Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: hellraiser » 02 kwietnia 2011, 13:12

Gratulacje do Wisły.
My nie mięliśmy składu na mistrza.Dodatkowo strzeliliśmy sobie w stopę stawiając na Raczyńskiego.Tak słabego trenera nigdy nie widziałem. Nawet Zapolski przy nim to mistrz.

Kontuzje nas dobiły.Akurat w rywalizacji z Wisłą odpadlbiśmy i bez kontuzji,ale w meczu o 3 miejsce mogą mieć znaczenie. Najbardziej szkoda Gali bo liczyłem że to będzie jej sezon.

Chciałbym zęby w przyszłym sezonie koniecznie została trójka Dikaioulakos , Babkina i Wright.(w tej kolejności)
Obrazek

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Saletra » 02 kwietnia 2011, 18:53

Ale jakie wróbelki ćwierkają o odejściu Herniego? Można troche jasniej? Tzn otrzymał jakąś intratną propozycję od Ruskaji? Czy też chce wrócić do Espanii?

macko224
Nowy na forum
Posty: 2
Rejestracja: 02 kwietnia 2011, 19:31

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: macko224 » 02 kwietnia 2011, 19:46

To raczej Wisła mu podziękuje.
Też nieco o tym słyszałem. Zdobycie Mistrzostwa przez Wisłę to zwykła oczywistość w tym sezonie. Trudno nie zdobyć z takim dream team'am. Sęk w tym że jedno wpadkę już zaliczył czyli Puchar Polski no i były dłuższy momenty gorszej gry Wisły mimo wygranych. A prawda jest taka że on nawet 70% nie wycisnął z tych zawodniczek. One powinny zmieść wszystkich jak leci, przy całym szacunku do rywali. Dla mnie osobiście Hernandez to taki trener, któremu idzie jak ma materiał, można to było przyuważyć w Gdyni gdzie zabrakło Leuchanki i bodajże Powell, podobnie było z Halconem Salamanka. Wtedy kunszt trenerski Hernandeza był mało widoczny. Nie poradził sobie gdy mu wypadły jakieś zawodniczki, do tego dziwne zmiany itp. Już nie chodzi o sam wynik tylko o styl gry.
Ploty są takie że Dikaioulakos po sezonie idzie do Wisły. Przy okazji wezmą Whright / Babkinę. Jedną z nich albo dwie od razu. Do tego dochodzi znalezienie prywatnego sponsora na budowę hali ( w poniedziałek szczegóły co to za firma i kiedy rusza budowa ). I wtedy to klub kompletny. Sportowo i finansowo poza zasięgiem reszty. 21 mistrzostw Polski. Historia i tradycja. Nowa hala. Wniosek jeden - każdy będzie chciał grać w Wiśle, tfu.. już teraz chcą. I Ci z Lotosu i Ci z CCC.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Greebo » 02 kwietnia 2011, 19:53

macko224 pisze:To raczej Wisła mu podziękuje.
Też nieco o tym słyszałem. Zdobycie Mistrzostwa przez Wisłę to zwykła oczywistość w tym sezonie. Trudno nie zdobyć z takim dream team'am. Sęk w tym że jedno wpadkę już zaliczył czyli Puchar Polski no i były dłuższy momenty gorszej gry Wisły mimo wygranych. A prawda jest taka że on nawet 70% nie wycisnął z tych zawodniczek. One powinny zmieść wszystkich jak leci, przy całym szacunku do rywali. Dla mnie osobiście Hernandez to taki trener, któremu idzie jak ma materiał, można to było przyuważyć w Gdyni gdzie zabrakło Leuchanki i bodajże Powell, podobnie było z Halconem Salamanka. Wtedy kunszt trenerski Hernandeza był mało widoczny. Nie poradził sobie gdy mu wypadły jakieś zawodniczki, do tego dziwne zmiany itp. Już nie chodzi o sam wynik tylko o styl gry.
Ploty są takie że Dikaioulakos po sezonie idzie do Wisły. Przy okazji wezmą Whright / Babkinę. Jedną z nich albo dwie od razu. Do tego dochodzi znalezienie prywatnego sponsora na budowę hali ( w poniedziałek szczegóły co to za firma i kiedy rusza budowa ). I wtedy to klub kompletny. Sportowo i finansowo poza zasięgiem reszty. 21 mistrzostw Polski. Historia i tradycja. Nowa hala. Wniosek jeden - każdy będzie chciał grać w Wiśle, tfu.. już teraz chcą. I Ci z Lotosu i Ci z CCC.


Wright - to byłby smutny żart..

Choć nie tak smutnym jak stwierdzenie że wycisnął 70%.. bo to już kpina. Jeśli ktos uważać ze jakikolwiek zespół jest wstanie każdego "zamiatać jak leci" to jest debilem. Tyle
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

zibiz
Żak
Posty: 308
Rejestracja: 28 listopada 2009, 21:02
Lokalizacja: Kraków

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: zibiz » 02 kwietnia 2011, 20:07

macko224 pisze:To raczej Wisła mu podziękuje.
Też nieco o tym słyszałem. Zdobycie Mistrzostwa przez Wisłę to zwykła oczywistość w tym sezonie. Trudno nie zdobyć z takim dream team'am. Sęk w tym że jedno wpadkę już zaliczył czyli Puchar Polski no i były dłuższy momenty gorszej gry Wisły mimo wygranych. A prawda jest taka że on nawet 70% nie wycisnął z tych zawodniczek. One powinny zmieść wszystkich jak leci, przy całym szacunku do rywali. Dla mnie osobiście Hernandez to taki trener, któremu idzie jak ma materiał, można to było przyuważyć w Gdyni gdzie zabrakło Leuchanki i bodajże Powell, podobnie było z Halconem Salamanka. Wtedy kunszt trenerski Hernandeza był mało widoczny. Nie poradził sobie gdy mu wypadły jakieś zawodniczki, do tego dziwne zmiany itp. Już nie chodzi o sam wynik tylko o styl gry.
Ploty są takie że Dikaioulakos po sezonie idzie do Wisły. Przy okazji wezmą Whright / Babkinę. Jedną z nich albo dwie od razu. Do tego dochodzi znalezienie prywatnego sponsora na budowę hali ( w poniedziałek szczegóły co to za firma i kiedy rusza budowa ). I wtedy to klub kompletny. Sportowo i finansowo poza zasięgiem reszty. 21 mistrzostw Polski. Historia i tradycja. Nowa hala. Wniosek jeden - każdy będzie chciał grać w Wiśle, tfu.. już teraz chcą. I Ci z Lotosu i Ci z CCC.



Jeśli chodzi o Hernandeza to w zeszłym roku w Eurolidze wycisnął z Wisły dość sporo. Nie miał jednak doświadczenia w Polsce (do tego doszła niedojrzałość niektórych zawodniczek) i tego efektem było 5 miejsce. Posiadanie dream teamu nie zawsze oznacza sukcesu. W szczególności dotyczy to pracy z kobietami. Zdarza się też u mężczyzn np. porażki w ostatnich latach Realu Madryt w piłce nożnej.
Wolałby aby Hernandez został w Wiśle. Prace jeszcze 1 rok w stabilnym składzie mogłaby przynieść spodziewane efekty. Wydaje się, że w odróżnieniu od Elmedina z przed kilku lat, możliwości trenera jeszcze się nie wyczerpały.
Wright raczej nie chciałbym widzieć w Krakowie.
Unikałbym też tak bardzo radykalnych sądów.

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Ałgaja » 02 kwietnia 2011, 20:08

Pecha ma ten Hernandez, taki mu skład działacze zafundowali, że się nie może wykazać swoimi umiejętnościami i pół ligi wątpi w to, że facet cokolwiek potrafi... bo z takim składem to każdy głupi, bo z takim składem to Lotos powinniśmy ograć do zera. Litości.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: paulo2907 » 02 kwietnia 2011, 21:54

macko224 pisze:To raczej Wisła mu podziękuje.
Też nieco o tym słyszałem. Zdobycie Mistrzostwa przez Wisłę to zwykła oczywistość w tym sezonie. Trudno nie zdobyć z takim dream team'am. Sęk w tym że jedno wpadkę już zaliczył czyli Puchar Polski no i były dłuższy momenty gorszej gry Wisły mimo wygranych. A prawda jest taka że on nawet 70% nie wycisnął z tych zawodniczek. One powinny zmieść wszystkich jak leci, przy całym szacunku do rywali. Dla mnie osobiście Hernandez to taki trener, któremu idzie jak ma materiał, można to było przyuważyć w Gdyni gdzie zabrakło Leuchanki i bodajże Powell, podobnie było z Halconem Salamanka. Wtedy kunszt trenerski Hernandeza był mało widoczny. Nie poradził sobie gdy mu wypadły jakieś zawodniczki, do tego dziwne zmiany itp. Już nie chodzi o sam wynik tylko o styl gry.
Ploty są takie że Dikaioulakos po sezonie idzie do Wisły. Przy okazji wezmą Whright / Babkinę. Jedną z nich albo dwie od razu. Do tego dochodzi znalezienie prywatnego sponsora na budowę hali ( w poniedziałek szczegóły co to za firma i kiedy rusza budowa ). I wtedy to klub kompletny. Sportowo i finansowo poza zasięgiem reszty. 21 mistrzostw Polski. Historia i tradycja. Nowa hala. Wniosek jeden - każdy będzie chciał grać w Wiśle, tfu.. już teraz chcą. I Ci z Lotosu i Ci z CCC.

Wow, to nie jazda figurowa na lodzie, żeby oceniać styl gry. :shock: Liczy się efekt. A on jest taki, że w tym sezonie Wisła ugruntowała swoją silną pozycję w czołówce europejskich klubów, poza tym jest na bardzo dobrej drodze do odzyskania tytułu mistrza Polski, przegrywając zaledwie 2 z 29 meczów w PLKK. W zupełności zgadzam się tutaj z Greebo - nonsensem są twierdzenia, że inne ekipy na słowo "Wisła" położą się na parkiecie i będą błagać o to, żeby nie przegrać wyżej niż różnicą 40 pkt. To nie o to chodzi, zwłaszcza przy takiej charakterystyce zawodniczek, jaka w tym sezonie jest w Krakowie, czyli bardziej nastawionych na defensywę. Co prawda te proporcje nieco się zmieniły po przyjściu Powell i Lewczenko, ale fakt jest faktem - wiślaczki w tym sezonie nie grały radosnej koszykówki, bo po prostu jej grać nie mogły. I opowieści, że przy takich wynikach trener wycisnął z zawodniczek maksimum 70%, są kompletnie bzdurne. Czy o to chodzi, żeby dowalić ŁKS-owi różnicą 60 pkt, forsując najlepszy skład, a kilka dni później przegrać w Eurolidze? Wtedy będzie pełne zaangażowanie? Brawo...

Tutaj coś na temat trenera - opinia jednego z "kibiców" na gazeta.pl po meczach z Lotosem w Krakowie: http://forum.gazeta.pl/forum/w,414,123684600,123691153,Nalezy_przemyslec_wiele_rzeczy.html
Ręce opadają... W Polsce wybrańcy narodu niejednokrotnie populistycznie - wbrew logice i poglądom fachowców w tej dziedzinie - zaostrzają przepisy w prawie karnym pod wpływem jednego konkretnego zdarzenia nagłośnionego przez media, a kibice uwielbiają wręcz "kupować" trenera i zawodników/zawodniczki drużyny przeciwnej po obejrzeniu jednego występu, gdzie "swoi" trochę zawiedli, a rywale sprawili kłopoty. Podkreślam - Dikaioulakos jest bardzo dobrym trenerem, ale takie plotki są głupie i przedwczesne. Nie chciałbym już nikogo nowego z Lotosu widzieć w Wiśle. Nie to, że mam coś do Erin, Magdy czy Pauliny. Jednak co za dużo, to niezdrowo. Rozumiem, że w myśl tych plotek, w pakiecie przyszedłby Dariusz R. jako asystent?? :shock: Wright kompletnie odpada. Co z tego, że napsuła wiślaczkom trochę krwi, jak to taka parkietowa Zosia-samosia - coś w rodzaju Holdsclaw, tyle że słabsza. Takiej playerki za nic w Wiśle nie potrzeba! Babkina już prędzej, zwłaszcza że absolutną koniecznością będzie znalezienie zagranicznej rozgrywającej - Jelavić absolutnie nie może zostać. No ale myślę, że kilka innych zawodniczek dobrze wywiązałoby się z tej roli, tak więc sięganie po Łotyszkę nie byłoby uzasadnione.

Zdecydowanie uważam, że Hernandez powinien zostać jeszcze co najmniej jeden sezon. Gdyby to od działaczy wyszedł ten pomysł z podziękowaniem Jose Ignacio i zaangażowaniem greckiego coacha, to nic, tylko im "pogratulować"... Inna sprawa, jeśli to trener zmęczył się nieco krakowskim klimatem i drużyną, ewentualnie dostał ciekawą ofertę z innego euroligowego klubu. Podejrzewam dwa lub trzy kluby o takie podchody.

Jeśli chodzi o transfery, to też mam swoje typy, ale na razie jeszcze się z tym wstrzymam. Sezon kończy się najpóźniej 20 kwietnia, więc jeszcze trochę cierpliwości w tych kwestiach. Co nie znaczy, że w zaciszu klubowych gabinetów ma panować pod tym względem myślowa pustka, bo tam już powinna być prawdziwa burza mózgów. 8)

PS. Przy okazji nie ma to jak dynamiczne wejście na forum zaznaczone pierwszym postem. 8)
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: hermes46 » 02 kwietnia 2011, 23:04

macko224 pisze:To raczej Wisła mu podziękuje.
Też nieco o tym słyszałem. Zdobycie Mistrzostwa przez Wisłę to zwykła oczywistość w tym sezonie. Trudno nie zdobyć z takim dream team'am. Sęk w tym że jedno wpadkę już zaliczył czyli Puchar Polski no i były dłuższy momenty gorszej gry Wisły mimo wygranych. A prawda jest taka że on nawet 70% nie wycisnął z tych zawodniczek. One powinny zmieść wszystkich jak leci, przy całym szacunku do rywali. Dla mnie osobiście Hernandez to taki trener, któremu idzie jak ma materiał, można to było przyuważyć w Gdyni gdzie zabrakło Leuchanki i bodajże Powell, podobnie było z Halconem Salamanka. Wtedy kunszt trenerski Hernandeza był mało widoczny. Nie poradził sobie gdy mu wypadły jakieś zawodniczki, do tego dziwne zmiany itp. Już nie chodzi o sam wynik tylko o styl gry.
Ploty są takie że Dikaioulakos po sezonie idzie do Wisły. Przy okazji wezmą Whright / Babkinę. Jedną z nich albo dwie od razu. Do tego dochodzi znalezienie prywatnego sponsora na budowę hali ( w poniedziałek szczegóły co to za firma i kiedy rusza budowa ). I wtedy to klub kompletny. Sportowo i finansowo poza zasięgiem reszty. 21 mistrzostw Polski. Historia i tradycja. Nowa hala. Wniosek jeden - każdy będzie chciał grać w Wiśle, tfu.. już teraz chcą. I Ci z Lotosu i Ci z CCC.




Hm to musza byc zarty. Babkina do Wisły? :lol: :lol: :lol: Chciałbym miec taki zmysł taktyczny jak ma Hernandez. W naszej smieszenej lidze miałby siana jak lodu i mnóstwo propozycji :lol:
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: paulo2907 » 02 kwietnia 2011, 23:17

hermes46 pisze:Hm to musza byc zarty. Babkina do Wisły? :lol: :lol: :lol: Chciałbym miec taki zmysł taktyczny jak ma Hernandez. W naszej smieszenej lidze miałby siana jak lodu i mnóstwo propozycji :lol:

Rozumiem, że drwisz sobie nieco na temat, który jest znany Tobie doskonale, bo oglądałeś na żywo (nie mówię tu oczywiście o relacji on-line na plkk.pl) znakomitą większość meczów Wisły w tym sezonie. :lol: A mówiąc poważniej - gdy nie wychodziła czasem pierwsza połowa, Hernandez coś robił i w drugiej wiślaczki traciły nie więcej niż 20-25 pkt. A w takich wypadkach Omanić dosłownie i w przenośni rzucał ręcznikiem, obrażając się na zawodniczki i wysyłając na parkiet różne eksperymentalne ustawienia. Uwierz, między tymi dwoma coachami jest kilka innych subtelnych różnic, które sprawiają, że o ile jeden już raczej zawsze będzie trenerem lokalnym (Polska albo była Jugosławia), to o drugiego może się bić kilka silnych europejskich klubów, a do tego trenuje on jedną z najlepszych reprezentacji w Europie. No chyba, że w hiszpańskiej federacji koszykówki panują większe układy i bałagan (by nie powiedzieć gorzej) niż za czasów Romana L. w PZKosz, a Jose Ignacio ma jakiś deal z tamtejszymi leśnymi dziadkami, dlatego prowadzi kadrę. :lol: Tego nie wiem - jeśli masz jakieś informacje na ten temat, to oświeć mnie. :lol:
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 02 kwietnia 2011, 23:41

Też jestem w stanie zgodzić się że Hiszpan nie wyciągnął wszystkiego z Wiślaczek - póki co.

Przypomina mi to sytuację kadrową z mojego podwórka - gdzie uważam że Omanić mógł spokojnie z tym składem ENERGI ugrać więcej / inaczej poskładać to...Jest niedosyt.

Przypomina mi to troche właśnie Wisłę.. Tu Hernandez ma dużo pokaźniejszy zestaw nazwisk które swoimi umiejętnościami jednak ratują wynik trenerowi . Bez finezji , polotu - ale ratują...
Z drugiej strony trudno grać ciekawy dla oka basket gdy ma się na rozegraniu drętwą Jelavić. Więc to raczej niemożliwe.
Wydaje mi się że zawodniczki Wisły mają świadomość swoich sporych umiejętności - więc w najważniejszych momentach -jak choćby mecz na 3-0 z Lotosem - włączają ten 5 bieg..

I podobnie może być z Polkowicami w finale (czyli szybkie 3-0 )

Awatar użytkownika
Paul_Banks
Nowy na forum
Posty: 88
Rejestracja: 11 lutego 2009, 11:58
Lokalizacja: Landsberg an der Warthe

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Paul_Banks » 03 kwietnia 2011, 00:00

Koszykarz to jaki był wynki meczu 5 półfinałowego skoro Polkowice już są w finale??

ehh...

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: hermes46 » 03 kwietnia 2011, 05:44

Paulo do tego zmierzam. Dealu to chyb a nie ma tylko hiszpańscy dziadkowie znaja w sposób wystarczający internet i potrafia poszukac info na temat trenera swojej kadry. O naszym dziadostwie sie nie wypowiadam!

Z tych meczy co widziałem dzieki tv lub netu widac ze ten zespoł ma słabsza I połowe by w drugiej dobic rywala. Tak w sumie to chciałbym miec takie "drewno" jak Jelavic w druzynie.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: ann » 03 kwietnia 2011, 07:57

Omanic też podobno by chciał Jelavić, więc goodbye & good luck.
tylko nie wiem czy was na nią stać...
a porównywanie Pana Elmedina do Jose to jakiś ponury żart.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Greebo » 03 kwietnia 2011, 08:44

Coz, w sumie to fajnie że taki słaby trener z takim grającym bez stylu zespołem jest w stanie wygrać np z Lotosem 28 punktami. Oczywiście to nie był jeszcze "wielki Lotos" tylko ten z Raczynskim na ławie, wiec każdy głupi by z nim zrobił to samo mając taki skład.

Szkoda tylko że nie udało sie to Fenerbahce, Jekaterinburgowi, Sopornowi i Rivas.. no ale widocznie Ratgeber, Vetra, Szekely i Fort to frajerzy, albo po prostu Taurasi, Angel, Penny, Cappie, Valdemorro, Dumerc, Gruda, Matovic, Biba itd nie mogą sie równać z Philips, Ewka, Burse, Jelavic, Lecią, Pawlak ,Krężel no i przede wszystkim z Gburczyk Sikorą..

PS> Zycze wszystkim drużynom byśmy grały tak bez stylu jak choćby w ostatnim meczu z Lotsem czy też w dwumeczu z Orenburgiem. Albo nawet jak w Koszycach.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: Półfinał FGE: Wisła Kraków - Lotos Gdynia

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 03 kwietnia 2011, 09:09

Greebo - nie wymieniaj proszę tych meczów gdzie akurat graliście tak jak grać powinniście...
Bo choćby Salamancę mogliście spokojnie przejść - bo słabsza od Orenburga - a przynajmniej NIE SILNIEJSZA . Sam zresztą wtedy tak pisałeś..

Moim zdaniem ten DREAM TEAM powinien tu roznosić inne teamy. Ale zawodniczki znając swoją siłę nie wysilają się.. a przynajmniej robią tylko absolutne minimum - niezbędne do tego by wygrać.

Myślę że w podsumowaniu forum i wybieraniu tych najlepszych - Hernandez nie ma szans na trenera roku - bo GREK nim zostanie - nawet jeśli nie zdobędzie medalu...


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 100 gości