podobnie jak wcześniej Eurolige a głośno o tym nie mówił żeby nie zniechęcać kibiców
Co słychać w Gdyni?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Lotosie
Też o takim układzie pomyslałem.Ale z taką dziurą pod koszem to i Polkowice mogą być poza zasięgiem.W tym sezonie pozostaje raczej walka o brąz
Jeśli chodzi o nowego centra to Krawiec nie znalazł pewnie w Europie nikogo odpowiedniego a pieniądze z kontraktu Horti nie wystarczyły na zatrudnienie klasowej amerykanki a o taką nam głownie chodzi.Inna sprawa czy on poza deklaracjami jeszcze wierzy w mistrzostwo bo jak dla mnie to odpuścił ten sezon
podobnie jak wcześniej Eurolige a głośno o tym nie mówił żeby nie zniechęcać kibiców
podobnie jak wcześniej Eurolige a głośno o tym nie mówił żeby nie zniechęcać kibiców
Re: Co słychać w Lotosie
Bez zmian do konca sezonu
O północy 31 styczni zamyka się okienko transferowe w Ford Germaz Ekstraklasy. Z możliwości pozyskania oraz rezygnacji z usług zawodniczek skorzystało wiele klubów. W drużynie Lotosu Gdynia w ostatnim czasie skład nie uległ zmianom.
Tym składem, którym obecnie dysponujemy będziemy walczyć do końca sezonu, Paulina Krawczyk była ostatnią zaodniczką zakontraktowaną przez Lotos Gdynia w tym roku. Wierzymy, że nawet pomimo braku dodatkowego centra jesteśmy i będziemy w stanie nawiążać walkę z najlepszymi zespołami w Polsce i w efekcie zdobyć medal. Decyzja o niekontraktowaniu dodatkowego zawodnika, choć trudna, została podjęta, podyktowana względami finansowymi - powiedział Mieczysław Krawczyk, Prezes Klubu.
http://www.lotosgdynia.pl/node/1783
To trzeba było zostawić Irvin a nie dać jej odejść, nawet za cenę podwyżki (ciekawe, jak duuuużo więcej sobie zażyczyła).
No sorry, dla mnie to brak profesjonalizmu (
) w działaniach osób odpowiedzialnych za transfery bo jeśli nie przedłużamy kontraktu z jedną zawodniczką to już dawno powinniśmy mieć kogoś na jej miejsce! I przede wszystkim kogoś zdrowego! Nie można mieć pretensji do Horti bo to nie jej wina, że lekarze jej nie poskładali tak jak należy ale widać woleliśmy czekać na wielką niewiadomą niż znaleźć kogoś gotowego do gry. Skąpy/chytry dwa razy traci a my tacy nie byliśmy i straciliśmy trzy razy: nie ma Irvin, nie ma Horti, nie ma centra.
To teraz zdobycie hmmm wejście do finału będzie niezwykle niezwykle trudne, wszystko w rękach naszego kołcza i dziewczyn - gramy do końca... No ale dla klubu to gratki, k...!
O północy 31 styczni zamyka się okienko transferowe w Ford Germaz Ekstraklasy. Z możliwości pozyskania oraz rezygnacji z usług zawodniczek skorzystało wiele klubów. W drużynie Lotosu Gdynia w ostatnim czasie skład nie uległ zmianom.
Tym składem, którym obecnie dysponujemy będziemy walczyć do końca sezonu, Paulina Krawczyk była ostatnią zaodniczką zakontraktowaną przez Lotos Gdynia w tym roku. Wierzymy, że nawet pomimo braku dodatkowego centra jesteśmy i będziemy w stanie nawiążać walkę z najlepszymi zespołami w Polsce i w efekcie zdobyć medal. Decyzja o niekontraktowaniu dodatkowego zawodnika, choć trudna, została podjęta, podyktowana względami finansowymi - powiedział Mieczysław Krawczyk, Prezes Klubu.
http://www.lotosgdynia.pl/node/1783
To trzeba było zostawić Irvin a nie dać jej odejść, nawet za cenę podwyżki (ciekawe, jak duuuużo więcej sobie zażyczyła).
No sorry, dla mnie to brak profesjonalizmu (
To teraz zdobycie hmmm wejście do finału będzie niezwykle niezwykle trudne, wszystko w rękach naszego kołcza i dziewczyn - gramy do końca... No ale dla klubu to gratki, k...!


Re: Co słychać w Lotosie
No i co nie mówiłem teraz już nie mistrzostwo a walka o medal 
Re: Co słychać w Lotosie
A co z Mieloszyńską?Bo nie dostała nawet powołania od Maciejewskiego.
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Lotosie
LAT pisze:Droga do Finału
(moj plan)
Mar 12, 2011
1. Wisła Kraków
2. CCC Polkowice
3. Gorzow
4. Energa Toruń
5. Lider Pruszków
6. Lotos Gdynia
...
1/4
Wisła Kraków - ...
CCC Polkowice - ...
Gorzow - Lotos Gdynia
Energa Toruń - Lider Pruszków
1/2
Wisła Kraków - Energa Toruń
CCC Polkowice - Lotos Gdynia
Finał
Wisła Kraków - Lotos Gdynia
Zeby czasami Lotos nie przekombinowal i nie skonczylo sie na walce o miejsca 5-8
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Re: Co słychać w Lotosie
szansa pisze:A co z Mieloszyńską?Bo nie dostała nawet powołania od Maciejewskiego.
Uraz i pauza. Nie gra w lidze więc szkoda żeby w Meczu Gwiazd miała grać....


Re: Co słychać w Lotosie
rzymi pisze:Co k...? To jakieś żarty? Mam nadzieję, że to kolejna podpucha ze strony naszych albo kolejny artykuł beznadziejnego pismaka.... Lub kogoś nieźle walnęło (żeby nie użyć mocniejszych wyrazów) !!! Niesamowite, że wartość zespołu ocenia się po zwycięstwie z ŁKS-em!!! Może po -28 z Wisłą? Lub po porażce z beniaminkiem? Artego? Polkowicami? Gorzowem? Po 1-9 w Euro?!
Nie wierzę w to ani trochę. Prezes by do tego nie dopuścił. Chyba, że Darię przekwalifikowano na centra...![]()
![]()
Z ogromnymi nerwami czekam na koniec miesiąca
![]()
A mnie się zdaje, że Krawiec podjął jedyną rozsądną decyzję. W obecnym składzie personalnym Lotos na kolana nie rzuca, ale na awans do finału ligi to może wystarczyć, bo konkurencja nie jest z innej galaktyki. W ewentualnym finale szans z Wisłą nie ma i nie zmieniłby tego żaden transfer dokonany rzutem na taśmę (jakiekolwiek nazwisko by to nie było), bo Wisła na dziś przerasta rywali nazwiskami o kilka długości. W tej sytuacji - mając na uwadze, że do sezonu Lotos przystępował z długami i w lidze de facto grać nie powinien, po co jeszcze bardziej powiększać ten dług lub robić coś na kredyt?
bball
Re: Co słychać w Lotosie
A Horti wliczała się jeszcze na konto długu czy już na kredyt? Nie mieliśmy jakichś środków przeznaczonych na jej ewentualną pensję? (bo chyba była taka opcja, że zacznie grać od stycznia). Ehh łatwo to wszystko pisać
W każdym razie chodzi mi o to, że można było od razu powiedzieć, że zatrudniliśmy super trenera (który jest profesjonalistą i dostaje profesjonalną pensję; wybrałbym go zawsze zamiast nawet najlepszej centerki) i z tego powodu nikt już nie dołączy i wyglądałoby to inaczej a nie że my budowaliśmy utopię i rzucaliśmy nazwiskami takimi jak Ford, Langhorne czy jakimikolwiek innym i wszystko po to, żeby ostatecznie nie podpisać nikogo. Dla mnie to rozczarowanie. Ogromne. Ale pech nas nie omija: teraz takie trudności z podpisaniem centra, kontuzja Horti, kontuzja Gali....
No ale żeby nie było, że tylko się czepiam i krytykuję wszystko (miałem napisać jeszcze parę wersów ale jako że dokładnie nie znam niektórych sytuacji to ugryzę się w język) to należy wspomnieć, że decyzje prezesa zawsze w mniejszym czy większym stopniu wychodziły nam na dobre więc wierzę, że i tym razem będzie dobrze (kilka postów wyżej krzyczałem że to zła decyzja ale przemyślałem parę spraw i doszedłem do takiego wniosku).
Poza tym nasz obecny trener jest w stanie wykrzesać z dziewczyn tyle, że być może brak tej jednej zawodniczki nie będzie odczuwalny. I nie mówię, że pokonamy Wisłę w finale czy półfinale (chociaż nigdy nie wiadomo, w zeszłym sezonie mieliśmy do finału w ogóle nie wejść) ale na pewno nie poddamy się bez walki.
Dziewczyny z Poznania potrafiły się postawić, co prawda przez trzy kwarty ale potrafiły. Dlaczego więc my nie możemy?
W każdym razie chodzi mi o to, że można było od razu powiedzieć, że zatrudniliśmy super trenera (który jest profesjonalistą i dostaje profesjonalną pensję; wybrałbym go zawsze zamiast nawet najlepszej centerki) i z tego powodu nikt już nie dołączy i wyglądałoby to inaczej a nie że my budowaliśmy utopię i rzucaliśmy nazwiskami takimi jak Ford, Langhorne czy jakimikolwiek innym i wszystko po to, żeby ostatecznie nie podpisać nikogo. Dla mnie to rozczarowanie. Ogromne. Ale pech nas nie omija: teraz takie trudności z podpisaniem centra, kontuzja Horti, kontuzja Gali....
No ale żeby nie było, że tylko się czepiam i krytykuję wszystko (miałem napisać jeszcze parę wersów ale jako że dokładnie nie znam niektórych sytuacji to ugryzę się w język) to należy wspomnieć, że decyzje prezesa zawsze w mniejszym czy większym stopniu wychodziły nam na dobre więc wierzę, że i tym razem będzie dobrze (kilka postów wyżej krzyczałem że to zła decyzja ale przemyślałem parę spraw i doszedłem do takiego wniosku).
Poza tym nasz obecny trener jest w stanie wykrzesać z dziewczyn tyle, że być może brak tej jednej zawodniczki nie będzie odczuwalny. I nie mówię, że pokonamy Wisłę w finale czy półfinale (chociaż nigdy nie wiadomo, w zeszłym sezonie mieliśmy do finału w ogóle nie wejść) ale na pewno nie poddamy się bez walki.
flash pisze:W ewentualnym finale szans z Wisłą nie ma i nie zmieniłby tego żaden transfer dokonany rzutem na taśmę (jakiekolwiek nazwisko by to nie było), bo Wisła na dziś przerasta rywali nazwiskami o kilka długości.
Dziewczyny z Poznania potrafiły się postawić, co prawda przez trzy kwarty ale potrafiły. Dlaczego więc my nie możemy?


Re: Co słychać w Lotosie
rzymi pisze:Dziewczyny z Poznania potrafiły się postawić, co prawda przez trzy kwarty ale potrafiły. Dlaczego więc my nie możemy?
Wisła mając na głowie mecz z Orenburgiem chciała wygrać zapewne jak najniższym nakładem sił. Chwała Poznaniowi, że wykorzystywał do pewnego momentu słabość rywala, ale gdyby Wisła musiała ten mecz wygrać np. +33, to pewnie by to zrobiła. Przecież ten sam Poznań paręnaście dni wstecz dostał makabryczne baty od Widzewa.
Poza tym łatwiej postawić się w jednym meczu niż w całej serii PO.
bball
Re: Co słychać w Lotosie
Zgadza się ale równie dobrze Wisła grając w półfinale tutaj może mieć na głowie Final Four Euroligi
Także nigdy nigdy nigdy nic nie wiadomo. A trener i widoczna zmiana jakości gry zespołu jednak pozwala patrzeć w przyszłość z optymizmem. No nic, poczekajmy do 16 lutego. : )


Re: Co słychać w Lotosie
Krawczyk, prezes Lotosu Gdynia: Bardziej niż o walkę o tytuł obawiam się o pieniądze
Rozmowa z Mieczysławem Krawczykiem, prezesem Lotosu Gdynia.
- Jak z perspektywy czasu ocenia Pan skorzystanie z usług trenerów Nikołaja Tanasiejczuka i Dariusza Raczyńskiego?
- Jak już mówiłem wielokrotnie, zatrudnienie Nikołaja Tanasiejczuka to mój błąd. Potem na moją prośbę obowiązki pierwszego trenera przejął Dariusz Raczyński, ale w międzyczasie poszukiwaliśmy nowego szkoleniowca.
- Tanasiejczuka zwolnił Pan już po zaledwie trzech ligowych spotkaniach. Dlaczego?
Kredyt na MiaręJedynie 20zł raty miesięcznie za 1000zł kredytu! Sprawdź!
www.PolbankEFG.pl
Konferencja Podatki 2011!Doroczna Konferencja - Nowelizacja podatków dochodowych i VAT-u
www.instytut.skwp.pl
Analytics CRMComarch aCRM - nowoczesny CRM analityczny dla Twojej firmy
www.comarch.pl
Reklamy BusinessClick
- Nie odpowiadała mi przede wszystkim filozofia działań. Różniły się one zdecydowanie od przewidywanych przeze mnie. Myślę, że rozstaliśmy się za porozumieniem stron.
- W jednym z wywiadów, po objęciu przez Raczyńskiego obowiązków pierwszego trenera, powiedział Pan, że nie szuka nowego trenera...
- Dariusz Raczyński pełnił wówczas funkcję pierwszego trenera, niepoważne byłoby rozgłaszanie wtedy informacji, że szukamy nowego szkoleniowca.
- Poszukiwania były uzależnione od wyników uzyskiwanych przez trenera Raczyńskiego?
- Raczej nie. Od pierwszego momentu chciałem znaleźć następcę Tanasiejczuka.
- Drużynę objął Georgios Dikaioulakos. Co zadecydowało o wyborze 41-letniego Greka?
- Już wcześniej mieliśmy ofertę tego trenera, ale było też wiele innych nazwisk. Nie udało nam się doprowadzić niektórych rozmów do końca z powodów organizacyjnych lub finansowych. A Georgios pokazał się już wcześniej z dobrej strony.
- Nie żałuje Pan wyniku w Eurolidze? Lotos wygrał tylko jeden mecz i odpadł z dalszej rywalizacji.
- Zawsze można żałować uzyskanego wyniku, bo mógł być lepszy. Zbudowaliśmy zespół na miarę naszego budżetu, postawiliśmy też na zawodniczki perspektywiczne.
- Stwierdził Pan niedawno, że błędem było odmłodzenie składu.
- Skład był podyktowany naszym budżetem, który nie jest tak wielki jak kilka lat temu. Nie chcę jednak obecnie oceniać zawodniczek czy wyników. Na to przyjdzie czas po zakończeniu sezonu. Młodzież bywa jednak nieprzewidywalna. Chcieliśmy u nas wdrożyć model z Sopronu, ale spotkało nas kilka nieszczęść. Kontuzji przed sezonem doznała Dora Horti, pewne rozwiązania nam nie wyszły, a błędem było zatrudnienie Mijany Musović. W węgierskim Sopronie była podstawową rozgrywającą, a u nas nie funkcjonowała dobrze. Graliśmy wtedy też systemem środa - sobota. Nie było więc czasu na treningi, teraz jest więcej czasu na naukę.
- Skoro już Pan wspomniał o Dorze Horti. Węgierka ostateczne nie zagra w gdyńskim klubie, bo podpisała umowę z MKB Euroleasing Sopron.
- Horti podpisała kontrakt, ale uzgodniła to z nami. Na boisko wróci dopiero w marcu, a my nie chcieliśmy ryzykować. Podjęliśmy również decyzję, że nie wzmocnimy się żadną koszykarką pod koszem.
- Nie obawia się Pan, że w tej sytuacji ciężko będzie nawiązać walkę z czołówką o mistrzostwo Polski?
- Bardziej obawiałbym się o sprawy finansowe.
- Dlaczego?
- Obecnie jest ciężko. Nie jestem zadowolony ze zbudowanego budżetu, kiedyś był on znacznie większy. Poza tym ciążą na nas zaległości z poprzedniego sezonu. W związku z tym staramy się podejmować racjonalne decyzje.
- Ale klub jest w stabilnej sytuacji?
- Tak.
http://www.dziennikbaltycki.pl/sport/36 ... ,id,t.html
- Jack Napier
- Amator
- Posty: 195
- Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Re: Co słychać w Lotosie
Justyna Zurowska ?
Re: Co słychać w Lotosie
A gdzie Erin? Znaczy się wcale się nie martwię, ale ciekawe, że jej nie ma.
Babkina to ukłon w kierunku gospodyń pewnie. Podobnie jak Żurowska - że w Polsce mecz.
Babkina to ukłon w kierunku gospodyń pewnie. Podobnie jak Żurowska - że w Polsce mecz.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 77 gości