to chyba raczej dobra wiadomość
TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
rodgers-kibic z torunia
- Kadet
- Posty: 1149
- Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
- Lokalizacja: Toruń
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
to chyba raczej dobra wiadomość
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
Monia Sibora ma na facebooku taki opis:
Monika Sibora...TO "Pytała, czy może grać w AZS.
ZOBACZYMY" TO CIOS PONIŻEJ PASA...
"Prezes Inei-AZS
zdradza też, że zadzwoniła do niego, a także do trenera Krzysztofa
Szewczyka Monika Sibora, która jeszcze rok temu była kapitanem drużyny,
a później przeniosła się do Rybnika. - Teraz chce wrócić. Pytała,
czy może grać w AZS. Zobaczymy - mówi Klepka." - źródło
wielkopolskisport.pl
Mi tam Bydzia Monii pasuje! To tylko 45 km a nie 400 z ogonem. Na kawe zawsze może do Nas podjechac
Monika Sibora...TO "Pytała, czy może grać w AZS.
ZOBACZYMY" TO CIOS PONIŻEJ PASA...
"Prezes Inei-AZS
zdradza też, że zadzwoniła do niego, a także do trenera Krzysztofa
Szewczyka Monika Sibora, która jeszcze rok temu była kapitanem drużyny,
a później przeniosła się do Rybnika. - Teraz chce wrócić. Pytała,
czy może grać w AZS. Zobaczymy - mówi Klepka." - źródło
wielkopolskisport.pl
Mi tam Bydzia Monii pasuje! To tylko 45 km a nie 400 z ogonem. Na kawe zawsze może do Nas podjechac
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
-
piotrek2100
- Amator
- Posty: 101
- Rejestracja: 18 maja 2009, 13:14
- Lokalizacja: Polkowice
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
Z Plenette Pierson prowadzone są rozmowy aby w sezonie 2010/2011 występowała w CCC Polkowice
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
piotrek2100 pisze:Z Plenette Pierson prowadzone są rozmowy aby w sezonie 2010/2011 występowała w CCC Polkowice
Jest sens żeby Ona u Was grała? Z tego co pamiętam nie macie zbyt miłych wspomnień w związku z Jej osobą. Sportowo na pewno by się Wam przydała..ale jak z Jej zdrowiem?
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
wspomnienia są, jakie są, ale to, że złapała kontuzje nie jest naszą ani jej winą zdaje się
fakt faktem, charakterek to ona miała, ale może nie bylo tak źle, jeśli faktycznie raz jeszcze chcemy, by u nas grała. ale od razu zaznaczam - nie znam źródła tego newsa i pierwsze słyszę. Ja zawsze byłem wielkim orędownikiem ściagnięcia do nas Dupree, ale chyba kolejny raz nie 
___________
Nikołaj Tanasiejczuk trenerem Lotosu Gdynia
2010-06-03 10:41
Basketball Investments SSA informuje, że z dniem 1 lipca 2010 stanowisko I trenera drużyny Mistrzyń Polski Lotosu Gdynia obejmie Nikołaj Tanasiejczuk.
- Wszystkie szczegóły dotyczące wizji drużyny, a także strategii gry w sezonie 2010/11 zostały omówione i uzgodnione pomiędzy klubem a trenerem Tanasiejczukiem. Zgadzamy się co do obranego kursu, czyli stworzenia młodej, ambitnej i agresywnie grającej drużyny - powiedział Mieczysław Krawczyk, prezes Basketball Investments SSA.
Nikołaj Tanasiejczuk ma 50 lat, pochodzi z byłego Związku Radzieckiego, posiada także polskie obywatelstwo. W latach 90-tych przez wiele sezonów występował na polskich parkietach.
Jako trener prowadził m.in. drużyny z Rosji - Dynamo Novosibirsk, Dynamo Sankt-Petersburg, Nur Kazań, z Niemiec - TG Sandhausen, z Polski - Pogoń Ruda Śląska, Kotwicę Kołobrzeg, a także Szkołę Mistrzostwa Sportowego PZKosz Łomianki. Jest także aktualnym trenerem reprezentacji Polski juniorek (U18).
- Jestem szczęśliwy, że będę mógł pracować w tak zasłużonym dla polskiej koszykówki klubie, a jednocześnie cieszę się z kolejnego w mojej karierze wyzwania, którym niewątpliwie jest zbudowanie i utrzymanie silnego, młodego zespołu. Drużynę, którą poprowadzę czeka ciężka praca, która mam nadzieję przyniesie oczekiwane przez zarząd klubu, a także gdyńskich fanów koszykówki, wyniki - powiedział Nikołaj Tanasiejczuk.
Informacja prasowa
www.plkk.pl
___________
Nikołaj Tanasiejczuk trenerem Lotosu Gdynia
2010-06-03 10:41
Basketball Investments SSA informuje, że z dniem 1 lipca 2010 stanowisko I trenera drużyny Mistrzyń Polski Lotosu Gdynia obejmie Nikołaj Tanasiejczuk.
- Wszystkie szczegóły dotyczące wizji drużyny, a także strategii gry w sezonie 2010/11 zostały omówione i uzgodnione pomiędzy klubem a trenerem Tanasiejczukiem. Zgadzamy się co do obranego kursu, czyli stworzenia młodej, ambitnej i agresywnie grającej drużyny - powiedział Mieczysław Krawczyk, prezes Basketball Investments SSA.
Nikołaj Tanasiejczuk ma 50 lat, pochodzi z byłego Związku Radzieckiego, posiada także polskie obywatelstwo. W latach 90-tych przez wiele sezonów występował na polskich parkietach.
Jako trener prowadził m.in. drużyny z Rosji - Dynamo Novosibirsk, Dynamo Sankt-Petersburg, Nur Kazań, z Niemiec - TG Sandhausen, z Polski - Pogoń Ruda Śląska, Kotwicę Kołobrzeg, a także Szkołę Mistrzostwa Sportowego PZKosz Łomianki. Jest także aktualnym trenerem reprezentacji Polski juniorek (U18).
- Jestem szczęśliwy, że będę mógł pracować w tak zasłużonym dla polskiej koszykówki klubie, a jednocześnie cieszę się z kolejnego w mojej karierze wyzwania, którym niewątpliwie jest zbudowanie i utrzymanie silnego, młodego zespołu. Drużynę, którą poprowadzę czeka ciężka praca, która mam nadzieję przyniesie oczekiwane przez zarząd klubu, a także gdyńskich fanów koszykówki, wyniki - powiedział Nikołaj Tanasiejczuk.
Informacja prasowa
www.plkk.pl
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
Agnieszka Śnieżek zagra w Wiśle Can-Pack
Agnieszka Śnieżek - 19-letnia rozgrywająca będzie reprezentować barwy Wisły Can-Pack w zbliżającym się sezonie 2010/2011
Poprzednio występowała w pierwszoligowej drużynie ARCUS SMS PZKosz Łomianki.
Agnieszka Śnieżek urodziła się 21.10.1991 r., ma 175 centymetrów wzrostu i występuje na pozycji rozgrywającej. Swoją koszykarską karierę rozpoczęła w 2007 w drużynie MUKS Chrobry Basket Głuchołazy (jest wychowanką tego klubu). Po roku przeniosła się do Łomianek gdzie przez trzy sezony reprezentowała ARCUS SMS PZKosz Łomianki. W sezonie 2009/2010 z powodu kontuzji, której nabawiła się pod koniec roku wystąpiła zaledwie w dziewięciu meczach, na parkiecie spędzała średnio 24 minuty, zaliczając w tym czasie średnio 9 punktów oraz po 3 asysty, zbiórki i przechwyty.
plkk.pl
Agnieszka Śnieżek - 19-letnia rozgrywająca będzie reprezentować barwy Wisły Can-Pack w zbliżającym się sezonie 2010/2011
Poprzednio występowała w pierwszoligowej drużynie ARCUS SMS PZKosz Łomianki.
Agnieszka Śnieżek urodziła się 21.10.1991 r., ma 175 centymetrów wzrostu i występuje na pozycji rozgrywającej. Swoją koszykarską karierę rozpoczęła w 2007 w drużynie MUKS Chrobry Basket Głuchołazy (jest wychowanką tego klubu). Po roku przeniosła się do Łomianek gdzie przez trzy sezony reprezentowała ARCUS SMS PZKosz Łomianki. W sezonie 2009/2010 z powodu kontuzji, której nabawiła się pod koniec roku wystąpiła zaledwie w dziewięciu meczach, na parkiecie spędzała średnio 24 minuty, zaliczając w tym czasie średnio 9 punktów oraz po 3 asysty, zbiórki i przechwyty.
plkk.pl
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
Dżi ej el ej pisze:Agnieszka Śnieżek zagra w Wiśle Can-Pack
urodziła się 25.10.1991! oraz wcale swojej kariery nie rozpoczęła w 2007 roku!
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
nawet ladna, wiec transfer zaliczam jako udany 
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
Maj na transferowym rynku Ford Germaz Ekstraklasy
Minął miesiąc od zakończenia sezonu 2009/2010 na parkietach Ford Germaz Ekstraklasy. Po zmaganiach zawodniczej na parkiecie, teraz w najlepsze rywalizują działacze klubowi. Sezon transferowy wcale nie przynosi mniej emocji w porównaniu z sezonem koszykarski. Włodarze klubów prześcigają się w kompletowaniu składów na kolejny sezon. Najszybciej zespół skompletowano w Krakowie, gdzie kadra została już zamknięta. Niektóre drużyny natomiast nie dokonały jeszcze żadnych zakupów.
Pod Wawelem szybko skompletowano skład na sezon 2010/2011. Po kompletnie nieudanym poprzednim sezonie włodarze Wisły Can Pack Kraków szybko przystąpili do transferowych łowów. Na pierwszy ogień przyszły transfery Polek. Najlepsza Polka ostatnich finałów Magdalena Leciejewska oraz najskuteczniejsza Pola sezonu zasadniczego Katarzyna Krężel szybko parafowały umowy z Białą Gwiazdą. Gdy udało się przedłużyć kontrakt z Ewelina Kobryn ruszyła zagraniczna strefa. Do pozostawionej Janell Burse dołączyły Gunta Basko, Andja Jelavic czy MVP finałów FGE Erin Phillips. Prawdziwą wisienką na torcie okazał się kontrakt Nicole Powell, która jednak pod Wawelem zamelduje się dopiero od stycznia. Te zawodniczki mają w kolejnych rozgrywkach pomóc Wiśle Can Pack w odzyskaniu mistrzowskiego tytułu.
Nie wiedzie się na razie włodarzom Lotosu Gdynia. Szef mistrzyń Polski Mieczysław Krawczyk potrafi jednak zaskoczyć, co udowadniał już nieraz, dlatego w Gdyni z pewnością powstanie ciekawy skład. Na razie jest jednak więcej strat w porównaniu z zyskami. Odeszły Leciejewska, Phillips i Ivana Matovic, czyli główne autorki ostatniego mistrzostwa. W ich miejsce jak na razie pojawiły się młode Elina Babkina i Dora Corti, a na stanowisku pierwszego trenera Jacka Winnickiego zastąpił Nikołaj Tanasejczuk. Lotos zatem nadal buduje team, który wg Krawczyka ma być młody i ambitny.
Jeszcze mniej działo się w ekipie wicemistrzyń Polski, czyli w Gorzowie Wielkopolskim. Na razie trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski może być jedynie zadowolony z faktu, że na kolejny sezon zdecydowały się pozostać wszystkie Polki oraz główna konstruktorka gry akademiczek Samanta Jane Richards. W Gorzowie nie będzie już Nicky Anosike oraz Liudmily Sapovej. Szczególnie brak tej drugiej był ciosem dla sztabu szkoleniowego akademiczek. Amerykanka wybrała jednak ofertę z Hiszpanii, a Rosjanka wraca do ojczyzny. Jak na razie w Gorzowie pracują nad budżetem, który ma zapewnić drużynie solidne zagraniczne "nazwiska" na sezon 2010/2011. Polski skład ma zostać uzupełniony jedną Polką, a najprawdopodobniej będzie nią Agnieszka Skobel.
Podobna sprawa ma się w Toruniu, gdzie klub również czeka na skompletowanie budżetu oraz decyzję, czy "Katarzynki" zagrają w Eurolidze. Te dwa czynniki zadecydują o tym, po jakie zawodniczki sięgnie Energa. W Grodzie Kopernika nie tylko będą chcieli się korzystnie zaprezentować na arenie międzynarodowej, ale potwierdzić swoją siłę i miejsce na parkietach Ford Germaz Ekstraklasy.
Po drugim z rzędu czwartym miejscu w rozgrywkach krok do przodu chcieli by zrobić w końcu działacze CCC Polkowice. W tym celu do drużyny ściągnięto solidną rozgrywającą, jaką niewątpliwie powinna być Sharnee Zoll. Krzysztof Koziorowicz będzie miał również w końcu kim rotować w strefie podkoszowej. Z Krakowa przybyła Agnieszka Majewska, z Leszna Joanna Walich. Przy przedłużonych kontraktach z Natalią Trofimową, Anną Pietrzak, Justyną Jeziorną i Małgorzatą Babicką polska część składu prezentuje się bardzo dobrze. Teraz pozostaje w końcu "trafić" z zawodniczkami zagranicznymi, żeby nie miały tylko nazwisk, ale i zdrowie.
Dużą aktywność wykazali również działacze bydgoskiego Artego, którzy już właściwie też mogą pochwalić się składem, który rozpocznie sezon 2010/2011. Trener Adam Ziemiński w debiutanckim sezonie na parkietach FGE miał dużo zastrzeżeń do swoich polskich koszykarek. Tym razem nie powinien mieć żadnych zmartwień w tym temacie. Takie koszykarki, jak Agnieszka Szott, Monika Sibora czy Natalia Mrozińska to ograne w bojach doświadczone koszykarki, które z pewnością pozwolą walczyć o fazę play off ekipie znad Brdy. Do tego w Artego są już również Karina Figuerora czy Shamela Hampton. Gdy dodamy do tego Lori Crisman cel, czyli poprawa wyniku z poprzedniego sezonu, jest jak najbardziej w zasięgu ręki Artego.
Jeśli chodzi o pozostałe zespoły, trudno na razie cokolwiek powiedzieć. Do rozpoczęcia sezonu jeszcze 4 miesiące, dlatego składy z pewnością po każdym kolejnym będą się krystalizowały. Na rynku polskich koszykarek pozostało jeszcze dużo ciekawych nazwisk. Nadal niewiadoma jest przyszłość takich zawodniczek, jak Daria Mieloszyńska, Martyna Koc, Aleksandra Chomać, Magdalena Radwan, Magdalena Skorek czy młoda Paulina Antczak.
http://www.sportowefakty.pl/koszykowka/ ... straklasy/
ps. - zobaczcie w linku na zestawienie transferów na końcu arta - wygląda znajomo

Minął miesiąc od zakończenia sezonu 2009/2010 na parkietach Ford Germaz Ekstraklasy. Po zmaganiach zawodniczej na parkiecie, teraz w najlepsze rywalizują działacze klubowi. Sezon transferowy wcale nie przynosi mniej emocji w porównaniu z sezonem koszykarski. Włodarze klubów prześcigają się w kompletowaniu składów na kolejny sezon. Najszybciej zespół skompletowano w Krakowie, gdzie kadra została już zamknięta. Niektóre drużyny natomiast nie dokonały jeszcze żadnych zakupów.
Pod Wawelem szybko skompletowano skład na sezon 2010/2011. Po kompletnie nieudanym poprzednim sezonie włodarze Wisły Can Pack Kraków szybko przystąpili do transferowych łowów. Na pierwszy ogień przyszły transfery Polek. Najlepsza Polka ostatnich finałów Magdalena Leciejewska oraz najskuteczniejsza Pola sezonu zasadniczego Katarzyna Krężel szybko parafowały umowy z Białą Gwiazdą. Gdy udało się przedłużyć kontrakt z Ewelina Kobryn ruszyła zagraniczna strefa. Do pozostawionej Janell Burse dołączyły Gunta Basko, Andja Jelavic czy MVP finałów FGE Erin Phillips. Prawdziwą wisienką na torcie okazał się kontrakt Nicole Powell, która jednak pod Wawelem zamelduje się dopiero od stycznia. Te zawodniczki mają w kolejnych rozgrywkach pomóc Wiśle Can Pack w odzyskaniu mistrzowskiego tytułu.
Nie wiedzie się na razie włodarzom Lotosu Gdynia. Szef mistrzyń Polski Mieczysław Krawczyk potrafi jednak zaskoczyć, co udowadniał już nieraz, dlatego w Gdyni z pewnością powstanie ciekawy skład. Na razie jest jednak więcej strat w porównaniu z zyskami. Odeszły Leciejewska, Phillips i Ivana Matovic, czyli główne autorki ostatniego mistrzostwa. W ich miejsce jak na razie pojawiły się młode Elina Babkina i Dora Corti, a na stanowisku pierwszego trenera Jacka Winnickiego zastąpił Nikołaj Tanasejczuk. Lotos zatem nadal buduje team, który wg Krawczyka ma być młody i ambitny.
Jeszcze mniej działo się w ekipie wicemistrzyń Polski, czyli w Gorzowie Wielkopolskim. Na razie trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski może być jedynie zadowolony z faktu, że na kolejny sezon zdecydowały się pozostać wszystkie Polki oraz główna konstruktorka gry akademiczek Samanta Jane Richards. W Gorzowie nie będzie już Nicky Anosike oraz Liudmily Sapovej. Szczególnie brak tej drugiej był ciosem dla sztabu szkoleniowego akademiczek. Amerykanka wybrała jednak ofertę z Hiszpanii, a Rosjanka wraca do ojczyzny. Jak na razie w Gorzowie pracują nad budżetem, który ma zapewnić drużynie solidne zagraniczne "nazwiska" na sezon 2010/2011. Polski skład ma zostać uzupełniony jedną Polką, a najprawdopodobniej będzie nią Agnieszka Skobel.
Podobna sprawa ma się w Toruniu, gdzie klub również czeka na skompletowanie budżetu oraz decyzję, czy "Katarzynki" zagrają w Eurolidze. Te dwa czynniki zadecydują o tym, po jakie zawodniczki sięgnie Energa. W Grodzie Kopernika nie tylko będą chcieli się korzystnie zaprezentować na arenie międzynarodowej, ale potwierdzić swoją siłę i miejsce na parkietach Ford Germaz Ekstraklasy.
Po drugim z rzędu czwartym miejscu w rozgrywkach krok do przodu chcieli by zrobić w końcu działacze CCC Polkowice. W tym celu do drużyny ściągnięto solidną rozgrywającą, jaką niewątpliwie powinna być Sharnee Zoll. Krzysztof Koziorowicz będzie miał również w końcu kim rotować w strefie podkoszowej. Z Krakowa przybyła Agnieszka Majewska, z Leszna Joanna Walich. Przy przedłużonych kontraktach z Natalią Trofimową, Anną Pietrzak, Justyną Jeziorną i Małgorzatą Babicką polska część składu prezentuje się bardzo dobrze. Teraz pozostaje w końcu "trafić" z zawodniczkami zagranicznymi, żeby nie miały tylko nazwisk, ale i zdrowie.
Dużą aktywność wykazali również działacze bydgoskiego Artego, którzy już właściwie też mogą pochwalić się składem, który rozpocznie sezon 2010/2011. Trener Adam Ziemiński w debiutanckim sezonie na parkietach FGE miał dużo zastrzeżeń do swoich polskich koszykarek. Tym razem nie powinien mieć żadnych zmartwień w tym temacie. Takie koszykarki, jak Agnieszka Szott, Monika Sibora czy Natalia Mrozińska to ograne w bojach doświadczone koszykarki, które z pewnością pozwolą walczyć o fazę play off ekipie znad Brdy. Do tego w Artego są już również Karina Figuerora czy Shamela Hampton. Gdy dodamy do tego Lori Crisman cel, czyli poprawa wyniku z poprzedniego sezonu, jest jak najbardziej w zasięgu ręki Artego.
Jeśli chodzi o pozostałe zespoły, trudno na razie cokolwiek powiedzieć. Do rozpoczęcia sezonu jeszcze 4 miesiące, dlatego składy z pewnością po każdym kolejnym będą się krystalizowały. Na rynku polskich koszykarek pozostało jeszcze dużo ciekawych nazwisk. Nadal niewiadoma jest przyszłość takich zawodniczek, jak Daria Mieloszyńska, Martyna Koc, Aleksandra Chomać, Magdalena Radwan, Magdalena Skorek czy młoda Paulina Antczak.
http://www.sportowefakty.pl/koszykowka/ ... straklasy/
ps. - zobaczcie w linku na zestawienie transferów na końcu arta - wygląda znajomo
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
na końcu czego ?? Arta ?
Kuba: artykułu znaczy
Kuba: artykułu znaczy
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
Dżi ej el ej pisze:na końcu czego ?? Arta ?
Kuba: artykułu znaczy
Nie kompromituj się chłopcze, bo wszędzie Cię pełno a nic do rozmowy nie wnosisz. Dziwna "domena" ludzi z kujawsko-pomorskiego
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
mmmm Oldboy sie odezwał srry za off topic
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
Dżi ej el ej pisze:mmmm Oldboy sie odezwał srry za off topic
Oldboy tylko stażem a nie wiekiem
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
"Mijają kolejne tygodnie, ale wciąż nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie swoje mecze w ekstraklasie będą rozgrywać koszykarki PA-CO-BANKU Pabianice. Może będzie to Łódź.
Gra w Łodzi to kolejna propozycja szefów PA-CO-BANKU, dla których znalezienie hali (ta w Pabianicach nie spełnia nowych wymogów PLKK) to od momentu awansu największy problem. Na rozgrywanie spotkań w Ksawerowie nie zgodziły się bowiem władze związku, a w Kleszczowie brakuje drewnianego parkietu, na co dzień trenują tam siatkarze Pamapolu Wieluń, a do tego obie miejscowości dzieli aż 60 kilometrów.
W tej sytuacji szefowie pabianickiego klubu postanowili zwrócić się do władz Łodzi, by swoje mecze koszykarki mogły rozgrywać w tym mieście.
Problem jednak w tym, że wszystkie łódzkie kluby mają podobne kłopoty z halą. Ostatnia propozycja włodarzy Łodzi jest taka, by Widzew grał na ChKS i PA-CO-BANK liczy, że dla niego też znajdzie się tam miejsce. Na razie jednak ta hala wymaga gruntownej modernizacji, a do tego swoje spotkania rozgrywają tam jeszcze pierwszoligowi szczypiorniści."
http://pabianice.naszemiasto.pl
Wciąż nie ma porozumienia w sprawie hali, w której będą w przyszłym sezonie grać koszykarki Widzewa, a czas ucieka... Podczas dzisiejszego spotkania przedstawicieli klubu z komisją sportu Urzędu Miasta Łodzi nie zapadły żadne ustalenia. Kolejne posiedzenie komisji nastąpi za dwa tygodnie, podczas gdy halę Widzew musi zgłosić... w ciągu tygodnia!
Podczas posiedzenia padła kwestia gry Widzewa w hali ChKS. Prezes Ryszard Andrzejczak przedstawił stanowisko zarządu klubu, które jest jednoznaczne - propozycja hali na Chojnach jest nie do przyjęcia i Widzew czuje się spychany na margines sportowej Łodzi. Po raz kolejny bowiem widzewianki musiałyby wynieść się poza swoją dzielnicę, w której mają wiernych kibiców. Pierwotną halą, w której miały rozgrywać swoje spotkania, była Parkowa przy ul. Małachowskiego - zagrały tam nawet pokazowy mecz inagurujący życie sportowe obiektu, a nawet rozegrały kilka spotkań ligowych. Jednak miasto przeniosło widzewianki do hali Tęczy (dzielnica Górna), a w międzyczasie obiekt przy Małachowskiego został zajęty przez przeniesione z hali Startu trzecioligowe siatkarki Budowlanych. Od tej pory Widzew musi się tułać po całej Łodzi.
Przestarzała hala ChKS jest nie do przyjęcia także z powodów finansowych i organizacyjnych. W tej chwili Widzew płaci za wynajem Anilany 80 zł netto za godzinę treningu. Prezes ChKS Piotr Czaplarski żąda za godzinę ćwiczeń w jego hali 120 zł netto, czyli kwoty o 50% większej. Co więcej koszty rozgrywania spotkań mają być jeszcze większe. Zaprzeczyła temu dyrektor Wydziału Sportu Pani Luiza Staszczak-Gąsiorek, która stwierdziła, że wynegocjowała z prezesem ChKS preferencyjne warunki dla Widzewa, ale konkretnych kwot ani szczegółów finansowania nie przedstawiła. Szkoda, że Pani dyrektor nie potrafiła uszanować 45-letniej tradycji koszykarskiej Widzewa i zawodniczki występujące w tym klubie nazwała "muksiankami" (od MUKS Widzew). Idąc tym tropem piłkarzy Widzewa należałoby nazywać "kaesiakami" (od KS Widzew). Obie sekcje wywodzą się z tego samego RTS i mają takie same prawa do tradycji. Nasze koszykarki są więc widzewiankami, a nie pięcioletnim tworem ukrytym w literkach MUKS.
Przewodniczący komisji sportu Witold Skrzydlewski stanął murem za widzewiankami twierdząc, że nie wyobraża sobie żeby widzewska drużyna grała poza Widzewem. Przyznał, że decydują o tym nie tylko kwestie kibicowskie (skrzynki mailowe Pana Skrzydlewskiego jak i miejskich urzędników zostały zasypane tysiącami listów od kibiców wspierających sekcję koszykówki w dążeniu do wypracowania godnych warunków gry w ekstraklasie), ale także finansowe - sponsorzy mniej chętnie promowaliby się w innych halach niż te na Widzewie. Skrzydlewski spytał także Panią dyrektor w jaki sposób miałby zostać sfinansowany drogi remont obiektu ChKS, bo będąc w prywatnych rękach nie może ubiegać się o pomoc ze strony miasta. Pani Staszczak-Gąsiorek stwierdziła, że znalazł się inwestor, który mógłby sfinansować poprawę oświetlenia w hali. Niestety nie dowiedzieliśmy się kto zapłaci za remont korytarzy, parkietu, kupno koszy i tablic, a także przygotowanie drogi dla zawodniczek i sędziów nie kolidującej z kibicami.
Widzew zaproponował trzy alternatywne rozwiązania tej sytuacji. Pierwszy zakłada dalszą grę w hali Anilany przy wymianie parkietu na drewniany (koszt to maksimum 199 tys. zł). Drugi to zamiana hal między Organiką a Widzewem. Hala Parkowa spełnia wszelkie wymogi gry w PLKK. Wiesław Chudzik, który przybył na posiedzenie w zastępstwie syna i innych przedstawicieli Budowlanych, powiedział, że takie rozwiązanie nie wchodzi w grę, gdyż hala Anilany nie spełnia wymogów Polskiej Ligi Siatkówki jeśli chodzi o wysokość i podłoże. Niestety minął się z prawdą, gdyż w siedzibie siatkarskiej centrali uzyskaliśmy informację, że mecze ekstraklasy należy rozgrywać w sali o wysokości 9 metrów (tyle ma właśnie Anilana) i jest tam też położona gumowa wykładzina z atestem. Spokojnie więc można by było rozgrywać tam spotkania, a koszt takiej zamiany to 0 zł.
Trzecie wyjście z sytuacji to gra Widzewa i Organiki w hali Parkowej. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy zniknie z niej teraflex. Jest to możliwe, bo nieprawdą jest, że w ekstraklasie siatkarki muszą grać na gumowej nawierzchni. Powiadomiono nas, że wymóg gry na syntetycznej nawierzchni dotyczy tylko transmisji telewizyjnych. Pozostałe mecze i treningi mogą być rozgrywane na drewnianym parkiecie, który jest niezbędny koszykarkom. Na pewno w te dni, w które rozgrywane byłyby mecze transmitowane w TV, dałoby się znaleźć wspólne rozwiązanie. Wystarczy odrobina dobrej woli, której brakuje chyba władzom miasta i działaczom Organiki. Dlaczego kombinujemy z przenoszeniem klubów po całej Łodzi, gdy istnieją dużo prostsze (i tańsze!) rozwiązania?
Na posiedzeniu komisji padł także temat niesprawiedliwego podziału środków z puli promocji przez sport. Okazuje się, że siatkarki Organiki w sezonie, w którym przeniosły się z I ligi do ekstraklasy, mogły liczyć na 400 tys. zł. Widzew, który teraz znajduje się na tym samym poziomie otrzymuje z tego tytułu 200 tys. zł, czyli kwotę o połowę niższą (przy zwiększonym w stosunku do zeszłego roku niemal o 100% budżecie na promocję przez sport). Ta dysproporcja zainteresowała radnych, którzy zaczęli dopytywać o kryteria podziału pieniędzy. Radna Agnieszka Nowak poprosiła o wyjaśnienie dlaczego różne kluby osiągające te same sukcesy mogą liczyć na całkiem różne kwoty. Na to pytanie również nie padła odpowiedź ze strony władz. Prezes Ryszard Andrzejczak kontynuując ten wątek spytał o rezerwową kwotę 1,5 mln zł, która jeszcze na początku roku była kwotą przeznaczoną dla klubów, które osiągną sukces (awans, mistrzostwo, puchar...), a w maju stała się nagle sumą przeznaczoną na rozgrywki międzynarodowe (w tym roku jedyny międzynarodowymi rozgrywkami będą występy siatkarek Organiki w Lidze Mistrzyń). Każdy sportowiec wie, że nie zmienia się reguł w trakcie gry. Jak widać nie wszędzie ta zasada obowiązuje.
Czy tak ma wyglądać promocja sportowej Łodzi? Każdy sukces łódzkich klubów jest obciążeniem dla miasta, a co gorsza są równi i równiejsi. W tej chwili koszykarki Widzewa traktowane są jak piąte koło u wozu, a ich sukces niepotrzebnym wybrykiem. Słusznie jednak zauważył Witold Skrzydlewski - w przyszłym roku w Łodzi mają się odbyć Mistrzostwa Europy koszykarek i na organizację tej imprezy miasto wyda grube miliony. Czy będzie to jednak promocja Łodzi, miasta, które zaprzepaściło szansę na występ właśnie koszykarek w najwyższej klasie rozgrywkowej? Wiadomość o nie przystąpieniu widzewianek do rozgrywek ekstraklasy z powodu braku obiektu sportowego na pewno odbije się szerokim echem w świecie sportu i będzie jasnym sygnałem, że Łódź nie potrafi skonsumować sukcesu i przekuć go w atut (my też chcemy walczyć o najwyższe cele w ekstraklasie, ale trzeba nam to umożliwić! Chcemy prezentować logo Sportowej Łodzi w najlepszy możliwy sposób - w najwyższej lidze - i zależy nam, żeby nie był to tylko pusty slogan). Trudno zresztą podejmować decyzje o przyszłości miasta, gdy problemem i ogromnym obciążeniem jest los jednego klubu sportowego...
http://www.widzew.ocom.pl/
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
-
koszykarz
Re: TRANSFERY, plotki, informacje - sezon 2010/11
w takim razie po co Pabianice i Łodź pchały się do FGE wiedząc że nie będą miały gdzie grać ??? Bezsensu wogóle to wszystko...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 92 gości
