Co słychać w Gorzowie?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Łukasz_UFB
- Młodzik
- Posty: 539
- Rejestracja: 02 marca 2008, 19:41
- Lokalizacja: LIDER PRUSZKÓW!!
Re: Co słychać w Gorzowie?
Koszykarz - a skąd wiesz jaki nasz klub ma budżet? 
"Mimo tym, co fanatyzm próbują w nas zdusić
Mimo wszystkim, co chcą nas po prostu ukrócić..."


Mimo wszystkim, co chcą nas po prostu ukrócić..."

-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Gorzowie?
Nie wiem - ale patrząc na skład personalny - wydaje mi się że w tych okolicach myśle. Zwłaszcza że po dojściu, , ,MATIZOLU '' może być u was tylko lepiej
W przyszłym roku. Myśle że w przyszłym roku układ sił będzie podobny - czyli 6 ekip walczących o medale - i być może dołączy do Artego które ponoć też ma apetyty
Zobaczymy.
Mogą być jedynie przetasowania - jeśli jakiś klub miałby podobne kłopoty co choćby klub z Gorzowa. Ale - jako że to temat ,, co slychać w Gorzowie '' konćząc wątek uważam że kompetentni działacze AZS nie pozwolą by AZS spadl poniżej pewnego poziomu. A czasem trzeba WALNĄĆ w STÓŁ by nożyce się otworzyły i czasem trzeba pogrozić prezydentowi.
Działacze z Brzegu rok temu postraszyli i ...wystartowali - bo przecież też mieli kłopot z wystartowaniem w rozgrywkach.
Mogą być jedynie przetasowania - jeśli jakiś klub miałby podobne kłopoty co choćby klub z Gorzowa. Ale - jako że to temat ,, co slychać w Gorzowie '' konćząc wątek uważam że kompetentni działacze AZS nie pozwolą by AZS spadl poniżej pewnego poziomu. A czasem trzeba WALNĄĆ w STÓŁ by nożyce się otworzyły i czasem trzeba pogrozić prezydentowi.
Działacze z Brzegu rok temu postraszyli i ...wystartowali - bo przecież też mieli kłopot z wystartowaniem w rozgrywkach.
Re: Co słychać w Gorzowie?
Z samym wystartowaniem problemów nie będzie natomiast my mamy pewną bierność w Gorzowie .
Żadni prominentni działacze ,ani ludzie nie wykorzystują prasy ani sympatyków by problem nagłaśniać i nagłaśniać (czasem nawet aż do przesady ) ,aby coś a tym małym tłustym typku z Chwalęcic coś wymusić co siłą rzeczy się należy
Żadni prominentni działacze ,ani ludzie nie wykorzystują prasy ani sympatyków by problem nagłaśniać i nagłaśniać (czasem nawet aż do przesady ) ,aby coś a tym małym tłustym typku z Chwalęcic coś wymusić co siłą rzeczy się należy
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Gorzowie?
Friel - być może racja. Ale skoro prezydenci naszych miast ,,inwestują '' tam gdzie mogą najwięcej zyskać (czytaj. promują tam gdzie mogą zyskać najwięcej wyborców ) to myślę że u WAS działacze , zarząd również powinni pogrozić panu prezydentowi - WSZAK to was bronią wyniki : 2 brązy , 2 srebra , Euroliga - a żużlowców co ?
Mając dwóch najlepszych żużlowców na świecie - zajęli 2 razy dopiero 6 miejsce przecież.
Mając dwóch najlepszych żużlowców na świecie - zajęli 2 razy dopiero 6 miejsce przecież.
Re: Co słychać w Gorzowie?
No i ja mam trochę o to pretensję do nich bo jakby czekają co im z nieba spadnie a są 2 niezależne portale internetowe sa 2 gazety sporo miejsca do ataków na tego grubaska
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Co słychać w Gorzowie?
Trener Maciejewski zostaje z nami na kolejny sezon
Trener reprezentacji Polski, cztery razy z rzędu prowadzący zespół KSSSE AZS PWSZ na podium mistrzostw kraju, zostaje w Gorzowie. - Kierowałem się sercem, a nie rozumem - przyznał Dariusz Maciejewski.
To dla gorzowskiej koszykówki znakomita wiadomość - na razie po stronie przykrych strat zapisujemy tylko odejście po dziewięciu latach Justyny Żurowskiej. - Mnie, jak każdą zawodniczkę, spokojnie da się zastąpić - mówiła na odchodne kapitan KSSSE AZS PWSZ. - Gorzej jeśli nie uda się zatrzymać trenera, bo tak naprawdę to właśnie on jest ikoną i twarzą gorzowskiego basketu. To postać trenera powinna pociągnąć sponsorów do kolejnych wyzwań, nawet w tych trudnych warunkach. Jego odejście uznałabym za fatalną sprawę, kontynuację spadania poziomu po równi pochyłej aż do samego dna, na jakie gorzowska koszykówka, swoimi wynikami, absolutnie sobie nie zasłużyła.
Alex Ferguson trwa z wielkimi sukcesami w Manchesterze United od 1986 r. Trudno Maciejewskiego porównywać do znakomitego angielskiego szkoleniowca. Kibice akademickiego klubu nazywają go gorzowskim Fergusonem, choćby dlatego, że przepracował już w rodzinnym mieście 11 sezonów z rzędu, gdy tylko koszykówka kobiet zaczęła odradzać się w Gorzowie, natychmiast wrócił do domu. Nie ma w polskim sporcie zbyt wielu szkoleniowców, którzy mogliby pochwalić się tak długim stażem w jednym klubie.
Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że ten etap, przynajmniej na jakiś czas, zostanie zakończony. Maciejewski został zasypany ofertami. Z Rosji, także m.in. z południa Europy. Zaskoczyło go, że pojawiły się zapytania nawet z najznamienitszych klubów. Nie są żadną tajemnicą proponowane, bardzo korzystne warunki finansowe. Trener właściwie do końca bił się z myślami. Najbardziej wytrwali byli przedstawiciele Kurska - do Maciejewskiego zadzwonił nawet gubernator obwodu kurskiego, aby osobiście zachęcić go do zmiany koszykarskiego klimatu. - Wszystkie te negocjacje były bardzo miłe i dowartościowujące - opowiadał nasz szkoleniowiec. - Zdaję sobie sprawę, że na koniec poszedłem za głosem serca, a nie rozumu. Nie potrafię jednak zostawić tych ludzi, tego klubu, Gorzowa. Mam nadzieję, że moja męska decyzja pomoże nam wszystkim, kochającym koszykówkę, szybko wyjść z tego panującego ostatnio marazmu i od teraz w przyszłość będziemy znów patrzeć tylko z mniejszym lub większym optymizmem.
Maciejewski zostanie więc ponownie budowniczym ekipy KSSSE AZS PWSZ, tym razem na sezon 2011/12. Jaka to będzie drużyna? W tej chwili bardzo trudno o jednoznaczną ocenę. Z podstawowego składu na pewno zostaną z nami Katarzyna Dźwigalska, Agnieszka Kaczmarczyk i Agnieszka Skobel. Bez problemów możemy również ponownie zatrudnić inne brązowe medalistki - Lyndrę Weaver i Chiomę Nnamakę. Obie zaraz po rozgrywkach zadeklarowały, że chcą zostać w Gorzowie. Nie wiadomo co z Samanthą Richards i Izą Piekarską. Tutaj ważny będzie głos trenera, ale i to, co postanowią same koszykarki. wszak niestety nasza akademicka drużyna nie ma większych szans na ponowną grę w Eurolidze. Bardzo byśmy chcieli wystąpić w Pucharze Europy, ale nie wiadomo, czy zgromadzimy na to odpowiedni budżet.
Jeden znak zapytania już jest nieaktualny. Świetnie, że Maciejewski zostaje z nami. Koszykarki - medalistki nadal jednak nie mają szans na występy w porządnej hali, a prezydent Tadeusz Jędrzejczak wczoraj, w ostatnio specyficzny dla siebie sposób, zdążył w radio Zachód zdyskredytować rozmowy trenera z Rosją: "Dziennikarze dają się nabrać na takie bajki. Po co gubernator miałby dzwonić do jakiegoś Maciejewskiego." Jakby co, szkoleniowiec służy niedowiarkom numerem telefonu. Takie wypowiedzi świadczą jednak o tym, że rozmowy na linii koszykówka na najwyższym poziomie - miasto w ostatnich miesiącach były, są i będą bardzo trudne. Ta radykalna, zupełnie niezrozumiała zmiana postawy wobec sportowców, na dłuższą metę strasznie zaszkodzi obu stronom.
Na razie gorzowski Ferguson, z mocną grupą z KSSSE AZS PWSZ, od niedzieli zaczyna kolejne zgrupowanie kadry Polski w Szczyrku. Do startu mistrzostw Europy seniorek zostało już zaledwie sześć tygodni. Do tego czasu powinniśmy też już znacznie więcej wiedzieć o konkretnych, personalnych wyborach w naszej drużynie.
http://www.gorzow.gazeta.pl
Trener reprezentacji Polski, cztery razy z rzędu prowadzący zespół KSSSE AZS PWSZ na podium mistrzostw kraju, zostaje w Gorzowie. - Kierowałem się sercem, a nie rozumem - przyznał Dariusz Maciejewski.
To dla gorzowskiej koszykówki znakomita wiadomość - na razie po stronie przykrych strat zapisujemy tylko odejście po dziewięciu latach Justyny Żurowskiej. - Mnie, jak każdą zawodniczkę, spokojnie da się zastąpić - mówiła na odchodne kapitan KSSSE AZS PWSZ. - Gorzej jeśli nie uda się zatrzymać trenera, bo tak naprawdę to właśnie on jest ikoną i twarzą gorzowskiego basketu. To postać trenera powinna pociągnąć sponsorów do kolejnych wyzwań, nawet w tych trudnych warunkach. Jego odejście uznałabym za fatalną sprawę, kontynuację spadania poziomu po równi pochyłej aż do samego dna, na jakie gorzowska koszykówka, swoimi wynikami, absolutnie sobie nie zasłużyła.
Alex Ferguson trwa z wielkimi sukcesami w Manchesterze United od 1986 r. Trudno Maciejewskiego porównywać do znakomitego angielskiego szkoleniowca. Kibice akademickiego klubu nazywają go gorzowskim Fergusonem, choćby dlatego, że przepracował już w rodzinnym mieście 11 sezonów z rzędu, gdy tylko koszykówka kobiet zaczęła odradzać się w Gorzowie, natychmiast wrócił do domu. Nie ma w polskim sporcie zbyt wielu szkoleniowców, którzy mogliby pochwalić się tak długim stażem w jednym klubie.
Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że ten etap, przynajmniej na jakiś czas, zostanie zakończony. Maciejewski został zasypany ofertami. Z Rosji, także m.in. z południa Europy. Zaskoczyło go, że pojawiły się zapytania nawet z najznamienitszych klubów. Nie są żadną tajemnicą proponowane, bardzo korzystne warunki finansowe. Trener właściwie do końca bił się z myślami. Najbardziej wytrwali byli przedstawiciele Kurska - do Maciejewskiego zadzwonił nawet gubernator obwodu kurskiego, aby osobiście zachęcić go do zmiany koszykarskiego klimatu. - Wszystkie te negocjacje były bardzo miłe i dowartościowujące - opowiadał nasz szkoleniowiec. - Zdaję sobie sprawę, że na koniec poszedłem za głosem serca, a nie rozumu. Nie potrafię jednak zostawić tych ludzi, tego klubu, Gorzowa. Mam nadzieję, że moja męska decyzja pomoże nam wszystkim, kochającym koszykówkę, szybko wyjść z tego panującego ostatnio marazmu i od teraz w przyszłość będziemy znów patrzeć tylko z mniejszym lub większym optymizmem.
Maciejewski zostanie więc ponownie budowniczym ekipy KSSSE AZS PWSZ, tym razem na sezon 2011/12. Jaka to będzie drużyna? W tej chwili bardzo trudno o jednoznaczną ocenę. Z podstawowego składu na pewno zostaną z nami Katarzyna Dźwigalska, Agnieszka Kaczmarczyk i Agnieszka Skobel. Bez problemów możemy również ponownie zatrudnić inne brązowe medalistki - Lyndrę Weaver i Chiomę Nnamakę. Obie zaraz po rozgrywkach zadeklarowały, że chcą zostać w Gorzowie. Nie wiadomo co z Samanthą Richards i Izą Piekarską. Tutaj ważny będzie głos trenera, ale i to, co postanowią same koszykarki. wszak niestety nasza akademicka drużyna nie ma większych szans na ponowną grę w Eurolidze. Bardzo byśmy chcieli wystąpić w Pucharze Europy, ale nie wiadomo, czy zgromadzimy na to odpowiedni budżet.
Jeden znak zapytania już jest nieaktualny. Świetnie, że Maciejewski zostaje z nami. Koszykarki - medalistki nadal jednak nie mają szans na występy w porządnej hali, a prezydent Tadeusz Jędrzejczak wczoraj, w ostatnio specyficzny dla siebie sposób, zdążył w radio Zachód zdyskredytować rozmowy trenera z Rosją: "Dziennikarze dają się nabrać na takie bajki. Po co gubernator miałby dzwonić do jakiegoś Maciejewskiego." Jakby co, szkoleniowiec służy niedowiarkom numerem telefonu. Takie wypowiedzi świadczą jednak o tym, że rozmowy na linii koszykówka na najwyższym poziomie - miasto w ostatnich miesiącach były, są i będą bardzo trudne. Ta radykalna, zupełnie niezrozumiała zmiana postawy wobec sportowców, na dłuższą metę strasznie zaszkodzi obu stronom.
Na razie gorzowski Ferguson, z mocną grupą z KSSSE AZS PWSZ, od niedzieli zaczyna kolejne zgrupowanie kadry Polski w Szczyrku. Do startu mistrzostw Europy seniorek zostało już zaledwie sześć tygodni. Do tego czasu powinniśmy też już znacznie więcej wiedzieć o konkretnych, personalnych wyborach w naszej drużynie.
http://www.gorzow.gazeta.pl
Kozak w necie - pizda w świecie!


Re: Co słychać w Gorzowie?
Ten wasz prezydent miasta to co najmniej dziwny gość jest.
Re: Co słychać w Gorzowie?
Wow, to co w tym topiku uwielbiam najbardziej - miłe i dowartościujące zainteresowanie ze strony innych klubów, kierowanie się sercem a nie rozumem, męska decyzja... Ale i tak słaby tekst - to sam Miedwiediew albo Putin powinien zadzwonić, prosząc: "Trenerze, wasza praca w Rosji będzie dla mnie zaszczytem i pchnie rosyjską koszykówkę na wyższy poziom. O waszym angażu rozmawiałem z premierem i prezydentem waszego kraju, którzy sa jak najbardziej za i również was proszą o przyjęcie oferty."
No ale taki tekst pan red. chyba rezerwuje na przyszły rok.
Niestety, poniekąd prezydent Gorzowa, który jest wybitnym oszołomem, miał tu nieco racji (chyba, że tam ichniejsi wojewodowie tak uwielbiają sport - nie wyobrażam sobie Kracika dzwoniącego z prośbą do jakiegoś trenera z zagranicy, coby zechciał trenować Wisłę...). PR Maciejewskiego jest na wysokim poziomie. Co oczywiście nie znaczy, że nie miał żadnych ofert, bo na pewno były. Tylko po co odstawiać takie szopki, zamiast normalnie podpisać kontakt na kolejny sezon z AZS-em, który wcale nie będzie miał tak kiepskiego budżetu?
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Co słychać w Gorzowie?
Myślę że po prostu zależy mu na tym by była hala na co najmniej 3 tyś miejsc i by nie trzeba było się martwić o budżet bo jest ogromny potencjał i popyt na koszykówkę prosty bilans 1,2tyś biletów a 3tyś robi różnicę nie ?
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
Wiadomości
Zmiany w przepisach
25 maja 2011
W sezonie 2011/2012 ekstraklasy koszykarek kobiet czekają nas zmiany w przepisach. Polski Związek Koszykówki na ostatnim posiedzeniu zadecydował, że w przyszłym sezonie na parkiecie będzie musiała przebywać tylko jedna Polka.
Ile Polek zobaczymy w przyszłych rozgrywkach?
(fot. Bartosz Zakrzewski)
Już niedługo Eurobasket, który odbędzie się w Polsce. Wielu znawców narzeka, że możemy mieć problemy ze skompletowaniem dobrego składu. Jednak jak interpretować zmiany Polskiego Związku Koszykówki? Zmiana przepisów na przyszły sezon rozgrywek, która ustanawia, że na parkiecie będzie musiała przebywać zaledwie jedna zawodniczka z polskim obywatelstwem. To wszystko powoduje, że kibice na parkiecie będą oglądali mniej reprezentantek "biało-czerwonych" i coraz mniej będzie zawodniczek naszego kraju na dobrym poziomie. Taki przepis uniemożliwia rozwój większości zawodniczek, a także powoduje, że koszykarki zastanawiają się co dalej mają robić?
Z tym przepisem nie zgadza się trener reprezentacji Polski, Dariusz Maciejewski. - Byłem zdecydowanie za tym, żeby pozostawić przepis o dwóch Polkach - powiedział dla Radia Zachód. Szkoleniowiec gorzowskiego AZS-u uważa, że większość prezesów polskich klubów była za tym, aby ten przepis zmienić. Dodaje jednak, że niektórzy mogą się przeliczyć. - Kilku prezesów się natnie na tym przepisie - dodaje dla Radia Zachód.
Jak wygląda sprawa składu AZS PWSZ Gorzów? Jak do tej pory klub nie martwi się o kwestie polskich zawodniczek w kadrze. - Mamy już podpisane dwa kontrakty z Polkami. Zostanie jeszcze podpisany kontrakt z Kasią Dźwigalską, z którą jesteśmy wstępnie dogadani - tłumaczył Maciejewski.
Nowy przepis wprowadzony przez Polski Związek Koszykówki wywołał wiele dyskusji. Niewątpliwie wprowadzi to sporo zamieszania w klubach, ale także wiele rotacji w przerwie między rozgrywkami. W sezonie 2011/2012 przekonamy się dla kogo okazała się to korzystna zmiana przepisów.
www.66-400.pl
I co, że niby Polek już nam nie trzeba? To ile zagranicznych będzie w Gorzowie biegać w następnym sezonie?
Zmiany w przepisach
25 maja 2011
W sezonie 2011/2012 ekstraklasy koszykarek kobiet czekają nas zmiany w przepisach. Polski Związek Koszykówki na ostatnim posiedzeniu zadecydował, że w przyszłym sezonie na parkiecie będzie musiała przebywać tylko jedna Polka.
Ile Polek zobaczymy w przyszłych rozgrywkach?
(fot. Bartosz Zakrzewski)
Już niedługo Eurobasket, który odbędzie się w Polsce. Wielu znawców narzeka, że możemy mieć problemy ze skompletowaniem dobrego składu. Jednak jak interpretować zmiany Polskiego Związku Koszykówki? Zmiana przepisów na przyszły sezon rozgrywek, która ustanawia, że na parkiecie będzie musiała przebywać zaledwie jedna zawodniczka z polskim obywatelstwem. To wszystko powoduje, że kibice na parkiecie będą oglądali mniej reprezentantek "biało-czerwonych" i coraz mniej będzie zawodniczek naszego kraju na dobrym poziomie. Taki przepis uniemożliwia rozwój większości zawodniczek, a także powoduje, że koszykarki zastanawiają się co dalej mają robić?
Z tym przepisem nie zgadza się trener reprezentacji Polski, Dariusz Maciejewski. - Byłem zdecydowanie za tym, żeby pozostawić przepis o dwóch Polkach - powiedział dla Radia Zachód. Szkoleniowiec gorzowskiego AZS-u uważa, że większość prezesów polskich klubów była za tym, aby ten przepis zmienić. Dodaje jednak, że niektórzy mogą się przeliczyć. - Kilku prezesów się natnie na tym przepisie - dodaje dla Radia Zachód.
Jak wygląda sprawa składu AZS PWSZ Gorzów? Jak do tej pory klub nie martwi się o kwestie polskich zawodniczek w kadrze. - Mamy już podpisane dwa kontrakty z Polkami. Zostanie jeszcze podpisany kontrakt z Kasią Dźwigalską, z którą jesteśmy wstępnie dogadani - tłumaczył Maciejewski.
Nowy przepis wprowadzony przez Polski Związek Koszykówki wywołał wiele dyskusji. Niewątpliwie wprowadzi to sporo zamieszania w klubach, ale także wiele rotacji w przerwie między rozgrywkami. W sezonie 2011/2012 przekonamy się dla kogo okazała się to korzystna zmiana przepisów.
www.66-400.pl
I co, że niby Polek już nam nie trzeba? To ile zagranicznych będzie w Gorzowie biegać w następnym sezonie?
Re: Co słychać w Gorzowie?
Bart załóżmy że mowa o Kaczmarczyk Piekarskiej (choć nie wiem jak jej nogi) i Kasi to w zasadzie w porównaniu do zeszłego sezonu brak tylko albo i aż Justyny nie ? a że już na parkiecie nie będzie musiała być bo przepis się zmienia to niestety ,ale i pań z po za Polski będzie więcej .
Mam nadzieję że Darek nie zgłupieje i nie zaciągnie 5 amerykanek bo to by była apokalipsa..
Liczę też że powoli w tym sezonie pokaże że ma jaja i wrzuci na ekstraligowe wody pewną perełkę z składu juniorek
Jedno jest niemal pewne składu jaki ma Wisła nie przebijemy
Mam nadzieję że Darek nie zgłupieje i nie zaciągnie 5 amerykanek bo to by była apokalipsa..
Liczę też że powoli w tym sezonie pokaże że ma jaja i wrzuci na ekstraligowe wody pewną perełkę z składu juniorek
Jedno jest niemal pewne składu jaki ma Wisła nie przebijemy
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
friel pisze:Bart załóżmy że mowa o Kaczmarczyk Piekarskiej (choć nie wiem jak jej nogi) i Kasi to w zasadzie w porównaniu do zeszłego sezonu brak tylko albo i aż Justyny nie ? a że już na parkiecie nie będzie musiała być bo przepis się zmienia to niestety ,ale i pań z po za Polski będzie więcej .
Mam nadzieję że Darek nie zgłupieje i nie zaciągnie 5 amerykanek bo to by była apokalipsa..
Liczę też że powoli w tym sezonie pokaże że ma jaja i wrzuci na ekstraligowe wody pewną perełkę z składu juniorek
Jedno jest niemal pewne składu jaki ma Wisła nie przebijemy
Mowa o Kaczmarczyk, Skobel i Dźwigalskiej bo Piekarska to nie wiadomo czy zostanie. Wiesz przepis przepisem ale jednak te 4 przyzwoite Polki by sie przydały + młode.
Czy o ta perełkę to chodzi Ci o Jaworską? Jeśli tak to chyba jeszcze za wcześnie na ekstraklase..niemniej powinni być z niej ludzie:)
Re: Co słychać w Gorzowie?
Fakt Bart zapomniałem(proszę nie bić) o Skobel. Ta o Jaworską co do tego czy za wcześnie hmm ja myślę że nie wręcz uważam że trzeba bo ekipa spadła z 1 ligi i coś dziewczynie trzeba dać bo tam niżej niczego się nie nauczy
Ale tam na rozegraniu też fajna pchełka gra
Ale tam na rozegraniu też fajna pchełka gra
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Co słychać w Gorzowie?
.
Co słychać w Gorzowie? ........ Budżet jest w trakcie budowy; KSSSE deklaruje (ale to tylko deklaracja) chęć pozostania z klubem; z firmą AXA - umowa była na jeden rok i nie będzie przedłużona; na temat dofinansowania klubu przez Miasto Gorzów - brak jakichkolwiek konkretów; z ubiegania się o dziką kartę w Eurolidze - zrezygnowaliśmy.
Najlepsze kluby Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet pozyskują nowe zawodniczki, a w AZS PWSZ Gorzów jak na razie cisza.
I nie ma w tym nic dziwnego bo ...... sytuacja finansowa klubu nie jest jeszcze wyjaśniona – mówi wiceprezes klubu Ireneusz Madej.
Cała dzisiejsza rozmowa z wiceprezesem Madejem - tutaj:
http://www.zachod.pl/2011/06/bez-pienie ... -euroligi/
-------------------------------------
54275.
Co słychać w Gorzowie? ........ Budżet jest w trakcie budowy; KSSSE deklaruje (ale to tylko deklaracja) chęć pozostania z klubem; z firmą AXA - umowa była na jeden rok i nie będzie przedłużona; na temat dofinansowania klubu przez Miasto Gorzów - brak jakichkolwiek konkretów; z ubiegania się o dziką kartę w Eurolidze - zrezygnowaliśmy.
Najlepsze kluby Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet pozyskują nowe zawodniczki, a w AZS PWSZ Gorzów jak na razie cisza.
I nie ma w tym nic dziwnego bo ...... sytuacja finansowa klubu nie jest jeszcze wyjaśniona – mówi wiceprezes klubu Ireneusz Madej.
Cała dzisiejsza rozmowa z wiceprezesem Madejem - tutaj:
http://www.zachod.pl/2011/06/bez-pienie ... -euroligi/
-------------------------------------
54275.
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
W Gorzowie skład uszyją na miarę KSSSE AZS PWSZ
Choć obcięta dotacja z miasta zrobiła im wielką dziurę w budżecie, to w KSSSE AZS PWSZ Gorzów zapewniają, że naszej drużyny w nowym sezonie nie będziemy musieli się wstydzić. Bo akademicki klub to marka, która zobowiązuje! W KSSSE AZS PWSZ skład zawsze był budowany z głową i na miarę budżetu. Obcięcie miejskiej dotacji na początku roku wpędziło jednak czterokrotnego medalistę mistrzostw Polski seniorek w finansowe kłopoty. 300 tys. zł długu już zdążyło odcisnąć piętno.
W elitarnej Eurolidze Polska ma z urzędu dwa miejsca. Gorzowianki - jako trzecia drużyna w kraju - mogły dostać "dziką kartę”. - Otrzymaliśmy już nawet pismo z PZKosz. z zapytaniem, czy będziemy się o nią ubiegać. Również czwarty Lotos Gdynia był zainteresowany naszym stanowiskiem, bo chce "wskoczyć” do tych rozgrywek zamiast nas - wyjaśnia wiceprezes KSSSE AZS PWSZ Ireneusz Madej.
Działacze próbowali więc spotkać się z prezydentem Gorzowa. Niestety, Tadeusz Jędrzejczak był nieuchwytny. - Dlatego zrezygnowaliśmy z "dzikiej karty”, a tym samym przez rok w Gorzowie Euroligi nie zobaczymy - tłumaczy wiceprezes klubu.
Akademiczki wystąpią więc co najwyżej w Pucharze FIBA. Tam również trzeba mieć mocny zespół. Czy są na to szanse? Ważne kontrakty ma na razie sześć zawodniczek: Katarzyna Dźwigalska, Agnieszka Skobel, Agnieszka Kaczmarczyk, Agata Chaliburda, Claudia Trębicka i Paula Głębocka. Trzy pierwsze przebywają na zgrupowaniu kadry w Szczyrku, gdzie pod okiem gorzowskiego szkoleniowca Dariusza Maciejewskiego przygotowują się do mistrzostw Europy.
To nie jedyne nasze akcenty w reprezentacji, bo w górach są jeszcze drugi trener KSSSE AZS PWSZ Robert Pieczyrak, specjalista od przygotowania siłowego Jerzy Chmielnicki i fizjoterapeuta Robert Brałko. Jeśli dodać do tego wieloletnią kapitan Justynę Żurowskę, biało-czerwone zyskują gwarancję gorzowskiej, wysokiej jakości.
Jaką drużyną będziemy bili się o jej przedłużenie? - Zawsze ostatnie zdanie miał trener, który decydował, jak będzie wyglądał jej kształt. Tak samo będzie w tym roku - mówi Madej. Szkielet ekipy poznamy jednak dopiero po ME. - Jesteśmy w stałym kontakcie z Darkiem, a także naszym rosyjskim menadżerem. Po mistrzostwach trener, również w roli selekcjonera, pojedzie jeszcze na Uniwersjadę. Stamtąd zawsze wracał z notesem, w którym widniały ciekawe zawodniczki.
Wpływu na budowę naszego zespołu nie będzie miała zmiana przepisów, mówiąca o obowiązku przebywania na parkiecie w jednej chwili tylko jednej Polki, zamiast dwóch. - Gorzów zawsze słynął z promowania rodzimych zawodniczek i w tym względzie niewiele się zmieni. Mimo że limit wypełniamy bez problemu - stwierdza Maciejewski.
Kibice często pytają, czy wciąż będą grały u nas ich ulubienice Samantha Richards, Chioma Nnamaka i Lyndra Weaver. - Sam deklaruje chęć dalszej współpracy z naszym klubem. Czeka i dlatego nie podjęła jeszcze decyzji, gdzie będzie występowała w nowym sezonie - wyjaśnia wiceprezes KSSSE AZS PWSZ.
To przypomina sytuację z play offów, gdy występ Australijki w meczach o brąz stał pod znakiem zapytania. - Jak to? Miałoby mnie zabraknąć?! Przecież jestem honorową obywatelką Gorzowa! - mówiła wtedy Richards.
Z kolei wartość dwóch pozostałych znacznie wzrosła po udanym sezonie w polskiej lidze i otrzymały kilka intratnych ofert. Ale są zadowolone z pobytu u nas i też chętnie by zostały. - Wszystko zależy od budżetu. Chcemy zbudować taki, który pozwoli nam bezpiecznie przetrwać kolejny rok oraz... wywalczyć przepustkę do europejskich pucharów - deklaruje Madej.
www.gazetalubuska.pl
Choć obcięta dotacja z miasta zrobiła im wielką dziurę w budżecie, to w KSSSE AZS PWSZ Gorzów zapewniają, że naszej drużyny w nowym sezonie nie będziemy musieli się wstydzić. Bo akademicki klub to marka, która zobowiązuje! W KSSSE AZS PWSZ skład zawsze był budowany z głową i na miarę budżetu. Obcięcie miejskiej dotacji na początku roku wpędziło jednak czterokrotnego medalistę mistrzostw Polski seniorek w finansowe kłopoty. 300 tys. zł długu już zdążyło odcisnąć piętno.
W elitarnej Eurolidze Polska ma z urzędu dwa miejsca. Gorzowianki - jako trzecia drużyna w kraju - mogły dostać "dziką kartę”. - Otrzymaliśmy już nawet pismo z PZKosz. z zapytaniem, czy będziemy się o nią ubiegać. Również czwarty Lotos Gdynia był zainteresowany naszym stanowiskiem, bo chce "wskoczyć” do tych rozgrywek zamiast nas - wyjaśnia wiceprezes KSSSE AZS PWSZ Ireneusz Madej.
Działacze próbowali więc spotkać się z prezydentem Gorzowa. Niestety, Tadeusz Jędrzejczak był nieuchwytny. - Dlatego zrezygnowaliśmy z "dzikiej karty”, a tym samym przez rok w Gorzowie Euroligi nie zobaczymy - tłumaczy wiceprezes klubu.
Akademiczki wystąpią więc co najwyżej w Pucharze FIBA. Tam również trzeba mieć mocny zespół. Czy są na to szanse? Ważne kontrakty ma na razie sześć zawodniczek: Katarzyna Dźwigalska, Agnieszka Skobel, Agnieszka Kaczmarczyk, Agata Chaliburda, Claudia Trębicka i Paula Głębocka. Trzy pierwsze przebywają na zgrupowaniu kadry w Szczyrku, gdzie pod okiem gorzowskiego szkoleniowca Dariusza Maciejewskiego przygotowują się do mistrzostw Europy.
To nie jedyne nasze akcenty w reprezentacji, bo w górach są jeszcze drugi trener KSSSE AZS PWSZ Robert Pieczyrak, specjalista od przygotowania siłowego Jerzy Chmielnicki i fizjoterapeuta Robert Brałko. Jeśli dodać do tego wieloletnią kapitan Justynę Żurowskę, biało-czerwone zyskują gwarancję gorzowskiej, wysokiej jakości.
Jaką drużyną będziemy bili się o jej przedłużenie? - Zawsze ostatnie zdanie miał trener, który decydował, jak będzie wyglądał jej kształt. Tak samo będzie w tym roku - mówi Madej. Szkielet ekipy poznamy jednak dopiero po ME. - Jesteśmy w stałym kontakcie z Darkiem, a także naszym rosyjskim menadżerem. Po mistrzostwach trener, również w roli selekcjonera, pojedzie jeszcze na Uniwersjadę. Stamtąd zawsze wracał z notesem, w którym widniały ciekawe zawodniczki.
Wpływu na budowę naszego zespołu nie będzie miała zmiana przepisów, mówiąca o obowiązku przebywania na parkiecie w jednej chwili tylko jednej Polki, zamiast dwóch. - Gorzów zawsze słynął z promowania rodzimych zawodniczek i w tym względzie niewiele się zmieni. Mimo że limit wypełniamy bez problemu - stwierdza Maciejewski.
Kibice często pytają, czy wciąż będą grały u nas ich ulubienice Samantha Richards, Chioma Nnamaka i Lyndra Weaver. - Sam deklaruje chęć dalszej współpracy z naszym klubem. Czeka i dlatego nie podjęła jeszcze decyzji, gdzie będzie występowała w nowym sezonie - wyjaśnia wiceprezes KSSSE AZS PWSZ.
To przypomina sytuację z play offów, gdy występ Australijki w meczach o brąz stał pod znakiem zapytania. - Jak to? Miałoby mnie zabraknąć?! Przecież jestem honorową obywatelką Gorzowa! - mówiła wtedy Richards.
Z kolei wartość dwóch pozostałych znacznie wzrosła po udanym sezonie w polskiej lidze i otrzymały kilka intratnych ofert. Ale są zadowolone z pobytu u nas i też chętnie by zostały. - Wszystko zależy od budżetu. Chcemy zbudować taki, który pozwoli nam bezpiecznie przetrwać kolejny rok oraz... wywalczyć przepustkę do europejskich pucharów - deklaruje Madej.
www.gazetalubuska.pl
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 105 gości

