6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Niedziela, 30.10.2011 g.16:00
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Wrrr...
Najgorszy występ koszykarek Wisły z tych które widziałem, najgorszy (albo raczej 0- najsłabiej grający) rywal, najgorsi sędziowie. Sumarycznie - najgorszy mecz.
Panie wyszły na mecz tak jak wczoraj piłkarze - z przeświadczeniem ze bez względu na to co zrobią i tak wygrają. Za to co zaprezentowały w pierwszej połowie, wszystkie grające powinny zapłacić kare (no, poza Czarnecka, ona grała swoje - za nia powinien zapłacić pomysłodawca jej ściągnięcia, chyba ze to transakcja wiązana z Biba) To ze przegrywaliśmy do przerwy tylko 2 pkt, to efekt równie żenującego rywala. Jak juz panie postanowiły trochę wziąć sie do roboty, to przez długi czas było tak jak zwykle w sytuacji gdy sie chce wejść w mecz o którejś tam minuty. Tzn nic nie wychodziło, rosła tylko irytacja. Na szczęście dla nich w przeciwieństwie do piłkarzy jednak trochę grac potrafią, a poza tym koszykówka to taki sport, ze nie wystarczy uzyskać przewagę o potem tylko bronic wyniku, trzeba tez samemu dalej. Wiec wystarczyło naszym paniom chwile pobronić by wyciągnąć szybko wynik. Z pomocą przyszedł zresztą tez Koniecki - wpuszczę przy 6 pkt przewadze na parkiet Stanek, i tak długie jej trzymanie na boisku to sabotaż. Koniec końców wygraliśmy dosc spokojnie, choć po uzyskaniu dwucyfrowej przewagi znów panie spoczęły na laurach.
Mam nadzieje ze więcej takich spotkań oglądać nie będe. Ja rozumiem ze zawodniczki moga byc zmęczone i fizycznie i psychicznie grajac od miesiąca co 3 dni. Ale tym bardziej powinny siebie szanować, i nie olewać takich spotkań. Jakby wyszły z takim nastawieniem jak na mecz z ŁKS-em, to juz do przerwy byłoby posprzątane, a w 2 połowie trener mógłby dac pograć rezerwom.
Tyle co do tego meczu, bo oczywiście ogólna ocena całego października (9 koljnych wygranych) może byc już tylko pozytywna, ale o tym cos napisze wkrótce.
Na koniec pare uwag o Pruszkowie - nazwiska niby tam sa, ale to forma większości zawodniczek dramatyczna. Jedyne pozytywne wrażenia to gra Oli Chomac i Wielebnej. (przy czym nie wiem na ile tu zagrała jej chec pokazania sie na R22). Reszta dramat. Colson szybciej biega niz myśli, Holt jest cieniem samej siebie z Sopronu, Szczechowiak w swym debiucie w Pruszkowie zagrała jeszcze słabiej niz w swym pożegnalnym meczu w Toruniu,a Oha zupełnie bezbarwna. Do tego żenujący styl gry Perlińskiej - za faule powinna wylecieć juz gdzieś kolo 15 minuty. Pozostałe Polki w Pruszkowie to w ogóle nie powinny grac w klubie z jakimiś aspiracjami. (Rozwadowska np ma już problemu z poruszaniem sie, co ja czyni potencjalna następczynią Gburczyk i Czarneckiej u nas)
Najgorszy występ koszykarek Wisły z tych które widziałem, najgorszy (albo raczej 0- najsłabiej grający) rywal, najgorsi sędziowie. Sumarycznie - najgorszy mecz.
Panie wyszły na mecz tak jak wczoraj piłkarze - z przeświadczeniem ze bez względu na to co zrobią i tak wygrają. Za to co zaprezentowały w pierwszej połowie, wszystkie grające powinny zapłacić kare (no, poza Czarnecka, ona grała swoje - za nia powinien zapłacić pomysłodawca jej ściągnięcia, chyba ze to transakcja wiązana z Biba) To ze przegrywaliśmy do przerwy tylko 2 pkt, to efekt równie żenującego rywala. Jak juz panie postanowiły trochę wziąć sie do roboty, to przez długi czas było tak jak zwykle w sytuacji gdy sie chce wejść w mecz o którejś tam minuty. Tzn nic nie wychodziło, rosła tylko irytacja. Na szczęście dla nich w przeciwieństwie do piłkarzy jednak trochę grac potrafią, a poza tym koszykówka to taki sport, ze nie wystarczy uzyskać przewagę o potem tylko bronic wyniku, trzeba tez samemu dalej. Wiec wystarczyło naszym paniom chwile pobronić by wyciągnąć szybko wynik. Z pomocą przyszedł zresztą tez Koniecki - wpuszczę przy 6 pkt przewadze na parkiet Stanek, i tak długie jej trzymanie na boisku to sabotaż. Koniec końców wygraliśmy dosc spokojnie, choć po uzyskaniu dwucyfrowej przewagi znów panie spoczęły na laurach.
Mam nadzieje ze więcej takich spotkań oglądać nie będe. Ja rozumiem ze zawodniczki moga byc zmęczone i fizycznie i psychicznie grajac od miesiąca co 3 dni. Ale tym bardziej powinny siebie szanować, i nie olewać takich spotkań. Jakby wyszły z takim nastawieniem jak na mecz z ŁKS-em, to juz do przerwy byłoby posprzątane, a w 2 połowie trener mógłby dac pograć rezerwom.
Tyle co do tego meczu, bo oczywiście ogólna ocena całego października (9 koljnych wygranych) może byc już tylko pozytywna, ale o tym cos napisze wkrótce.
Na koniec pare uwag o Pruszkowie - nazwiska niby tam sa, ale to forma większości zawodniczek dramatyczna. Jedyne pozytywne wrażenia to gra Oli Chomac i Wielebnej. (przy czym nie wiem na ile tu zagrała jej chec pokazania sie na R22). Reszta dramat. Colson szybciej biega niz myśli, Holt jest cieniem samej siebie z Sopronu, Szczechowiak w swym debiucie w Pruszkowie zagrała jeszcze słabiej niz w swym pożegnalnym meczu w Toruniu,a Oha zupełnie bezbarwna. Do tego żenujący styl gry Perlińskiej - za faule powinna wylecieć juz gdzieś kolo 15 minuty. Pozostałe Polki w Pruszkowie to w ogóle nie powinny grac w klubie z jakimiś aspiracjami. (Rozwadowska np ma już problemu z poruszaniem sie, co ja czyni potencjalna następczynią Gburczyk i Czarneckiej u nas)
Ostatnio zmieniony 30 października 2011, 19:09 przez Greebo, łącznie zmieniany 1 raz.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Greebo pisze:Wrrr...
Najgorszy występ koszykarek Wisły z tych które widziałem, najgorszy (albo raczej 0- najsłabiej grający) rywal, najgorsi sędziowie. Sumarycznie - najgorszy mecz.
Podtrzymuję opinie przedmówcy. Nie widziałem jeszcze tak grającej Wisły...
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...
http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)
http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Greebo pisze:
Z pomocą przyszedł zresztą tez Koniecki - wpuszczę przy 6 pkt przewadze na parkiet Stanek, i tak długie jej trzymanie na boisku to sabotaż.
Na koniec pare uwag o Pruszkowie - nazwiska niby tam sa, ale to forma większości zawodniczek dramatyczna. Jedyne pozytywne wrażenia to gra Oli Chomac i Wielebnej. (przy czym nie wiem na ile tu zagrała jej chec pokazania sie na R22). Reszta dramat. Colson szybciej biega niz myśli, Holt jest cieniem samej siebie z Sopronu, Szczechowiak w swym debiucie w Pruszkowie zagrała jeszcze słabiej niz w swym pożegnalnym meczu w Toruniu,a Oha zupełnie bezbarwna. Do tego żenujący styl gry Perlińskiej - za faule powinna wylecieć juz gdzieś kolo 15 minuty. Pozostałe Polki w Pruszkowie to w ogóle nie powinny grac w klubie z jakimiś aspiracjami. (Rozwadowska np ma już problemu z poruszaniem sie, co ja czyni potencjalna następczynią Gburczyk i Czarneckiej u nas)
Nic dodać nic ująć.Od początku sezonu powtarzam że polityka kadrowa jest w tym sezonie w Liderze wyjątkowo chaotyczna. Co do Bednarek (Perlińskiej) 100% zgoda. Jak na reprezentantkę kadry narodowej jest słabiutka.Holt - jak tak dalej pójdzie wraca do domu.
Koniecki rzeczywiście czasami robi wrażenie jakby celowo chciał przegrać mecz - te jego zmiany...........pozostawię bez dalszego komentarza. Zresztą to on dobierał sobie skład - ma to czego chciał.
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
No cóż, wiślaczki dzisiaj nie zachwyciły, delikatnie mówiąc... Szczęście, że rywalki niejako dostosowały się do poziomu, bo gdyby były dysponowane tak jak Energa kilka kolejek wcześniej, to kto wie, czy wygrana zostałaby w Krakowie. Patrząc na skuteczność z gry, aż dziw bierze, że Wisła wygrała ten mecz. Tutaj jednak wiele tłumaczy ilość wykonywanych wolnych - ich skuteczność też była daleka od pożądanej, więc dobrze, że w ostatnich minutach ręka nie zadrżała na linii Kasi i Erin. Ta druga pociągnęła drużynę w trudnym momencie trzeciej kwarty, wyrwała kilka piłek, udała się jej wreszcie ostatnia akcja w kwarcie, gdzie wszystko wzięła w swoje ręce. Pomimo pewnych niedociągnięć, jest w zasadzie jedyną zawodniczką, której postawa była względnie na plus. Znowu cholernie irytowały błędy Bjelicy i jej egoistyczna gra - pod pewnymi względami świetnie "uzupełniałaby się" z Jelavić, więc może dobrze, że nie spotkały się w Wiśle w tym samym sezonie.
Ciekawe, czemu nie zagrała De Mondt - oby to był tylko drobny uraz i w środę już była gotowa do gry, bo męczenie tą siódemką zawodniczek w Brnie może się różnie skończyć. Mam nadzieję, że Ewka wspomoże zespół w którymś z kolejnych meczów, chociaż pewnie po chorobie trener będzie oszczędnie gospodarować jej siłami. Lider faktycznie ma możliwości, których nie wykorzystuje. Staty Holt z trzech sezonów w Eurolidze a to co gra teraz, to naprawdę duża różnica. Pytanie - czy to wyłączna wina zawodniczki, czy to trener nie umie jej wpasować do ekipy? Trudno tylko po tym jednym meczu wyjaśnić tą sprawę, ale mam wrażenie, że druga opcja też ma znaczenie. Ekipa z Pruszkowa gra niemal dokładnie tak jak inne zespoły (męskie i żeńskie) prowadzone przez Konieckiego - dużo biegania bez mśli przewodniej, agresywna gra skutkująca faulami, no i sporo rotowania składem, co nie odbija się pozytywnie na płynności gry.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Ania Pietrzak zmaga się z jakąś kontuzją? kolejny mecz na 0min? czy to jakiś złoty pomysł "trenera" Konieckiego...?
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Kuba pisze:Ania Pietrzak zmaga się z jakąś kontuzją? kolejny mecz na 0min? czy to jakiś złoty pomysł "trenera" Konieckiego...?
W zasadzie na pewno kontuzja, bo to kolejny mecz, w którym nie zagrała, co więcej - nawet nie wyszła na rozgrzewkę, tylko siedziała na ławce w stroju innym niż "firmowy" dres Lidera. Tak więc jej wpisanie do protokołu było mocno na wyrost.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Nie "w zasadzie" lecz na pewno kontuzja.
- Jack Napier
- Amator
- Posty: 195
- Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Kuba pisze:Ania Pietrzak zmaga się z jakąś kontuzją? kolejny mecz na 0min? czy to jakiś złoty pomysł "trenera" Konieckiego...?
Ania jest jeszcze mloda i ma czas na gre
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Jack Napier pisze:
Ania jest jeszcze mloda i ma czas na gre
Chłopcze, czytając takie posty ręce opadają. Twój wpis sugeruje, że to nie kontuzja tylko jakaś tajemnicza sprawa, albo widzimisię trenera i dlatego nie gra.
Dam Ci dobrą radę - i to całkiem za darmo - najpierw pomyśl a później siądź do klawiatury i pisz. Bo jak dotąd szybciej piszesz niż myślisz.
- Łukasz_UFB
- Młodzik
- Posty: 539
- Rejestracja: 02 marca 2008, 19:41
- Lokalizacja: LIDER PRUSZKÓW!!
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
A Ty o sarkazmie tudzież ironii kiedyś słyszałeś? 
"Mimo tym, co fanatyzm próbują w nas zdusić
Mimo wszystkim, co chcą nas po prostu ukrócić..."


Mimo wszystkim, co chcą nas po prostu ukrócić..."

-
Jeździec bez głowy
- Nowy na forum
- Posty: 24
- Rejestracja: 27 stycznia 2010, 22:07
- Lokalizacja: tam gdzie kończą się Reguły :)
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Kuba pisze:Ania Pietrzak zmaga się z jakąś kontuzją? kolejny mecz na 0min? czy to jakiś złoty pomysł "trenera" Konieckiego...?
Ania ma problem z łydką.
I Love This Game.
- Jack Napier
- Amator
- Posty: 195
- Rejestracja: 14 listopada 2009, 20:18
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Łukasz_UFB pisze:A Ty o sarkazmie tudzież ironii kiedyś słyszałeś?
Akar jest pewnie jeszcze mlody i ma czas zeby uslyszec o sarkazmie tudziez o ironii
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
Sarkazm, ironia.
Nie używajcie słów jeśli nie wiecie jakie mają znaczenie.
Nie używajcie słów jeśli nie wiecie jakie mają znaczenie.
- Łukasz_UFB
- Młodzik
- Posty: 539
- Rejestracja: 02 marca 2008, 19:41
- Lokalizacja: LIDER PRUSZKÓW!!
Re: 6 kolejka FGE: Wisła Kraków - Lider Pruszków
No to chyba się musisz douczyć jednak
Ironia - sposób wypowiadania się, oparty na zamierzonej niezgodności, najczęściej przeciwieństwie, dwóch poziomów wypowiedzi: dosłownego i ukrytego, np. w zdaniu Jaka piękna pogoda wypowiedzianym w trakcie ulewy.
Sarkazm - złośliwa ironia, drwina lub szyderstwo
Nie pierwszy raz masz z tym problem bo wszystko bierzesz na poważnie jakby Ci ktoś kota skarpetą zatłukł...
Ironia - sposób wypowiadania się, oparty na zamierzonej niezgodności, najczęściej przeciwieństwie, dwóch poziomów wypowiedzi: dosłownego i ukrytego, np. w zdaniu Jaka piękna pogoda wypowiedzianym w trakcie ulewy.
Sarkazm - złośliwa ironia, drwina lub szyderstwo
Nie pierwszy raz masz z tym problem bo wszystko bierzesz na poważnie jakby Ci ktoś kota skarpetą zatłukł...
"Mimo tym, co fanatyzm próbują w nas zdusić
Mimo wszystkim, co chcą nas po prostu ukrócić..."


Mimo wszystkim, co chcą nas po prostu ukrócić..."

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 97 gości
