszcz - ŁKS Siemens AGD Łódź 64:61
25. MUKS Poznań - Artego Bydgoszcz 65:70
26. Artego Bydgoszcz - Blachy Pruszyński Lider 74:89
27. Artego Bydgoszcz - INEA AZS Poznań 66:73
28. ŁKS Siemens AGD Łódź - Artego Bydgoszcz 77:59
29. Artego Bydgoszcz - MUKS Poznań 91:83
Statystyki zespołu:
średnia zdobywanych punktów: 65
średnia traconych punktów: 77
skuteczność rzutów z gry: 38
skuteczność rzutów za 3: 27
skuteczność rzutów osobistych: 75
średnia zbiórek: 33
średnia asyst: 11
średnia przechwytów: 19
średnia strat: 18
sportowefakty.pl
Jedenastce miejsce w pierwszym sezonie występów w Ford Germaz Ekstraklasie to niewątpliwie sukces drużyny prowadzonej przez Adama Ziemińskiego. Na początku rozgrywek tak wesoło jednak nie było.
Rok temu żeński basket w stolicy województwa odniósł w swojej 15-letniej historii największy sukces, czyli awans do krajowej elity. Dlatego prezes Czesław Woźniak postanowił dać najpierw szansę sprawdzenia się swoim wychowankom. - Nie chcemy sprowadzić na razie armii zaciężnej. Nasz skład będzie oparty w główniej mierze o nasze zawodniczki. Jeśli wyniki nie będą zadowalające, to dopiero wówczas pomyślimy o zmianach - mówił w sierpniu szef beniaminka.
I początek rzeczywiście nie był najlepszy. Jeszcze przed rozpoczęciem i w trakcie trwania rozgrywek do zespołu dołączyły Elżbieta Zawadka, Marlena Wdowczyk oraz Anna Szyćko. Poza nimi zza oceanu przyleciały Melanie Thomas oraz Noteisha Womack. Jednak w naszej lidze sprawdziła się jedynie ta pierwsza, która opuściła drużynę przed ważnym derbowym spotkaniem w Toruniu. - Powiedziała, że się stęskniła za najbliższymi. Nie ukrywam, że byliśmy bardzo zaskoczeni - tłumaczył Woźniak.
W początkowej fazie rozgrywek brak ogrania był bardzo widoczny. Bydgoska ekipa na jedenaście spotkań wygrała zaledwie jeden. Wówczas potrzeba było radykalnych zmian. Dlatego podjęto decyzję o rozstaniu się z kilkoma zawodniczkami, które nie spełniały pokładanych oczekiwań. - Zdecydowaliśmy się na poważne roszady. Postanowiliśmy odejść od budowy zespołu opartego na zawodniczkach z I ligi. Dlatego już teraz szukamy odpowiednich wzmocnień, które zagwarantują nam skuteczną walkę o ligowy byt - oświadczył w rozmowie z SportoweFakty.pl trener Adam Ziemiński.
Rozstanie z Noteisha Womack, Justyną Kostencka-Janik, Marleną Wdowczyk oraz Elżbietą Zawadką dało efekt. Przyjście Aleksandry Chomać, Jasmine Young i Marity Payne zdecydowanie poprawiło grę beniaminka, bowiem w rundzie rewanżowej bydgoszczanki wygrywały znacznie częściej oraz potrafiły nawiązać walkę z bardziej utytułowanymi przeciwnikami. Sporo potu i serca w hali Chemika musiały zostawić rywalki z Gdyni, Krakowa i Polkowic.
Faza play-out:
Tutaj Artego kontynuowało swoją dobrą passę. Co prawda nie udało się pokonać Lidera Pruszków, ale bez większych problemów beniaminek na swoim parkiecie radził sobie z pozostałymi rywalami. O utrzymaniu przesądziła wygrana potyczka z MUKS w Poznaniu 70:65.
Kluczowa postać: Lori Crisman
Po odejściu Melanie Thomas to właśnie Crisman stała się pierwszoplanową postacią Artego. Amerykanka nie tylko zdobywała masę punktów (14.7 na mecz), ale również brylowała w zbiórkach na tablicach. Najwięcej (21) zdobyła w pojedynkach z Tęczą Leszno, Energą Toruń i Liderem Pruszków. Najsłabszy występ przyszedł na początku sezonu, kiedy w starciu przeciwko MUKS doświadczona skrzydłowa zdobyła tylko cztery oczka.
Kto zawiódł: Krajowe zawodniczki.
Jedynie w trakcie sezonu na parkietach FGE doświadczenia nabrały Małgorzata Rzeźnik, Aleksandra Kaja oraz Sabina Parus. Niestety, po raz kolejny uwidoczniła się też różnica pomiędzy I ligą i krajową elitą. W przeciągu sezonu przez kadrę beniaminka przewinęło się blisko dziesięć zawodniczek. Jak już wyżej wspomnieliśmy, w trakcie klub zmuszony był się pożegnać z koszykarkami, które dwanaście miesięcy temu wywalczyły historyczny awans do Ekstraklasy.
Tak grało Artego w sezonie zasadniczym 2009/2010:
1. INEA AZS Poznań - Artego Bydgoszcz 86:73
2. Artego Bydgoszcz - Super Pol Tęcza 60:72
3. Wisła Can Pack - Artego Bydgoszcz 75:57
4. Artego Bydgoszcz - Lotos Gdynia 65:72
5. ŁKS Siemens AGD Łódź - Artego Bydgoszcz 57:58
6. Artego Bydgoszcz - Energa Toruń 84:86
7. Artego Bydgoszcz - KSSSE AZS PWSZ 60:104
8. MUKS Poznań - Artego Bydgoszcz 63:54
9. Blachy Pruszyński Lider - Artego Bydgoszcz 73:67
10. CCC Polkowice - Artego Bydgoszcz 91:42
11. Odra Brzeg - Artego Bydgoszcz 83:64
12. Artego Bydgoszcz - INEA AZS Poznań 91:82
13. Super Pol Tęcza - Artego Bydgoszcz 80:64
14. Artego Bydgoszcz - Wisła Can Pack 56:71
15. Lotos Gdynia - Artego Bydgoszcz 104:57
16. Artego Bydgoszcz - ŁKS Siemens AGD Łódź 63:60
17. Energa Toruń - Artego Bydgoszcz 92:65
18. Artego Bydgoszcz - MUKS Poznań 74:51
19. KSSSE AZS PWSZ - Artego Bydgoszcz 117:60
20. Artego Bydgoszcz - Blachy Pruszyński Lider 69:79
21. Artego Bydgoszcz - CCC Polkowice 69:74
22. Artego Bydgoszcz - Odra Brzeg 62:66
23. Utex Row Rybnik - Artego Bydgoszcz 71:49
Faza play-out:
24. Artego Bydgoszcz - ŁKS Siemens AGD Łódź 64:61
25. MUKS Poznań - Artego Bydgoszcz 65:70
26. Artego Bydgoszcz - Blachy Pruszyński Lider 74:89
27. Artego Bydgoszcz - INEA AZS Poznań 66:73
28. ŁKS Siemens AGD Łódź - Artego Bydgoszcz 77:59
29. Artego Bydgoszcz - MUKS Poznań 91:83
Statystyki zespołu:
średnia zdobywanych punktów: 65
średnia traconych punktów: 77
skuteczność rzutów z gry: 38
skuteczność rzutów za 3: 27
skuteczność rzutów osobistych: 75
średnia zbiórek: 33
średnia asyst: 11
średnia przechwytów: 19
średnia strat: 18
sportowefakty.pl
Re: Co słychać w Bydgoszczy ?
Kod: Zaznacz cały
Jedynie w trakcie sezonu na parkietach FGE doświadczenia nabrały Małgorzata RzeźnikCiekawe kogo mieli na myśli
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 80 gości