26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: rzymi » 17 marca 2012, 20:48

Gratulacje dla Poznania za zwycięstwo. Całe szczęście, że nie miało to wpływu na nasze miejsce w tabeli... Ale i tak nie zmienia to faktu, że nasza dzisiejsza porażka to WSTYD.... Nie rozumiem i nie zrozumiem jak mogliśmy przegrać... Patrząc na staty Aneice niezbyt chciało się grać... Czy ktoś z obecnych na meczu mógłby napisać parę zdań o meczu bo bardzo ciekawi mnie co się działo, zwłaszcza w czwartej kwarcie. Pozdro Maras :)
ObrazekObrazek

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 17 marca 2012, 21:10

Myślę , że cała dyskusja o umiejętnościach zarówno Musiny jak i Maltsi nie ma sensu.

Dziś odpowiedź dały same zainteresowane : Eval Musiny -2 , eval Maltsi 33 . Więc to jest przepaść..

Tak jak ktoś już wspomniał - Musina się dobrze ustawiła...... Ale gdzie tu rywalizacja sportowa skoro ona ma miejsce i minuty niemal z przydziału ....Może i urodziwa jest - choć nie mój typ 8) Więc ja oceniam jej umiejętności typowo sportowe. A te nie są duże.

Zresztą większość przyzwoitych statystyk osiąga w meczach ze słabeuszami - a przeciwko lepszym drużynom - Musina nie istnieje....Ale to problem Polkowic....

zenga2
Amator
Posty: 136
Rejestracja: 12 kwietnia 2011, 13:36
Lokalizacja: Kraków

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: zenga2 » 17 marca 2012, 21:12

Koszykarz (Toruń) pisze:Myślę , że cała dyskusja o umiejętnościach zarówno Musiny jak i Maltsi nie ma sensu.

Dziś odpowiedź dały same zainteresowane : Eval Musiny -2 , eval Maltsi 33 . Więc to jest przepaść..

Tak jak ktoś już wspomniał - Musina się dobrze ustawiła...... Ale gdzie tu rywalizacja sportowa skoro ona ma miejsce i minuty niemal z przydziału ....Może i urodziwa jest - choć nie mój typ 8) Więc ja oceniam jej umiejętności typowo sportowe. A te nie są duże.

Zresztą większość przyzwoitych statystyk osiąga w meczach ze słabeuszami - a przeciwko lepszym drużynom - Musina nie istnieje....Ale to problem Polkowic....


Do Dabović nie ma szans :) , choć takie oceny to kwestia indywidualnego gustu :lol:

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: Shavo » 17 marca 2012, 21:13

akar pisze:Rozumiem rozemocjonowanie przebiegiem meczu i jego wynikiem (na styku) ale nieznajomość przepisów gry w koszykówkę (Shavo) jest porażająca........... :shock:


Chodzę na mecze kosza od 8 lat i praktycznie w 90% takich przypadków jaki został zaobserwowany dziś sędziowie odgwizdują błąd...
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: Marco » 17 marca 2012, 21:33

Obrazek

Dwie galerie z meczu Wisła Can-Pack Kraków - CCC Polkowice

Galeria 1
Galeria 2
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: przemoe » 17 marca 2012, 21:34

Shavo pisze:
akar pisze:Rozumiem rozemocjonowanie przebiegiem meczu i jego wynikiem (na styku) ale nieznajomość przepisów gry w koszykówkę (Shavo) jest porażająca........... :shock:


Chodzę na mecze kosza od 8 lat i praktycznie w 90% takich przypadków jaki został zaobserwowany dziś sędziowie odgwizdują błąd...


Takich mamy sędziów... Piłka może nawet spaść z tyłu tablicy i jeśli nie dotknie po drodze żadnej belki trzymającej tablicę to dalej jest w grze.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: paulo2907 » 17 marca 2012, 22:47

Emocji w Krakowie było dziś sporo, Greebo i Shavo już co nieco opisali przebieg meczu. Ja dorzucę kilka kwestii:
- na pewno gdyby zagrała Zoll, inaczej wyglądałaby gra Polkowic w ataku i obrona wiślaczek. Biba w roli przymusowego playmakera (przez prawie 10 minut, gdy nie było na parkiecie Agaty) poradziła sobie całkiem nieźle, chociaż na pewno ucierpiały na tym trochę możliwości ofensywne Polkowic.
- manewry Jose trochę dzisiaj mnie zaskoczyły, ale to zapewne z uwagi na brak konkretnej (oprócz prestiżu) stawki tego meczu. Nie sądzę, aby takie żonglowanie składem miało miejsce w finale, gdzie jednak gra będzie opierać się na 7-8 zawodniczkach. Coach dał trochę minut Petrze w ważnych momentach (S5 i czwarta kwarta), mimo że ta nie zagrała - delikatnie mówiąc - dobrze. Dziwne czemu w końcówce na boisku była ona, a nie Milka. Ta jednak nie miała dziś swojego dnia - oby to taki chwilowy kryzys, bo w play off i F8 jej dyspozycja będzie bardzo ważna. Dziwił też trochę długi brak na parkiecie Pauliny w drugiej połowie, w której było już mniej rotacji składem.
- po raz kolejny dziewczyny zaczynają błyskotliwie, zdobywają po kilku minutach ponad 10 pkt przewagi, a potem coś się psuje i rywalki szybko odrabiają straty. Tak było w półfinale i finale PP, nieco podobna sytuacja miała miejsce w pierwszym meczu z Pragą. Trochę to niepokoi, bo jednak przydałoby się nie trwonić tak łatwo przewagi. Chociaż rozumiem, że takie zawodniczki po drugiej stronie parkietu jak Biba, Maltsi, Perovanović czy Lavender nie są statystkami i potrafią wyciągnąć wnioski z chwilowych niepowodzeń.
- Maltsi siała dzisiaj spustoszenie. Częściowo udało się zatrzymać ją w końcówce, kiedy to na niej była skupiona cała uwaga obrony. Spudłowała wtedy bodajże 2 czy 3 rzuty, co wcześniej się jej nie zdarzało. Drugą stroną medalu było to, że inne zawodniczki miały więcej swobody, z czego m. in. skorzystała Agata, trafiając za 3 pkt w ważnym momencie.
- ktoś napisał, że Ujhelyi dużo zrobiła, żeby CCC wygrało. Fakt, jej beznadziejny faul mógł mieć bardzo poważne konsekwencje. Trochę niepotrzebny był też akcję wcześniej faul (chociaż mam wątpliwości, czy tam faktycznie było przewinienie) Nicole na rozpoczynającej wyprowadzanie piłki Bibie, bo dzięki jej pewnej ręce Polkowice zdobyły punkty właściwie bez akcji, podobnie jak za chwilę po umyślnym faulu Petry. Nagle z 4 pkt przewagi nie zostało nic. Co jednak by nie powiedzieć - Nicole zagrała bardzo dobrze, przełamując "trójkami" w trzeciej kwarcie kryzys w ataku.
- ostatnia akcja i Erin. Mając w pamięci jej wyczyny w tego typu sytuacjach, obawiałem się, że nic z tego nie wyjdzie. Jednak tym razem zagrała kapitalnie, wchodząc i rzucając półhakiem ponad dłońmi broniących. Trzeba podkreślić, że również ostatnią akcję w trzeciej kwarcie Erin zakończyła skutecznie.
- Musina i wszystko jasne... Nie chce mi się po raz kolejny znęcać nad tą rosyjską boginią koszykówki. Jej dwa głupie faule w ataku, techniczny po strzeleniu focha pod adresem sędziego, głupie straty i nieprzemyślane rzuty mówią wiele o tej zawodniczce. Szkoda, że na plkk.pl nie podają +/- (wzorem Euroligi czy WNBA), jednak podejrzewam, że podczas bytności Musiny na parkiecie był największy minus.
- decyzje sędziów w przypadku górnej krawędzi tablicy i rzutu Ivy równo z końcem akcji były prawidłowe.
- martwi brak Leci w składzie. Jakiś uraz? To smutna informacja w kontekście czekających wiślaczki występów i stopniowego powrotu do większej liczby minut. Nawet jeśli wyzdrowieje, Jose raczej nie będzie chcial szafować jej siłami czy wpuszczać w ważnych momentach w Stambule, a tam wiadomo: po pierwsze - 4 mecze od środy do niedzieli, no a po drugie - nie będzie Taj. Zatem Ewka i Milka na brak grania nie będą narzekać, bo w odwodzie (nie obwodzie - jak pisza niektórzy 8) ) spośród wysokich zostają bardzo kiepska ostatnio Petra i była gwiazda Tęczy Leszno. Trochę krucho, delikatnie mówiąc... :roll:
Ostatnio zmieniony 18 marca 2012, 01:04 przez paulo2907, łącznie zmieniany 1 raz.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: Shavo » 17 marca 2012, 22:58

przemoe pisze:
Shavo pisze:
akar pisze:Rozumiem rozemocjonowanie przebiegiem meczu i jego wynikiem (na styku) ale nieznajomość przepisów gry w koszykówkę (Shavo) jest porażająca........... :shock:


Chodzę na mecze kosza od 8 lat i praktycznie w 90% takich przypadków jaki został zaobserwowany dziś sędziowie odgwizdują błąd...


Takich mamy sędziów... Piłka może nawet spaść z tyłu tablicy i jeśli nie dotknie po drodze żadnej belki trzymającej tablicę to dalej jest w grze.


W takim razie zwracam honor. Nie czytam codziennie zasad gry w koszykówkę, być moze w przeciwienstwie do akara :roll: Ale tak jak już mowilem, jestem przyzwyczajony ze nasi "cudowni" sedziowie takie sytuacje gwizdza, stad wziela sie moje zaintersowanie.
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: Saletra » 18 marca 2012, 00:31

Oczy przecieram ze zdumienia ....

Na porażkę Lotosu jedynym wytłumaczeniem jest po prostu brak kasy - albo opóznienia w płatnościach. Innego wytłumaczenia nie znajduję, Podobnie było dwa lata temu gdy Lotos mając w składzie Ajrin i Matovic przerżnął z MUSEM w Poznaniu, również pod koniec sezonu. Wtedy również wiadomo było, że coś z kasą musi być nie tak - wystarczyło popatrzec na zawodniczki Lotosu grające jak w letargu, na cwierć gwizdka.
Zresztą pojawiły się juzw trakcie sezonu przecieki o Leci, iż niezależnie od tego czy Lotos zdobędzie mistrza to odchodzi bo zalegają notorycznie z kasą.

Niestety sytuacja wydaje się, że zatoczyła koło - kasy jak nie było, tak nie ma. Bardzo to przygnębiające w kontekście decyzji o odejściu Lotosu ze sponsoringu.
Tak czy siak brawa dla Azs-u.


Co do MUKS-u to jakieś kuriozum. Dla Gorzowa gra byłą warta świeczki, bo mogli zająć 6 miejsce i wpaść na Lotos, z którym zapewne by przegrali, ale szanse byłyby nieporównywalnie większe niż z Polkowicami gdzie by ich po prostu nie było wcale. Tym bardziej dziwi mnie ta porażka. Chwała dla Poznanianek, iz pomimo blamażu z Tęczą pokazały, że stać je jeszcze na jakiekolwiek zwycięstwo.

Niestety wynik 61: 57 wskazuje, iż wciąż największą bolączką jest zdobywanie pkt. Czynność ta stanowi przysłowiowe i jakze często przywoływane przeze mnie na tym forum "danse macabre" czy też jak kto woli "męki Tantalskie". Każda akcja w ataku to klepanie piłki bez koncepcji i jakiś wymuszonym rzut z ekwilibrystycznej pozycji, który z góry skazany jest na niepowodzenie. Wymuszone wejścia pod kosz Owczarzak, Durak i Casimiro to jedyna alternatywa dla nieporadności koleżanek, która kończy się w 2/3 przypadkow blokiem/ przechwytem przeciwniczek. Tragicznie wygląda "rzutówka". Odsetek skutecznych pkt z gry wynosi chyba z 20 %. znakiem firmowym robi się nietrafianie z czystych pozycji z półdystansu a także spod kosza ( przoduje w tym Antek).

Fajnie by się oglądało walkę młodego zespołu, który jest wprawdzie znacznie słabszy od przeciwniczek, ale za to ma jakiś "ciąg na kosz", chce zdobywać te punkty, poszczególne zawodniczki podejmują ryzyko, starają się o jak najlepsze pozycje, walczą. Tymczasem obserwujemy klepanie piłki przez 20 sekund na obwodzie i później strach co z nią zrobić. w ogóle bolączką polskich koszykarek jest jakaś awersja do zdobywania pkt i podejmowania ofensywnych decyzji w ataku - widać to po ME. Jedyną zawodniczką mającą w tym pewna swobodę jest Biba, która ponad 20 pkt w meczu zdobyć potrafi. Na Kobryn mozemy liczyc w przedziale 10 -20 i dalej jest juz tragedia bo mamy plankton, który w przypływie szału dobija do 10 pkt. I jak tu później marzyć aby dobić do tych głupich 70 pkt na mecz?

Takze reasumując wywody: Od MUKS-iarek prosimy aby zaktywizowały sie w ataku - aby punkty były zdobywane bardziej płynnie, by nie było durnych przestojów i bezsensownej bezradności oraz nie mniej bezsensownego klepania po obwodzie. Niech dziewuchy pokażą, że zalezy im na tych punktach a nie duszeniu wyników na zasadzie 40-60 pkt i "męczeniu" w kwarcie 14 pkt.

Gratulacje za dzisiaj ale zalecany byłby bardzo intensywny trening rzutowy na zajęciach, bo tak przestrzeliwać nie można. Walczyć i nie poddawać się. Chcemy oglądać zdobywanie wielu pkt a nie "judzenie" czy też "duszenie" ich z wolnych.

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: Kuba » 18 marca 2012, 12:14

myślę, że mecz Wisły z nami nie zawiódł oczekiwań. Fajna koszykówka, pojedynek Powell vs Maltsi - palce lizać ;) chciałoby się zawsze oglądać Greczynkę w takiej dyspozycji.

czekałem na wpis Colina, ale się chyba nie doczekamy ;) no cóż - nasza liderka, najjaśniejsza gwiazda zespołu grała wczoraj chyba z Białą Gwiazdą na piersi. Ktoś przytoczył na forum statystyczny wskaźnik +/- . Jest on dostępny do wglądu w papierowej wersji statystyk pomeczowych. miałem okazję oglądać go wczoraj. i tu ciekawostka: mecz praktycznie cały czas na styku (nie licząc pierwszych minut). prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie i tak np. Biba zanotowała ten wskaźnik na poziomie 17, natomiast niedoceniana VM4 oszałamiające -23 (sł. minus dwadzieścia trzy), a na parkiecie spędziła 22min. niech to posłuży za cały komentarz odnośnie głównego, moim zdaniem, powodu naszej porażki. Kibice, sztab czy prezesi pewnie wiele nie poradzą, ale jeżeli ktoś chce by przy jego firmie pojawiało się wkrótce stwierdzenie "Mistrz Polski" musi pewne rzeczy pozmieniać, omówić, bo bez tego ani rusz...

szkoda porażki, ale myślę że to tylko zwiastuje, jak pasjonujące mogą być finały. będziemy, mam nadzieję, mocniejsi o Zoll, Megan i Asię Walich, i myślę że zapowiada nam się naprawdę ciekawy przełom kwietnia i maja... ;)

akar
Żak
Posty: 281
Rejestracja: 17 listopada 2009, 18:52
Lokalizacja: Pruszków

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: akar » 18 marca 2012, 13:39

[quote="Shavo"
W takim razie zwracam honor. Nie czytam codziennie zasad gry w koszykówkę, być moze w przeciwienstwie do akara :roll: Ale tak jak już mowilem, jestem przyzwyczajony ze nasi "cudowni" sedziowie takie sytuacje gwizdza, stad wziela sie moje zaintersowanie.[/quote]

Nie mogłeś sobie odmówić złośliwości. Mylisz się. Ja również nie czytam CODZIENNIE przepisów gry w basket, ale jeśli już się czymś interesuję to chcę wiedzieć co jest zgodne z przepisami a co nie jest. Po to choćby aby na meczu nie zrobić z siebie idioty protestując np po zbiciu piłki z obręczy po niecelnym ostatnim rzucie wolnym, bo jest to akcja legalna.
Co prawda w żeńskiej koszykówce to się nie zdarza, ale nie tylko na żeńską chodzę.
A co do sędziów, widocznie oni tak jak Ty nie czytają codziennie przepisów gry i dlatego popełniają błędy..........

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: Saletra » 18 marca 2012, 13:59

Kuba pisze:
szkoda porażki, ale myślę że to tylko zwiastuje, jak pasjonujące mogą być finały. będziemy, mam nadzieję, mocniejsi o Zoll, Megan i Asię Walich, i myślę że zapowiada nam się naprawdę ciekawy przełom kwietnia i maja... ;)



Jeżeli Valeriya będzie grała po 25-30 minut to finały nie będą zbyt pasjonujące niestety. Jak skończy na 10 mnutach w meczu i 30-35 minutach Bibsona i Maltsi to moze być naprawdę ciekawie :) . O ile dojdzie Zollówka oczywiście.

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: paulo2907 » 18 marca 2012, 17:34

Gorzów koncertowo zawalił sobie szóste miejsce. Chociaż to, czy będą grać z CCC czy Lotosem, raczej nie ma większego znaczenia, bo różnica potencjałów i obecnej dyspozycji obydwu ekip (nawet pomimo wpadki gdynianek w Poznaniu) jest zbyt duża, to jednak starcie z pierwszą z tych ekip będzie jak zderzenie z czołgiem i może zakończyć się dwiema bardzo przykrymi dla eks-selekcjonera porażkami.
Czy coś się dzieje z Ziętarą? Z Energą zagrała bardzo krótko, wczoraj nie pojawiła się w ogóle na parkiecie. Dużo zagrały Bandyk i Marciniak, Henry bardzo szybko się wyfaulowała, no i tutaj można upatrywać przyczyn porażki, poza tym Anderson sporo pudłowała. W powody pozasportowe nie wnikam, choć nie zdziwiłbym się, jeśli w Gdyni byłyby jakieś zaległości finansowe wobec koszykarek. Ciekawe, że wszystkie trzy wygrane AZS Poznań odniósł nie z najbliższymi sąsiadami w tabeli (Odra, MUKS czy Tęcza), a dużo wyżej notowanymi drużynami.
Jak ktoś tu napisał, przy przegranej AZS-u Gorzów, Liderowi do szóstego miejsca wystarczyło wygrać z Rybnikiem różnicą 17-18 pkt. No a wyszło jak wyszło, coach przyjezdnych co nieco rotował składem. Z jednej strony można to zrozumieć, bo stawka dla jego drużyny była żadna, z drugiej natomiast - nie miało to wiele wspólnego z profesjonalnym i sportowym podejściem w kontekście "potrzeb" rywalek. Cóż, takie to już są uroki meczów w ostatnich kolejkach w różnych dyscyplinach...
Taka ciekawostka - przejrzałem tabelę sezonu zasadniczego pod kątem wygranych u siebie i na wyjeździe. Różnic w tej kwestii zbyt wielu nie ma, a wręcz np. Energa odniosła więcej wygranych na obcych parkietach niż we własnej hali, chociaż i tak liderem jest tutaj Widzew - 6 zwycięstw wyjazdowych i tylko 3 wygrane w domu!
Ostatnio zmieniony 18 marca 2012, 20:19 przez paulo2907, łącznie zmieniany 1 raz.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: paulo2907 » 18 marca 2012, 17:41

Kuba pisze:Ktoś przytoczył na forum statystyczny wskaźnik +/- . Jest on dostępny do wglądu w papierowej wersji statystyk pomeczowych. miałem okazję oglądać go wczoraj. i tu ciekawostka: mecz praktycznie cały czas na styku (nie licząc pierwszych minut). prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie i tak np. Biba zanotowała ten wskaźnik na poziomie 17, natomiast niedoceniana VM4 oszałamiające -23 (sł. minus dwadzieścia trzy), a na parkiecie spędziła 22min. niech to posłuży za cały komentarz odnośnie głównego, moim zdaniem, powodu naszej porażki.

To ja podniosłem kwestię +/-. 8) Zatem podczas obecności Biby CCC miało 17 pkt na plusie? :roll: Czyli z tego wynikałoby, że niespełna 10 minut, gdy ona była na ławce, wiślaczki wygrały różnicą 19 pkt. :shock: Rozumiem 11 pkt różnicy w ciągu pierwszych kilku minut, ale potem przez kilka minut odpoczynku Biby zebrałoby się jeszcze nieco "oczek". Statów Musiny w tej materii nie skomentuję, poza tym że trafiłem w samo sedno.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Alexx
Amator
Posty: 181
Rejestracja: 15 kwietnia 2005, 19:12

Re: 26 kolejka FGE- temat zbiorczy

Postautor: Alexx » 18 marca 2012, 19:21

Lotos-AZS Poznań
Mecz oględnie mówiąc bez historii. Lotos wypracował sobie minimalną przewagę i myślały że bez wysiłku dociągną tę przewagę do końca meczu. Ostatnie 2 minuty meczu to popis Drzewińskiej . Dwie trójki ustaliły wynik meczu.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 106 gości