Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
Znamy już wszystkich uczestników turnieju finałowego Euroligi, który zostanie rozegrany najprawdopodobniej w Jekaterynburgu.
Półfinały:
Wisła Can-Pack Kraków - Ros Casares Walencja
UMMC Jekaterynburg - Spartak Moskwa Region
Półfinały:
Wisła Can-Pack Kraków - Ros Casares Walencja
UMMC Jekaterynburg - Spartak Moskwa Region
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
Osobiście szanse w poszczególnych meczach oceniam mniej wiecej tak:
Wisła - Valencja 20% - 80% (no, może 25%-75% gdy hiszpanki nie zagrają w optymalnym składzie)
Wisła - którakolwiek rosyjska drużyna w finale, bądź Jeka w meczu o 3 miejsce - 1% - 99% (a ten jeden głowni dlatego ze to sport itd.
)
Wisła - Spartak w meczu o 3 miejsce 5% - 95% (bo dla Moskiewskich Amerykanek liczy się niemal wyłącznie wygrana).
Do tego Jeka - Spartak 60% - 40%
Tak wiec wychodzi mi że szanse na poszczególne miejsca wynoszą:
1 miejsce: 0,2%
2 miejsce 19,8%
3 miejsce 2,72 %
4 miejsce 77.28 %
No wiec wygląda mi na to że skończymy turniej na 4 miejscu i realnie patrząc tak będzie. Hierarchia w babskim koszu jest dość czytelna: 2 kluby rosyjskie - spora przerwa - Walencja - spora przerwa - grupa średniaków mających mniej więcej podobne potencjały, w tym Wisła (choć nie na czele tej grupy, bo tam IMO jest Fenerbahce). Nie możemy się równać z nikim z tej trójki zarówno jesli chodzi o kwestie finansowe, potencjał zawodniczek, jak i dokonania w ostatnich latach (a także np w ilości naturalizowanych zawodniczek spoza europy..). Nasza pierwsza piątka znajduje się mniej więcej na poziomie drugich piątek Sparta i Jekaterinburga, (przy Walencji nie wygląda to aż tak źle) Mówiąc wprost - jesteśmy kopciuszkiem na tym turnieju.
Oczywiście nie zwalnia nas to od obowiązku optymalnego przygotowania sie do tej zabawy. Z Walencją szanse nie są specjalne duże, ale jednak jakieś tam są, trzeba więc postarać się je wykorzystać. Naszym atutem na pewno będzie Hernandez, doskonale znający zespół rywalek, więc taktycznie powinniśmy być przygotowani bardzo dobrze. Może się też okazać że Walencja nas trochę zlekceważy, nastawiając się psychicznie już na finał..
W każdym bądź razie należy walczyć od 1 do 40 minuty w obu meczach, może wtedy nadarzy sytuacja do sprawienia jakiejś sensacji a nawet jeśli nie to i tak będziemy mogli wracać do Krakowa z podniesionym czołem. Bo i tak w eurolidze zrobiliśmy już więcej, niż można było oczekiwać.
Wisła - Valencja 20% - 80% (no, może 25%-75% gdy hiszpanki nie zagrają w optymalnym składzie)
Wisła - którakolwiek rosyjska drużyna w finale, bądź Jeka w meczu o 3 miejsce - 1% - 99% (a ten jeden głowni dlatego ze to sport itd.
Wisła - Spartak w meczu o 3 miejsce 5% - 95% (bo dla Moskiewskich Amerykanek liczy się niemal wyłącznie wygrana).
Do tego Jeka - Spartak 60% - 40%
Tak wiec wychodzi mi że szanse na poszczególne miejsca wynoszą:
1 miejsce: 0,2%
2 miejsce 19,8%
3 miejsce 2,72 %
4 miejsce 77.28 %
No wiec wygląda mi na to że skończymy turniej na 4 miejscu i realnie patrząc tak będzie. Hierarchia w babskim koszu jest dość czytelna: 2 kluby rosyjskie - spora przerwa - Walencja - spora przerwa - grupa średniaków mających mniej więcej podobne potencjały, w tym Wisła (choć nie na czele tej grupy, bo tam IMO jest Fenerbahce). Nie możemy się równać z nikim z tej trójki zarówno jesli chodzi o kwestie finansowe, potencjał zawodniczek, jak i dokonania w ostatnich latach (a także np w ilości naturalizowanych zawodniczek spoza europy..). Nasza pierwsza piątka znajduje się mniej więcej na poziomie drugich piątek Sparta i Jekaterinburga, (przy Walencji nie wygląda to aż tak źle) Mówiąc wprost - jesteśmy kopciuszkiem na tym turnieju.
Oczywiście nie zwalnia nas to od obowiązku optymalnego przygotowania sie do tej zabawy. Z Walencją szanse nie są specjalne duże, ale jednak jakieś tam są, trzeba więc postarać się je wykorzystać. Naszym atutem na pewno będzie Hernandez, doskonale znający zespół rywalek, więc taktycznie powinniśmy być przygotowani bardzo dobrze. Może się też okazać że Walencja nas trochę zlekceważy, nastawiając się psychicznie już na finał..
W każdym bądź razie należy walczyć od 1 do 40 minuty w obu meczach, może wtedy nadarzy sytuacja do sprawienia jakiejś sensacji a nawet jeśli nie to i tak będziemy mogli wracać do Krakowa z podniesionym czołem. Bo i tak w eurolidze zrobiliśmy już więcej, niż można było oczekiwać.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
Zgadzam się z Greebo co do szans na turnieju finałowym.
Niestety dodatkowym sojusznikiem ekip rosyjskich (bo pewnie pod Uralem odbędą się zawody) na pewno będzie sędziowanie... oni tam ważnych meczów od kilku lat nie przegrywają... Już na pewno nie w FF.
Jedyne szanse na finał Wisły widzę w tym, że wszystkie zawodniczki Białej Gwiazdy zagrają na 100 procent, a Walencja będzie miała gorszy dzień. Co jednak w przypadku walki o tak wysoką stawkę wydaje się mało prawdopodobne. Co nie zmienia faktu, że to jest sport, a szczęście w Euro od kilku lat niezmiennie jest po stronie krakowianek...
Niestety dodatkowym sojusznikiem ekip rosyjskich (bo pewnie pod Uralem odbędą się zawody) na pewno będzie sędziowanie... oni tam ważnych meczów od kilku lat nie przegrywają... Już na pewno nie w FF.
Jedyne szanse na finał Wisły widzę w tym, że wszystkie zawodniczki Białej Gwiazdy zagrają na 100 procent, a Walencja będzie miała gorszy dzień. Co jednak w przypadku walki o tak wysoką stawkę wydaje się mało prawdopodobne. Co nie zmienia faktu, że to jest sport, a szczęście w Euro od kilku lat niezmiennie jest po stronie krakowianek...
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
-
koszykarz
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
Oceniając wejście Wisły do FF - mieli to szczęście że nie mieli żadnego potentata na swojej drodze. Przeciętna grupa - bez Valencii , rosyjskich Tuzów , Fenerbahce . Ale szczęściu trzeba było dopomóc na parkiecie - a z tego Wisła wywiązała się z nawiązką...
Ale prawda jest taka , że Wisła to zespół o podobnym kalibru co np: Brno , Koszyce , Salamanca , może Fener. a na pewno zbliżony do nich niż do Spartak , Jeków czy Valencii.
Trzymam kciuki - bo Valencia trochę odstaje od ,,Rusków'' - a więc Wisła znów (oby) miała szczęście.
Liczę że Valencia będzie miała słabszy dzień a Wisełce będzie wpadać (prawie) wszystko

Ale prawda jest taka , że Wisła to zespół o podobnym kalibru co np: Brno , Koszyce , Salamanca , może Fener. a na pewno zbliżony do nich niż do Spartak , Jeków czy Valencii.
Trzymam kciuki - bo Valencia trochę odstaje od ,,Rusków'' - a więc Wisła znów (oby) miała szczęście.
Liczę że Valencia będzie miała słabszy dzień a Wisełce będzie wpadać (prawie) wszystko
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
Nasze szczęście mogło stać się równie dobrze szczęściem Pecsu, albo szczęściem Brna (które przed walką o F4 opisywane był na forum jako "rywal z najwyższej półki")..na naszym szczęściu mógł też coś ugrać Lotos (gdyby wygrał to co wygrać powinien) itd., itp. Mniej więcej tak samo rzecz się miała ze szczęściem Rivas...
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
Moim zdaniem ten turniej finałowy wygląda następująco: Spartak, Jeki, Walencja muszą wygrać minimum w półfinałach, a Wisła może. To rywalki muszą coś udowadniać a nie wiślaczki. Osobiście chciałbym turniej finałowy na Uralu, gdyż Walencja nie miałaby atutu własnego parkietu. Gdyby FF było w Walencji, to Wisła nie ma szans na wygranie półfinału, a w Rosji właśnie największe szanse na zwycięstwo ma w półfinale przeciw Walencji.
Pierwsza piątka Wisły może spokojnie równać się takowej w Walencji, więc wszystko będzie zależało od tajnych broni, czyli zawodniczek z ławki.
Jeśli Walencja nie doprowadzi do stanu używalności Drljacy i Aguilar to szanse na wygraną oceniam na 40%
Pierwsza piątka Wisły może spokojnie równać się takowej w Walencji, więc wszystko będzie zależało od tajnych broni, czyli zawodniczek z ławki.
Jeśli Walencja nie doprowadzi do stanu używalności Drljacy i Aguilar to szanse na wygraną oceniam na 40%
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
Ponoc FIBA ma ogłosic miejsce rozegrania turniej F4 na konferencji prasowej, która odbędzie się w poniedziałek w Gdyni przy okazji ASG. Ktoś słyszał o tym coś więcej?


Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
Zwiększyły sie szanse na obejrzenie na zywo Wislaczek w F4 a jednoczenie zmniejsyzly sie szanse na miejsce inne niz 4..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
jestem zaskoczony tym wyborem, ale widocznie Walencja ma lepsze plecy w federacji od giganta spod Uralu. W półfinale raczej Wisła bez większych szans, gdyż Ros Casares u siebie nie przegrywa z Jekami, a co dopiero z Wisłą.
Niemniej to najmocniejsza obsada turnieju finałowego w historii kobiecej Euroligi.
Niemniej to najmocniejsza obsada turnieju finałowego w historii kobiecej Euroligi.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
kristofer pisze:Niemniej to najmocniejsza obsada turnieju finałowego w historii kobiecej Euroligi.
A dokładniej w historii od 2007r
Wybór wbrew pozorom nie dziwi.Jeka ostatnio kilka razy oficjalnie zbojkotował mecz gwiazd Euroligi wiec teraz FIBA zbojkotowała dążenia UMMC do organizacji turnieju.

Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
hellraiser pisze:kristofer pisze:Niemniej to najmocniejsza obsada turnieju finałowego w historii kobiecej Euroligi.
A dokładniej w historii od 2007r![]()
![]()
![]()
![]()
Wybór wbrew pozorom nie dziwi.Jeka ostatnio kilka razy oficjalnie zbojkotował mecz gwiazd Euroligi wiec teraz FIBA zbojkotowała dążenia UMMC do organizacji turnieju.
Chyba teraz żarty sobie robisz.
To jest najmocniejszy skład turnieju finałowego w historii Euroligi. I chyba mocniejszego już nie będzie.
W roku 2007 Spartak może miał zbliżony potencjał do obecnego, ale CSKA miało leszczowaty skład w porównaniu do obecnego Jeków. Także Walencja ma mocniejszy skład teraz niż w 2007 roku. A Wisła z Bourges myślę, że dość porównywalny.
W kolejnych latach nie będzie już tak silnej obsady, bo skład Spartaka i innych zespołów będzie miał faktycznie 2 zawodniczki spoza Europy (a nie z pseudopaszportami europejskimi)
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
a biorąc pod uwagę turniej finałowy w roku 2007 i obecnym 2010 to wychodzi:
Spartak:
Bird - bez zmian
Taurasi - bez zmian
Bibrzycka - teraz Jeki
Karpunina - bez zmian
Thompson - teraz Fowles
Whitmore - teraz McCarville
Abrosimowa - teraz Jeki
Osipowa - bez zmian
Penicheiro - brak
a doszły Miller, Petrovic, Jekabsone-Zogota
CSKA:
Stepanowa - teraz Jeki
Wauters - teraz Jeki
Valdemoro - teraz Walencja
Korstin - teraz Spartak
Artieszyna - brak
Walker - brak
Haynie - brak
reszta marginalna rola, teraz w Jekach za brakujące Artieszynę, Walker i Haynie mamy Nolan, Parker i Pondexter
Walencja:
Milton - bez zmian
DeSouza - bez zmian
Aguilar - bez zmian
Palau - bez zmian
Tornikidou - brak
Feaster-Strong - brak
Dydek - brak
Ferragut - brak
reszta marginalna rola - w miejsce Tornikidou, Feaster, Dydek i Ferragut są Snell, Montanana, Vesela, Drljaca
Bourges:
Maltsi
Melain
Dumerc
Kireta
Miyern
Hall
Lepron
Ndongue
zamiast tych zawodniczek mamy Fernandez, Burse, Castro-Marques, Cohen, Kobryn, itd.
więc hellraiser musisz być naprawdę laikiem żeby twierdzić że turniej finałowy w 2007 roku miał mocniejszą obsadę niż tegoroczny.
Spartak:
Bird - bez zmian
Taurasi - bez zmian
Bibrzycka - teraz Jeki
Karpunina - bez zmian
Thompson - teraz Fowles
Whitmore - teraz McCarville
Abrosimowa - teraz Jeki
Osipowa - bez zmian
Penicheiro - brak
a doszły Miller, Petrovic, Jekabsone-Zogota
CSKA:
Stepanowa - teraz Jeki
Wauters - teraz Jeki
Valdemoro - teraz Walencja
Korstin - teraz Spartak
Artieszyna - brak
Walker - brak
Haynie - brak
reszta marginalna rola, teraz w Jekach za brakujące Artieszynę, Walker i Haynie mamy Nolan, Parker i Pondexter
Walencja:
Milton - bez zmian
DeSouza - bez zmian
Aguilar - bez zmian
Palau - bez zmian
Tornikidou - brak
Feaster-Strong - brak
Dydek - brak
Ferragut - brak
reszta marginalna rola - w miejsce Tornikidou, Feaster, Dydek i Ferragut są Snell, Montanana, Vesela, Drljaca
Bourges:
Maltsi
Melain
Dumerc
Kireta
Miyern
Hall
Lepron
Ndongue
zamiast tych zawodniczek mamy Fernandez, Burse, Castro-Marques, Cohen, Kobryn, itd.
więc hellraiser musisz być naprawdę laikiem żeby twierdzić że turniej finałowy w 2007 roku miał mocniejszą obsadę niż tegoroczny.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
kristofer pisze:hellraiser pisze:
Chyba teraz żarty sobie robisz.
To jest najmocniejszy skład turnieju finałowego w historii Euroligi. I chyba mocniejszego już nie będzie.
W roku 2007 Spartak może miał zbliżony potencjał do obecnego, ale CSKA miało leszczowaty skład w porównaniu do obecnego Jeków. Także Walencja ma mocniejszy skład teraz niż w 2007 roku. A Wisła z Bourges myślę, że dość porównywalny.
W kolejnych latach nie będzie już tak silnej obsady, bo skład Spartaka i innych zespołów będzie miał faktycznie 2 zawodniczki spoza Europy (a nie z pseudopaszportami europejskimi)
2 z 4 na pewno były silniejsze/
Tegoroczny Spartak to najsłabszy Spartak w historii wielkiego Spartaka.
Bourges na pewno było silniejsze od Wisły.Swoją pozycje potwierdziło za rok.
Valencia podobna.
Jedynie UMMC jest silniejsze od CSKA .Aczkolwiek trudno porównywać znaczenie np. Wauters i Korstin teraz i wtedy

Re: Final Four Euroligi 2010 (9-11.04)
hellraiser pisze:kristofer pisze:hellraiser pisze:
Chyba teraz żarty sobie robisz.
To jest najmocniejszy skład turnieju finałowego w historii Euroligi. I chyba mocniejszego już nie będzie.
W roku 2007 Spartak może miał zbliżony potencjał do obecnego, ale CSKA miało leszczowaty skład w porównaniu do obecnego Jeków. Także Walencja ma mocniejszy skład teraz niż w 2007 roku. A Wisła z Bourges myślę, że dość porównywalny.
W kolejnych latach nie będzie już tak silnej obsady, bo skład Spartaka i innych zespołów będzie miał faktycznie 2 zawodniczki spoza Europy (a nie z pseudopaszportami europejskimi)
2 z 4 na pewno były silniejsze/
Tegoroczny Spartak to najsłabszy Spartak w historii wielkiego Spartaka.
Bourges na pewno było silniejsze od Wisły.Swoją pozycje potwierdziło za rok.
Valencia podobna.
Jedynie UMMC jest silniejsze od CSKA .Aczkolwiek trudno porównywać znaczenie np. Wauters i Korstin teraz i wtedy
może Spartak nie jest najmocniejszy w swojej historii, ale my nie porównujemy turnieju finałowego pod wzgląd Spartaka, tylko całej finałowej czwórki.
Jeśli chodzi o nazwiska, to teraz jest na pewno więcej znanych zawodniczek. A można to jeszcze na upartego sprawdzić np. po liczbie grających zawodniczek w WNBA
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 97 gości