Greebo pisze:Coz, ja nie wiem skąd to zdziwienie awansem Polkowic, zaskakująca - i owszem - była wygrana ww Salamance (za to zaskoczyła mnie też porażka z Hiszpankami u siebie), nic więcej,. Skład personalny maja na pewno mocniejszy do Sopronu nie mówiąc juz o Tarbes, było tylko kwestia wątpliwości czy uda się wystarczająco szybko pookładać klocki
Dokładnie.Cięzko się ekscytować wysoką wygraną Polkowic patrząc jakiego przeciwnika miały przeciwko sobie[tak słabego sportowo i niezorganizowanego taktycznie Sopronu nie widziałem].
Ten sam węgierski zespół[nie róbmy bogini z Tijany, która zresztą nie zagrała tam nic szczególnego], ale z innym nastawieniem do spotkania rozstrzygnął losy meczu w Sopronie długo przed końcową syreną...Ten mecz oraz demolka w Schio pokazują, że mogły one osiągnąć więcej.Rozumiem jednak, że kolega z Trójmiasta odleciał

i przed sezonem uważał że przeskoczenie Tarbes i Sopronu to zadanie ponad siły Orła.
Greebo pisze:A i to ze personalnie jesteśmy "DUŻO" silniejsi to tez kwestia sporna. Ja owszem, uważałem - ii dalej tak sadze - ze jesteśmy trochę mocniejsi, ale były tez osoby które wskazywały na wyższość Polkowic.
Czuję się wywołany do tablicy
Tak, przed sezonem uważałem, że podkoszowa siła Polkowic jest większa od naszej, plus rozgrywająca z prawdziwego zdarzenia.
Od tego czasu trochę się zmieniło.Nie ma Petronyte u rywala{są Lavender i Biba], a w Wiśle Petra przez te pół sezonu wróciła z formą do ocen sprzed sezonu, Milka coraz częściej miewa mecze w których mam wrażenie, że morska bryza znów znacząco wpływa na trzeźwość jej decyzji.
Do momentu gdy nie zobaczę Babci Taj w naszej koszulce, podtrzymuję swoją opinię z tamtego roku, a Polkowice takimi występami jak w Bydgoszczy przyjemnie mnie rozczarowują.
