6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
Wszystkim ma zająć się jakaś (nie śledzę tak dokładnie tematu) komisja, tak? Więc po co przywoływanie prokuratorów itd.. trochę mocne słowa z tym przekupieniem sędziów... chyba za mocne...
Proponuję wziąć dzienniczek Gorzowa i iść do pani aby wpisała im uwagę.... no i oczywiście nie może się obejść od potraktowania wszystkich z Gorzowa linijką po łapkach.. a sędziów... nic tylko przełożyć przez kolano i dać klapsa...
Proponuję wziąć dzienniczek Gorzowa i iść do pani aby wpisała im uwagę.... no i oczywiście nie może się obejść od potraktowania wszystkich z Gorzowa linijką po łapkach.. a sędziów... nic tylko przełożyć przez kolano i dać klapsa...


-
ryszardr11
- Nowy na forum
- Posty: 5
- Rejestracja: 06 listopada 2011, 15:20
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
Koszykarz (Toruń) pisze:matrix pisze:Materiał do przemyślenia![]()
Ja powiem tak : ŚWIETNA ROBOTA TVK Toruń i Łukasz Maleszewskiego. Na tym materiale nikt nie ma wątpliwośći : Energa tymi OSZUSTWAMI została skrzywdzona . Charakter meczu nadaje się do prokuratury. Bo uważam że ci sędziowie musieli zostać zwyczajnie PRZEKUPIENI przez kogoś z Gorzowa.
Przecież Trawicki nie jest najgorszym sędzią - za to w tym meczu jego sędziowanie zdumiewałó..
Ten mecz powinien zostać POWTÓRZONY a pieniądze na powtórkę meczu powinien wyłożyć PZKOSZ do spółki z PLKK.
Jaka świetna robota? Obejrzyj sobie ten materiał bez komentarza. Już wcześniej masz bardzo dobrą analizę pokazanych "błędów". Nie chcę się chwalić ale znam się trochę na koszykówce i przepisach. Z pokazanych sytuacji na 100% tylko jedna decyzja jest błędna: jak Kaczmarczyk jest czysto blokowana a sędzia odgwizduje faul. Totalna kompromitacja dziennikarza (i owego tajemniczego sędziego) to porównanie zachowania sędziów po blokach na Weaver i Maksimovic. Weaver traci kontakt z piłką a Makima nie. Tak więc u W nie ma kroków a u M są. Kolejne kompromitacje piąty faul Maksimovic i faul Róży Ratajczak. W obu przypadkach nie ma ŻADNYCH wątpliwości, że faule były.
A co do stronniczości. Stronniczy to był materiał a nie sędziowane. Świadczą o tym statystyki. W materiale nie pokazano żadnej sytuacji spornej, w której sędziowie "skrzywdzili" Gorzów. Tak wygląda dziennikarski obiektywizm w Toruniu? A statystyki meczowe wskazują, że zawodniczki Energii popełniły 24 faule, zaś zespół AZS 20. Różnica 4 przewinień. W tej samej kolejce CCC - Tęcza 13 fauli CCC, 22 Tęczy, Wisła - Lider to już 18:30, a czy ktoś napisał, że sędziowie byli w tych meczach stronniczy?
W "Wyborczej" napisali, że sędziowie skrzywdzili Toruń aż 20 razy!!! Ludzie!!! To Toruń musiałby zagrać mecz praktycznie bez fauli!!!
Takie materiały jak ten toruńskiej TV są szkodliwe i to m.in. przez cos takiego ludzie nie znający się na przepisach rzucają później buteli, bluźnią itp. P. Maleszewski powinien raczej wziąć sędziego i wytłumaczyć przeciętnemu kibicowi dlaczego Weaver nie zrobiła kroków a Maksimovic tak. Dlaczego Brown nie popełniła faulu choć sędzia już podnosił rękę. Dlaczego czwarte przewinienie Maksimović jednak było (zawodniczka nie przyjęła pozycji obronnej a w wyskoku miała kontakt z rywalką), choć pozornie do niczego tam nie doszło.
-
ryszardr11
- Nowy na forum
- Posty: 5
- Rejestracja: 06 listopada 2011, 15:20
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
Jeszcze jedno. Mają rację ci co przypominają reakcję Maciejewskiego w Gdyni. Bez względu na to czy faul był przy rzucie za trzy czy nie trener AZS powinien dostać dacha.
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
ryszardr11 pisze:Jeszcze jedno. Mają rację ci co przypominają reakcję Maciejewskiego w Gdyni. Bez względu na to czy faul był przy rzucie za trzy czy nie trener AZS powinien dostać dacha.
Masz też rację drogi forumowiczu (tylko nie przypisuj mojej osobie słowa "dobra robota"
PS.Szkoda, że być może nie byłeś na tym meczu. Ja byłem, widziałem, wróciłem do domu i zastanowiłem się czy sportowa rywalizacja, treningi dwa razy dziennie dziewczyn mają, jakikolwiek sens czy tylko w kosza można pograć sobie zwyczajnie przed blokiem. Zapewniam też, że wielu kibicom (przychodzą, płacą i chcą oglądać widowisko, a nie farsę) niepotrzebni są panowie Maleszewski, Lis i im podobni, bo mogą pewne sprawy spokojnie sami przemyśleć. Pozdrawiam panie Ryszardzie.
-
A.R.C.H.I. ball
- Młodzik
- Posty: 853
- Rejestracja: 29 lipca 2010, 10:45
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
matrix pisze:ryszardr11 pisze: Pozdrawiam panie Ryszardzie.
Domyślam się o co ci chodzi....
Gdy zobaczyłemn nick też się nie co zdziwiłem
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
ryszardr11 pisze:
A co do stronniczości. Stronniczy to był materiał a nie sędziowane. Świadczą o tym statystyki. W materiale nie pokazano żadnej sytuacji spornej, w której sędziowie "skrzywdzili" Gorzów. Tak wygląda dziennikarski obiektywizm w Toruniu? A statystyki meczowe wskazują, że zawodniczki Energii popełniły 24 faule, zaś zespół AZS 20. Różnica 4 przewinień. W tej samej kolejce CCC - Tęcza 13 fauli CCC, 22 Tęczy, Wisła - Lider to już 18:30, a czy ktoś napisał, że sędziowie byli w tych meczach stronniczy?
W "Wyborczej" napisali, że sędziowie skrzywdzili Toruń aż 20 razy!!! Ludzie!!! To Toruń musiałby zagrać mecz praktycznie bez fauli!!!
.
O ile zgadza sie z ocena sytuacji spornych w tym materiale to w powyższe tezy to jakieś totalne nieporozumienie. Bo:
a) to ze zgodnie ze statystykami jedna drożyna faulowała x razy a rywalki mniej lub więcej nie daje absolutnie żadnych podstaw do wyciągania wniosków o stronniczym lubi nie sędziowaniu. Jesli drużyna a faulowałaby 40 razy a drużyna b razy 10 to dokładnie tyle przewinień powinno byc bo stronie każdej z nich. Po wspominanym meczu Wisła - Lider trener Koniecki krzywił sie trochę na sędziów wypominając właśnie ta sporo różnica w faulach, czym w moich oczach sie skompromitował. bo różnica ta powinna być według mnie (oceniając oczywiście "na gorąco" w trakcie meczu) jeszcze bardziej wyraźna.
b) Jak można ze stwierdzenia "sędziowie skrzywdzili Toruń 20 razy" przejść automatycznie do "To Toruń musiałby zagrać mecz praktycznie bez fauli!!!" To już totalna logiczna bzdura. Przecież "skrzywdzenie drużyny" nie musi być równoznaczne z odgwizdaniem jej urojonego faulu! Mozna odgwizdać kroki, błędy 3 sekund, przekroczenia którejś z linii itd lub tez.. nie odgwizdać fauli lub innych błędów rywalkom.
Inaczej mówiąc - powyższy post jest dla mnie tego samego gatunku co komentowany w nim materiał TV: nie ważne czy to ma sens, ważne by poprzeć swoja teze.
PS. Sędziowanie PLKK jest jakie jest. Przeciętne. Z reguły - choć nie zawsze - lepiej wygląda to w Eurolidze (jak dla mnie najbardziej miarodajną ocena są reakcje trenerów i "ławek" obu zespołów, w lidze pretensje i negatywne emocje pojawiają sie dużo częściej) ale nie należy tez przesadzać. regularnie sledze mecze choccy koszykarzy (II liga grupa C
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
ryszardr11
- Nowy na forum
- Posty: 5
- Rejestracja: 06 listopada 2011, 15:20
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
Greebo pisze:a) to ze zgodnie ze statystykami jedna drożyna faulowała x razy a rywalki mniej lub więcej nie daje absolutnie żadnych podstaw do wyciągania wniosków o stronniczym lubi nie sędziowaniu. Jesli drużyna a faulowałaby 40 razy a drużyna b razy 10 to dokładnie tyle przewinień powinno byc bo stronie każdej z nich. Po wspominanym meczu Wisła - Lider trener Koniecki krzywił sie trochę na sędziów wypominając właśnie ta sporo różnica w faulach, czym w moich oczach sie skompromitował. bo różnica ta powinna być według mnie (oceniając oczywiście "na gorąco" w trakcie meczu) jeszcze bardziej wyraźna.
b) Jak można ze stwierdzenia "sędziowie skrzywdzili Toruń 20 razy" przejść automatycznie do "To Toruń musiałby zagrać mecz praktycznie bez fauli!!!" To już totalna logiczna bzdura. Przecież "skrzywdzenie drużyny" nie musi być równoznaczne z odgwizdaniem jej urojonego faulu! Mozna odgwizdać kroki, błędy 3 sekund, przekroczenia którejś z linii itd lub tez.. nie odgwizdać fauli lub innych błędów rywalkom.
Inaczej mówiąc - powyższy post jest dla mnie tego samego gatunku co komentowany w nim materiał TV: nie ważne czy to ma sens, ważne by poprzeć swoja teze.
Statystyki wyciągnąłem rzeczywiście na poparcie tezy. To akurat się zgadza choć nie do końca. Bo nie do końca chodziło o samo udowodnienie tezy, a jedynie o podparcie się innymi argumentami. Kto był na meczu (a ja byłem - przy okazji to informacja do Matrixa) widział, że pretensje były właściwie tylko do fauli bo tylko jeden raz sędziowie odgwizdali wspomniane przez Ciebie błędy. Potwierdza to materiał filmowy stąd logiczne było pokazanie, że po odjęciu "spornych" fauli Torunia wyszłoby, że ten zespół przez cały mecz miałby odgwizdane nie więcej niż 6-10 przewinień. Przyznasz, że w wyrównanym spotkaniu drużyn średniej klasy (bo taka obecnie prezentują oba zespoły) jest to raczej mało prawdopodobne.
- markylipek
- Młodzik
- Posty: 917
- Rejestracja: 14 grudnia 2009, 13:24
- Lokalizacja: Toruń
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
Możliwe że mi umknęło w natłoku zajęć - czy liga wydała jakiś oficjalny komunikat na temat pracy sędziów w tym meczu, są jakieś kary odsunięć od kolejnych spotkań czy uznano że wszystko było cacy i ukarano tylko Omanicia? Tomas Pacesas trener Asseco Prokom Gdynia wspomina o tym meczu na swoim blogu więc jestem ciekaw co w tej sprawie wydumano
Tekst na blogu jest bardzo długi i nie dotyczy w całości tego wątku więc cytuję tylko urywek
Reszta ciekawostek o tym co się dzieje w PZKosz pod tym linkiem http://tomaspacesas.blox.pl/2011/11/Cia ... y-III.html
P.S. Może warto założyć osobny temat i podyskutować o tym jak funkcjonują władze polskiej koszykówki?
ann: jeżeli jest potrzeba takiego tematu, to ja nie widzę problemu, proszę założyć
Tekst na blogu jest bardzo długi i nie dotyczy w całości tego wątku więc cytuję tylko urywek
I właśnie sprawa, którą chciałem poruszyć to łączenie stanowisk. Spójrzmy na p. Ziemblickiego: to wiceprezes PLKK oraz sędzia. Proszę sobie wyobrazić, jak odbywa się Jego praca na tych stanowiskach: Pan Ziemblicki jest sędzią euroligowym, sędziuje również w PLK i PLKK. Nasz zespół również gra w Eurolidze i doskonale wiemy jak wygląda w związku z tym logistyka. We wtorek wyjeżdżamy jeszcze w nocy lub wcześnie rano, w środę gramy mecz, w czwartek wracamy, najczęściej późnym wieczorem. W weekend również mamy mecze, więc jedziemy w piątek, w sobotę gramy, w niedzielę wracamy. To, że pan Ziemblicki sędziuje w polskiej lidze mężczyzn i kobiet, to jest ok. Ale powstaje pytanie: ile czasu pracuje jako wiceprezes PLKK? Wygląda na to, że może poświęcić poniedziałek i w najlepszym przypadku jeszcze jeden dzień w środku tygodnia. To proszę obliczcie sobie ile ten pan pracuje miesięcznie jako wiceprezes ligi. Oczywiście ciekawe by było dowiedzieć się, czy otrzymuje pensję miesięczną czy dniówki? Znając dobre wyniki PLKK chciałbym dowiedzieć się jak jest premiowany? Czy otrzymuje bonusy za dobrą pracę? No ale to nie musi dziwić sympatyków koszykówki, bo w naszym skromnym środowisku jest to rzecz normalna i trzeba podchodzić do sprawy ze zrozumieniem. Ostatnie mecze PLK i niedawny mecz Energii Katarzynek Toruń z zespołem z Gorzowa Wlkp. pokazują jak dobrze sobie radzimy z tymi problemami. Za kontrowersyjne mecze odpowiedzialny jest wydział sędziowski PLK, którym kieruje p. Szpilewski. Wcześniej p. Szpilewski zatrudniony był w PBG Poznań. A jak wyglądały sprawy w Poznaniu przed wyborami? Eugeniusz Kijewski, jeden z najsłynniejszych i, mimo różnych zdań różnych osób, mający na swym koncie najwięcej osiągnięć w Polsce jako trener reprezentacji Polski i jako trener różnych klubów, apelował, by głosować w wyborach na R. Ludwiczuka. Ale panowie komisarze mieli inne zdanie. I dziś widzimy, kto został Prezesem PZKosz. Głos graczy i trenerów w ogóle nie liczy się w dzisiejszej koszykówce w Polsce.
Reszta ciekawostek o tym co się dzieje w PZKosz pod tym linkiem http://tomaspacesas.blox.pl/2011/11/Cia ... y-III.html
P.S. Może warto założyć osobny temat i podyskutować o tym jak funkcjonują władze polskiej koszykówki?
ann: jeżeli jest potrzeba takiego tematu, to ja nie widzę problemu, proszę założyć
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
Możliwe że mi umknęło w natłoku zajęć - czy liga wydała jakiś oficjalny komunikat na temat pracy sędziów w tym meczu, są jakieś kary odsunięć od kolejnych spotkań czy uznano że wszystko było cacy i ukarano tylko Omanici
komisja pod przewodnictwem pana Szpilewskiego po analizie materiału video przesłanego przez klub z Torunia, nie dopatrzyła się rażących błędów dyskredytujących tych arbitrów, w związku z czym kar dla sędziów tego spotkania nie będzie.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
cytat z tematu Odra-ŁKS gdzie FAN PLKK napisał:
sędziowie dzisiejszego meczu to jedna wielka porażka.. dołożyli swoją cegiełkę do wygranej ŁKS-u. Dalembert w polu trzech sekund stała chyba po 10 sekund, dostawała piłkę, a sędzia gwiżdże jakiś śmieszny faul.. z drugiej strony od nas Małaszewska dostaje po rękach od dwóch zawodniczek i odgwizduje się jej kroki.. ja się pytam co to ma być? I co ci sędziowie w dalszym ciągu będą tacy bezkarni? Nic im nie można zrobić, nic nie można powiedzieć, bo dostaniesz karę, a oni to co? Dziewczyny dzisiaj walczyły jak mogły, zagrały super mecz, a oni odebrali im wygraną. Brawa dla naszych dziewczyn za walkę - zasłużyłyście na wygraną!
Ciekawe że jeden z tych sędziów to Tomasz TROJANOWSKI!!!
Ręce i nogi opadają.....
sędziowie dzisiejszego meczu to jedna wielka porażka.. dołożyli swoją cegiełkę do wygranej ŁKS-u. Dalembert w polu trzech sekund stała chyba po 10 sekund, dostawała piłkę, a sędzia gwiżdże jakiś śmieszny faul.. z drugiej strony od nas Małaszewska dostaje po rękach od dwóch zawodniczek i odgwizduje się jej kroki.. ja się pytam co to ma być? I co ci sędziowie w dalszym ciągu będą tacy bezkarni? Nic im nie można zrobić, nic nie można powiedzieć, bo dostaniesz karę, a oni to co? Dziewczyny dzisiaj walczyły jak mogły, zagrały super mecz, a oni odebrali im wygraną. Brawa dla naszych dziewczyn za walkę - zasłużyłyście na wygraną!
Ciekawe że jeden z tych sędziów to Tomasz TROJANOWSKI!!!
Ręce i nogi opadają.....
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
ann pisze:Możliwe że mi umknęło w natłoku zajęć - czy liga wydała jakiś oficjalny komunikat na temat pracy sędziów w tym meczu, są jakieś kary odsunięć od kolejnych spotkań czy uznano że wszystko było cacy i ukarano tylko Omanici
komisja pod przewodnictwem pana Szpilewskiego po analizie materiału video przesłanego przez klub z Torunia, nie dopatrzyła się rażących błędów dyskredytujących tych arbitrów, w związku z czym kar dla sędziów tego spotkania nie będzie.
Dziekuje i tym akcentem mozemy zakonczyc cala dyskusje.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
Nie wiem gdzie to wkleić, więc wklejam tutaj. TRAWICKI COME BACK 
------------------------------------------------------
- Gorzej już być nie może. Nie wiem, czym sobie na to zasłużyliśmy - mówił po sobotniej porażce 101:106 ze Śląskiem Wrocław trener PBG Basket Poznań Milija Bogicević.
Serb długo nie mógł dojść do siebie po przegranej. Większość konferencji prasowej poświęcił pracy sędziów. - W tej dyscyplinie zrobienie z piłką w ręce więcej niż dwóch kroków to jest błąd. Albo się nie znam na koszykówce - mówił Milija Bogicević. Miał na myśli sytuację w kluczowym momencie spotkania. Na pół minuty przed końcem czwartej kwarty koszykarze Basketu prowadzili 85:83 (choć przegrywali wcześniej różnicą nawet 17 punktów!). Na wejście pod poznański kosz zdecydował się skrzydłowy Śląska Slavisa Bogavac, który był gwiazdą wieczoru - zdobył aż 37 punktów. Te wyrównujące stan meczu na 85:85 nie powinny być jednak zaliczone. W skrócie ze spotkania, który można obejrzeć na oficjalnej stronie poznańskiego klubu, widać, że Serb poślizgnął się w tej akcji i zrobił z piłką cztery kroki.
Milija Bogicević zrobił z tego powodu awanturę. - To jest brak szacunku dla kibiców ze strony panów, którzy przyjeżdżają sędziować nam mecze - mówił. Trener poznaniaków już wcześniej w tym sezonie narzekał na niesprawiedliwie, jego zdaniem, decyzje arbitrów. - Już nie będę gryzł się w język i przechodził nad tym wszystkim do porządku dziennego. Chyba ktoś dał sędziom wskazówki, by sędziować przeciwko drużynie PBG Basket Poznań. Może sędziowie powiedzą nam, co źle robimy? - pytał serbski trener i dodał: - Nie już patrzeć na powtórki naszych meczów. Nie na grę moich zawodników, ale na to, co robią sędziowie.
Zdaniem skrzydłowego Basketu Żarko Comagicia nie tylko w tej akcji sędziowie się pomylili. - Na wynik meczu wpływ miało kilka kontrowersyjnych sędziowskich decyzji, ale nie zamierzam wskazywać, o które chodzi - mówił Serb.
Jednym z sędziów był w sobotę w Poznaniu międzynarodowy arbiter Tomasz Trawicki. Miesiąc temu znalazł się w obsadzie na mecz koszykarek Energi Toruń z AZS Gorzów. Obserwatorzy doszukali się tam ponad 20 pomyłek sędziowskich na korzyść AZS.
Poznański klub mógł w sobotę, bezpośrednio po meczu złożyć protest przeciwko pracy sędziów, ale tego nie zrobił. Teraz co najwyżej kary może spodziewać się sam Milija Bogicević, bowiem władze PLK (spółki, która prowadzi rozgrywki ekstraklasy) poinformowały kluby, że ich przedstawiciele nie mogą mówić źle o lidze. Może Serb chce wywrzeć presję na arbitrach? Podał w sobotę przykład Trefla Sopot, którego prezes narzekał na sędziów po jednym meczu, a w następnym koszykarze z Sopotu nie mieli już żadnych pretensji.
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36006, ... etowi.html
------------------------------------------------------
- Gorzej już być nie może. Nie wiem, czym sobie na to zasłużyliśmy - mówił po sobotniej porażce 101:106 ze Śląskiem Wrocław trener PBG Basket Poznań Milija Bogicević.
Serb długo nie mógł dojść do siebie po przegranej. Większość konferencji prasowej poświęcił pracy sędziów. - W tej dyscyplinie zrobienie z piłką w ręce więcej niż dwóch kroków to jest błąd. Albo się nie znam na koszykówce - mówił Milija Bogicević. Miał na myśli sytuację w kluczowym momencie spotkania. Na pół minuty przed końcem czwartej kwarty koszykarze Basketu prowadzili 85:83 (choć przegrywali wcześniej różnicą nawet 17 punktów!). Na wejście pod poznański kosz zdecydował się skrzydłowy Śląska Slavisa Bogavac, który był gwiazdą wieczoru - zdobył aż 37 punktów. Te wyrównujące stan meczu na 85:85 nie powinny być jednak zaliczone. W skrócie ze spotkania, który można obejrzeć na oficjalnej stronie poznańskiego klubu, widać, że Serb poślizgnął się w tej akcji i zrobił z piłką cztery kroki.
Milija Bogicević zrobił z tego powodu awanturę. - To jest brak szacunku dla kibiców ze strony panów, którzy przyjeżdżają sędziować nam mecze - mówił. Trener poznaniaków już wcześniej w tym sezonie narzekał na niesprawiedliwie, jego zdaniem, decyzje arbitrów. - Już nie będę gryzł się w język i przechodził nad tym wszystkim do porządku dziennego. Chyba ktoś dał sędziom wskazówki, by sędziować przeciwko drużynie PBG Basket Poznań. Może sędziowie powiedzą nam, co źle robimy? - pytał serbski trener i dodał: - Nie już patrzeć na powtórki naszych meczów. Nie na grę moich zawodników, ale na to, co robią sędziowie.
Zdaniem skrzydłowego Basketu Żarko Comagicia nie tylko w tej akcji sędziowie się pomylili. - Na wynik meczu wpływ miało kilka kontrowersyjnych sędziowskich decyzji, ale nie zamierzam wskazywać, o które chodzi - mówił Serb.
Jednym z sędziów był w sobotę w Poznaniu międzynarodowy arbiter Tomasz Trawicki. Miesiąc temu znalazł się w obsadzie na mecz koszykarek Energi Toruń z AZS Gorzów. Obserwatorzy doszukali się tam ponad 20 pomyłek sędziowskich na korzyść AZS.
Poznański klub mógł w sobotę, bezpośrednio po meczu złożyć protest przeciwko pracy sędziów, ale tego nie zrobił. Teraz co najwyżej kary może spodziewać się sam Milija Bogicević, bowiem władze PLK (spółki, która prowadzi rozgrywki ekstraklasy) poinformowały kluby, że ich przedstawiciele nie mogą mówić źle o lidze. Może Serb chce wywrzeć presję na arbitrach? Podał w sobotę przykład Trefla Sopot, którego prezes narzekał na sędziów po jednym meczu, a w następnym koszykarze z Sopotu nie mieli już żadnych pretensji.
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36006, ... etowi.html
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
Po meczu ŁKS Łódź - Energa Czarni Słupsk w TBL
Sędziowie: Tomasz Trawicki, Dariusz Szczerba, Dariusz Zapolski
http://lksfans.pl/index.php/news/read/news_id/7012
Oddajmy więc głos trenerowi Zychowi: - Wiem, że wielu się to nie spodoba, ale to, że jesteśmy biednym klubem nie oznacza, że mają nas traktować jak jakieś kundle. To co dziś robili Panowie z gwizdkiem, kiedy wynik był jeszcze otwarty to jest co najmniej zastanawiające. Może nie chce im się pracować i woleliby żeby nie było końcówki.
Niestety trener ŁKS-u zdaje sobie sprawę, że władze ligi nie zrobią nic, aby wyeliminować takie sytuację w przyszłości za to z największą przyjemnością ukarzą ich za te wypowiedzi: - Wiem, że to odbije się na mnie w następnych meczach, ale musiałem to powiedzieć. Zapytany czy ŁKS będzie składał protest w tej sprawie Zych odpowiedział: - Nie ma to kompletnie sensu, bo to nic nie zmieni. Z sędziami jeszcze nikt nie wygrał, natomiast na pewno nie będziemy chowali głowy w piasek.
Szkoleniowiec ŁKS-u powiedział również to o czym wszyscy wiedzą, ale nikt nie chce mówić: - Sędziowie są bezkarni.
Każdy kto choć pobieżnie śledzi TBL wie jak tragiczny jest poziom polskich sędziów, mecz z Czarnymi nie jest jednym tego przykładem: - Liga potrzebowała trzy tygodnie, żeby zdyskwalifikować Morrisona, gdzie cała Polska widziała jak uderzył zawodnika rywali w twarz. Podobnie wygrany mecz w Zielonej Górze, gdzie to co się działo to jest jedna, wielka zagadka.
Decydującą o wyniku sytuacją dzisiejszego wieczoru był moment w którym, świetnie zachował się Szczepaniak. Gracz ŁKS-u wznawiając akcję z boku, odbił ją sobie od odwróconego tyłem rywala i pognał na kosz Czarnych. Niestety w tym momencie swoją wyjątkową nieudolnością popisali się sędziowie odgwizdując jego… niesportowy faul. Chyba nikt z obecnych - podejrzewamy, że z dwójką pozostałych sędziów również - nie wiedział za co był ten faul. Zapytany o to Piotr Zych powiedział: - Ja nie mam pojęcia. Nie wiem za co je otrzymał i ciężko mi to jest wyjaśnić.
W podobnym tonie wypowiadał się również Piotr Trepka: - Pierwszy raz spotkałem się z takim traktowaniem, a już kilka lat w koszykówkę gram. Nie będę oceniał pracy sędziów, bo każdy może popełnić błąd, ale to co dziś do nas mówili to nie zdarza się nawet w zaułkach i ciemnych bramach.
Takie słowa wprowadziły na sali prawdziwą konsternację. Kompletnie zaskoczeni dziennikarze starali się dowiedzieć coś więcej o tej sprawie, to co usłyszeliśmy każdego oburzyło: - Najdelikatniejsza rzecz, którą ja usłyszałem to, gdy dostałem piłkę od sędziego i proszę go o przesunięcie się o pół metra, bo nie mam jak jej wybić to on mówi do mnie: spadaj.
Najbardziej przerażający jest fakt, że było to najdelikatniejsze ze zdań wypowiedzianych przez sędziów. Dla takich osób nie ma w polskim sporcie absolutnie miejsca. Z niecierpliwością czekamy na reakcję władz ligi.
Sędziowie: Tomasz Trawicki, Dariusz Szczerba, Dariusz Zapolski
http://lksfans.pl/index.php/news/read/news_id/7012
Oddajmy więc głos trenerowi Zychowi: - Wiem, że wielu się to nie spodoba, ale to, że jesteśmy biednym klubem nie oznacza, że mają nas traktować jak jakieś kundle. To co dziś robili Panowie z gwizdkiem, kiedy wynik był jeszcze otwarty to jest co najmniej zastanawiające. Może nie chce im się pracować i woleliby żeby nie było końcówki.
Niestety trener ŁKS-u zdaje sobie sprawę, że władze ligi nie zrobią nic, aby wyeliminować takie sytuację w przyszłości za to z największą przyjemnością ukarzą ich za te wypowiedzi: - Wiem, że to odbije się na mnie w następnych meczach, ale musiałem to powiedzieć. Zapytany czy ŁKS będzie składał protest w tej sprawie Zych odpowiedział: - Nie ma to kompletnie sensu, bo to nic nie zmieni. Z sędziami jeszcze nikt nie wygrał, natomiast na pewno nie będziemy chowali głowy w piasek.
Szkoleniowiec ŁKS-u powiedział również to o czym wszyscy wiedzą, ale nikt nie chce mówić: - Sędziowie są bezkarni.
Każdy kto choć pobieżnie śledzi TBL wie jak tragiczny jest poziom polskich sędziów, mecz z Czarnymi nie jest jednym tego przykładem: - Liga potrzebowała trzy tygodnie, żeby zdyskwalifikować Morrisona, gdzie cała Polska widziała jak uderzył zawodnika rywali w twarz. Podobnie wygrany mecz w Zielonej Górze, gdzie to co się działo to jest jedna, wielka zagadka.
Decydującą o wyniku sytuacją dzisiejszego wieczoru był moment w którym, świetnie zachował się Szczepaniak. Gracz ŁKS-u wznawiając akcję z boku, odbił ją sobie od odwróconego tyłem rywala i pognał na kosz Czarnych. Niestety w tym momencie swoją wyjątkową nieudolnością popisali się sędziowie odgwizdując jego… niesportowy faul. Chyba nikt z obecnych - podejrzewamy, że z dwójką pozostałych sędziów również - nie wiedział za co był ten faul. Zapytany o to Piotr Zych powiedział: - Ja nie mam pojęcia. Nie wiem za co je otrzymał i ciężko mi to jest wyjaśnić.
W podobnym tonie wypowiadał się również Piotr Trepka: - Pierwszy raz spotkałem się z takim traktowaniem, a już kilka lat w koszykówkę gram. Nie będę oceniał pracy sędziów, bo każdy może popełnić błąd, ale to co dziś do nas mówili to nie zdarza się nawet w zaułkach i ciemnych bramach.
Takie słowa wprowadziły na sali prawdziwą konsternację. Kompletnie zaskoczeni dziennikarze starali się dowiedzieć coś więcej o tej sprawie, to co usłyszeliśmy każdego oburzyło: - Najdelikatniejsza rzecz, którą ja usłyszałem to, gdy dostałem piłkę od sędziego i proszę go o przesunięcie się o pół metra, bo nie mam jak jej wybić to on mówi do mnie: spadaj.
Najbardziej przerażający jest fakt, że było to najdelikatniejsze ze zdań wypowiedzianych przez sędziów. Dla takich osób nie ma w polskim sporcie absolutnie miejsca. Z niecierpliwością czekamy na reakcję władz ligi.
-
ryszardr11
- Nowy na forum
- Posty: 5
- Rejestracja: 06 listopada 2011, 15:20
Re: 6 kolejka FGE: Energa Toruń - AZS PWSZ Gorzów Wielkopols
ajaja pisze:Decydującą o wyniku sytuacją dzisiejszego wieczoru był moment w którym, świetnie zachował się Szczepaniak. Gracz ŁKS-u wznawiając akcję z boku, odbił ją sobie od odwróconego tyłem rywala i pognał na kosz Czarnych. Niestety w tym momencie swoją wyjątkową nieudolnością popisali się sędziowie odgwizdując jego… niesportowy faul. Chyba nikt z obecnych - podejrzewamy, że z dwójką pozostałych sędziów również - nie wiedział za co był ten faul. Zapytany o to Piotr Zych powiedział: - Ja nie mam pojęcia. Nie wiem za co je otrzymał i ciężko mi to jest wyjaśnić.
[/i]
Zawsze uważałem, że celowe rzucenie piłką w przeciwnika który się tego nie spodziewa jest niesportowym zachowaniem. Z reguły zawodnicy (lub zawodniczki) robią to w dwóch sytuacjach:
1. wyrzucenie piłki zza linii bocznej lub końcowej gdy przeciwnik jest odwrócony tyłem. A jeśli piłką trafi się w okolice nerki lub co gorsza w głowę?
2. rzucenie piłką w nogi w momencie gdy zawodnika (zawodnicza) ma zamiar utrzymać piłkę w posiadani drużyny. Jeśli trafi w nogi to IMHO ok., jeśli w tułów lub głowę sędziowie powinni odgwizdać przewinienie niesportowe.
A co do skandali sędziowskich to ostatnio największym jest bez wątpienia niezaliczenie prawidłowo zdobytych punktów przez koszykarki ŁKS w Rybniku. Nikt sędziów nie gonił. Mogli spokojnie obejrzeć zapis wideo i podjąć prawidłową decyzję.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 116 gości