Coś o kibicach

forum dyskusji o sprawach pozaboiskowych

Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco

Awatar użytkownika
Łukasz_UFB
Młodzik
Posty: 539
Rejestracja: 02 marca 2008, 19:41
Lokalizacja: LIDER PRUSZKÓW!!

Re: Coś o kibicach

Postautor: Łukasz_UFB » 18 stycznia 2010, 21:08

Z takim dopingiem to wyj.... by całą scene kibicowską w PLKK "na pancerz" :shock:
"Mimo tym, co fanatyzm próbują w nas zdusić
Mimo wszystkim, co chcą nas po prostu ukrócić..."

Obrazek
Obrazek

pietrek
Żak
Posty: 319
Rejestracja: 30 września 2007, 18:34
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: pietrek » 31 stycznia 2010, 14:07

Łukasz (L) pisze:Z takim dopingiem to wyj.... by całą scene kibicowską w PLKK "na pancerz" :shock:


Niestety, tak jak można się było spodziewać, kara za mecz z Uniwersytetem Warszawskim nie była jedyną, jaką otrzymał Widzew. Dziś Wydział Gier i Dyscypliny PZKosz podjął decyzję o ukaraniu klubu za incydenty na trybunach podczas spotkania z VBW Gdynia z ostatniej soboty. Tym razem lista przewinień była dłuższa, więc i kara jest bardziej dotkliwa.

Widzew musi zapłacić 1000 zł za serpentyny, które trafiły na parkiet na początku meczu (co spowodowało przerwanie spotkania) oraz kolejny 1000 zł za odpalone race. Łączna karna kwota to 2000 zł, a dodając do tego kary z poprzedniego meczu trzeba będzie na konto PZKosz przelać aż 3000 zł! Kara i tak mogła być wyższa, Polski Związek Koszykówki wziął jednak pod uwagę trud włożony przez nasz klub w zwiększenie bezpieczeństwa na trybunach.

W związku z karami Widzew został zmuszony do wprowadzenia ograniczeń na mecz z MKS Konin. Po pierwsze od tego spotkania obowiązywać będą bilety uprawniające do wstępu na mecz w cenie 5 zł (zapewne zostaną już wprowadzone na stałe). Będzie można je zakupić przy wejściu do hali. Drugim ograniczeniem jest ograniczenie liczby widzów - do sprzedaży zostają wprowadzone jedynie 292 bilety (w związku z ograniczeniami wynikającymi z organizacji imprez masowych). Liczba ta będzie bezwzględnie przestrzegana nie tylko przez klub, ale także przez PZKosz oraz policję, której przedstawiciele będą obecni w hali Anilany.

Zarząd klubu po raz kolejny przypomina o zakazie używania wewnątrz hali ognia, petard i rac, a także o zakazie rzucania jakichkolwiek przedmiotów w stronę parkietu. Jak widać, nawet najdrobniejsze zakłócenie spotkania kończy się surowymi karami. Do kibiców Widzewa apelujemy o nieszkodzenie swojej drużynie i skupienie się jedynie na kulturalnym dopingu.

Na szczęście kibice zebrali już kasę na pokrycie kar z dodatkowych cegiełek.

Awatar użytkownika
patrese
Kadet
Posty: 1445
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
Lokalizacja: Leszno / Poznań
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: patrese » 30 marca 2010, 13:55

Kolejne rewelacje SB-eków Michnika uderzające w kibiców :


Kibolski klub sportowy Lech - zastraszanie ochrony, handel narkotykami?

Michał Szadkowski2010-03-30, ostatnia aktualizacja 2010-03-29 22:27


Władze Lecha Poznań szczycą się współpracą ze stowarzyszeniem kibiców, Wiarze Lecha zleciły nawet pilnowanie spokoju na stadionie. Firma ochroniarska, która rozwiązała umowę z klubem, twierdzi, że na meczach zastrasza się ochroniarzy i handluje narkotykami. A obecny szef Wiary Lecha odpowiedział kibicowi, któremu flaga zasłaniała widok: "W dupie mamy komfort oglądania meczu. (...) Słownictwo i problemy masz delikatnie mówiąc metroseksualne".

W poniedziałek w "Gazecie Sport.pl" i na portalu Sport.pl funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego opowiedzieli o układzie kiboli z władzami Lecha. Według nich zatrzymany kilka tygodni temu szef bojówki Mirosław O. ps. "Olaf" był nieformalnym szefem bezpieczeństwa na stadionie w Poznaniu. Prokuratura zarzuca jego grupie handel narkotykami (w czasie meczów), organizowanie ustawek i stworzenie gangu.

Za bezpieczeństwo na stadionie odpowiada Wiara Lecha. - Mamy umowę z klubem, że jako stowarzyszenie zapewniamy spokój. Od dziesięciu lat nie było na Lechu burdy - mówił rok temu Jarosław Kiliński, były szef organizacji.

O kulisach współpracy klubu z kibicami opowiadał przed sądem Krzysztof Grochocki z firmy ochroniarskiej Zubrzycki, która przez rok oficjalnie pilnowała porządku na meczach Lecha.

Według niego 30-50 osób z wystawionymi przez klub identyfikatorami odpowiadało za bezpieczeństwo w "kotle", sektorze zajmowanym przez poznańskich szalikowców. "Jeżeli pracownicy chcieli wypełniać swoje zadania, to byli zastraszani (...). Chodzi o grupę kibiców - chuliganów, którzy są w jakiś sposób związani ze stowarzyszeniem czy stowarzyszeniami kibiców, przychodzą na mecz, ale chcą załatwiać swoje interesy. Tu wchodziły w grę narkotyki i inne rzeczy. Kibice (...) nie chcieli się poddawać normalnej kontroli przy wejściu np. w celu ustalenia, czy nie wnoszą niebezpiecznych przedmiotów. (...) Domniemam, że ta grupa wnosiła ze sobą niebezpieczne przedmioty pirotechniczne" - zeznał Grochocki.

Umowę z klubem agencja Zubrzycki rozwiązała pod koniec 2007 r. "Jednym z powodów było niewywiązywanie się KKS Lech Poznań z płatności, a drugim ważniejszym powodem były problemy we współpracy z niektórymi członkami zarządu, a dokładniej mówiąc, Henrykiem Szlachetką, który z ramienia KKS Lech Poznań zajmował się sprawami bezpieczeństwa na stadionie. (...) Jednego lub dwóch panów z tej grupy spotykałem nieraz po meczu w gabinecie pana Szlachetki, a były to osoby z władz stowarzyszenia kibiców, tj. pełnili jakieś funkcje. (...) Wiem, że oni się nie stosowali do zaleceń pracowników ochrony, ale szantażowali tych pracowników" - zeznawał Grochocki.

Wiceprezes Lecha Arkadiusz Kasprzak zeznawał, że umowę wypowiedział klub, nie agencja. - To nie jest prawdą, by agencja ochroniarska przez kibiców nie mogła realizować swoich zadań - przekonywał przed sądem.

Gdy zatrzymano bojówkarzy z "Olafem" (według funkcjonariuszy był członkiem WL) na czele, obecny szef Wiary Lecha Krzysztof Markowicz pisał na forum: "My nie jesteśmy politykami i w ramach obrony wizerunku nie będziemy odsuwać się od osób, które znamy wiele lat i które zrobiły wiele dla środowiska kibicowskiego. I nie obchodzi nas to, co kto robi poza stadionem. Jeśli ktoś wybiera wizerunek, a nie kolegę, to niech się trzyma z daleka od nas, bo my reprezentujemy inne wartości i zawsze tak będzie".

Poznański klub współpracuje z Wiarą Lecha od lat. Według umowy z 2006 r. stowarzyszenie sprzedaje bilety na mecze wyjazdowe, pobiera opłaty za korzystanie ze stadionowego parkingu, może organizować zbiórki pieniędzy w czasie spotkań. Klub zobowiązał się do konsultowania ze stowarzyszeniem cen biletów oraz przekazania mu 10 akredytacji dziennikarskich, pięciu zwykłych karnetów i trzech vipowskich. "Dyskutujemy [z kibicami] o wszystkich kwestiach związanych z prowadzeniem klubu piłkarskiego. Kibice są bardzo aktywni i interesują się swoim klubem" - tłumaczył przed sądem Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes Lecha. Umowa została przedłużona w lipcu.

W maju Wiara Lecha pisała do sądu penitencjarnego w sprawie Marcina T. ps. "Rolnik" oskarżonego o obrót znacznymi ilościami narkotyków, wymuszenia i kilka innych przestępstw. "Stowarzyszenie stoi na stanowisku, że T. będzie nadal użyteczny w działaniach promocyjnych i organizacyjnych Wiary Lecha jako wzór osoby resocjalizowanej poprzez aktywny udział w wydarzeniach sportowych". Stowarzyszenie proponuje m.in., by T. uczestniczył w organizowaniu turniejów piłki nożnej dla dzieci i wspierał akcje na rzecz honorowego krwiodawstwa.

Na podstawie tego zaświadczenia T. mógł liczyć na przepustki, przerwę w odbywaniu kary i lepsze traktowanie niż inni skazańcy.

Zaświadczenie podpisał były szef WL Jarosław Kiliński. Gdy piłkarze Lecha uczestniczyli w akcji przeciwko rasizmowi, Kiliński pisał na forum:

"Ja uważam, że biali mają największy wkład w rozwój cywilizacji, a czarni śladowy, a nie uważam się za rasistę".

"Osobiście uważam, że ponieważ biali osiągnęli wyższy poziom cywilizacji od czarnych, mają do spełnienia misję, którą Kipling określił "brzemieniem białego człowieka".

"Historie opowiadane przez Murzynów z Afryki należy brać z przymrużeniem oka. Każdy Polak od momentu przeczytania "W pustyni i w puszczy" powinien zdawać sobie z tego sprawę:)".

Po jednym z naszych tekstów Kiliński i Kasprzak pisali: "Lech Poznań jest na ligowej mapie Polski klubem szczególnym. To tu właśnie wszyscy, którym na sercu leży zapewnienie "Kolejorzowi" należnego mu miejsca, podjęli się działań prekursorskich. Takich jak stworzenie z rzeszy aktywnych i biernych sympatyków Lecha jednego z jego największych atutów marketingowych i wizerunkowych. To ma być wizytówka "Kolejorza", wspomagająca i uzupełniająca pracę sportowców, trenerów i wszystkich pracowników klubu, którzy dostarczają kibicom sportowych emocji i satysfakcji. (...) Naszym celem jest stworzenie silnego klubu europejskiego, a jednym z najbardziej istotnych środków do jego osiągnięcia - współpraca ze stowarzyszeniem Wiara Lecha - oficjalnym reprezentantem kibiców Lecha Poznań".

Dziś szefem WL jest już Krzysztof Markowicz ps. "Litar". Gdy kilka dni temu kibic narzekał na internetowym forum stowarzyszenia, że jedna z flag wiszących na stadionie zasłania mu boisko, "Litar" odpowiedział: "W dupie mamy komfort oglądania meczu. (...) Słownictwo i problemy masz delikatnie mówiąc metroseksualne".

źródło : GóWno

..............................................................................................................................

Geniusz Szadkowski przeszedł samego siebie. Poczytał sobie trochę forum kibiców, powybierał jakieś komentarze o Murzynach (nie wiem zresztą, co w nich takiego jest oburzającego) obejrzał akcję CBŚ nakręconą zupełnie "przypadkowo" przez swoich największych sojuszników w walce z kibicami czyli kolejną bandą SB-eków z TVN-u, posklejał sobie informacje tak, aby pasowało mu opisać w jak najczarniejszych barwach poznańskich kibiców i napisał stek bzdur.

Na szczęście reakcja jest natychmiastowa :

......................
30-03-2010 Oświadczenie Zarządu KKS Lech Poznań

Oświadczenie Zarządu KKS Lech Poznań w sprawie rozwiązania umowy patronackiej z Gazetą Wyborczą.

W związku z cyklicznie pojawiającymi się publikacjami dziennika „Gazeta Wyborcza" szkalującymi klub KKS Lech Poznań SA informujemy, że zawarte w nich informacje są pomówieniami, naruszają dobra osobiste zarówno klubu, jak i jego pracowników i przede wszystkim kibiców. KKS Lech Poznań uznaje podane w nich informacje za tendencyjne i zniesławiające, w związku z czym w dniu dzisiejszym jednostronnie rozwiązał w trybie natychmiastowym łączącą Klub oraz Gazetę Wyborczą umowę patronacką. Ponadto informujemy, że Klub jest zadowolony z dotychczasowej współpracy ze Stowarzyszeniem „Wiara Lecha", uznaje ją za wzorcową i będzie z kibicami współpracował na dotychczasowych partnerskich zasadach.


Zarząd KKS Lech Poznań SA
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ
Obrazek

Awatar użytkownika
sebzinho
Młodzik
Posty: 898
Rejestracja: 10 marca 2007, 19:34
Lokalizacja: Polkowice

Re: Coś o kibicach

Postautor: sebzinho » 30 marca 2010, 15:40

Miarka się przebrała. Możemy po raz kolejny pokazać, że poznaniacy i wielkopolanie, a wśród nich klub Lecha Poznań, kibice Lecha Poznań oraz członkowie stowarzyszenia Wiara Lecha, prezentują siłę, której nie można lekceważyć i z którą należy się liczyć, szczególnie w naszym regionie.
Piszę POZNANIACY I WIELKOPOLANIE, bo to właśnie nas zajadle atakuje warszawska Gazeta Wyborcza i warszawscy dziennikarze, nie mogąc znieść, że w Poznaniu mamy pełne trybuny i potrafimy coś stworzyć, w przeciwieństwie do Warszawy.

Lech Poznań zawsze był, jest i będzie klubem wielkopolan, w którym ważne jest powiązanie klubu z regionem i kibicami. Lech zawsze będzie blisko swoich kibiców, bo taka zawsze była jego specyfika i na pewno nie wpłyną na to, żadne sterowane i manipulowane paszkwile tworzone przez dziennikarskie miernoty rodem z ulicy Czerskiej.

Zaczynamy akcję bojkotu Gazety Wyborczej, będzie on polegał na uderzaniu w finanse Gazety Wyborczej, bo to najlepiej przemawia do zwojów mózgowych decydentów.

NIE KUPUJEMY GAZETY WYBORCZEJ
NIE OGŁASZAMY SIĘ W WYBORCZEJ
NIE WCHODZIMY NA STRONY INTERENTOWE GAZETY WYBORCZEJ


http://www.kibole.wiaralecha.pl/pozosta ... rczej.html
Orła nazwę zhańbiliście, jakieś gówno wybraliśCCCie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: Marco » 30 marca 2010, 18:41

Brawo!!!!
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: Coś o kibicach

Postautor: hermes46 » 31 marca 2010, 18:59

Dopiero dzisiaj dostałem styczniowy numer To My Kibice. Jezeli macie możliwość przeczytajcie sobie felieton
Wyborcza i Kibice.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Awatar użytkownika
patrese
Kadet
Posty: 1445
Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
Lokalizacja: Leszno / Poznań
Kontaktowanie:

Re: Coś o kibicach

Postautor: patrese » 31 marca 2010, 20:41

Na okoliczność radosnej twórczości Szadkowskiego z Wyborczej powstał świetny pamflet napisany przez jednego z kibiców Lecha.
Oto całość- warte dokładnego przeczytania od dechy do dechy. :)

.........................................................................

Historia pewnego tekstu wyssana z palca...

W radiu słychać piosenkę:
"Herbata stygnie zapada zmrok,
a pod piórem ciągle nic.
Obowiązek obowiązkiem jest,
piosenka musi posiadać tekst.
Gdyby chociaż mucha zjawiła się,
mogła bym ją zabić!
A potem to opisać..."


Kaśka z "Hey'a", zuch dziewczyna!
Tylko na co tak się zżyma?
Brak koncepcji? Nie ma akcji?
To nie problem dla Redakcji!

W tle słychać telefon. Melodia rewolucyjna...

Dzwoni Walter z Ajtiaj
- Krzyczą za mną sp...dalaj!
Już nie mogę! Już nie zniosę!
Wielce zatem pana proszę...

Na tych moich brak sposobu
Trzeba zatem zadać bobu
Tym z Poznania, z wielkopolski
Z tej cholernej, podłej wioski.

- Nie ma sprawy - odpowiadam
Na samochód wszak odkładam
Walnę zatem artykulik
Niech Pan doda coś do puli

- Nastrój wielce Pan poprawił
Wielką radość już mi sprawił
Auto będzie piękne, nowe,
Modne, szybkie, odlotowe!

- Super Szefie - cicho dukam
- W materiałach coś poszukam
Atmosferę się podsyci
Przecież prawdę mamy w życi!

Olaf, Litar i Musztarda
Walka czuję będzie twarda
Ech tam! Co tam! Myślę sobie
Zaraz szybko coś naskrobię

Tymczasem w radiu:
"Jeśli szukasz sensu, prawdy w niej,
wyśpiewaj ją sam..."


Gdzie telefon? Gdzie komóra?
Pod biureczko daję nura,
Dzwoni kumpel z CeBeeŚ
- Stary - krzyczę - co za wieś!

Te buraki, tfu! Bulwiarze!
Nie chcą robić co im karzę!
"Wiara Lecha" - zmora, szatan!
Czy ci coś po głowie lata?

- Coś tam mamy - rzecze glina
W ustach się pojawia ślina,
- Dawaj brachu! Mów, czym prędzej,
Chętnie z tobą pogawędzę...

Kartka szybko się zapełnia
I marzenia moje spełnia
Informacje niesprawdzone?
Śledztwo w trakcie? I złożone?

- Co ty gadasz, komisarzu?
Toż to przecież dla kurażu.
Domniemanie niewinności?
Zbędne, prawne zawiłości.

Dzwoni telefon. Melodia z filmu "Bodyguard"

O! Zubrzycki chce pogadać
Tekścik prawie sam się składa
Więc odbieram połączenie
Skacze nagle mi ciśnienie!

O łapówce opowiada
- Skandal, zatrzymanie, zdrada!
- Ty mi coś na Lecha sprzedaj,
Wtedy cię ominie bieda

Kiedy tylko to usłyszał
To się maksymalnie zdyszał
O procesie coś tam bredzi
Zemsty boi się gawiedzi

Baran, dureń, leń, niecnota!
Coś mi się w zeznaniach miota
Że to Lech umowę skończył?
A co ich z WueLem łączy?

- Może Jarek coś wymyśli?
Wnet się me marzenie ziści
I za kółko wkrótce wsiądę
Wszak mam zakończenie godne!

Nie dał rady im Ostrowski
Musi dać im eM Szadkowski
Gadam z Jarkiem ze zarządu
Legii, co się boi sądu

Ten dopiero opowiada!
O umowie, o układach,
"Wiarze Lecha" i łobuzach
Tych co w czarnych chodzą bluzach

KaKaeS im daje kasę
A że to chłopaki łase
Dile robią na koszulkach,
Dragach, kichach i prymulkach

Mózg mi zaraz się zlasuje
I wierszówkę znów skasuję
Ale w Polsce będzie heca!
Nawet dla kolegi Steca!

Wejdę jeszcze na ich forum
Brak jest teraz już wyboru
Gadać z nimi nie ma o czym
Prawda tylko kłuje w oczy

Wiem już przecież kto to Litar
O prywatność ktoś zapyta?
Nie ma u mnie zmiłowania
Kasa jest do skasowania

Tu naciągnę, tam coś dognę
Przecież to w redakcji modne,
Prezes znowu mnie pochwali
Potem niech się świat zawali

Klik i basta, szast i prast!
Ależ ze mnie mediów as,
Artykulik piękny, zgrabny
Dość kąśliwy, nie zabawny

Czekam ranka podniecony,
Na reakcję dziadka, żony
Prezes przelew uszykuje
Chyba sam mu podziękuję

Aż tu nagle Dzios Joanna
Piękne dziewczę, cud dziewanna:
- W dupie mamy citylight'y,
Od dziś Lech jest GW-anty!

System mi się rozpi..dolił
Postawili na kiboli!
Cud mój dziś się znów nie ziści
Zgroza, bracia komuniści!

Zapłakałem, zakwiliłem
Mogłem mieć choć raz swą chwilę
A tak znów debilem jestem
Będą śmiać się ze mnie jeszcze...

Od autora:

Kończyć na tym chyba muszę,
Jeszcze bilet dziś wymuszę,
Właśnie dzwonię do Olafa
Chyba to nie będzie gafa


Autor : Jarosław Pucek
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ

Obrazek

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: Coś o kibicach

Postautor: hermes46 » 10 kwietnia 2010, 14:31

Matka kibica Lecha o narkotykach na stadionie w Poznaniu
Dodane 2010-04-02 17.30, komentarzy 13 - dodaj komentarz
Miejsce: Wilda Tagi: narkotyki na sta... kibice lecha nar... matka kibica lec... gazeta wyborcza ... gazeta wyborcza ... gazeta wyborcza ...
Zakłada szalik nawet latem, po powrocie z meczu jest dziwnie podekscytowany i rozmawia z kolegami o nowej trawie na stadionie przy Bułgarskiej – oto kibic Lecha – narkoman.

Po głośnych publikacjach „Gazety Wyborczej” o tym, że kibice Kolejorza to mafia, która na meczach handluje narkotykami, rozpętała się głośna dyskusja. Dziesiątki tysięcy poznaniaków, którzy chodzili i chodzą na mecze Lecha, a jakoś nigdy nikt im narkotyków nie próbował sprzedać, teraz śmieją się z dziennikarzy GW, ale oto mamy dowód, że „Wyborcza” pisała prawdę. Pani Hania z Łazarza napisała taki oto list do redakcji, który zupełnym przypadkiem trafił do Zenona Zabawnego:

„Droga redakcjo!
Bardzo dziękuję za artykuł o narkotykach na stadionie w Poznaniu, bo dopiero on pomógł mi rozwiązać zagadkę, jaką było dziwne zachowanie mojego syna.

Otóż, mój 17-letni Pawełek jakiś czas temu wybrał się na mecz Lecha w Poznaniu i tak mu się spodobało, że zaczął chodzić na wszystkie mecze. To kompletnie go odmieniło. Nagle mecze stały się dla niego ważniejsze od oglądania ulubionych seriali i filmów w telewizji (opuścił nawet „Władcę pierścieni” na TVN!) – na całe sobotnie wieczory znikał, jadąc na stadion, tłumacząc, że taki mecz to dopiero jest coś.

To nie wszystko. Zauważyłam, że po powrocie zachowywał się bardzo dziwnie. Czasem wracał dziwnie pobudzony, podekscytowany, coś sobie podśpiewywał pod nosem, a innym razem bywał całkiem załamany, wkurzony i zirytowany. Już ta huśtawka nastrojów zaczęła budzić mój niepokój. Jakby tego było mało, Pawełek wychodząc z domu, zaczął zakładać na siebie niebiesko-biały szalik i co ciekawe ubierał go nawet, gdy było upalne sierpniowe popołudnie! Teraz już wiem, że to po narkotykach dostaje się takich zimnych dreszczy.

Do tego narkotyki spowodowały u niego jakieś homoseksualne skłonności. Kilkakrotnie słyszałam, jak mruczy pod nosem coś w rodzaju „Moja jedyna miłość to kolejorz” – udało mi się ustalić, że pracownik kolei, który uwiódł mojego syna ma naprawdopodobniej na imię Lech. Jako światła obywatelka czytająca „Gazetę Wyborczą” wiem, że homoseksualizm jest zupełnie normalny, ale fakt, że wcześniej interesował się dziewczynami trochę mnie zdziwił.

Podejrzenie, że może chodzić o narkotyki, potwierdziło kolejne zdarzenie. Pewnego wieczoru wyszłam do sklepu po masło i zauważyłam grupkę idącej młodzieży. Wszyscy krzyczeli, wymachiwali szalikami i podskakiwali w jakimś narkotycznym zwidzie. Z przerażeniem zauważyłam, że jednym z tych naćpanych młodzieńców jest mój Pawełek!

Mimo poważnej rozmowy syn zaprzecza, że chodzi na mecze, bo może tam kupić narkotyki, ale sama go przyłapałam, jak rozmawiał z kolegą przez telefon i w pewnym momencie powiedział „A wiesz, że na mecz z Legią ma być nowa trawa?”

Teraz po artykułach „Gazety Wyborczej” mam już pewność. Mam nadzieję, że ujawnione fakty pomogą w likwidacji rozgrywek piłkarskich w Polsce. Przecież nie ma co się oszukiwać – jeśli ktoś lubi oglądać mecze piłkarskie, musi być narkomanem!

Pozdrowienia dla redakcji

Pani Hania z Łazarza”

Mam nadzieję, że wkrótce redaktorzy "Gazety Wyborczej" znajdą kolejne dowody, że my tu w Poznaniu na te mecze chodzimy po narkotyki, a nie sportowe emocje.

--------

Kontakt z Zenonem Zabawnym (komentarze, sugestie, propozycje współpracy itp.): zenon.zabawny@o2.pl


link do artykułu:
http://www.mmpoznan.pl/blog/entry/1969/ ... naniu.html
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Awatar użytkownika
rafi
Nowy na forum
Posty: 78
Rejestracja: 01 grudnia 2006, 11:50
Lokalizacja: P r u s z k ó w

Re: Coś o kibicach

Postautor: rafi » 01 lipca 2010, 08:59

" Kibice z całej Polski są oburzeni. Na konwencji wspierającej Bronisława Komorowskiego premier Tusk nazwał spokojnych kibiców chuliganami i pochwalił skandaliczną policyjną akcję „Widelec”.... " czytamy w artykule na niezależna.pl

... osobiście mam wyjebane na obu .... kandydatów ....
> > > PTS LIDER < < <

Mógłbym zrezygnować, ale rzecz w tym, że lubię to, co robię....


Wróć do „Kibice”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości