Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Konkretnie kogo bys polecił? Na obwodzie nawet światowym zbyt dużo ciekawych opcji nie ma. A Erin IMO jest daleka od wypalenia.. a jeśli miałem jakieś wątpliwości co do jej postawienia w klubie, to po dzisiejszym meczu zostały rozwiane. Zasługuje na to by zostać.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
No łatwo jest powiedzieć, że by się chciało kogoś innego, ale już gorzej podać jakieś nazwisko. To nie jest piłka nożna w wydaniu polskiej ligi, gdzie praktycznie większość zagranicznych transferów to "wynalazki", których nikt nie zna, tutaj jednak, na tym poziomie, wszystko kręci się wokół bardzo małej liczby nazwisk.
Erin jest zawodniczką która i za 3 rzuca, i penetruje, i broni, i myśli, i walczy, i nie jest jeszcze w wieku "odcinania kuponów"..nie ma wielu takich zawodniczek w wnba, no chyba, że próbowalibyśmy jakiejś bardzo młodej opcji.
Erin jest zawodniczką która i za 3 rzuca, i penetruje, i broni, i myśli, i walczy, i nie jest jeszcze w wieku "odcinania kuponów"..nie ma wielu takich zawodniczek w wnba, no chyba, że próbowalibyśmy jakiejś bardzo młodej opcji.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Widzę , że każdy omija wypowiedzi na temat zachowania Kibiców Wisły i oprawy !!!! dzisiejszego meczu !!! Najlepiej zastąpić go - KTO MA GRAĆ ZA ROK WE WIŚLE
:):) Tak wiec wspaniali pisarze z Wisły na tym Forum Miejcie W.....!!! kto ma grać u Was tylko napiście co z oprawą czy to godne Wisły
:):)
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Norbi2012 pisze:Widzę , że każdy omija wypowiedzi na temat zachowania Kibiców Wisły i oprawy !!!! dzisiejszego meczu !!! Najlepiej zastąpić go - KTO MA GRAĆ ZA ROK WE WIŚLE:):) Tak wiec wspaniali pisarze z Wisły na tym Forum Miejcie W.....!!! kto ma grać u Was tylko napiście co z oprawą czy to godne Wisły
:):)
bo o oprawach się pisze na innym podforum( i proszę się do tego stosować)
viewforum.php?f=31
w tym temacie udzielają się same pikniki;)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Ałgaja pisze:A i po 4 meczach finałowych mam takie samo zdanie, jak po 2 meczach czyli na kolejny sezon powinny zostać: Żurowska, Ouvina i Erin (choć ta dziś dostała niemal "w twarz" od najwierniejszych).
Widziałaś ich gdzieś na wyjeździe w lidze? Bo ja nie, może dlatego nie odróżniają Erin od Alany
Zresztą ja nie wiem o co chodziło z tym napisem, w sensie, kto tym sterował - przecież dziś na młynie była młodsza młodzież i sami na taki pomysł nie wpadli. Pytanie ile te osoby sterujące oglądały spotkań Wisły Can Pack w tym sezonie, chyba tylko wczorajsze...
Trochę przesadzili też ze śpiewaniem o ladacznicach. Byłem w tym sezonie na 90% meczach wyjazdowych , nigdzie nie słyszałem takich przyśpiewek na Wisłę, nawet w tak przez nich nielubianych Polkowicach. Żeby było jasne - mówię o halach w Łańcucie, Gorzowie, Toruniu, Bydgoszczy 2x , Gdyni i Polkowicach, gdzie Wiśle się owszem, trochę oberwało (było parę postów wyżej), ale na wejście dostawały brawa!
Nie lubię, jak się na hali do kobiet śpiewa na "k" i w dupie mam, czy to są kibice Wisły czy inni zawsze to będę piętnował. Poza tym doping jak na liczbę w młynie bardzo przyzwoity, z czego się cieszę i muszę pochwalić, bo obawiałem się o frekwencję dzisiaj. Fajna oprawa pomeczowa
Chciałbym jednak, aby wróciła atmosfera, taka jak była na Wiśle dwa - trzy lata temu.
Co do pozostania w drużynie:
Po meczu Erin była pytana czy ją zobaczymy jeszcze w Wiśle, czego bym bardzo chciał patrząc ile serducha wkłada w grę, oraz fakt, że coś z tego pozytywnego wynika. Odpowiedziała krzywiąc się, że widziała napis. Przyznała też, że w końcu chyba sobie zrobi przerwę po WNBA.
Osobiście mnie ten napis zabolał, bo akurat kto jak kto, ale Erin nie można zarzucić, że już sobie bilecik kupiła i ma gdzieś wynik meczu.
Ja do Erin pretensji nie mam, co mogła to zagrała. Do Tiny też nie - wiadomo było, że przyjdzie gwiazda, która fochy będzie mieć, w przekroju sezonu trochę tych punktów nam narzucała i w wielu meczach przyjemnie było ją oglądać. Większym problemem była gra innych zawodniczek.
Wielki pech z kontuzją Katie a później Alany, to w dużej mierze zaważyło na końcowym rezultacie i braku Mistrzostwa moim zdaniem. Do tego należy dodać dziwną decyzję o zwolnieniu Józka w środku sezonu, oraz zaproponowanie Panu Golańskiemu roli pierwszego trenera.
Po pierwsze - za całym szacunkiem dla niego, ale chyba nie ma tej "żyłki" - to widać wyraźnie było w momentach, kiedy trzeba było wziąć czas i coś przekazać drużynie, a czasu nikt nie brał. Ale też nie rozumiem co kierowało osobą trenera, że zgodził się na taką posadę, czyżby naprawdę wierzył, że jest w stanie to uciągnąć? W Wiśle presja jest dość duża (że przypomnę transparent dzisiejszy
Z pozytywów - Justynę Żurowską chyba zobaczymy w przyszłym sezonie u nas, nie wiem niestety co z Ouviną, też bym chciał, aby została.
Na głębsze przemyślenia dopiero teraz będzie czas.
Szkoda dzisiejszego meczu, w pewnym momencie wydawało się, że już je mamy i mogę sobie stolik w pizzerii w Polkowicach na czwartek rezerwować
Skoro czwartkowy wyjazd do Polkowic musiałem odwołać, to zastanawiam się nad jeszcze jednym wyjazdem - do Ruzomberoka, podglądnąć nowego trenera w finałach, ktoś chętny?
Na koniec - gratulacje dla Polkowic, mimo bardzo dużej niechęci do Musiny, trzeba przyznać, że treningi z Miłkiem dały efekt, imponowała formą strzelecką i wszędobylstwem na parkiecie, przy nie dość szczelnej obronie Wisły - oj brakowało Petry Ujhelyi
Zabójczą bronią CCC okazały się też rzuty z dystansu - momentami to aż ręce opadały i żal było, że w Wiśle nikt tak regularnie nie rzuca, bo Anke, czy Katarzyna miały tylko przebłyski, a po nich oczekiwałem takich rzutów.
Dziwi mnie tak skromna oprawa MP, faktycznie rok temu mieliśmy zarąbistą, a tu jakoś tak bez ikry. Ale z drugiej strony aż tak w oczy nie kłuło świętowanie CCC
Oczywiście Wisła szybko wróci na właściwy tor i tytuł wróci gdzie jego miejsce
Miejmy też nadzieje, że w przyszłym sezonie nie będzie takich jaj, że drużyny odpadają w trakcie zawodów z powodu braku kasy, czy sądzą się z zawodniczkami.
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Gratulacje dla Polkowic. Mam nadzieję,że za rok odzyskamy tytuł oraz na to, że nasi kibice będą wspierali swoją drużynę a nie wyzywali te zawodniczki, które mogą grać w Wiśle lub już grały z Białą Gwiazdą na piersi.
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
zibiz pisze:Gratulacje dla Polkowic. Mam nadzieję,że za rok odzyskamy tytuł oraz na to, że nasi kibice będą wspierali swoją drużynę a nie wyzywali te zawodniczki, które mogą grać w Wiśle lub już grały z Białą Gwiazdą na piersi.
pod warunkiem, że oprzecie drużynę na umiejętnościach (podejrzewam np., że zapolujecie na Werę z Torunia), aby stworzyć zgrany team. Nie na nazwiskach, bo one w tym sezonie Wisłę "zżarły". O kasie w to wrzuconej nie wspominam, bo nie mój kram.
Bum
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Wielkie gratulacje dla zespołu z Polkowic. Zasłużony a zarazem historyczny pierwszy tytuł Mistrza Polski stał się faktem. Również zasłużone 4:0 w finale jako zwieńczenie ekstra sezonu na krajowych parkietach jak i w Eurolidze. Drużyna zdecydowanie najlepsza (choć nie oglądałem żadnego meczu finałowego), zbudowana z głową no i oczywiście Jacek Winnicki na ławce - jak zawsze klasa. Jeszcze raz ogromne gratulacje! A co do Wisły.. Tak jak kilku szanownych poprzedników zdążyło już napisać: mam nadzieję, że idzie nowe, lepsze...
W zasadzie sezon się już skończył. Jeszcze tylko piąty mecz o brąz i przyjdzie czas ogólnych podsumowań. Wszystkim zespołom i ich kibicom życzę udanej i radosnej przerwy od kosza i do zobaczenia za prawie pół roku!
W zasadzie sezon się już skończył. Jeszcze tylko piąty mecz o brąz i przyjdzie czas ogólnych podsumowań. Wszystkim zespołom i ich kibicom życzę udanej i radosnej przerwy od kosza i do zobaczenia za prawie pół roku!


Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
krysti pisze:
Hm.. kogo bym polecił? Rozejrzałbym się zapewne w kręgu takich zawodniczek jak: Epiphanny Prince, Renee Montgomery, Shenise Johnson ewentualnie Danielle Mc Cray, a jeszcze lepiej(z innej bajki życzenia) Maya Moore lub Diana TaurasiTylko zastrzegam od razu,że nie wiem jak te panie z kontraktami stoją na przyszłe sezony
O większości z tych zawodniczek można powiedzieć wiele, ale nie to że są na 1-2, ale niech będzie:
Moore ma kontrakt w Chinach.
Diana to taka propozycja humorystyczna
Price ma europejskie papiery, więc jej cena pewnie automatycznie wzrasta..
Reszta to IMO zawodniczki od Erin słabsze, ale;
Johnson i McCray nie rzucają za 3..a brak pań rzucających z obwodu mamy już przerobiony. Montgomery to taka niezwykle chimeryczna zawodniczka, która lubi być sama sobie i sterem i żeglarzem i najlepiej okrętem
Ostatnio zmieniony 22 kwietnia 2013, 22:19 przez Ałgaja, łącznie zmieniany 1 raz.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Po meczu Erin była pytana czy ją zobaczymy jeszcze w Wiśle, czego bym bardzo chciał patrząc ile serducha wkłada w grę, oraz fakt, że coś z tego pozytywnego wynika. Odpowiedziała krzywiąc się, że widziała napis.
Nie oglądałem meczu więc czy ktoś mógłby zacytować treść owego napisu? Może być też na priv. Będę wdzięczny za pomoc.
edit: już otrzymałem pomoc. Dziękuję


-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
danpe_ pisze:Osobiście mnie ten napis zabolał, bo akurat kto jak kto, ale Erin nie można zarzucić, że już sobie bilecik kupiła i ma gdzieś wynik meczu.
Zawsze podziwiałem waleczność owej zawodniczki, i nigdy nie zarzucę jej że jakiś mecz odpuściła, bo to wyraźnie nie w jej stylu, nie mnie wylot na jutro sobie zabukowała, i to jest niestety strzała w kolano.
O Charles nie ma co nawet pisać, dziewczyna w dupie miała ten klub od samego początku i przez cały sezon, sfoszowana jak ch.j wie co, a ostatnimi czasy w dupie miała również to co się dzieje na parkiecie. Jej powinno się oberwać bez dwóch zdań, jako że również wylot sobie zdążyła na jutro zabukować. Potencjał ma ogromny, ale gówno zamiast mózgu. Nie chciałbym więcej takich zawodniczek w Wiśle.
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Liquidor ja mam stanowisko takie:
Ewentualne protesty tak, ale nie w TAKIEJ formie. Trochę kultury jednak wymagajmy od siebie.
Wiesz co mnie tak naprawdę wk...? Że to później ja się wstydzę na wyjazdach, jak naszym zawodniczkom biją brawo (wyobraź sobie, że nawet my jako kibice dostajemy brawa za sam fakt przyjazdu w 3 osoby przez pół czy całą Polskę), mnie się ktoś później pyta, dlaczego u nas się na zawodniczki krzyczy na "k". Nie tej młodzieży, która dzisiaj była na młynie. W ich wieku może też szybciej krzyczałem, niż myślałem, ale wyrosłem... tutaj rola starszych stażem kolegów we młynie, weźcie to sobie przemyślcie, naprawdę nigdzie takich okrzyków na Wisłę nie ma. A później ktoś krzyczy "wszyscy wstają i śpiewają" Sorry ja nie mam ochoty w takim dopingu brać udziału.
Nie wiem, czy Erin sobie bilet zabukowała, czy nie - ale na szacunek sobie zasłużyła przez ten czas, co grała w Wiśle, trochę zdrowia zostawiła i z MP to się każdy cieszył, z jej dużym udziałem! A teraz cała Polska ma pożywkę i jest powód, żeby doj... kibicowskiej braci na Wiśle.
Zresztą - nawet, jeśli sobie zabukowała to można przesunąć termin odlotu, to żaden problem. Szczerze powiedziawszy sama Erin i Tina meczu nie wygrają, niestety reszta zespołu odstawała, z różnych przyczyn - niektóre po prostu grały na swoim poziomie, inne miały gorszą formę. To było do przewidzenia, że przegramy już po meczach w Polkowicach. Także nie dziwię im się, że sobie zabezpieczyły szybki termin odlotu.
Naprawdę uważasz, że się nie przyłożyły w tym meczu, czy w ogóle w finałach? Ja takiego wrażenia nie odniosłem co do Erin, do Tiny pewne pretensje mam, ale też nie powiem, że nie walczyła. Jakby którakolwiek inna zawodniczka dorzuciła tyle punktów co Erin, albo Tina, to byśmy w czwartek się widzieli w Polkowicach...
Uważasz, że Katarzyna Krężel w obronie zagrała dobre mecze? Że Anke w obronie i ataku się przyłożyła (ona biletu nie musi bukować, bo autem pojedzie), że Dora to godna następczyni swojej rodaczki z zeszłego sezonu? Dlaczego akurat Tina i Erin zostały wyszczególnione? Reszta jakby miała polecieć do domu, a nie pojechać - też pewnie zabukowane bilety by były.
Tinę fajnie było oglądać jeden sezon, w paru meczach (w tym wyjazdowych, czy euroligowych) prezentowała się naprawdę fantastycznie i szczena opadała, ale często nie miała po prostu z kim grać, wcale jej się nie dziwię, że momentami się jej odechciewało.
Jednak na następny sezon wolę dwie zawodniczki połowę tańsze, to fakt. Przynajmniej jedna z drugą będą grały ze sobą, a nie tak jak w tym sezonie, że każda piłka do Tiny.
Myślę, że jakby nie kontuzja Douglas, to by nikt takiego transparentu nie wieszał - jedna megagwiazda w sporcie zespołowym to za mało, co Wisła w tym roku udowodniła.
Ewentualne protesty tak, ale nie w TAKIEJ formie. Trochę kultury jednak wymagajmy od siebie.
Wiesz co mnie tak naprawdę wk...? Że to później ja się wstydzę na wyjazdach, jak naszym zawodniczkom biją brawo (wyobraź sobie, że nawet my jako kibice dostajemy brawa za sam fakt przyjazdu w 3 osoby przez pół czy całą Polskę), mnie się ktoś później pyta, dlaczego u nas się na zawodniczki krzyczy na "k". Nie tej młodzieży, która dzisiaj była na młynie. W ich wieku może też szybciej krzyczałem, niż myślałem, ale wyrosłem... tutaj rola starszych stażem kolegów we młynie, weźcie to sobie przemyślcie, naprawdę nigdzie takich okrzyków na Wisłę nie ma. A później ktoś krzyczy "wszyscy wstają i śpiewają" Sorry ja nie mam ochoty w takim dopingu brać udziału.
Nie wiem, czy Erin sobie bilet zabukowała, czy nie - ale na szacunek sobie zasłużyła przez ten czas, co grała w Wiśle, trochę zdrowia zostawiła i z MP to się każdy cieszył, z jej dużym udziałem! A teraz cała Polska ma pożywkę i jest powód, żeby doj... kibicowskiej braci na Wiśle.
Zresztą - nawet, jeśli sobie zabukowała to można przesunąć termin odlotu, to żaden problem. Szczerze powiedziawszy sama Erin i Tina meczu nie wygrają, niestety reszta zespołu odstawała, z różnych przyczyn - niektóre po prostu grały na swoim poziomie, inne miały gorszą formę. To było do przewidzenia, że przegramy już po meczach w Polkowicach. Także nie dziwię im się, że sobie zabezpieczyły szybki termin odlotu.
Naprawdę uważasz, że się nie przyłożyły w tym meczu, czy w ogóle w finałach? Ja takiego wrażenia nie odniosłem co do Erin, do Tiny pewne pretensje mam, ale też nie powiem, że nie walczyła. Jakby którakolwiek inna zawodniczka dorzuciła tyle punktów co Erin, albo Tina, to byśmy w czwartek się widzieli w Polkowicach...
Uważasz, że Katarzyna Krężel w obronie zagrała dobre mecze? Że Anke w obronie i ataku się przyłożyła (ona biletu nie musi bukować, bo autem pojedzie), że Dora to godna następczyni swojej rodaczki z zeszłego sezonu? Dlaczego akurat Tina i Erin zostały wyszczególnione? Reszta jakby miała polecieć do domu, a nie pojechać - też pewnie zabukowane bilety by były.
Tinę fajnie było oglądać jeden sezon, w paru meczach (w tym wyjazdowych, czy euroligowych) prezentowała się naprawdę fantastycznie i szczena opadała, ale często nie miała po prostu z kim grać, wcale jej się nie dziwię, że momentami się jej odechciewało.
Jednak na następny sezon wolę dwie zawodniczki połowę tańsze, to fakt. Przynajmniej jedna z drugą będą grały ze sobą, a nie tak jak w tym sezonie, że każda piłka do Tiny.
Myślę, że jakby nie kontuzja Douglas, to by nikt takiego transparentu nie wieszał - jedna megagwiazda w sporcie zespołowym to za mało, co Wisła w tym roku udowodniła.
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Ja również przyłączam się do gratulacji dla CCC. W tym sezonie ta drużyna była tak mocna jak Wisła w poprzednim, o czym świadczy zaledwie jedna porażka w ekstraklasie - i to u siebie, za to na wyjeździe same wygrane. Widać, co znaczy trener. Rok temu był tam - jako pierwszy - Rusin, teraz jest Winnicki i różnica kolosalna. Przykładem choćby postawa Musiny, która była moją "nadzieją" jeśli chodzi o choć trochę pomyślny obrót wydarzeń dla Wisły w finale, a tymczasem bezlitośnie ogrywała wiślaczki. Do takiej przemiany na pewno swoją rękę przyłożył trener, choć oczywiście można pogdybać, że jakby obrona była mocniejsza itp... Pewne rzeczy widać jednak gołym okiem - Winnicki wiedział, gdzie są najsłabsze punkty Wisły. W Krakowie właśnie odwrotnie, bo rok temu był coach z prawdziwego zdarzenia i bardzo sensowna, poukładana drużyna, a w tych finałach ktoś, kto nie powinien być "pierwszym" w tej właściwie najważniejszej fazie sezonu, jeśli w ogóle w ekipie z takim potencjałem i aspiracjami... Więcej na ten temat nie chcę za bardzo pisać, bo każdy może wyrobić sobie opinię. Powiem tylko tyle, że z Jose na ławce te finały sweepem by się nie skończyły. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie obie ekipy tak się nie rozminą, tzn. Wisła będzie wyglądać dużo lepiej jako team, a Polkowice pozostaną na tym poziomie co teraz. To gwarantowałoby wysoki poziom i mega emocje, porównywalne tylko z finałami Wisła - Lotos, a może i wyższe. Warto zauważyć, że Winnicki wygrał trzecie mistrzostwo w trzecim sezonie pracy w kobiecej ekstraklasie, zatem skuteczność ma stuprocentową. Natomiast Lecia zdobyła pięć tytułów z rzędu, z trzema różnymi klubami.
Dzisiaj Wisła przespała pierwszą kwartę i zaczynałem się wręcz obawiać wstydliwego pogromu. To, co zagrały potem, pokazało, że jak chcą i zbiorą się w całość, to potrafią. Może Polkowice nieco poluzowały, co nie zmienia faktu, że II i III kwarta to zdecydowanie najlepszy okres gry Wisły w tych finałach, może poza tymi samymi ćwiartkami w pierwsyzm meczu.
Co do przyszłego sezonu, to - podobnie jak przedmówcy - widziałbym w skłądzie Żurowską, Ouvinę i Phillips. Może jeszcze także Krężel, ale pod warunkiem, że byłaby czwarta w rotacji na 2-3. Przepisy w FGE będą wymagały, aby trochę Polek było, a na tych pozycjach przyjście kilku naszych rodaczek z różnych przyczyn - obiektywnych czy nieco subiektywnych - jest mało realne czy też nie dałoby za wiele. Biba byłaby dla mnie taką wartością dodaną, wtedy można byłoby inaczej rozłożyć obsadę tej czy innych pozycji. Cholernie ważne będzie zakontraktowanie jak najlepszych Europejek i myślę, że przy tańszych od Tiny overseas uda się ściągnać ciekawe, a przede wszystkim zawodniczki z innych krajów europejskich.
O tym transparencie szkoda cokolwiek mówić... Bardzo zaskoczyła mnie "obecność" na nim Erin, zresztą w ogóle pomysł był mocno nie na miejscu, mówiąc najdelikatniej, zwłaszcza użycie zwrotu wyszczególnionego czerwonymi literami. Nie bronię też jakoś Tiny, bo miała swoje wyskoki, ale dostało się jej tak "z przyzwyczajenia". Ma rację danpe - przecież w tej drużynie nie było dwóch koszykarek (inne też czymś odjadą lub odlecą), więc czemu tak kłuje w oczy zabukowany bilet, który można przecież odbukować? W ten sposób na każdego można znaleźć haka, a informacja o takich zdarzeniach idzie w świat.
Dzisiaj Wisła przespała pierwszą kwartę i zaczynałem się wręcz obawiać wstydliwego pogromu. To, co zagrały potem, pokazało, że jak chcą i zbiorą się w całość, to potrafią. Może Polkowice nieco poluzowały, co nie zmienia faktu, że II i III kwarta to zdecydowanie najlepszy okres gry Wisły w tych finałach, może poza tymi samymi ćwiartkami w pierwsyzm meczu.
Co do przyszłego sezonu, to - podobnie jak przedmówcy - widziałbym w skłądzie Żurowską, Ouvinę i Phillips. Może jeszcze także Krężel, ale pod warunkiem, że byłaby czwarta w rotacji na 2-3. Przepisy w FGE będą wymagały, aby trochę Polek było, a na tych pozycjach przyjście kilku naszych rodaczek z różnych przyczyn - obiektywnych czy nieco subiektywnych - jest mało realne czy też nie dałoby za wiele. Biba byłaby dla mnie taką wartością dodaną, wtedy można byłoby inaczej rozłożyć obsadę tej czy innych pozycji. Cholernie ważne będzie zakontraktowanie jak najlepszych Europejek i myślę, że przy tańszych od Tiny overseas uda się ściągnać ciekawe, a przede wszystkim zawodniczki z innych krajów europejskich.
O tym transparencie szkoda cokolwiek mówić... Bardzo zaskoczyła mnie "obecność" na nim Erin, zresztą w ogóle pomysł był mocno nie na miejscu, mówiąc najdelikatniej, zwłaszcza użycie zwrotu wyszczególnionego czerwonymi literami. Nie bronię też jakoś Tiny, bo miała swoje wyskoki, ale dostało się jej tak "z przyzwyczajenia". Ma rację danpe - przecież w tej drużynie nie było dwóch koszykarek (inne też czymś odjadą lub odlecą), więc czemu tak kłuje w oczy zabukowany bilet, który można przecież odbukować? W ten sposób na każdego można znaleźć haka, a informacja o takich zdarzeniach idzie w świat.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
za Dziennikiem Polskim:
mam tylko nadzieję, że Erin wie, że to co było wczoraj na transparencie to nie jest stanowisko wszystkich kibiców Wisły, tylko tej garstki młodzieży z młyna.
wielki szacunek dla tej dziewczyny za wszystko co dla Wisły zrobiła.
Phillips mocno poruszyły te oskarżenia. W końcu od tygodnia grała dla Wisły mimo kontuzji. - Czuję wielki ból w kolanie - przyznawała. - Ale gdybym przejmowała się fałszywymi oskarżeniami i głupimi kłamstwami, to nigdy bym do niczego nie doszła. Australijka odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób: rzuciła w trzeciej kwarcie aż 11 pkt i doprowadziła do wyrównania. A potem wymownie spojrzała w stronę kibiców.
mam tylko nadzieję, że Erin wie, że to co było wczoraj na transparencie to nie jest stanowisko wszystkich kibiców Wisły, tylko tej garstki młodzieży z młyna.
wielki szacunek dla tej dziewczyny za wszystko co dla Wisły zrobiła.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Finał FGE: CCC Polkowice- Wisła Kraków
Coz, chyba po raz pierwszy mogę sie w 100% podpisać pod tym co napisał powyżej danpe. Od siebie tylko dodam ze młyn szerzenie "wiślackiej wiary" zacząć powinien od siebie. Bo ten sezon w jego wykonaniu to całkowita porażka i nie pisze bynajmniej o przyśpiewkach w trakcie finałowej rywalizacji a o całościowym obrazie. Naprawdę smutne jest to że zapełnić potrafi sie tylko wówczas, gdy sie urządza dodatkową wewnętrzną rywalizacje, lub gdy trzeba zrobić delikatnie rzecz ujmując mało spontaniczną akcje przeciwko zawodniczkom i trenerom. Do osób które trzeba prosić o to by pojawiły się na jakimś wydarzeniu a najlepiej im jeszcze za to dopłacać zdecydowanie lepiej pasuje słowo „klakier” a nie „kibic” nie wspominając o „fanatyku”
W dalszej kolejności przydałoby się jednak tez trochę szacunku dla rywala. Co innego przyśpiewki w trakcie meczu mające je zdeprymować, co innego „pojechanie” po Korsaku który na to sobie w znacznym stopniu zasłużył a co innego zachowanie po meczu. Koszykarki z Polkowic (w tym 3 nasze byle zawodniczki) zapracowały sobie w tej serii jak i w całym sezonie na to by docenić ich postawę. Gwiżdżąc podczas ich dekoracji deprecjonujemy nie ich osiągniecie, ale własne dobre imię. Przegrywać tez trzeba umieć.
------------------------------------------------------------
Krysti: Ałgaja już Ci częściowo podsiała, ja dodam jeszcze cos od siebie.
1. Moore i Diana to oczywiście zawodniczki dużo lepsze od Erin, (to podobnie jak Tina i może jeszcze z 5-6 innych pan absolutny światowy top) ale tez dużo droższe, a ponadto pierwsza z nich przedłużyła kontrakt w Chinach a druga nie dość ze jest zawodniczką pakietowa to w naszych realiach szybko spowodowałby że Tina z miejsca stałaby się Bogiem ambicji i zaangażowanie.
2. Prince – nazwisko jak najbardziej godne rozważenia, ale z powodu europejskich papierów mogące być alternatywa dla Erin tylko jeśli chodzi o pozycje na parkiecie, miejsca dla zawodniczki spoza Europy by nie blokowały (ogólnie uważam ze wypada rozważyć opcje zatrudnienia jakiejś naturalizowanej Europejki z grona – Prince, Murphy, Quigley)
3. Pozostała trojka to dla mnie zawodniczki porównywalne lub – w wypadku McCray – słabsze od Erin. Jeśli już którąś z nich miałby się u nas pojawić, to wolałbym S.Johnson, ale tak jak zaznaczyła Ałgaja jeśli zatrzymamy Ouvine (za czym ty tez optowałeś) to potrzebujemy na pozycjach 2-3 pan z dobrym rzutem z dystansu. Natomiast styl gry Montgomerry (podobnie jak np. Zellous) powoduje u mnie ciarki na plecach – to taka definicja koszykarskiego egoizmu i streetballa w jednym. Potrafią w pojedynczych meczach wykręcać ładne cyferki, zwłaszcza te punktowe, ale z reguły nie ma to przełożenia na końcowe wyniki zespołu.
Osobiście jakiś czas temu liczyłem że „do wzięcia” będzie C.Pondexter. Ja chętnie bym widział w miejsce Erin, ale niestety Fenerbahce zdecydowało się przedłużyć z nią umowę (podobnie jaki z Angel) wiec temat upadł zanim się narodził.
W dalszej kolejności przydałoby się jednak tez trochę szacunku dla rywala. Co innego przyśpiewki w trakcie meczu mające je zdeprymować, co innego „pojechanie” po Korsaku który na to sobie w znacznym stopniu zasłużył a co innego zachowanie po meczu. Koszykarki z Polkowic (w tym 3 nasze byle zawodniczki) zapracowały sobie w tej serii jak i w całym sezonie na to by docenić ich postawę. Gwiżdżąc podczas ich dekoracji deprecjonujemy nie ich osiągniecie, ale własne dobre imię. Przegrywać tez trzeba umieć.
------------------------------------------------------------
Krysti: Ałgaja już Ci częściowo podsiała, ja dodam jeszcze cos od siebie.
1. Moore i Diana to oczywiście zawodniczki dużo lepsze od Erin, (to podobnie jak Tina i może jeszcze z 5-6 innych pan absolutny światowy top) ale tez dużo droższe, a ponadto pierwsza z nich przedłużyła kontrakt w Chinach a druga nie dość ze jest zawodniczką pakietowa to w naszych realiach szybko spowodowałby że Tina z miejsca stałaby się Bogiem ambicji i zaangażowanie.
2. Prince – nazwisko jak najbardziej godne rozważenia, ale z powodu europejskich papierów mogące być alternatywa dla Erin tylko jeśli chodzi o pozycje na parkiecie, miejsca dla zawodniczki spoza Europy by nie blokowały (ogólnie uważam ze wypada rozważyć opcje zatrudnienia jakiejś naturalizowanej Europejki z grona – Prince, Murphy, Quigley)
3. Pozostała trojka to dla mnie zawodniczki porównywalne lub – w wypadku McCray – słabsze od Erin. Jeśli już którąś z nich miałby się u nas pojawić, to wolałbym S.Johnson, ale tak jak zaznaczyła Ałgaja jeśli zatrzymamy Ouvine (za czym ty tez optowałeś) to potrzebujemy na pozycjach 2-3 pan z dobrym rzutem z dystansu. Natomiast styl gry Montgomerry (podobnie jak np. Zellous) powoduje u mnie ciarki na plecach – to taka definicja koszykarskiego egoizmu i streetballa w jednym. Potrafią w pojedynczych meczach wykręcać ładne cyferki, zwłaszcza te punktowe, ale z reguły nie ma to przełożenia na końcowe wyniki zespołu.
Osobiście jakiś czas temu liczyłem że „do wzięcia” będzie C.Pondexter. Ja chętnie bym widział w miejsce Erin, ale niestety Fenerbahce zdecydowało się przedłużyć z nią umowę (podobnie jaki z Angel) wiec temat upadł zanim się narodził.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 98 gości