Jesli chodzi o wybór: Iva - Milka, to patrząc pod kontem czysto sportowych trudno o jednoznaczna opinie ktora byłaby lepsza. Obie maja swoje atuty jak i swoje wady, a patrząc "całościowo" to dla mnie podobna "półka". Za Milka na pewno przemawia siła fizyczna, wzrost (te parę cm więcej jednak robi różnice) doświadczenie euroligowe (od odejścia z Wisły Iva w pucharach europejskich zagrała bodajże 2 mecze w pucharze FIBA) a także np umiejętność trafnie z dystansu. Jej głównym minusem - przynajmniej na tyle na ile zaobserwowałem w meczach Lotosu z nami) jest.. zbyt duża pewność siebie. Za często po jednej czy dwóch udanych akcjach stara sie rzucać z każdej pozycji, podejmując nieraz bardzo nieprzemyślane decyzje. Kilkakrotnie spore pretensje o to do niej miał Grek (raz zjechał ja za to nawet bardzo ostro), zobaczymy jak zdoła utemperować to Hiszpan

bo ona opcją w ataku raczej być nie powinna. Punktować u nas ma kto, a ona powinna przede wszystkim dokładać zbiórki oraz ułatwiać w ataku grę Ewce (to tez jej zaleta w stosunku do Ivy, z nią na boisku Ewka może grac na 4-ce, z Iva tak raczej by nie było)
Jeśli chodzi o Bibe to raczej nie ma co liczyć na szybką decyzję. Zdziwiłbym sie bardzo gdyby nie było prawdą to co mówi - że w tym momencie priorytetem jest dziecko. Nie sądzę więc by podejmowała jakąkolwiek wiążącą decyzje az do pojawienia się potomka na świecie. A co potem, to się okaże. Nas ogranicza budżet, ją - być może - stan zdrowia po porodzie.. jeśli zdecyduje sie szybko wrócić do gry, to pewnie dojdzie od jakiś rozmów i mam nadzieję że wystarczy nam środków by wypracować "kompromis". Tyle co w Jekach to u nas nie zarobi, ale pewnie na waciki by starczyło.. a na naszą korzyść przemawia fakt że jednak tutaj to tuta ma i dom, i sporo koleżanek z parkietu. Dodatkowo negocjacje może ułatwić nasza dobra gra w eurolidze. Pod koniec roku będzie już można szacować czy mamy realne szanse na F8, jeśli tak się stanie to pewnie i u niej i u naszych działaczy motywacja do połączenia sił będzie większa. Nie wierzę bowiem by komukolwiek u nas nie uśmiechała się wizja wyjazdu na turniej finałowy mając S5 w składzie: Erin - Biba - Nicole - Ewka - Leuchanka a na ławie Paule, Dabovic, de Mondt, Krężel Lecie i Bjelice.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...