Co słychać w Wiśle?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Wiśle?
no i to już jest jakaś konkretna informacja, których ostatnio było tyle, co kot napłakał.
widzę, że na forum wislakrakow.com też warto od czasu do czasu zajrzeć;)
dzięki
widzę, że na forum wislakrakow.com też warto od czasu do czasu zajrzeć;)
dzięki
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Wiśle?
zaglądaj na KibiceWisly.pl powinno być z biegiem czasu coraz więcej informacji 


WislaLive.pl
Re: Co słychać w Wiśle?
Marco - bedziecie wrzucać zdjęcia ?
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Wiśle?
P.OLD pisze:Marco - bedziecie wrzucać zdjęcia ?
Myślę, że tak. Kwestia dogadania się z kierownikiem obiektu oraz od jakiego etapu. Jeśli interesujące wydaje się zrywanie obecnych płytek to można i takie coś wrzucić.


WislaLive.pl
Re: Co słychać w Wiśle?
Gunta Baszko: Wiem, że mogę sporo dać Wiśle
Rozmawiał Szymon Modestowicz
Gunta Baszko w występowała w USA, Izraelu, Francji i Hiszpanii. Po sukcesie z prowadzonym przez Jose Hernandeza Halconem Salamanka sezon spędziła w Wenecji. W najbliższym, znów pod wodzą Hiszpana, zagra w Wiśle
Szymon Modestowicz: Podobno włada Pani pięcioma językami?
Gunta Baszko: Rzeczywiście, tak się złożyło. Znam łotewski, rosyjski, angielski, trochę francuski, hiszpański i włoski. Rosyjskiego i angielskiego nauczyłam się w szkole. Resztę podłapałam dzięki grze w różnych ligach. Kiedy uczysz się mówić językiem miejsca, w którym występujesz, łatwiej przyzwyczaić się do nowego środowiska.
Przeszła Pani długą drogę: USA, Izrael, Francja
- Za ocean trafiłam po szkole średniej. Studiowałam psychologię, to było świetne doświadczenie. Przygotowało mnie do bycia lepszą osobą i zawodniczką. Dużo dowiedziałam się wtedy o sobie. W Izraelu po raz pierwszy grałam zawodowo. To była nie tylko walka o mistrzostwo kraju, ale i występy w EuroCup. Potem cztery lata spędziłam we Francji, dwa w Tabes, a kolejne w Montpellier. Nie jest łatwo tak często zmieniać miejsce zamieszkania, ale zawsze staram się poznać język i kulturę nowego kraju, co pomaga mi się przystosować.
Po wyjeździe z Francji grała Pani w Halconie, który prowadził duet obecnych szkoleniowców Wisły.
- Rok spędzony w Salamance był wspaniały. Mieliśmy świetną drużynę, a sezon się ułożył po naszej myśli. Awansowałyśmy do Final Four Euroligi, a finał grałyśmy przed własną publicznością. Mam same dobre wspomnienia z tamtego roku.
W Wiśle Pani zadaniem będzie wypełnienie miejsca opuszczonego przez ofensywną liderkę, która też doszła do Final Four.
- Ważne, żebyśmy stanowiły zespół. Miejmy nadzieję, że na koniec wyjdziemy przynajmniej z jednym tytułem. Wiem, że mogę coś wnieść do zespołu. Moimi mocnymi stronami są gra w kontrze, rzut z dystansu, ale przede wszystkim obrona.
Tego lata rozpoczną się kwalifikacje do przyszłorocznego EuroBasketu Kobiet, który odbędzie się w Polsce.
- Łotwa trafiła do trudnej grupy. Ciężko jest rywalizować z takimi drużynami, jak Serbia, Rumunia czy Izrael. Wszyscy mają wspaniałe zawodniczki i myślę, że ważne będzie indywidualne przygotowanie się pod każdego przeciwnika. Wszyscy chcą jechać na mistrzostwa, więc i my dołożymy starań, by wystąpić w Polsce. Nie wiem jeszcze, kiedy przyjadę do Krakowa, ale świetnie się składa, że będę miała okazję grać w klubie z waszymi reprezentantkami. To będzie ciekawe doświadczenie, no i dowiem się, kto z kim trzyma (śmiech ).
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
_________________________
Niby wszystko fajnie, ale - biorąc zwłaszcza pod uwagę autora - ciekawy jestem, czy ta rozmowa naprawdę się odbyła...
Rozmawiał Szymon Modestowicz
Gunta Baszko w występowała w USA, Izraelu, Francji i Hiszpanii. Po sukcesie z prowadzonym przez Jose Hernandeza Halconem Salamanka sezon spędziła w Wenecji. W najbliższym, znów pod wodzą Hiszpana, zagra w Wiśle
Szymon Modestowicz: Podobno włada Pani pięcioma językami?
Gunta Baszko: Rzeczywiście, tak się złożyło. Znam łotewski, rosyjski, angielski, trochę francuski, hiszpański i włoski. Rosyjskiego i angielskiego nauczyłam się w szkole. Resztę podłapałam dzięki grze w różnych ligach. Kiedy uczysz się mówić językiem miejsca, w którym występujesz, łatwiej przyzwyczaić się do nowego środowiska.
Przeszła Pani długą drogę: USA, Izrael, Francja
- Za ocean trafiłam po szkole średniej. Studiowałam psychologię, to było świetne doświadczenie. Przygotowało mnie do bycia lepszą osobą i zawodniczką. Dużo dowiedziałam się wtedy o sobie. W Izraelu po raz pierwszy grałam zawodowo. To była nie tylko walka o mistrzostwo kraju, ale i występy w EuroCup. Potem cztery lata spędziłam we Francji, dwa w Tabes, a kolejne w Montpellier. Nie jest łatwo tak często zmieniać miejsce zamieszkania, ale zawsze staram się poznać język i kulturę nowego kraju, co pomaga mi się przystosować.
Po wyjeździe z Francji grała Pani w Halconie, który prowadził duet obecnych szkoleniowców Wisły.
- Rok spędzony w Salamance był wspaniały. Mieliśmy świetną drużynę, a sezon się ułożył po naszej myśli. Awansowałyśmy do Final Four Euroligi, a finał grałyśmy przed własną publicznością. Mam same dobre wspomnienia z tamtego roku.
W Wiśle Pani zadaniem będzie wypełnienie miejsca opuszczonego przez ofensywną liderkę, która też doszła do Final Four.
- Ważne, żebyśmy stanowiły zespół. Miejmy nadzieję, że na koniec wyjdziemy przynajmniej z jednym tytułem. Wiem, że mogę coś wnieść do zespołu. Moimi mocnymi stronami są gra w kontrze, rzut z dystansu, ale przede wszystkim obrona.
Tego lata rozpoczną się kwalifikacje do przyszłorocznego EuroBasketu Kobiet, który odbędzie się w Polsce.
- Łotwa trafiła do trudnej grupy. Ciężko jest rywalizować z takimi drużynami, jak Serbia, Rumunia czy Izrael. Wszyscy mają wspaniałe zawodniczki i myślę, że ważne będzie indywidualne przygotowanie się pod każdego przeciwnika. Wszyscy chcą jechać na mistrzostwa, więc i my dołożymy starań, by wystąpić w Polsce. Nie wiem jeszcze, kiedy przyjadę do Krakowa, ale świetnie się składa, że będę miała okazję grać w klubie z waszymi reprezentantkami. To będzie ciekawe doświadczenie, no i dowiem się, kto z kim trzyma (śmiech ).
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
_________________________
Niby wszystko fajnie, ale - biorąc zwłaszcza pod uwagę autora - ciekawy jestem, czy ta rozmowa naprawdę się odbyła...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Co słychać w Wiśle?
paulo2907 pisze:Niby wszystko fajnie, ale - biorąc zwłaszcza pod uwagę autora - ciekawy jestem, czy ta rozmowa naprawdę się odbyła...
... dokładnie tej rozmowy pewnie nie było a super redaktor Modestowicz przeprowadził ją z własną żoną lub sąsiadką...
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: Co słychać w Wiśle?
W Krakowie budowa składu jeszcze nie została zakończona
Działacze Wisły Can Pack Kraków, tuż po zakończeniu nieudanego dla siebie sezonu w Ford Germaz Ekstraklasie, ostro ruszyli na polowanie, a jego wyniki są znakomite. To jednak jeszcze nie koniec. Jak przyznaje wiceprezes zespołu Piotr Dunin Suligostowski, w Krakowie trwają jeszcze poszukiwania zawodniczki na pozycję numer 3, czyli niskiego skrzydłowego.
- W dalszym ciągu poszukujemy zawodniczki na pozycję niskiej skrzydłowej - przyznaje Piotr Dunin Suligostowski, wiceprezes TS Wisła. - Chodzi, naturalnie, o koszykarkę zagraniczną. Nie mamy przysłowiowego noża na gardle i specjalnie nie musimy się spieszyć. W tym tygodniu, być może, sfinalizujemy kolejny kontrakt.
O kim mowa Dunin-Suligostowski nie chce zdradzić, ale z pewnością będzie to zawodniczka z najwyższej półki. Włodarze Białej Gwiazdy już teraz mogą być zadowoleni z przeprowadzonych transferów. Pod Wawel trafiły bowiem dwie reprezentantki Polski, czyli silna skrzydłowa Magdalena Leciejewska oraz rzucająca Katarzyna Krężel. Z Białą Gwiazdą na piersi zobaczymy również w kolejnym sezonie Erin Phillips, australijską MVP ostatnich finałów Ford Germaz Ekstraklasy. Będzie również najlepiej asystująca koszykarka ostatniej edycji Euroligi Andja Jelavic.
Ze "starego" składu Jose Ignacio Hernandeza udało się utrzymać "twin towers", czyli Janell Burse oraz Ewelinę Kobryn. Duet ten nie tylko znakomicie radził sobie w Ford Germaz Ekstraklasie, ale i na parkietach euroligowych. Teraz do tej dwójki dołączy jeszcze Leciejewska, co jeszcze bardziej wzmocniło siłę Białej Gwiazdy.
Aktualna kadra Wisły Can Pack Kraków na sezon 2010/2011:
Polki:
Paulina Pawlak (rozgrywająca)
Katarzyna Krężel (rzucająca)
Magdalena Leciejewska (silna skrzydłowa)
Ewelina Kobryn (środkowa)
Zawodniczki zagraniczne:
Andja Jelavic (rozgrywająca)
Erin Phillips (rozgrywająca / rzucająca)
Gunta Basko (rzucająca)
Janell Burse (środkowa)
Maja Vucurovic (silna skrzydłowa)
Trenerzy:
Jose Ignacio Hernandez i Jordi Aragones
sportowefakty.pl
Działacze Wisły Can Pack Kraków, tuż po zakończeniu nieudanego dla siebie sezonu w Ford Germaz Ekstraklasie, ostro ruszyli na polowanie, a jego wyniki są znakomite. To jednak jeszcze nie koniec. Jak przyznaje wiceprezes zespołu Piotr Dunin Suligostowski, w Krakowie trwają jeszcze poszukiwania zawodniczki na pozycję numer 3, czyli niskiego skrzydłowego.
- W dalszym ciągu poszukujemy zawodniczki na pozycję niskiej skrzydłowej - przyznaje Piotr Dunin Suligostowski, wiceprezes TS Wisła. - Chodzi, naturalnie, o koszykarkę zagraniczną. Nie mamy przysłowiowego noża na gardle i specjalnie nie musimy się spieszyć. W tym tygodniu, być może, sfinalizujemy kolejny kontrakt.
O kim mowa Dunin-Suligostowski nie chce zdradzić, ale z pewnością będzie to zawodniczka z najwyższej półki. Włodarze Białej Gwiazdy już teraz mogą być zadowoleni z przeprowadzonych transferów. Pod Wawel trafiły bowiem dwie reprezentantki Polski, czyli silna skrzydłowa Magdalena Leciejewska oraz rzucająca Katarzyna Krężel. Z Białą Gwiazdą na piersi zobaczymy również w kolejnym sezonie Erin Phillips, australijską MVP ostatnich finałów Ford Germaz Ekstraklasy. Będzie również najlepiej asystująca koszykarka ostatniej edycji Euroligi Andja Jelavic.
Ze "starego" składu Jose Ignacio Hernandeza udało się utrzymać "twin towers", czyli Janell Burse oraz Ewelinę Kobryn. Duet ten nie tylko znakomicie radził sobie w Ford Germaz Ekstraklasie, ale i na parkietach euroligowych. Teraz do tej dwójki dołączy jeszcze Leciejewska, co jeszcze bardziej wzmocniło siłę Białej Gwiazdy.
Aktualna kadra Wisły Can Pack Kraków na sezon 2010/2011:
Polki:
Paulina Pawlak (rozgrywająca)
Katarzyna Krężel (rzucająca)
Magdalena Leciejewska (silna skrzydłowa)
Ewelina Kobryn (środkowa)
Zawodniczki zagraniczne:
Andja Jelavic (rozgrywająca)
Erin Phillips (rozgrywająca / rzucająca)
Gunta Basko (rzucająca)
Janell Burse (środkowa)
Maja Vucurovic (silna skrzydłowa)
Trenerzy:
Jose Ignacio Hernandez i Jordi Aragones
sportowefakty.pl
Re: Co słychać w Wiśle?
W tej wyliczance jakoś Doris brakuje.
Ale to tylko zwykłe przeoczenie autora. 
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Co słychać w Wiśle?
z tematu o Lotosie:
LAT pisze:Ivana Matovic & Evelina Kobryn to Fenerbahce : http://www.megabasket.net/haber_izle.asp?no=16044


Re: Co słychać w Wiśle?
rzymi pisze:z tematu o Lotosie:LAT pisze:Ivana Matovic & Evelina Kobryn to Fenerbahce : http://www.megabasket.net/haber_izle.asp?no=16044
heh
to że Fene się interesowało Ewką zarówno w tamtym jak i w tym roku jest powszechnie wiadome, co nie jest równoznaczne z tym, że ją będą mieć, bo jak wiadomo przedłużyła ona kontrakt na kolejny sezon w Wiśle.
Agnieszka Majewska żegna się z Wisłą
W zespole koszykarek Wisły Can-Pack występowała przez trzy ostatnie sezony. W 2008 roku przyczyniła się do wywalczenia przez "Białą Gwiazdę" mistrzostwa Polski i Superpucharu. Rok później do zdobycia brązowego krążka MP, Pucharu Polski i ponownie Superpucharu. Wreszcie w minionym sezonie miała niebagatelny wkład w awans wiślaczek do Final Four Euroligi.
Agnieszka Majewska, bo o niej mowa, kończy swoją koszykarską misję pod Wawelem. - Jest to związane z końcem kontraktu z Wisłą oraz z przebudową drużyny - powiedziała nam wczoraj koszykarka. - Zostały przecież Ewka Kobryn i Janell Burse, a przyszła Madzia Leciejewska. Mogłam się więc spodziewać, że trenerzy nie będą mnie już widzieć w swojej wizji nowej Wisły. O co, naturalnie, nie mam pretensji.
Mają przecież prawo do budowania składu wedle własnego pomysłu. Kończy się więc pewien etap mojego sportowego życia, ale z Krakowem i z Wisłą będą mnie łączyć tylko miłe wspomnienia. Chciałabym też serdecznie podziękować kibicom za trzy lata nieocenionych wsparcia i pomocy, a także za ich wyrozumiałość. Tego nigdy nie zapomnę!
Gdzie więc w nowym sezonie zagra Agnieszka Majewska? Miała ofertę zagraniczną, ale po przemyśleniu m.in. aspektów finansowych i rodzinnych, zdecydowała się pozostać w Polsce. - Mam kilka propozycji i myślę, że do końca tygodnia dojdzie do ostatecznych uzgodnień. Nie chcę robić niczego na siłę czy w pośpiechu - oświadczyła
Od siebie zaś dodamy, że wśród krajowych ofert znalazła się propozycja z gdyńskiego Lotosu. W nowym sezonie kibice nie zobaczą też, wiele na to wskazuje, Anny Wielebnowskiej. Nie wiadomo natomiast, co będzie z Dorotą Gburczyk.
Gazeta Krakowska
w końcu oficjalnie...
Powodzenia Aga gdziekolwiek będziesz grała w nowym sezonie!!!
i nie żartujmy, że nie wiadomo co będzie z Doris, hehe
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Wiśle?
Doris powinna od razu podpisać kontrakt na 10 lat i nie byłoby już spekulacji typu zostanie-niezostanie - zostanie-niezostanie 
-
daniel_balinski
- Nowy na forum
- Posty: 52
- Rejestracja: 24 listopada 2009, 15:11
Re: Co słychać w Wiśle?
Nowa Wisła Can-Pack
Trener Jose Hernandez buduje skład, który ma przywrócić mistrzostwo. Hiszpan wymienił ponad połowę kadry, która choć wystąpiła w Final Four Euroligi, zajęła dopiero piąte miejsce w lidze.
W zespole doszło do cichej rewolucji, bo jak do tej pory pożegnano się aż z siedmioma zawodniczkami. Największą stratą jest odejście Marty Fernandez. Hiszpance w decyzji o przenosinach pomogły sprawy osobiste. Skrzydłowa planowała ślub i dlatego wybrała ofertę Ros Casares.
Wisłę, oprócz liderki zespołu, opuściły obarczane odpowiedzialnością za porażkę w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet Liron Cohen, Katarina Zohnova i Iziane Castro Marques. Nowego klubu muszą szukać także Agnieszka Majewska i Anna Wielebnowska. - Nie do końca wykorzystano możliwości Ani. Z jej warunkami i podejściem do gry powinna dostać szansę na pozycji nr 3 - uważa Patrycja Czepiec, mistrzyni Europy z 1999 r. i agentka koszykarki.
Zamiast niej szansę pokazania się w Wiśle dostanie inna wychowanka Korony - Katarzyna Krężel. O miejsce w składzie będzie walczyła z dwoma zagranicznymi koszykarkami. Jedną z nich jest Gunta Baszko. - Łotyszka dysponuje takimi umiejętnościami, by z powodzeniem grać zarówno na pozycji nr 2, jak i nr 3 - twierdzi Piotr Dunin-Suligostowski, wiceprezes Wisły.
Kolejną konkurentką Krężel powinna być wszechstronna skrzydłowa z Europy, której poszukiwania wciąż trwają. - Jeśli znajdziemy taką zawodniczkę, będziemy mieli wszystkie pozycje obsadzone przynajmniej dwiema koszykarkami - ocenia Hernandez.
Oprócz nich w drużynie są już trzy rozgrywające - Andja Jelavić, Paulina Pawlak i ostatni zakup Wisły - Erin Phillips. - Wnoszą coś, co jest nam bardzo potrzebne: wiedzę o PLKK. Mogą grać zamiennie jako rozgrywająca lub obrońca, a Erin to przy okazji świetny strzelec - komplementuje Hiszpan.
Podobny ścisk zapanował pod koszem, gdzie do Eweliny Kobryn i Janell Burse dołączyła Magdalena Leciejewska. Działacze i trenerzy obawiali się zbyt silnego obsadzenia tych pozycji, dlatego nie przedłużyli umowy z najlepszą z drugoplanowych zawodniczek - Majewską. Podobna sytuacja w Wiśle w poprzednim sezonie (na skrzydle walczyły Fernandez, Marques, Zohnowa i Dorota Gburczyk) sprawiła, że statystyki, szczególnie Czeszki, znacznie spadły. - Pozyskanie Leciejewskiej to znaczny krok do przodu, jeśli chodzi o grę pod koszem. Naszym celem było wzmocnienie słabych punktów, dlatego teraz stawiamy na zawodniczki, które potrafią spełniać przynajmniej dwie role na boisku - kończy trener krakowianek.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Trener Jose Hernandez buduje skład, który ma przywrócić mistrzostwo. Hiszpan wymienił ponad połowę kadry, która choć wystąpiła w Final Four Euroligi, zajęła dopiero piąte miejsce w lidze.
W zespole doszło do cichej rewolucji, bo jak do tej pory pożegnano się aż z siedmioma zawodniczkami. Największą stratą jest odejście Marty Fernandez. Hiszpance w decyzji o przenosinach pomogły sprawy osobiste. Skrzydłowa planowała ślub i dlatego wybrała ofertę Ros Casares.
Wisłę, oprócz liderki zespołu, opuściły obarczane odpowiedzialnością za porażkę w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet Liron Cohen, Katarina Zohnova i Iziane Castro Marques. Nowego klubu muszą szukać także Agnieszka Majewska i Anna Wielebnowska. - Nie do końca wykorzystano możliwości Ani. Z jej warunkami i podejściem do gry powinna dostać szansę na pozycji nr 3 - uważa Patrycja Czepiec, mistrzyni Europy z 1999 r. i agentka koszykarki.
Zamiast niej szansę pokazania się w Wiśle dostanie inna wychowanka Korony - Katarzyna Krężel. O miejsce w składzie będzie walczyła z dwoma zagranicznymi koszykarkami. Jedną z nich jest Gunta Baszko. - Łotyszka dysponuje takimi umiejętnościami, by z powodzeniem grać zarówno na pozycji nr 2, jak i nr 3 - twierdzi Piotr Dunin-Suligostowski, wiceprezes Wisły.
Kolejną konkurentką Krężel powinna być wszechstronna skrzydłowa z Europy, której poszukiwania wciąż trwają. - Jeśli znajdziemy taką zawodniczkę, będziemy mieli wszystkie pozycje obsadzone przynajmniej dwiema koszykarkami - ocenia Hernandez.
Oprócz nich w drużynie są już trzy rozgrywające - Andja Jelavić, Paulina Pawlak i ostatni zakup Wisły - Erin Phillips. - Wnoszą coś, co jest nam bardzo potrzebne: wiedzę o PLKK. Mogą grać zamiennie jako rozgrywająca lub obrońca, a Erin to przy okazji świetny strzelec - komplementuje Hiszpan.
Podobny ścisk zapanował pod koszem, gdzie do Eweliny Kobryn i Janell Burse dołączyła Magdalena Leciejewska. Działacze i trenerzy obawiali się zbyt silnego obsadzenia tych pozycji, dlatego nie przedłużyli umowy z najlepszą z drugoplanowych zawodniczek - Majewską. Podobna sytuacja w Wiśle w poprzednim sezonie (na skrzydle walczyły Fernandez, Marques, Zohnowa i Dorota Gburczyk) sprawiła, że statystyki, szczególnie Czeszki, znacznie spadły. - Pozyskanie Leciejewskiej to znaczny krok do przodu, jeśli chodzi o grę pod koszem. Naszym celem było wzmocnienie słabych punktów, dlatego teraz stawiamy na zawodniczki, które potrafią spełniać przynajmniej dwie role na boisku - kończy trener krakowianek.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Re: Co słychać w Wiśle?
(na skrzydle walczyły Fernandez, Marques, Zohnowa i Dorota Gburczyk)
co za menda takie głupoty pisze?? czy to się kiedyś pofatygowało na mecz Wisły
ale czego wymagać od takiego szmatławca
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

Re: Co słychać w Wiśle?
jimmy pisze:co za menda takie głupoty pisze?? czy to się kiedyś pofatygowało na mecz Wisły![]()
ale czego wymagać od takiego szmatławca
nie ma co się dziwić "redaktor" Szymon Modestowicz i wszystko jasne
Re: Co słychać w Wiśle?
Szykuje się super transfer!' Tego się nikt nie spodziewał! ....
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 118 gości

