Co słychać w Gorzowie?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Gorzowie?
Która zaciążyła? Gratulować trzeba 
Re: Co słychać w Gorzowie?
Jest tam telefon do autora artykułu, dzwońcie, pytajcie 
Re: Co słychać w Gorzowie?
a mi się wydaje, że powinno być jasne która 
Re: Co słychać w Gorzowie?
Ruda_ pisze:a mi się wydaje, że powinno być jasne która
Najstarsza Polka w zespole.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
Przykro mi to powiedziec ... bylem wczoraj na sesji budzetowej rady miasta.... i moze to byc poczatek konca naszego klubu :/. Nie dosc ze znowu zmniejszyly sie wydatki na sport (w dalczym ciagu forsowany jest zuzel)... to jeszcze prezydent powiedzial o audycie przeprowadzonym w AZS PWSZ. Według niego wystapily nieprawidlowosci w wydatkowaniu pieniedzy od miasta. Przez kilka lat z okolo bodajze 6mln zlotych ponad 200 tys. jest nieprawidlowosci. Dodatkowo szanowny prezydent nie wie jak (poza logiem miasta na hali, koszulkach w telewizji lokalnej) AZS promowal miasto w Europejskich Pucharach
.
Nieprawidlowosci najprawdopodobniej wynikaja z tego ze miasto nie potrafilo na czas przelewac pieniedzy na konto klubu. Wtedy klub bral kredyty na bierzace wydatki. Gdy przyszly pieniadze z miasta nie mozna bylo przeciez wystawiac faktur na miesiac czy dwa wczesniej !!. Wiec oskarzenia ze pieniadze z miasta byly nieprawidlowo spozytkowane jest wielka bzdura i nie zdziwie się jak cala sprawa skonczy sie w sadzie.
Radni mieli pretensje do prezydenta czemu wczesniej nie poinformowal ich o wynikach audytu. Bylby wtedy czas na ustosunowanie się klubu do tych informacji.
Na dzien dzisiejszy kurek z pieniedzmy dla AZS-u moze zostac zakrecony, a dodatkowo T.J mowil ze AZS ma oddac wyzej wymienione kwote. + jeszcze byla mowa o 500tys przeznaczonych na Eurolige (gdzie wszytko zostalo wydane na kontrakty zawodniczek).
Mam nadzieje ze jakims cudem ten klub przetrwa... chociaz zeby grali krajowym skladem... a jak nie to chociaz uratujmy te setki dzieci trenujace koszykówke w różnych grupach mlodziezowych.
A na koniec o zajebistej promocji jaka bedzie mial Gorzów z organizacji GP w nastepnym roku za grube miliony z innego forum wziete:
Nieprawidlowosci najprawdopodobniej wynikaja z tego ze miasto nie potrafilo na czas przelewac pieniedzy na konto klubu. Wtedy klub bral kredyty na bierzace wydatki. Gdy przyszly pieniadze z miasta nie mozna bylo przeciez wystawiac faktur na miesiac czy dwa wczesniej !!. Wiec oskarzenia ze pieniadze z miasta byly nieprawidlowo spozytkowane jest wielka bzdura i nie zdziwie się jak cala sprawa skonczy sie w sadzie.
Radni mieli pretensje do prezydenta czemu wczesniej nie poinformowal ich o wynikach audytu. Bylby wtedy czas na ustosunowanie się klubu do tych informacji.
Na dzien dzisiejszy kurek z pieniedzmy dla AZS-u moze zostac zakrecony, a dodatkowo T.J mowil ze AZS ma oddac wyzej wymienione kwote. + jeszcze byla mowa o 500tys przeznaczonych na Eurolige (gdzie wszytko zostalo wydane na kontrakty zawodniczek).
Mam nadzieje ze jakims cudem ten klub przetrwa... chociaz zeby grali krajowym skladem... a jak nie to chociaz uratujmy te setki dzieci trenujace koszykówke w różnych grupach mlodziezowych.
A na koniec o zajebistej promocji jaka bedzie mial Gorzów z organizacji GP w nastepnym roku za grube miliony z innego forum wziete:
Do tego należy dodać że przyszłoroczne kilkugodzinne igrzyska będą jedną wielką porażką! I to porażką za 3,5 miliona! Pseudo GP będzie w tym samym terminie co ćwierćfinał piłkarskiego Euro oraz turniej Ligi Światowej siatkarzy w gdańskiej Ergo Arenie. Medialnie Gorzów z całą pewnością przegra, a i obsada tego GP budzi odrazę u kibiców tego pseudo sportu jakim jest żużel. Ludzie już zapowiadają bojkot tej imprezy która obsadą przypomina turniej o puchar jakiegoś burmistrza małego miasteczka. Ale tak to już jest jak naszym miastem rządzi mały człowieczek który za wszelką cenę chce być lepszy od Zielonej Góry.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Re: Co słychać w Gorzowie?
Od teraz pod gorzowskim koszem będziemy liczyć tylko straty
Po świętach przyjdzie nam od nowa uczyć się gorzowskiego koszykarskiego zespołu. O ile będzie on gorszy od tego, który w środę przegrał z Pruszkowem? Tego jeszcze nie wiadomo. Straty niestety będą jednak poważne.
Bardzo chcieliśmy, aby "ostatni taniec" gorzowskiej drużyny w 2011 r., ostatni w obecnym składzie, zakończył się zwycięstwem. Niestety nie udało się. Walczący o czołową ósemkę Lider Pruszków przyjechał bardzo zmotywowany i zabrał wygraną przede wszystkim dzięki piorunującemu wejściu w mecz. Wtedy rywalki odskoczyły nam na aż kilkanaście punktów. - Taka postawa Lidera nie była dla mnie żadnym zaskoczeniem - przyznał Dariusz Maciejewski, trener KSSSE AZS PWSZ. - Ta drużyna ma pieniądze i uzasadnione ambicje. Od początku sezonu powiększała swój potencjał. Tylko brakowało zwycięstw, lepszej lokaty w tabeli. Teraz jestem pewien, że Pruszków w tej lidze ma szansę jeszcze ostro zamieszać. Nam nie posłużyły ostatnie dni, zaburzone treningi z powodu urazów podstawowych zawodniczek. Lyndrze Weaver i Agnieszce Kaczmarczyk należy się szacunek, że w ogóle postanowiły w tym meczu zagrać. Gdy w końcu złapaliśmy swój rytm, pościg mógł się fanom podobać. Szkoda, że nie zakończył się happy endem. Nie trafiliśmy aż dziesięć rzutów osobistych. Tu też można szukać przyczyn porażki - dodał nasz szkoleniowiec.
Ostatecznie przegraliśmy tylko 64:68. Mieliśmy piłkę w rękach i co najmniej dwie szanse, aby mimo wszystko przechylić szalę na swoją korzyść. - Żal mi początku trzeciej kwarty, gdyby nie drugi nasz słabszy okres w tym meczu to pewnie teraz cieszyłybyśmy się z kolejnego zwycięstwa - stwierdziła Katarzyna Dźwigalska, kapitan akademickiej drużyny. - Ta końcówka to był nasz gorzowski charakter, który kibice doskonale znają. Nawet kilkanaście punktów różnicy to nie jest powód, aby AZS PWSZ złamać. Mam nadzieję, że nie złamią też drużyny oraz klubu decyzje miasta, który tak drastycznie obchodzi się ze sportem wyczynowym. Cztery koszykarskie, bardzo prestiżowe medale to naprawdę nie jest powód do dumy?
Dźwigalska jest w ciąży i ona na pewno od stycznia dalszą grę gorzowianek będzie oglądać wyłącznie z trybun. Jest już przesądzone, że po świętach ekipa KSSSE AZS PWSZ zostanie jeszcze mocniej osłabiona. Jak bardzo? Ostatecznej decyzji nie ma. Niestety z akademickiego obozu nie słychać już głosów "walczymy o medale", a "oszczędzamy, oszczędzamy i jeszcze raz oszczędzamy". Przy kolejnym ograniczeniu wsparcia miasta klub chce przede wszystkim jak najszybciej spłacić długi, które pozostały po poprzednim sezonie.
Kogo oprócz Dźwigalskiej zabraknie w AZS PWSZ? Spróbujmy pogdybać. Bez wielkiej pomyłki można przewidzieć, że skład będzie oparty przede wszystkim na Polkach. I to również tych najmłodszych, nastolatkach. A zagraniczne wsparcie? Przy stracie krajowej, podstawowej "jedynki" trudno sobie wyobrazić, że zrezygnujemy na tej arcyważnej pozycji również z Alli Smalley. Dalej pewnie będą dokonywane wybory między skrzydłowymi - Weaver i Chiomą Nnamaką - oraz środkowymi - Tatum Brown i Paris Johnson. Oby tylko nie było jeszcze gorzej.
Strasznie trudno, szczególnie w świątecznych dniach, godzić się z perspektywą rozpaczliwej walki naszej drużyny o zachowanie miejsca w czołowej ósemce. Niestety przy takich brakach, które pewnie za chwilę staną się faktem, nic więcej od gorzowskiego zespołu nie będzie można wymagać. Teraz liczy się to, aby AZS PWSZ całkiem nie zniknął z seniorskiej, koszykarskiej mapy Polski. Takich w Gorzowie dożyliśmy sportowych czasów
http://gorzow.gazeta.pl/
Po świętach przyjdzie nam od nowa uczyć się gorzowskiego koszykarskiego zespołu. O ile będzie on gorszy od tego, który w środę przegrał z Pruszkowem? Tego jeszcze nie wiadomo. Straty niestety będą jednak poważne.
Bardzo chcieliśmy, aby "ostatni taniec" gorzowskiej drużyny w 2011 r., ostatni w obecnym składzie, zakończył się zwycięstwem. Niestety nie udało się. Walczący o czołową ósemkę Lider Pruszków przyjechał bardzo zmotywowany i zabrał wygraną przede wszystkim dzięki piorunującemu wejściu w mecz. Wtedy rywalki odskoczyły nam na aż kilkanaście punktów. - Taka postawa Lidera nie była dla mnie żadnym zaskoczeniem - przyznał Dariusz Maciejewski, trener KSSSE AZS PWSZ. - Ta drużyna ma pieniądze i uzasadnione ambicje. Od początku sezonu powiększała swój potencjał. Tylko brakowało zwycięstw, lepszej lokaty w tabeli. Teraz jestem pewien, że Pruszków w tej lidze ma szansę jeszcze ostro zamieszać. Nam nie posłużyły ostatnie dni, zaburzone treningi z powodu urazów podstawowych zawodniczek. Lyndrze Weaver i Agnieszce Kaczmarczyk należy się szacunek, że w ogóle postanowiły w tym meczu zagrać. Gdy w końcu złapaliśmy swój rytm, pościg mógł się fanom podobać. Szkoda, że nie zakończył się happy endem. Nie trafiliśmy aż dziesięć rzutów osobistych. Tu też można szukać przyczyn porażki - dodał nasz szkoleniowiec.
Ostatecznie przegraliśmy tylko 64:68. Mieliśmy piłkę w rękach i co najmniej dwie szanse, aby mimo wszystko przechylić szalę na swoją korzyść. - Żal mi początku trzeciej kwarty, gdyby nie drugi nasz słabszy okres w tym meczu to pewnie teraz cieszyłybyśmy się z kolejnego zwycięstwa - stwierdziła Katarzyna Dźwigalska, kapitan akademickiej drużyny. - Ta końcówka to był nasz gorzowski charakter, który kibice doskonale znają. Nawet kilkanaście punktów różnicy to nie jest powód, aby AZS PWSZ złamać. Mam nadzieję, że nie złamią też drużyny oraz klubu decyzje miasta, który tak drastycznie obchodzi się ze sportem wyczynowym. Cztery koszykarskie, bardzo prestiżowe medale to naprawdę nie jest powód do dumy?
Dźwigalska jest w ciąży i ona na pewno od stycznia dalszą grę gorzowianek będzie oglądać wyłącznie z trybun. Jest już przesądzone, że po świętach ekipa KSSSE AZS PWSZ zostanie jeszcze mocniej osłabiona. Jak bardzo? Ostatecznej decyzji nie ma. Niestety z akademickiego obozu nie słychać już głosów "walczymy o medale", a "oszczędzamy, oszczędzamy i jeszcze raz oszczędzamy". Przy kolejnym ograniczeniu wsparcia miasta klub chce przede wszystkim jak najszybciej spłacić długi, które pozostały po poprzednim sezonie.
Kogo oprócz Dźwigalskiej zabraknie w AZS PWSZ? Spróbujmy pogdybać. Bez wielkiej pomyłki można przewidzieć, że skład będzie oparty przede wszystkim na Polkach. I to również tych najmłodszych, nastolatkach. A zagraniczne wsparcie? Przy stracie krajowej, podstawowej "jedynki" trudno sobie wyobrazić, że zrezygnujemy na tej arcyważnej pozycji również z Alli Smalley. Dalej pewnie będą dokonywane wybory między skrzydłowymi - Weaver i Chiomą Nnamaką - oraz środkowymi - Tatum Brown i Paris Johnson. Oby tylko nie było jeszcze gorzej.
Strasznie trudno, szczególnie w świątecznych dniach, godzić się z perspektywą rozpaczliwej walki naszej drużyny o zachowanie miejsca w czołowej ósemce. Niestety przy takich brakach, które pewnie za chwilę staną się faktem, nic więcej od gorzowskiego zespołu nie będzie można wymagać. Teraz liczy się to, aby AZS PWSZ całkiem nie zniknął z seniorskiej, koszykarskiej mapy Polski. Takich w Gorzowie dożyliśmy sportowych czasów
http://gorzow.gazeta.pl/
Kozak w necie - pizda w świecie!


Re: Co słychać w Gorzowie?
AZS PWSZ już bez Tatum Brown
Mamy już jeden pewny ubytek z kadry KSSSE AZS PWSZ. - Na pewno nie zobaczmy już w naszym zespole Tatum Brown - poinformował nas wiceprezes AZS PWSZ Ireneusz Madej.
Koszykarki treningi wznowiły wczoraj w polskim składzie. Dziś do Gorzowa dotarły Allison Smaley i Lyndra Weaver. Jutro natomiast powinna dojechać Paris Johnson. Na tym koniec pewników. Mimo że Weaver jest już w naszym mieście do końca nie wiadomo, czy zagra w sobotnim meczu w Bydgoszczy. Niepewny jest także los Chiomy Nnamaki. - Próbujemy renegocjować ich umowy z menadżerem, jednak rozmowy są bardzo trudne. Nie wiemy jak one się zakończą - powiedział nam Ireneusz Madej. W dzisiejszym treningu udział wzięło aż siedem zawodniczek z zespołów juniorskich. Być może w najbliższym czasie dostaną one szansę na grę w Ekstraklasie.
W klubie panuje bowiem niewesoła atmosfera. Jak już informowaliśmy działacze wysłali pisma do prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka i przewodniczącego Rady Miasta Jerzego Sobolewskiego, aby klub mógł dostać w tym roku dotacje. Niestety z nieoficjalnych informacji wynika, że wnioski AZS PWSZ nie zostaną w ogóle rozpatrzone. - Mamy prawo do odwołania, mamy prawo do zwrotu ewentualnych zaległości jednak już mówi się o tym, że nasze wnioski nie będą rozpatrzone. Musimy więc działać i próbować po raz kolejny przebudowywać skład - usłyszeliśmy od wiceprezesa Madeja.
W klubie trwa kolejny audyt, który ma wykazać czy rzeczywiście pieniądze z miejskiej dotacji wydawane były w sposób nieprawidłowy. W najbliższym czasie swój audyt rozpocznie także Urząd Marszałkowski. - Poprosił o niego prezydent Jędrzejczak. Mimo że byliśmy już przez Urząd Marszałkowski kontrolowani i kontrola ta nie wykazała nieprawidłowości - stwierdził Ireneusz Madej.
Zapraszamy do zakładki Multimedia, gdzie znajdziecie naszą rozmowę z wiceprezesem AZS PWSZ.
66-400.pl
Mamy już jeden pewny ubytek z kadry KSSSE AZS PWSZ. - Na pewno nie zobaczmy już w naszym zespole Tatum Brown - poinformował nas wiceprezes AZS PWSZ Ireneusz Madej.
Koszykarki treningi wznowiły wczoraj w polskim składzie. Dziś do Gorzowa dotarły Allison Smaley i Lyndra Weaver. Jutro natomiast powinna dojechać Paris Johnson. Na tym koniec pewników. Mimo że Weaver jest już w naszym mieście do końca nie wiadomo, czy zagra w sobotnim meczu w Bydgoszczy. Niepewny jest także los Chiomy Nnamaki. - Próbujemy renegocjować ich umowy z menadżerem, jednak rozmowy są bardzo trudne. Nie wiemy jak one się zakończą - powiedział nam Ireneusz Madej. W dzisiejszym treningu udział wzięło aż siedem zawodniczek z zespołów juniorskich. Być może w najbliższym czasie dostaną one szansę na grę w Ekstraklasie.
W klubie panuje bowiem niewesoła atmosfera. Jak już informowaliśmy działacze wysłali pisma do prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka i przewodniczącego Rady Miasta Jerzego Sobolewskiego, aby klub mógł dostać w tym roku dotacje. Niestety z nieoficjalnych informacji wynika, że wnioski AZS PWSZ nie zostaną w ogóle rozpatrzone. - Mamy prawo do odwołania, mamy prawo do zwrotu ewentualnych zaległości jednak już mówi się o tym, że nasze wnioski nie będą rozpatrzone. Musimy więc działać i próbować po raz kolejny przebudowywać skład - usłyszeliśmy od wiceprezesa Madeja.
W klubie trwa kolejny audyt, który ma wykazać czy rzeczywiście pieniądze z miejskiej dotacji wydawane były w sposób nieprawidłowy. W najbliższym czasie swój audyt rozpocznie także Urząd Marszałkowski. - Poprosił o niego prezydent Jędrzejczak. Mimo że byliśmy już przez Urząd Marszałkowski kontrolowani i kontrola ta nie wykazała nieprawidłowości - stwierdził Ireneusz Madej.
Zapraszamy do zakładki Multimedia, gdzie znajdziecie naszą rozmowę z wiceprezesem AZS PWSZ.
66-400.pl
Kozak w necie - pizda w świecie!


- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
Dobrze, że wogóle zagrają..
Z zagranicznych to pewnie zostaną tylko Smalley i Johnson.
Weaver jest raczej za droga,
zresztą skoro i tak nie bedziemy juz walczyc o medale to nie ma to większego znaczenia.
Z tą ilością zwycięstw ktore mamy utrzymanie mamy pewne, a pieniążki lepiej zaoszczędzić już pod kątem następnego sezonu..
A co możemy ugrać taką ekipą jaką bedziemy miec?
Chyba tylko ósemka, co najwyżej.
Z zagranicznych to pewnie zostaną tylko Smalley i Johnson.
Weaver jest raczej za droga,
zresztą skoro i tak nie bedziemy juz walczyc o medale to nie ma to większego znaczenia.
Z tą ilością zwycięstw ktore mamy utrzymanie mamy pewne, a pieniążki lepiej zaoszczędzić już pod kątem następnego sezonu..
A co możemy ugrać taką ekipą jaką bedziemy miec?
Chyba tylko ósemka, co najwyżej.
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: Co słychać w Gorzowie?
Lekko spekulując i patrząc co sie dzieje - na pierwszych pięciu pozycjach nie powinno być zmian. Jedynie kto z 4 miejsca : Rybnik bądź Energa.
Ciekawie może być dalej. Bo ŁKS i Gorzów mogą zostać wypchnięte na rzecz Lidera i Artego...
Zapędy Lidera mogą być już spóźnione - bo do piątej Energi LIDER traci już 3 punktu no i mecz w Toruniu... Więc co najwyżej mogą zająć miejsce 6 - a wtedy raczej gra z Lotosem - no i chyba jednak szybkie 0-3.
No ale zobaczymy - w końcu troche meczy jeszcze jest. O Rybniku też cicho - ktoś wie czy tam Amerykanki w komplecie już są ?
PS . Proszę o przeniesienie postu do tematu ,, Transfery '' - zwyczajnie pomyliłem się.
Ciekawie może być dalej. Bo ŁKS i Gorzów mogą zostać wypchnięte na rzecz Lidera i Artego...
Zapędy Lidera mogą być już spóźnione - bo do piątej Energi LIDER traci już 3 punktu no i mecz w Toruniu... Więc co najwyżej mogą zająć miejsce 6 - a wtedy raczej gra z Lotosem - no i chyba jednak szybkie 0-3.
No ale zobaczymy - w końcu troche meczy jeszcze jest. O Rybniku też cicho - ktoś wie czy tam Amerykanki w komplecie już są ?
PS . Proszę o przeniesienie postu do tematu ,, Transfery '' - zwyczajnie pomyliłem się.
Re: Co słychać w Gorzowie?
Koszykarz (Toruń) pisze:Lekko spekulując i patrząc co sie dzieje - na pierwszych pięciu pozycjach nie powinno być zmian. Jedynie kto z 4 miejsca : Rybnik bądź Energa.
Ciekawie może być dalej. Bo ŁKS i Gorzów mogą zostać wypchnięte na rzecz Lidera i Artego...
Zapędy Lidera mogą być już spóźnione - bo do piątej Energi LIDER traci już 3 punktu no i mecz w Toruniu... Więc co najwyżej mogą zająć miejsce 6 - a wtedy raczej gra z Lotosem - no i chyba jednak szybkie 0-3.
No ale zobaczymy - w końcu troche meczy jeszcze jest. O Rybniku też cicho - ktoś wie czy tam Amerykanki w komplecie już są ?
PS . Proszę o przeniesienie postu do tematu ,, Transfery '' - zwyczajnie pomyliłem się.
Rybnik juz w komplecie trenuje
http://www.sportowefakty.pl/koszykowka/ ... e-na-mecz/
Re: Co słychać w Gorzowie?
.
Paris Johnson dotarła do Gorzowa i brała udział w dzisiejszym treningu.
Nowym kapitanem prawdopodobnie zostanie Agnieszka Kaczmarczyk.
I jeszcze jedno. Oglądając materiał filmowy z tego treningu odniosłem wrażenie, że w zajęciach brała udział zawodniczka, które nie jest z naszego zespołu, ale w naszym zespole była kilka lat temu (tak jakby znajoma sylwetka). Jednak pewności nie mam, bo zbliżenia nie pokazano, a i wzrok mi z wiekiem podupada.
źródło: http://www.tvp.pl/gorzow-wielkopolski/informacja/informacje-lubuskie/wideo/05012012-podsumowanie-dnia/6122122
( od 06 min. 53 sek. )
___________________
64103
.
Paris Johnson dotarła do Gorzowa i brała udział w dzisiejszym treningu.
Nowym kapitanem prawdopodobnie zostanie Agnieszka Kaczmarczyk.
I jeszcze jedno. Oglądając materiał filmowy z tego treningu odniosłem wrażenie, że w zajęciach brała udział zawodniczka, które nie jest z naszego zespołu, ale w naszym zespole była kilka lat temu (tak jakby znajoma sylwetka). Jednak pewności nie mam, bo zbliżenia nie pokazano, a i wzrok mi z wiekiem podupada.
źródło: http://www.tvp.pl/gorzow-wielkopolski/informacja/informacje-lubuskie/wideo/05012012-podsumowanie-dnia/6122122
( od 06 min. 53 sek. )
___________________
64103
.
Ostatnio zmieniony 05 stycznia 2012, 23:45 przez Gość-1147, łącznie zmieniany 1 raz.
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Gorzowie?
O kim mówisz?
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
Re: Co słychać w Gorzowie?
W zielonych spodenkach, siedzi na ławce, a w ostatnim ujęciu rzuca na kosz z 6. metra.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 88 gości




