Greebo pisze:
edit. chyba jednak radosc/smutek przedwczesny, z lovewomen.. news zniknął.
Oby na trwale;) choć jeśli np. Mamy mniejszy budżet to nie wypada sie obrażać na rzeczywistość
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Greebo pisze:
edit. chyba jednak radosc/smutek przedwczesny, z lovewomen.. news zniknął.
Koszykówka. Wisła Can-Pack jest już na finiszu, jeśli chodzi o budowę drużyny na przyszły sezon. Zespół przez kolejny rok będzie wspierać dotychczasowy sponsor – firma Can-Pack. Wprawdzie budżet drużyny będzie mniejszy, niż w poprzednim roku, ale „Biała Gwiazda” nadal chce walczyć w elitarnej Eurolidze. Najlepsze drużyny Europy znów mają rywalizować w dwóch grupach po 8 drużyn. To nie podoba się takim klubom, jak Wisła. Najwięksi potentaci Euroligi nie chcieli jednak zmienić tego systemu. – Można to określić jako oderwanie się władz FIBA od finansowej rzeczywistości – przyznaje prezes TS Wisła Piotr Dunin-Suligostowski. Mało elastyczne podejście „możnych” koszykarskiego światka sprawia, że z roku na rok coraz mniej zespołów może sobie pozwolić na grę w Eurolidze. GR("wstawReklame","srodek1"); reklama – Taki system oznacza konieczność rozegrania przez każdą drużynę 14 meczów w fazie grupowej. To generuje koszty – zwraca uwagę prezes Wisły. Ponadto, gra w Eurolidze wiąże się głównie z prestiżem, a nie konkretnymi zyskami dla klubów, jak np. w piłkarskiej Lidze Mistrzów. – W innych rozgrywkach koszty występów są w pewnej mierze rekompensowane przez wpływy z transmisji czy gratyfikacje za awans do kolejnej rundy. Tu tego brakuje – wylicza Dunin-Suligostowski. Mniejsze kluby preferowałyby rozwiązanie z 4 grupami, z mniejszą liczbą drużyn w każdej. Wtedy miałyby większą szansę na awans. – Zobaczymy, ile drużyn przystąpi do gry w Eurolidze. My zakładamy występy w tych rozgrywkach – podkreśla prezes TS Wisła. Nawet w Wiśle przed tym sezonem pojawiły się znaki zapytania. Nie od razu zdecydowano, że klub jednak w Eurolidze wystartuje. – Sam miałem takie wątpliwości. Ale gdybyśmy nie wystartowali, odbiór takiej decyzji byłby negatywny. Tym bardziej że w przyszłym roku Wisła będzie obchodzić jubileusz 110-lecia – podkreśla prezes. Poza tym, ostatecznie dopuszczono pewną istotną zmianę w formule rozgrywek. Drużyny, które zajmą po fazie grupowej miejsca 5. i 6. nie zakończą gry w Europie, a automatycznie „przeskoczą” do 4. rundy rozgrywek EuroCup. Prezes Wisły zapowiada, że już na dniach klub ogłosi pierwsze nazwiska zawodniczek zakontraktowanych na nowy sezon. Najpewniej w zespole nie zobaczymy już duetu Allie Quigley – Courtney Vandersloot, ani środkowej Jantel Lavender. Mówi się jednak o tym, że zostanie Cristina Ouvina. – Nie chciałbym jeszcze mówić o nazwiskach. Zespół będzie budowany nieco inaczej – podkreśla Dunin-Suligostowski. – Stawiamy na ściągnięcie bardzo dobrych zawodniczek zagranicznych, ale niekoniecznie tych, które już osiągnęły status gwiazd – podkreśla. Czy do drużyny „Białej Gwiazdy” wróci Ewelina Kobryn? – Piłka jest teraz po drugiej stronie – zaznacza prezes.
Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Ałgaja pisze: i trenerze rodaku powinna dać radę.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 101 gości