Greebo pisze:
Nie rozumiem tez pretensji do Lotosu czy Polkowic o to ze decydują się wykupić transmisje.. sytuacja jest taka a nie inna, telewizje jakoś „dziwnie” nie bija się o to by pokazywać kobieca koszykówkę i zapewne się to nie zmieni. W Gdyni i w Polkowicach pewnie doszli do wniosku ze i tak im się to opłaca (bo łatwiej ściągnąć potencjalnych sponsorów) – ich prawo, gadanie ze się gdyby wszystkie klubu zbojkotowały TVP to przynosiłoby to jakieś pozytywne skutki, jest tak samo naiwne jak liczenie na to ze cos zdziałają okrzyki o tej stacji.. Mówiąc wprost: TVP miałaby to w głębokim poważaniu, bo pozycja przetargowa kobiecej koszykówki jest w naszym kraju żadna. I dopóki się to nie zmieni to telewizja będzie ustalał warunki a kluby będą się musiały podporządkować a nie na odwrót. I proszę, bez argumentów o „misji” czy „propagowaniu polskiego sportu”.
Dobrze, że chociaż nieliczni rozsądnie podchodzą do tematu telewizyjnych transmisji. Nie da się przecież ukryć, że te x złotych za każdą transmisję to jedyny argument dla TVP przemawiający za pokazywaniem meczów koszykówki kobiet. Oglądalność zapewne śladowa, sprzedaż reklam okołomeczowych raczej mizerna. Gdyby nie te wykupione transmisje, to koszykówki kobiet nie byłoby w TV wcale, bo przypuszczam, że na możliwość transmisji meczu w popołudniowej porze w środę czy czwartek chętni znaleźliby się szybko. Zresztą o czym tu mówić - za nami 5. kolejek ligi, a w TVP Sport było bodajże jedno spotkanie, Wisła - Lotos na inaugurację sezonu.
W obecnej sytuacji na wykupienie praw do transmisji meczów PLKK czy Euroligi nie zdecydowałaby się żadna inna telewizja w Polsce, bo to po prostu wyrzucanie pieniędzy w błoto. My możemy tym żyć, ale 99 procent społeczeństwa zmienia kanał widząc kosza kobiet na antenie i tego tak prędko się nie zmieni.







