póki piłka w grze to wszystko możliwe. Ja obstawiam szanse 51:49 dla Czeszek, głównie z tego względu że grają u siebie i mają nóż na gardle. Wisła powinna zagrać na luzie, by w środę nie mieć sama noża na gardle. Czas by Wisła zrobiła odmienne wyniki potyczek z Brnem w play-off od Lotosu. Dobrze że Czeszki nie mają kontuzjowanych Kulichowej i Żirkowej, gdyż wtedy nie byłoby większych szans, ale to to już tylko gdybanie.
Play-off Euroligi
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Play-off Euroligi
oj proroku 
póki piłka w grze to wszystko możliwe. Ja obstawiam szanse 51:49 dla Czeszek, głównie z tego względu że grają u siebie i mają nóż na gardle. Wisła powinna zagrać na luzie, by w środę nie mieć sama noża na gardle. Czas by Wisła zrobiła odmienne wyniki potyczek z Brnem w play-off od Lotosu. Dobrze że Czeszki nie mają kontuzjowanych Kulichowej i Żirkowej, gdyż wtedy nie byłoby większych szans, ale to to już tylko gdybanie.
póki piłka w grze to wszystko możliwe. Ja obstawiam szanse 51:49 dla Czeszek, głównie z tego względu że grają u siebie i mają nóż na gardle. Wisła powinna zagrać na luzie, by w środę nie mieć sama noża na gardle. Czas by Wisła zrobiła odmienne wyniki potyczek z Brnem w play-off od Lotosu. Dobrze że Czeszki nie mają kontuzjowanych Kulichowej i Żirkowej, gdyż wtedy nie byłoby większych szans, ale to to już tylko gdybanie.
Re: Play-off Euroligi
Wisła Can-Pack tylko w hali
Żaden telewizyjny kanał sportowy nie jest zainteresowany transmisją nie tylko ćwierćfinałów, ale nawet finałów Euroligi z ewentualnym udziałem krakowianek. - Rozmowy trwają - zapewnia Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes klubu
Wisła dziś wyleciała do Brna na drugie spotkanie ćwierćfinału z Frisco Sika. W pierwszym starciu u siebie górą były gospodynie. Znakomite wyniki podopiecznych Jose Hernandeza w Eurolidze (dziewięć zwycięstw w grupie) sprawiły, że wysłużona hala przy Reymonta [przeznaczona na 1,5 tys. widzów - przyp. red.] kolejny raz pękała w szwach. - Na obiekcie mogło być trochę ponad dwa tysiące osób. Musiałem zatrzymać sprzedaż biletów. Chętnych do obejrzenia mogło być nawet dwa razy tyle - ocenia Paweł Piekarz, kierownik obiektu i specjalista ds. bezpieczeństwa.
Przy takim zainteresowaniu dziwi, że jedynym spotkaniem Euroligi transmitowanym przez TVP Sport była pierwsza grupowa konfrontacja z MiZo w Peczu. Tymczasem koszykarki Wisły Can-Pack są o krok od awansu do turnieju finałowego Euroligi.
- To przykre, że nie ma nas na żadnym kanale. Byłaby to świetna forma promocji klubu i miasta. Rozmawiałem o tym z szefem sportu w publicznej TVP, ale musielibyśmy zapłacić 15 tys. zł, a transmisja i tak nie poszłaby na żywo, więc zrezygnowaliśmy - mówi Miętta-Mikołajewicz.
Zapytaliśmy więc TVP, dlaczego nie zrobi tego w ramach misji społecznej. Stanisław Wojtera, rzecznik prasowy, najpierw zdziwił się, że nie dostaliśmy informacji, bo wysyłał. Naciskany przyznał, że nie ma gotowych odpowiedzi. Do zamknięcia tego numeru "Gazety" nie otrzymaliśmy żadnych informacji z TVP.
Prezes Wisły zapewnia, że prowadzi także rozmowy z innymi stacjami. Już w pierwszym zdaniu kwestię uciął przedstawiciel Polsatu. - Nie ma takiego tematu. Format, jaki przyjęliśmy, nie obejmuje kobiecej koszykówki głównie z powodu niskiej oglądalności. Nie dysponujemy też potrzebnymi pieniędzmi, a kwota, o jakiej mówi Wisła, to nawet nie 30 procent kosztów, jakie musielibyśmy ponieść - ocenia Paweł Wójcik, zastępca dyrektora ds. sportowych stacji.
Podobnego zdania jest były dziennikarz Eurosportu. - Jak znam tę stację, to nie decyduje się na produkcje z pojedynczych spotkań. Raczej interesują ich całe pakiety. Koszty indywidualnej transmisji w HD to kwoty nawet rzędu 150 tys. zł. Z całym szacunkiem dla koszykarek krakowskiego klubu ich dyscyplina nie cieszy się aż taką popularnością, by ponosić podobne koszty - tłumaczy realia międzynarodowej korporacji.
Jose Hernandez, trener Wisły: - Gdy pracowałem w Salamance nasze spotkania były pokazywane przynajmniej w regionalnych kanałach. To, że zaszliśmy już tak daleko i prezentujemy atrakcyjny styl, byłoby świetną promocją dyscypliny. Dziwi mnie to, że nikt nie jest zainteresowany naszymi spotkaniami.
Szymon Modestowicz
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Żaden telewizyjny kanał sportowy nie jest zainteresowany transmisją nie tylko ćwierćfinałów, ale nawet finałów Euroligi z ewentualnym udziałem krakowianek. - Rozmowy trwają - zapewnia Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes klubu
Wisła dziś wyleciała do Brna na drugie spotkanie ćwierćfinału z Frisco Sika. W pierwszym starciu u siebie górą były gospodynie. Znakomite wyniki podopiecznych Jose Hernandeza w Eurolidze (dziewięć zwycięstw w grupie) sprawiły, że wysłużona hala przy Reymonta [przeznaczona na 1,5 tys. widzów - przyp. red.] kolejny raz pękała w szwach. - Na obiekcie mogło być trochę ponad dwa tysiące osób. Musiałem zatrzymać sprzedaż biletów. Chętnych do obejrzenia mogło być nawet dwa razy tyle - ocenia Paweł Piekarz, kierownik obiektu i specjalista ds. bezpieczeństwa.
Przy takim zainteresowaniu dziwi, że jedynym spotkaniem Euroligi transmitowanym przez TVP Sport była pierwsza grupowa konfrontacja z MiZo w Peczu. Tymczasem koszykarki Wisły Can-Pack są o krok od awansu do turnieju finałowego Euroligi.
- To przykre, że nie ma nas na żadnym kanale. Byłaby to świetna forma promocji klubu i miasta. Rozmawiałem o tym z szefem sportu w publicznej TVP, ale musielibyśmy zapłacić 15 tys. zł, a transmisja i tak nie poszłaby na żywo, więc zrezygnowaliśmy - mówi Miętta-Mikołajewicz.
Zapytaliśmy więc TVP, dlaczego nie zrobi tego w ramach misji społecznej. Stanisław Wojtera, rzecznik prasowy, najpierw zdziwił się, że nie dostaliśmy informacji, bo wysyłał. Naciskany przyznał, że nie ma gotowych odpowiedzi. Do zamknięcia tego numeru "Gazety" nie otrzymaliśmy żadnych informacji z TVP.
Prezes Wisły zapewnia, że prowadzi także rozmowy z innymi stacjami. Już w pierwszym zdaniu kwestię uciął przedstawiciel Polsatu. - Nie ma takiego tematu. Format, jaki przyjęliśmy, nie obejmuje kobiecej koszykówki głównie z powodu niskiej oglądalności. Nie dysponujemy też potrzebnymi pieniędzmi, a kwota, o jakiej mówi Wisła, to nawet nie 30 procent kosztów, jakie musielibyśmy ponieść - ocenia Paweł Wójcik, zastępca dyrektora ds. sportowych stacji.
Podobnego zdania jest były dziennikarz Eurosportu. - Jak znam tę stację, to nie decyduje się na produkcje z pojedynczych spotkań. Raczej interesują ich całe pakiety. Koszty indywidualnej transmisji w HD to kwoty nawet rzędu 150 tys. zł. Z całym szacunkiem dla koszykarek krakowskiego klubu ich dyscyplina nie cieszy się aż taką popularnością, by ponosić podobne koszty - tłumaczy realia międzynarodowej korporacji.
Jose Hernandez, trener Wisły: - Gdy pracowałem w Salamance nasze spotkania były pokazywane przynajmniej w regionalnych kanałach. To, że zaszliśmy już tak daleko i prezentujemy atrakcyjny styl, byłoby świetną promocją dyscypliny. Dziwi mnie to, że nikt nie jest zainteresowany naszymi spotkaniami.
Szymon Modestowicz
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Play-off Euroligi
Trochę to wszystko dziwne.. No bo jakim zainteresowanie mogą cieszyć się zwykłe ligowe mecze hokeistów Cracovii, pokazywanych od czasu do czasu w TV ? Jakim zainteresowaniem cieszy się curling, albo snooker który pokazuje Eurosport. Nie wierzę w to żeby to były rzeszę fanów, a jakim zainteresowaniem cieszy się gra krakowskich koszykarek, to widać wchodząc do hali. Jak na mecz snookera przyjdzie 3000 ludzi, i to jeszcze gotowych na oglądanie widowiska w takich warunkach w jakich my oglądamy, to odwołam że to ch... a nie sport.
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Re: Play-off Euroligi
ann pisze:Wisła Can-Pack tylko w hali
Żaden telewizyjny kanał sportowy nie jest zainteresowany transmisją nie tylko ćwierćfinałów, ale nawet finałów Euroligi z ewentualnym udziałem krakowianek. - Rozmowy trwają - zapewnia Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes klubu
Wisła dziś wyleciała do Brna na drugie spotkanie ćwierćfinału z Frisco Sika. W pierwszym starciu u siebie górą były gospodynie. Znakomite wyniki podopiecznych Jose Hernandeza w Eurolidze (dziewięć zwycięstw w grupie) sprawiły, że wysłużona hala przy Reymonta [przeznaczona na 1,5 tys. widzów - przyp. red.] kolejny raz pękała w szwach. - Na obiekcie mogło być trochę ponad dwa tysiące osób. Musiałem zatrzymać sprzedaż biletów. Chętnych do obejrzenia mogło być nawet dwa razy tyle - ocenia Paweł Piekarz, kierownik obiektu i specjalista ds. bezpieczeństwa.
Przy takim zainteresowaniu dziwi, że jedynym spotkaniem Euroligi transmitowanym przez TVP Sport była pierwsza grupowa konfrontacja z MiZo w Peczu. Tymczasem koszykarki Wisły Can-Pack są o krok od awansu do turnieju finałowego Euroligi.
- To przykre, że nie ma nas na żadnym kanale. Byłaby to świetna forma promocji klubu i miasta. Rozmawiałem o tym z szefem sportu w publicznej TVP, ale musielibyśmy zapłacić 15 tys. zł, a transmisja i tak nie poszłaby na żywo, więc zrezygnowaliśmy - mówi Miętta-Mikołajewicz.
Zapytaliśmy więc TVP, dlaczego nie zrobi tego w ramach misji społecznej. Stanisław Wojtera, rzecznik prasowy, najpierw zdziwił się, że nie dostaliśmy informacji, bo wysyłał. Naciskany przyznał, że nie ma gotowych odpowiedzi. Do zamknięcia tego numeru "Gazety" nie otrzymaliśmy żadnych informacji z TVP.
Prezes Wisły zapewnia, że prowadzi także rozmowy z innymi stacjami. Już w pierwszym zdaniu kwestię uciął przedstawiciel Polsatu. - Nie ma takiego tematu. Format, jaki przyjęliśmy, nie obejmuje kobiecej koszykówki głównie z powodu niskiej oglądalności. Nie dysponujemy też potrzebnymi pieniędzmi, a kwota, o jakiej mówi Wisła, to nawet nie 30 procent kosztów, jakie musielibyśmy ponieść - ocenia Paweł Wójcik, zastępca dyrektora ds. sportowych stacji.
Podobnego zdania jest były dziennikarz Eurosportu. - Jak znam tę stację, to nie decyduje się na produkcje z pojedynczych spotkań. Raczej interesują ich całe pakiety. Koszty indywidualnej transmisji w HD to kwoty nawet rzędu 150 tys. zł. Z całym szacunkiem dla koszykarek krakowskiego klubu ich dyscyplina nie cieszy się aż taką popularnością, by ponosić podobne koszty - tłumaczy realia międzynarodowej korporacji.
Jose Hernandez, trener Wisły: - Gdy pracowałem w Salamance nasze spotkania były pokazywane przynajmniej w regionalnych kanałach. To, że zaszliśmy już tak daleko i prezentujemy atrakcyjny styl, byłoby świetną promocją dyscypliny. Dziwi mnie to, że nikt nie jest zainteresowany naszymi spotkaniami.
Szymon Modestowicz
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Wisła bliższego geograficznie przeciwnika w Eurolidze od Brna nie ma i chyba prędko nie będzie miała, a widzę że koszykarki poleciały. Widać bardzo poważnie władze podchodzą do tego piątkowego meczu i pomagają koszykarkom przygotować się do tego, kto wie czy nie najważniejszego w historii klubu, spotkania. Choć Wisła ma bardzo bogatą historię, ale powiedzmy że w Pucharze Europy a nie Eurolidze
Re: Play-off Euroligi
ja myślę, że polskie kluby powinny wyjść z inicjatywą stworzenia telewizji internetowej na wzór hiszpański, tak jak to było w meczach m.in. beniaminka z Madrytu w Eurolidze.
Grę można było oglądać z jednego ujęcia, od czasu do czasu przekierowanie na tablicę wyników. Gdyby wszystkie kluby się zrzuciły, to wyszłoby to na dobre dyscyplinie. I chrzanić tych leśnych dziadków i telewizje, które mają gdzieś dobro koszykówki kobiet.
Grę można było oglądać z jednego ujęcia, od czasu do czasu przekierowanie na tablicę wyników. Gdyby wszystkie kluby się zrzuciły, to wyszłoby to na dobre dyscyplinie. I chrzanić tych leśnych dziadków i telewizje, które mają gdzieś dobro koszykówki kobiet.
Re: Play-off Euroligi
fmaster pisze:W piątek Wisła przegra, jestem tego pewien, aczkolwiek mam nadzieję, że moje proroctwo się nie spełni.
cholera, nie mogłeś tego napisać wcześniej? gdybym wiedział że przegramy to bym się nie wybierał, a tak juz i bilet kupiony i winietka tez..
na szczęście ja jednak jakieś szanse Wisły w tym meczu widzę.. ba.. podobnie jak Kristofer szanse oceniam mniej więcej pol na pół. Brno z roku na rok popada w coraz większą przeciętność, obecnie na pewno bliżej mu poziomem do nas, niż do Jekaterinburga, Spartaka czy nawet Walencji. A krótka ławka a raczej jej brak) jeszcze bardziej wyrównują szanse. A i przewaga parkietu będzie raczej umiarkowana, bo sprowadzi sie zapewne tylko do znajomości klepek, a nie dopingu z trybun.
Oczywiscie Brno jest w stanie wygrać 2 pozostałe mecz i por az ktorys tam awansować do F4. Ale równie dobrze w finale euroligi może sie pojawić zupełnie nowa drużyna
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Play-off Euroligi
ja chciałbym Wisłę w Final Four Euroligi, nawet jeśli miałyby zająć w turnieju finałowym najgorsze miejsce - czyli czwarte. Ale to byłby jednak olbrzymi sukces, gdyż pierwotnie miały startować w Pucharze Europy FIBA a tutaj byłby półfinał Euroligi. Sponsor pewnie łaskawszym okiem spojrzałby w nowy sezon i sypnął większym groszem. Może wreszcie coś ruszyłoby z tą halą, bo to normalnie wstyd, żeby drugie co do wielkości miasto w Polsce nie miało hali.
Kolejna sprawa półfinał Euroligi oznacza uniknięcie potentatów w fazie grupowej przyszłorocznej edycji Euroligi, i całkiem duże szanse na utrzymanie trzech polskich zespołów w tych elitarnych rozgrywkach.
Kolejna sprawa półfinał Euroligi oznacza uniknięcie potentatów w fazie grupowej przyszłorocznej edycji Euroligi, i całkiem duże szanse na utrzymanie trzech polskich zespołów w tych elitarnych rozgrywkach.
-
Obserwator
- Nowy na forum
- Posty: 82
- Rejestracja: 10 lipca 2008, 14:19
Re: Play-off Euroligi
Ciekawa relacja kibiców z Brna, http://www.bkzabiny.cz/news/?sekce=142&clanek=2504 można trochę się pośmiać z ich odczuć co do podróży na halę w Krakowie
Na stronce też znajduję się informacja:
INFORMUJEMY WSZYSTKICH KIBICÓW Z POLSKI wybierających się na mecz FRISCO SIKA BRNO – WISLA CAN-PACK
że w dniu meczu w kasach hali nie będą dystrybuowane żadne bilety na mecz dla fanów z Krakowa. Jedyne bilety jakie udostępnione zostały dla fanów drużyny przyjezdnej, to bilety przekazane Stowarzyszeniu Kibiców Wisły Kraków - 200 sztuk. Stąd też gorący nasz apel o to, aby osoby nie posiadające biletów nie przyjeżdżały pod halę, gdyż nie ma żadnej możliwości aby zakupiły takowy bilet.
Na stronce też znajduję się informacja:
INFORMUJEMY WSZYSTKICH KIBICÓW Z POLSKI wybierających się na mecz FRISCO SIKA BRNO – WISLA CAN-PACK
że w dniu meczu w kasach hali nie będą dystrybuowane żadne bilety na mecz dla fanów z Krakowa. Jedyne bilety jakie udostępnione zostały dla fanów drużyny przyjezdnej, to bilety przekazane Stowarzyszeniu Kibiców Wisły Kraków - 200 sztuk. Stąd też gorący nasz apel o to, aby osoby nie posiadające biletów nie przyjeżdżały pod halę, gdyż nie ma żadnej możliwości aby zakupiły takowy bilet.
Re: Play-off Euroligi
Koszykarki nie poleciały, a jadą dziś rano autokarem:)
a jeśli chodzi o F4, to podobno(nawet jeśli awansujemy) nie ma tematu organizacji go przez Wisłe w Spodku, bo już dawno Fiba obiecała to Jekom.
a jeśli chodzi o F4, to podobno(nawet jeśli awansujemy) nie ma tematu organizacji go przez Wisłe w Spodku, bo już dawno Fiba obiecała to Jekom.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Play-off Euroligi
czyli jak widać dziennikarze po raz kolejny wypisują głupoty, skoro piszą, że koszykarki Wisły wyleciały do Brna. Trochę mnie to zdziwiło, ze względu na bliskość Brna.
Dla mnie od samego początku Jekaterynburg był faworytem jeśli chodzi o organizację turnieju Final Four. Wisła nie ma odpowiedniej hali, Hiszpania gościła w zeszłym roku, Spartak i Brno też niedawno organizowały. Jedynie Jekaterynburg nie był gospodarzem turnieju finałowego, a w tym roku próbują za wszelką cenę zdobyć mistrzostwo Euroligi. Spartak w tym roku zostanie zdetronizowany. Choć w finale może być różnie, bo w poprzednich latach ekipa rosyjska miała poważną przeszkodę w półfinale, a w pojedynku o złoto był większy spacerek. W tym roku jednak wszystko może być możliwe.
Jeśli Wisła awansowałaby do Final Four, to organizacja przez Jekaterynburg jest dobrym rozwiązaniem, gdyż w półfinale przeciwnikiem będzie zapewne Walencja (i pewnie one byłyby gospodyniami FF gdyby nie chęć Jeków)
Dla mnie od samego początku Jekaterynburg był faworytem jeśli chodzi o organizację turnieju Final Four. Wisła nie ma odpowiedniej hali, Hiszpania gościła w zeszłym roku, Spartak i Brno też niedawno organizowały. Jedynie Jekaterynburg nie był gospodarzem turnieju finałowego, a w tym roku próbują za wszelką cenę zdobyć mistrzostwo Euroligi. Spartak w tym roku zostanie zdetronizowany. Choć w finale może być różnie, bo w poprzednich latach ekipa rosyjska miała poważną przeszkodę w półfinale, a w pojedynku o złoto był większy spacerek. W tym roku jednak wszystko może być możliwe.
Jeśli Wisła awansowałaby do Final Four, to organizacja przez Jekaterynburg jest dobrym rozwiązaniem, gdyż w półfinale przeciwnikiem będzie zapewne Walencja (i pewnie one byłyby gospodyniami FF gdyby nie chęć Jeków)
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Play-off Euroligi
Walencja to chyba nie, ze względu na Salamancę w zeszłym roku..
Czyli nie ma to jak final four niemalże w Azji
Czyli nie ma to jak final four niemalże w Azji
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Re: Play-off Euroligi
Liquidor pisze:Walencja to chyba nie, ze względu na Salamancę w zeszłym roku..
Czyli nie ma to jak final four niemalże w Azji
Dokładnie w Azji.
Re: Play-off Euroligi
Liquidor pisze:Walencja to chyba nie, ze względu na Salamancę w zeszłym roku..
Czyli nie ma to jak final four niemalże w Azji
Gdyby Jekaterynburg nie chciał organizować turnieju finałowego Euroligi to największe szanse miałaby Walencja, gdyż jeszcze nie organizowała Final Four. A to, że w zeszłym roku turniej finałowy był w Hiszpanii nie miałoby znaczenia. Parę lat temu Final Four Euroligi był dwa razy pod rząd we Francji. Pamiętny dla Lotosu Final Four w 2002 roku w Lievin (organizował turniej USVO Valenciennes) oraz Final Four w 2003 roku zorganizowany w Bourges (przez miejscowe CJM Bourges Basket)
i co z tego, że Jekaterynburg jest w Azji? W sumie stało się nagminne, że europejskie zespoły grają z rosyjskimi w Azji. Ale można się cieszyć, że w koszykówce kobiecej nie ma ekipy z Chabarowska, tak jak w żeńskiej siatkówce. (dla niezorientowanych, Chabarowsk jest położony blisko granicy z Chinami i już całkiem blisko Japonii)
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Play-off Euroligi
To z tego, że jest to cholernie daleko, i nie wiem jak tam dotrzeć ?
Trochę wybiegam w przyszłość, ale przecież jako kibic muszę ślepo wierzyć w sukces Białej Gwiazdy :]
Trochę wybiegam w przyszłość, ale przecież jako kibic muszę ślepo wierzyć w sukces Białej Gwiazdy :]
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Re: Play-off Euroligi
Koszty indywidualnej transmisji w HD to kwoty nawet rzędu 150 tys. zł. Z całym szacunkiem dla koszykarek krakowskiego klubu ich dyscyplina nie cieszy się aż taką popularnością, by ponosić podobne koszty - tłumaczy realia międzynarodowej korporacji.
Już nie raz w tym sezonie oglądałem transmisję Eurosportu 2 HD z meczu, któremu na pewno towarzyszyło mniejsze zainteresowanie (np. na którym były pustki, a rywal wcale nie powalający zainteresowaniem w swoim kraju). Natomiast, czy koszty takiej transmisji poniosła np. Łotewska Ryga - wątpiwe. Myślę, że Eurosport po prostu wolał tym razem pokazać Euro Cup mężczyzn i tyle. Kosz męski zawsze będzie medialnie nad kobiecym. Szkoda, choć mecz w Belgradzie był również bardzo ciekawy i zaciety do 1 s. przed końcem.
Liquidor pisze:To z tego, że jest to cholernie daleko, i nie wiem jak tam dotrzeć ? Trochę wybiegam w przyszłość, ale przecież jako kibic muszę ślepo wierzyć w sukces Białej Gwiazdy :]
Co do podróży do Jekaterinburga, to z tego co wiem, można lecieć z np. z Berlina Lufthansą via Frankfurt za coś koło 500 EUR w obie strony.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 105 gości