EUROLIGA - FINAL EIGHT

Ligi Europejskie, Euroliga Kobiet, EuroCup Kobiet, ME oraz pozostałe rozgrywki.

Moderatorzy: ann, Ałgaja, bart_81

Awatar użytkownika
sebzinho
Młodzik
Posty: 898
Rejestracja: 10 marca 2007, 19:34
Lokalizacja: Polkowice

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: sebzinho » 03 listopada 2011, 00:57

Saletra pisze:komentarz do gry Gintare P - z tego co dane mi było zobaczyc w tym meczu, to kompletne drewninho. Nieporadność w ataku a kordynacja ruchowa woła o pomstę do nieba. Robiłem sobie z nią duże nadzieje, tymczasem wygląda to tragicznie....

aż się chce dać "lubie to" Musina by była lepszym centrem od niej(mam na mysli jej wolę walki) :lol: oczywiście żartuje, jej wzrost Nam się przyda na pewno, ale fajnie jakby poprawiła, jak to fachowo stwierdziłeś koordynację ruchową, bo puki co wygląda to tak, gdy trzeba zebrać piłkę, to stoi jakby kołek miała w... :roll: :roll: bez urazy oczywiście dla Niej ;)
Orła nazwę zhańbiliście, jakieś gówno wybraliśCCCie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Greebo » 03 listopada 2011, 07:59

1. Gratulacje dla Polkowic, wygrana ze Schio to duzy krok do PO

2. A co do nas.. chyba nam było za łatwo i za dobrze do tej pory. Wczoraj przyszedł zimny prysznic. To co nasze zawodniczki wywalczyły w Moskwie, wczoraj oddały i to w sposób żenująco łatwy. Przegraliśmy z zepsolem który grał całkiem nieźle, ale głownie dzięki naszej pasywności. Po prostu wyglądało tak jakby Brnu bardziej na tej wygranej zależało wiec końcowy wynik jest jak najbardziej zasłużony i sprawiedliwy.

Zawiodła nasza jak dotąd najsilniejsza strona - czyli obrona. Brno grało dziecinne akcje, w pierwszej połowie wystarczała jedna zasłona by obwodowa zawodniczka wchodziła bez karnie pod nasz kosz kończąc akce nawet i z dwutaktu. Jak to sie udało trochę opanować w drugiej części to do rozmontowania naszej defensywy wystarczyły wtedy dwójkowe akcje rywalek. Ani przez moment nie byliśmy w stanie narzucić rywalkom cięższych warunków, zmusić ich do grania dłuższych i bardziej skomplikowanych akcji. Szczytem byla sytuacja tak gdzis z polowy 4 kwarty, gdy doprowadziliśmy do remisu. Po czasie Brna stanęliśmy strefą, ale wystarczyło dosłownie jedno podanie do wchodzącej dokładnie środkiem pola 3 sekund zawodniczki by ta znalazła sie niepilnowana pod koszem obok stojącej jak słup soli Bjelicy. W kolejnej akcji Thomas przejęła podanie na linii Paula-Milka i zdobyła kolejne dwa punkty z szybkiego ataku.. a to już było więcej niz my przez cały mecz, bo nam sie nie udało wyprowadzić żadnej kontry! Dodatkowy w drugiej części kilka razy gospodyniom sprzyjało szczęście, gdy trafiały do kosza rzuty oddawane przez nasze rece, w ostatnich sekundach akcji lub bo przejęciu takich troche przypadkowych zagrań. Ale na to "szczęście zapracowały" (natomiast sędziowanie było bardzo dobre, oby takie zawsze we wszystkich rozgrywkach)

Co do zawodniczek.. jak patrze teraz na statsy to niektóre prezentują sie całkiem przyzwoicie, np Bjelicy. Kłamią. Zagrała wczoraj makabrycznie, wykonując całą masę bezsensownych zagrań (rzut z obrotu z 5 metra gdy pod koszem same rywalki - co to jest?!). Sama siebie przeszła na niecała minute do końce. Bylo +4 dla Brna, 2 osobiste miała Petra: pierwszego trafila, drugiego nie, ale piłkę zebrała Milka. Co więcej przy zbiórce walcząca z nia rywalka upadła na ziemie, została wiec sama niepilnowana pod sama obrecza. I ja przerzuciła.. Zreszta większość zawodniczek zagrało tak, jakby chciało pokazać wszystkie swoje najsłabsze strony. Ujhelyi była obiegana przez rywalki, do tego dołożyła kilka bezsensownych zagrań (np faul na rywalce na kilka sek do konca 3 kwarty gdy mieliśmy 4 przewinienia osobiste na koncie), Dabovic byla niesamowicie chaotyczna, a Powell mocno bezradna gdy koleżanki nie byli w stanie pomoc jej wyrobić pozycje rzutowa. Nic nie wniosła Krezel a De Mondt i Paula - to juz był zupełny dramat, tak jakby ich wcale nie było. Jedynie zastrzeżeń nie można mieć do Erin. Nie zagrała wybitnego spotkania, ale swoje zrobiła..

Porażki szkoda jak diabli, straciliśy cały zapas z poprzednich spotkań. Kazda seria musi sie kiedyś skończyć, ale ta nasza nie powinien akurat tam. Bo rywal naprawdę jest słaby. Sytuacja nasza dalej nie jest zła (bilans 3-1 to to co powinniśmy mieć w tym momencie, ale zdecydowanie wolałbym przegrać w Moskwie a wygrać wczoraj, bo to świadczyłoby o jakiejś stabilności zespołu) Teraz znów każdy nasz mecz będzie meczem o wszystko, najpierw Taranto, potem odradzający sie Rivas, a w końcu Gospic - az mnie ciarki przechodzą na myśl o tym spotkaniu..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Greebo » 03 listopada 2011, 15:45

Tymczasem duże wzmocnienie Rivas - do zespołu wróciła Dubjlevic. Czeka nas jeszcze bardzo ciężka walka z nimi, Koszycami i Taranto o druga pozycje w grupie (tak, dalej uważam ze pierwszy będzie Spartak)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

bigbird
Żak
Posty: 316
Rejestracja: 25 marca 2006, 19:31
Lokalizacja: Gdansk Osowa
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: bigbird » 03 listopada 2011, 18:11

Czy ktoś może powiedzieć, co dokładnie się stało wczoraj z tym wynikiem w Polkowicach? Czy istnieje niebezpieczeństwo że Schio złoży protest tak jak Asseco Prokom po niedawnym meczu z Polpharmą?

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Greebo » 03 listopada 2011, 19:33

Gratulacje dla Lotosu, wygląda ze w tej kolejce ona zagrał tka jak często my (tzn spore straty jeszcze w 3 kwarcie a potem skuteczny pościg) a my tak jak często on - tzn frajerska porażka na wyjeździe ze słabeuszem.

A wynik Gdyni (tak jak i Polkowic) także dobry dla nas.. o ile porażka z Brnem byłą jedyna nasza wtopa a nie pierwsza z iluś tam.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: przemoe » 03 listopada 2011, 21:57

Brawo laski! Jednak mamy charakter i nawet -13 nie oznaczało końca świata. W zasadzie to nie pamiętam, kiedy ostatnio wykonaliśmy taką skuteczną pogoń. Może ten mecz będzie przełamaniem dla niektórych. Dla innych chyba nie będzie, bo nie wiem czy Joly jeszcze zdąży się wygrzebać z tego doła zanim jej klub podziękuje... W zależności od tego jak pójdzie lokaut w Izraelu na rynku optymistycznie za chwilę będzie można przebierać jak w ulęgałkach. Fort dzisiaj chyba na siłę próbował ją przełamać, nie pomogło a wręcz mało brakowało a by znacząco przeszkodził, gdyby się nie wyfaulowała.

Ale dość smutów. Serce rośnie patrząc, co na boisku wyprawia Ziętarska. Ogarnia w obronie a w ataku nie boi się odpowiedzialności i ma pomysł na wejścia pod kosz a przy tym jest na tyle szybka, że Joens, Kaltsidou zostawiała na pierwszym koźle. Oj będą z tej dziewczyny ludzie.

Wreszcie w Euro zaskoczyła Jalcova, która rozdała parę ładnych piłek no i te dwie tróje na koniec, po przeszło 75 minutach bez rzutu za 3 Lotosu w Euro, mniam.

Równy poziom zaczyna prezentować Żurowska, widać ostrzelała już kosze i doszła fizycznie do formy.

Ogólnie po tym meczu więcej plusów niż minusów. Bourges jest słabe, poza Miyem, Kaltsidou i Joens nie ma nikogo sensownego, ale zwycięstwo to zwycięstwo. Miejmy nadzieję, że pójdziemy teraz do przodu.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Greebo » 03 listopada 2011, 22:07

W grupie lotosu duża niespodzianka (sensacja?) Praga wygrywa w Walencji, mimo ze tam jucz zadebiutowała LJ (inna sprawa ze fatalnie)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: reaktywacja » 03 listopada 2011, 23:19

Najpierw o wynikach polskich drużyn. Wisła zaliczyła wtopę w momencie, w którym w całych rozgrywkach grupowych najmniej się tego spodziewałem. Sytuacja faktycznie wraca do punktu wyjścia (jest taki bilans jaki zakładali w Krakowie przed sezonem na tym etapie rozgrywek: 3 - 1. Uważam jednak, że wynik meczu w Moskwie może się w końcowym rozrachunku liczyć. Jeśli uda się przywieźć zwycięstwo z Taranto lub Madrytu Wisła o rozstawienie w ósemce powinna być w miarę spokojna (o ile tak spektakularna wpadka już jej się nie przydarzy).

Gratulacje dla Polkowic. Potwierdza się, że Maltsi była kotem w worku, niekoniecznie grającym obecnie na poziomie Euro (zaskakuje też in minus Petronyte), ale kolejny świetny mecz Zoll, która w polskich klubach euroligowych jest o lata świetlne przed rozgrywajkami z Wisły i Lotosu.

No i Lotos. Wygraliśmy mecz z bodajże najsłabszym francuskim zespołem od lat (przynajmniej kilku - Tarbes z ubiegłego roku w mojej ocenie było zespołem lepszym). Zespół Bourges bez Ndonque i Dumerc to cztery (samo)grajki - Joens, Kaltsidou, Miyem i Brown. Zespół z Francji, tak jak Lotos, grał więc praktycznie bez rozgrywającej. I żadna z nich nie zagrała czegoś szczególnego. Zepsuliśmy końcówkę pierwszej kwarty i tylko dlatego Francuzki złapały nas na 3 punkty. Niezła, agresywna gra Lotosu w obronie i skuteczna w ataku skończyła się gdzieś w 14 minucie meczu. Wtedy pojawiła się Ajanović, a Anderson urządziła sobie show, do jakiego nas ostatnio przyzwyczaja - czyli wyścigi pod tytułem: jak można jeszcze szybciej i jeszcze głupiej oddać rzut. Gdyby nie fartowne wykańczanie akcji 2+1 przez Henry (na granicy tolerancji faulu w akcji rzutowej), byłoby słabo. Trzecia kwarta to obraz nędzy i rozpaczy - to co robiły gdynianki na parkiecie, nie nadaje się do opisu. Jednak Francuzki tu właśnie okazały swoją słabość. Wprawdzie wyszły na wymęczone +11 i +13, ale to im wystarczało. Nie dobiły niemrawych gdynianek, a bez kłopotu wyszłyby na +15 i nawet zryw pod koniec kwarty nie dałby nam względnego kontaktu punktowego. Jedna Madzia Ziętara trzymała nas przy życiu.

Na szczęście czwartą kwartę nasze zagrały bardzo ambitnie i zespołowo, a bez rozgrywającej strategia Bourges posypała się jak domek z kart. Zaczęło się od kilku fajnych akcji Żurowskiej (to już jest gracz, którego przyjemnie się w grze ogląda - bierze na siebie ciężką harówę na parkiecie i jest aktywna i w ataku, i obronie), potem wreszcie Anderson miała swój moment (rzuciła z półdystansu i wyeliminowała się z dalszej gry 5 faulem, bo wcześniej skutecznie rozbijała naszą grę głupimi decyzjami rzutowymi).

Obudziła się też Robert, która w ostatniej kwarcie wciąż grała dziko i chaotycznie, ale z zaangażowaniem i - co równie ważne - ze szczęściem. Ziętara kaleczyła obronę Bourges wejściami pod kosz, ale ostatnie słowo należało do Jacovej. Dziewczyna bez dwóch zdań wygrała nam ten mecz. Dwie trójki w kluczowym momencie, poprawione dwójką dały nam na dwie minuty do końca 68:61. Zaraz jednak któraś z naszych zrobiła rywalce akcję 3+1 i Francuzki zdaje się, że na 1,47 wróciły do gry. Wtedy dwa osobiste dołożyła Robert, a wynik po kolejnej kontrze Bourges ustaliła Jalcova trafiając drugiego osobistego. Spodziewałem się, że trzeba rzucić Bourges przynajmniej 66-68 pkt by mieć szanse na zwycięstwo. Nasze uciułały ciut więcej. Jest pierwsze zwycięstwo i wracamy do gry o wyjście z grupy. Teraz spokojniejszy, bo bez presji mecz w Stambule (przy naszej obronie Turczynki spokojnie mogą nam pyknąć 120 pkt). Potem niezwykle ważne spotkanie z Kownem i potem chyba kluczowe z Pragą.

Oczywiście, żeby nie było za przyjemnie, zwycięstwo Pragi (dla mnie dużo większa sensacja niż wiślacka victoria w Moskwie) bardzo komplikuje nam drogę do PO. ZVVZ USK wyrasta na głównego faworyta do miejsca nr 4. Aby zawalczyć o piątą pozycję trzeba urwać punkty w Pradze lub w Bourges (nie gubiąc ich w dwumeczu z Kownem oraz z Gyorem i Pragą u siebie). Zadanie bardzo trudne, ale chyba jednak wykonalne (myślę, że dużo łatwiejsze do wykonania w Pradze niż w Bourges).

Indywidualnie poza Jalcovą i Ziętarą na wyróżnienie zasłużyła Żurowska i najrówniejsza nasza zawodniczka - Aneika Henry. Szarpnęła we właściwym momencie Robert. Jolene Anderson nie powinna doczekać w naszej drużynie do Świąt Bożego Narodzenia - jej egoistyczna gra przynosi znacznie więcej szkody niż pożytku. No i musimy pozyskać jakąś rozgrywającą. Jalcovą (chyba na razie uciekła katu spod topora) można przesunąć na dwójkę a nawet na trójkę, ale musi być jakaś rozgrywająca (o sensownej podkoszowej w miejsce Ajanović nie wspominając).
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: rzymi » 07 listopada 2011, 21:10

Środa, 9.11.2011
14:00 Nadehzda Orenburg - Perfumerias Avenida
18:00 ZVVZ USK Prague - UMMC Ekaterinburg
18:00 UE Sopron - Orzeł Polkowice
18:00 VICI Aistes - Uni Seat Gyor
18:30 Wisła Kraków - CB Taranto
19:00 Good Angels Kosice - Spart&k Moscow Region
19:00 Gospic Croatia - Basket Lattes Montpelier
19:00 Galatasaray - Lotos Gdynia
19:30 Rivas Ecopolis - Frisco Brno
20:00 Bourges Basket - Ros Casares Valencia
20:00 Tarbes GB - Fenerbahce S.K
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Greebo » 08 listopada 2011, 10:02

Szybko sie toczy ta euroligowa karuzela, ledwo co był początek a tu już piata kolejka :roll: Tym razem każda z Polskich drużyn ma zapewne nieco inne nastawienie.Lotos ma "luźny" mecz, jak wygra będzie supersensacja - jak przegra - nic sie nie stanie. Rywal ograł juz u siebie Jeki, i to z uśmiechem na twarzy, jak całkowicie nie zlekceważy Gdynianek ogra i je. I to wysoko. Taurasi, Prince, Alba i Charles to kwartet praktycznie nie do zatrzymania dla rywali, ewentualnie noga zastopować się same. Ale raczej nie tym razem. Za to w Gdyni pewnie beda z drużyn zainteresowaniem śledzić przebieg spotkań w Bourges i Pradze i trzymać kciuki by w tych spotkaniach faworyci nie zawiedli.

W grupie B duzo ważniejsze spotkanie maja Polkowiczanki, rywalizacja z Sopornem wydaje się kluczową jeśli chodzi o awans do PO, przy czym dzięki wygranej tydzień temu Zoll i spółka nie stoją pod ścianą. W razie wygranej na Wegrzech będą już 1 noga w następnej fazie, ale nawet porażka nie będzie tragedia, przy czym w tym spotkaniu wyjątkowo istotna jest walka o każdy punkt. W tej grupie dosc spokojnie wygrać powinno Fenerbahce, natomiast bardzo ciekawie zapowiada sie rywalizacja w Orenburgu. Ewentualne wygrana Salamanki ustawi ja w super wygodnej pozycji przed dalszymi spotkaniami.

Na komfort porażki natomiast my pozwolić sobie nie możemy. Chcąc sie liczyć na poważnie w tegorocznych rozgrywkach mecze z euroligowymi średniakami musimy we własnej hali wygrywać. A Taranto właśnie takim średniakiem jest. Motywacja z naszej strony powinna byc spora, mam nadzieje ze nasze zawodniczki (oby w jak najpełniejszym składzie..) będą sie chciał zrewanżować zarówno za ubiegłotygodniową wpadkę w z Brnem, jak i za dwie porażki z Taranto rok temu. Tamte mecz były wyjątkowo wyrównane, o sukcesie Włoszek decydowały ostatnie minuty. Tym razem spodziewam sie podobnego przebiegu spotkania, z dominująca rola obrony, przy czym mam nadzieję ze zwycięzca będzie inny. Będzie to o tyle trudne ze w ostatniej kolejce ligowej w Taranto zagrała juz Mahoney, co wyraźnie wzmacnia ta drużynę, która początek sezonu miała średni: w eurolidze poniosła juz dwie porażki - (w Mondeville i u siebie z Koszycami), przegrała tez jedno ligowe spotkanie (z drugiej strony była w stanie wygrać w Brnie i w Schio). W innych spotkaniach naszej grupy najciekawiej zapowiada sie mecz w Koszycach. Słowaczki bardzo szybko otrząsnęły sie po porażce w 1 kolejce u nas i z łatwością wygrały 3 kolejne spotkania (w tym 2 wyjazdowe z Gospicem i Taranto) Jesli byłyby w stanie ograć takze i Spartaka, to wyrosną na głównego faworyta naszej grupy
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: rzymi » 09 listopada 2011, 18:23

Takie dwa słowa na szybko po I kwarcie... Dora Horti nieco przybrała na masie od ostatniego momentu, w którym ją widziałem... co nie zmienia faktu, że fajnie byłoby ją mieć teraz u siebie... No a Musina 2 faule i oba 2+1...
ObrazekObrazek

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Kuba » 09 listopada 2011, 18:38

dwie panie z pochodzeniem na wschód od Polski powinny dostac 'one way ticket' na święta, jesli tak to ma wyglądać

Awatar użytkownika
sebzinho
Młodzik
Posty: 898
Rejestracja: 10 marca 2007, 19:34
Lokalizacja: Polkowice

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: sebzinho » 09 listopada 2011, 18:48

ze wskazaniem na wspomnianą dwa posty wyżej ;))
Orła nazwę zhańbiliście, jakieś gówno wybraliśCCCie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: rzymi » 09 listopada 2011, 19:01

Piękna dwójkowa akcja Sopronu, hat-trick Musiny złożony z fauli 2+1 i do tego dołożyła jeszcze dacha.... braaaaaaaaawo..
ObrazekObrazek

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - faza grupowa

Postautor: Endrju » 09 listopada 2011, 19:02

Pani Musina to gra mecz zycia :mrgreen: A jej pierwsza kwarta to prawdziwy majstersztyk :D
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem


Wróć do „Rozgrywki w Europie/ME”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 112 gości