[...]Nie jest tajemnicą, że dwa brakujące ogniwa będą pochodziły zza Oceanu. Tak działo się u nas w ostatnich sezonach, więc także teraz amerykański rynek jest mocno penetrowany. Część kibiców obstawia, że do Gorzowa wróci "jedynka" Allison Smalley, ale niewykluczone, że poszukiwania zakończą się złowieniem znacznie większej ryby.
Jutro odbędzie się natomiast konferencja prasowa, podczas której poznamy nowego sponsora tytularnego. - Nie oznacza to jednak, że dotychczasowy darczyńca, Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, znika z nazwy zespołu. Strefa zostaje, choćby przez wzgląd na pomoc, którą obdarzyła nas w ostatnich kilku sezonach. - wyjaśnił nam Janusz Woźniak, prezes KSSSE AZS PWSZ.
Nowy sponsor deklaruje solidne wsparcie, ale rozwinięcie współpracy uzależnia od pomocy miasta. To zrozumiałe, bo przecież tak dzieje się na całym świecie. Jeszcze kilka lat temu władze Gorzowa mocno stawiały na sport, ale w ostatnich latach mocno ograniczyły pomoc dla klubów. Na szczęście koszykówka została wśród uprzywilejowanych dyscyplin, na które magistrat wciąż łoży pieniądze. Jeśli w przyszłym roku wsparcie będzie znaczące, wówczas nowy sponsor też odważniej odkręci kurek z kasą. Warto o tym pamiętać przy ustalaniu budżetu Gorzowa na 2014 rok.
źródło: dzisiejsze wydanie Gazety Lubuskiej

