Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 02 maja 2012, 02:47

Wisla Can-Pack sign Cristina Ouviña

May 1, 2012 23:17 Jānis Kacēns

While the news on the Polish side are still unofficial, by the reaction of the player on twitter we can conclude it’s a done deal and we’ll see the young Spanish guard Cristina Ouviña play in Poland for Wisla Can-Pack.
There she will play for Spanish coach Jose Hernandez and assistant coach Jordi Aragonés.
Up until this point the 22 year old Ouviña had played only for Mann Filter Zaragoza in Spain. In her last season with the team she averaged 8.4 points, 5.1 rebounds and 3 assists per game. Zaragoza are undergoing some serious financial difficulties with players not being paid for months.

http://lovewomensbasketball.com/2012/05 ... na-ouvina/
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Shavo » 02 maja 2012, 09:21

W Wiśle zostaje: De Mondt, Pawlak i Krężel, trwają negocjacje z Phillips.

Odchodza: Ujhelyi, Dabovic, Kobryn i Powell.
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: bart_81 » 02 maja 2012, 09:21

Czy ktoś bardziej obeznany z realiami hiszpańskimi mógłby przybliżyć postać Ouviny i ocenić ten transfer Wisły?

Bo moja ocena będzie pewnie niepełna i bardziej subiektywna..

Myslałem, że Wisła jednak poszuka porządnej i co ważniejsze doświadczonej PG. Natomiast sprowadza młodą, na pewno utalentowaną i na pewno niedoświadczoną Ouvinę.

Wisła to jednak znacznie wyższy poziom niż Saragossa. Bo i mistrz Polski i Euroliga. Obawiam się że następny sezon, juz w Eurolidze może być dla Ouviny jak zderzenie ze ścianą..chyba że Wisła planuje jej grę w Krakowie na kilka lat...wtedy w perspektywie kilku sezonów może mieć z Cristiny sporo pożytku.

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Shavo » 02 maja 2012, 09:27

bart_81 pisze:Czy ktoś bardziej obeznany z realiami hiszpańskimi mógłby przybliżyć postać Ouviny i ocenić ten transfer Wisły?

Bo moja ocena będzie pewnie niepełna i bardziej subiektywna..

Myslałem, że Wisła jednak poszuka porządnej i co ważniejsze doświadczonej PG. Natomiast sprowadza młodą, na pewno utalentowaną i na pewno niedoświadczoną Ouvinę.

Wisła to jednak znacznie wyższy poziom niż Saragossa. Bo i mistrz Polski i Euroliga. Obawiam się że następny sezon, juz w Eurolidze może być dla Ouviny jak zderzenie ze ścianą..chyba że Wisła planuje jej grę w Krakowie na kilka lat...wtedy w perspektywie kilku sezonów może mieć z Cristiny sporo pożytku.


Ja oglądałem przynajmniej kilkanascie spotkan w wykonaniu druzyny Ouviny. Gra tego zespołu jest bardzo chaotyczna. Co do samej zaintersowanej to z pewnoscia jak na swoje wiek gra inteligentnie, potrafi puscic swietna asyste i wejsc pod kosz. Tylko ciekawe jak to bedzie wygladac u Hernandeza.... No ale pewnosc ze gra na jedynce mamy, porownujac do sytuacji Dabovic :roll:
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 02 maja 2012, 09:33

Shavo pisze:W Wiśle zostaje: De Mondt, Pawlak i Krężel, trwają negocjacje z Phillips.

Odchodza: Ujhelyi, Dabovic, Kobryn i Powell.


Cieszy info - o ile sie potwierdzi - o de Mondt, martwi brakw tym gronie Leci. Z Erin negocjowac mozna, ale rownoczesnie z innymi paniami też.. Osobiście nie miałbym nic przeciwko temu aby odeszla. Jak rewolucja, to rewolucja, a co!
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: garnett » 02 maja 2012, 09:39

flash pisze:
garnett pisze:
Liczę jeszcze tylko że nie zobaczę w Wiśle takich nazwisk jak:
Godin, Maltsi, Robert, Sapova, Maksimovic, Horti..aktualizacja możliwa :P


Godin , Maltsi, Robert czy Maksimovic ok, ale czemu nie Horti czy Sapova? Zwlaszcza ta ostatnia byłaby chyba niezłą opcją (zakładając, że zdrowie jest w porządku). :roll:


Moim zdaniem nie byłaby...zdrowa też nie jest i warta swojej ceny również :roll:
W ogóle obie wyżej wymienione to nie moja bajka z paru względów.
Przy Horti to słaba skuteczność, przeciętna obrona i problemy z wytrzymałością.

PS
Bibrzyckiej daleko do Wisły jak z Krakowa do Stambułu :roll: [nioficj]

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 02 maja 2012, 10:01

Ouvine na pewno ma mniejszy talent rzutowy niż Dabović, ale też jest bardziej od niej rozgrywającą w stylu jaki preferuje Hernandez. Ponadto z Hernandezem miała okazje pracować nie raz, więc na wstępie jej pozycja jest lepsza niż Any.

Na razie ruchy transferowe wskazują na to, że na pozycjach 1-2 zmieniać nic nie chcemy. Ouvine jest za Dabović, ale jak nie da rady to jest w pogotowiu Paulinka, ew. jest Anke, czy ew. będzie i Erin (Miętta w PS opowiada o tym, że chcą ją zatrzymać, ona wstępnie chce zostać (niby gdzie ma iść??) i tylko problemem jest to, że ona gra bez przerwy i tego lata lepiej nie będzie..

Odnośnie przedłużonych umów, świetnie że Anke dała się namówić, teraz trzeba powalczyć o Lecie...
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: garnett » 02 maja 2012, 10:05

Dlatego właśnie info o rozmowach z Erin wcale mnie nie cieszy. :x

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Shavo » 02 maja 2012, 10:16

http://koszykowka.przegladsportowy.pl/Koszykowka-Ewelina-Kobryn-i-Nicole-Powell-odchodza-z-Wisly-Krakow,artykul,136203,1,297.html

Ewelina Kobryn i Nicole Powell odejdą z Wisły Kraków. Władze klubu chcą uzupełnić te luki, ale ciężko będzie zastąpić Kobryn, która stała się ikoną zespołu.
Hiszpański Halcon Avenida Salamanca w poniedziałek potwierdził, że Nicole Powell w najbliższym sezonie będzie występować w jego barwach. Amerykanka wielokrotnie w kluczowych meczach była liderką Wisły, często dobijając rywalki rzutami trzypunktowymi. Ale nie brakowało też spotkań, w których zawodziła i była cieniem samej siebie. Tak jak choćby w ligowych finałach.

Kapitan odchodzi, ale wróci?

Krakowskich kibiców zelektryzowała natomiast wiadomość o odejściu bezapelacyjnej liderki Białej Gwiazdy w przekroju całego sezonu, czołowej reprezentantki Polski i kapitan Wisły – Eweliny Kobryn. Wiślaczkę skusił rosyjski potentat i trzecia siła Europy UMMC Jekaterynburg. – Z tego co wiem, jeszcze nie podpisała kontraktu, ale wszystko wskazuje na to, że podpisze. UMMC po kontuzji Marii Stiepanowej i odejściu Jeleny Leuczanki potrzebuje centra. A Ewa zrobiła na nich bardzo dobre wrażenie podczas Final Eight w Stambule. Już wtedy toczyły się rozmowy rosyjskiego klubu z menadżerem Eweliny. My mamy określony budżet, a Rosjanie są w stanie zaproponować jej przynajmniej trzykrotnie wyższe zarobki. Z punktu widzenia emocjonalnego, oczywiście wielka szkoda. Choć Ewelina wspominała, że pójdzie do Rosji na rok, a później wróci do Wisły – mówi prezes TS Wisła Kraków Ludwik Miętta-Mikołajewicz.

Phillips bez wytchnienia

Prezes Wisły prostuje natomiast nieprawdziwe informacje, dotyczące odejścia pozostałych liderek mistrzowskiej ekipy: Belgijki Anke De Mondt i Australijki Erin Phillips. – De Mondt zostaje, podobnie jak Paulina Pawlak i Katarzyna Krężel. Mamy już podpisany kontrakt z Hiszpanką Cristiną Ouvinią. Z resztą zawodniczek prowadzone są rozmowy. Na pewno odchodzą: Nicole Powell, Ana Dabović i Petra Ujhelyi – zdradza „Przeglądowi Sportowemu" Miętta-Mikołajewicz.

Sytuacja Phillips jest bardziej skomplikowana. – Chcielibyśmy, żeby została. Z tym, że ona gra na okrągło. Najpierw czekają ją występy w WNBA, potem wraca do Europy na mecze towarzyskie kadry Australii, znowu do WNBA, a następnie jedzie na igrzyska olimpijskie, po których ma jeszcze finały w USA. Trudno wymagać, by grała bez przerwy. Ostatni mecz WNBA jest planowany na końcówkę października. Chcemy dać Erin co najmniej miesiąc przerwy. Sama już zadeklarowała chęć pozostania w Wiśle, ale na razie były to luźne rozmowy – tłumaczy prezes.

Chcą zapełnić luki

Z dwójki Powell, Kobryn szczególnie Polka jest wiślacką ikoną, którą zastąpić będzie niezmiernie trudno. Ale włodarze krakowskiego klubu zapewniają, że wcale nie musi to oznaczać osłabiania mistrzyń Polski. – Wręcz przeciwnie. Jeszcze za wcześnie, żeby mówić o szczegółach, ale podejmujemy starania, aby tę lukę po odchodzących zawodniczkach wypełnić, sprowadzając przynajmniej równowartościowe koszykarki – uspokaja Miętta-Mikołajewicz.
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 02 maja 2012, 10:40

Mały przerywnik od spekulacji transferowych, czyli krótkie podsumowanie sezonu 2011/12 który zakończył się nadspodziewanie szybko..

Wisła na tronie, Wisła w podwójnej koronie!

W połowie lutego, po wygranym meczu Tęczą Leszno napisałem, że do końca sezonu zostało nam jeszcze maksymalnie 16 spotkań we własnej hali i że jak je wygramy to bez względu na to co wydarzy się na wyjazdach, będziemy mogli świętować najlepszy sezon od wielu, wielu lat:, okraszony podwójną koroną w rozgrywkach krajowych i awansem do turnieju finałowego Euroligi. Tak się nie stało, ale tylko i wyłącznie dlatego że i na wyjazdach nasze zawodniczki nie zamierzały dawać rywalkom zbyt wiele radości, przez co ograniczyły liczbę spotkań z publicznością przy R22 jedynie do 11, w komplecie wygranych, gier. Dzięki temu z niemal zegarmistrzowską precyzja doprowadziły do zrealizowania 3 punktowego przedsezonowego plan: w bezdyskusyjny sposób zdominowały krajowe rozgrywki, a i na scenie europejskiej zaznaczyły swoją obecność. Lekki niedosyt pozostał jedynie po turnieju finałowym, gdzie była szansa na odniesienie przynajmniej 1 lub 2 zwycięstw, ale i tak bez żadnej przesady można napisać, że tak udanego sezonu nie miał żaden Polski zespół od lat. (a konkretnie od sezonu 2003/04)

Na coś takiego czekano w klubie od momentu przyjścia Can-Packu. W poprzednich latach zawsze czegoś brakowało: gdy były sukcesu w rozgrywkach krajowych, to w eurolidze 1 runda PO była granica nie do przejścia, gdy udało się ją wreszcie pokonać to klęską zakończył się sezon ligowy.. a rok temu humory popsuła niespodziewana porażka w PP z drużyną z Torunia. W tym roku wreszcie udało się połączyć z dobrym skutkiem grę na 3 frontach, nie zabrakło ani umiejętności, ani sił, ani koncentracji. Z rozegranych 56 spotkań nasze zawodniczki przegrały ledwie 9, przy czym za większą wpadkę można uznać właściwie tylko porażkę w Brnie. Warto tez zaznaczyć ze zwłaszcza w lidze wygrane przychodziły nam dużo łatwiej niż w poprzednich latach. Na palcach jednej ręki można policzyć mecze w których o wynik drżeć musieliśmy do ostatnich sekund a już faza PO była popisem w wykonaniu naszego zespołu. Najpierw +55 w jedynym meczu z ŁKS-em, potem 3-0 i +72 w koszach z późniejszym brązowym medalistą z Torunia, a na koniec finałowe 4-0 z Polkowicami. Ostatnia – a zarazem jedyną w tym sezonie – porażkę z innym krajowym rywalem ponieśliśmy w grudniu w Polkowicach, a ostatnim polskim zespołem który tryumfował w naszej hali była AZS Gorzów – 1,5 roku temu.

Czemu wypisuje te oczywiste fakty? Ano dlatego że irytuje mnie wcale nie tak rzadkie deprecjonowanie wyników osiągniętych przez nasze zawodniczki. Teksty typu: mając taki skład.. itd. świadczą o totalnej ignorancji ich autorów.. Dużo racji miał swego czasu Hellraiser pisząc że w brew pozorom to bogatemu ciężej jest osiągnąć sukces.. choć pewnie precyzyjniej należałoby stwierdzić: ciężko jest osiągnąć taki wynik który zostanie uznany za sukces. (tak swoja drogą.. patrząc w kategoriach niektórych osób największym przegranym tego sezonu w europie powinna zostać wybrana Walencja… bo mając taki skład powinna wygrać absolutnie wszystko a tu Salamanka sprzątnęła im sprzed nosa krajowy puchar..)

O trenerze słów kilka..

Tym razem daruje sobie ocenę gry poszczególnych zawodniczek. Moją opinię na ich temat przedstawiałem ostatnimi czasy już wielokrotnie, a ostatnie spotkania wiele w tej kwestii nie zmieniły. Jedyna różnica to zdecydowany spadek notowań Bjelica która od przyjścia Taj przestała praktycznie istnieć. Pozwolę sobie natomiast napisać coś więcej o Hernandezie, a wiec jedynej osobie która już oficjalnie zostaje na kolejny sezon.
No właśnie, zostaje na kolejny sezon.. już czwarty z rzędu.. to właściwie mógłby być cały komentarz w tym temacie bo jednoznacznie świadczy ze w klubie pozytywnie oceniają jego pracę. I trudno się dziwić biorąc pod uwagę stała progresję wyników jakie osiąga klub pod jego wodzą. Nie oznacza to bynajmniej ze jest trenerem bez wad, ale czy takowy istnieje? Śmiem wątpić.

Wśród zarzutów które się mu stawia, najczęściej pojawiają się dwa:

- mało widowiskowa gra
- niewłaściwa (w ocenie obserwatorów) rotacja

Z pierwszymi dwoma można się - przynajmniej częściowo – zgodzić. Nie da się ukryć ze podstawą w naszej grze są obrona i dyscyplina taktyczna. Mało w niej miejsca na indywidualne popisy czy szalone akcje, a taka koszykówka nie jest najmilsza dla oka, zwłaszcza dla osób ceniących „show time”. My preferujemy z reguły długie, spokojne (niekiedy niestety za spokojne) rozgrywanie piłki i to takie, które umożliwia szybki powrót do obrony momencie przeleciał piłki przez rywalki. Konsekwencją takiego stanu rzeczy są niezbyt okazałe dorobki punktowe zwłaszcza w meczach ze słabszymi rywalami. Lotos czy Toruń potrafią „rozjeżdżać” takich rywali dużo łatwiej niż my. Ale to tylko jedna storna medalu. A jest tez oczywiście i druga. Ona objawią się w meczach z silnymi rywalami, czy to w lidze, czy w pucharach. Tam dzięki naszej taktyce dużo zyskujemy jesteśmy w stanie walczyć na równi, z niemal każdym na naszym kontynencie. Co więcej – wówczas nasza gra wygląda dużo lepiej niż w meczach z outsiderami. Przecież takie spotkania jak te ze Spartakiem, Praga, czy 2 pierwsze w finale z Polkowicami były długimi momentami pokazem koszykówki na naprawdę bardzo wysokim, europejskim poziomie.

Podobnie wypada spojrzeć na kwestie rotacji. Z jednej strony sam niejednokrotnie dziwiłem się ze na parkiecie jest ta a nie inna zawodniczka.. ba.. dalej nie rozumiem czemu np. w serii finałowej tak dużo grała Ujhelyi a tak mało Leciejewska, skoro ta druga na ogół wnosiła do gry dużo więcej (zwłaszcza w sytuacji gdy na placu pozostawała i tak Taj). Podobnie ma się sprawa z Dabovic (bo skoro ja Hernandez sadzał po 2-3 nieprzemyślanych zagraniach to czemu tak dług trzymał niejednokrotnie Bjelice która przecież miała nie mniejsze wyskoki) itd. Tyle tylko że to nie ja odpowiadam za wyniki, za styl gry i nie ja ustalam taktykę na poszczególne części meczu. To rola Hernandeza i on ma prawo podejmować takie a nie inne decyzje, które mają umożliwić realizacje postawionych przed zespołem zadań.

Oczywiście można w tym miejscu się zastanawiać czy jednak nie udałoby się znaleźć kogoś kto połączy efektywność gry z efektownością. Skuteczność z widowiskowością. Kogoś, komu w osiągnięciu wyników nie będą przeszkadzały zawodniczki grające bardziej radosną koszykówkę. Jak dla mnie jest to jeśli nie niemożliwe, to bardzo mało realne, biorąc pod uwagę nasz budzet. Do takiej gry potrzebne byłby nam już gwiazdy ze światowego topu, .. ale kto powiedział ze wówczas Hernandez nie zmieniłby stylu gry drużyny? Jest to jak najbardziej realne, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, ze ostatnie 3 sezonu udowodniły ze potrafi uczyć się na błędach i wyciągać wnioski z niepowodzeń.

To zresztą jest dla mnie jedna z jego podstawowych zalet. Chyba wszyscy pamiętamy pierwszy sezon ligowy w roli trenera naszego klubu. Tak naprawdę nie minęły jeszcze 2 miesiące, a sezon zasadniczy był już przegrany – nie udało się tez tego nadgonić w PO, gdy startując z pozycji nr 5 nie poradziliśmy sobie z Polkowicami. W tamtym sezonie ponieśliśmy łącznie 10 porażek z krajowymi rywalami, rok później już tylko 4, a w tym - jedną. To nie przypadek. Ten pierwszy sezon był dobra lekcją dla Jose, bo niewątpliwie zaskoczył go styl prezentowany przez nasze drużyny. Mieliśmy olbrzymie problemy z rozbijaniem strefy, nie radziliśmy sobie zgra przeciwko zespołom grającym niskim składem itd. Teraz jest już z tym dużo lepiej. Po części jest oto tez kwestia doboru innych zawodniczek – ale to przecież tez w znacznej mierze zasługa Hernandez

Kolejny atut „Józka” to umiejętność rozpracowywania rywali. Wcześniej można było niemal w ciemno przyjmować, ze jak przyjedzie do nas zespół mający 1 czy 2 gwiazdy, to panie te zrobią nam z d.. jesień średniowiecza. Teraz już tak miło nie maja. Jeśli chce się nas pokonać, to z reguły trzeba posiadać dość długą ławkę, spore możliwości rotacji oraz opracowane różne warianty na rozbijanie naszej obrony.

Nie można tez powiedzieć, byśmy nie posiadali własnego stylu gry. Owszem, nie jest on widowiskowy, ale jednak stały postęp zwłaszcza w grze obronnej jest niewątpliwie zauważalny. W tym sezonie byliśmy zdecydowanie najbardziej zdyscyplinowanym taktycznie zespołem w PLKK, a i w eurolidze w tej klasyfikacji zaliczamy się do czołówki. Może nie mamy swobody „niszczenia” rywali w ataku, ale gramy bardzo niewygodna dla rywali koszyków przez co bardzo ciężko jest nas rozjechać. W tym sezonie tylko Walencji udało się wygrać z nami lekko, łatwo i przyjemnie. (btw to ze zespół mający w skaldzie pare klasowych „nazwisk” potrafi grac z niemal zawsze z ogromnym zaangażowaniem to tez w dużej mierze zasługa trenera)

Wydaje się też że nie można wiele zarzucić jego relacjom z zawodniczkami, z jednej strony ma u nich raczej autorytet, z drugiej – nie stara się ich za wszelką cenę zdominować czy tym bardziej wykreować siebie jako głównej gwiazdy zespołu. Zreszta już sam fakt ze tyle jego byłych zawodniczek decyduje się podpisać z nami kontrakt jest znamienne. De Mondt, Powell, Basko, Ouvina czy taj Mc Williams… A jeśli chodzi o tą ostatnią to dodatkowy plus dla naszego Hiszpana, za to że nie boi się korzystać z jej doświadczenia. Mysle ze niejeden trener w PLKK starał by się za wszelka cenę udowodnić ze to on jest najmądrzejszy i ze to on ma glos decydujący..

Ale i tak w tym wszystkim najważniejsze sa wyniki jakie osiąga z naszym zespołem. Można pisać że mając nasz skład to żadna sztuka.. ale jednak śmiem wątpić czy jest wielu trenerów, kotnym udałoby się 3 razy z rzędu wprowadzić nas min do 8-ki euroligi, mieć każdorazowo dodani bilans spotkań w tych rozgrywkach (sumarycznie – wygraliśmy za jego czasów 34 mecz w tych rozgrywkach, a przegrali 18, a już rewelacyjny dorobek mamy we własnej hali 21 wygranych i 3 porażki) czy tez wygrać krajowy dublet w takim stylu jak w zakończonym sezonie.

Podsumowując: cieszę się ze zostaje on w klubie na kolejny sezon, mimo że uczciwie przyznam ze był taki moment w tym sezonie (a konkretnie w 3 kwarcie meczu w Gopsicu) ze gwałtownie zacząłem szukać w myślach potencjalnych następców.. Mimo już wielu sukcesów, ciągle jest trenerem młodym (rocznik 1969, rok starszy od Taj, starsi od niego sa Omanic czy Maciejewski..) i mogącym się dalej rozwijać. Liczę wiec ze kolejny sezon pod jego przywództwem będzie dla nas nie gorszy od ostatnich.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Adasss
Amator
Posty: 163
Rejestracja: 21 listopada 2009, 16:54
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Adasss » 02 maja 2012, 12:31

Dunin-Suligostowski na http://www.wislacanpack.pl/aktualnosci/czas-przebudowy-druzyny

.... Zrezygnowaliśmy z ANY DABOVIC i PETRY UJHELYI. Dziękujemy tym Zawodniczką za wspaniały sezon i za sukcesy, które dzięki nim mieliśmy możliwość świętować.

Pozyskaliśmy na pozyję "1" zawodniczkę hiszpańską CRISTINA OUVINA. Przedłużona została Umowa z ANKE DE MONDT. Jesteśmy na finiszu negocjowania umów z PAULINĄ PAWLAK, MAGDALENĄ LECIEJEWSKĄ i KATARZYNĄ KRĘŻEL.

W przypadku odejścia Eweliny Kobryn mamy na jej miejsce przygotowaną opcję Zawodniczki będącej jednym z najlepszych centrów świata.

Proces kompletowania Drużyny chce zakończyć w ciągu dwóch najbliższych tygodni - wkrótce należy się więc spodziewać kolejnych informacji o podpisanych kontraktach.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 03 maja 2012, 09:00

We wczorajszym Dzienniku Polskim byl dość długi artykuł na temat naszej sytuacji kadrowej. Niestety podpisała sie pod nim Justyna Krupa, co każe z dystansem podochodzi do informacji w nim zawartych (zwłaszcza ze rozpoczyna od perełki twierdząc ze Ewka odchodzi od nas po 8 sezonach gry..) Tym niemniej jest tam parę interesujących rzeczy, zwłaszcza ze autorka cytuje tam kilka razy LMM.

Artykuł zaczyna sie do paru banałów na temat odejścia Ewki (ze Jeki dają tyle ile my nie bylibyśmy w stanie, i ze to dla niej ostatnia szansa na takie pieniądze) i ze czeka nas podkoszowa rewolucja bo działacze doszli do wniosku ze ta strefa, a zwłaszcza gra na tablicach były naszym największym mankamentem, co było zwłaszcza widać gdy porównuje sie nasze występy z F8 gdzie nie było Taj, a finałami, gdzie Taj była. (mam nadzieje ze to nie jest tak, ze wcześniej myślano w klubie ze kwartet: Ewka, Milka, Petra i Lecia rozniesie w pył np panie z Walencji..) W związku z tym oprócz Ewki maja odejść tez Petra i milka, która zawiodła w końcówce sezonu. Ona sama ponoć bardzo chciałby zostać, a słabsza końcówkę tłumaczy tym ze na poczatku sezonu starała się grac zbyt ambitnie, żeby wypełnić lukę podczas kontuzji Ewki, mimo ze ojciec ja ostrzegał by bardziej oszczędzała swoje siły. Teraz ma sobie wziąć tą lekcje do serca, więc wszystkim managerom biorących pod uwagę jej zakontraktowanie, radzę sie oswoić z myślą ze w 1 części kolejnych rozgrywek może grac na pół gwizdka. W tekście nie ma nic o Taj, ale tu sprawa jest raczej jasna, a kwestie podkoszowych zamyka stwierdzenie ze trwają rozmowy z Lecia, oraz ze klub zdementował chęć pozyskani Leuchanki oraz.. Milton-Jones. (jakieś 2 dni temu w prywatnych rozmowach żartowałem sobie że duet Taj - Milton to byłoby coś.. teraz wypada mieć nadzieje ze los nie postanowi zagrać mi na nosie ;)) I jest jeszcze niepokojąca informacja ze naszym włodarzom bardzo przypadła do gustu gra A.Henry, ale mam nadzieje ze to akurat wymysł pani Krupy.

Jeśli chodzi o reszt składu to jest informacja o odejściu Nicole (ponoć docenialiśmy jej gre w Eurolidze, ale zawiodła w finałach..) i Dabovic która nie pasowała do stylu gry drużyny oraz stwierdzenie że zostaje Paula, która wraz z de Mondt odwalała w tym sezonie czarną robotę (postawienie ich w jednym szeregu jest lekkim przegięciem). Wg autorki ponoć w zespole m tez zostać Krężel a klub jest tez zainteresowany dalszą grą Erin w naszych barwach. Całość kończy informacja o tym ze kontrakt podpisała Ouvina, a orędownikiem jej sprowadzenia do nas był oczywiscie Hernanez, który przedstawił ja jako "dobrego defensora a także dobrego organizatora gry w ataku"
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Shavo » 03 maja 2012, 09:09

Równiez czytalem ten artykul - dodac mozna tylko tyle - pomysl z Henry powinien szybciutko wyparowac. :roll: Mam nadzieje ze to nie ona jest "jednym z najlepszych centrow swiata". Nie wyobrazam zeby Wisła ja sprowadzilia.....
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: reaktywacja » 03 maja 2012, 12:28

A może jednak Henry pod kosz, jakaś europejska z najwyższej półki (eeee, jaka?) i Phillips tylko na ligę? Będzie miejsce na 2-3 z USA, a Aneika nie stanowiła by komina płacowego, więc dałoby to pieniądze na europejkę typu Isabelle Yacoubou. Może tak wasi działacze kombinują?
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Shavo » 03 maja 2012, 12:42

reaktywacja pisze:A może jednak Henry pod kosz, jakaś europejska z najwyższej półki (eeee, jaka?) i Phillips tylko na ligę? Będzie miejsce na 2-3 z USA, a Aneika nie stanowiła by komina płacowego, więc dałoby to pieniądze na europejkę typu Isabelle Yacoubou. Może tak wasi działacze kombinują?


Hmm... wiekszosc europejek z najwyzszej polki (podkoszowych) ma już podpisane kontrakty, wiec raczej odpada. Dla mnie taka wersja jaka przedstawiles mija sie z celem. Marnowac Phillips kosztem Henry, a potem jeszcze brać Amerykanke na pozycje 2-3? A nie lepiej poprostu sprowadzic panią typu Langhorne i przedluzyc kontrakt z Phillips :roll: W połowie sezonu tak jak w tym mozna pomyslec nad jakims wzmocnieniem na ligę. Do tego całego zestawienia sprowadzic w miarę dobrą wysoką europejke i pod koszem już jest ok.
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 95 gości