10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
A grając z Kaśką i to głównie dzięki niej w pierwszej kwarcie zrobilismy 0-11.
Kaśka miała przyzwoitą drugą połowę - czego nie mogę powiedzieć o obronie, w której Kasia nie jest najlepsza.
Jej ogólnie krótkie granie wierzę, że wynikało ze stanu zdrowia...
W ogóle nasze, oprócz Janell wyglądały na zmęczone.
Uparliście się na tą Jelavić, bo ta strata wybija się niezwykle - jest wręcz niewiarygodna! Ale nie grała najgorszego meczu. Rozumiem natomiast, że jako zagraniczna zawodniczka, w dodatku na takiej pozycji, jest za słaba na naszą drużynę.
Kaśka miała przyzwoitą drugą połowę - czego nie mogę powiedzieć o obronie, w której Kasia nie jest najlepsza.
Jej ogólnie krótkie granie wierzę, że wynikało ze stanu zdrowia...
W ogóle nasze, oprócz Janell wyglądały na zmęczone.
Uparliście się na tą Jelavić, bo ta strata wybija się niezwykle - jest wręcz niewiarygodna! Ale nie grała najgorszego meczu. Rozumiem natomiast, że jako zagraniczna zawodniczka, w dodatku na takiej pozycji, jest za słaba na naszą drużynę.
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Greebo pisze:paulo2907 pisze: W trzeciej kwarcie zapomniał, że Gorzów miał pięć fauli i nie było wolnych (co notabene wyszło Wiśle na korzyść, bo Erin trafiła za 3 pkt). .
Nie zapomniał,. Odgwizdał ofensa (wtedy nie ma wolnych) a powinny byc śliczny faul umyslny.. (a starta w przed ostatniej akcji to Erin, ale po 45 min grania na parkiecie praktycznie bez wsparcia na obwodzie..)
fearless - kazda "cos" anwaliła. Tylko ze grajac bez Jelavic nadrobilismy sporą statę i wyszliśmy na 4 punktowe prowadzenie.
No to sorry.
Swoją drogą Maciejewski ma patent na wygrywanie w Krakowie. Ta porażka boli, ale chyba mniej niż zeszłoroczna, gdzie to już była trzecia wtopa u siebie, no i +13 po trzech kwartach, a w końcówce dziewczyny nawet nie miały pomysłu jak odrobić kilka punktów straty... Chociaż w porównaniu do tego sezonu, wówczas problemem bylo fatalne zbilansowanie Polek (Krężel jest co najmniej o klasę lepsza od Skorek). Oby w tym sezonie powtórzyła sie historia i rewanż należał do Wisły -chocby jednym punktem.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Nie no majstersztyk to ta decyzja sędziów z końca 3ciej kwarty!!!
Faul ofensywny w takiej sytuacji - nie wiem jak można było to wymyślec...
Ale pokarała na szczęście Erin w tamtym momencie.
Faul ofensywny w takiej sytuacji - nie wiem jak można było to wymyślec...
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Kaśki wejście w 1 połowie było fatalne, ale na jej koncie jest mniej niż 0-11;-) a poważnie, wszyscy wiemy, że ona tak ma. nigdy nie wiadomo jakie będzie jej kolejne wejście, zatem warto próbować.. bo na obwodzie i tak nie mamy za bardzo alternatywy.
W obronie w 4kwarcie Kaśka nie zagrała gorzej niż reszta.
Mecz Jelavić zagrała bardzo słaby, jej rozgrywanie powodowało, że atak przez 3 kwarty był piekielnie statyczny, a jakiś prób penetracji było jak na lekarstwo. W obronie też była marna, Sam robiła co chciała i jak chciała.
Inną rzeczą jest to o czym pisze fearless, że dawno od początku sezonu nie zakontraktowaliśmy tak słabej europejki. Chorwatka jest niezwykle ambitna i waleczna (patrz, choćby ta uratowana piłka po wolnych Pauli), ale wiele więcej dobrego o niej powiedzieć nie można. Niestety dla Jelavić, Wisła to nie Gospić, nie mamy zawodniczek do tego by grać streetballa albo też ciepać z obwodu. U nas trzeba cierpliwie rozgrywać, a tego Jelavić robić nie umie.
Zgadzam się z tym, że sędziowie byli równie fantastyczni co ta strata Jelavić w końcówce;-)
W obronie w 4kwarcie Kaśka nie zagrała gorzej niż reszta.
Mecz Jelavić zagrała bardzo słaby, jej rozgrywanie powodowało, że atak przez 3 kwarty był piekielnie statyczny, a jakiś prób penetracji było jak na lekarstwo. W obronie też była marna, Sam robiła co chciała i jak chciała.
Inną rzeczą jest to o czym pisze fearless, że dawno od początku sezonu nie zakontraktowaliśmy tak słabej europejki. Chorwatka jest niezwykle ambitna i waleczna (patrz, choćby ta uratowana piłka po wolnych Pauli), ale wiele więcej dobrego o niej powiedzieć nie można. Niestety dla Jelavić, Wisła to nie Gospić, nie mamy zawodniczek do tego by grać streetballa albo też ciepać z obwodu. U nas trzeba cierpliwie rozgrywać, a tego Jelavić robić nie umie.
Zgadzam się z tym, że sędziowie byli równie fantastyczni co ta strata Jelavić w końcówce;-)
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Kaśki wejście w 1 połowie było fatalne, ale na jej koncie jest mniej niż 0-11;-) a poważnie, wszyscy wiemy, że ona tak ma. nigdy nie wiadomo jakie będzie jej kolejne wejście, zatem warto próbować.. bo na obwodzie i tak nie mamy za bardzo alternatywy.
W obronie w 4kwarcie Kaśka nie zagrała gorzej niż reszta.
Mecz Jelavić zagrała bardzo słaby, jej rozgrywanie powodowało, że atak przez 3 kwarty był piekielnie statyczny, a jakiś prób penetracji było jak na lekarstwo. W obronie też była marna, Sam robiła co chciała i jak chciała.
Inną rzeczą jest to o czym pisze fearless, że dawno od początku sezonu nie zakontraktowaliśmy tak słabej europejki, która ma być podstawową zawodniczką. Chorwatka jest niezwykle ambitna i waleczna (patrz, choćby ta uratowana piłka po wolnych Pauli), ale wiele więcej dobrego o niej powiedzieć nie można. Niestety dla Jelavić, Wisła to nie Gospić, nie mamy zawodniczek do tego by grać streetballa albo też ciepać z obwodu. U nas trzeba cierpliwie rozgrywać, a tego Jelavić robić nie umie.
Zgadzam się z tym, że sędziowie byli równie fantastyczni co ta strata Jelavić w końcówce;-)
W obronie w 4kwarcie Kaśka nie zagrała gorzej niż reszta.
Mecz Jelavić zagrała bardzo słaby, jej rozgrywanie powodowało, że atak przez 3 kwarty był piekielnie statyczny, a jakiś prób penetracji było jak na lekarstwo. W obronie też była marna, Sam robiła co chciała i jak chciała.
Inną rzeczą jest to o czym pisze fearless, że dawno od początku sezonu nie zakontraktowaliśmy tak słabej europejki, która ma być podstawową zawodniczką. Chorwatka jest niezwykle ambitna i waleczna (patrz, choćby ta uratowana piłka po wolnych Pauli), ale wiele więcej dobrego o niej powiedzieć nie można. Niestety dla Jelavić, Wisła to nie Gospić, nie mamy zawodniczek do tego by grać streetballa albo też ciepać z obwodu. U nas trzeba cierpliwie rozgrywać, a tego Jelavić robić nie umie.
Zgadzam się z tym, że sędziowie byli równie fantastyczni co ta strata Jelavić w końcówce;-)
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Jeszcze takie 2 luźne uwagi: mecz Wisła - Gorzów to w ostatnich 3 sezonach niesowity zastrzyk emocji. 2 lata temu w Krakowie dogrywka, w Gorzowie najpierw dość wysokie prowadzenie naszej zdziesiątkowanej kontuzjami drużyny a potem odjazd Gorzowa no i na koniec dla poprawy nastroju wygrana w PP. Rok temu najpierw pościg Gorzowa w ostatniej kwarcie, potem zwycięski rzut Marty w ostatniej sekundzie. Dziś znów dogrywka..
Druga sprawa to fakt, ze 2 raz w ciagu 4 dni przegrywamy mecz w koncowce. Panie powinny isc po poradę do naszych futsalowców, bo Ci zwyciezanie w dramatycznych okolicznościach doprowadzili niemal od miana sztuki. Sami siebie przeszli wczoraj gdy ze stanu 3-4 wyciągnęli na 5-4 w ciagu ostanich 20-kilku sekund
Druga sprawa to fakt, ze 2 raz w ciagu 4 dni przegrywamy mecz w koncowce. Panie powinny isc po poradę do naszych futsalowców, bo Ci zwyciezanie w dramatycznych okolicznościach doprowadzili niemal od miana sztuki. Sami siebie przeszli wczoraj gdy ze stanu 3-4 wyciągnęli na 5-4 w ciagu ostanich 20-kilku sekund
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Jak chodzi o emocje - widowisko niesamowite, jak chodzi o poziom sportowy - niestety słabiutkie. Więcej walki i żenujących błędów, niż gry w koszykówkę. U nas w zasadzie grę ciągnęły głównie Erin i Janell. Ewka i Kasia grały z bolesnymi urazami (info z konferencji), na moje oko Dorota też w pełni zdrowa nie jest (pierwszy raz widziałem ją z opaską pod kolanem). Do tego wszystkiego można doliczyć spore problemy z powrotem z Włoch.
Wiedząc to wszystko to bardziej mnie w tym meczu zawiodły gorzowianki. Przy tym wszystkim powinny wygrać dziś bez żadnego "ale", a nie dzięki sporej dozie szczęścia. Druga połowa w wykonaniu przyjezdnych to jakieś totalne nieporozumienie.
Jak chodzi o nasze zawodniczki to ja mam za końcówkę czwartej kwarty, niestety, spore pretensje do Pauliny. Najpierw bodaj 19 sekund do końca przy 4 punktach przewagi bez sensu fauluje rywalkę stojącą przy linii bocznej, a chwilę potem nie trafia 2 osobistych.
Co do sędziów to nawet większych pretensji nie mam. Uważam, że w takich spotkaniach, jak to dzisiejsze, bez trzeciego arbitra naprawdę trudno jest je dobrze prowadzić. Rozumiem jednak, że prawdopodobnie PLKK na nie stać - bo trzeba by to wprowadzić we wszystkich spotkaniach ligowych.
Teraz to już martwię się o środę, przy tych kłopotach to nawet Ryga może nam sprawić dużo problemów.
Wiedząc to wszystko to bardziej mnie w tym meczu zawiodły gorzowianki. Przy tym wszystkim powinny wygrać dziś bez żadnego "ale", a nie dzięki sporej dozie szczęścia. Druga połowa w wykonaniu przyjezdnych to jakieś totalne nieporozumienie.
Jak chodzi o nasze zawodniczki to ja mam za końcówkę czwartej kwarty, niestety, spore pretensje do Pauliny. Najpierw bodaj 19 sekund do końca przy 4 punktach przewagi bez sensu fauluje rywalkę stojącą przy linii bocznej, a chwilę potem nie trafia 2 osobistych.
Co do sędziów to nawet większych pretensji nie mam. Uważam, że w takich spotkaniach, jak to dzisiejsze, bez trzeciego arbitra naprawdę trudno jest je dobrze prowadzić. Rozumiem jednak, że prawdopodobnie PLKK na nie stać - bo trzeba by to wprowadzić we wszystkich spotkaniach ligowych.
Teraz to już martwię się o środę, przy tych kłopotach to nawet Ryga może nam sprawić dużo problemów.
- Jack Napier
- Amator
- Posty: 195
- Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Ałgaja pisze:Ciężko się gra bez rozgrywającej, jeszcze ciężej jak się na ma rozegraniu kogoś kto podobno jest rozrywającą, ale częściej od asyst ogląda się w jej wykonaniu podania w nogi koleżanek. Dawno nie było u nas tak źle na jedynce...
Paulina Pawlak, od lat reprezentantka Polski, mysle, ze dla wiekszosci najlepsza Polska rozgrywajaca
Andja Jelavic, od dobrych kilkunastu lat reprezentantka Chorwacji, najlepiej asystujaca zawodniczka poprzedniej edycji Euroligi
Erin Phillips, MVP PLKK ubieglego sezonu, doswiadczenie WNBA, reprezentacja Australii
... i to jest wg Ciebie "brak rozgrywajacej"? Jak dla mnie to jest na nasza lige full package... nikt nawet nie moze sie rownac. Po tym jak u nas poleciala za faule Richards to cala dogrywke musiala grac wysmiewana tu czasem Dzwigalska, ktora koszykarsko nie dorownuje zadnej z wyzej wymienionych. Dala rade. Co maja powiedziec kibice Mistrza Polski? Ich klub wlasnie sciagnal mlodziutka Babkine i ja szlifuje ... majac nadzieje, ze moze sie rozwinie i bedzie z niej pozytek w przyszlosci. Moze tak a moze nie. W Krakowie tymczasem 3 doswiadczone i otrzaskane w roznych imprezach rozgrywajki, ktore jednak jakies nazwisko juz sobie wyrobily.
Dawno nie bylo tak zle? Przypomnij sobie Liron Cohen i to co zrobila z nia Richards jakos rok temu o tej porze. Macie na PG tort z wisienka ... nawet w europejskim wydaniu... nie tylko w polskim. Kilka klubow z Euroligi moze pozazdroscic. Podsumowujac: wybacz Ałgaja ale nie trafilas ze swoim stwierdzeniem nawet w tarcze
Ogromna radosc - tak moge podsumowac ten mecz. Juz myslalem, ze zakonczy sie jak zwykle. Prowadzenie niemal przez cale spotkanie... kontrola wyniku i ... wtopa na koniec. Tak bylo z Bourges ... ze Schio ... w Pruszkowie tez tak bylo. Dopisalo jednak szczescie. Mam tu na mysli trojke Jeleny a wczesniej tez trojeczke Richards. Udalo sie rowniez wykorzystac problemy zdrowotne krakowianek. Brak Basko i mniejsza rotacje na pozycji nr 3 oraz urazy Kobryn i Krezel, ktore chyba nie mogly zagrac na 100% mozliwosci.
Cieszmy sie wygrana w Krakowie... dziewczyny zaczynaja pytac o zalegle pieniadze. Nasi radni tymczasem przyznaja, ze ... no w sumie obiecali ..ekhmmm.. tego... ale nie ma. Widocznie te 500 tys. poszlo na plakaty przed wyborami :/ Pewnie z Euroligi sie nie wycofamy ale istnieje "szansa", ze dokonczymy grupe z Chaliburda zamiast Lewczenko i Trebicka zamiast Greene. Richards - najwieksza milosc Dariusza -pewnie opusci okret jako ostatnia, nawet po Zurowskiej. No ale moze kasa sie jednak znajdzie ... wykroja te marne piec stow z wielu milionow jakie sie pompuje w gorzowski zuzel.
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Phillips nie gra na 1 (ktos musi rzucac). A Jelavic i Pawlak to dla "przeszkadzaczki" a nie zadne rozgrywające, o klasie "europejskiej" nie mówiąc. Porównanie ich umiejętności do tego co mieliśy przez lata (Pee Wee, Skera, Cohen wczesniej Lara) to kpina. U tamtych pan jedyny problem byl z odpowiednim zmobilizowaniem. U Jelavic jest taki ze poza walką nie wiele daje.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Jack Napier pisze:Paulina Pawlak, od lat reprezentantka Polski, mysle, ze dla wiekszosci najlepsza Polska rozgrywajaca
Andja Jelavic, od dobrych kilkunastu lat reprezentantka Chorwacji, najlepiej asystujaca zawodniczka poprzedniej edycji Euroligi
Erin Phillips, MVP PLKK ubieglego sezonu, doswiadczenie WNBA, reprezentacja Australii
... i to jest wg Ciebie "brak rozgrywajacej"?
Kilka klubow z Euroligi moze pozazdroscic. Podsumowujac: wybacz Ałgaja ale nie trafilas ze swoim stwierdzeniem nawet w tarcze
Sądzę, że jednak trafiłam.
Na tej zasadzie, to można napisać że Doris to doświadczona zawodniczka, grała w reprezentacji Polski, ma na swoim koncie 4 MP, udział w F4, od kilku lat gra w eurolidze.
Bardziej od tego kto jakie ma CV interesuje mnie jak wygląda nasze rozegranie, a wygląda ono niezwykle statycznie.
Erin do tych "pretensji o 1ke" nie włączam, bo ona gra u nas na 2ce.
Jestem ciekawa które kluby z euroligii mogą nam pozazdrościć? Oprócz Gospica, bo to oczywiste. Jak na razie nikt z naszych 3 rywali nie poniósł z nami klęski na obwodzie.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Adasss pisze:Co do sędziów to nawet większych pretensji nie mam. Uważam, że w takich spotkaniach, jak to dzisiejsze, bez trzeciego arbitra naprawdę trudno jest je dobrze prowadzić. Rozumiem jednak, że prawdopodobnie PLKK na nie stać - bo trzeba by to wprowadzić we wszystkich spotkaniach ligowych.
kluby płacą za sędziów a nie plkk
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Ałgaja pisze:Jestem ciekawa które kluby z euroligii mogą nam pozazdrościć? Oprócz Gospica, bo to oczywiste. Jak na razie nikt z naszych 3 rywali nie poniósł z nami klęski na obwodzie.
I tutaj też trafiłaś kulą w płot, czy jak to tam określił poprzednik.
Tak czy inaczej - nazwiska nie grają. Co nam po osiągnięciach jednej czy drugiej pani, skoro nie widać efektów w rozgrywaniu. Jak taka Skera przyszła do Wisły, nie była zbyt znaną w Europie koszykarką, mającą za sobą jedynie nieco gier w Eurolidze w barwach "jakiejś tam" ekipy z Czarnogóry.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
gratulacje dla gorzowa bo im sie należało to zwyciestwo ....
a pan baleron (dla znajomych salceson) biegający w żółtej koszulce lidera niech sie lepiej nie pokazuje juz wiecej w krakowie ....
a pan baleron (dla znajomych salceson) biegający w żółtej koszulce lidera niech sie lepiej nie pokazuje juz wiecej w krakowie ....
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
No mam nadzieję że na wypłaty nie zabraknie a GL powinna trąbić o zapowiedziach obiecankach i innych kłamstwach rady i Prezia może przed wyborami się obudzą jak nie to przynajmniej miasto czytając prasę kopnie ich w d... dalej niż widzą nigdy nie życzyłem żużlowi źle ale za tą kasę co oni mają można by wzmocnić kosz siatkę i ręczną spokojnie
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: 10 kolejka FGE: Wisła Kraków - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Nie bardzo rozumiem te lamenty nad rozegraniem Wisły.
Widziały gały co brały...
Paula może zagrać świetnie w 1 meczu na 3. Jelavić przyzwyczajona jest do streetballowego grania i tak od razu od niego nie odwyknie - to zawodniczka, który bardzo dużo widzi na parkiecie - przechwytuje i asystuje, ale niekoniecznie nadaje się na konsekwentne długie akcje i realizowanie taktyki. Wreszcie ustawianie Phillips na jedynce to trochę jak zaprzęganie konia wyścigowego do bryczki...
Słowem - Wisła nie ma rasowej rozgrywającej, która umożliwi tej drużynie wygrywanie wyrównanych meczów o wielką stawkę. Najbliżej tego miana jest moim zdaniem Phillips, ale przy zdziesiątkowanym obwodzie Wisły gra z Erin na jedynce jest formą sabotażu.
Ciekawe, czy Andja zostanie w styczniu wymieniona na lepszy model, czy może dojdzie jeszcze jedna Amerykanka, bo w obecnym składzie sezon/finał/ewentualnie mistrza możecie przegrać przede wszystkim na rozegraniu. Tak jak dzisiaj z Gorzowem.
Widziały gały co brały...
Paula może zagrać świetnie w 1 meczu na 3. Jelavić przyzwyczajona jest do streetballowego grania i tak od razu od niego nie odwyknie - to zawodniczka, który bardzo dużo widzi na parkiecie - przechwytuje i asystuje, ale niekoniecznie nadaje się na konsekwentne długie akcje i realizowanie taktyki. Wreszcie ustawianie Phillips na jedynce to trochę jak zaprzęganie konia wyścigowego do bryczki...
Słowem - Wisła nie ma rasowej rozgrywającej, która umożliwi tej drużynie wygrywanie wyrównanych meczów o wielką stawkę. Najbliżej tego miana jest moim zdaniem Phillips, ale przy zdziesiątkowanym obwodzie Wisły gra z Erin na jedynce jest formą sabotażu.
Ciekawe, czy Andja zostanie w styczniu wymieniona na lepszy model, czy może dojdzie jeszcze jedna Amerykanka, bo w obecnym składzie sezon/finał/ewentualnie mistrza możecie przegrać przede wszystkim na rozegraniu. Tak jak dzisiaj z Gorzowem.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 111 gości