TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
tutaj pojawił się nowy użytkownik, który przedstawił sytuację w lidze hiszpańskiej. W tej lidze play-offy zaczynają się od półfinałów i myślę, że ten pomysł byłby dobry w przyszłym sezonie w naszej lidze, ze względu na ME w naszym kraju.
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
kristofer pisze:tutaj pojawił się nowy użytkownik, który przedstawił sytuację w lidze hiszpańskiej. W tej lidze play-offy zaczynają się od półfinałów i myślę, że ten pomysł byłby dobry w przyszłym sezonie w naszej lidze, ze względu na ME w naszym kraju.
Całkiem niegłupi pomysł..który dodatkowo bardziej zmotywowałby zespoły takie jak w tym roku np Wisła, że trzeba walczyć przez cały sezon zasadniczy o jak najlepsze miejsce, bo tylko najlepsza czwórka gra o medale..
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
No to jeżeli macie jakąś władzę w naszej polskiej koszykówce to działajcie 
Fakt, wtedy walka bardziej zacięta by była, z tym, że wtedy pod koniec sezonu wiele drużyn gra tak naprawdę o nic. Bo nawet PO o miejsca 5-8 niewiele znaczy.
Fakt, wtedy walka bardziej zacięta by była, z tym, że wtedy pod koniec sezonu wiele drużyn gra tak naprawdę o nic. Bo nawet PO o miejsca 5-8 niewiele znaczy.
-
koszykarz
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
w przypadku Rybnika aż nadto widoczne i to od 3 lat - jak im zależy na graniu o miejsca 5-8 
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
kristofer pisze:tutaj pojawił się nowy użytkownik, który przedstawił sytuację w lidze hiszpańskiej. W tej lidze play-offy zaczynają się od półfinałów i myślę, że ten pomysł byłby dobry w przyszłym sezonie w naszej lidze, ze względu na ME w naszym kraju.
a reszta o ...ligowy byt. Tak zeby nie powtórzyła sie kolejna "plaga kontuzji" w rybnickiej ekipie. Qrcze zawsze mówie ze klimat na Śłasku ma zły wpływ na ludzi
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Nie wiedziałem gdzie zapytać, ale to chyba podchodzi pod informacje. Orientujecie się czy drużyny otrzymują jakieś nagrody czy coś w tym stylu za zajęte miejsca?? Czy robi to różnicę czy zajmą 10 czy 11 miejsce??
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
nagrody? ale od kogo?
Nie ma żadnych nagród (oprócz medali) od plkk, tvp itp. Jest to jedynie kwestia podpisywania umów sponsorskich ale raczej na kolejny rok, no chyba że były obiecane jakies premie no ale nie oszukujmy się nie w przypadku 10 - 11 miejsca. W przypadku drużyn Poznańskich, niby każde miejsce wyższe jest lepiej wynagradzane przez miasto w następnym sezonie ale są to raczej różnice niewielkie.
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
No byłem ciekawy wszystkich kwestii finansowych. Czy to miasto czy sponsor czy klub zawodniczkom więcej sypnie. No są to informacje dość istotne, wtedy wiadomo czy drużyna już nie gra o nic czy gra chociaż o kasę.
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
ale dlaczego sugerujesz że walka jest tlyko o pieniądze? Czasami honor jest ważniejszy od pieniędzy :p Ponadto mogą walczyć o pieniądzę ale dopiero w dłuższej perpsektywie. Zawodniczki chcą się pokazać, zaplusować w oczach działacczy trenerów tak aby zostać w klubie lub zmienić go na lepszy. Podsumowując w teorii nie grają o nic w praktyce w niektórych przypadkach może to wyglądac inaczej
Pozdrawiam!
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Nie no spoko, ale chodziło mi w tym momencie o wymierne korzyści finansowe, w tym sensie nie grają już o nic.
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
Kuba pisze:Nie wiem, czy gdzieś już ktoś o tym wspominał, ale Agnieszka Szott spodziewa się dziecka- gratulacje!
Wow, nieźle, wiadomo coś odnośnie terminu, u Pysi ??




-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
tutaj macie artykuł o jej związku z Rafałem Hejmejem i jej niedalekiej przyszłości 
Amor strzelił z Giewontu
Sportowa para. On wioślarz z Zawiszy, ona koszykarka z Gorzowa. Układają wspólne życie w Bydgoszczy
Tadeusz Nadolski Sławomir Kabat, Piątek, 12 Marca 2010; aktualizowano: 12.03.2010 10:14
Przy pierwszym spotkaniu Agnieszka nie zwróciła na Rafała uwagi, bo na oko wydawał się jej, że jest... za niski. Wkrótce okazało się, że nie miała racji.
Sympatyczną sportową parę - Agnieszkę Szott i Rafała Hejmeja - często będzie teraz można spotkać w Bydgoszczy w okolicach ulicy Mostowej i Starego Rynku, bowiem na początku marca otrzymali mieszkanie przy ul. Długiej Fot. Dariusz Bloch
Wywodząca się z Gorzowa koszykarka Agnieszka Szott (186 cm) i wioślarz Zawiszy Rafał Hejmej (188) „wpadli” na siebie w lipcu 2008 roku podczas zgrupowania w Zakopanem. Ona trenowała wspólnie z reprezentacją, on przygotowywał się do olimpiady w Pekinie. Mieszkali w jednym ośrodku, na tym samym piętrze.
Na dobre i na złe
- Większą grupą poszliśmy na kawę. Rafał nie zamienił ze mną ani słowa. Cały czas rozmawiał z Aleksandrą Chomać, która teraz gra w Artego Bydgoszcz. Nie była więc to miłość od pierwszego wejrzenia - śmieje się Agnieszka.
Coś jednak między nimi zaiskrzyło. Wymienili się adresami e-mailowymi i numerami komórek. Kontakt był coraz częstszy. Jego zafascynowało przede wszystkim otwarcie Agnieszki na ludzi. A także to, że zawsze była wesoła i uśmiechnięta. Dziś są już parą związaną ze sobą na dobre i na złe. Pod koniec maja rodzina powiększy się. W drodze kompromisu ustalili, że córka będzie miała imiona Laura Inez (wersja Rafała) lub Inez Laura (propozycja Agnieszki). A datę ślubu kościelnego wyznaczyli na październik 2011 r.
Urządzanie swojego gniazdka
Kilka dni temu, dzięki życzliwości władz miasta i klubu w uznaniu zasług Rafała Hejmeja dla bydgoskiego sportu, otrzymali mieszkanie przy ul. Długiej (przy okazji prosili, by za pośrednictwem „Expressu” podziękować prezydentowi Konstantemu Dombrowiczowi, zastępcy prezydenta Bolesławowi Grygorewiczowi, prezesowi CWZS Zawisza, Sebastianowi Chmarze i wiceprezesowi Dariuszowi Bednarkowi). Teraz mają niewiele czasu, by urządzić swoje gniazdko, bo Rafał w środę wyleciał do Portugalii na pierwsze w tym roku zgrupowanie na wodzie, które potrwa trzy tygodnie. Wcześniej ona grała w Izraelu, Szwajcarii i na Cyprze.
Ale taki jest ich los i z tym w ciągu kilku najbliższych lat kariery muszą się liczyć.
- Nasze dyscypliny są zupełnie odmienne. Gdy koszykarki kończą sezon, my właściwie go zaczynamy. Gdy one są w pełni rozgrywek, wioślarze mają przerwę - mówi Hejmej. - Dłuższe rozstania powodują, że cieszy nas każda chwila spędzona razem. Rutyna może zabić każdy związek. Nam na razie to nie grozi. Mnie, jako mężczyźnie, na pewno trochę łatwiej przychodzi to, że długo nie ma mnie w domu. Ale taka jest moja praca. A poza tym teraz możemy codziennie ze sobą rozmawiać choćby za pośrednictwem Skype’a - dodaje.
Całe ich życie
Sport jest całym ich życiem, temu poświęcili się bez reszty. Czy Agnieszka przed poznaniem Rafała interesowała się wioślarstwem, a Rafał - koszykówką? Jak oceniają nawzajem uprawiane przez siebie dyscypliny.
- Ja basket oglądałem sporadycznie tylko w telewizji - i to głównie ligę NBA. Kobiecego wydania tej gry na żywo wcześniej nigdy nie widziałem - mówi Hejmej.
- W drużynie może być silniejsze i słabsze ogniwo, gdy ktoś popełni błąd kolega z ekipy może go naprawić. We wioślarskiej osadzie wszyscy muszą być równi i równo zapieprzać. I jeszcze jedna sprawa. Jak zobaczyłam ich treningi, to przekonałam się, że w porównaniu z naszymi to niebo a ziemia. W terenie za Rafałem nie mogę nadążyć. O siłowni nawet nie wspominam. Obiecałam sobie, że nigdy już nie będę narzekać na intensywność ćwiczeń - mówi Agnieszka Szott.
Oboje mają na swoim koncie wiele osiągnięć, zaliczają się do najlepszych.
Agnieszka Szott, nazywana przez koleżanki ze Stilonu Gorzów „Pysią”, w ekstraklasie zadebiutowała w wieku 14 lat. Lokalne gazety pisały o niej „królowa z ósmej klasy”. Okrzyknięta została jednym z największych i... najładniejszych (w marcu 2002 roku przy okazji Meczu Gwiazd otrzymała tytuł Miss Basket) talentów polskiej koszykówki. Niestety, jej karierę kilkakrotnie na wiele miesięcy przerywały poważne kontuzje. Miała problemy z więzadłami krzyżowymi w prawym kolanie. Dwie operacje w Austrii zostały spaprane. Dopiero polscy lekarze postawili ją na nogi.
Teraz wygląda na to, że wszystko jest OK.
- Po urodzeniu dziecka daję sobie sześć tygodni luzu. Potem ostro zabieram się do pracy. Jesienią chcę wrócić na parkiety ekstraklasy - deklaruje Agnieszka Szott.
Może Artego?
Czy rozważa grę w drużynie aktualnego beniaminka PLKK, Artego Bydgoszcz, w której chętnie by ją widział trener Adam Ziemiński.
- Dlaczego nie - mówi koszykarka.
Rafał Hejmej ma także jasno sprecyzowane plany. Najpierw musi potwierdzić swoją przydatność do ósemki, potem chce wywalczyć z osadą medal na tegorocznych mistrzostwach świata. A największe marzenie bydgoskiego zawodnika?
- Oczywiście krążek na olimpiadzie w Londynie w 2012 roku. W Pekinie było piąte miejsce - mówi.
Rafał Hejmej
Ur. 15 lipca 1980 roku, wioślarz, (188 cm) reprezentant Polski, specjalizuje się w długich wiosłach. Pseudonim „Heja”. Wychowanek Zawiszy Bydgoszcz, trenerów Andrzeja Naglewicza i Jana Młodzikowskiego.
Sukcesy międzynarodowe odnosił już w kategorii juniorów - srebrny medal mistrzostw świata w czwórce bez sternika - 1998 r., od 2001 pływa w ósemce seniorów, dwukrotny olimpijczyk - Ateny (2004) - 8. miejsce, Pekin (2008) - 5. Najlepsza lokata - 4. na mistrzostwach świata w Poznaniu (2009).
Agnieszka Szott
Ur. 23 marca 1982 roku, koszykarka (186 cm) grająca na pozycji skrzydłowej (3-4). Pseudonim „Pysia”.
Kariera klubowa: Stilon Gorzów, Ślęza Wrocław, Lotos Gdynia, Cukierki Odra Brzeg, AZS Gorzów, Elizur Ramla (Izrael), Sdent Sierre Basket (Szwajcaria), AEL Limassol (Cypr).
Największe osiagnięcia: mistrzostwo Polski w 2003 r. i w 2004 r., brązowy medal MP w 2001 r., 2002 r., 2008 r., mistrzostwo Szwajcarii w2009 r., siódme miejsce na mistrzostwach Europy w 2005 r.
expressbydgoski.pl
fajnie by było gdyby taka zawodniczka zagościła w szeregach Artego
Amor strzelił z Giewontu
Sportowa para. On wioślarz z Zawiszy, ona koszykarka z Gorzowa. Układają wspólne życie w Bydgoszczy
Tadeusz Nadolski Sławomir Kabat, Piątek, 12 Marca 2010; aktualizowano: 12.03.2010 10:14
Przy pierwszym spotkaniu Agnieszka nie zwróciła na Rafała uwagi, bo na oko wydawał się jej, że jest... za niski. Wkrótce okazało się, że nie miała racji.
Sympatyczną sportową parę - Agnieszkę Szott i Rafała Hejmeja - często będzie teraz można spotkać w Bydgoszczy w okolicach ulicy Mostowej i Starego Rynku, bowiem na początku marca otrzymali mieszkanie przy ul. Długiej Fot. Dariusz Bloch
Wywodząca się z Gorzowa koszykarka Agnieszka Szott (186 cm) i wioślarz Zawiszy Rafał Hejmej (188) „wpadli” na siebie w lipcu 2008 roku podczas zgrupowania w Zakopanem. Ona trenowała wspólnie z reprezentacją, on przygotowywał się do olimpiady w Pekinie. Mieszkali w jednym ośrodku, na tym samym piętrze.
Na dobre i na złe
- Większą grupą poszliśmy na kawę. Rafał nie zamienił ze mną ani słowa. Cały czas rozmawiał z Aleksandrą Chomać, która teraz gra w Artego Bydgoszcz. Nie była więc to miłość od pierwszego wejrzenia - śmieje się Agnieszka.
Coś jednak między nimi zaiskrzyło. Wymienili się adresami e-mailowymi i numerami komórek. Kontakt był coraz częstszy. Jego zafascynowało przede wszystkim otwarcie Agnieszki na ludzi. A także to, że zawsze była wesoła i uśmiechnięta. Dziś są już parą związaną ze sobą na dobre i na złe. Pod koniec maja rodzina powiększy się. W drodze kompromisu ustalili, że córka będzie miała imiona Laura Inez (wersja Rafała) lub Inez Laura (propozycja Agnieszki). A datę ślubu kościelnego wyznaczyli na październik 2011 r.
Urządzanie swojego gniazdka
Kilka dni temu, dzięki życzliwości władz miasta i klubu w uznaniu zasług Rafała Hejmeja dla bydgoskiego sportu, otrzymali mieszkanie przy ul. Długiej (przy okazji prosili, by za pośrednictwem „Expressu” podziękować prezydentowi Konstantemu Dombrowiczowi, zastępcy prezydenta Bolesławowi Grygorewiczowi, prezesowi CWZS Zawisza, Sebastianowi Chmarze i wiceprezesowi Dariuszowi Bednarkowi). Teraz mają niewiele czasu, by urządzić swoje gniazdko, bo Rafał w środę wyleciał do Portugalii na pierwsze w tym roku zgrupowanie na wodzie, które potrwa trzy tygodnie. Wcześniej ona grała w Izraelu, Szwajcarii i na Cyprze.
Ale taki jest ich los i z tym w ciągu kilku najbliższych lat kariery muszą się liczyć.
- Nasze dyscypliny są zupełnie odmienne. Gdy koszykarki kończą sezon, my właściwie go zaczynamy. Gdy one są w pełni rozgrywek, wioślarze mają przerwę - mówi Hejmej. - Dłuższe rozstania powodują, że cieszy nas każda chwila spędzona razem. Rutyna może zabić każdy związek. Nam na razie to nie grozi. Mnie, jako mężczyźnie, na pewno trochę łatwiej przychodzi to, że długo nie ma mnie w domu. Ale taka jest moja praca. A poza tym teraz możemy codziennie ze sobą rozmawiać choćby za pośrednictwem Skype’a - dodaje.
Całe ich życie
Sport jest całym ich życiem, temu poświęcili się bez reszty. Czy Agnieszka przed poznaniem Rafała interesowała się wioślarstwem, a Rafał - koszykówką? Jak oceniają nawzajem uprawiane przez siebie dyscypliny.
- Ja basket oglądałem sporadycznie tylko w telewizji - i to głównie ligę NBA. Kobiecego wydania tej gry na żywo wcześniej nigdy nie widziałem - mówi Hejmej.
- W drużynie może być silniejsze i słabsze ogniwo, gdy ktoś popełni błąd kolega z ekipy może go naprawić. We wioślarskiej osadzie wszyscy muszą być równi i równo zapieprzać. I jeszcze jedna sprawa. Jak zobaczyłam ich treningi, to przekonałam się, że w porównaniu z naszymi to niebo a ziemia. W terenie za Rafałem nie mogę nadążyć. O siłowni nawet nie wspominam. Obiecałam sobie, że nigdy już nie będę narzekać na intensywność ćwiczeń - mówi Agnieszka Szott.
Oboje mają na swoim koncie wiele osiągnięć, zaliczają się do najlepszych.
Agnieszka Szott, nazywana przez koleżanki ze Stilonu Gorzów „Pysią”, w ekstraklasie zadebiutowała w wieku 14 lat. Lokalne gazety pisały o niej „królowa z ósmej klasy”. Okrzyknięta została jednym z największych i... najładniejszych (w marcu 2002 roku przy okazji Meczu Gwiazd otrzymała tytuł Miss Basket) talentów polskiej koszykówki. Niestety, jej karierę kilkakrotnie na wiele miesięcy przerywały poważne kontuzje. Miała problemy z więzadłami krzyżowymi w prawym kolanie. Dwie operacje w Austrii zostały spaprane. Dopiero polscy lekarze postawili ją na nogi.
Teraz wygląda na to, że wszystko jest OK.
- Po urodzeniu dziecka daję sobie sześć tygodni luzu. Potem ostro zabieram się do pracy. Jesienią chcę wrócić na parkiety ekstraklasy - deklaruje Agnieszka Szott.
Może Artego?
Czy rozważa grę w drużynie aktualnego beniaminka PLKK, Artego Bydgoszcz, w której chętnie by ją widział trener Adam Ziemiński.
- Dlaczego nie - mówi koszykarka.
Rafał Hejmej ma także jasno sprecyzowane plany. Najpierw musi potwierdzić swoją przydatność do ósemki, potem chce wywalczyć z osadą medal na tegorocznych mistrzostwach świata. A największe marzenie bydgoskiego zawodnika?
- Oczywiście krążek na olimpiadzie w Londynie w 2012 roku. W Pekinie było piąte miejsce - mówi.
Rafał Hejmej
Ur. 15 lipca 1980 roku, wioślarz, (188 cm) reprezentant Polski, specjalizuje się w długich wiosłach. Pseudonim „Heja”. Wychowanek Zawiszy Bydgoszcz, trenerów Andrzeja Naglewicza i Jana Młodzikowskiego.
Sukcesy międzynarodowe odnosił już w kategorii juniorów - srebrny medal mistrzostw świata w czwórce bez sternika - 1998 r., od 2001 pływa w ósemce seniorów, dwukrotny olimpijczyk - Ateny (2004) - 8. miejsce, Pekin (2008) - 5. Najlepsza lokata - 4. na mistrzostwach świata w Poznaniu (2009).
Agnieszka Szott
Ur. 23 marca 1982 roku, koszykarka (186 cm) grająca na pozycji skrzydłowej (3-4). Pseudonim „Pysia”.
Kariera klubowa: Stilon Gorzów, Ślęza Wrocław, Lotos Gdynia, Cukierki Odra Brzeg, AZS Gorzów, Elizur Ramla (Izrael), Sdent Sierre Basket (Szwajcaria), AEL Limassol (Cypr).
Największe osiagnięcia: mistrzostwo Polski w 2003 r. i w 2004 r., brązowy medal MP w 2001 r., 2002 r., 2008 r., mistrzostwo Szwajcarii w2009 r., siódme miejsce na mistrzostwach Europy w 2005 r.
expressbydgoski.pl
fajnie by było gdyby taka zawodniczka zagościła w szeregach Artego
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
tak jakby nie mogli dać tej biednej dziewczynce normalego imienia tylko po hiszpańsku...
jak szaleć to czemu jej nie nazwać Ling Ling Bin Laden Hitler??
jak szaleć to czemu jej nie nazwać Ling Ling Bin Laden Hitler??
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
było by to niezłe wzmocnienie choć nie wiem czy Trener kadry nie sięgnie po nią ...
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2009/10
moim zdaniem Aga nie ma szans na jakieś fajne granie w swojej karierze... rozmieniła swój talent na drobne, "pomogły" w tym czeste kontuzje i decyzje transferowe...
odnośnie kadry - w tym sezonie reprezentacyjnym nie ma nawet o czym mówić. jezeli w przyszlym sezonie gdzies pogra, a poziom tej gry będzie odpowiednio wysoki - wówczas mozna mowic o reprezentacji.
odnośnie kadry - w tym sezonie reprezentacyjnym nie ma nawet o czym mówić. jezeli w przyszlym sezonie gdzies pogra, a poziom tej gry będzie odpowiednio wysoki - wówczas mozna mowic o reprezentacji.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 93 gości


