EUROLIGA - FINAL EIGHT

Ligi Europejskie, Euroliga Kobiet, EuroCup Kobiet, ME oraz pozostałe rozgrywki.

Moderatorzy: ann, Ałgaja, bart_81

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: garnett » 14 października 2011, 11:32

NAMAX pisze:No chyba nie widziałeś meczu i to nie tylko tego.Narazie FRAZEE gra po prostu kanał i w tej sytuacji dużo lepiej wyglądają Polki.

Jasne, przez 10 minut można pokazać co się potrafi.. :lol: lepiej wypadły grające 3 razy dłużej Maltsi i Musina -przetrzymujące piłkę w rękach plus 21 niecelnych rzutów i 6 strat[ciekawe który statystyk policzył samej Musinie tylko 2 straty :shock: ] to imponujący wynik :lol:
Mecz jak najbardziej widziałem, ten w Łodzi także i scenariusz był taki sam dla Frazee.Słabe wejście w mecz, ławka i kolejne pojawienie się na placu gry po dłuuugim zimowaniu wśród rezerwowych.Jak taki ma pomysł Koziorowicz na wprowadzanie Amerykanki w swój system gry to proszę bardzo..gdyby tak jednak trenerzy "wychowywali np: grającą wczoraj u rywala Bonner to DeWanna na początku swojej kariery nie odrywała by się od krzesełka przy linii bocznej. :lol:

Te lepiej wyglądające Polki to jedna Walich która w obronie w Eurolidze ma trochę mało atutów fizycznych by przeciwstawić się podkoszowym rywali.
Koniec tematu dla mnie, bo to w końcu nie mój zespół i nie moje problemy.

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 14 października 2011, 12:15

Co do meczu Polkowic. No MUSINA to chyba zbyt bardzo uwierzyła w swoją rolę w zespole..Ale chyba nie z tymi umiejętnościami.... Za dużo jej po prostu w każdej akcji.... Niesmacznie się ją oglądałó...Podobnie jak Maltsi - niby rutynowana ale nic to nie dało...
Pod koszem chaos.. Natomiast na rozegraniu Zoll - kompletnie niewidoczna. Frazee podobnie - chyba nie ten typ Amerykanki. Tu potrzeba zwinnej , szybkiej - typu choćby Bonner - a Megan to przy niej drewno - (bez urazu)
Perovanović walczyła ale za samą wolę walki - też punktów nie dają...

Ogólnie można powiedzieć że Orzełek zapłacił frycowe . Choć skład Salamanacki jakoś nie poraża przy składzie CCC - bo Polkowice też mają kilka Europejek - których wstydzić się nie trzeba. Końcowy wynik za wysoki ale taki już jest basket.
Amerykanki jednak w Eurolidze powinny być wzmocnieniem - a póki co Frazee wygląda na jakieś dopełnienie składu.

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Kuba » 14 października 2011, 12:48

może słów parę ode mnie jeszcze...

mecz - dziewczyny grały, jakby ręce i nogi były powiązane. ja rozumiem, że debiut w Euro, że mistrz, że trema etc... ale nie po to kontrakty dostały np. Pera, Petronyte czy Maltsi by się stresować... :shock: później nieco się to unormowało i fragmentami fajnie się prezentowaliśmy, ale taka gra wystarcza na Lidera Pruszków czy Muks Poznań, że "swoje" pogramy przez 5-10 minut i tyle.

przez trzy kwarty bardzo fajna i wyrównana walka, ale ostatnia część meczu to wyraźna niemoc - nie wiadomo w gruncie rzeczy z czego wynikająca. Brawa należą się bez wątpienia Asi Walich i Agacie. Szkoda natomiast, o czym nikt wyżej nie wspomniał, że Evina musiała grać ze sztywnym kciukiem ręki rzucającej, bo jest on wybity...

Mam nadzieję, że od przyszłego meczu w Eurolidze obudzą się Petronyte, Pera i Frazee... ta ostatnia dla mnie póki co pierwsza do podziękowania w styczniu. teraz chwila oddechu, mecz z Artego, ale już w środę mecz z Fenerbache i taką grą nie poszalejemy.

Adasss
Amator
Posty: 163
Rejestracja: 21 listopada 2009, 16:54
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Adasss » 14 października 2011, 18:46

dezali pisze:W przypadku Dabovic wydaje się, że nasz coach zastrzeżenia ma nie tyle co do jej umiejętności czy braku euroligowego doświadczenia, co do nieco egoistycznej gry - Ana ma tendencję do finalizowania akcji w pojedynkę, gdzie mogłaby oddać piłkę lepiej ustawionej partnerce.
...


Jak sobie obejrzeć statystyki Any z jej poprzedniego klubu, to specjalnie to nie dziwi. Tam to ona rzucała najczęściej, być może w ogóle gra była ustawiona pod nią.

Greebo: właśnie z tego powyższego powodu nie zaliczałbym specjalnie meczów z rosyjską "wielką trójką" do jakiegoś wielkiego doświadczenia zdobytego przez Anę. Patrząc po wynikach to w większości mecze te przypominały spotkania Wisły z zespołami środka tabeli polskiej ligi. W Eurocup jej zespół dotarł raptem do ćwierćfinału. W turnieju kwalifikacyjnym do ME statystyki Any były wręcz katastrofalne. Moim zdaniem Ana musi się dopiero uczyć takiego grania jakie ją czeka w Eurolidze. A w meczu z Koszycami zagrała na "zero ryzyka". Problemem nie jest jej brak umiejętności indywidualnych, ale odnalezienie się w takim w systemie gry, który bardzo różni się od tego, z jakim miała do czynienia do tej pory.

A jak mogę udowodnić "problem ciastka"? Bardzo prosto: komu należało w tym meczu zabrać przynajmniej te 10 minut na "danie szansy" Anie i Kaśce i ile moglibyśmy na tym stracić, gdyby dalej "nie wypaliły"?

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Greebo » 14 października 2011, 21:16

Adasss pisze:
dezali pisze:W przypadku Dabovic wydaje się, że nasz coach zastrzeżenia ma nie tyle co do jej umiejętności czy braku euroligowego doświadczenia, co do nieco egoistycznej gry - Ana ma tendencję do finalizowania akcji w pojedynkę, gdzie mogłaby oddać piłkę lepiej ustawionej partnerce.
...


Jak sobie obejrzeć statystyki Any z jej poprzedniego klubu, to specjalnie to nie dziwi. Tam to ona rzucała najczęściej, być może w ogóle gra była ustawiona pod nią.

Greebo: właśnie z tego powyższego powodu nie zaliczałbym specjalnie meczów z rosyjską "wielką trójką" do jakiegoś wielkiego doświadczenia zdobytego przez Anę. Patrząc po wynikach to w większości mecze te przypominały spotkania Wisły z zespołami środka tabeli polskiej ligi. W Eurocup jej zespół dotarł raptem do ćwierćfinału. W turnieju kwalifikacyjnym do ME statystyki Any były wręcz katastrofalne. Moim zdaniem Ana musi się dopiero uczyć takiego grania jakie ją czeka w Eurolidze. A w meczu z Koszycami zagrała na "zero ryzyka". Problemem nie jest jej brak umiejętności indywidualnych, ale odnalezienie się w takim w systemie gry, który bardzo różni się od tego, z jakim miała do czynienia do tej pory.

A jak mogę udowodnić "problem ciastka"? Bardzo prosto: komu należało w tym meczu zabrać przynajmniej te 10 minut na "danie szansy" Anie i Kaśce i ile moglibyśmy na tym stracić, gdyby dalej "nie wypaliły"?


Nie wiem czy "tylko" do ćwierćfinału, czy aż do ćwierćfinału, kwestia gustu. W turnieju kwalifikacyjnym z tego co sie orientuje grała od razu po jakim urazie. Z argumentem o systemie gry sie mogę zgodzić, ale tym bardziej cięzko zrozumieć dlaczego jego nauki nie mogla pobierać choćby w meczu z AZS-em Poznan oraz - także choć oczywiście w mniejszym wymiarze - wczoraj. Te 10 minut od kogo? 2 od Czarneckiej, z 2 od Erin (ta grała niby zespołowo czy efektywnie?), 2 od Pauli.. po minutce od pozostałych :)

Daleki jestem od twierdzenia ze Euroliga to miejsce na ogrywanie młodych bo wygrywanie spotkań (i to im wyzej tym lepiej) jest absolutnym priorytetem, ale tez te 8-9 pan MUSIMY miec w rotacji. I grac tez MUSZA w eurolidze, jesli nie z Koszycami w momencie gdy mamy te 10 pkt przewagi, i gdy z musu gramy bez Ewki to kiedy? A ten brak rotacji bynajmniej nie wychodził nam na dobre bo w końcówce tak jakby np de Mondt zaczęła odczuwać trudy meczu (zaczęła łapac faule, popełniać więcej strat).

I jeszcze jedno aporpos Dabovic- wolałbym widzieć ją ustawianą bardziej na 2-ce, niz na jedynce, bo jej panowanie nad piłka nie jest dla mnie rewelacyjne, a i szybkością i zwrotnością ustępuje 'niskim" jedynkom. Natomiast rzucać to potrafi. Ogólnie jest dla mnie bardziej dwójka która umie także rozegrać, niż jedynka która potrafi także rzucić.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

kanpak
Nowy na forum
Posty: 62
Rejestracja: 11 kwietnia 2011, 20:59
Lokalizacja: Łódź

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: kanpak » 14 października 2011, 23:56

Końcówka meczu Polkowic z Salamanką to była (nomen omen) porażka, ale wynikało to z tego, że dziewczyny chciały jak najszybciej odrobić straty...

Najbardziej zawiodła chyba Maltsi, co gorsza - Petronyte zapowiada się na niewypał, niechże Koziorowicz wyciśnie więcej z tej dziewczyny, ona powinna być w tym zespole gwiazdą pierwszej wielkości, a gra kilkanaście minut i to tak, że nikt za nią nie tęskni, chyba że rywalki. Największe hity transferowe i najmniej pożytku w tym niezbyt udanym meczu.

Musina miała dobre momenty, Perovanović i Zoll walczyły jak mogły, jeśli chodzi o Polki, to oprócz Walich także Gajda wiele wniosła do gry. Trzymam kciuki za następny mecz Polkowic, choć oczywiście trudno liczyć na zwycięstwo... i chciałbym zobaczyć duet Petronyte-Perovanović grający na miarę oczekiwań.

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: paulo2907 » 15 października 2011, 01:00

kanpak pisze:Końcówka meczu Polkowic z Salamanką to była (nomen omen) porażka, ale wynikało to z tego, że dziewczyny chciały jak najszybciej odrobić straty...

Najbardziej zawiodła chyba Maltsi, co gorsza - Petronyte zapowiada się na niewypał, niechże Koziorowicz wyciśnie więcej z tej dziewczyny, ona powinna być w tym zespole gwiazdą pierwszej wielkości, a gra kilkanaście minut i to tak, że nikt za nią nie tęskni, chyba że rywalki. Największe hity transferowe i najmniej pożytku w tym niezbyt udanym meczu.

Musina miała dobre momenty, Perovanović i Zoll walczyły jak mogły, jeśli chodzi o Polki, to oprócz Walich także Gajda wiele wniosła do gry. Trzymam kciuki za następny mecz Polkowic, choć oczywiście trudno liczyć na zwycięstwo... i chciałbym zobaczyć duet Petronyte-Perovanović grający na miarę oczekiwań.

Nic dodać, nic ująć. Ale zapewne jeszcze nieraz usłyszymy z ust coacha albo jego asystenta o "zbieraniu doświadczeń"... :roll: No tak, rozumiem, że Koziorowicz nigdy nie prowadził żadnego teamu w Eurolidze, a żadna z obecnych koszykarek CCC nigdy nie występowała w tych rozgrywkach. 8) Potem dowiemy się, że transfery były nieudane, bo zawodniczki nie przykładały się odpowiednio do gry, pomimo wielkich wysiłków trenera, aby odpowiednio je wkomponować w zespół, a tak naprawdę to słabe koszykarki, ale klubu nie stać na lepsze... Na tym właśnie polega "polska myśl trenerska".
Może trochę czarnowidztwa tu wylałem, ale naprawdę życzę Polkowicom jak najlepiej. Tylko że powinno wykorzystywać się istniejące szanse - wzmocnienia składu chyba miały na celu nawiązanie zażartej walki choćby z osłabioną Salamanką na własnym parkiecie, a nie zrzucanie winy na debiutancką tremę...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

bigbird
Żak
Posty: 316
Rejestracja: 25 marca 2006, 19:31
Lokalizacja: Gdansk Osowa
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: bigbird » 15 października 2011, 06:52

paulo2907 pisze:No tak, rozumiem, że Koziorowicz nigdy nie prowadził żadnego teamu w Eurolidze

A Lotos w latach 2001-2006? ;)

Adasss
Amator
Posty: 163
Rejestracja: 21 listopada 2009, 16:54
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Adasss » 15 października 2011, 07:21

Greebo pisze:Nie wiem czy "tylko" do ćwierćfinału, czy aż do ćwierćfinału, kwestia gustu. W turnieju kwalifikacyjnym z tego co sie orientuje grała od razu po jakim urazie. Z argumentem o systemie gry sie mogę zgodzić, ale tym bardziej cięzko zrozumieć dlaczego jego nauki nie mogla pobierać choćby w meczu z AZS-em Poznan oraz - także choć oczywiście w mniejszym wymiarze - wczoraj. Te 10 minut od kogo? 2 od Czarneckiej, z 2 od Erin (ta grała niby zespołowo czy efektywnie?), 2 od Pauli.. po minutce od pozostałych :)

Daleki jestem od twierdzenia ze Euroliga to miejsce na ogrywanie młodych bo wygrywanie spotkań (i to im wyzej tym lepiej) jest absolutnym priorytetem, ale tez te 8-9 pan MUSIMY miec w rotacji. I grac tez MUSZA w eurolidze, jesli nie z Koszycami w momencie gdy mamy te 10 pkt przewagi, i gdy z musu gramy bez Ewki to kiedy? A ten brak rotacji bynajmniej nie wychodził nam na dobre bo w końcówce tak jakby np de Mondt zaczęła odczuwać trudy meczu (zaczęła łapac faule, popełniać więcej strat).

I jeszcze jedno aporpos Dabovic- wolałbym widzieć ją ustawianą bardziej na 2-ce, niz na jedynce, bo jej panowanie nad piłka nie jest dla mnie rewelacyjne, a i szybkością i zwrotnością ustępuje 'niskim" jedynkom. Natomiast rzucać to potrafi. Ogólnie jest dla mnie bardziej dwójka która umie także rozegrać, niż jedynka która potrafi także rzucić.


Takie branie "po minutce od każdego" ... masakra, to dopiero robiłoby zamieszanie na boisku. Naprawdę sądzisz, że tak się da?
Co do turnieju eliminacyjnego i gry z kontuzją: w sumie znaczy to, że nie za bardzo miała szansę porządnie się ograć na najwyższym poziomie reprezentacyjnym, na jakim miała okazję zagrać. Nie wspominając o tym, że w porównaniu z Euroligą koszykówka reprezentacyjna często gęsto jakoś mnie nie przekonuje, a to nie był specjalnie wysoki szczebel tych rozgrywek.
Zadaj sobie pytanie czemu Ana nie trafiła w tym momencie do żadnego klubu z rosyjskiej "wielkiej trójki". Dam na to pewien przykład: nie tak dawno miałem telefon z działu HR pewnej baardzo dużej firmy (powiedziałbym, że biznesowego odpowiednika tych klubów). Poprosiłem od razu o konkrety, jak chodzi o wymagania, i w odpowiedzi jako pierwsze dostałem pytanie, czy pracowałem już wcześniej w dużej korporacji.
Generalnie ciśnie mi się na palce pewna uwaga odnośnie kibicowskiego "chciejstwa" zobaczenia tego czy owego zawodnika w większym wymiarze czasowym na boisku. Mam wrażenie, że zapominają oni często o tym, że trener ma zawodnika na treningach, gdzie może sprawdzić jak dana osoba w danym momencie radzi sobie w pewnym systemie gry i w jakiej jest ogólnie dyspozycji.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Greebo » 15 października 2011, 07:49

Rany Boskie, ty naprawdę zrozumiałeś to tak ze uważam ze np w minucie 35 powinna na minute zejść de Mont i wtedy wejść - tez na minute - Dabovic? :roll:
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Greebo » 15 października 2011, 07:51

bigbird pisze:
paulo2907 pisze:No tak, rozumiem, że Koziorowicz nigdy nie prowadził żadnego teamu w Eurolidze

A Lotos w latach 2001-2006? ;)


To byla ironia :roll:
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Ałgaja » 15 października 2011, 08:12

Adasss pisze:
Generalnie ciśnie mi się na palce pewna uwaga odnośnie kibicowskiego "chciejstwa" zobaczenia tego czy owego zawodnika w większym wymiarze czasowym na boisku. Mam wrażenie, że zapominają oni często o tym, że trener ma zawodnika na treningach, gdzie może sprawdzić jak dana osoba w danym momencie radzi sobie w pewnym systemie gry i w jakiej jest ogólnie dyspozycji.


Tę dyspozycję to chyba mogliśmy zobaczyć 3 dni wcześniej w meczu z Toruniem... więc to nie jest naiwne liczenie na to, że grać jedna z drugą potrafi.

W meczu środowym nam nie szło, nie mogliśmy złapać odpowiedniego rytmu gry, nie mogliśmy się wstrzelić, gra była szarpana, często wolna, wystarczy przypomnieć że w 3 kwarcie w ciągu pierwszych 5 min zdobyliśmy tylko 3 punkty (i nie były to punkty obwodu)... w takiej sytuacji prosi się o zmianę, tym bardziej gdy na ławce ma się 2 koszykarki, które są w stanie się przełamać...

Zresztą pół żartem pół serio, w 1 połowie na boisku pojawiły się i Kasia i Ana a mimo to tę połowę udało się wygrać wyżej niż 2 odsłonę bez ich epizodów;-) może zatem bardziej opłaca się je wpuścić..nawet jak nie zagrają wielkiego meczu to może dzięki nim reszta odpocznie i nie będzie grała ostatnich minut "rękawkami"?

I na koniec... jeśli Dabović nadal będzie się uczyć "dorosłego grania" przez 10 minut w meczu ligowym i 5 w euroligowym to nie powinniśmy liczyć na jakieś pozytywne wyniki tej edukacji.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Kuba » 15 października 2011, 09:22

ale gdzie trener wspomniał, że Polkowice zbierają doświadczenie? nie przypominam sobie takiej wypowiedzi - nawet w prywatnej rozmowie. właśnie to mnie się podoba, że o Salamance było mówione - powalczyć i spróbować wygrać, a nie "zbierac doswiadczenie od mistrza" bla bla bla. i za to szacunek dla naszego sztabu i zawodniczek.

będzie tylko lepiej ;)

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: paulo2907 » 15 października 2011, 10:57

Pomeczowa wypowiedź Koziorowicza - no nie było tam o zbieraniu doświadczeń, ale o tym, że Salamanca to mistrz Euroligi (zapomniał tylko dodać, że w zasadzie tylko z nazwy w takim składzie) i to był pierwszy mecz Polkowic.
http://www.fibaeurope.com/cid_KNce8jInH7Qj1EsyH5rjn2.gameID_8584-B-2-1.compID_jr6ZiXqeGhMBtfq1yxqV83.season_2012.roundID_8584.teamID_.html
Na stronie CCC: "zapłaciliśmy frycowe, przegraliśmy mecz, ale graliśmy z mistrzem Euroligi". Nie oczekiwałem od Polkowic wygranej, ale mecz można przegrać różnicą kilku punktów, do końca stawiając czoła, a można też tak sfrajerzyć ostatnią kwartę i mówić potem, że to był pierwszy mecz. Tylko dla kogo spośród trenera i podstawowych zawodniczek w tych rozgrywkach? :roll:
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Adasss
Amator
Posty: 163
Rejestracja: 21 listopada 2009, 16:54
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Adasss » 15 października 2011, 16:18

Greebo pisze:Rany Boskie, ty naprawdę zrozumiałeś to tak ze uważam ze np w minucie 35 powinna na minute zejść de Mont i wtedy wejść - tez na minute - Dabovic? :roll:

Nie, przyznam, że to zupełnie nie przyszło mi to do głowy. :roll:
Natomiast domyślam się, że bez zmieniania zawodniczkom pozycji, mieszania ustawieniem, to by się nie obyło.

Ałgaja pisze:Tę dyspozycję to chyba mogliśmy zobaczyć 3 dni wcześniej w meczu z Toruniem... więc to nie jest naiwne liczenie na to, że grać jedna z drugą potrafi.

W meczu środowym nam nie szło, nie mogliśmy złapać odpowiedniego rytmu gry, nie mogliśmy się wstrzelić, gra była szarpana, często wolna, wystarczy przypomnieć że w 3 kwarcie w ciągu pierwszych 5 min zdobyliśmy tylko 3 punkty (i nie były to punkty obwodu)... w takiej sytuacji prosi się o zmianę, tym bardziej gdy na ławce ma się 2 koszykarki, które są w stanie się przełamać...

Zresztą pół żartem pół serio, w 1 połowie na boisku pojawiły się i Kasia i Ana a mimo to tę połowę udało się wygrać wyżej niż 2 odsłonę bez ich epizodów;-) może zatem bardziej opłaca się je wpuścić..nawet jak nie zagrają wielkiego meczu to może dzięki nim reszta odpocznie i nie będzie grała ostatnich minut "rękawkami"?

I na koniec... jeśli Dabović nadal będzie się uczyć "dorosłego grania" przez 10 minut w meczu ligowym i 5 w euroligowym to nie powinniśmy liczyć na jakieś pozytywne wyniki tej edukacji.


Przypominam, że koszykówka to sport zespołowy. Nie chodzi o to czy gracze w ogóle mają opanowane podstawowe umiejętności, a o to czy potrafią się odnaleźć w pewnym układzie (wymagań trenera, gry przeciwniczek). I uwierz mi, korzyść szkoleniowa z wpuszczania na boisko zawodnika, który nie jest odpowiednio do tego przygotowany i ma widoczny problem, naprawdę nie jest ani jedynym sposobem, ani nawet najlepszym, na radzenie sobie z tym. Drugie rozwiązanie: "OK, jak nie wiesz co masz grać to graj swoje" też nie musi być uwzględnianą przez trenera opcją.

Co do Kasi, to zupełnie inna sprawa.


Wróć do „Rozgrywki w Europie/ME”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 104 gości