Nie wiem jaka atmosfera jest w kadrze. Kto kogo lubi a kto z kim nie może wytrzymać. Nie wiem i nie chcę wiedzieć co tam się dzieje, ale nie rozumiem jednego. Co mają wzajemne animozje do reprezentowania kraju? To jest jakieś przedszkole czy jak? Czy One po mistrzostwach wrócą do jednego domu i tam będą musiały z sobą żyć? Ludzie, to tylko kilka dni z jednym celem. No ale to jest rola trenerów, załagodzić, uspokoić, może obrócić to czy tamto w żart i przekierować zdrowe emocje na parkiet. Za dużo złych fluidów a za mało konstruktywnej analizy problemu. Zresztą to tylko domysły.
OK, może jakaś subiektywna próba oceny naszych koszykarek:
Dźwigalska, K. - myślę, że nie było aż tak źle chociaż "gorąca głowa" to najlepsze podsumowanie jej dzisiejszej gry, błędy jak podanie w poprzek boiska i pudło spod kosza kładą się niestety cieniem na ogólnym odbiorze jej gry. Szkoda, bo mam wrażenie że fragmentami jej gra była niezła, zebrała kilka piłek i grała dość agresywnie w obronie - 6/10.
Pawlak, P. - tutaj podobna sytuacja jak w przepadku K. Dźwigalskiej, kilka nieudanych akcji i ogólnie wyglądało to tak sobie. Na pewno jednak ogólny odbiór jej gry może być pozytywniejszy, ale nie wiem czy nie jest to czasami też trochę takie wrażenie. Przecież skoro najlepiej grającą koszykarką jest E. Kobryn i gra ona w jednym klubie z P. Pawlak, to wiadomo że akcje tej dwójki zawodniczek będą najefektowniejsze. Niestety K. Dźwigalska nie ma takiego wsparcia a szkoda bo w trakcie sezonu można było takie akcje zaobserwować. Tutaj też dałbym 6/10.
Szott, A. - dzisiaj było chyba najmniej przekonująco jeżeli chodzi o jej grę na tych mistrzostwach. Szkoda, bo możliwości ma i to niemałe, co nie raz udowadniała. Może to wina taktyki a może po prostu słabszy dzień. Zdarza się - 6/10.
Żurowska, J. - nie wiem co się dzieje. Przecież grać się nie zapomina z dnia na dzień. Pozostają jakieś inne powody, ale to chyba tylko Ona wie jakie. Fakty są takie że strasznie się męczy na tych mistrzostwach. I nie chcę się tu wdawać w dyskusję czy powinna grać czy nie. W meczach kontrolnych się wyróżniała i można było przypuszczać że będzie tak dalej, jednak teraz strasznie się spala. Szkoda - 4/10.
Babicka, M. - dzisiaj zagrała jak muzyka w filmach, idealnie wtopiła się w tło "akcji" naszego zespołu

Jednak o ile w filmach to jest plusem, to tutaj nie do końca. Zabrakło jej może trochę pewności siebie. Ja w każdym razie nie zapamiętałem ani żadnych wyraźnych pozytywów ani negatywów jej gry - 5/10.
Mowlik, E. - szła dzisiaj na polskie MVP tego spotkania. Może nawet nim została, ale okoliczności nie napawają do świętowania. Myślałem, że to będzie jej mecz, ale potem i sposobności było mniej i ręka jakby bardziej drżała. Zapewne miał na to też wpływ fakt, że Łotyszki szybko się zorientowały gdzie leży jej "klepka" na parkiecie. Tak czy inaczej 8/10.
Gulak, P. - ciężko coś napisać o jej grze. Tylko 5min. na parkiecie. Nie miała za bardzo czym się wykazać, zatem nie podejmę się jej oceny w dzisiejszym spotkaniu.
Kobryn, E. - wydawało się, że będzie to wartość dodana do całkiem udanych sparingów. Jednak zespół ani nie potrafi do końca skorzystać z jej potencjału, ani nie potrafi wykorzystać faktu że przeciwniczki kryją Ją czasami murem we trzy. Nic dziwnego, że po połowie meczu spędzonego na szarpaniu się, uwalnianiu, bieganiu z kosza pod kosz bez jednego podania traci się na sile i animuszu. Potem nie musiały Łotyszki już jej nawet zbytnio kryć, bo po prostu sami wybiliśmy ją z rytmu. Niestety. Jednak jako że jest to wciąż najsilniejszy punkt zespołu - 8/10.
Kaczmarczyk, A. - jazda po niej w kontekście dzisiejszego spotkania jest całkowicie nieuzasadniona. O ile w poprzednich spotkaniach była zagubiona i z reguły "o krok z tyłu", o tyle dzisiaj grała całkiem składnie, a kilka akcji mogło się podobać. Fakt, ma czasem takie chwile zawahania, które najczęściej kończą się stratami i nerwowym "Agnieszka, dlaczego ..., przecież tak nie gramy". Jednak na tle całego "dzisiejszego" zespołu wpadła co najmniej przyzwoicie, a już na pewno najlepiej z dotychczas rozegranych przez nią spotkań. Więcej spokoju, zdecydowania i byłoby całkiem fajnie. Tak czy siak, myślę że dzisiaj 7/10 (tak trochę na zachętę

).
Skobel, A. - ciężko mi napisać coś konstruktywnego o jej grze. Mam jakąś słabość do jej gry na tych mistrzostwach. Może dlatego, że patrząc z boku na cały zespół odnoszę wrażenie że jej najbardziej się chce grać. Nie ma dla niej straconych piłek, atakuje kosz, stara się uprzykrzać ataki przeciwniczek. Jednak potem im dalej w mecz traci coś z tego błysku i równa do reszty. A szkoda, przydałaby się taka zawodniczka, która potrafiłaby swoją energią rozruszać te kostniejące z końcem meczu akcje. Jako że w jej przypadku mógłbym być bardzo nieobiektywny, to tu też wstrzymam się jeszcze od oceny. Przynajmniej na razie.
Co do osoby trenera, to nie wpiszę się w ogólnopanujący trend wizji prowadzenia reprezentacji, jaki jest tak bliski sercu każdego Polaka, i nie podejmę się jego oceny od strony merytorycznej. Nie wiem co chciał grać, czy jego założenia były realizowane i dlaczego nie zdecydował się zostawić wybranej przez kibiców i komentatorów piątki zawodniczek przez 40min. na parkiecie. Na jego ocenę przyjdzie czas na koniec ME i tylko w subiektywnym kontekście zamierzeń, możliwości i wyniku. Bo to można zweryfikować z prawie 100% prawdopodobieństwem. Reszta to gdybanie. Tak będzie przynajmniej z mojej strony.
Na koniec taki żart sytuacyjny z telewizorni. Czy Wam dzisiaj czegoś nie brakowało w kontekście trenera i relacji z tego spotkania?

Bo chyba w każdym poprzednim spotkaniu kamera wyłapywała trenera na soczystym "K**** m**"
