Play-off Euroligi

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Czy Wisła Can-Pack Kraków zagra ponownie w Final Four Euroligi?

Czas głosowania minął 09 lutego 2011, 12:11

tak
26
67%
nie
13
33%
 
Liczba głosów: 39

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Play-off Euroligi

Postautor: Saletra » 25 lutego 2011, 17:28

czy gdziekolwiek można ten mecz obejrzeć w tv?

A.R.C.H.I. ball
Młodzik
Posty: 853
Rejestracja: 29 lipca 2010, 10:45

Re: Play-off Euroligi

Postautor: A.R.C.H.I. ball » 25 lutego 2011, 17:50

Erin Powell i jej rzut za 6 punktów
ALe transmisja radiowa :P

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Play-off Euroligi

Postautor: friel » 25 lutego 2011, 18:05

W końcu Wisła coś odrabia na koniec 2 kwarty ufff
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

michnik2
Nowy na forum
Posty: 57
Rejestracja: 19 lutego 2011, 23:32

Re: Play-off Euroligi

Postautor: michnik2 » 25 lutego 2011, 18:09

Info na 3 godz: przed meczem z klubu

Złe informacje: Kobryn boryka się z urazem kręgosłupa, Powell raczej nie zagra dzisiaj, a Phillips nie trenuje.


Chyba na siłę zostały wypchnięte na parkiet.

Lepiej chyba już się ta Euroliga dla Wisły skończyła i skupiła się na play off o MP. Osiągnęły swoje i brawa za to. Ale teraz czas wreszcie odpocząć ,zregenerować siły i na spokojnie przygotować się do ostatnich meczów i play off. Przejście Salamanki i tak dużo by nie zmieniło i władze Wisły już też zdają sobie sprawę że powoli priorytety się zmieniają i Mistrzostwo jest ważniejsze od wygranej z Salamanką. I dobrze bo na mnie tez już te mecze z Halconem nie wywołują jakiegoś wrażenia. 1/8 miało być sukcesem, stało się. Teraz nieszczęsna Salamanka i Powell czy Phillips zamiast odpocząć i wyleczyć urazy muszą na siłę rozgrywać mecz.

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Play-off Euroligi

Postautor: friel » 25 lutego 2011, 18:20

Co kolega powyżej gada to woła o pomstę do nieba z lepszym składem niż rok temu skończyć na tym etapie jest wstydem ...
Przypominam koledze to co wałkują tutaj wszyscy na forum puchary puchary i jeszcze raz puchary co to mistrzostwo Polski dla takiego składu tu powinno być final four a nie gadanie o tym że trzeba się oszczędzać to jest EURO LIGA
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Play-off Euroligi

Postautor: Greebo » 25 lutego 2011, 20:02

Bez szans. Już dawno nas tak nikt nie sprał na R22. Salamanka była zbyt silna fizycznie, zbyt sprawna, i zbyt zgrana. Po prostu zbyt dobra. 6 jej zawodniczek wnosiło do gry dużo dobrego, 7 - Xargay - tez była przydatna. Jedyni Senll nie pokazała nic ciekawego My zwykle mamy 4 zawodniczki "robiące gre". Spośród niech Erin wyłączyły rywalki a Powell faule. Oczywiscie, gdybyśmy mieli dzień konia w rzutach zza łuku to moze byśmy utrzymali gre na styku, a w końcówce przesadzili losy meczu. Ale wpadać dziś nie chciało prawie nic, nawet jak się udało zyskać czystą pozycję. Tak było np kolo 28 minuy - było +9 dla Hiszpanek i Erie rzucała z czyściutkiej pozycji. Nie trafiła a w odpowiedzi tez na 3 -punktowy rzut zdecydowała sie Montanana. I on był celny To był juz taki typowy gwóźdź do trumny.

Trudno. W Eurolidze i tak zrobiliśmy swoje. Miejsce w 8-ce to realna granica naszych aktualnych możliwości. Więcej będzie można oczekiwać gdy będziemy mieli silniejszą ławkę, lepsza rozgrywająca (nie cenie Dominguez ale dziś była o klasę lepsza od Jelavic) i co ważne - skład zbudowany od początku rozgrywek a nie od stycznia. Powell i Leuchanka trenowały z zespołem tak naprawdę w sumie miesiąc, i to cały czas w rytmie meczowym (8 spotkań w styczniu). Teraz (tzn po Orenburgu) gdy wydawało sie ze będzie czas na zgranie dopadły je kontuzje i choroby. A nasz rywal grał w niezmienionym składzie od początku rozgrywek, a dodatkowo 3 nowe panie grały przeciez ze sobą razem w Walencji.

Salamance życzę sukcesów w F4, a naszym dziewczynom dziękuje za tegoroczny udział w eurolidze i nawet za dzisiejszy mecz. Walki im odmówić nie można, a że rywal był za mocny - taki jest sport. Teraz parę dni na dojście do siebie i od środy rozpoczynamy walkę o tytuły krajowe.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

wislakosz.pl
Młodzik
Posty: 595
Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
Lokalizacja: Kraków

Re: Play-off Euroligi

Postautor: wislakosz.pl » 25 lutego 2011, 22:34


paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Play-off Euroligi

Postautor: paulo2907 » 26 lutego 2011, 02:27

Cóż, na pewno byłbym bardziej szczęśliwy, gdyby dzisiaj wiślaczki wygrały i w najbliższą środę toczyły w Salamance decydujący bój o awans do Final Four, a nie musiały stawić czoła na Reymonta CCC Polkowice w walce o szczyt tabeli PLKK... Jednak trzeba pogodzić się z faktami - o ile można mówić, że jakaś porażką jest bardziej strawna, to na pewno bardziej taka jak dzisiaj, gdy wiadomo, że silniejszy kadrowo i będący faworytem rywal był lepiej dysponowany i poza zasięgiem tego dnia, niż taka jak 15.12.2010 z Taranto, gdy rywal nieco słabszy "na papierze" i nie grający wybitnej koszykówki, wydarł w końcówce przy niemałym udziale szczęścia oraz mądrzejszemu rozegraniu końcówki ważne zwycięstwo. W ogóle nasunęło mi się w odniesieniu do zakończonej rywalizacji Wisły z Salamanką kilka takich porównawczych i historycznych aspektów:

1. Co mają powiedzieć w Stambule - zgromadzony tam dream team poległ z kretesem w Moskwie i skazany na pożarcie, dużo słabszy niż w poprzednich latach Spartak zagra w Final Four. 10-0 w fazie grupowej można wyrzucić na śmietnik, przy okazji dziękując "renomowanemu" laboratorium antydopingowemu w swoim kraju.

2. Co mają powiedzieć w Taranto - przegrać na tym etapie rywalizacji na własnym parkiecie różnicą ponad 40 pkt, zdobywając jedynie 32 pkt, to istna masakra - nawet jeśli rywalem był jeden z dwóch najmocniejszych personalnie zespołów w Europie.

3. W poprzednim sezonie w meczach grupowych to wiślaczki wygrały obydwa mecze z Salamanką, chociaż były to bardzo zacięte pojedynki. Wniosek byłby taki, że Hiszpanki zrobiły krok do przodu, a Wisła nieco się zatrzymała, czy wręcz cofnęła - także można byłoby tak stwierdzić na podstawie bilansu fazy grupowej i podobnego oporu, jaki stawił Salamance Pecs. Jednak zwłaszcza taka teza byłaby nieco wyrwana z kontekstu.

4. Ta rywalizacja bardzo przypominała mecze w pierwszej rundzie play off Wisły: z Walencją w sezonie 06/07 i Fenerbahce rok później. W tym pierwszym przypadku to nawet w Hiszpanii ekipa Omanicia stawiła większy opór, a losy przegranej z tureckim teamem rozstrzygnęły się dopiero w ostatnich kilku minutach, więc ekipa pod "światłym" przywództwem zwolnionego kilka dni później Herkta dłużej potrafiła walczyć. W tych przypadkach rywal był cokolwiek silniejszy personalnie, bardziej otrzaskany w meczach o taką stawkę, z atutem własnego parkietu, stawiany w roli faworyta i umiejący w odpowiedniej chwili wykazać swoją wyższość. Jednak wydawało się, że teraz Salamanca nie poradzi sobie z Wisłą tak łatwo, a te mecze będą miały wyrównany przebieg. Okazało się inaczej.

5. Nastawienie - dzisiaj czuło się jakiś brak wiary. Na trybunach nie było już takiego szału jak z Orenburgiem. Może spowodowała to wcześniejsza pora i inauguracja futbolowej wiosny (oczywiście bardziej nominalnej niż faktycznej...). Sama drużyna nie potrafiła się podnieść po laniu w Salamance i znaleźć odpowiedniej recepty, w czym na pewno nie pomogły problemy zdrowotne czołowych zawodniczek. Klimat jako całość znacznie się różnił od tego sprzed roku, z rozstrzygającego o awansie do Final Four meczu z Brnem. Tam była również wcześniej wysoka porażka wyjazdowa, ale konieczność wygranej nie sparaliżowała dziewczyn, a na dodatek z atmosferą tego meczu i całą otoczką mogły konkurować tylko mecze nr 7 finałów PLKK z lat 2006-07. No ale rok temu ze zdrowiem było lepiej, inne były priorytety (koncentracja na lidze miała być dopiero od play off), a także skład Brna - pomimo kilku nietuzinkowych postaci - był słabszy od obecnego Salamanki.

Jeszcze kilka słów stricte o dzisiejszym (wczorajszym już w zasadzie) meczu. Decydujący był moment niemocy od stanu 38:43, a potem 40:49. Niecelne rzuty z dystansu, w odpowiedzi za 3 pkt Montanana, akcja 2+1 Torrens, bezsensowna akcja w ostatnich sekundach trzeciej kwarty Jelavić w "jej własnym stylu" i po time-oucie punkty równo z końcową syreną. 17 pkt straty przed czwartą kwartą. Przepaść... Oczywiście była to konsekwencja lepszej gry hiszpańskiego teamu w całym meczu - to po prostu wyszło w tych kilku chwilach. Zaskoczyła mnie De Mondt - jej skuteczność i efektywność robi wrażenie. W Wiśle jedynie Lewczenko nie zawiodła jeśli chodzi o skuteczność. Erin i Ewka pudłowały niemiłosiernie, podobnie Nicole. Przykro było patrzeć jak utyka. Oby ten uraz nie odbił się czkawką jej i całej drużynie. :roll: Sztab Hiszpanek dobrze rozpracował Wisłę, która jednak niejako zatrzymała się sama z powodu tych problemów zdrowotnych. Teraz trzeba się pozbierać na mecz z Polkowicami, który może być niezwykle trudny. :roll:


Trzeba podziękować zawodniczkom i sztabowi trenerskiemu za ten sezon Euroligi i dostarczone emocje. Mogło być lepiej, nawet niekoniecznie w sensie awansu do Final Four. Jednak i tak kilka meczów udowodniło, że nie przez przypadek Wisła jest klubem należącym do nieco szerszej europejskiej czołówki.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Play-off Euroligi

Postautor: Greebo » 26 lutego 2011, 08:47

Trudno sie nie zgodzic z tym co napisałeś, tez mam bardzo podobne odczucia w tych kwestiach.

Atmosfera na trybunach (nie mowie o młynie tylko o całości) strasznie odbiegała od tego co rok temu. Wtedy na ponad godz przed meczem wszyscy siedzieli jak sardynki, a ludzie wciąż dochodzili.. a hala była jednak o te ileś miejsc większa... a wczoraj było sporo ludzi, pewnie nawet komplet ale jednak to nieporównywalne. Ogólnie zresztą w całym tym seoznie było jakby luźniej.. może ludzie wsuchuja sie w słowa działaczy i tez skupiają sie na lidze i "jazda" będzie w finałach, a może tez to tamta drużyna mimo swych słabości dawała im większe nadzieje na emocje.. trudno powiedzieć.

Druga kwestia to Salamanka. Rzeczywiście, wygląda to na pierwszy rzut oka jakby oni zrobili krok do przodu, a my do tyłu. Ale raczej bliższe prawd stwierdzenie jest ze to oni zrobili do przodu 2 albo i 3. I tu się nasuwa myśl: ile prościej (także finansowo) im jest zbudować taki skład! Choćby ze względu na jakość krajowych zawodniczek. U nas ze względu na przepisy i sporo konkurencje musimy bic sie o te kilka pan które cos tam potrafią, i płacic im kontrakty na poziomie europejskim mimo ze tak naprawdę na to zasługuj na to dwie: Ewka i Biba. A to ogranicza fundusze na wzmocnienia zagraniczne. Klasowych Hiszpanek jest dużo wiecej, starcza spokojnie na te kilka czołowych klubów a i w innych pojawiają się talenty. Do tego co jakiś czas maja gwiazdy wręcz ze światowego topu. AV pomału schodzi z tronu ale Alba najwyraźniej ma chec zająć jej miejsce. Do tego w tym roku Salamanka miała mnóstwo szczęścia, choc nie wiem czy słowo "szczęście" jest właściwe. Raczej można mówić o głupocie Walencji która pozbyła sie swoich kluczowych zawodniczek lekka reka. A ze DeSouza (oddanie jej a wzięcie Anosike to dla mnie hit sezonu) i Montanana bardzo chciały grac dalej na płw. Iberyjskim to Salamanka skorzystała na tym niesamowicie. no i do tego doszła naturalizacja Lyttle dającą możlwiosc ściągnięcia dwóch innych pań spoza europy.

PS. Rzadko sie zdarza by po naszych trybunach przeszedł taki pomruk podziwu dla rywalek. Pierwsza sytuacja byłą zbiórka ofensywna alby Torrens która chwyciła piłkę w niesamowitym wyskoku .. drugim ostatnia akcja z 3 kwarty. Rywalki miały 3 sek i pilke pod własnym koszem. Jedno czy dwa krótkie podania i idealny przerzut pod nasz kosz do wbiegającej w tempo de Mondt która wykończyła akcje rzutem tuz po jej złapaniu. Wrażenie było tym większe ze nastąpiło to bezpośrednio po "kontrze" Jelavic. Mieliśmy 9 sek do końca, Andzia przebiegła spod naszego kosza pod kosz rywali i chciała odegrać piłkę kozłem do stojącej pod obręczą Leuchanki. Podała tak ze koziol nastąpił przy stopie zirytowanej Białorusinki która nie miała najmniejszych szans na jej złapanie. Zeby bylo śmieszniej w podobnej kontrze w 1 połowie Chorwatka podała jej piłkę z kolei o metr za wysoko (choć możliwe ze tam bł lekki rykoszet od rywalki..)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: Play-off Euroligi

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 27 lutego 2011, 14:24

Szczerzę mówiąc - może już nie tyle porażka - co jednak odpadnięcie Wisły w 2 meczach - to dla mnie zaskoczenie.

Obstawiałem że Salamanca jest porównywalna z Nadieżdą - i zdania nie zmieniam .

Ale trzeba się zgodzić z tym co napisał Paulo - Hiszpanki mają dużo lepsze JAKOŚCIOWO - rodzime koszykarki . Oni nie muszą opierać składu na zagranicznym zaciągu - jak to robią polskie zespoły - bo nie muszą. Przez łatwiej im o zgranie itp.

A u nas w dodatku kluby roździelaja taktykę na Puchary , i FGE (limit POLEK) . I raczej nieprędko się to zmieni.

A Wisła ale i nie tylko - bo mówię ogólnie o polskich klubach. by myśleć o sukcesie w Pucharach - by osiągnąć sukces - muszą mieć i dobre Europejki , dobre Amerykanki , i najlepsze (tj. najdroższe )POLKI. By walczyć też o laury na krajowym podwórku.

Wydawało mi się że mając POWELL , LEUCZANKĘ - Wisła ma tylko jeden cel. F4 - nie udało się - może przez kontuzje , urazy , choroby wymienionych pań. Trzeba też dodać żę Salamanca gra od początku tym składem.

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: Play-off Euroligi

Postautor: friel » 27 lutego 2011, 15:54

Wszystko fajnie zgadzam się z kolegami z poprzednich postów , ale co z tego ?
Jeżeli się robi "dream team" dmucha w prasie balonik na potęgę jak w zeszłym roku prasa pisała o AZS-ie i w lepszym składzie niż rok temu nie wyszarpuje się choćby jednego zwycięstwa z Salamancą niesmak pozostaje :(
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: Play-off Euroligi

Postautor: rzymi » 27 lutego 2011, 15:58

Możesz podać przykład dmuchania tego balonika bo chyba coś przeoczyłem...
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Play-off Euroligi

Postautor: ann » 27 lutego 2011, 17:25

rzymi pisze:Możesz podać przykład dmuchania tego balonika bo chyba coś przeoczyłem...

nie może, bo coś takiego nie miało miejsca.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 86 gości