BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
ChrisLbn
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Uff, gardło nieco boli, ale radość ze zwycięstwa pozwala o tym zapomnieć. Trochę szkoda, że nie było dziś kompletu na hali, choć obecność ok. 500 kibiców żywiołowo dopingujących Pszczółki też cieszy, zwłaszcza w kontekście faktu, że część fanów basketu w Lublinie wybrała jednak mecz Startu w ekstraklasie męskiej. Mam nadzieję, że jutro będzie jeszcze większa frekwencja i podobne emocje na meczu Pszczółek z Wisłą. Obserwując z trybun ten dzisiejszy mecz moja opinia jest taka, że wszystkie zawodniczki drużyny lubelskiej zasłużyły na olbrzymie brawa, ale szczególnie cieszy mnie gra Doroty Mistygacz - 10 zdobytych punktów plus 5 zbiórek pokazuje, że może ona grać na na bardzo przyzwoitym ligowym poziomie. No i czapki z głów przed generałem Szewczykiem - przygotował znakomicie zespół na fazę play-off. A jutro znów do boju...
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
jesli Lublin wygrywa a na parkiecie prawie 40 minut spedzaja siostry Mistygacz a po okolo 20 Jujka i Dobrowolska plus 40 minut Owczarzak to oznacza ze praktycznie caly mecz Lublin gral na 3 Polki na boisku
Ugoka niecale 20 minut a Wisla ledwo co wygrywa walke na deskach
duzy wstyd dla zespolu krakowskiego a gratulacje dla lublinianek
nie spodziewalem sie ze bez Magden sa w stanie cos ugrac - raczej obstawialem dwa latwe zwyciestwa Wisly
duze znaczenie dzis bedzie miala foma fizyczna Owczarzak i Boyd czy sa w stanie zagrac mecz na przyzwoitej intensywnosci
kazdy tu pisal ze wszyscy chca na nie trafic w play off a one na chwile obecna sa najwieksza niespodzianka!!!!
w reszcie par wyniki raczej planowe
dawno nie bylo sytuacji ze we wszystkich parach nie ma wyniku do 0
Ugoka niecale 20 minut a Wisla ledwo co wygrywa walke na deskach
duzy wstyd dla zespolu krakowskiego a gratulacje dla lublinianek
nie spodziewalem sie ze bez Magden sa w stanie cos ugrac - raczej obstawialem dwa latwe zwyciestwa Wisly
duze znaczenie dzis bedzie miala foma fizyczna Owczarzak i Boyd czy sa w stanie zagrac mecz na przyzwoitej intensywnosci
kazdy tu pisal ze wszyscy chca na nie trafic w play off a one na chwile obecna sa najwieksza niespodzianka!!!!
w reszcie par wyniki raczej planowe
dawno nie bylo sytuacji ze we wszystkich parach nie ma wyniku do 0
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
http://azs.umcs.pl/pszczolka-o-krok-od-awansu.htm
Wypowiedź Hernandeza po meczu trochę dla mnie wskazująca na bezradność. Mówi, że zespół przegrywa przez niego oraz, że nie wie co może zrobić aby wygrać z Lublinem.
Mam nadzieję, że jednak coś wymyśli.
Jose Ignacio Hernandez (trener Wisły Can-Pack Kraków):
Gratuluję zwycięstwa trenerze. Lublin był zdecydowanie lepszy od nas, pokazał, że wierzy w awans, w zespół i w to, że może nas pokonać. Grają bardzo dobrze, agresywnie i mądrze. My zagraliśmy dokładnie odwrotnie. Zagraliśmy jak juniorzy. Mamy w składzie wiele gwiazd i może to jest problem. To moja wina. To przeze mnie zespół przegrywa, a ja nie mogę zrobić nic więcej, żebyśmy wygrali z drużyną taką jak Lublin. Jutro mamy kolejną szansę, ale musimy zmienić wiele rzeczy, szczególnie u nas w głowach. Jeśli Lublin zagra w takim samym stylu jak w ostatnich trzech spotkaniach, a my nie zagramy swojej koszykówki, to wrócimy do domu
Wypowiedź Hernandeza po meczu trochę dla mnie wskazująca na bezradność. Mówi, że zespół przegrywa przez niego oraz, że nie wie co może zrobić aby wygrać z Lublinem.
Mam nadzieję, że jednak coś wymyśli.
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
W sumie mu sie nie dziwie. Widze z trybun ze on zdaje sobie doskonale sprawę z tego gdzie popełniamy błędy, i jak należy sie przed nimi ustrzec ale co z tego skoro to co przekazuje zawodniczkom trafia w próżnie. Albo inaczej - zawodniczki może i go słuchają, może i próbują wprowadzić to w życie, ale po kilku dobrze zagranych/wybronionych akcjach zaczynają sie gubić i łamią ustalone założenia. I dotyczy to zarówno gry w obronie jak i w ataku.
A tym zdaniem o juniorkach trafił IMO w punkt. W ostatnich sezonach praktycznie zawsze to my byliśmy zespołem najbielej ułożonym taktycznie, i grającym najbardziej wyrafinowaną koszykówkę w lidze. Zdarzało sie ze inne zespoły grały może ładniej dla oka, może efektowniej, może z wiekszym polotem, ale - poza klubami dowodzonymi przez Winnickiego - wszystkie ustępowały nam dojrzałością która okazywała sie niejednokrotnie kluczowa, zwłaszcza w meczach na styku. W tym sezonie jest inaczej, i było to zauważalne juz od samego początku, a już Lublin nasze słabości niesłychanie. W tej rywalizacji to akademiczki grają tak jak normalnie grywaliśmy my, a my tak jak 90% ligowych zespołów. Miło patrzeć jak rywalki się wzajemnie uzupełniają, jak przekazują krycie, jak - dużo łatwiej niż my - dochodzą do czystych sytuacji rzutowych w ataku czy wreszcie - jak zachowują zimna krew w kluczowych momentach.
Wierzę że dziś uda nam sie odwrócić losy rywalizacji, ale nawet jeśli się tak stanie to raczej nie przez nagłe "zmądrzenie" zespołu a przez mimo wszystko duzo większe umiejętności indywidualne, zwłaszcza strzeleckie naszych zawodniczek. Bo choć Lublin gra bardzo inteligentnie i ambitnie to taka gra w starciu z nami nie powinna wystarczyć na nic więcej niż honorowe porażki a na ten moment zanosi sie ze wystarczy na sensację.
A tym zdaniem o juniorkach trafił IMO w punkt. W ostatnich sezonach praktycznie zawsze to my byliśmy zespołem najbielej ułożonym taktycznie, i grającym najbardziej wyrafinowaną koszykówkę w lidze. Zdarzało sie ze inne zespoły grały może ładniej dla oka, może efektowniej, może z wiekszym polotem, ale - poza klubami dowodzonymi przez Winnickiego - wszystkie ustępowały nam dojrzałością która okazywała sie niejednokrotnie kluczowa, zwłaszcza w meczach na styku. W tym sezonie jest inaczej, i było to zauważalne juz od samego początku, a już Lublin nasze słabości niesłychanie. W tej rywalizacji to akademiczki grają tak jak normalnie grywaliśmy my, a my tak jak 90% ligowych zespołów. Miło patrzeć jak rywalki się wzajemnie uzupełniają, jak przekazują krycie, jak - dużo łatwiej niż my - dochodzą do czystych sytuacji rzutowych w ataku czy wreszcie - jak zachowują zimna krew w kluczowych momentach.
Wierzę że dziś uda nam sie odwrócić losy rywalizacji, ale nawet jeśli się tak stanie to raczej nie przez nagłe "zmądrzenie" zespołu a przez mimo wszystko duzo większe umiejętności indywidualne, zwłaszcza strzeleckie naszych zawodniczek. Bo choć Lublin gra bardzo inteligentnie i ambitnie to taka gra w starciu z nami nie powinna wystarczyć na nic więcej niż honorowe porażki a na ten moment zanosi sie ze wystarczy na sensację.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Uff, wracamy do Krakowa. Dziś broniliśmy i do tego na dystansie rzut siedział Simmons, to wystarczyło, bo durnych zagrań, "cudownych" naszych firmowych akcji pt. pokozłuje sobie i odpalę rzut, tradycyjnie nie brakowało, a do tego nasze wszystkie 3 środkowe w ataku zagrały fatalnie.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
W Gdyni emocji nie brakowało, szkoda bardzo że nie wracamy do Wrocławia, bo IMHO zasluzylismy. Nie wiem jak wczoraj bo być nie mogłem, ale dziś 40 minut gryzienia parkietu i nie było widać że to gra 1vs8. Elementem decydującym jest raczej brak ławki, nie ma u nas kto wejść i choćby przytrzymać wynik. Kama wreszcie zagrała to na co ma papiery, przez pierwszą kwartę Skera grała w zasadzie sama i fajnie ze ktoś dał radę ja odciążyć. W 4kw obudziła się Kotnis łapiąc parę podań od Swords ale przy remisie zrobiliśmy dwie straty,plus zbiórka po cegle i dobitke Zoll i z tego już nie wybrnęliśmy.
Ślęza nie wygląda na ekipę nie do zdarcia. W zasadzie nie widać tam nikogo od zdobywania punktów na poważnie. Dziś Kastanek męczyła nas wejściami, ale poza tym nikt się porządnie nie przyłożył do rzucania.
Zrobiliśmy, co mogliśmy. Sezon generalnie był słaby, ale to głównie przez to że mamy permanentny szpital i chyba nie było meczu gdzie mogliśmy zagrać naprawdę pełnym składem. Jeszcze spróbujemy powalczyć w Koszycach na mile pożegnanie i widzimy się we wrześniu miejmy nadzieję w lepszych humorach i widokami na sezon.
Ślęza nie wygląda na ekipę nie do zdarcia. W zasadzie nie widać tam nikogo od zdobywania punktów na poważnie. Dziś Kastanek męczyła nas wejściami, ale poza tym nikt się porządnie nie przyłożył do rzucania.
Zrobiliśmy, co mogliśmy. Sezon generalnie był słaby, ale to głównie przez to że mamy permanentny szpital i chyba nie było meczu gdzie mogliśmy zagrać naprawdę pełnym składem. Jeszcze spróbujemy powalczyć w Koszycach na mile pożegnanie i widzimy się we wrześniu miejmy nadzieję w lepszych humorach i widokami na sezon.
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
No to jeszcze Wisła nie zginęła.. koszykarki mają po co wracać do Krakowa a koszykarze obronili byt w lidze centralnej.
Mecz w Lublinie oglądałem tylko do połowy, ale juz wtedy było widać ze inicjatywa jest po naszej stronie. Nasz panie dziś były dużo żywsze niż wczoraj (a może to rywalki wolniejsze) co przełożyło sie na mniej czystych pozycji rzutowych dla AZS-u. Zupełnie nie potrzebnie natomiast wyciągaliśmy do rywalek pomocną dłoń tak jak np w końcówce drugiej kwarty. To co zrobiła wówczas Pop to koszykarski kryminał.
W Krakowie powinniśmy sobie poradzić jeszcze trochę łatwiej, ale nie dlatego ze gramy u siebie bo jak widać w tej rywalizacji (jak i w większości pozostałych par 1.4 finału) ma znaczenie niewielkie, ale ze względu na zmęczenie rywalek. gdyby mecz nr 5 odbywał sie w przyszły weekend to Lublinianki miałby szanse sie zregenerować fizycznie, do środy o to będzie ciężko, zwłaszcza duetowi Owczarzak - Boyd które rozegrały w ten weekend odpowiednio przez 79:47 i 74:56 minut. Dzisiejszy mecz pewnie dużo sił kosztował tez Ugoke a u nas jedynie obawiać sie można o siły Magdy Zietary.
Mecz w Lublinie oglądałem tylko do połowy, ale juz wtedy było widać ze inicjatywa jest po naszej stronie. Nasz panie dziś były dużo żywsze niż wczoraj (a może to rywalki wolniejsze) co przełożyło sie na mniej czystych pozycji rzutowych dla AZS-u. Zupełnie nie potrzebnie natomiast wyciągaliśmy do rywalek pomocną dłoń tak jak np w końcówce drugiej kwarty. To co zrobiła wówczas Pop to koszykarski kryminał.
W Krakowie powinniśmy sobie poradzić jeszcze trochę łatwiej, ale nie dlatego ze gramy u siebie bo jak widać w tej rywalizacji (jak i w większości pozostałych par 1.4 finału) ma znaczenie niewielkie, ale ze względu na zmęczenie rywalek. gdyby mecz nr 5 odbywał sie w przyszły weekend to Lublinianki miałby szanse sie zregenerować fizycznie, do środy o to będzie ciężko, zwłaszcza duetowi Owczarzak - Boyd które rozegrały w ten weekend odpowiednio przez 79:47 i 74:56 minut. Dzisiejszy mecz pewnie dużo sił kosztował tez Ugoke a u nas jedynie obawiać sie można o siły Magdy Zietary.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
przemoe pisze:W Gdyni emocji nie brakowało, szkoda bardzo że nie wracamy do Wrocławia, bo IMHO zasluzylismy..
Rok temu po ostatnim meczu Gdyni w sezonie (przegrana z Polkowicami) wypowiedz zacząłeś od:
Szkoda, bardzo szkoda. Dzisiejszym meczem zasłużyliśmy na powrót do Polkowic.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Moim zdaniem pierwsze trzy kwarty Wisła "wygrała" obroną, bo w ataku cudów nie było.
Nadal sporo głupich błędów, taka jakaś...głupota koszykarska. Ałgaja wspominała. Nie rozumiem po co jedna zawodniczka podaje innej przez rywalkę. Na co liczy? Że rywalka zniknie?
Co wyprawiają sędziowie, to kryminał. Po 3 kwartach bodajże 6-15 w faulach, w 4 nadganiają i gwiżdżą Lublinowi każde dotknięcie, żeby wyszło w miarę po równo. Rodzi to nerwowe reakcje trybun, przez pierwsze 3 kwarty naszych, w 4 - lublińskich.
Szczytem była sytuacja, w której Wiślaczka została pchnięta przez rywalkę i wpadła na inną zawodniczkę miejscowych. Przy czym to Wiślaczce odgwizdano faul, no szczerze mówiąc nie wytrzymałem i padło kila mocnych słów. Przecież ich tam trójka jest, dlaczego jeden z drugim się nie skonsultuje, tylko się klepią po plecach?
Natomiast w końcu zawodniczki, do których miałem sporo pretensji zagrały "z zębem", mocno broniąc, a nie jak primabaleriny. Szkoda, że dzień wcześniej tego zabrakło, teraz jest nerwowo.
Nadal sporo głupich błędów, taka jakaś...głupota koszykarska. Ałgaja wspominała. Nie rozumiem po co jedna zawodniczka podaje innej przez rywalkę. Na co liczy? Że rywalka zniknie?
Co wyprawiają sędziowie, to kryminał. Po 3 kwartach bodajże 6-15 w faulach, w 4 nadganiają i gwiżdżą Lublinowi każde dotknięcie, żeby wyszło w miarę po równo. Rodzi to nerwowe reakcje trybun, przez pierwsze 3 kwarty naszych, w 4 - lublińskich.
Szczytem była sytuacja, w której Wiślaczka została pchnięta przez rywalkę i wpadła na inną zawodniczkę miejscowych. Przy czym to Wiślaczce odgwizdano faul, no szczerze mówiąc nie wytrzymałem i padło kila mocnych słów. Przecież ich tam trójka jest, dlaczego jeden z drugim się nie skonsultuje, tylko się klepią po plecach?
Natomiast w końcu zawodniczki, do których miałem sporo pretensji zagrały "z zębem", mocno broniąc, a nie jak primabaleriny. Szkoda, że dzień wcześniej tego zabrakło, teraz jest nerwowo.
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Greebo pisze:przemoe pisze:W Gdyni emocji nie brakowało, szkoda bardzo że nie wracamy do Wrocławia, bo IMHO zasluzylismy..
Rok temu po ostatnim meczu Gdyni w sezonie (przegrana z Polkowicami) wypowiedz zacząłeś od:Szkoda, bardzo szkoda. Dzisiejszym meczem zasłużyliśmy na powrót do Polkowic.
To dobrze, trzymamy jakiś poziom przynajmniej :D
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Takie zestawienie zawodniczek które w miniony weekend spędziły min 60 min na parkiecie w zespołach które w srode rozegrają mecz nr 5:
Lublin
Owczarzak 79:47
Boyd 74:56
Wisła
Ziętara 68:29
Toruń
Morris 80:00
McBride 67:01
Cain 66.02
Michel 61:37
Bydgoszcz
Reid 74:14
Międzik 72:30
Stallworth 60:13
Gorzów
Talbot 74:09
Hurt 71:17
Seekamp 60:38
Polkowice
Faulkner 62:25
Lublin
Owczarzak 79:47
Boyd 74:56
Wisła
Ziętara 68:29
Toruń
Morris 80:00
McBride 67:01
Cain 66.02
Michel 61:37
Bydgoszcz
Reid 74:14
Międzik 72:30
Stallworth 60:13
Gorzów
Talbot 74:09
Hurt 71:17
Seekamp 60:38
Polkowice
Faulkner 62:25
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
super cwiercfinaly w tym roku
nigdzie wynik do 0
w trzech parach 5 mecz , po zdjeciach widac ze pelne hale jeszcze jakby PZKosz dobrze to opakowal mozna by zrobic z tych play off dobry produkt marketingowy
co d strony sportowej w Polkowicach raczej planowo jak dla mnie - zaczyna wychodzic chyba dluzsza lawka
w Bydgoszczy myslalem ze Artego jednak to rozstrzygnie na swoja korzysc
w Lublinie podejrzewalem zwyciestwo Wisly ale w wiekszych rozmiarach niz 6 pkt
Zostal jeden mecz wiec wszystko mozliwe - ale emocje: ) brawo
nigdzie wynik do 0
w trzech parach 5 mecz , po zdjeciach widac ze pelne hale jeszcze jakby PZKosz dobrze to opakowal mozna by zrobic z tych play off dobry produkt marketingowy
co d strony sportowej w Polkowicach raczej planowo jak dla mnie - zaczyna wychodzic chyba dluzsza lawka
w Bydgoszczy myslalem ze Artego jednak to rozstrzygnie na swoja korzysc
w Lublinie podejrzewalem zwyciestwo Wisly ale w wiekszych rozmiarach niz 6 pkt
Zostal jeden mecz wiec wszystko mozliwe - ale emocje: ) brawo
- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Mega play-offy. Osobiście nie pamiętam sezonu kiedy już w I rundzie byłyby takie emocje praktycznie we wszystkich parach.
W 5 meczu wszystko może się zdarzyć. Na pewno fakt posiadania wąskiej kadry to utrudnienie dla Lublina czy Gorzowa, bo w 3 dni ciężko się zregenerować, aczkolwiek przynajmniej w przypadku Gorzowa jest ciągle atut własnej hali. Pytanie czy i tym razem będzie on odpowiednią przeciwwagą dla szerokiej ławki Polkowic(najszerszej z całej ósemki zespołów). Zawodzi mnie Ola Pawlak. Myślałem, że będzie ona taką zawodniczką, która w ataku wspomoże Hurt i Talbot, a tu lipa. Rzut za trzy jej ewidentnie nie siedzi, no i wogóle jakoś nie może się wkomponować w nasz zespół.
No ale z ostateczną oceną jeszcze poczekam, a nóż wypali w środę.
W 5 meczu wszystko może się zdarzyć. Na pewno fakt posiadania wąskiej kadry to utrudnienie dla Lublina czy Gorzowa, bo w 3 dni ciężko się zregenerować, aczkolwiek przynajmniej w przypadku Gorzowa jest ciągle atut własnej hali. Pytanie czy i tym razem będzie on odpowiednią przeciwwagą dla szerokiej ławki Polkowic(najszerszej z całej ósemki zespołów). Zawodzi mnie Ola Pawlak. Myślałem, że będzie ona taką zawodniczką, która w ataku wspomoże Hurt i Talbot, a tu lipa. Rzut za trzy jej ewidentnie nie siedzi, no i wogóle jakoś nie może się wkomponować w nasz zespół.
No ale z ostateczną oceną jeszcze poczekam, a nóż wypali w środę.
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
Pawlak jak dla mnie nie pasuje charakterologicznie do zespolu z Gorzowa ktory gra agresywnie z zaangazowaniem
agresja zaangazowanie to raczej nie sa jej atuty ale oczywiscie moze trafic kilka waznych rzutow i zmienic obraz meczu po to ja chyba Maciejewski sprowadzil:)
agresja zaangazowanie to raczej nie sa jej atuty ale oczywiscie moze trafic kilka waznych rzutow i zmienic obraz meczu po to ja chyba Maciejewski sprowadzil:)
Re: BLK - ćwierćfinały play-off (18-29.03.2017)
bart_81 pisze:... a nóż wypali w środę.
Hmmm...., a mnie zawsze wydawało się, że nóż to broń biała ;)
A co do meritum ... nieźle się w tej lidze porobiło, że w pierwszej rundzie play-off gramy piąty, decydujący, mecz z siódmą drużyną sezonu zasadniczego. I pomimo tego, że gramy go u siebie, to doza niepewności jest tak ogromna, że właściwie to nie ma w tym spotkaniu zdecydowanego faworyta.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 129 gości
