EUROLIGA - FINAL EIGHT

Ligi Europejskie, Euroliga Kobiet, EuroCup Kobiet, ME oraz pozostałe rozgrywki.

Moderatorzy: ann, Ałgaja, bart_81

bodek38
Młodzik
Posty: 519
Rejestracja: 07 listopada 2008, 22:13
Lokalizacja: RYBNIK

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: bodek38 » 20 lutego 2012, 23:16

dzięki za info z Bibą CCC szanse wzrastają ciekawie się zapowiada

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: Greebo » 21 lutego 2012, 08:19

Poważną zabawę czas zacząć. Przez cały sezon zasadniczy (no w sumie , przez pierwsze 10 spotkań) nasze zawodniczki walczyły o to by w fazie PO mieć przewagę własnego parkietu. Cel ten udało się osiągnąć a dziś - a także ewentualnie w przyszły czwartek - trzeba będzie zrobić wszystko by tą przewagę przekuć w awans do elitarnego F8. Jeśli się to uda, to już pod koniec marca będziemy mogli stwierdzić ze sezon 2011/12 nie został stracony, choć oczywiście jeszcze pozostanie do wygrania. Jeśli to Czeszki wyjdą góra z rywalizacji, to nie ma co kryć – pozostanie spory niedosyt, który w zależności od stylu gry może się przemienić w poczucie dużej porażki. (inaczej mówiąc – jeśli Praga rozegra świetne zawody, to porażkę będzie łatwiej przeboleć, niż w sytuacji gdy byłaby ona efektem naszej słabej gry). Świadomość że teraz w ciągu tygodnia można przegrać wszystko o co się walczyło przez 4 miesiące nie jest zapewne dla zawodniczek zbyt komfortowa, ale w większości są na tyle doświadczone i przyzwyczajone do takie systemu ze nie sadze by je sparaliżowała. Zresztą Prażanki tez będą w podobnej sytuacji. Nie ma co ukrywać ze zespół ten jest zbudowany po to by – wreszcie - powalczyć w eurolidze, bo do zwycięstwa w krajowej lidze takiego potencjału by nie potrzebował. A ze z ich perspektywy trafienie w PO na nas jest jednym z najlepszych możliwych rozwiązań, to pewnie tez czują duża szanse na awans.

Siła obu zespołów wydaje się dość porównywalna choć ewentualna kontuzja D. Milton niewątpliwie przechylałaby „papierowe’ rozważania na naszą korzyść. Nieco uogólniając odnoszę wrażenie że z nią w składzie Czeszki przewyższają nas trochę w możliwościach ofensywnych, a z kolei trochę ustępują w grze obronnej. Gdy jej nie będzie to siła ataku się co najmniej wyrównuje, a w obronie rośnie nasza przewaga, choćby tylko dlatego że zmusza ich podkoszowe do większego uważania na faule. Tak czy inaczej o zwycięstwie decydować mogą niuanse: szybszy powrót do obrony, uniemożliwienie rywalkom grania powtórnych akcji po zbiorkach w ataku, ograniczenie do minimum własnych strat oraz niecelnych osobistych.. nie wolno tez lekceważyć nawet najprostszych sytuacji rzutowych i to bez względu na wynik. Prowadząc przykładowo 10 punktami i mając kontrę należy ja starać się wykorzystać w najprostszy sposób, a nie grac jakiś akcji „pod publiczkę” bo stracona szansa na powiększenie przewagi do 12 pkt może szybko zakończyć się jej redukcją do 7.. To samo dotyczy tez czystych sytuacji „podkoszowych” w wykonaniu naszych centrów (zwłaszcza w wykonaniu Leci i Ujhelyi) a Milka powinna do minimum ograniczyć swoje „szalone” pomysły. Niby to wszystko banały i rzeczy oczywiste, ale do wprowadzenia ich w życie potrzebna jest pełna koncentracja przez cały czas gry, na poziomie dużo wyższym niż w meczach ligowych. Perfekcyjnie zagraliśmy pod tym względem w meczu ze Spartakiem, i niewadliwie wszyscy mamy nadzieję że nasze zawodniczki sa w stanie zaprezentować się równie dobrze jak w tamtym spotkaniu. Wówczas pewnie raczej nie mięlibyśmy problemów z wygraną, choć z drugiej strony w Pradze zapewne obowiązuje hasło : zagrać jak w Walencji..


Uczciwie przyznam ze inne mecze tej fazy maja póki co dla mnie marginalne znaczenie. Nie spodziewam się jednak by Fenerbahce, Jekaterinburg i Walencja miały jakiekolwiek problemy ze swoimi rywalami. I dojście nowego duetu do Polkowic nic nie zmienia w tej kwestii. W dalszym ciągu dla mnie to właśnie w tej parze faworyt jest najbardziej wyraźny (zresztą bukmacherzy są podobnego zdania) Siła podkoszowa i możliwości rotacji w Walencji poraziły już i Jekaterinburg i Galatasaray, wiec jak dla mnie porażka Polkowic mniej niż 20 pkt już będzie o tym zespole nieźle świadczyła. Ciekawiej może być w derbach Rosji, rywalizacji Salamanki z Familią a zwłaszcza w meczu Rivas z Bourges. Faworytami raczej wszędzie sa gospodynie, ale zwłaszcza w tej ostatniej parze rywalki mogą pokusić się o sprawienie psikusa.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

bigbird
Żak
Posty: 316
Rejestracja: 25 marca 2006, 19:31
Lokalizacja: Gdansk Osowa
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: bigbird » 21 lutego 2012, 23:20

Co się stało z tym forum??? Dziś miały miejsce dwa tak ważne mecze, a tu zupełna cisza???

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: Shavo » 21 lutego 2012, 23:32

bigbird pisze:Co się stało z tym forum??? Dziś miały miejsce dwa tak ważne mecze, a tu zupełna cisza???


No to moze ja się pierwszy wypowiem co do meczu Wisły, gdyż właśnie to spotkania widziałem w całej okazałosci. Mecz zaczął się bardzo ładnie, zarowno obrona jak i atak w szeregach Wisły funkcjonowały niemalże perfekcyjnie. Wszystko zaczęło się psuć w drugiej i trzeciej kwarcie, a w szczególności gra w ataku. Kilka przepychanek Ewki pod koszem zakonczyło się strata piłki, a cegły Milki za 3 to juz... dramat. Ale udało się dzis chyba jedno z najważniejszych zalozen, mianowiice zatrzymanie Evzy, siostr Eldebrink i innych, z wyjątkiem Whalen która wchodziła pod kosz jak chciała i zadna z naszych wież nie udzielała pomocy. Ale mimo to obrona nie byla taka zła. W koncu wszystko zakonczyło się happy-endem. Czekamy teraz na piątek, mam nadzieje ze juz wtedy wszystko okaze sie jasne 8)
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: paulo2907 » 22 lutego 2012, 01:03

Zwycięstwo pewne, chociaż dziewczyny miały przestoje. Pierwsza kwarta faktycznie świetna - dwie akcje Erin i nie tylko. Pod koniec drugiej kwarty coś się zaczęło sypać, źle rozegrana końcówka i 6 pkt pod rząd dla Pragi - co ciekawe pod nieobecność Whalen, która wcześniej zaliczyła większość punktów drużyny. W trzeciej kwarcie naliczyłem co najmniej pięć podstawowych błędów wiślaczek (dwa razy kroki, poza tym niesiona, błąd 3 sekund i przekroczenie linii), nie wspominając o zupełnie bezsensownych próbach z dystansu Milki. Dobrze zatem, że i czeski zespół nie był zbyt skuteczny (tutaj jednak trzeba zauważyć pracę dziewczyn w defensywie), chociaż obudziła się Viteckova. Na szczęście w czwartej kwarcie było więcej pomyślunku i spokoju w akcjach. Kulichova złapała pięć fauli, co dało więcej swobody Ewce, która w końcu nieco popunktowała. Po uzyskaniu 13 pkt przewagi na ok. 4 min do końca, byłem niemal pewny wygranej. Praga nie miała pomysłu, nie wchodziły im próby za 3 pkt nawet z czystych pozycji. W Wiśle najlepsze były Erin i Nicole, która zaliczyła 10 zbiórek. Poza tym nieźle Ewka, do Milki oprócz tych głupich rzutów też nie bardzo można się przyczepić. W Pradze ciężko kogoś wyróżnić opróćz Whalen. Viteckova nieco poniżej oczekiwań, ale była dobrze kryta i miała mało pozycji, za to zdecydowanie słabo wypadła Montanana.
W piątek my możemy, one muszą. To może znacząco ustawić ten mecz - tak jak rok temu z Orenburgiem. Chociaż nie można się za bardzo rozluźniać, bo wówczas może przyjść wyraźna porażka. Oby nie odbiła sie gra siódemką zawodniczek, tym bardziej, że w Pradze do rotacji może wskoczyć Milton-Jones. Szkoda, że nie pograła Ana albo Lecia. Myślę, że gdyby chociaż jedna z nich weszła w drugiej kwarcie na 3-4 minuty, gra nie popsułaby sie bardziej niż to miało miejsce.

PS. Wynik chyba wszystkich cieszy, oprócz jednego forumowego kibica-eksperta, który oczekiwał zwycięstwa czeskiej ekipy. :roll:
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: Greebo » 22 lutego 2012, 08:22

Shavo pisze:Ale mimo to obrona nie byla taka zła.


Nie taka zła? Obrona była kapitalna, może za wyjątkiem 2-3 ostatnich minut w meczu gdy już ciut chaosu się nią wdarło. Oczywiście Whalen rzuciła nam trochę punktów, ale tych łatwych (albo pozornie łatwych, kryliśmy bardzo blisko każdy swego ograniczając jej możliwości odegrań, wiec trochę brakowało pomocy dla Pauli która na początku sobie z Amerykanką nie radziła) to były może 3-4 kosze, i to głownie w pierwszych 5 minutach spotkania - wtedy miała już 9 oczek na koncie. Od tego momentu wielkiej krzywdy już nam nie robiła, z pozostałych 9-ciu cztery zdobył końcówce gdy mecz był już praktycznie rozstrzygnięty.
Drugi mały minus dla obrony, to 8 pkt w drugiej kwarcie Mirchevej, ale to częściowo można usprawiedliwić tym, ze jej styl gry był dla nas nowością – do rywalek dołączyła przecież dopiero nie dawno, nie grała dotąd w żadnym euroligowy spotkaniu. W przerwie najwyraźniej udało się ją rozpracować bo w 2 części meczu już nie zaistniała.

Poza tym obrona działała perfekcyjnie, rywalki praktycznie nie miały czystych pozycji rzutowych, nie zdobyły chyba ani jednego punktu z szybkiego ataku…zresztą już sam fakt że zdobyły w meczu zaledwie 52 punkty jest znamienny. Gorszy wynik (o 1 punkt) zanotowały tylko w 1 kolejce fazy grupowej w meczu z Bourges a przecież niecały miesiąc temu w Gdyni już do przerwy miały na koncie 63 oczek. Osobny temat to gra obronna Powell która wręcz zniszczyła Viteckova. Czeszka do przerwy nie zdobyła ani jednego punktu a oddała tylko chyba ze 2 rzuty! Nicole nie odstępowała jej niemal na centymetr.. Paulo napisał ze w 2 części meczu Eva się przełamała.. można tak to ująć, bo zdobył 9 pkt, ale warto zauważyć jedną rzecz; pierwsze kosze zdobyła wówczas, gdy Hernandez ściągnął z boiska Nicole, by ta się uspokoiła po tym jak sędziowie odgwizdali jej faul z czym nie mogła się absolutnie pogodzić. Jej nieobecność Viteckova od razu zamieniła na punkty – najpierw trafiając trójkę sprzed Bjelicy, a potem wykorzystując przewagę wzrostu nad de Mondt. 4 pozostałe punkty Czeszki to też efekt tego , że udało się rywalkom doprowadzić do zamiany krycia.. Zresztą jak dla mnie trener Prażanek robił po przerwie wszystko by uwolnić Viteckova od Nicole – m.in. obniżył skład tak by Eva grała na 4-ce.

W ataku rzeczywiście tak różowo nie było, zwłaszcza miedzy 15 a 30 minuta. Widać było że stawka meczu robi swoje, w grze było sporo nerwowości – zwłaszcza u Ewki (btw, nasz przestój w końcówce 2 kwarty zaczął się od jej 2 pudeł z osobistych, na szczęście rywalki były wstanie wówczas punktować tylko z osobistych, i to nie wywalczonych przy akcjach rzutowych a będących efektem przekroczenia limitu 4 fauli w kwarcie.) Inna sprawa to to że, od 2 kwarty Prazanki też znacznie wzmocniły obronę , częściowo przez wprowadzenie strefy, a częściowo przez wprowadzanie sióstr Eldebrink w miejsce Whalen i Elothovej. Tak czy inaczej to właśnie skuteczność – także z osobistych - była naszym największym mankamentem wczoraj, ale to paradoksalnie nieźle rokuje w dalszej rywalizacji, bo oznacza ze mamy swoisty „zapas” a trochę też zaciemnia wczorajszy końcowy wynik (powinniśmy wygrać może nie tyle wyżej, ile „szybciej” zwłaszcza przed przerwą powinniśmy mieć te 5-6 punktów więcej – kwestia zmarnowania czystych pozycji i osobistych czego o rywalkach powiedzieć nie można. I może nawet lepiej że się tak stało, bo zbyt łatwa wygrana mógłby podświadomie uśpić nasze zawodniczki. A lepiej by były przygotowane na jeszcze cięższy pojedynek w stolicy Czech.


Jeśli chodzi o Polkowice to wynik zaskoczeniem nie jest, nie przynosi tez „pomarańczowym” wielkiej ujmy. Walencja jest w strasznym gazie i wczoraj to udowodniła. W innych meczach nadspodziewanie trudna przeprawa Jekaterinburg z Koszycami, b. łatwa wygrana Spartaka z Orenburgiem, planowe przebiegi spotkań w Stambule i Madrycie no i mała niespodzianka w Salamance. Zresztą ewentualne odpadniecie Hiszpanek w tej parze, może mieć dla nas niemiłe konsekwencje jeśli awansujemy do F8. Bo (zakaldajac w innych parach awanse drużyn wyzej rozstawionych) zamiast zestawu Walencja, Spartak, Salamanka mielibyśmy w finałowej grupie jeszcze Jekaterinburg
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: Greebo » 22 lutego 2012, 10:04

paulo2907 pisze:. Oby nie odbiła sie gra siódemką zawodniczek, tym bardziej, że w Pradze do rotacji może wskoczyć Milton-Jones. Szkoda, że nie pograła Ana albo Lecia. Myślę, że gdyby chociaż jedna z nich weszła w drugiej kwarcie na 3-4 minuty, gra nie popsułaby sie bardziej niż to miało miejsce.

roll:


Z tego co twierdzi trener Pragi na ich stronie, Milton w rewanzu tez nie zagra - trzeba to wykorzystać.

Co do Dabovic - nie wierze by była brana pod uwage w zasadniczej rotacji, moze pojawić sie na placu tylko w sytuacjach awaryjnych (albo jako "ostatnia deska ratunku", albo w wypadku urazu czy problemu z faulami kogoś z obwodowego kwartetu). I prawdę mowiac patrząc na jej ostatnie wystepy trudno jest sie temu dziwić, gra dla nas zbyt ryzkownie a przy takim kryciu jak wczoraj to raczej nie ma co ryzykować oddawania rywalkom latwych punktów po stratach.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: garnett » 22 lutego 2012, 12:06

Bardzo mi odpowiada sposób gry Whalen z wczorajszego meczu w kontekście następnego spotkania - w którym nie kreuje pozycji swoim partnerkom,a sobie :mrgreen: [inne sprawa to nasza obrona która wielokrotnie do takiego sposobu gry zmuszała].Czeszki prezentowały się bardzo chaotycznie w swoich indywidualnych popisach, a za dwa dni Viteckova może mieć dość koszykówki na dłuższy czas. :lol:
Jak podobnie będzie przebiegał mecz nr 2 to zakończymy tę serię w piątek i oby tak się stało bo nie lubię kalkulacji w stylu -my możemy, one muszą które w efekcie końcowym źle się kończą.

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: Shavo » 22 lutego 2012, 15:49

Greebo pisze:Zresztą ewentualne odpadniecie Hiszpanek w tej parze, może mieć dla nas niemiłe konsekwencje jeśli awansujemy do F8. Bo (zakaldajac w innych parach awanse drużyn wyzej rozstawionych) zamiast zestawu Walencja, Spartak, Salamanka mielibyśmy w finałowej grupie jeszcze Jekaterinburg


Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale z tego co jest na FIBA to: w grupie B, w ktorej mam nadzieje zagramy na F8 bedziemy rywalizowac ze zwyciezca pojedynku druzyny 7 i 10 po rundzie grupowej czyli w tym przypadku Salamanka-Schio. Czyli jesli tą rywalizacje wygra Schio to chyba z nim przyjdzie nam grac w gr. B F8. Więc nie wiem czemu miałyby to byc Jeki? :roll: Być może się mylę, mam nadzieję ze ktos mnie oswieci :P
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: Greebo » 22 lutego 2012, 17:56

Wg tego co jest w regulaminie:

The eight (8) clubs qualified will be divided according to their ranking in Round 1 into two (2)
groups (A and B) of four (4) clubs each as follows:

Grupa A: 1, 4, 5, 8
Grupa B: 2, 3, 6, 7


Ponieważ za Round 1 jest uważana faza zasadnicza, wiec jak rozumiem zespoły są ustawione wg kolejności po tej fazie. Czyli jesli we wszystkich parach wygrywali by faworyci, to ranking wyglądałby tak:

1. Fenerbahce
2. Ros Casares
3. Wisla
4. Rivas
5. Galatasaray
6. Spartak
7. Salamanka
8. UMMC

Ale jeśli Salamanka by odpadła, to ranking 8 finalistów ustalony wg ich osiągnięć w seoznie zasadniczym wyglądałby tak:

1. Fenerbahce
2. Ros Casares
3. Wisla
4. Rivas
5. Galatasaray
6. Spartak
7. UMMC
8. Familia

(nigdzie nie widzę informacji że zespól "nieroztsawiony" przejmuje ranking rozstawionego gdy go wyeliminuje)

Wiec grupa A: Fenerbhce, Rivas, Galatasaray, Familia
Grupa B:Ros Casares, Wisła, Spartak, UMMC
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

dezali
Amator
Posty: 172
Rejestracja: 30 maja 2008, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: dezali » 23 lutego 2012, 10:32

Greebo pisze:
paulo2907 pisze:. Oby nie odbiła sie gra siódemką zawodniczek, tym bardziej, że w Pradze do rotacji może wskoczyć Milton-Jones. Szkoda, że nie pograła Ana albo Lecia. Myślę, że gdyby chociaż jedna z nich weszła w drugiej kwarcie na 3-4 minuty, gra nie popsułaby sie bardziej niż to miało miejsce.

roll:


Z tego co twierdzi trener Pragi na ich stronie, Milton w rewanzu tez nie zagra - trzeba to wykorzystać.



Z zamieszczonego dzisiaj na stronie USK Praga wywiadu z asystentem trenera występ DMJ rozstrzygnie się w sam piątek i po części zdecydować ma też samoocena zawodniczki, a ta do gry i pomocy koleżankom pewnie się aż pali...

A poslední otázka: bude nebo nebude hrát DeLisha Milton-Jones?
Uvidíme, jak na tom bude dnes na tréninku, ale myslím, že se rozhodne až v den zápasu na základě posledních testů s kondičním trenérem a podle vlastních pocitů DeLishy. Ona je takový hráč, že když to jen trošku půjde, bude hrát, ale uvidíme v pátek.

krz81
Nowy na forum
Posty: 28
Rejestracja: 07 stycznia 2006, 21:27
Lokalizacja: R22
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: krz81 » 23 lutego 2012, 12:20

Obrazek

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: reaktywacja » 23 lutego 2012, 22:12

CCC - wynik do przewidzenia, choć wyszło bardzo srogie lanie, ale za to od najlepszych. Pewnie u siebie polkowiczanki powalczą o lepszy wynik. Zazdroszczę podziwiania Mayi Moore na żywo.

Wisła - gratulacje. Bez Milton Czeszki nie miały szans i jeśli nie zagra w rewanżu, Wisła ma spokojny wjazd do Final Eight. Jak DeLisha zagra (czyli coś pokaże poza numerem na koszulce), może być różnie. Jeśli Cię to Paulo pocieszy, tym razem obstawiam zwycięstwo Wisły. 8)
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.

Alexx
Amator
Posty: 181
Rejestracja: 15 kwietnia 2005, 19:12

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: Alexx » 24 lutego 2012, 00:30

Mecz z Pragą uczta dla oczu.
Ajrin.. i Łoles.. godne rywalki siebie. Suuuuuuuuper.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA - play-off

Postautor: Greebo » 24 lutego 2012, 07:18

Niewątpliwie podstawowe pytanie przed meczem brzmi czy wystąpi Milton, a jeśli tak to w jakiej dyspozycji będzie. We wtorek brakło Czeszkom jej punktów, jej zbiórek, jej cwaniactwa a dodatkowo mieli źle zbilansowany zespół dzięki czemu nasze zawodniczki mogły skupić się na ograniczaniu poczynań ich obwodu. Jeśli nie będzie zdolna do gry to po raz kolejny powinny mieć duży problem w ataku.

Ale nawet bez niej są w stanie grając we własnej hali nas ograć. Nie sadze byśmy nawet broniąc równie dobrze jak we wtorek byli w stanie znów je zamknąć na 52 punktach. Patrząc na mecze z drużynami o podobnym do nas potencjale można zauważyć ze bardzo często spotkania w naszej hali rozgrywają się na pułapie punktowym dużo niższym niż mecze wyjazdowe z tymi samymi rywalami. (u nas często 60 pkt wystarcza do wygranej, na wyjazdach z reguły granica jest o ok. 10 pkt wyżej) A jeśli chcemy zdobyć te 70 pkt musimy poprawić nasz największy wtorkowy mankament czyli skuteczność – zarówno z gry jak i osobistych (7 pudeł w 21 próbach to stanowczo za dużo)

Teoretycznie naszym atutem powinien być komfort psychiczny, tak jak napisał Paulo dzis to my możemy one muszą. Ale mam nadzieję że świadomość tego faktu nie spowoduje, iż podejdziemy do meczu zbyt luźno. Liczę że trenerzy tak zmotywują zawodniczki, że one też podejdą do tego meczu jak do spotkania o wszystko, zwłaszcza że rozstrzygniecie serii w 2 spotkaniach dałoby nam tez chwilę oddechu przed bardzo intensywną końcówkę sezonu. A jak dziś przegramy to nie dość że kwestia awansu do F8 dalej pozostanie nie rozstrzygnięta, to jeszcze mocno zredukujemy swoje szanse na wygranie PP. Ewentualny 3 mecz z Prażankami jest zaplanowany na czwartek, a już 2 dni później czeka nas mecz z Polkowicami w PP. A już kilka razy się przekonywaliśmy, ze dwa dni miedzy meczami (w układzie euroliga – rozgrywki krajowe) to zbyt mało by się całkowicie „zrestartować” i podejść w pełni przygotowanym do kolejnego spotkania.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...


Wróć do „Rozgrywki w Europie/ME”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości