GIRO D'ITALIA 2005

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 06 maja 2005, 14:48

Ribeiro nie został dopuszczony do startu w Giro


Portugalski kolarz Nuno Ribeiro z grupy Liberty Seguros nie został dopuszczony do startu w rozpoczynającym się w sobotę wyścigu Giro d'Italia z powodu zbyt wysokiego poziomu hematokrytu we krwi.


Poziom hematokrytu u Ribeiro wynosił 52 procent i o dwa przekroczył dopuszczalny poziom. Może to wskazywać - ale nie musi - na stosowanie dopingu krwi. Według przepisów Międzynarodowej Federacji Kolarskiej (UCI) w takiej sytuacji zawodnik jest automatycznie odsuwany od startów na 15 dni.

Badania lekarskie przed Giro nie są testami antydopingowymi. Mają potwierdzić gotowość kolarzy do udziału w tym wyczerpującym, trzytygodniowym wyścigu. Oprócz Ribeiro pozostałych 197 zawodników zostało dopuszczonych do startu. W tym gronie znajduje się dwóch Polaków - kolega Ribeiro z grupy Liberty Seguros Dariusz Baranowski oraz Sylwester Szmyd (Lampre).
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 06 maja 2005, 14:51

Giro d'Italia: Trasa trudniejsza niż w poprzednich latach


W najbliższą sobotę w Reggio di Calabria na południu Włoch rozpocznie się wyścig kolarski Giro d'Italia.


Kolarze zakończą rywalizację 29 maja tradycyjnie w Mediolanie, gdzie mieści się siedziba współorganizatora i patrona prasowego wyścigu - "La Gazzetta dello Sport".

Trasa jest podzielona na 20 etapów i liczy 3464 kilometry. Komentatorzy oceniają ją jako bardziej wymagającą niż w poprzednich latach. W wysokich górach odbędzie się pięć etapów, a trzy z nich zakończą się trudnymi podjazdami. Najwyższy punkt trasy, gdzie wyznaczono specjalną premię imienia Fausto Coppiego (tzw. Cima Coppi), znajduje się na 14. etapie na przełęczy Stelvio (aż 2758 m npm).

Zaplanowano dwie średniej długości czasówki, po 41,5 km i 31 km, nie licząc prologu, który również będzie miał formułę jazdy indywidualnej na czas.

W sobotę wieczorem w Reggio di Calabria kolarze pokonają prostą długości 1150 metrów w stronę morza. Krótki dystans i płaska trasa oznaczają, że o zwycięstwie zadecydują ułamki sekundy.

W wyścigu wystartują 22 ekipy: 20 z licencją Pro Tour i dwie zaproszone - Panaria i Colombia.

Ekipy, które wystartują w Giro d'Italia:

Pro Tour: Bouygues Telecom, Cofidis, Credit Agricole, Davitamon, Discovery Channel, Domina Vacanze, Euskaltel, Fassa Bortolo, La Francaise des Jeux, Gerolsteiner, Baleares, Lampre, Liberty, Liquigas, Phonak, Quick Step, Rabobank, Saunier Duval, CSC, T- Mobile; grupy zaproszone: Panaria, Colombia.


Najtrudniejsze odcinki:


19 maja, 11. etap
Passo di Cereda (1369 m npm), Forcella Aurine (1299 m), Passo Duran (1601 m), Zoldo Alto (1520 m)

20 maja, 12. etap
Passo San Pellegrino (1918 m)

21 maja, 13. etap
Passo di Costalunga (1745 m), Passo Pordoi (2239 m), Passo di Campolongo (1875 m), Passo delle Erbe (2004 m)

22 maja, 14. etap

Passo dello Stelvio-Cima Coppi (2758 m), Passo del Foscagno (2291 m)

23 maja, 15. etap
Forcola di Livigno (2315 m)

26 maja, 17. etap
Limone Piemonte (1795 m)

28 maja, 19. etap
Colle Sestriere (2034 m), Colle Finestre (2178 m), Sestriere (meta: 2034 m)
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 06 maja 2005, 14:53

a ile kilometrow bedzie mial najdluzszy i najkrotszy etap?
reloaded :]

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 06 maja 2005, 14:54

Szmyd: Startuję w Giro z czystym sumieniem

Jednym z dwóch polskich kolarzy w rozpoczynającym się w sobotę 88. Giro d'Italia będzie Sylwester Szmyd.


Bydgoszczanin pojedzie w barwach ekipy Lampre i będzie pomocnikiem dwóch faworytów wyścigu - Włochów Gilberto Simoniego i ubiegłorocznego zwycięzcy Damiano Cunego.

"Czwarty rok z rzędu jadę w Giro d'Italia. Startuję z czystym sumieniem, bo zrobiłem wszystko, by się do niego dobrze przygotować. Jestem w optymalnej formie i z niecierpliwością czekam na ten najważniejszy dla mnie wyścig w sezonie" - powiedział Szmyd.

Polski kolarz nie wie, który z Włochów - Simoni czy Cunego będzie liderem jego grupy. "Kierownictwo Lampre żadnego nie faworyzuje. Górskie etapy pokażą, który z nich jest silniejszy. Damiano i Gibo czują wsparcie zarówno dyrektorów sportowych jak i nas kolarzy. Pozostała siódemka, w tym ja, będziemy pomagać obu naszym liderom".

Szmyd podkreślił, że Cunego, zeszłoroczny zwycięzca Giro, i Simoni, który wygrywał w 2001 i 2003 roku, przygotowywali się do tegorocznej edycji oddzielnie.

"Mieli zupełnie inne harmonogramy startów. Wczoraj widzieli się po raz pierwszy od wielu miesięcy. Wymienili po jednym zdaniu. Nigdy nie byli wielkimi przyjaciółmi. Pamiętam, jak rok temu Simoni, wtedy jeszcze lider grupy, mówił do Damiano protekcjonalnie: +Młody to, młody tamto+".

Szmyd wyklucza możliwość wygrania w Giro d'Italia czegoś dla siebie. "To w ogóle nie wchodzi w rachubę. Ucieczki nas nie interesują. Jeśli ktoś z pomocników zabierze się do odjazdu, to tylko przypadkiem. Mamy zadania do wykonania nie tylko na górskich etapach, ale i na płaskich: jechać blisko liderów, osłaniać od wiatru, pomóc w razie defektu, podać bidon. Ja będę się włączać głównie na górskich etapach: jechać z liderem jak najdłużej, a potem, gdy lider zaatakuje, odbić w bok i dojechać do mety jak najwolniej, by oszczędzić siły na następne etapy".

Sylwester Szmyd mieszka we Włoszech od ośmiu lat. Od 2001 roku jest kolarzem zawodowym. Debiutował w Giro d'Italia w 2002 roku w barwach Tacconi Sport. W 2003 pomagał na trasie Giro słynnemu Marco Pantaniemu (grupa Mercatone Uno) w jego ostatnim wielkim wyścigu w życiu. Dziewięć miesięcy później Pantani zmarł wskutek przedawkowania narkotyków. W 2004 roku Szmyd był pomocnikiem Cunego i Simoniego (grupa Saeco).

W biogramie Szmyda w rubryce "zwycięstwa w karierze zawodowej" jest puste miejsce. Polski kolarz występuje praktycznie wyłącznie w roli, cenionego wprawdzie, ale tylko pomocnika. Wyjątkiem był Tour de Pologne 2001, w którym jako lider grupy Tacconi Sport zajął szóste miejsce.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 06 maja 2005, 14:58

Włoscy kolarze faworytami Giro

Włoscy kolarze są zdecydowanymi faworytami rozpoczynającego się w sobotę w Reggio di Calabria wyścigu Giro d'Italia. Największe szanse na zwycięstwo eksperci dają zawodnikom grupy Lampre - Damiano Cunego i Gilberto Simoniemu.


W tegorocznym Giro wystartuje dwóch Polaków - Sylwester Szmyd (Lampre) i Dariusz Baranowski (Liberty). Obaj będą pomagać liderom swoich ekip.

Giro po raz pierwszy będzie się odbywać w formule Pro Tour. Dotąd w wyścigu startowało po kilkanaście zespołów włoskich i garstka zagranicznych. W tegorocznej edycji będzie uczestniczyć 20 najlepszych grup z licencją Pro Tour oraz dwie zaproszone (Panaria i Colombia-Selle Italia). Z 22 ekip tylko pięć jest włoskich.

Znacznie ogranicza to liczbę Włochów w peletonie, ale i tak będą oni należeć do faworytów. W zeszłym roku wyścig wygrał niespodziewanie, ale w pełni zasłużenie Cunego, wyprzedzając o ponad dwie minuty Ukraińca Serhija Honczara i swego kolegę z grupy - Gilberto Simoniego. Po drodze młody Włoch wygrał cztery górskie etapy.

Cunego miał pomagać doświadczonemu Simoniemu w odniesieniu trzeciego triumfu w Giro, a tymczasem zepchnął go w cień. Było to powodem niesnasek między nimi i jeszcze na przedostatnim etapie Simoni próbował odebrać różową koszulkę koledze z zespołu. Najwyraźniej był jednak gorzej przygotowany do wyścigu niż w 2001 i 2003 roku.

W zbliżającym się Giro Cunego i Simoni wystartują jako dwaj pełnoprawni liderzy grupy. "Kierownictwo Lampre żadnego nie faworyzuje. Górskie etapy pokażą, który z nich jest silniejszy. Damiano i Gibo czują wparcie zarówno dyrektorów sportowych jak i nas kolarzy. Pozostała siódemka, w tym ja, będziemy pomagać obu naszym liderom" - powiedział Sylwester Szmyd.

Najgroźniejszymi rywalami zawodników Lampre będą ich rodacy: Stefano Garzelli i Paolo Savoldelli, którzy wygrywali już ten wyścig, a także trzeci kolarz zeszłorocznego Tour de France Ivan Basso i lider cyklu Pro Tour Danilo Di Luca.

"Czarnym koniem" może się okazać zwycięzca ostatniego Wyścigu Pokoju Michele Scarponi z grupy Liberty. Nigdzie w tym roku się nie ścigał, trenując intensywnie w górach Sierra Nevada. Jego forma jest niewiadomą, ale wtajemniczeni twierdzą, że będzie bardzo mocny. Scarponiemu ma pomagać Dariusz Baranowski.

Jedni kolarze będą rywalizować w klasyfikacji generalnej, a inni nastawiają się wyłącznie na wygrywanie etapów i na zdobycie cyklamenowej koszulki najlepszego sprintera. Wśród tych drugich główną postacią jest Alessandro Petacchi. W ubiegłym roku dokonał sztuki bez precedensu - odniósł aż dziewięć zwycięstw etapowych. Po II wojnie światowej nikomu nie udało się wygrać tylu etapów nie tylko w Giro, ale także w Tour de France i Vuelta a Espana.

W styczniu, na prezentacji trasy Giro w Mediolanie, Petacchi zapowiedział, że postara się pobić ten rekord: "Jest dziesięć etapów dla sprinterów. Nie mogę więc popełnić żadnego błędu".

Od początku sezonu fenomenalny włoski sprinter imponuje szybkością. Wygrał już 16 razy, i to przeważnie w zawodach najwyższej rangi (Pro Tour). Ostatnie dwa triumfy odniósł kilkanaście dni temu w mocno obsadzonym wyścigu Tour de Romandie.

Kibice nie będą mieli okazji emocjonować się pojedynkami Petacchiego z Mario Cipollinim. Kilkanaście dni temu słynny Super- Mario, rekordzista pod względem liczby wygranych etapów w Giro (aż 42 w latach 1989-2003), niespodziewanie zakończył karierę. Pod jego nieobecność głównymi rywalami Petacchiego będą Australijczycy: Robbie McEwen, Baden Cooke i Stuart O'Grady. Do walki na finiszach płaskich etapów może się włączyć najlepszy niemiecki sprinter Erik Zabel, który w wieku 34 lat zadebiutuje w Giro.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 06 maja 2005, 15:04

Mytek pisze:a ile kilometrow bedzie mial najdluzszy i najkrotszy etap?


Najkrótszy bedzie prolog 1,150km
Najdluzszy bedzie 5 etap i bedzie liczyc 223 km 8)
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 06 maja 2005, 16:13

MARAS pisze:
Mytek pisze:a ile kilometrow bedzie mial najdluzszy i najkrotszy etap?


Najkrótszy bedzie prolog 1,150km
Najdluzszy bedzie 5 etap i bedzie liczyc 223 km 8)



nie za duzo tam jedynek, Maras? a nie 150 jesli juz?
reloaded :]

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 06 maja 2005, 16:27

Nie sądzę, żeby Maras się pomylił, prologi zazwyczaj są bardzo krótkie, choć ten jest wyjątkowo krótki.
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 06 maja 2005, 17:38

no tak, ale z tego co Maras zamiescil wynika ze prolog ma miec tysiąc sto pięćdziesiat km. :shock: wiec chyba raczej mu jakis przecinek przeskoczyl....jesli juz to chyba 150km.
reloaded :]

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 06 maja 2005, 20:46

Widze ze Mytek jestes kompletnie zielony z kolarstwa wiec juz ci tlumacze wszystko. Ja napisalem 1,150km czyli dla kazdego kto choc troche zna sie na kolarstwie wie ze jest to 1 km i 150m
Bzdure palnales z tym 1500km pomysl tyle to ma pól wyscigu wiec juz jedna gafa z twojej strony,a po drugie skoro jest to prolog czyli etap poczatkowy to zazwyczaj liczy kilka góra kilkadziesiat kilometrów i z reguly jest to jazda indywidualna na czas!
Czy wszystko jasne panie Mytku?

Pozdro
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 06 maja 2005, 22:00

MARAS pisze:Widze ze Mytek jestes kompletnie zielony z kolarstwa wiec juz ci tlumacze wszystko. Ja napisalem 1,150km czyli dla kazdego kto choc troche zna sie na kolarstwie wie ze jest to 1 km i 150m
Bzdure palnales z tym 1500km pomysl tyle to ma pól wyscigu wiec juz jedna gafa z twojej strony,a po drugie skoro jest to prolog czyli etap poczatkowy to zazwyczaj liczy kilka góra kilkadziesiat kilometrów i z reguly jest to jazda indywidualna na czas!
Czy wszystko jasne panie Mytku?

Pozdro




napisales "1,150km ". wiec po co tam zero na najmniej znaczacej pozycji? własnie to zero mnie zmyliło. mogles napisac "1150m" lub "1,15km" wtedy bym sie nie pomylil. to zero ktore tam dopisales na koncu jest niepotrzebne 8)
a tak w ogole to nie za krotki ten etap :?: :shock:

dziekuje, panie Marasie!
reloaded :]

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 06 maja 2005, 22:23

Mytek - masz rację, ja też zacząłem się zastanawiać czy aby najkrótszy etap nie ma przeszło tysiąca kilometrów ;) Na usprawiedliwienie Marasa napiszę, że to nie on w ten niefortunny sposób sformułował długość prologu (wydaje mnie się, że najlepiej pisać 1150 metrów po prostu).

Nie wiem, czy była już mapka... jesli nie, to...

Obrazek
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 06 maja 2005, 22:25

Kurde taki etap zrobili a nie inny i sie nie czepiaj mi tu organizatorów Giro! Jesli bedziesz w przyszlosci byc moze organizatorem to zrobisz sobie dystans jaki chcesz! :lol:
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 06 maja 2005, 22:30

MARAS pisze:Kurde taki etap zrobili a nie inny i sie nie czepiaj mi tu organizatorów Giro! Jesli bedziesz w przyszlosci byc moze organizatorem to zrobisz sobie dystans jaki chcesz! :lol:


ee, ja sie nie czepiam. a jak myslicie? kolarze sie napewno nie zamecza na tym prologu? ja bym sie o nich bał: taki dluuugi i wyczerpujacy etap.....
reloaded :]

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 06 maja 2005, 22:32

MARAS pisze:Kurde taki etap zrobili a nie inny i sie nie czepiaj mi tu organizatorów Giro! Jesli bedziesz w przyszlosci byc moze organizatorem to zrobisz sobie dystans jaki chcesz! :lol:

Nie zrozumiałeś... nie chodzi o etap (konkretnie nie etap, ale prolog), ale o sposób podania jego długości... 1,150km to chcesz czy też nie przeszło tysiąc kilometrów :) Mimo tego, że większość jak myślę czytających ten temat orientuje się na tyle w kolarstwie, że wie jakie długie są naogól prologi, to jednak jakiegoś laika może takie sformułowanie wprowadzić w błąd. I tyle... ale widziałem już w necie również takie podanie długości prologu, więc wiem, że nie Ty sam tak napisałeś.

Ps. Jakby co... prolog, czyli najkrótszy tradycyjnie odcinek Giro, ma 1150 metrów... to jakby się ktoś zakręcił ;).

Ps2. Mytek - często nie długość takich odcinków decyduje o dramaturgii. Co prawda ten jest wyjątkowo krótki, co moim zdaniem jednak jest trochę bezsensu, ale na przykład wystarczy, że bedzie padał deszcz... i wiele się może zdarzyć. Pamiętam, jak kiedyś podczas prologu Touru bodajże taka deszczowa pogoda sprawiła, że kolarze padali jak muchy, a jeden z faworytów poważnie się poturbował i szybko potem zakończył wyścig. Jednak był to dłuższy odcinek - myślę, że szkoda, że tu nie będzie przynajmniej tych 5 kilometrów.

Pozdrawiam
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość