Re: Euroliga 2016/2017
Moderatorzy: ann, Ałgaja, bart_81
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Na samym początku drugiej kwarty Orenburg odskoczył na 7 punktów i od tego momentu az do ostatniej syreny mecz wyglądał tak ze my dochodziliśmy na 1-3 punkty, po czym rywalki odskakiwały znów na 7-8, co koniec końców zaowocowało nasza niewielka porażka.
Ogolnie mecz na słabym jak na eurolige poziomie. Obu zespołom nie można odmówić ambicji i bardzo solidnej gry w obronie, ale juz jakości koszykarskiej mocno brakowało. Orenburg wygrał IMO głownie dzięki przewadze siły w strefie podkoszowej. Miał tam kilka zawodniczek w sumie mocno przeciętnych (poza bardzo dobra Cannon i niezła Tikhonenko) ale mocno stających na nogach. I choc w samych statystykach zbiorek tego az tak bardzo nie widać to jednak mieliśmy z nimi olbrzymie problemy,a już w szczególności nasza Niemka. W meczach sparingowych oraz na początku sezonu jej gra wyglądała obiecująco. jest sprawna, szybka, sporo na parkiecie widzi. Ale dzisiejszy mecz strasznie uwidocznił jej słabość i- i to kluczowa na pozycjach 4/5 - brak siły fizycznej. Troche juz chodzę na babskiego kosza ale chyba sobie nie przypominam meczu w którym jedna zawodniczka była tak regularnie "przepychana" pod bronionym koszem przez rywalki jak ona. I to zarówno podczas obrony 1 na 1, jak i podczas walki o zbiorki. Wiem ze po 1 meczu ciężko oceniać, ale niestety wydaje sie ze jednak nie zdarzy sie cud, i nie okaże sie ona zawodniczką mogąca byc atutem w walce euroligowym. Podobnie zresztą jak jeszcze słabsza od niej Antic. A ze i Owczarzak to póki co poziom ligowy, to wychodzi to czego można było oczekiwać - jesli chodzi o pucharu mamy tak naprawie tylko 5 zawodniczek.
Z tej piatki cztery zagrały dzis na niezłym poziomie. Cieszy zwłaszcza postawa Parker, dla ktorej byl to najlepszy mecz w naszych barwach. Udany występ - może najlepszy w euroligowej karierze - zaliczyła tez Magda. Na drugim biegunie dzis Leo. Po świetnym występie w Polkowicach dziś praktycznie nie zaistniała. Faktem jest ze rywalki bardzo dobrze ją kryły, ale troche niepokoi jej strach przed gra po kilku nieudanych zagraniach. Kilka razy zdarzyło sie ze próbowała rozpoczynać akcje jeden na jeden by za chwile stanąć i rozpaczliwie szukać koleżanki do której mogłaby odegrać piłkę.
Minusik zapisuje tez Szewczykowi, zwłaszcza za wprowadzenie Antic z Parker w ostatniej minucie meczu. Nie dość ze rywalki od razu zagrały pod kosz wykorzystując przewagę wzrostu, ot potem Macedonka zagrała bezsensowną akcje pod siebie w ataku. Cokolwiek nasz trener chciał osiągnąć ta zmianą to mu nie wyszlo.
Ten mecz jasno weryfikuje nasze cele w eurolidze. Orenburg to obok Montpellier 2 zespól który przynajmniej na papierze jest w naszym zasięgu. Skoro przegrywamy z nim u siebie to wiadomo ze o awans choćby tylko do pucharu FIBA będzie niezwykle ciezko. Szkoda, choć nie zamierzam robić z tego powodu tragedii. Wiadomo ze w tym sezonie euroliga jest tylko dla nas dodatkiem. Ot, taka kolejna szanse na zobaczenie czołowych drużyn naszego kontynentu, a o tym jaki to bedzie dla nas sezon zadecyduje głownie faza PO w naszej lidze.
PS Duze gratulacje dla Gdyni i jeszcze wieksze dla Ślęzy. Ogrywanie druzyn tureckich zawsze jest powodem do dumy.
Ogolnie mecz na słabym jak na eurolige poziomie. Obu zespołom nie można odmówić ambicji i bardzo solidnej gry w obronie, ale juz jakości koszykarskiej mocno brakowało. Orenburg wygrał IMO głownie dzięki przewadze siły w strefie podkoszowej. Miał tam kilka zawodniczek w sumie mocno przeciętnych (poza bardzo dobra Cannon i niezła Tikhonenko) ale mocno stających na nogach. I choc w samych statystykach zbiorek tego az tak bardzo nie widać to jednak mieliśmy z nimi olbrzymie problemy,a już w szczególności nasza Niemka. W meczach sparingowych oraz na początku sezonu jej gra wyglądała obiecująco. jest sprawna, szybka, sporo na parkiecie widzi. Ale dzisiejszy mecz strasznie uwidocznił jej słabość i- i to kluczowa na pozycjach 4/5 - brak siły fizycznej. Troche juz chodzę na babskiego kosza ale chyba sobie nie przypominam meczu w którym jedna zawodniczka była tak regularnie "przepychana" pod bronionym koszem przez rywalki jak ona. I to zarówno podczas obrony 1 na 1, jak i podczas walki o zbiorki. Wiem ze po 1 meczu ciężko oceniać, ale niestety wydaje sie ze jednak nie zdarzy sie cud, i nie okaże sie ona zawodniczką mogąca byc atutem w walce euroligowym. Podobnie zresztą jak jeszcze słabsza od niej Antic. A ze i Owczarzak to póki co poziom ligowy, to wychodzi to czego można było oczekiwać - jesli chodzi o pucharu mamy tak naprawie tylko 5 zawodniczek.
Z tej piatki cztery zagrały dzis na niezłym poziomie. Cieszy zwłaszcza postawa Parker, dla ktorej byl to najlepszy mecz w naszych barwach. Udany występ - może najlepszy w euroligowej karierze - zaliczyła tez Magda. Na drugim biegunie dzis Leo. Po świetnym występie w Polkowicach dziś praktycznie nie zaistniała. Faktem jest ze rywalki bardzo dobrze ją kryły, ale troche niepokoi jej strach przed gra po kilku nieudanych zagraniach. Kilka razy zdarzyło sie ze próbowała rozpoczynać akcje jeden na jeden by za chwile stanąć i rozpaczliwie szukać koleżanki do której mogłaby odegrać piłkę.
Minusik zapisuje tez Szewczykowi, zwłaszcza za wprowadzenie Antic z Parker w ostatniej minucie meczu. Nie dość ze rywalki od razu zagrały pod kosz wykorzystując przewagę wzrostu, ot potem Macedonka zagrała bezsensowną akcje pod siebie w ataku. Cokolwiek nasz trener chciał osiągnąć ta zmianą to mu nie wyszlo.
Ten mecz jasno weryfikuje nasze cele w eurolidze. Orenburg to obok Montpellier 2 zespól który przynajmniej na papierze jest w naszym zasięgu. Skoro przegrywamy z nim u siebie to wiadomo ze o awans choćby tylko do pucharu FIBA będzie niezwykle ciezko. Szkoda, choć nie zamierzam robić z tego powodu tragedii. Wiadomo ze w tym sezonie euroliga jest tylko dla nas dodatkiem. Ot, taka kolejna szanse na zobaczenie czołowych drużyn naszego kontynentu, a o tym jaki to bedzie dla nas sezon zadecyduje głownie faza PO w naszej lidze.
PS Duze gratulacje dla Gdyni i jeszcze wieksze dla Ślęzy. Ogrywanie druzyn tureckich zawsze jest powodem do dumy.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Nie wnikałem w statystyki, ale chyba Turczynki przyjechały w optymalnym składzie, więc jak one wygrały z Agu to ja nie wiem. Prezentowały poziom trochę lepszy niż Poznań. Drużyny tam niewiele, ot trzy zawodniczki coś potrafiące czyli Ibekwe, Gardner no i grająca sporo na "4" Pop. Starczyło to na parę fajnych akcji, próba krycia na całym boisku w połowie 2 kwarty też nam na chwilę zagotowała głowy, ale potem problemów nie było żadnych, zwłaszcza że Turczynki postanowiły pomóc pudłujac spod samego kosza na potęgę. My sobie za to postrzelalismy z dystansu, Jankoska trafia już nawet z 9m, więc bójta się ;)
Brawa dla Ślęzy, zapewne grupę wygrają a to się chwali mając dwie tureckie ekipy.
Brawa dla Ślęzy, zapewne grupę wygrają a to się chwali mając dwie tureckie ekipy.
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Nasz najbliższy rywal - Salamanka - póki co przeraza. W dwóch meczach straciła jak dotąd tylko 77 pkt. Tydzień temu zatrzymała Montpellier na 34 a dziś Jeki na 43 
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Greebo według mnie trochę za ostro krytykujesz Sonje i Antic. Dużo bardziej nijaka od nich w dniu dzisiejszym była Labuckiene. Wydaje mi się,że to kwestia zmęczenia. Największą burę powinna wg mnie dostać Leo,bo grała dziś fatalnie,jakby się bała piłki. Ogólnie dziś dziewczyny grały bardzo nierówno,od ładnych akcji to totalnej masakry. Celności nadal bardzo brakuje...Szewczyk tez jakby nie miał pomysłu na dzisiejszą grę,coś dziś nie zagrało. Nie wiem skąd ten zachwyt nad Parker,bo grała bardzo przeciętnie,miała kilka zrywów w trakcie gry i to by było na tyle. Zbiórki dziś totalnie leżały,obrona była średnia. Jest nad czym pracować. Na pochwałę zasługuje Ziętara i Reid,one dziś były najsolidniejsze z całej drużyny.
aaaa no i aspekt sędziowski, nie wiem czy kiedykolwiek(nawet w lidze) widziałam taką farsę jak dziś.
aaaa no i aspekt sędziowski, nie wiem czy kiedykolwiek(nawet w lidze) widziałam taką farsę jak dziś.
1963, 1964, 1965, 1966, 1968, 1969, 1970, 1971, 1975, 1976, 1977, 1979, 1980, 1981, 1984, 1985, 1988, 2006, 2007, 2008, 2011, 2012, 2014, 2015, 2016... CDN.
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Greebo pisze:Nasz najbliższy rywal - Salamanka - póki co przeraza. W dwóch meczach straciła jak dotąd tylko 77 pkt. Tydzień temu zatrzymała Montpellier na 34 a dziś Jeki na 43
Dee 0/11 eval -5 mecz życia
Re: Europejskie Puchary 2017/18
em1906 pisze:Greebo według mnie trochę za ostro krytykujesz Sonje i Antic. Dużo bardziej nijaka od nich w dniu dzisiejszym była Labuckiene. Wydaje mi się,że to kwestia zmęczenia. Największą burę powinna wg mnie dostać Leo,bo grała dziś fatalnie,jakby się bała piłki. Ogólnie dziś dziewczyny grały bardzo nierówno,od ładnych akcji to totalnej masakry. Celności nadal bardzo brakuje...Szewczyk tez jakby nie miał pomysłu na dzisiejszą grę,coś dziś nie zagrało. Nie wiem skąd ten zachwyt nad Parker,bo grała bardzo przeciętnie,miała kilka zrywów w trakcie gry i to by było na tyle. Zbiórki dziś totalnie leżały,obrona była średnia. Jest nad czym pracować. Na pochwałę zasługuje Ziętara i Reid,one dziś były najsolidniejsze z całej drużyny.
aaaa no i aspekt sędziowski, nie wiem czy kiedykolwiek(nawet w lidze) widziałam taką farsę jak dziś.
Lepiej byc nijakim niz po prostu słabym. Jesli chodzi o Sonie to drugi mecz w ktorym z rzedu w którym nie stanowi absolutnie żadnej przeszkody dla rywali (1 zbiórka to kpina), dając sie przestawiać i łapiac faul za faulem. A Antic w kolejnym meczu gra często pod siebie, a na dodatek rzuca tak jakby co chwile dostawała piłkę o innym kształcie i wadze.
Leo zagrała fatalnie, o czym zresztą napisałem, ale różnica miedzy nia a Sonią czy Antic jest taka ze on będzie miała mecze słabe o tamte dwie po prostu nie maja umiejętności by grac lepiej,
Nie rozumiem gdzie dostrzegasz moj zachwyt w grze Parker Napisałem ze ciesze sie bo zagrała swoj najlepszy mecz w naszych barwach i to zdanie podtrzymuje. Jak dla mnie właściwie sama pod koszem starała sie walczyć z rywalkami i wychodziło jej to sumarycznie patrząc nie najgorzej. Licze ze pomału bedzie sie rozkręcać bo wątpię bysmy rozważali jej wymianę na kogoś lepszego.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Bardzo przyjemny mecz w Gdyni. Basket grał spokojnie, jakby od niechcenia, a w ataku wszystko było jak należy. Gdy tak grał z Artego, mecz był pod kontrolą, ale w drugiej połowie to się wtedy posypało. Tym razem nie było spektakularnych przestojów w grze, dziewczyny grały jak należy.
Po tym meczu trudno kogoś wyróżnić, bo wszystkie zagrały dobrze, a jak szło to szło. W drugiej połowie w ataku ładnie zagrała Tori Jakoska, w pierwszej podobała mi się Ania Makurat i gra w obronie Aldony, która jak odzyska odwagę w ataku to wróci do tego, co potrafi i powinna grać. Całość spinała Jelena, chyba najlepsza obok Vitoli zawodniczka Basketu. Cieszy też, że młode mogły wejść i chwilę po boisku pobiegać. W Universitesi są trzy zawodniczki, a że żadna nie miała nadzwyczajnego dnia, to też nie miały nic do powiedzenia. Zrobiliśmy mały kroczek w stronę awansu, ale przynajmniej jeszcze trzy zwycięstwa są potrzebne na cztery mecze. Myślę, że jest to realne, choć Ślęza powinna spokojnie wygrać grupę.
Po tym meczu trudno kogoś wyróżnić, bo wszystkie zagrały dobrze, a jak szło to szło. W drugiej połowie w ataku ładnie zagrała Tori Jakoska, w pierwszej podobała mi się Ania Makurat i gra w obronie Aldony, która jak odzyska odwagę w ataku to wróci do tego, co potrafi i powinna grać. Całość spinała Jelena, chyba najlepsza obok Vitoli zawodniczka Basketu. Cieszy też, że młode mogły wejść i chwilę po boisku pobiegać. W Universitesi są trzy zawodniczki, a że żadna nie miała nadzwyczajnego dnia, to też nie miały nic do powiedzenia. Zrobiliśmy mały kroczek w stronę awansu, ale przynajmniej jeszcze trzy zwycięstwa są potrzebne na cztery mecze. Myślę, że jest to realne, choć Ślęza powinna spokojnie wygrać grupę.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Obejrzałem dziś dwa nasze eurolige mecze... Najpierw Wisla-Antic Greinnacher to było wiadomo że to nie euroligi wy poziom i to widać. Pytanie czy Wisła i ich cenie jest w stanie znaleźć kogoś lepszego. Od samego początku było błędem zgłoszenie się do Euroligi. Trzeba było grav w EuroCup I to jest poziom tego zespołu. Dziwią zarzuty niektórych co do obrony. Stracone 63 pkt to dobry wynik. Problemem jest atak i przestrzene rzuty spod kosza i brak decyzji rzutowych kiedy można rzucić co powoduje konsekwencje w postaci szalonych akcji. Często na poziomie Euroligi drugiej szansy nie będzie.
Polkowice-tam to można podsumować dwomasłowami- bez komentarza. Zespół o takim budżecie i takich nazwiskach zawodzi na całej linii. Ale tak to jest jak trener sprowadza sobie żonę do zespołu. Problemem największym moim zdaniem jest brak rozgrywającego myśląc ej najpierw o podaniu. Nadzieja ze może włodarze CCC się zirirntuja(bo na trenera w tej kwestii nie liczę) i wymienia rozgrywająca!!! I wtedy to pojdxue
Polkowice-tam to można podsumować dwomasłowami- bez komentarza. Zespół o takim budżecie i takich nazwiskach zawodzi na całej linii. Ale tak to jest jak trener sprowadza sobie żonę do zespołu. Problemem największym moim zdaniem jest brak rozgrywającego myśląc ej najpierw o podaniu. Nadzieja ze może włodarze CCC się zirirntuja(bo na trenera w tej kwestii nie liczę) i wymienia rozgrywająca!!! I wtedy to pojdxue
Re: Europejskie Puchary 2017/18
tommiiii pisze:Obejrzałem dziś dwa nasze eurolige mecze... Najpierw Wisla-Antic Greinnacher to było wiadomo że to nie euroligi wy poziom i to widać. Pytanie czy Wisła i ich cenie jest w stanie znaleźć kogoś lepszego.
Za pewne nie jest, bo gdyby była to by znalazła kogoś przed sezonem.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."
-
A.R.C.H.I. ball
- Młodzik
- Posty: 853
- Rejestracja: 29 lipca 2010, 10:45
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Ałgaja pisze:tommiiii pisze:Obejrzałem dziś dwa nasze eurolige mecze... Najpierw Wisla-Antic Greinnacher to było wiadomo że to nie euroligi wy poziom i to widać. Pytanie czy Wisła i ich cenie jest w stanie znaleźć kogoś lepszego.
Za pewne nie jest, bo gdyby była to by znalazła kogoś przed sezonem.
Patrzac na gre Greinacher, bardzo przypomina Zurowska. Taka sama postura, podobne parametry i pozycja wydaje mi sie ze rowniez ta sama, gdyz Niemka na centrze to samobojstwo, ktore badz co badz sprawdzic sie moze (ale nie musi) w meczach z dolem tabeli.
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Zobaczymy jak w dalszej części sezonu Niemka będzie sobie radzić z ligową czołówka, bo o ile Justyna nie radziła sobie w Eurolidze, o tyle w kraju już tak, i to ze wszystkimi rywalami.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Europejskie Puchary 2017/18
No i znalazł sie silny na Artego, i to w meczu rozgrywanym w Bydgoszczy. Zwycięstwo Szwedek co prawda niezbyt wysokie (4 pkt), ale pewne. Na 1,5 min przed końcem było jeszcze +12 dla nich.
Przegrał tez Gorzow a spotkanie miało chyba bardzo zbliżony przebieg do wczorajszego meczu Polkowic. Bardzo dobra pierwsza kwarta, dramat w drugiej a potem dosc równa walka ale bez happy endu.
Przegrał tez Gorzow a spotkanie miało chyba bardzo zbliżony przebieg do wczorajszego meczu Polkowic. Bardzo dobra pierwsza kwarta, dramat w drugiej a potem dosc równa walka ale bez happy endu.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Kozak w necie - pizda w świecie!


-
ChrisLbn
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Artego po dość ciężkim boju wygrało na wyjeździe ze Spartakiem 88:81 - do przerwy rosyjska drużyna prowadziła 55:42. Na uwagę zasługuje dorobek O'Neill (32 punkty). Z drugiej strony stara znajoma z poprzedniego sezonu BLK - M. Simmons uzyskała dla rosyjskiej ekipy 10 punktów, czyli powiedzmy sobie raczej bez rewelacji.
Re: Europejskie Puchary 2017/18
Super mecz w Salamance. Szkoda, że bez happy endu. Dziewczyny pod koniec straciły siły. Prowadziły przez 80% meczu. Końcówka jednak już była słaba. Wielka szkoda, że nasza na papierze najlepsza zawodniczka(Parker) w tym meczu bez punktów. Nie wiem czy ma jakiś uraz lub chorobę. Jej punktów brakło. ponadto kilka bezsensownych strat Reid. bardzo dobry mecz Magdy i Giedre. Dziewczynom zapewne pomogła obecność w Salamance pani Prezes. Kolejny mecz na styku. Widać, że brakuje nie wiele. Jak zauważyłem w I połowie mieliśmy 10 zbiórek w ataku i w II połowie nie poprawiliśmy tego wyniku.
Wróć do „Rozgrywki w Europie/ME”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

