Co słychać w Kadrze Polski?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
"Maciejewski tylko gada a Gajda już walnęła focha" - ciekawe masz zdanie w tej kwestii. Agata zdaje się była z "trenerem" Maciejewskim na zgrupowaniu, znała treść jego wypowiedzi, rozmawiała na ten temat, więc jej decyzja podejrzewam nie jest podyktowana jedynie "gadaniem" Maciejki, durną wypowiedzią, której w ogóle nie powinno być. Nie pchasz się tam, gdzie Cię nie chcą - proste jak budowa cepa. mówisz, że do naturalizacji daleka droga - jestem przekonany, że na Euro 2011 w Polsce jakaś zagraniczna w kadrze będzie. więc skoro wszystkie aktualne zgrupowania są podporządkowane docelowej imprezie jaką jest eurobasket, a wiesz że na nim nie zagrasz (bo skoro trener naturalizuje obcą, to na bank, bez względu na dyspozycję itd, będzie na nią stawiał, żeby nie było awantury, że naturalizował bezsensownie) po co kontynuować współpracę z kimś, kto otwarcie oświadczył, że współpracować z Tobą i stawiac na Ciebie nie chce?
jeszcze raz powtórzę - nie dziwię się dezycji Agaty, popieram ją w pełni, a dziwi mnie natomiast stanowisko Pawlak (o Dźwigalskiej nie mowie...) i podejrzewam, że wielu kibiców w Polsce ma podobne zdanie.
jeszcze raz powtórzę - nie dziwię się dezycji Agaty, popieram ją w pełni, a dziwi mnie natomiast stanowisko Pawlak (o Dźwigalskiej nie mowie...) i podejrzewam, że wielu kibiców w Polsce ma podobne zdanie.
-
koszykarz
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
od dawien dawna zgadzam się z Mozarthio - a po ostatnim poście z Kubą.
No chore to już jest...
Gdybym został selekcjonerem - to powołał bym najlepsze POLKI - moim zdaniem - i próbował coś z nimi osiągnąć...
po to przychodzi TRENER - by osiągnąć jak najwięcej z tymi zawodniczkami z którymi ma do czynienia.
Tylko prosze bez wynalazków typu Dzwigalska , Pietrzak , Idczak - bo z takimi to 3 mecz i spadówa.
Trzeba zmobilizować i zmotywować najlepsze które mamy i tyle...
W ciągu roku nikogo nowego nie wychowamy - taka prawda . Grajmy tym co mamy.
Tylko - proszę - bez naturalizacji - to i tak nie pomoże. . Chcę Gajdy i Pawlak - bo i tak nikogo innego nie mamy...
No chore to już jest...
Gdybym został selekcjonerem - to powołał bym najlepsze POLKI - moim zdaniem - i próbował coś z nimi osiągnąć...
po to przychodzi TRENER - by osiągnąć jak najwięcej z tymi zawodniczkami z którymi ma do czynienia.
Tylko prosze bez wynalazków typu Dzwigalska , Pietrzak , Idczak - bo z takimi to 3 mecz i spadówa.
Trzeba zmobilizować i zmotywować najlepsze które mamy i tyle...
W ciągu roku nikogo nowego nie wychowamy - taka prawda . Grajmy tym co mamy.
Tylko - proszę - bez naturalizacji - to i tak nie pomoże. . Chcę Gajdy i Pawlak - bo i tak nikogo innego nie mamy...
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
ilekroć wchodzę w ten temat na forum, bo pokazuje się pomarańczowa ikonka, że ktoś napisał coś nowego ...zostaje oszukany, bo niektóre osoby nic nowego nie napisały, a ciągle się wypowiadają... 
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
koszykarz pisze:
Tylko prosze bez wynalazków typu Dzwigalska , Pietrzak , Idczak - bo z takimi to 3 mecz i spadówa.
Patrzac tym tokiem myslenia... niech Smuda zamiast budowania mlodego zespolu narodowego powola Krzynówka Zurawaskiego Smolarka Zewłakowa Olisadebe...
Bo po co dawac szanse gry nowym zawodniczkom jak takie gwiazdy jak GAJDA "sprawdzily" sie na poprzednich ME.
Osobiscie decyzje Gajdy przyjmuje jako jedna wielka zenade. Nigdzie Maciejewski nie napisal ze nie pogra u niego (a wrecz przeciwnie dostala powolanie... ALe skoro stwierdzila ze jest ZA SLABA na kadre i nie bedzie potrafila wygrac rywalizacji np. z Paulina Pawlak (przy ew. naturalizacji) to juz jej sprawa ze na wstepie wywiesila "biała flage".
...i zadne kretynskie teksty w strone Maciejewskiego (ze jest on trenerem w "_") tego nie zmienia.
PS Marzył by ci sie Kubo taki trener w Polkowicach : ) Ale co tam, "Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma" i krytykuje tego czego nie ma
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Witam wszystkich. Postanowiłem dopisać kilka swoich przemyśleń w tym temacie. Otóż moim zdaniem, ta cała afera z naturalizacją zawodniczki jest dość grubymi nićmi szyta. Ale po kolei.
Zawodniczki mamy jakie mamy i tylko szkoda, że w nie najmniejszym przecież kraju nie można znaleźć (czytaj: wyszkolić) wartościowego zastępstwa dla tych dwóch-trzech najlepszych na każdej pozycji. Jednak według mnie problemem jest nie tylko znalezienie takich zawodniczek i ich wyszkolenie, ale także wyrobienie w nich specyficznej mentalności. Mentalności zwycięzcy, świadomego swojej wartości i posiadającego silne poczucie przynależności do tego kraju. O ile pierwsze da się jeszcze wpoić a drugie wypracować, o tyle trzecia cecha rozmywa się we współczesnym świecie jak we mgle. Odnoszę wrażenie, że obecnie liczy się wynik w statystykach, pieniądze, itp. materialne sprawy, podczas gdy aspekt sportowy zaczyna stanowić wartość drugorzędną. Podejrzewam, że właśnie dlatego wiele reprezentacji, nawet tych najsilniejszych decyduje się na naturalizację zawodników. Któż bowiem za X lat będzie pamiętał, kto grał w składzie danej reprezentacji? A wynik idzie w świat. I nie jest to tylko problem jednej dyscypliny.
Jak na tym tle prezentuje się postawa trenera Maciejewskiego? Z tego co go obserwowałem (głownie opieram się na jego wypowiedziach w TV i zachowaniu w trakcie spotkań), wydaje mi się że jest to człowiek posiadający swoją filozofię koszykówki opartą na wypracowanych metodach szkoleniowych (nie wnikam w ich skuteczność) oraz pewnych cechach zawodnika, wymagających pełnego podporządkowania się ustalonym zasadom i całkowitego zaangażowania w swoją pracę. Sam Maciejewski bardzo się angażuje w poczynania swojego zespołu i odnoszę wrażenie, że często chciałby wybiec na parkiet aby pokierować grą swego zespołu. Nie może, zatem wymaga wiele od swoich podopiecznych. Wymaga, ale i czasami wydaje mi się że ... jakby to powiedzieć "przegina". No sorry, ale czasem trzeba być psychologiem i umieć czytać nie tylko grę ale i zachowanie zawodniczek. Poza tym nerwy, jakkolwiek będące czymś normalnym w tym fachu, nie mogą przesłaniać rzeczywistości bo tylko niepotrzebnie komplikują sprawy i zagęszczają atmosferę.
I myślę, że tu dochodzimy do sedna sprawy. Nikt wcześniej nie brał pod uwagę swego rodzaju prowokacji ze strony trenera. "Chcemy naturalizować zawodniczkę na pozycję rozgrywającego", zarzucamy sieci i czekamy. Ktoś wcześniej napisał, że to jest tak jak w firmie, kiedy przychodzi nowy szef i mówi "jesteście do bani, trzeba was wymienić na lepszych pracowników" i pół firmy się zwalnia, no bo skoro on taki mądry to niech się buja. I co? Kto odchodzi a kto zostaje? Czy odejście na zasadzie "jak taki mądry to niech poszuka sobie kogoś lepszego" jest czymś dobrym? O jakich cechach człowieka świadczy uniesienie się honorem? Bo nie o honor sam w sobie tu chodzi, ale o uniesienie się honorem. Ja (a parę wiosen już mam) jakbym chciał coś pokazać, to najpierw wykonałbym swoją pracę jak nikt inny a w momencie 'echów' i 'achow' szefa, jaki to ja jestem dobry, grzecznie podziękowałbym za współpracę. Wtedy można coś osiągnąć, coś pokazać, dać sygnał "myliłeś się" a tak, to jak to wygląda? Wracając zaś do wspomnianej powyżej prowokacji, to ja póki co odbieram to jako taki odsiew psychologiczny. Kto zostanie ten jest silny i chce udowodnić swoją siłę w reprezentacji. Chce pokazać, że skreślono go niesłusznie. Oczywiście może za bardzo kombinuję i po prostu jest to efekt jakichś rozmów z zawodniczkami, obserwacji ich podejścia do pracy oraz zaangażowania w treningi i zdolności do realizacji założonych planów taktycznych. Jednak nie wierzę, że jest to nieprzemyślana, prosta i niczym nieumotywowana zagrywka. Na tym poziomie już chyba tak się nie postępuje.
Reasumując, to ta reprezentacja może być dziwna. Jej "dziwność" zaś polegać będzie na doborze zawodniczek głównie poprzez aspekt ich zaangażowania w jasno sprecyzowany cel. Oczywiście w takim zakresie w jakim tylko będzie to możliwe. Dla trenera Maciejewskiego najważniejsza będzie koszykówka. Dlatego (w aspekcie klubowym) "pasuje" mu Samantha i K. Dźwigalska. Na treningach to podobno 'tytanki' pracy. Jeżeli do tego dodamy fakt, iż rozgrywająca ma być kluczową postacią z silną osobowością i mentalnością zwycięzcy to takie działanie wydaje się być celowe. Pytanie tylko czy takie jest. Ja osobiście bym się nie odważył na taki ruch. Zresztą ja wolę rozmawiać i rozwiązywać problemy we własnym gronie, no ale to nie ja jestem trenerem i nie mnie będą rozliczać z wyników reprezentacji. Jedno jest też dla mnie pewne. Trener Maciejewski marionetką w tej reprezentacji nie będzie.
Przepraszam za trochę przydługi ten pierwszy post, ale chciałem się dość rzetelnie przyłączyć do dyskusji.
Zawodniczki mamy jakie mamy i tylko szkoda, że w nie najmniejszym przecież kraju nie można znaleźć (czytaj: wyszkolić) wartościowego zastępstwa dla tych dwóch-trzech najlepszych na każdej pozycji. Jednak według mnie problemem jest nie tylko znalezienie takich zawodniczek i ich wyszkolenie, ale także wyrobienie w nich specyficznej mentalności. Mentalności zwycięzcy, świadomego swojej wartości i posiadającego silne poczucie przynależności do tego kraju. O ile pierwsze da się jeszcze wpoić a drugie wypracować, o tyle trzecia cecha rozmywa się we współczesnym świecie jak we mgle. Odnoszę wrażenie, że obecnie liczy się wynik w statystykach, pieniądze, itp. materialne sprawy, podczas gdy aspekt sportowy zaczyna stanowić wartość drugorzędną. Podejrzewam, że właśnie dlatego wiele reprezentacji, nawet tych najsilniejszych decyduje się na naturalizację zawodników. Któż bowiem za X lat będzie pamiętał, kto grał w składzie danej reprezentacji? A wynik idzie w świat. I nie jest to tylko problem jednej dyscypliny.
Jak na tym tle prezentuje się postawa trenera Maciejewskiego? Z tego co go obserwowałem (głownie opieram się na jego wypowiedziach w TV i zachowaniu w trakcie spotkań), wydaje mi się że jest to człowiek posiadający swoją filozofię koszykówki opartą na wypracowanych metodach szkoleniowych (nie wnikam w ich skuteczność) oraz pewnych cechach zawodnika, wymagających pełnego podporządkowania się ustalonym zasadom i całkowitego zaangażowania w swoją pracę. Sam Maciejewski bardzo się angażuje w poczynania swojego zespołu i odnoszę wrażenie, że często chciałby wybiec na parkiet aby pokierować grą swego zespołu. Nie może, zatem wymaga wiele od swoich podopiecznych. Wymaga, ale i czasami wydaje mi się że ... jakby to powiedzieć "przegina". No sorry, ale czasem trzeba być psychologiem i umieć czytać nie tylko grę ale i zachowanie zawodniczek. Poza tym nerwy, jakkolwiek będące czymś normalnym w tym fachu, nie mogą przesłaniać rzeczywistości bo tylko niepotrzebnie komplikują sprawy i zagęszczają atmosferę.
I myślę, że tu dochodzimy do sedna sprawy. Nikt wcześniej nie brał pod uwagę swego rodzaju prowokacji ze strony trenera. "Chcemy naturalizować zawodniczkę na pozycję rozgrywającego", zarzucamy sieci i czekamy. Ktoś wcześniej napisał, że to jest tak jak w firmie, kiedy przychodzi nowy szef i mówi "jesteście do bani, trzeba was wymienić na lepszych pracowników" i pół firmy się zwalnia, no bo skoro on taki mądry to niech się buja. I co? Kto odchodzi a kto zostaje? Czy odejście na zasadzie "jak taki mądry to niech poszuka sobie kogoś lepszego" jest czymś dobrym? O jakich cechach człowieka świadczy uniesienie się honorem? Bo nie o honor sam w sobie tu chodzi, ale o uniesienie się honorem. Ja (a parę wiosen już mam) jakbym chciał coś pokazać, to najpierw wykonałbym swoją pracę jak nikt inny a w momencie 'echów' i 'achow' szefa, jaki to ja jestem dobry, grzecznie podziękowałbym za współpracę. Wtedy można coś osiągnąć, coś pokazać, dać sygnał "myliłeś się" a tak, to jak to wygląda? Wracając zaś do wspomnianej powyżej prowokacji, to ja póki co odbieram to jako taki odsiew psychologiczny. Kto zostanie ten jest silny i chce udowodnić swoją siłę w reprezentacji. Chce pokazać, że skreślono go niesłusznie. Oczywiście może za bardzo kombinuję i po prostu jest to efekt jakichś rozmów z zawodniczkami, obserwacji ich podejścia do pracy oraz zaangażowania w treningi i zdolności do realizacji założonych planów taktycznych. Jednak nie wierzę, że jest to nieprzemyślana, prosta i niczym nieumotywowana zagrywka. Na tym poziomie już chyba tak się nie postępuje.
Reasumując, to ta reprezentacja może być dziwna. Jej "dziwność" zaś polegać będzie na doborze zawodniczek głównie poprzez aspekt ich zaangażowania w jasno sprecyzowany cel. Oczywiście w takim zakresie w jakim tylko będzie to możliwe. Dla trenera Maciejewskiego najważniejsza będzie koszykówka. Dlatego (w aspekcie klubowym) "pasuje" mu Samantha i K. Dźwigalska. Na treningach to podobno 'tytanki' pracy. Jeżeli do tego dodamy fakt, iż rozgrywająca ma być kluczową postacią z silną osobowością i mentalnością zwycięzcy to takie działanie wydaje się być celowe. Pytanie tylko czy takie jest. Ja osobiście bym się nie odważył na taki ruch. Zresztą ja wolę rozmawiać i rozwiązywać problemy we własnym gronie, no ale to nie ja jestem trenerem i nie mnie będą rozliczać z wyników reprezentacji. Jedno jest też dla mnie pewne. Trener Maciejewski marionetką w tej reprezentacji nie będzie.
Przepraszam za trochę przydługi ten pierwszy post, ale chciałem się dość rzetelnie przyłączyć do dyskusji.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Na zgrupowaniu kadry przebywa A.Chaliburda.
Myślałem ,że jest to zgrupowanie potencjalnych reprezentantek kraju.
Niestety obecność Chaliburdy pokazuje,że liczą się znajomości
i przynależność klubowa a nie umiejętności.
Myślałem ,że jest to zgrupowanie potencjalnych reprezentantek kraju.
Niestety obecność Chaliburdy pokazuje,że liczą się znajomości
i przynależność klubowa a nie umiejętności.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Koala pisze:Witam wszystkich.
(...)
Nikt wcześniej nie brał pod uwagę swego rodzaju prowokacji ze strony trenera. "Chcemy naturalizować zawodniczkę na pozycję rozgrywającego", zarzucamy sieci i czekamy. Ktoś wcześniej napisał, że to jest tak jak w firmie, kiedy przychodzi nowy szef i mówi "jesteście do bani, trzeba was wymienić na lepszych pracowników" i pół firmy się zwalnia, no bo skoro on taki mądry to niech się buja. I co? Kto odchodzi a kto zostaje? Czy odejście na zasadzie "jak taki mądry to niech poszuka sobie kogoś lepszego" jest czymś dobrym? O jakich cechach człowieka świadczy uniesienie się honorem? Bo nie o honor sam w sobie tu chodzi, ale o uniesienie się honorem. Ja (a parę wiosen już mam) jakbym chciał coś pokazać, to najpierw wykonałbym swoją pracę jak nikt inny a w momencie 'echów' i 'achow' szefa, jaki to ja jestem dobry, grzecznie podziękowałbym za współpracę. Wtedy można coś osiągnąć, coś pokazać, dać sygnał "myliłeś się" a tak, to jak to wygląda? Wracając zaś do wspomnianej powyżej prowokacji, to ja póki co odbieram to jako taki odsiew psychologiczny. Kto zostanie ten jest silny i chce udowodnić swoją siłę w reprezentacji. Chce pokazać, że skreślono go niesłusznie.
Witam! Nareszcie jakiś przemyślany i interesujący głos w dyskusji. Powiem szczerze, że już jakiś czas temu również dopuszczałem taką opcję, że pomysł naturalizacji to może być przemyślana prowokacja, ale to były takie rozmowy przy browarku a nie na forum... Tak samo zresztą mocno krytykowany na forum wyjazd reprezentacji do USA mógł mieć ukryty psychologiczny aspekt. Przegrywając wysoko i boleśnie wszystkie potyczki, zawodniczki zobaczyły, gdzie tak naprawdę są i ile pracy je czeka, aby coś osiągnąć. Silne psychicznie i mentalnie jak Żurowska, czy Skobel wróciły zmobilizowane do pracy. Kto wymiękł wiemy. I może lepiej, że teraz, niż przed samymi ME. Jak ważny jest dobór mentalny zespołu widać po stosunku przedsezonowych prognoz do osiągniętych wyników zespołu Maciejewskiego w ostatnich latach. Przed sezonem głosy typu "co oni chcą tym składem osiągnąć" a po sezonie i w trakcie opadnięte szczęki. Nie zawsze wygrywa skład złożony z nominalnie najlepszych. Przypomnę taki moment w ostatnim sezonie, gdzie Gorzów wygrał w Krakowie z faworyzowaną Wisłą mecz w którym przegrywał przed 4 kwartą 15 punktami, a w 4 kwarcie Maciejewski ani na sekundę nie posłał do boju wtedy swojej najlepszej zawodniczki - Sapovej. Mimo to Gorzów wygrał kwartę ok. 20 punktami i cały mecz w taki sposób, że nie było nawet nerwowej końcówki.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
No jakiś powiew świeżości w wypowiedzi.
Ale nie był bym sobą jak bym nie włożył kija w mrowisko wychwala czom Ślimaka : http://www.sportowefakty.pl/koszykowka/ ... ercfinale/ I wcale nie grają tam gdynianki bo po co ale to taki malutki off topic
Ale nie był bym sobą jak bym nie włożył kija w mrowisko wychwala czom Ślimaka : http://www.sportowefakty.pl/koszykowka/ ... ercfinale/ I wcale nie grają tam gdynianki bo po co ale to taki malutki off topic
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
-
koszykarz
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Kaziu pisze:Na zgrupowaniu kadry przebywa A.Chaliburda.
Myślałem ,że jest to zgrupowanie potencjalnych reprezentantek kraju.
Niestety obecność Chaliburdy pokazuje,że liczą się znajomości
i przynależność klubowa a nie umiejętności.
No chyba to żart jest ? Z Dźwigalską jest już przeginka na maksa a Chaliburda to chyba żart - w dodatku niesmaczny
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
koszykarz pisze:Kaziu pisze:Na zgrupowaniu kadry przebywa A.Chaliburda.
Myślałem ,że jest to zgrupowanie potencjalnych reprezentantek kraju.
Niestety obecność Chaliburdy pokazuje,że liczą się znajomości
i przynależność klubowa a nie umiejętności.
No chyba to żart jest ? Z Dźwigalską jest już przeginka na maksa a Chaliburda to chyba żart - w dodatku niesmaczny
Zadziwiające jest jak Ty łatwo łykasz wszystko co sie napisze, w dodatku niepotwierdzone przez żadne źródło.
-
zainteresowany
- Nowy na forum
- Posty: 12
- Rejestracja: 30 sierpnia 2009, 12:41
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
A.Chaliburda przebywa na zgrupowaniu kadry ale zadne oficjalne zrodło tego nie potwierdzi bo jest to na zasadzie dochodzeniowej gdyz spi w swoim domu.a z kadry wyjechala M.Krawiec
- Jack Napier
- Amator
- Posty: 195
- Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
koszykarz pisze:No chyba to żart jest ? Z Dźwigalską jest już przeginka na maksa a Chaliburda to chyba żart - w dodatku niesmaczny
Przeciez z tego co pamietam to Chaliburda pochodzi z Bialej-Podlaskiej .... a tam aktualnie trwa zgrupowianie kadry. Co w tym zlego, ze sie pojawia u dziewczyn? Chyba nie przeszkadza im w treningach
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
no jak nie może Pawlakowej przeszkadza w rozgrywaniu żenady
jeszcze się dziewczyna obrazi i też wyjedzie 
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
Tak was czytam i czytam, ale żenujący poziom dyskusji rodem ze szkolnej przerwy w podstawówce skutecznie zniechęcał mnie do zabrania głosu. Jednak się przełamałem.
Maciejewski oczywiście podjął słuszną decyzję, że zaczął szukać gracza made in USA. Sfrajerzył jednak tę sprawę, albo nie znalazł żadnej sensownej zawodniczki (z Prince to ściema, bo ona będzie Rosjanką i każdy, z Maciejewskim na czele, o tym doskonale wie).
Oczywiście to, co napisał Koala (jeśli to nie trener Maciejewski, bo raczej ktoś z klubu w Gorzowie) może być prawdą. Tak czy siak Maciejewski zachował się jak słoń w składzie porcelany. Odrzucił konwenanse i teraz kibice spoza Gorzowa wznoszą larum - jak on mógł pomyśleć o wzmocnieniu nie sprawdzając polskich rozgrywających!!! Oczywiście, że mógł. A może ich nie zna będąc w tym fachu od tylu lat, obserwując mecze reprezentacji, będąc asystentem trenera kadry narodowej? Jeśli Polska ma cokolwiek ugrać na ME i - daj Boże - na Olimpiadzie w Londynie, to tylko dzięki amerykańskiej koszykarce, bo dzięki polskim rozgrywającym trener będzie mógł podczas olimpiady co najwyżej pograć sobie w bierki.
Skąd to świętobliwe oburzenie? Bo nie dał szansy? Ile szans miała już Agata "trzęsące się ręce" Gajda? A może Maciejewski nie napatrzył się na miotającą się jak nam straganie z duperelami Pawlak podczas ostatnich ME??? One się nie nadają (Pawlaczka raczej nie, Gajda na pewno nie) do reprezentacji - są wartościowymi zawodniczkami w klubach (z tej dwójki o klasę lepsza jest Pawlaczka), ale w reprezentacji nic nie zwojowały. Z czasem ich "królowania" wiąże się upadek naszej kadry i okres "przeciętniactwa" (regularnie poza ćwierćfinałem ME). A nowych nie ma w Polsce, więc co robić? Na jego miejscu też szukałbym gdzie się da, czyli zagranicą. Co nie zmienia faktu, że tu się nie udało i pozostaje mu Pawlak, Dźwigalska etc...
Jedyny minus dotychczasowych działań trenera to usiłowanie uczynienia z kadry "AZS-u Gorzów B", bo rozumiem, że takiej Chaliburdzie treningi z kadrą się przydają. Niech cały Gorzów bierze w nich udział, wraz z masażystką i pedicurzystką...
Ale niech te, które na to nie zasługują (cały kadrowy Gorzów poza Skobel i Żurowską), nie zabierają miejsca w składzie reprezentacji znacznie lepszym zawodniczkom...
Maciejewski oczywiście podjął słuszną decyzję, że zaczął szukać gracza made in USA. Sfrajerzył jednak tę sprawę, albo nie znalazł żadnej sensownej zawodniczki (z Prince to ściema, bo ona będzie Rosjanką i każdy, z Maciejewskim na czele, o tym doskonale wie).
Oczywiście to, co napisał Koala (jeśli to nie trener Maciejewski, bo raczej ktoś z klubu w Gorzowie) może być prawdą. Tak czy siak Maciejewski zachował się jak słoń w składzie porcelany. Odrzucił konwenanse i teraz kibice spoza Gorzowa wznoszą larum - jak on mógł pomyśleć o wzmocnieniu nie sprawdzając polskich rozgrywających!!! Oczywiście, że mógł. A może ich nie zna będąc w tym fachu od tylu lat, obserwując mecze reprezentacji, będąc asystentem trenera kadry narodowej? Jeśli Polska ma cokolwiek ugrać na ME i - daj Boże - na Olimpiadzie w Londynie, to tylko dzięki amerykańskiej koszykarce, bo dzięki polskim rozgrywającym trener będzie mógł podczas olimpiady co najwyżej pograć sobie w bierki.
Skąd to świętobliwe oburzenie? Bo nie dał szansy? Ile szans miała już Agata "trzęsące się ręce" Gajda? A może Maciejewski nie napatrzył się na miotającą się jak nam straganie z duperelami Pawlak podczas ostatnich ME??? One się nie nadają (Pawlaczka raczej nie, Gajda na pewno nie) do reprezentacji - są wartościowymi zawodniczkami w klubach (z tej dwójki o klasę lepsza jest Pawlaczka), ale w reprezentacji nic nie zwojowały. Z czasem ich "królowania" wiąże się upadek naszej kadry i okres "przeciętniactwa" (regularnie poza ćwierćfinałem ME). A nowych nie ma w Polsce, więc co robić? Na jego miejscu też szukałbym gdzie się da, czyli zagranicą. Co nie zmienia faktu, że tu się nie udało i pozostaje mu Pawlak, Dźwigalska etc...
Jedyny minus dotychczasowych działań trenera to usiłowanie uczynienia z kadry "AZS-u Gorzów B", bo rozumiem, że takiej Chaliburdzie treningi z kadrą się przydają. Niech cały Gorzów bierze w nich udział, wraz z masażystką i pedicurzystką...
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Co słychać w Kadrze Polski?
No ja tak jak Reaktywacja mam problem z przełknięciem tego co tu czytam,może poza KUBą.Ale skoro Reaktywacja taki spec to pokaże dwójkę na ostatnich ME CO TO BŁYSZCZAŁA,tróję co waliła te pkt bo o tą pozycję powinniśmy być spokojni a jednak Biba CIENIAS była.Taka Żirkowa przy cieniutkich rozgrywjkach Słowację pociącnęła a Biba Polske nie.Gdzie była GWIAZDA Mieloszyńska na ostatnich ME??????????Lecia z Kobryn miały przebłyski ale w meczu ze Słowacja zawaliły.Nie wiem dlaczego to rozgrywające mają być powodem tego DNA??????Skoro to Gwiazdy tej reprezentacji nie dały rady?No ale teraz Maciejewski poprowadzi Polskę ku lepszemu z Dzwigalską na rozegraniu.KTO WIE MOOOOOOOOOOOOOOOOŻE.
Wróć do „Reprezentacja Polski”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości