Co słychać w Gorzowie?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Gorzowie?
Artykuł faktycznie przekoloryzowany, ale żeby tekst o koszykówce kobiecej przebił się w gazecie lubuskiej przed żużel i piłkę nożną musiał mieć chwytliwy tytuł, bo tam np. konkurs na udekorowanie balkonu w barwach falubazu, albo żużlowe graffiti na murze, jest ważniejsze od euroligowych występów gorzowskich koszykarek, a o informacji o transferze do Gorzowa koszykarki z TOP5 Mistrzostw Świata można zapomnieć (http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.d ... &x=36&y=10)
Re: Co słychać w Gorzowie?
"Natomiast w profesjonalnym klubie nie powinno się zdarzać, że niepoprawnie wymawiane są nazwiska zagranicznych koszykarek, czy to podczas prezentacji, czy w czasie meczu (a tak wielokrotnie w przeszłości się zdarzało, że wspomnę Anne Breitreiner, której nazwisko wymawiano "Brajtnajrer", zamiast "Brajtrajner"). Obecnie podobne problemy stwarza nazwisko Leedham. Oczywiście nie każdy musi znać języki obce, ale nie wypada nie nauczyć się poprawnej wymowy czyjegoś imienia i nazwiska, skoro jest się spikerem, czy trenerem. "
----------------------------------------------
Co roku wkurzam się o to na meczach. Jakim problemem jest poproszenie jednej z polskich zawodniczek o podane poprawnej wymowy nazwiska koleżanki z drużyny, zapisanie fonetyczne i kilkukrotne powtórzenie? Li-dm,Li-dm,Li-dm ( z grubsza, rzecz jasna) i wchodzi do głowy( nie wiem, jak wymówione zostało Leedham, ale obstawiam,że "lidham"). Przed meczem euroligowym wypadałoby się przygotować, jak do lekcji. Pan Madej nie mówi po angielsku i OK, ale nauczenie sie nazwisk zawodniczek przyjezdnych powinno być absolutym minimum, bo czasami aż głupio człowiekowi na trybunach. Skończyły sie komentarze pod wpływem emocji, za co jestem wdzięczna, tylko jeszcze te nazwiska...
----------------------------------------------
Co roku wkurzam się o to na meczach. Jakim problemem jest poproszenie jednej z polskich zawodniczek o podane poprawnej wymowy nazwiska koleżanki z drużyny, zapisanie fonetyczne i kilkukrotne powtórzenie? Li-dm,Li-dm,Li-dm ( z grubsza, rzecz jasna) i wchodzi do głowy( nie wiem, jak wymówione zostało Leedham, ale obstawiam,że "lidham"). Przed meczem euroligowym wypadałoby się przygotować, jak do lekcji. Pan Madej nie mówi po angielsku i OK, ale nauczenie sie nazwisk zawodniczek przyjezdnych powinno być absolutym minimum, bo czasami aż głupio człowiekowi na trybunach. Skończyły sie komentarze pod wpływem emocji, za co jestem wdzięczna, tylko jeszcze te nazwiska...
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
Z tego co pamiętam to Pan Madej wypowiadał nazwisko naszej brytyjki jako: Lidman albo Lideman 
Re: Co słychać w Gorzowie?
feri pisze:a o informacji o transferze do Gorzowa koszykarki z TOP5 Mistrzostw Świata można zapomnieć (http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.d ... &x=36&y=10)


Re: Co słychać w Gorzowie?
Chodzi o to,że Feri wkurza się, że w Lubuskiej nie zająkneli sie nawet na temat transferu Białorusinki. Gdyby wstukał Leuczanka, znalazłby trzy rekordy;)
Dlaczego, dlaczego mówimy on niej Leuchanka? Przeciez ona nazywa sie Lewczenko. Może czas o Pawlak mówic Poulak, a o Żurowskiej Zarauska?
Dlaczego, dlaczego mówimy on niej Leuchanka? Przeciez ona nazywa sie Lewczenko. Może czas o Pawlak mówic Poulak, a o Żurowskiej Zarauska?
Re: Co słychać w Gorzowie?
alexa0000 pisze:Dlaczego, dlaczego mówimy on niej Leuchanka?
Może dlatego, że w europejskiej koszykówce tak właśnie jest nazywana:
http://www.fibaeurope.com/cid_KNce8jInH ... 31116.html
Debiutantka Roku!!!
"Rozpędź się a ściana sama Cię znajdzie" - Tomasz M.
Ave Becky!!!
"Rozpędź się a ściana sama Cię znajdzie" - Tomasz M.
Ave Becky!!!
Re: Co słychać w Gorzowie?
A, w tym sensie... Pewnie napiszą coś dopiero jak przyjedzie tzn coś w stylu 'Jelena już w Gorzowie!'


Re: Co słychać w Gorzowie?
"Może dlatego, że w europejskiej koszykówce tak właśnie jest nazywana:
http://www.fibaeurope.com/cid_KNce8jInH ... 31116.html"
Aaa, Ok. To troche niefortunnie jest nazywana; wystarczyłoby nazwać ją Levchenko.
http://www.fibaeurope.com/cid_KNce8jInH ... 31116.html"
Aaa, Ok. To troche niefortunnie jest nazywana; wystarczyłoby nazwać ją Levchenko.
Re: Co słychać w Gorzowie?
alexa0000 pisze:Chodzi o to,że Feri wkurza się, że w Lubuskiej nie zająkneli sie nawet na temat transferu Białorusinki. Gdyby wstukał Leuczanka, znalazłby trzy rekordy;)
fakt, ale i w nich jest doslownie tylko jednym zdaniem na temat jej przyjscia.
Przy okazji wiemy tez, ze mamy juz conajmniej 3 wersje
Leuchanka - FIBA, WNBA i ja
Lewczenko - podobno prawidlowa forma w j. polskim
i Leuczanka - taka medialna hybryda
Re: Co słychać w Gorzowie?
.
Co do Johannah Leedham.
Bywało dokładnie tak, jak wyżej napisał bart_81 (Lidman, Lideman).
Ale było również: Ledeman, tak jak w tym nagraniu dla telewizji Odra (32. sekunda nagrania).
http://www.azspwszgorzow.pl/news/aktualnosci/447/gramy-o-mistrzostwo-polski.html
Na PWSZ pracuje Pani Bogna Ferensztajn, bardzo miła osoba, fachowiec od j.angielskiego. Nie sądzę, aby odmówiła klubowi drobnej konsultacji językowej w sprawie wymowy imion i nazwisk angielskich.
A teraz "przypadek" koszykarki, która nazywa się "w oryginale": Елена Левченко.
Dla mnie jest oczywiste, że przechodząc z cyrylicy na alfabet łaciński powinniśmy w Polsce pisać: Jelena Lewczenko.
Przede wszystkim, dlatego że po rosyjsku "лев", to tłumacząc na polski: "lew". Z kolei dla rosyjskiego "ч", w j. polskim istnieje jako odpowiednik głoska "cz" (w j. angielskim odpowiednikiem "ч" jest głoska "ch").
Oczywiście, można dyskutować czy należy uwzględniać w polskiej pisowni rosyjskie zmiękczenia słyszane w rosyjskiej wymowie i pisać np. tak: Jeliena Liewczienko (albo: Lieuczienko, albo: Lieuczianko, albo: Lieuczianka) - czy też tych zmiękczeń nie uwzględniać.
Jednak, ponieważ powodowani chęcią maksymalnego zbliżenia pisowni nazwiska do tego jak to nazwisko słyszymy po rosyjsku, moglibyśmy zadyskutować się na śmierć, która wersja "po zmiękczeniu" nazwiska jest najlepsza - dlatego moim zdaniem zmiękczeń w pisowni polskiej nie powinniśmy uwzględniać.
Natomiast nie widzę żadnego uzasadnienia (co prawda z jednym zastrzeżeniem), by w Polsce pisać: Leuchanka, gdyż jest to "kalka" z j. angielskiego.
Zapis "Leuchanka" został zastosowany przez Amerykanów i FIBA, ponieważ w języku angielskim zapis ten dość dobrze oddaje miękkie brzmienie nazwiska "Левченко" (to znaczy: anglojęzyczni, gdy słyszą to nazwisko wypowiadane przez Białorusinów/Rosjan, w pisowni angielskiej dają wyraz temu co słyszą, pisząc "Leuchanka").
A to jedno moje zastrzeżenie?
Otóż być może jest tak, że to sama Елена Левченко zdecydowała, że na "rynku" nierosyjskojęzycznym nazywa się "Leuchanka". Jeżeli tak, to Jej święte prawo i trzeba Jej wybór uszanować.
Wydaje się, że po prostu trzeba spytać samą Jelenę, jak sobie życzy by Jej nazwisko w Gorzowie (w Polsce) było pisane i wymawiane.
---------------------------------------------------------------
42140
.
Co do Johannah Leedham.
Bywało dokładnie tak, jak wyżej napisał bart_81 (Lidman, Lideman).
Ale było również: Ledeman, tak jak w tym nagraniu dla telewizji Odra (32. sekunda nagrania).
http://www.azspwszgorzow.pl/news/aktualnosci/447/gramy-o-mistrzostwo-polski.html
Na PWSZ pracuje Pani Bogna Ferensztajn, bardzo miła osoba, fachowiec od j.angielskiego. Nie sądzę, aby odmówiła klubowi drobnej konsultacji językowej w sprawie wymowy imion i nazwisk angielskich.
A teraz "przypadek" koszykarki, która nazywa się "w oryginale": Елена Левченко.
Dla mnie jest oczywiste, że przechodząc z cyrylicy na alfabet łaciński powinniśmy w Polsce pisać: Jelena Lewczenko.
Przede wszystkim, dlatego że po rosyjsku "лев", to tłumacząc na polski: "lew". Z kolei dla rosyjskiego "ч", w j. polskim istnieje jako odpowiednik głoska "cz" (w j. angielskim odpowiednikiem "ч" jest głoska "ch").
Oczywiście, można dyskutować czy należy uwzględniać w polskiej pisowni rosyjskie zmiękczenia słyszane w rosyjskiej wymowie i pisać np. tak: Jeliena Liewczienko (albo: Lieuczienko, albo: Lieuczianko, albo: Lieuczianka) - czy też tych zmiękczeń nie uwzględniać.
Jednak, ponieważ powodowani chęcią maksymalnego zbliżenia pisowni nazwiska do tego jak to nazwisko słyszymy po rosyjsku, moglibyśmy zadyskutować się na śmierć, która wersja "po zmiękczeniu" nazwiska jest najlepsza - dlatego moim zdaniem zmiękczeń w pisowni polskiej nie powinniśmy uwzględniać.
Natomiast nie widzę żadnego uzasadnienia (co prawda z jednym zastrzeżeniem), by w Polsce pisać: Leuchanka, gdyż jest to "kalka" z j. angielskiego.
Zapis "Leuchanka" został zastosowany przez Amerykanów i FIBA, ponieważ w języku angielskim zapis ten dość dobrze oddaje miękkie brzmienie nazwiska "Левченко" (to znaczy: anglojęzyczni, gdy słyszą to nazwisko wypowiadane przez Białorusinów/Rosjan, w pisowni angielskiej dają wyraz temu co słyszą, pisząc "Leuchanka").
A to jedno moje zastrzeżenie?
Otóż być może jest tak, że to sama Елена Левченко zdecydowała, że na "rynku" nierosyjskojęzycznym nazywa się "Leuchanka". Jeżeli tak, to Jej święte prawo i trzeba Jej wybór uszanować.
Wydaje się, że po prostu trzeba spytać samą Jelenę, jak sobie życzy by Jej nazwisko w Gorzowie (w Polsce) było pisane i wymawiane.
---------------------------------------------------------------
42140
.
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Re: Co słychać w Gorzowie?
Jelena Leuczanka ma problemy z otrzymaniem wizy!
Jelena Leuczanka, która wraz z reprezentacją Białorusi zajęła wysoką, czwartą lokatę na mistrzostwach świata koszykarek w Czechach była jedną z najjaśniejszych gwiazd tego turnieju. Występująca dotychczas w barwach takich europejskich zespołów jak UMMC Jekaterynburg, Galatasaray czy Estudiantes Madryt oraz od 2006 roku grająca w WNBA (obecnie w zespole Atlanta Dream)od sezonu 2010/2011 jest koszykarką polskiego zespołu AZS PWSZ Gorzów.
Po niezwykle męczącym turnieju w Czechach Jelena otrzymała tydzień czasu na odpoczynek od swojego nowego pracodawcy. Zespół prowadzony przez Dariusza Maciejewskiego z uwagi na jej i Samanthy Richards nieobecność w Gorzowie przełożył mecze dwóch pierwszych kolejek FGE.
Dotychczas AZS PWSZ Gorzów rozegrał tylko dwa pojedynki - z CCC Polkowice i Liderem Pruszków, z czego tylko raz wyszedł zwycięsko. W najbliższym spotkaniu przeciwko Widzewowi Łódź Jelena Leuczanka miała już zasilić szeregi akademiczek.
Niestety jak się okazało Jelena Leuczanka nie otrzymała jeszcze wizy i jej przyjazd do Polski w najbliższym czasie stoi pod znakiem zapytania. Na pewno nie wystąpi w meczu przeciwko beniaminkowi z Łodzi oraz w meczu wyjazdowym w Bydgoszczy.
- Jelena nie wystąpi w meczu z Widzewem, bo ma problemy z wizą. Białoruś to jednak jest cały czas kraj, który nie jest przychylny dla Polaków. Mimo próśb jest to bardzo trudne do zrealizowania - powiedział Dariusz Maciejewski w radiu Zachód.
Brak tej zawodniczki jest dużym osłabieniem zespołu, albowiem jej niezwykle wysoka forma i ogromne doświadczenie są teraz najbardziej potrzebne w drużynie AZS-u. Poza tym długa jej nieobecność w Gorzowie i niemożność trenowania z koleżankami z nowego klubu mogą powodować problemy ze zgraniem w późniejszym czasie.
AZS PWSZ już na starcie ligi zmaga się z problemami, albowiem jak powiedział Dariusz Maciejewski w radiu Zachód: - Obecnie mamy dość duże kłopoty. Nie chcę o nich mówić, ale są to problemy zdrowotne. Wciąż nie możemy w pełni trenować.
źródło: sportowefakty.pl
Jelena Leuczanka, która wraz z reprezentacją Białorusi zajęła wysoką, czwartą lokatę na mistrzostwach świata koszykarek w Czechach była jedną z najjaśniejszych gwiazd tego turnieju. Występująca dotychczas w barwach takich europejskich zespołów jak UMMC Jekaterynburg, Galatasaray czy Estudiantes Madryt oraz od 2006 roku grająca w WNBA (obecnie w zespole Atlanta Dream)od sezonu 2010/2011 jest koszykarką polskiego zespołu AZS PWSZ Gorzów.
Po niezwykle męczącym turnieju w Czechach Jelena otrzymała tydzień czasu na odpoczynek od swojego nowego pracodawcy. Zespół prowadzony przez Dariusza Maciejewskiego z uwagi na jej i Samanthy Richards nieobecność w Gorzowie przełożył mecze dwóch pierwszych kolejek FGE.
Dotychczas AZS PWSZ Gorzów rozegrał tylko dwa pojedynki - z CCC Polkowice i Liderem Pruszków, z czego tylko raz wyszedł zwycięsko. W najbliższym spotkaniu przeciwko Widzewowi Łódź Jelena Leuczanka miała już zasilić szeregi akademiczek.
Niestety jak się okazało Jelena Leuczanka nie otrzymała jeszcze wizy i jej przyjazd do Polski w najbliższym czasie stoi pod znakiem zapytania. Na pewno nie wystąpi w meczu przeciwko beniaminkowi z Łodzi oraz w meczu wyjazdowym w Bydgoszczy.
- Jelena nie wystąpi w meczu z Widzewem, bo ma problemy z wizą. Białoruś to jednak jest cały czas kraj, który nie jest przychylny dla Polaków. Mimo próśb jest to bardzo trudne do zrealizowania - powiedział Dariusz Maciejewski w radiu Zachód.
Brak tej zawodniczki jest dużym osłabieniem zespołu, albowiem jej niezwykle wysoka forma i ogromne doświadczenie są teraz najbardziej potrzebne w drużynie AZS-u. Poza tym długa jej nieobecność w Gorzowie i niemożność trenowania z koleżankami z nowego klubu mogą powodować problemy ze zgraniem w późniejszym czasie.
AZS PWSZ już na starcie ligi zmaga się z problemami, albowiem jak powiedział Dariusz Maciejewski w radiu Zachód: - Obecnie mamy dość duże kłopoty. Nie chcę o nich mówić, ale są to problemy zdrowotne. Wciąż nie możemy w pełni trenować.
źródło: sportowefakty.pl
Re: Co słychać w Gorzowie?
Troszkę nam słoma z butków wystaje bo takie rzeczy trzeba było już męczyć po zakontraktowaniu zawodniczki a klub z wizami czeka do ostatniego dzwonka i niech nikt nie pisze że to sprawa zawodniczki bo dobry gospodarz nie zostawia gospodarstwa samopas
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
Już niech Darek tak nie marudzi...my mamy swoje problemy inni też mają problemy. W Widzewie kontuzje ma Kotonowicz, nie wiadomo czy zagra Żytomirska. Także proszę nie rozczulajmy się tak nad sobą. W końcu może zagra dobrze Skobel, Greene jeszcze wszystkiego nie pokazała..mamy rezerwy także bez przesady żeby obawiać się Widzewa..bez lekceważenia, ale też nie daj Bóg się ich bać 
Re: Co słychać w Gorzowie?
"Białoruś to kraj, który wciąz nie jest przychylny dla Polaków..."
Eh, no trochę mocne słowa. Zwlaszcza, że w Polsce przez tyle lat grało 3/4 reprezentacji Białorusi.
Dobrze, że poprzednik napisał słowa krytyki pod działaniem albo jego brakiem swojego klubu, bo nic nie trzeba więcej dodawać...
A może sama zawodniczka chciała sobie przedłużyć urlop?
Eh, no trochę mocne słowa. Zwlaszcza, że w Polsce przez tyle lat grało 3/4 reprezentacji Białorusi.
Dobrze, że poprzednik napisał słowa krytyki pod działaniem albo jego brakiem swojego klubu, bo nic nie trzeba więcej dodawać...
A może sama zawodniczka chciała sobie przedłużyć urlop?
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 87 gości
