Prezes Miętta mówił, że trzon zespołu zostanie, a zanosi się na rewolucję porównywalną do tej, która miała miejsce przed tym sezonem...czyli budowanie wszystkiego niemal od nowa i znów zgrywanie się przez pół sezonu...szkoda.
Pewnie gdyby nie oferta z Walencji, która ma zamiar zrobić sobie rewolucje w kadrze i pozbyć się pań +35 to Marta by się na jeszcze jeden sezon pod Wawelem skusiła..ale trudno, zobaczymy czy nam się będzie liczba hiszpanek w zespole w październiku zgadzała czy nie





